Krzemowe, (nie)duże cuda
- Dodano: 4 grudnia 2009
- Wprowadził: OpenHardnet
- Komentarze: 15
Spodobał Ci się ten nius? Zagłosuj, a być może znajdzie się na stronie głównej! Więcej w FAQ. Jeśli ten nius nie powinien znaleźć się na stronie głównej napisz raport dla administracji!
Ma wielkość Palma (PDA), służy za swoisty mózg elektroniczny, robotów tworzonych przez studentów oraz jest stosowany w wysokiej klasy instalacjach artystycznych. Co to takiego?
Mowa o Arduino.
Najciekawszy jest to jaki model biznesowy został przyjęty. Plany tego jednopłytkowego komputera, czy bardzie precyzyjnie mikrokontrolera, są dostępne on-line, każdy, legalnie na podstawie planów Arduino, można np: przeprowadzić naukę elektronik na studiach czy w szkołach średnich o podstawie technicznej. Co było by rozsądnym rozwiązaniem, zastąpienie dawno wysłużonych (choć czasem użytecznych) wszelkiej maści chipów. Ale co z biznesem?
Twórcy, Smart Projects Snc, firmy leżącej w małej włoskiej miejscowości Scarmagno przyjęli, iż jest to najlepsza droga do rozwoju ich urządzenia (udostępnienie źródeł projektu) i tym samym wspierania innowacji. W tym roku sprzedali 60 000 mikrokontrolerów (około 31 USD za sztukę). W roku poprzednim liczba ta wyniosła 34 000.
Interesująca jest także historia powstania kontrolera Arduino, stworzony został przez Interaction Design Institute w mieście Ivrea we Włoszech w 2005 roku. Stało sie tak, ponieważ Profesor Massimo Banzi szukał sposobu na ułatwienie projektowania technologii użytkowej studentom. Aby omówić problem, spotkał się z David Cuartielles, inżynierem, który zawitał z prelekcjami wprost z Malmö University w Szwecji. Po owocnej rozmowie zapadła decyzja o powstaniu mikrokontrolera. Wraz, ze studentami, biegłymi w programowaniu, zabrali się do pracy. Gdy prace zostały ukończone, poprosili pana Martino o wyprodukowanie pierwszych 200 sztuk. Jednak po tym jak IDI w mieście Ivrea zostało rozwiązane, postanowili udostępnić projekt jako projekt Open Source, w obawie, że Arduino, z braku zaplecza w postaci IDI, przestanie być rozwijany.
„Chcieliśmy mieć pewność, iż cokolwiek zrobimy w projekcie, przetrwa on los szkoły” powiedział Banzi.
Dzięki temu, że projekt został publicznie udostępniony każdemu, Leah Buechley, profesor na Massachusetts Institute of Technology, rozwija własny, oparty w części na projekcie Arduino, projekt o nazwie LilyPad, i można go zobaczyć w akcji m.in. w fabryce tworzącej odzież z migającymi LED-ami czy innymi efektami z wykorzystaniem LED-ów.
Ponieważ LilyPad jest tworzony na bazie Arduino, jest również tworzony zgodnie z zasadami Open Source.
Jest to jedne z wielu przykładów, że
idea open source, napędzać może jak i rozwój tak i biznes, zachowując przy tym – zdrowe proporcje.
Więcej informacji: http://online.wsj.com/article/SB10001424...68066.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
15 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ten tekst został wrzucony do jakiegoś google tłumacza czy co? Czytać się nie da.
Ardurino jest stary… Dostępny nawet w Polsce od 2 lat… jedynie cena przeraża na polskim rynku…a
Od zera do bohatera, pierwsze news-y, postaram się o większą płyność, podczas streszczania (de fakto ) było to streszczenie. Także kajam sie nisko, i zakasam rękawy, będzą świeższe i sprostam także waszym gustą
mam nadzieji.
Niestety, ja tłumaczyłem
Co do Arduino, można zawsze wykonać, no ale to już jak ktoś ma czas i troche ambicji czy zacięcia jako amator elektronik
Pozdrawiam!
The Autor.
Arduino to zabawka dla amatorow
Ale w ramach Open Hardware robi sie tez bardziej zaawansowane rzeczy – przyklady na http://ohwr.org.
Trzeba przyznać: news na ciekawy temat. Jednak twoja znajomość języka polskiego: gramatyki i styl jest bardzo niski. Zapewne jesteś młody. Jeśli następne artykuły i komentarze będą na tym poziomie to red. Michuk będzie miał sporo roboty. Jeśli zaś sam możesz to popraw go trochę.
The Autor.
Masz racje, Fakt.
IYHO
IYHO – In Your Humble Opinion.
The Autor.
Jak odpowiadasz, klikaj "Odpowiedz na ten komentarz". Inaczej robi się bałagan.
> Plany tego jednopłytkowego komputera, czy bardzie precyzyjnie mikrokontrolera
Słowo "mikrokontroler" ma precyzyjną definicję i sugeruję autorowi, żeby się z nią zapoznał, bo używa go w sposób nieprawidłowy. Podpowiedź: dotyczy ono układu scalonego.
> własny, oparty w części na projekcie Arduino, projekt o nazwie LilyPad
W oryginale jest: "a stripped-down, washable version of the Arduino called the LilyPad. Autor raczył pominąć dwa wyróżnione słowa, które akurat wyjaśniają czemu LilyPad jest ciekawy.
> "cokolwiek zrobimy w projekcie, przetrwa on los szkoły”
Nieudolna kalka z angielskiego. Raz – przetłumaczone na żywca "whatever", dwa – wyrażenie "przetrwać czyjś los" nie istnieje w języku polskim.
Dalej — jeśli autor już ma aspiracje do dziennikarstwa technicznego, to powienien był się dowiedziec, że Arduino to jest po prostu mikrokontroler z serii AVR ATmega + układ FTDI do interfejsu USB + parę dodatków. Powinien był się również dowiedzieć, że istnieje open source'owe środowisko do programowania mikrokontrolerów AVR, zwane AVR-GCC. Powinien był również zapoznać się ze starszymi inicjatywami open hardware, takimi jak opencores.
Autorowi życzę powodzenia przy kolejnych newsach. Jak na razie jego poziom kwalifikuje go do pracy w dziale internetowym Wybiórczej. Tutaj jednak mamy chyba wyższe wymagania.
oszczedz sobie uwag Wybiorcza-niewybiorcza, chyba nie miejsce na to,
skoro "mamy wyzsze wymagania". poki co poziom kwalifikuje go do szkoly
z zakazem pisania newsow az do ukonczenia 17 lat.
Byc może nie prawidłowy, być może prawidłowy.
Podobnie sprawa się ma z CPU w wolnym tłumaczeniu Jednostka Centralna.
I teraz schody, Dwie populacje (-:
Pierwsza mówi(autentyk ):
Jednostka Centralna, czyli jednostak( traktowane jako obudowa wraz
z kompletną zawartości.) Dzieńcielina Pała, ocena ndst. gdy maiło sie inne zdanie.
Druga populacja:
Jednostak Centralna, czyli de fakto
główne operacje, generalnie najważniejsz rejestry, akumulatory, etc.
Dzieńcielina Pała, ocena ndst. gdy maiło się inne zdanie.
Także co szkoła to obyczaj (-:
Nie mówiąc o polskich urzędach…
Można by zanucić, a póżniej zaśpiewać T.Love " (…), Jest super, jest super, jest super, więc o co ci chodzi? (…)
Amerykanie mają, coś w języku, czego próżno szukać w języku polskim (-:
Ja generalnie przepadam za neologizmami, a nie koniecznie za "prawem morfemów".
Mam aspiracje pozostania człowiekiem dla ludzi. Od takie ludzkie odruchy mam (-:
że tam pomogę, tu podpowiem, na miarę możliwość i lub potrzeb.
Konstruktywna krytyka, to juz osiągnięcie (-:
The Autor.
Piszesz na "haju"?
"ten pan w pudeleczku z bialym proszkiem powiedzial,
ze ten proszek nie uzaleznia.."
ekhm,
ten pan co ci te proszki sprzedał, oszukał cię…
Jak piszesz, to powinieneś wiedzieć o czym.
Ja np. osobiście znam ludzi dla których 'hard drive' to całość zewnętrznej obudowy peceta (!) czyli 'jednostka centralna'.
A cycaty z Mickiewicza, to wie pan, kto czytał ten rąbał.
(BP, MSPANC)