Kategorie:
16

„Z wolnej ręki” raz jeszcze

O powszechnej praktyce zawierania umów w trybie „z wolnej ręki” przez urzędy administracji publicznej pisaliśmy już na łamach OSnews.pl (Z wolnej ręki – „z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze”). Dziś przypominamy ten temat, gdyż zjawisko związania się urzędów z jednym oferentem jest nagminne.

Oto kolejne ogłoszenia o umowach zawartych przez urzędy publiczne w trybie “z wolnej ręki”. Stosując ten tryb, urzędy uzasadniają to faktem, iż tylko jeden wykonawca jest w stanie świadczyć daną usługę. Wynika to jednak nie z “przyczyn obiektywnych”, lecz z faktu, iż urzędy te wcześniej dobrowolnie skazały się na długofalową współpracę z jednym tylko dostawcą.

Oto kilka przykładów: 1 lipca 2010 r. Urząd Miejski we Włocławku ogłosił zamiar zawarcia umowy na Świadczenie usługi asysty technicznej i konserwacji oprogramowania użytkowego Zintegrowanego Systemu Wspomagania Zarządzania Miastem – System OTAGO. Przedmiotem zamówienia jest aktualizacja programów wynikająca ze zmiany przepisów prawnych oraz pomoc telefoniczna i doradztwo w sprawie używania programów. Podobne ogłoszenie opublikowała – również 1 lipca 2010 – Gmina Miejska Głogów. Przedmiotem zamówienia jest Dostawa licencji elektronicznego obiegu dokumentów w ramach projektu pn E Głogów – rozwój usług elektronicznych na rzecz mieszkańców Gminy Miejskiej Głogów współfinansowanego przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013. Priorytet II Rozwój społeczeństwa informacyjnego na Dolnym Śląsku. Działanie 2.2 Rozwój usług elektronicznych. 2 lipca 2010 Miasto Kalisz poinformowało o zamiarze zawarcia umowy, której przedmiotem będzie Aktualizacja i rozbudowa funkcjonalności Systemu Obiegu Dokumentów DDM9000. Zamówienie obejmuje m.in. aktualizację Systemu Obiegu Dokumentów do najnowszej wersji wraz z przeniesieniem danych i konfiguracji, dostosowanie systemu do aktualnie obowiązujących przepisów, integrację systemu z platformą ePUAP, serwerem pocztowym i Biuletynem Informacji Publicznej oraz zwiększenie liczby posiadanych licencji.

Zamawiający powołują się na art. 67 ust.1 pkt.1 lit. a i b ustawy Prawo zamówień publicznych, które brzmią:

Art. 67. (Przesłanki zastosowania trybu)
1. Zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli zachodzi co najmniej jedna z następujących okoliczności:
1) dostawy, usługi lub roboty budowlane mogą być świadczone tylko przez jednego wykonawcę: a) z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze, b) z przyczyn związanych z ochroną praw wyłącznych, wynikających z odrębnych przepisów (…)

W uzasadnieniach wyboru trybu “z wolnej ręki” czytamy za każdym razem, że wykonawca, z którym zawierana jest umowa, jest jedynym podmiotem uprawnionym (w związku z posiadanymi prawami autorskimi) do modyfikacji oprogramowania, co stanowi – jak dodają niektórzy Zamawiający – obiektywną przyczynę techniczną, dla której przedłużona będzie umowa z danym wykonawcą. Szerzej o tych przetargach – w serwisie PPP IT.

O negatywnych aspektach sytuacji, gdy urząd publiczny skazany jest na korzystanie z usług jednego podmiotu nie tylko przy utrzymaniu już istniejącej infrastruktury informatycznej, ale też przy jej rozbudowie (co przecież jest nieuniknione) pisaliśmy już na łamach PPP IT, temat ten pojawił się także w OSnews.

Dlaczego tak wiele urzędów wciąż woli tkwić w vendor lock-in, zamiast zapewnić sobie większą możliwość wyboru usługodawców? Może byliby tańsi, może lepsi? – tego nikt nie sprawdza w sytuacji, gdy usługodawca może być tylko jeden. Rzecz jasna, “z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze”.

Znalezione w serwisie PPP IT. Jest on prowadzony w ramach projektu Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania pt. “Prawidłowe i transparentne przetargi publiczne na narzędzia informatyczne”. Projekt jest realizowany przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych.

Więcej informacji: http://pppit.org.pl/?a=78

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

41 komentarzy

zwiń wątek nbvcxz  7 lipca 2010 o godz. 19:30 #
Gravatar

To zagadnienie powinno być coraz częściej poruszane. Zwłaszcza po wyborach i obietnicach wielkich reform. Po pierwsze urzędy i administracja powinny uświadomić sobie koszty 'pozostawania w potrzasku' zamkniętego oprogramowania (i nie chodzi tu o bezpłatne oprogramowanie – a po prostu o możliwość przejęcia opieki lub rozwoju przez inną firmę, a więc kwestię własności kodu źródłowego). Ta uwaga szczególnie ważna jest w kontekście reformy finansów publicznych. Po drugie społeczeństwo poprzez wybranych przez siebie polityków powinno opowiedzieć się czy wybór zamkniętego oprogramowania, a co gorsze później opipsane 'przetargi z wolnej ręki' powinny być dopuszczalne prawnie, czy też stanowią złamanie prawa ze szkodą dla obywateli. A formalnie niech ocenią to niezawisły NSA.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  7 lipca 2010 o godz. 19:57 #
Gravatar

"Po pierwsze", to WiOO i inni piewcy powinni uswiadomic sobie koszt wyjscia z tego rzekomego "potrzasku". I zastanowic sie, w jaki niby sposob mialby sie zamortyzowac. Mozna by tez porozmawiac z kimkolwiek, kto ma jakies pojecie w temacie, ile kosztuje przetarg i dlaczego zakupy z wolnej reki sa niezbedne.

zwiń wątek thid  7 lipca 2010 o godz. 21:50 #
Gravatar

a czy ty brales kiedys pod uwage jakie problemy i jakie koszta powstana gdy firma u ktorej zamawiaja zostanie np zamknieta?

Zostaniemy z zamknietym oprogramowaniem, zamknietymi formatami, pozbawieni dokumentacji i znajac zycie wydadza 10x wiecej na nowy zamkniety system (patrzac na polske to mamy nawet szanse ze wszystkie dane przepadna bo czasem odnosze wrazenie ze za IT w urzedach odpowiadaja rolnicy i ogrodnicy)

zwiń wątek trasz  7 lipca 2010 o godz. 22:39 #
Gravatar

@thid: A teraz rozejrzyj sie dookola i zastanow, dlaczego twoj scenariusz sie nie sprawdza. (Hint: bo wynika z zalozen, ktore sa spelnione wylacznie w twojej glowie.)

 
zwiń wątek Troll z Bagien  7 lipca 2010 o godz. 23:41 #
Gravatar

'Polske' pisze się wielką literą !!!!

 
zwiń wątek andreq  11 lipca 2010 o godz. 8:48 #
Gravatar

Rozglądanie się dookoła nie jest najlepszym pomysłem.

To co się zamawia wynika z wiedzy i przyzwyczajeń urzędników (a większość myśli, że komputer i windows to to samo, i że internet to program o ikonie w postaci litery "e") przykład: zamawianie komputerów z Windows i Office jako końcówek systemu działającego w przeglądarce internetowej, podczas gdy spokojnie starczyły by terminale z wbudowaną przeglądarką.

Lub z konieczności – no cóż jak kupiliśmy program firmy xxx to zaktualizujemy go w tej firmie, teoretycznie możemy kupić tańszy program firmy yyy ale tej poprzedni eksportuje dane we własnym formacie i będą trudności w migracji, dane trzeba będzie ręcznie przenieść.

W przypadku stosowania, lub wymogu otwartości formatów, z migracją czy to na otwarte czy zamknięte oprogramowanie nie byłoby problemów.

 
 
zwiń wątek yantar  8 lipca 2010 o godz. 0:15 #
Gravatar

I rura przymięknie nam wszystkim, jak wmiesza się w to regulacja KE i zaczną sie pozwy od firm za to, że nie mogą brać udziału w przetargach. Wtedy zobaczymy prawdziwe koszty. Raz zapłacimy w sądach drugi raz kary do UE np. za brak otwartych standardów w dokumentach krążących miedzy urzędem, a petentem.

Już za przeproszeniem jak parę lat temu nasi hodowcy kupowali klatki dla drobiu z ferm z Anglii, to też im się wydawało, że standard klatek, który ma wejść w 2010 to odległy termin. No i teraz sa w czarnej d..e razem kilkoma milionami klatek w których nic nie mogą wyprodukować na rynek UE, a kredyty za nie wciąż spłacają.

Zakupy z wolnej ręki mają być doraźnym sposobem zakupów, a nie normą. Albo wprowadzimy nowe standardy oprogramowania i dokumentacji w urzędach teraz póki jest na to czas, albo zapłacimy za to w przyszłości na różne sposoby.

zwiń wątek jasnieoswiecony  12 lipca 2010 o godz. 7:45 #
Gravatar

@yantar: Polecam lekturę prawa zamówień publicznych.

 
 
zwiń wątek nbvcxz  8 lipca 2010 o godz. 14:13 #
Gravatar

@trasz "po pierwsze" jestem właścicielem niewielkiej firmy i zdaję sobie sprawę z kosztów zakupu i aktualizacji oprogramowania. Co z tym związane mam pojęcie jak gigantyczne są to pieniądze w skali ogólnokrajowej. Po drugie równie dobrze zdaję sobie sprawę z tego co niesie za sobą użytkowanie zamkniętego oprogramowania (jestem 'szczęśliwym' posiadaczem oprogramowania Comarchu). Po trzecie chyba nie rozumiesz pojęcia 'amortyzacja' (z kontekstu bardziej pasuje mi tu zwrot z inwestycji).

zwiń wątek trasz  8 lipca 2010 o godz. 16:41 #
Gravatar

@nbvcxz: Kazde oprogramowanie kosztuje, ameryki nie odkryles. Natomiast wariant, ktory proponuje WiOO jest po pierwsze drozszy (w sensie, za stworzenie nowego, otwartego oprogramowania trzebaby zaplacic nieporownywalnie wiecej niz za kupienie istniejacego), a po drugie kompletnie niepraktyczny, bo sam przetarg kosztuje i trwa. Co do amortyzacji – mozliwe, troche nie moja branza.

 
 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  8 lipca 2010 o godz. 15:19 #
Gravatar

@trasz: może ja się wypowiem. Moje osobiste doświadczenie. Duża zachodnia grupa kapitałowa w wyniku kolejnego przejęcia stała się właścicielem firmy IT realizującej usługi finansowe. Przeliczyli sobie- jako, że większość firmy miała rozwiązanie w miarę jednolite, to zdecydowali się na migrację do systemu jaki realizuje właśnie przejęta spółka. Mimo iż koszty są niebotyczne, a część usług uruchamiana jeszcze na wiosnę po paru latach walki.

Wiesz jaki jest argument? Skoro chcą się unifikować, to lepiej oprzeć się na rozwiązaniu nad jakim mają kontrolę…

Skoro firmy finansowe tak podliczają koszta (a potrafią cie bić o centy i minotoprace), to widocznie coś w tym jest.

Pomijając bzdurę pt. porównywanie firmy do urzędu. Takie koszta są przeliczalne i da się to łatwo udowodnić. Powód- jedna migracja na rozwiązanie wolne spowoduje, że pozostałe instytucje mogą je wykonać o wiele mniejszymi kosztami. Na poziomie jednego wdrożenia wygląda to tragicznie, w skali kraju- niekoniecznie.

PS.

Zaletą komunizmu i systemów zamordycznych jest to, że takie globalne przeniesienie infrastruktury jest legislacyjnie do przepchnięcia jak władza się uprze- w klasycznej demokracji ciężko, albo wcale- bo albo zadziała niechęć aparatu, albo prywata pokaże że nie i już.

zwiń wątek trasz  9 lipca 2010 o godz. 16:01 #
Gravatar

@Tomasz Woźniak: Wiec twoim zdaniem sytuacja, w ktorej firma kupila producenta systemu – z systemem – i chce na niego przemigrowac jest podobne do sytuacji polskiego urzedu, ktory musialby sobie system napisac od nowa. Interesujaca teza. Nie robisz niczego zwiazanego z ekonomia, prawda? ;->

Owszem, koszta sa przeliczalne. W pierwszym przypadku mamy firme, ktora ma juz pelnie praw do systemu. W przypadku urzedu mamy do czynienia z koniecznoscia wydania kupy siana na napisanie go od zera – ktora prawdopodobnie nigdy sie nie zwroci, bo gdyby miala szanse sie zwrocic, to kazda wieksza firma pisalaby sobie oprogramowanie zamiast kupowac je.

 
 
 
zwiń wątek sztaheter  10 lipca 2010 o godz. 14:09 #
Gravatar

"…urzędy i administracja powinny uświadomić sobie koszty.."

1- Od kiedy ktos zarządzający nie swoją kasą przejmuje sie kosztami?

2- Od kiedy są wypełniane jakiekolwiek obietnice wyborcze?

pozdrawiam

 
 
zwiń wątek joker77  7 lipca 2010 o godz. 20:24 #
Gravatar

A czemu transparentny przetarg miałby być lepszy lub tańszy od "vendor lock-in"?

Załóżmy gdybym miał brać udział w takim przetargu, to cena którą chciałbym dostać to taka która złagodziła by ból tego że przez 5 lat nie będę osiągał zysków z tego projektu. Bo inaczej to bez sensu był by udział w takim przetargu – nie łudźmy się pracujemy nie tylko dla wspólnego dobra ale też dla zysku.

Uważam że transparenty przetarg oznacza wyższe koszty – bo prowadzę firmę która pisze program (20%)- a utrzymuje się z serwisów napisanych programów (80%), moje zyski tak wyglądają.

Jeśli nie będę pewny tych 80% dochodu to będę musiał podnieść cenę programu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek patyczak  8 lipca 2010 o godz. 9:53 #
Gravatar

Podobnie będą musiały postąpić inne firmy, i w ten sposób Twoja oferta nadal może być konkurencyjna, a urząd otrzyma program wraz z kodem źródłowym i autorskimi prawami majątkowymi. Takie zamówienia też się zdarzają (choć niestety rzadko).

zwiń wątek Mieszko Kaczmarczyk  8 lipca 2010 o godz. 9:29 #
Gravatar

+1

 
zwiń wątek joker77  8 lipca 2010 o godz. 10:03 #
Gravatar

Ale nie ma na to gwarancji.

Np. duża firma która dostarczyła 20 programów, może dostarczyć 21 w niższej cenie bo wciąż ma zyski z poprzednich 20. Moja oferta odpadnie bo będzie droższa.

Jednym słowem pełna otwartość to w sumie zysk dla firm w postaci – wyższej ceny za dostawę, tylko żaden bank nie udzieli mi kredytu jak mu powiem że po sprzedaży nie zaoferuje obsługi bo jest zbyt droga.

Ostatnio mam przykład firma chce wziąć kredyt (1,5mln), bank każe przygotować biznes plan na najbliższe 12 lat.

W każdym razie pełna otwartość to jakieś rozwiązanie – ale czy na pewno dobre dla własności prywatnej?

Z drugiej strony należy pamiętać o rozdzieleniu prywaty od Państwa, z tym że Państwo zawsze płaci, a prywatny …

 
zwiń wątek trasz  8 lipca 2010 o godz. 15:15 #
Gravatar

@patyczak: Tyle, ze za cos takiego urzad zaplaci wielokrotnie wiecej – i sa nikle szanse, ze kiedykolwiek roznica w cenie sie zwroci, bo oprogramowanie nie jest wieczne i w pewnym momencie pojawi sie potrzeba zastapienia go innym.

 
zwiń wątek Identyfikator Chwilo  10 lipca 2010 o godz. 17:10 #
Gravatar

Gdyby autor miał – w "dodatku" do programu – przekazać jeszcze "autorskie prawa majątkowe", to całkiem naturalnym wydaje mi się pomnożenie (dotychczasowej) ceny przez kilkanaście. Bo po przekazaniu tychże praw nie będzie miał możliwości ani sprzedania go komuś innemu, ani stworzenia – na jego bazie – jakiegoś innego, ale podobnego oprogramowania.

Tego chcecie? Oczywiście: podatnik zapłaci… w końcowym efekcie to właśnie on wszystko płaci.

 
zwiń wątek mikolajs  11 lipca 2010 o godz. 21:09 #
Gravatar

I najprawdopodobniej w przyszłości ta sama firma dostanie kontrakt na rozwój oprogramowania. Nie brałem nigdy udziału w dużym projekcie, ale przy małych programach łatwiej jest dodawać nową funkcjonalność komuś kto napisał ten program.

 
 
zwiń wątek Krzysztof Siewicz  8 lipca 2010 o godz. 13:53 #
Gravatar

Cena nabycia programu wraz z prawem do modyfikacji (serwisowania) może istotnie być wyższa, bo obejmuje więcej praw niż zwykła licencja na korzystanie. Ale producent traci monopol na serwis, co prawdopodobnie doprowadzi do spadku opłat serwisowych. Z punktu widzenia nabywcy żądanie prawa do modyfikacji jest opłacalne, jeżeli jest szansa na konkurencję na rynku serwisowania danego oprogramowania.

Do tego konieczna jest dobra jakość kodu, pełna i prawidłowa dokumentacja – obawiam się, że wielu dostawców mogłoby mieć problem z przygotowaniem takiego produktu.

Wielokrotnie spotkałem się z sytuacjami, w których klient dysponując prawem do modyfikacji systemu i tak zlecał tę modyfikację producentowi lub wręcz zamawiał stworzenie systemu od nowa – m.in. z uwagi na kiepską jakość kodu i dokumentacji, której klient zapomniał się domagać przy odbiorze systemu.

 
 
zwiń wątek lucerek  8 lipca 2010 o godz. 12:28 #
Gravatar

piszący ten artykuł widać nie ma pojęcia o rynku na np. zintegrowane systemy do obsługi adm publicznej. Zadam tylko jedno pytanie? Czy autor artykułu znajdzie mi chociaż jedną firmę na rynku która napisze taki system i odda źródła całego systemu we własność kupującego? Jeżeli tak, to ja bardzo poproszę o informację na temat takiej firmy….

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Krzysztof Siewicz  8 lipca 2010 o godz. 13:40 #
Gravatar

A czy na rynku na "zintegrowane systemy do obsługi adm publicznej" jest jakiś inny nabywca niż administracja publiczna? Co się stanie na tym "rynku", jeżeli adm. publiczna nie będzie kupowała systemów, których producent odmówi oddania "źródeł na własność"?

Zresztą nie chodzi tu o wyzbywanie się praw do systemu – administracji wystarczyłaby licencja z prawem do modyfikacji. A takie udzielane są nie tylko na wolne oprogramowanie.

zwiń wątek lucerek  8 lipca 2010 o godz. 14:19 #
Gravatar

"wystarczyłaby licencja z prawem do modyfikacji" – nie istnieje na polskim rynku firma która sprzedawałaby taki system z takim prawem.

Jedyna możliwość wyjścia z tej patowej sytuacji to przetarg ogłoszony przez MSWiA na opracowanie takiego systemu (ze źródłami) i zmuszenie wszystkich np gmin do korzystania z tego rozwiązania, wyszło by to dużo taniej – a gminy czy miasta mogły by sobie potem w formie przetargów czy też konkursów ofert zatrudniać serwisantów tych systemów

zwiń wątek pdemb  13 lipca 2010 o godz. 16:47 #
Gravatar

Jasne, że istnieje, np. moja. Co ty w bajki wierzysz, że jak coś jest teraz, to tak musi być? Wyobraź sobie, że np. kredyty w bankach z krajów arabskich nie są oprocentowane. I co, nie da się, niewyobrażalne? Jasne, że się da.

 
 
 
 
zwiń wątek M-Z  8 lipca 2010 o godz. 14:24 #
Gravatar

W wielu miejscach "mleko już się wylało". Teraz ważne jest, by w umowach na rozbudowę i serwis znalazły się zapisy o przekazaniu kodów źródłowych.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek perl  11 lipca 2010 o godz. 16:59 #
Gravatar

tak… a świstak siedzi i zawija te kody źródłowe w sreberka,

wiadomo, że jeżeli firma sprzedała rozwiązanie vendor-lock-in, to ona będzie dyktowała warunki zarówno umów serwisowych jaki i umów na rozbudowę, i wątpię, żeby w tej samej cenie przekazała kody źródłowe (tzw. depozyt), nie mówiąc już o prawach autorskich do programu),

większość osób wypowiadających się tutaj kompletnie nie rozumie konsekwencji rozwiązań, które są tu proponowane,

jest wielka różnica między przekazaniem praw autorskich do oprogramowania zamówionego w przetargu, a przetargiem na nabycie licencji na oprogramowanie z prawem do modyfikacji i depozytem kodu źródłowego, a jeszcze czymś innym udostępnienie oprogramowania na wolnej licencji,

przekazanie praw autorskich do programu, powoduje, że firma która wyprodukowała oprogramowanie nie będzie mogła już w żaden sposób wykorzystać tego oprogramowania, np. w innym przetargu dla innego urzędu, co spowoduje olbrzymi koszt takiego oprogramowania,

ponadto przekazanie praw nie uwalnia kodu oprogramowania, jest ono nadal zamknięte tylko po przetargu zamknięte przez urząd,

aby zrealizować wizję wolnych systemów, konieczne byłoby nie tylko przeniesienie praw autorskich, ale również przygotowanie i udostępnienie zamawianego oprogramowania na licencji np. GPL, czy BSD,

sprawa na jakiej licencji to powinno być udostępniane to też temat na esej,

ponadto dla urzędu jak i dla firmy ważna jest cena, mimo że ustawa prawo zamówień publicznych została stworzona dla wspierania konkurencji, a nie dla uzyskiwania najniższej ceny rynkowej, to urząd i firma mają ograniczone budżety i chcą nabyć rozwiązanie za jak najniższą cenę,

urzędy muszą zmierzyć się jeszcze z innym aspektem, który nie został tu poruszony, a mianowicie z naciskami politycznymi, systemu teleinformatyczne są narzucane z góry, i nie ma nawet rozmowy o przetargu z zapisami dopuszczającymi rozwiązanie inne niż zaproponowane przez instytucje zwierzchniej,

inne kwestie dotyczące budżetów, braku możliwości wyspecyfikowania systemu przez pracowników urzędu (np. nie znam informatyków i pracowników urzędu którzy dobrze wyspecyfikowali system księgowo-płacowy), itp. to również tematy na długie rozprawki,

rzeczywiście chyba jedyną możliwością są zmiany odgórne np. przez MSWiA,

ale z przykrością muszę powiedzieć że jak widać po nowelizacji ustawy o informatyzacji podmiotów realizujących zadania publiczne, to MSWiA odchodzi od wolnych standardów na rzecz "większej konkurencyjności" – widać że lobby vendor-lock-in mocno tam działało!

 
 
zwiń wątek Movers NH  9 marca 2011 o godz. 6:05 #
Gravatar

Thanks for taking the time to post this. I look forward to reading more and checking back often.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Leviticus  9 marca 2011 o godz. 15:11 #
Gravatar

Thanks, great post. I enjoyed reading this.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Bottle Caps  13 marca 2011 o godz. 23:41 #
Gravatar

Thanks, great post.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Internet Marketing  18 marca 2011 o godz. 0:04 #
Gravatar

Great content. I found your Blog on Google. Not sure how you got it ranked so high but nice job.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek dubturbo  18 marca 2011 o godz. 5:00 #
 
zwiń wątek magniwork  18 marca 2011 o godz. 8:53 #
Gravatar

Howdy, I just hopped over for your website online via StumbleUpon. No longer one thing I’d usually learn, but I liked your thoughts none the less. Thanks for making something price reading.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Gilberte Chan  22 marca 2011 o godz. 19:23 #
Gravatar

Hi, i think that i saw you visited my site thus i came to “return the favor”.I’m trying to find things to improve my site!I suppose its ok to use some of your ideas!!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Bottle Cap Necklaces  24 marca 2011 o godz. 23:09 #
Gravatar

Thanks, great post.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek hostgator coupon code  2 kwietnia 2011 o godz. 8:26 #
Gravatar

Some really interesting information, well written and loosely user pleasant.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek wp robot discount code  3 kwietnia 2011 o godz. 4:23 #
Gravatar

I like this weblog very much so much fantastic info .

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek fullmovies.com review  6 kwietnia 2011 o godz. 7:20 #
Gravatar

Nothing against the article, but I disagree with a couple of points to some extenct. I’m probably a minority though, lol. Thanks for sharing.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek fullmovies.com review  6 kwietnia 2011 o godz. 20:14 #
Gravatar

@Dan I get your drift on where you were going there. I often think of my past and use it as a means to analyze where I am and where I want to get to. Where I struggel is balancing it all out. How do you guys balance things out?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek metabolic cooking  9 kwietnia 2011 o godz. 18:06 #
Gravatar

I really wanted to type a brief note so as to say thanks to you for those precious hints you are sharing on this site. My extensive internet lookup has at the end been recognized with pleasant concept to talk about with my classmates and friends. I ‘d assume that many of us site visitors are rather lucky to be in a fantastic place with very many perfect professionals with good ideas. I feel somewhat happy to have discovered your entire website page and look forward to so many more excellent times reading here. Thanks a lot once more for all the details.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Tiffiny Bonkowski  7 czerwca 2011 o godz. 10:41 #
Gravatar

Rattling superb visual appeal on this website , I’d rate it 10 10.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia