Kategorie:
22

Wydano pierwszą grywalną wersję 0 A.D.

16 sierpnia Wildfire Games wydał wersję Alfa 1 gry 0 A.D. o nazwie kodowej Argonaut. To pierwsza grywalna wersja w 9-letniej historii powstawania tej gry.

Co nowego przynosi wydanie?

  • Jednostki zachowują się ofensywnie mając w polu widzenia przeciwnika.
  • Zwierzęta otrzymały sztuczną inteligencję (AI) i m. in. uciekają przed atakiem
  • Dodano 2 nowe mapy: Arcadia i Hellenized Egypt
  • wiele innych nowości

Należy dodać, że grywalna jest tylko gra wieloosobowa – gracz komputerowy nie ma jeszcze zaimplementowanego AI.

Nazwa kodowa „Argonaut” została nadana na cześć greckich bohaterów, którzy wraz z Jazonem wyruszyli w poszukiwaniu Złotego Runa. Nazwa pochodzi od ich statku, Argo, którego budowniczym był Argus.

Gra dostępna jest na platformę Linux, Mac oraz Windows.

Więcej informacji: http://wildfiregames.com/0ad/

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

77 komentarzy

zwiń wątek quest  18 sierpnia 2010 o godz. 21:45 #
Gravatar

Na początku trochę zacinał mi się kursor na planszy startowej, ale po paru sekundach ten problem sam ustąpił. Zrobiłem krótką rundę w trybie pojedynczego gracza. GRA JEST REWELACJA! :) i nie ma się czemu dziwić, bo to ulepszona wersja klasyka! (AoE) :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek BigBen  18 sierpnia 2010 o godz. 22:10 #
Gravatar

Narobiłeś mi apetytu tytułem newsa. Myślałem, że wyszła już stabilna wersja z fabułą i całą resztą a to dopiero multiplayer.

W każdym razie dobrze, że projekt się rozwija. Są wśród deweloperów jakieś pomysły na kampanie z fabułą dla jednego gracza?

Rozumiem, że ciężko określić kiedy wyjdzie stabilna wersja, ale są może jakieś plotki na ten temat?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek jarek  18 sierpnia 2010 o godz. 22:27 #
Gravatar

Ale o co chodzi? Kolejne truchlo ze stajni open source aspirujace
do poziomu jakie komercyjne gry mialy 10 lat temu, a ktorym
dzieci – lino beda sie mogly poonanizowac „no ale mam zrodla!”

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek quest  18 sierpnia 2010 o godz. 22:35 #
zwiń wątek jasiu od wideł  18 sierpnia 2010 o godz. 23:28 #
Gravatar

Pewnie właśnie mu jakaś gra sypnęła wyjątkiem albo nie mogła połączyć się z serwerem kontrolującym legalność i musiał dać upust frustracji.

zwiń wątek Plichu  19 sierpnia 2010 o godz. 8:38 #
Gravatar

Mówcie co chcecie ale ja wole sie onanizować przy wydaniu alpha której poziom komercyjne tytuły miały 10 lat temu…

niż onanizować się pisząc komentarze, wymyślając nowe słownictwo które zapewne w namyśle autora powinno znaleźć się w słowniku wyrazów obcych posiadając zapewne coś z pogranicza zoofilii na dysku D ;)

 
zwiń wątek X  20 sierpnia 2010 o godz. 14:10 #
Gravatar

Ta gadka o „10 latach” jest bezzasadna. Patrząc np. na Battle for Wesnoth stwierdzam, że ani 5, ani 10 za 10 lat komercja nie będzie oferowała takich gier. Chodzi o gameplay a nie o poziom wykonania np. grafiki. Komercyjny wydawca zawsze będzie kalkulował nt. rynku i produkt skroi pod typowego konsumenta. Stąd wynika lęk przed wprowadzeniem gry zbyt trudnej, niezrozumiałej itp. Tak przy okazji, to plagą RTS jako gatunku jest niepotrzebne odmóżdzenie. Klikalna sieczka, duże zbliżenie, przerost formy nad treścią i brak…strategii. Ciekawe czy będzie tak i w tym przypadku. Tworzenie ubogich krewnych komercyjnych gier faktycznie nie ma sensu. Trzeba uderzać w nisze, tam gdzie marketoidy nie mają pomysłów.

 
 
 
zwiń wątek Radek  18 sierpnia 2010 o godz. 22:38 #
Gravatar

Gry 10 lat temu często miały grywalność jakiej żadna dzisiejsza gra nie osiągnie.

zwiń wątek sprae  19 sierpnia 2010 o godz. 0:48 #
Gravatar

Za komuny było lepiej

zwiń wątek BigBen  19 sierpnia 2010 o godz. 1:01 #
Gravatar

Coś w tym jest. Jakiś czas temu moi koledzy podniecali się GTA 4 albo Crysisem, które mnie strasznie nudzą. Po względem fabuły już bardziej wciągnął mnie pierwszy Max Payne, który pomimo, iż dzisiaj nie powala grafiką to nie pozwolił mi odrywać się od monitora (człowiek był spragniony dalszego rozwinięcia fabuły). Z nowszych gier wciągnął mnie tylko Wiedźmin.

 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2010 o godz. 9:16 #
Gravatar

Radek ma rację. Obecnie robi się wszystko w pośpiechu. Nie raz nie zwraca się na jakość wydawanego kodu, a na termin. Wdarło się to nawet, przez korporacje/firmy do świata OpenSource(porównaj Ubuntu i Debian).

Spójrz na starsze tytuły. Zazwyczaj miały wszystko: humor, dobrze przemyślaną rozgrywkę, ciekawe zadania, a fabuła niekoniecznie była liniowa.
Obecnie to wszystko działa na zasadzie jakiejś kopiarki. Dochodzi nawet do tego, by nie być oskarżony o kopiowanie cudzych pomysłów reanimuje się starsze gry – kiedyś na osnews był nius o reanimacji dawno porzuconego projektu gry OpenSource. Po dosyć krótkim czasie firmy zaczęły reanimować wiele dawno zapomnianych, zamkniętoźródłowych i komercyjnych gier, wydając ich nowe wersje. Dlaczego firmy wolą kupić prawa do rozwiązań w jakiejś/czyjeś produkcji+fabułę+postacie, zamiast tworzyć wszystko od początku? Jak zwykle chodzi o oszczędność czasu, bo silnik gry nie pasowałby do dzisiejszych realiów.

I jeszcze jedno: wszelkie gatunki, które wymagają wysiłku twórczego upadły. Obecnie nawet gry RPG nie są rysowane, a w 3D – często ich fabuła i system nie jest najlepszy, a dosyć popularne są hack&slash. P&C praktycznie wymarło. Jedynie dzięki Wii miało jakiś swój renesans. Sprawdzają się tylko strzelanki, które jak zwykle dzieją się za czasów jakiejś wojny i zamiast fabuły tworzy się lokacje, które zazwyczaj też mają przypominać coś, co istnieje w rzeczywistości. Nawet, gdy przeczytamy, iż wielka firma wpadła na ciekawą warstwę fabularną, to szybko okazuje się, że przypomina ona coś, co już było wcześniej, jednak tytuł był mniej znany.

Strategie czasu rzeczywistego też nie mają warstwy fabularnej – po prostu jesteśmy wrzucani w wir walki, może jedynie pokaże nam się tekst z krótkim wprowadzeniem do zadania i celami misji.

 
zwiń wątek Beorn  19 sierpnia 2010 o godz. 10:31 #
Gravatar

Obecne gry są krótkie i mało treściwe fabularnie z kilku powodów:
1. Nowe produkcje mają coraz lepszą grafikę oraz animacje, a to wymaga więcej pracy i dłużej trwa. Przy obecnym postępie grę trzeba wydać zanim te rozwiązania techniczne się zestarzeją i tytuł nie będzie miał szans na rynku w starciu z innymi produkcjami.
2. Z powodu pkt. 1, gros pracy idzie w technikalia, a fabuła jest zaniedbywana, gdyż najzwyczajniej nie ma na to czasu i nie jest to opłacalne.
3. Większość rynku gier okupują konsole (znacznie więcej niż PC), a ich użytkownicy są dość specyficzni. Są to ludzie, którzy w większości grają po 1-2 godziny dziennie i jeśli gra jest długa, ma mniejsze szanse się sprzedać (o ile nie należy do hitowej serii), gdyż gracze konsolowi mniej chętnie kupują tytuły, co do których mają podejrzenia, że ich nie ukończą. Dodatkowo, gra w ciągu tej jednej, dwóch godzin musi gracza konsolowego zainteresować na tyle, że będzie chciał do niej wrócić kolejnego dnia, a później zakupić sequel. Z tego powodu obecnie robi się gry, w których jest dużo akcji i których fabuła szybko się rozwija oraz na tyle krótkie, aby konsolowcy je ukończyli zanim się nimi znudzą (czyli w ciągu ok. jednego tygodnia).
Rynek PC dostaje przy okazji, ponieważ większość gier na tę platformę jest portowana z konsol, a producentom nie opłaca się robić specjalnej wersji, bogatszej fabularnie tylko na „piece”. Takie czasy. „Hardcore gaming” powoli umiera, bo żyjemy coraz szybciej i wymagamy coraz ładniejszych i bardziej naturalnie wyglądających gier.

 
zwiń wątek marcinsud  19 sierpnia 2010 o godz. 11:38 #
Gravatar

@sprae za kamuny nie było lepiej po prostu ludzie, którzy tak mówią byli wtedy młodzi.

 
 
zwiń wątek agent_J  19 sierpnia 2010 o godz. 8:29 #
Gravatar

To odpal teraz te gry, pograj parę godzin i opisz wrażenia.

zwiń wątek CeCeron  19 sierpnia 2010 o godz. 17:22 #
Gravatar

Might&Magic VII – nie mogę się oderwać.

Mass Effect nudzi ;)

 
zwiń wątek mith  20 sierpnia 2010 o godz. 15:18 #
Gravatar

Właśnie straciłem kilka wieczorów na The Curse of Monkey Island ;)

 
zwiń wątek rysson  23 sierpnia 2010 o godz. 20:27 #
Gravatar

A ja znowu nie mogę się oderwać od Dungeon Master.

Zresztą to jest fenomen, bo mój 10 letni syn bardziej woli posiedzieć z DosBoksem niż pobawić się w te nowsze „hity” (ostatnio upodobał sobie SimAnt – ktoś pamięta? :) )

Co do nowszych gier (OS) to jego pasją jest WesNoth, ale to już inna klasa…

 
 
 
zwiń wątek Sławek  18 sierpnia 2010 o godz. 22:57 #
Gravatar

1. AoE nadal jest inspiracją nowszych komercyjnych produkcji
2. To jest postęp w świecie OS – to pierwszy RTS, który prezentuje się naprawdę dobrze

zwiń wątek mazdac  18 sierpnia 2010 o godz. 22:22 #
Gravatar

mylisz się akurat RTS jest dużo (wszystko zależy jaki typ rts lubimy, fantasy, historyczny, czy też sci-fi którego jest najwięcej_

zwiń wątek BigBen  19 sierpnia 2010 o godz. 1:37 #
Gravatar

@mazdac możesz podać jakieś konkretne przykłady? (pytam na serio bo chciałbym sobie zagrać w jakiegoś darmowego RTS’a).

 
zwiń wątek Anon  19 sierpnia 2010 o godz. 8:58 #
Gravatar

np. Warzone 2100, Glest

 
zwiń wątek BigBen  19 sierpnia 2010 o godz. 11:30 #
Gravatar

Kiedy mazdac pisał dużo miałem na myśli trochę więcej niż 2. Akurat WarZone znam, ale mi się nie podoba i nie chodzi tu o grafikę.

 
zwiń wątek revcorey  19 sierpnia 2010 o godz. 11:39 #
Gravatar

spring

 
 
 
 
zwiń wątek webnull  18 sierpnia 2010 o godz. 23:10 #
Gravatar

Mi też autor narobił smaka tytułem newsa, już pobieram! :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek RRH  18 sierpnia 2010 o godz. 23:23 #
Gravatar

Skąd wytrzasnąć mniejszy odtwarzacz? Ten wylewa się z treści

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek RRH  18 sierpnia 2010 o godz. 23:35 #
Gravatar

sprawdź zanim napiszesz!

 
 
zwiń wątek peter.  19 sierpnia 2010 o godz. 0:12 #
Gravatar

Ot, ciekawostka. Ja, poważny gracz, wolę zapłacić za dopracowany produkt, szczególnie że masa dobrych gier pod Windows zaczyna się od 10zł.

Akurat gry OS to imo spora pomyłka. Dobra gra musi mieć budżet, ponieważ NIE DA SIĘ dzisiaj zrobić dobrej gry za darmo. A jeśli ktoś ją zrobi, to ceni swoją cieżką pracę i będzie wolał na niej zarobić (look @ XNA/Live & many success stories).

Tej produkcji daleko nawet do starego C&C. Aktualnie pod Windows świętuje triumfy Starcraft 2. Każdy poważny gracz da 170zł za tę grę w d… mając wszystkie darmowe. Bo to jakby tracić czas na oglądanie filmów Uwe Bola, mając do wyboru dzieła Spielberga czy Jacksona.

Krótko mówiąc – gry należą do rozrywki. Moim zdaniem rozrywka musi mieć swoją jakość, inaczej jest nudnym obowiązkiem. Oczywiście mogę się mylić.

Zapewne są ludzie, którym wystarcza hotdog na obiad, zamiast schabowego z młodymi ziemniakami i smaczną surówką. Jasne że hotdog tańszy, ale wybór pozostawiam fanom :D

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek bobycob  19 sierpnia 2010 o godz. 0:23 #
Gravatar

Widać, że z elektronicznymi formami rozrywki nie masz za długo do czynienia.
Są niepozorne gry które stworzone małym kosztem przykuwały miliony ludzi na lata, przykład? proszę:
tetris, blockout, space invaders, a nawet bierki, warcaby, piłka nożna – fakt trzy ostatnie bez pełnego 3D byłby niczym :P

 
zwiń wątek Reddie  19 sierpnia 2010 o godz. 1:54 #
Gravatar

@peter: to, że gracze są gotowi dać 170 pln za grę która nie wnosi nic poza grafiką – która też, jak na dzisiejsze czasy, jest najzupełniej przeciętna – świadczy źle nie o pozostałych grach, tylko o samych graczach.

(nie mówię, ze 0 A.D. wypada lepiej)

zwiń wątek agent_J  19 sierpnia 2010 o godz. 8:33 #
Gravatar

Czemu zakładasz, że grę będzie kupować głównie grupa, która się ślini na widok 10zł (bo będą mieli na SMSy w komUrce, ew. piwo) i zaraz poleci do mamy po kasę ?

 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2010 o godz. 9:24 #
Gravatar

Dokładnie 0.a.d miał być takim klonem Age of Empires. Jednak pod względem graficznym, to jest to najlepiej wyglądająca strategi real time open source i za darmo.

 
zwiń wątek vries  19 sierpnia 2010 o godz. 11:47 #
Gravatar

@Reddie: wydałem 170zł za Starcrafta2. Przy gierce bawię się wyśmienicie.
Fabułą może nie powala, ale jest. Misje są różnorodne. Multi jeszcze nie próbowałem (ale z góry wiem, ze się nie zawiodę). No i można pograć w strzelankę Lost Viking na pseudoatomacie (aluzja powaliła mnie z nóg).

Co do gier Open Source to mam jak najgorsze zdanie. Nie są to może absolutne porażki, ale praktycznie zawsze są gorsze od pierwowzoru (bo chyba wszystko poza średnio udanym Wesnoth jest kopią tytułów zamkniętych).

zwiń wątek Reddie  19 sierpnia 2010 o godz. 13:18 #
Gravatar

@vries: ale w porównaniu do pierwszego Starcrafta dostałeś za te 170 zł coś więcej niż lepszą grafikę i strzelankę na pseudoautomacie, prawda?

 
zwiń wątek vries  19 sierpnia 2010 o godz. 16:19 #
Gravatar

@Reddie: Dostałem bardzo dopracowaną kampanię z systemem nagród. Kampania jest krótsza, ale jakościowo lepsza niż ta z SC1 (budowa misji, drzewa naukowe, kupowanie umiejętności, wynajmowanie najemników, możliwość wyboru misji, rozmowa z postaciami pobocznymi, nagrody motywujące do przechodzenia misji na różne sposoby). Dostałem bardzo ciekawe podejście do tutoriali, czyli „chalange”. System wyzwań uczy cię jak grać dobrze: umiejętnie dobierać jednostki, korzystać z umiejętności i pewnie jeszcze czegoś ;) (wszystkich jeszcze nie próbowałem).
Poza tym kupiłem SC2 nie dlatego, by coś mieć, ale po to by się dobrze bawić. I to zdecydowanie dostałem.

 
zwiń wątek Reddie  19 sierpnia 2010 o godz. 17:06 #
Gravatar

Sam za *craftami nie przepadam, więc nie zrozum mnie źle: według opinii które czytałem, multi w SC2 nie różni się od multi w SC1. Czy uważasz, że lepsza kampania jest warta 170 zł? Osobiście grałem w single SC1 – tu bez fajerwerków – i WC3 – gdzie misje były kalką dobrze znanych schematów ze wszystkich RTS. Jeśli w SC2 jest podobnie to uważam, że jest to obiektywnie („dobra zabawa” to kryterium subiektywne ;) ) marny produkt, chociaż rozumiem że skoro tyle na niego wydałeś to będziesz bronił zakupu :P

 
zwiń wątek vries  19 sierpnia 2010 o godz. 17:51 #
Gravatar

@Reddie: Schematy do pewnej granicy powielane są w każdym gatunku gier. Może zwyczajnie, w przeciwieństwie do mnie, nie lubisz RTS-ów? Co do zakupu, to była to moja najdroższa gra jaką kiedykolwiek kupiłem (trochę tego było, ale większość jest grubo sprzed pięciu lat. Mało mam ostatnio czasu na gry).

 
zwiń wątek X  20 sierpnia 2010 o godz. 14:17 #
Gravatar

Co, Wesnoth „średnio udane”? No bez jaj. Analizuje gameplay i stwierdzam, że srednio udana jest np. cała kultowa seria HoM&M. Tyle bugów w gameplayu, paradoksów, premiowania farta nad IQ. No, ale grafika bardziej dopieszcona, a wiekszość ludzi woli sobie po prostu poklikać zamiast pogłówkowac.

 
zwiń wątek vries  20 sierpnia 2010 o godz. 15:16 #
Gravatar

@X: Wesnoth ma wciąż grafikę z lat 90-tych, to prawda, ale osobiście nie widzę w tym nic złego. Grałem trochę w kampanię i o ile na początku grało mi się całkiem fajnie, to później doszedłem do momentu w którym przekonałem się, że w zły sposób rozwijałem armię i w sumie powinienem cofnąć się jakichś 7 misji i robić je od zera. Tak też zrobiłem, ale parę misji dalej znów doznałem analogicznego wrażenia i już mi się nie chciało. Głównie to mnie zniechęca w tej grze. Za HoM&M przepadam średnio, wolę Disciples i stareńkie Warlords (na którym zresztą Wesnoth ponoć bazował).

 
 
 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  19 sierpnia 2010 o godz. 7:29 #
Gravatar

@peter: i tak, i nie. Współczesne tytuły maja wielkie budżety, bo gracze przyzwyczaili się do ‘superprodukcji’. Masy filmów, efektów i silnie dopracowanych animacji w grze. To są twoje koszty… Fabuła? Kto się teraz nią przejmuje w szczycie świetności pokolenia kopiuj-wklej.

Ale teoretycznie dobra gra powinna przyciągać właśnie fabułą. Pamiętam, ze w Heroes IV grałem w kampanie nekromantów, tylko dlatego że przyciągnęła mnie opowieść. DoW- podobnie, przy czym kolejne DoW grałem już nie zwracając uwagi na to co się w kampanii dzieje (zwłaszcza, że po dodatku WA zrezygnowali z kampanii jako takiej).

Wracając do tematu- da się zrobić taką gierkę. Przykład samego Wesnoth powinien być odpowiedzią. Problemem są oczywiście ludzie kierujący projektem- przy braku inspiracji i pasji- to nie będzie miało szans, niemniej zarówno scenariusze jak i animacje postaci mogą robić (i tworzą) wolontariusze. Czego więcej potrzeba tytułowi? Grafiki i wydajnego silnika- przykłady z odgrzanych kotletów Q2/Q3 raczej ponownie dają podstawy do tezy, że można.

Czyli? Ano na dwoje babka wróżyła- ja mocno im kibicuję. Zadanie ambitne i dość ciężkie- ale środowisko dawało radę i w takich, jak i pokazywało że nie daje rady w znacznie prostszych.

 
zwiń wątek Plichu  19 sierpnia 2010 o godz. 8:42 #
Gravatar

Stary ile ty fakultetów zrobiłeś że tak mądrze prawisz oświeć mnie:)

 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2010 o godz. 9:21 #
Gravatar

Patrz na Wesnoth i Freeciv. Są to dwie udane gry, choć ta druga ma problemy techniczne. Wesnoth ma „nowatorskie” podejście: to taki panzer general, jednak w świecie fantazy, a do tego jednostki możemy rekrutować zazwyczaj tylko w twierdzy, które występują po jednej dla każdej stron konfliktu. Jednostki awansują(każda jednostka), a my nic nie musimy budować.

W dodatku ogromna ilość modów.

zwiń wątek AdamK  19 sierpnia 2010 o godz. 15:38 #
Gravatar

Jakie problemy techniczne ma FreeCiv?

zwiń wątek Sławek  20 sierpnia 2010 o godz. 7:43 #
Gravatar

Po wydaniu stabilnych wersji łatają jeszcze sporo błędów, również niekiedy z game save-ami. Gra ma mnóstwo kodu, którego obecnie mało kto rozumie i jest on sukcesywnie przepisywany wraz z koniecznością dodania nowych funkcji. Gra jest rewolucyjna, część piąta Cywilizacji w sporym stopniu bazuje na rozwiązaniach z Freeciv, mimo wszystko te rozwiązania są już dosyć leciwe, wprowadzone bardzo dawno temu, a obecnie projektowi przyświeca jedynie cel upodobnienia się do Cywilizacji. Pewne wartości są wpisane na sztywno i trudno je ustawiać z jakiegokolwiek poziomu. Problemy z formatem zestawów reguł(praktycznie uniemożliwia pisanie nowych scenariuszy). Można wymieniać. Wesnoth przy tym to wzór do naśladowania.

 
 
 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2010 o godz. 9:23 #
Gravatar

Zrozum, że nie wszyscy mają te same preferencje. Jeżeli ktoś twierdzi, że ma takie preferencje, bo wszyscy takie mają, to tak naprawdę jeszcze nie dorósł do dokonywania wyborów.

 
zwiń wątek el.pescado  20 sierpnia 2010 o godz. 9:48 #
Gravatar

No właśnie! Kto będzie tracił czas na Uwe Bolla skoro może zobaczyć „Martwicę Mózgu” Petera Jacksona;)

 
zwiń wątek szarpaj  20 sierpnia 2010 o godz. 10:00 #
Gravatar

Bo to jakby tracić czas na oglądanie filmów Uwe Bola, mając do wyboru dzieła (…) Jacksona.

A widziałeś kiedyś „Bad Taste” albo „Martwice mózgu”? d:

 
 
zwiń wątek marines  19 sierpnia 2010 o godz. 1:17 #
Gravatar

Nie słyszałem wcześniej o tej grze, ale wygląda wspaniale. Szkoda, że daleko jeszcze do finalnego produktu. W każdym razie trzymam kciuki za autorów.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek marcinsud  19 sierpnia 2010 o godz. 11:31 #
Gravatar

Kiedyś gry zapewniały rozrywkę dzięki jakiemuś zmuszeniu człowieka do wysiłku umysłowego, dzisiaj to się ludzie cieszą jak dostana 7 h akcji z przewidywalną fabułą lub jej brakiem. Konsument ma płacić szybko skończyć kupić następne itd. To samo tyczy się filmów taki Avatar nie reprezentuje sobą niczego, ba nawet fabułę ma zerżniętą, ale ludziom się podobał bo była akcja i efekty. Nic nad czym musiałby człowiek męczyć swoje półkule.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek sadi  19 sierpnia 2010 o godz. 18:10 #
Gravatar

Jechanie po Avatarze jest chyba w modzie. Zgodzę się, że nie jest to wybitne dzieło, ale jednocześnie moim zdaniem lepsze, niż 90% filmów jakie powstają.

zwiń wątek marcinsud  19 sierpnia 2010 o godz. 20:51 #
Gravatar

Nie wiem czy jechanie po avatarze jest w modzie, większości filmów nie oglądam, ale sa takie które ogladam i są wiele lepsze. Nie mówiąc już o klasykach kina jak „bullit”, „znikający punkt”, „easy rider” czy nie tak stary „prawdziwa historia”. Nie wiem może lubie filmy, które coś ze sobą niosą i dlatego Avatar którego widziałem w gorszej grafice już w 95 roku pod nazwą Pocahontas do mnie nie trafił. Z polskiego kina lubię filmy Koterskiego i Psy.

 
 
 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2010 o godz. 12:08 #
Gravatar

Gra mi się nie spodobała. Zwykły klon AoE.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek konski_pytong  19 sierpnia 2010 o godz. 12:10 #
Gravatar

Zanim wyjdzie, wszystkim się znudzi – fenomen gier OS.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek ąśźć  19 sierpnia 2010 o godz. 13:21 #
Gravatar

To zupełnie jak ty.

 
zwiń wątek TheBlackMan  19 sierpnia 2010 o godz. 14:06 #
Gravatar

@konski_pytong

Co ty nie powiesz ?

Jakoś nie widzę żeby nudziło się komuś Battle For Wesnoth czy OpenTTD. Liczba graczy powoli, ale konsekwentnie rośnie.

zwiń wątek konski_pytong  19 sierpnia 2010 o godz. 21:17 #
Gravatar

Mi tam OpenTTD znudziło się szybciej niż cokolwiek innego.. ile można budowac wyspy i wysylac samolty. ew transporotowac surowce do fabryk..

zwiń wątek Tomasz Woźniak  20 sierpnia 2010 o godz. 7:22 #
Gravatar

@konski_pytong: jeszcze nikt nie napisał gry, która absolutnie jest super dla każdego. Patrząc na War on Pacific też się zastanawiałem co ludzie widzą wpatrzeni w te prostokąciki reprezentujące bataliony- a są gracze co prowadzą kampanie w necie latami całymi.
Jak widać każdy lubi co innego.

Z czystej ciekawości- a jakie gry preferujesz?

 
zwiń wątek konski_pytong  20 sierpnia 2010 o godz. 10:09 #
Gravatar

Strategie, ale OTTD znudziło się szybciej niż się spodziewałem raptem po 3-4 dniach. Po dwóch pierwszy wszystko ok, ale potem nuda nuda nuda.. nawet wykonywanie wszystkiego estetycznie, zakładanie własnych miast czy gra po sieci – nudzi się prędzej lub później. Na usprawiedliwienie mogę dodać, że to samo miałem z Anno (która, graficznie i grywalnie jest super to nudzi się zbyt prędko). Jedynie do AoE II i III chetnie powracam nawet po latach, jak i serii GTA czy JA2..

 
 
 
 
zwiń wątek Schlussarz  19 sierpnia 2010 o godz. 16:32 #
Gravatar

Nadzwyczaj dobra produkcja. Jeżeli już na tak wczesnym etapie jest wystarczająco grywalna, by przyciągnąć przed ekran na dobre kilka godzin, to przyszłość maluje się w jasnych barwach. BTW – ciekawym jest, że pomimo iż jest to wersja Alpha 1, to grę zainstalować można wprost z zewnętrznego repozytorium. Żyć nie umierać. Tylko patrzeć jak zmienia się z wersji na wersję. I grać!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Otaq  19 sierpnia 2010 o godz. 17:06 #
Gravatar

To pierwsza grywalna wersja w 9-letniej historii powstawania tej gry.

Do wersji finalnej dorzucą jeszcze Duke Nukem Forever :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek wicio  19 sierpnia 2010 o godz. 18:32 #
Gravatar

Witam
Czytając wypowiedzi poprzedników dotyczących fabuły, czasu efektywnej zabawy zapraszam do zapoznania się z takimi tytułami jak „Fontier: First Encounters”. Fenomenem tej gry jest jej grywalność przy małej „wadze” – obowiązkowa pozycja dla lubiących klasykę.
A dla zainteresowanych fenomenem gry, ale z grafiką na poziomie obecnych lat zapraszam do EVE ONLINE.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek mmm  19 sierpnia 2010 o godz. 18:35 #
Gravatar

Jak ktoś chce zobaczyć OS grę ze świetną grafiką i jeszcze lepszą fabułą, to polecam Freespace2

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Memphis  19 sierpnia 2010 o godz. 19:03 #
Gravatar

Różnica jest taka, że Freespace 2 było stworzone i wydane jako zamknięty, komercyjny projekt, dopiero kilka lat później udostępniono kod silnika gry. Dlatego nie można tego porównywać w żaden sposób z 0 A.D.

zwiń wątek marcinsud  19 sierpnia 2010 o godz. 20:55 #
Gravatar

no tak o silnik mniej do roboty, ale resztę jednak ktos musiał zrobić.

zwiń wątek Memphis  20 sierpnia 2010 o godz. 0:26 #
Gravatar

Żeby sobie pograć w otwartego Freespace’a i tak potrzeba płyty z oryginalnym, zamkniętym wydaniem więc w przypadku pierwotnej gry ta „reszta” nie jest aż tak imponująca. Zaliczają się do niej ulepszenia wprowadzone do silnika (i między innymi support dla Linuksa i Mac OS X), dodatkowe kampanie i mody.

Sam kod został uwolniony z tego względu, że firma Volition która napisała Freespace została wykupiona przez THQ, jednak prawa do gry były w posiadaniu Interplay. Stąd, nie mogąc już rozwijać gry, Volition udostępniała kod na otwartej licencji z zastrzeżeniem, że może być wykorzystywany jedynie niekomercyjnie (informacja z Wikipedii).

Nie mówię, że coś z tym nie tak, jednak w żadnym wypadku nie można porównywać tej gry z grami pisanymi od zera jako otwarte projekty (przynajmniej w kontekście toczącej się w komentarzach dyskusji) czy podawać za przykład dla sukcesu tego modelu.

 
zwiń wątek el.pescado  20 sierpnia 2010 o godz. 10:24 #
Gravatar

Volition udostępniała kod na otwartej licencji z zastrzeżeniem, że może być wykorzystywany jedynie niekomercyjnie

Otwarta licencja wyklucza takie zastrzeżenie.

 
zwiń wątek Memphis  21 sierpnia 2010 o godz. 0:41 #
Gravatar

Nie, wolna (jak u Stallmana) licencja wyklucza takie zastrzeżenie, dlatego to nie jest wolne oprogramowanie. Otwarta licencja oznacza tu tyle, że kod źródłowy jest otwarty.

 
 
zwiń wątek Sławek  20 sierpnia 2010 o godz. 7:35 #
Gravatar

O A.D przechodziło przez ten sam proces. Jedynie nie miało być komercyjne.

zwiń wątek Memphis  20 sierpnia 2010 o godz. 7:43 #
Gravatar

No i teraz wszystko jasne…

 
 
 
 
zwiń wątek remedium  19 sierpnia 2010 o godz. 21:28 #
Gravatar

Zdarzyło mi się kilkanaście lat temu zetknąć z wytworem zwanym komputerem i grami wszelkiej maści tworzonymi na tegoż. Niejedną noc i niejeden dzień poświęciłem na zmagania z nimi (zarówno komputerem jak i grami). I jakoś teraz dobrowolnie bym tego nie powtórzył. Zmagania z wyjątkowo oporną pikselozą niejednokrotnie doprowadzały do szewskiej pasji, ale co tam: ja nie przejdę?
Nie będę zawzięcie dowodził że kiedyś gry były lepsze, bo miały wciągającą fabułę itp itd… bo to nieprawda jest. Czas poświęcany na ich pokonanie wynikał zapewne z kiepskiego sprzętu i jego możliwości. Wielu rzeczy nie dało się pokonać inaczej niż metodą prób i błędów, aż w końcu udało się trafić między te dwa nieszczęsne piksele i przejść do następnego etapu.
I choć miło wspominam czasy kiedy się to działo, to bardzo daleko mi do zachwytu nad tymi grami. Główną zaletą tych gier był fakt że były. I nie było lepszych. Nawet dziesięć lat temu trudno byłoby komukolwiek odciągnąć mnie od choćby jednej kolejnej kampanii w Warcrafta czy Settlersów. Tylko teraz wolę je w znacznie lepszej, ulepszonej, rozwiniętej formie.

Więc błagam, piewcy zamierzchłych świetlanych czasów gamingu – dajcie sobie siana bo bzdury głosicie… Który z was ostatnio poświęcił wieczór na Tetrisa lub 15 plansz Boulder Dasha czy choćby Wolfensteina? Czy może akurat na jakimś portalu o grach zajeżdżaliście jakąś komercyjną produkcję niskobudżetową za jej żałosny poziom graficzny i wtórność scenariusza? Czy może te same kryteria nie mają zastosowania do produkcji OS?
Nie oszukujmy się, są one niestety mocno w tyle za aktualnymi produkcjami. I przy takim tempie rozwoju to niedługo albo im zabraknie platformy albo graczy…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek norbert_ramzes  19 sierpnia 2010 o godz. 22:34 #
Gravatar

Z większością tego się zgodzę, ale:

Który z was ostatnio poświęcił wieczór na Tetrisa lub 15 plansz Boulder Dasha czy choćby Wolfensteina?

Tetris to obecnie niekoniecznie (chociaż zdarzają się ciężkie wypadki…) ale te pozostałe to jak najbardziej i znam parę osób co tak samo.

Czy może te same kryteria nie mają zastosowania do produkcji OS?
Nie oszukujmy się, są one niestety mocno w tyle za aktualnymi produkcjami. I przy takim tempie rozwoju to niedługo albo im zabraknie platformy albo graczy…

Ta… a niektóre gry OS/niskobudżetowe tak wciągają, że swego czasu miałem 20 stałych klientów na serwerze a reszta się dobijała ale limit był 20 (według logów). Tak samo warzone2100, co wyjdzie nowa wersja to znikam na ładny tydzień i nie ma mnie dla świata…

 
zwiń wątek RRH  19 sierpnia 2010 o godz. 22:44 #
Gravatar

Zmagania z wyjątkowo oporną pikselozą niejednokrotnie doprowadzały do szewskiej pasji, ale co tam: ja nie przejdę?

Eee… nie wierzę. Ja o mało co w pory nie sikałem jak zobaczyłem zajebistą grafikę w Grand Turismo na Playstation. Heh, to już 12 lat!
Wszystkie gry z tamtego okresu miały wspaniałą grafikę (dobre tytuły) i nie było mowy o pikselozie.
Właśnie o pikselozie powinna powstać jakaś książka. Dostrzegamy ją bowiem wraz z upływem lat. Nie wiem czy oczy nie te czy cuś. Hehe. Serio, zawsze mnie to zastanawiało. :D

zwiń wątek BigBen  19 sierpnia 2010 o godz. 23:47 #
Gravatar

Książki jeszcze nie ma, ale powstał krótki film poświęcony pikselom: http://tinyurl.com/32rldy3

 
 
zwiń wątek Sławek  20 sierpnia 2010 o godz. 7:37 #
Gravatar

Mini boulder dash, to akurat gra logiczno zręcznościowa. I tak… Można uzależnić szanse wygrania od ścięścia(tzn. mają one główny wpływ).

 
zwiń wątek szarpaj  20 sierpnia 2010 o godz. 10:30 #
Gravatar

Który z was ostatnio poświęcił wieczór na Tetrisa lub 15 plansz Boulder Dasha czy choćby Wolfensteina?

Cześć. Jestem Tomek. Od czasu do czasu gram w netrisa multiplayer (o zgrozo, w czystej konsoli). I’m so `80s. ):

 
 
zwiń wątek 486  19 sierpnia 2010 o godz. 23:04 #
Gravatar

A ja nadal czasem pogram sobie w Duke Nukem i pamiętam jak pierwszy raz grałem w nią na 486 80 turbo bez dźwięku bo nie było mnie stać na SB.
Dispel jest do tej pory najlepszą grą w jaką grałem.
A co do obecnych produkcji gier to równie dobrze można obejrzeć sobie film akcji.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek krzabr  22 sierpnia 2010 o godz. 12:55 #
Gravatar

No ciekawie wygląda ten otwartoźródłowy RTS nic tylko gierzyć :D

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Pauper  24 sierpnia 2010 o godz. 14:26 #
Gravatar

Klasyka rulez!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia