World Of Goo 90% graczy używa nielegalnej kopii – czy przez brak DRM?
- Dodano: 19 lutego 2009
- Wprowadził: szczerydobolu
- Komentarze: 70
Wbrew opiniom niektórych osób wydawanie gier bez DRM nie obniża poziomu piractwa.
A może wręcz przeciwnie. Ron Carmel z firmy 2dBoy – producenta przeboju World Of Goo – ogłosił że 90% graczy używa nielegalnych kopii gry.
Czy spowodowane jest brakiem DRM? Może tak może nie. Faktem jednak jest że z takim poziomem piractwa rynek gier na PC długo nie pociągnie.
Warto dodać że World Of Goo jest najchętniej ściąganą grą na konsolę Wii.
Więcej informacji: http://kotaku.com/5085915/90-of-world-of...re-pirated
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
70 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Aby to twierdzenie było prawdziwe należałoby udowodnić, że poziom piractwa w grach posiadających DRM jest równy lub niższy niż 90%.
Nieznany jest też sposób zebrania informacji, co samą wiadomość czyni, delikatnie mówiąc, mało wiarygodną.
I z punktu widzenia twórców – że ilość sprzedanych gier się zmniejszyła. Bo to jest drugi argument wysuwany przeciw DRM.
PS. Np. ja kupiłem grę m. innymi dlatego że jest bez DRM. Gdyby była z to pewnie w ogóle bym nie grał w nią.
Thar – sposób jest jak najbardziej znany, wystarczy poszperać.
Z blogu developerów: Link
Moim zdaniem w przypadku gier 10% to dość dobry wynik.
News świeżynka.
By Stuart Houghton, 4:20 PM on Thu Nov 13 2008
Lol. Gra jest piracona dlatego, że jest bez drm? LOL. Brak mi słów po prostu…
No dobra, poświęcę się…
Ten news nie jest newsem to pierwsza rzecz, bo to info stare jak świat jest. To jest informacja po tym wielkim szumie o tej grze. Nic więc dziwnego, że takie były statystyki. Był wielki szum, o grze, o której nikt nic nie słyszał, wszyscy chcieli sprawdzić co to jest, a nikt w ślepo przecież nie kupi. Na pewno teraz sytuacja się zmieniła.
Do tego nie ma multiplayera więc, po co kupować jak można to mieć za darmo niczego nie tracąc?
Mówienie, że to wina braku drm jest czystem idiotyzmem na który brak słów. DRM nigdy nikomu nie zwiększył sprzedaży. Warto byłoby wspomnieć, że wiele ludzi pytało o drm i gdyby był pewnie by tej gry nie kupili (patrz Spore).
Co do sposobu zbierania informacji to zliczane były połączenia z serwem przy World of Goo corp.
Wspaniale. Czyli jak raz ściągnałem rpm a drugi raz tgz (a gdybym kupił wcześniej to bym miał ściągnięte exe) to 1 spiraciłem
Niby to dlaczego?
Chyba nie zrozumiałeś…
http://2dboy.com/2008/11/13/90/
a co z demo? przecież to nie kupiona wersja a łączy się z goo corp
A ja mam oryginał
i się cieszę
a ja nie mam nawet żadnej konsoli i też się cieszę
Też nie mam
Mam wersję na PC – Windows
A ja mam konsole a Goo mam linuxowe
to na moim wii jest zaimplementowane DRM?
Nie mam Wii, ale widziałem, że na giełdzie przerabiają Wii aby odtwarzało kopie zapasowe gier… czyli chyba tak.
World Of Goo nie zostało wydane na płycie w wersji Wii. Możesz je ściągnąć tylko i wyłączonie przez kanał Wiiware.
News stary – fakt. Ale dziwne że się nie pojawił na portalach przeciwnych DRM. Pewnie nie pasuje do ideologii no nie?
Wii ma wbudowane zabezpieczenia regionalne. Do tego dochodzi wycofanie obsługi MPEG-a kiedyś na rzecz AAC. Wii oczywiście ma DRM(choć Nintendo zastrzegało się, że tego nie zrobi). Nie oznacza to jednak, że nie można z tego powodu na nim pograć. Po prostu DRM na konsole sprawia mniej problemów, gdyż platforma docelowa produkcji jest lepiej znana, a producent konsol troszczy się, by wszystko działało.
Oczywiście i to na dodatek błędnie, przynajmniej do wersji 3.2 SystemMenu, poszukaj sobie o sposobie podpisywania TRUCHA. W 3.3 trucha już nie działa, ale dalej są błędy w implementacji i Twitlight Hack działa, w 3.4 zresztą również.
Generalnie Nintendo bardzo dobrze przemyślało cały system zabezpieczeń (który można przyrównać do DRM), ale bardzo kiepsko to zaimplementowało – polecam wykład Marcan'a i Bushing'a na 25C3.
Ja byłem w Empicu i nie widziałem World of Goo z instalką na Linuksa, więc niech się nie dziwią, że mam tę grę z innego źródła ;D Jak ceny gier spadną i dostępność będzie lepsza to piractwo się zmniejszy.
Brak słów… !$&^%#*@% jesteś i tyle, a tłumaczysz się takimi głupotami.
Wersję dla Linuksa możesz ściągnąć podając klucz od zakupionej wersji Windowsowej. Czy coś w tym guście.
jesteś pewien?
bo tam gdzieś jest napisane, że właśnie jak ktoś kupił z innego źródła windowsową to już nie dostanie od nich linuksowej.
Zerknijcie jeszcze tu:
http://2dboy.com/2009/02/12/world-of-goo-linux-ve…
"More copies of the game were sold via our website on the day the Linux version released than any other day. This day beat the previous record by 40%. There is a market for Linux games after all
"
Nie do końca na temat… ale jest to jednak ciekawa informacja.
a mnie bardziej zainteresowało to zdanie
Czyli zatwierdzony standard najmniej popularny? Sam demko ściagnąłem w tar.gz choć w systemie panuje deb, ale że wersja amd64 systemu, to sobie rozpakowałem na pulpicie i odpalam dwuklikiem.
heh, ja ściągnąłem demo we wszystkich trzech typach
Mam u siebie archa -tar.gz i opiekuje się jeszcze cudzymi opensusłem -rpm i łubuntu -deb.
Prowadzenie pakietów deb wynika zapewne z popularności Ubuntu.
Wniosek błędny – świadomi użytkownicy dystrybucji opartych o RPM nie będą przecież instalowali obcego pakietu rpm w systemie, tylko zapewne tar.gz do instalacji w swoim $HOME.
Najwyraźniej użytkownicy debów są statystycznie najmniej świadomi tego, co robią z systemem.
Przecież można zobaczyć, co dokładnie dany deb instaluje. A łatwiej zarządzać czymś, co jest zainstalowane normalnie (i na innych kontach też wtedy zadziała). Jednym słowem, wyolbrzymiasz.
Ściągnąłem demo, nie działa. Widać gra nie dla mnie. Może i jest market, ale trzeba się też troszkę wysilić.
Witamy w świecie miliarda wzajemnie niekompatybilnych wariacji pod wspólną nazwą "GNU/Linux".
Świadczy może o tym, że piractwo na Linuksa jest mniejsze
. Oczywiście żartowałem. Posłużyłem się tym samym trickiem, co firmy mierzące piractwo. Skąd jednak mogę wiedzieć, ile wersji World Of Goo się naprawdę sprzedało innymi drogami?
Jest kryzys i zwalają wszystko na piratów. Ciekawe skąd mają takie informacje ;D
tez jestem ciekawy skad sie wziela ta liczba "90%"
94.5% statystyk jest wyssana z palca.
łącznie z Twoja
News stary i nierzetelny. Po ponownym przeliczeniu legalnych kopii inną metodą okazało się, że jest ich dwa razy więcej – czyli spiraconych jest 80% egzemplarzy gry. Zajrzyj na oficjalną stronę http://www.2dboy.com
Ta liczba nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie porówna się jej do wyników innych gier posiadających zabezpieczenia DRM.
Tak – zgadza się. Ale faktem jest że nie BRAK DRM wcale nie powoduje tego że ludzie stają się oczciwi. Parę osób tu ( i nie tylko tu – praktycznie każdy przeciwnik DRM) twierdziło że gry bez DRM będzie piracić tylko margines – jak widać nie jest to prawda.
Co do DRM – Call Of Duty 4 zostało ściągnięte ok. 6 milionów razy – legalnie poszło bodaj 1,5 miliona. miliony. Czyli podobnie
Imo DRM ani nie przeszkadza ani nie pomaga.
Faktem jest zabezpieczenia pomagają – COD 4 na 360 w momencie kiedy na rynku było ich tylko 20 milionów poszedł w ilości 6,5 miliona sztuk.
tak, ale to nie gra jest zabezpieczona, tylko sprzęt (xbox). Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, że przeskoczenie z jednej warstwy na drugą w odpowiednim momencie jest zabezpieczeniem? Na przerobionym xboxie jest tak samo łatwo piracić jak na kompie. Ściągasz grę wypalasz i grasz. Jeśli nie grasz w gry przed premierą raczej bana nie dostaniesz, znajomy przynajmniej od 2 lat nie dostał, a już sama konsola przyjęła rroda, więc wychodzi na to, że zanim cie zbanują konsola wcześniej padnie i albo ją naprawisz, albo kupisz nową.
Jestem przeciwnikiem DRM, znam wielu przeciwników DRM, i głównym argumentem zawsze było to, że on NIC NIE DAJE – piratom nie przeszkadza, legalnym użytkownikom utrudnia życie.
Nie widziałem też takich twierdzeń na osnews, a jeśli się gdzieś pojawiło – cóż, nie osądzałbym całości po komentarzu jednego fanatyka.
@Thar: Identycznie z kluczykami do samochodu. Przestepcom nijak nie utrudniaja (w koncu samochod bez kluczykow mozna uruchomic trywialnie latwo), a legalnym uzytkownikom utrudniaja zycie – mozna je zatrzasnac w srodku, na przyklad. Przeciwnik DRM powinien tez byc przeciwnikiem zamykania samochodow na klucz – z identycznych powodow.
Znaczy z jakich? Że analogie motoryzacyjne w dyskusji o IT nie mają sensu i oznaczają brak lepszych argumentów?
Rozumiem, że oczekiwałeś, iż zacznę cię przekonywać o różnicy, a ty jak zwykle powtórzysz to samo i rozwleczesz wątek, po czym albo się dyskretnie wycofasz, albo przywołasz kolejną analogię. Cóż, dobra taktyka gdy nie umiesz dyskutować na tej samej płaszczyźnie tematycznej ;>
@trasz: Samochodem bez kluczykow z twojego przykladu jest "windows", brak DRM nie powoduje ze posiadaczowi gry ktos ukradnie. Wlasnie odwrotnie jest, piraci maja gry zcrackowane, a DRM utrudnia zycie tylko i wylacznie legalnym posiadaczom, musza wsadzac plytki, rejestrowac sie, itd.
Juz pomijam ze twoja teze na temat samochodu, mozna bardzo latwo obalic. Kup 10 samochodow, 5 pozbaw zamkow(i najlepiej napisz na samochodzie), a 5 zamykaj normalnie i zobacz ktorych wiecej zniknie
trasz… z tym przykładem przeszedłeś samego siebie.
Albo ty kompletnie nic nie rozumiesz na temat DRM, albo robisz z siebie idiotę.
I jedno i drugie źle o tobie świadczy.
Co więcej, ta liczba nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie porówna się jej do wyników TEJ SAMEJ gry posiadającej DRM. Wszelkie inne porównania nie mają sensu, bo na sprzedaż wpływają także inne czynniki niż tylko sam DRM (np. grywalność
).
Wszystko prawda. Ale mam pytanko: czy oryginalną wersję w paczce DEB można kupić w sklepie? i po ile? Bo przez neta ponoć kosztuje 20$… Troszkę dużo jak na nasz kraj
ps. Żeby było jasne: mam demko na kompie i jest zajefajne
ehh gdybym zarabiał w euro to bym już dawno miał tę grę
http://www.empik.com/world-of-goo-pc-multimedia,p…
tutaj jest po 20zł
z tego co widzę wersją dla linuksa wyszła niedawno, więc prawie na pewno nie mam jej w sklepach. wersja na windows jest po 20zł, więc być może jest jakaśtam szansa tańszą wersję linuksową za pewien czas.
ps. jakbyś znalazł to daj znać
I tak w poprzednim roku gry zarobiły więcej kasy niż filmy na DVD.
No i?? Więcej pieniędzy twórcom się nie należy?
Moze jestem ignorantem, ale pierwsze slysze o tej gierce, watpie zeby w Polsce byla jakos szczegolnie popularna, a to oznacza ni mniej ni wiecej, ze czas skonczyc z mitem, ze tylko w PL (ogolnie na wschodzie Europy) sie piraci.
Kupilem sobie za 20$ World Of Goo na Linuxa. Sciagnalem dwie kopie i w EXE (Win32) i DEB'a – i teraz pozostaje pytanko – czy jestem piratem czy nie? Czy instalacja na jednym komputerze ale pod dwoma systemami jest sprzeczna z licencja? Moim zdaniem nie. Srodowisko uruchomieniowe ni jak ma sie do realnego beneficjeta licencji – podobnie jak przeniesienie gry z jednego komputera do drugiego. Warto zaznaczyc ze gra jest naprawde warta swoich pieniedzy i wierzyc mi sie nie chce ze autorzy gry nie zarobili na produkcie chociazby tyle, zeby wstarczylo na zwrot kosztow jej produkcji. Ba! Gra jest naprawde popularna – gdyby nie wyszla na Linuxa nigdy bym jej nie kupil.
nie nie jesteś piratem. O ile jest zastrzeżenie w licencji odnośnie ilości maszyn, to an pewno nie ma tam wzmianki o ilości systemów operacyjnych. Z większością normalnych gier jest tak, że nie może być zainstalowana/uruchomiona na 2 kompach naraz, ale nikt nie broni byś po przejściu gry wyrzucił ją ze swojego kompa i dał kumplowi.
A mogę przed przejściem ją wyrzucić? Czy licencja tego zabrania? ;]
NMSP
oczywiście, że nie możesz ba nawet nie możesz odejść od komputera przed przejściem gry, jak hardcore to hardcore ;P
Czy wie ktoś czy wersja sprzedawana na CD w sklepach, za 20PLN u nas w polsce. Ma wersję linuksową, albo jakkolwiek mnie uprawnia do jej pobrania? Chętnie bym wsparł autorów, ale przy okazji nabywając "to co chcę" a nie "to na windows" a potem i tak z P2P pobierać linuksową wersję.
Nie ma.
Ale zawsze możesz kupić tą za 20pln i pobrać pirata linuksowego. IMO jest to moralne zachowanie.
Poza tym nie wiadomo, czy istnieje możliwość "dorzucenia" plikow z pełnej wersji gry do dema – na ichniejszym forum toczy się właśnie dyskusja na ten temat.
I dzieki temu rynek linuxa jest jaki jest. (bo statystyki windowsa ida w gore).
No właśnie. Też chętnie bym za 20 zł kupił. Ale linuksową wersję, bo nie chcę nabijać statystyk windowsowi.
Może przejdę się i popytam w empiku i innych takich. Ciekawe, czy wiedzą, co to jest "linuksowa wersja"
Też bym chciał
Ale trafiłem w innym temacie, że wesja windowsowa ma zabezpieczenia i one nie działają pod wine
A 20$ tylko dlatego że nie mam windowsa…. to troszke dziwna polityka autorów.
Dzięki za odp, przemyślę jaką drogą to nabyć zatem :~
DRM (jak i inne "zabezpieczenia") nijak się ma do poziomu piractwa, czemu? Po prostu pirat zawsze będzie używał "pirackich" programów. "Zabezpieczenia" te są uciążliwe wyłącznie dla legalnych użytkowników, czemu? Np. ostatnio kupiłem grę (pod windows) niestety bez kombinowania nie mogę jej odpalić bez płyty w napędzie, więc dla kogo to "zabezpieczenie"? Pirat będzie miał grę, która będzie startowała z dysku, a ja legalny użytkownik musze się męczyć z buczącym napędem optycznym…
To samo dotyczy muzyki z DRM, legalnie nie mogę (prawie nic), a piratowi i tak nie zależy…
Przeciez wersja polska World Of Goo jest zabezpieczona, do gry wymagana jest plyta…
@Esio: Pytanie czy jest jakies ustrojstwo(z czegolnie wymagajace sterownika/roota), ktore ci sprawdza czy to oby na pewno CD-ROM, czy po prostu tak ma w sciezce zapisane pliki do plyty(czesto nawet wiele lat temu szmienialem sciezki w rejestrze).
jakbys mial na plycie film, i np skrypt uruchom
[code]
if [ -f /media/cdrom/film.avi ]
then mplayer /media/cdrom/film.avi
else
echo Prosze wlozyc plyte z filmem do napedu
fi
[/code]
Akurat tego juz chyba nie nazwiesz DRMem
Wiem, że na Wine nie wykrywa płyty, więc proste czytanie z płyty odpada.
Pewnie jakiś IOCTL, który nie działa na loopie ani na zwykłym dysku, ale ominięcie tego dla chcących nie będzie jakoś specjalnie trudne
Artykuł to zupełny FUD. Proponuję usunięcie, a użytkownik "szczerydobolu" poziomem kłamstw i braku obiektywizmu w swoich wpisach zasłużył chyba na bana.
DRM nie zmniejszy poziomu piractwa, bo atakuje jedynie legalnych użytkowników.
90% i tak będzie miało pirackie kopie – BEZ DRM!
A kolejne 5% zamiast kupić legalną wersję i męczyć się z DRM, wybierze piracką, bo da się jej używać.
Więc z DRM poziom piractwa może jedynie wzrosnąć.
Dodam, że piractwa nie tworzą zwykli niedoświadczeni użytkownicy, którzy skopiują grę koledze (przed czym teoretycznie chroni DRM), ale działający na masową skalę fachowcy crackerzy, którzy ominą wszelkie zabezpieczenia.
World of Goo dostępne (w wersji linuksowej) jest na jednej z popularniejszych stron torrentowych.
I dobrze
przy tak dziwnej polityce cenowej autorów ;P