Wine 0.9.49 wydany!
- Dodano: 10 listopada 2007
- Wprowadził: likemandrake
- Komentarze: 75
Niedawno, tj. 9 listopada na oficjalnej stronie projektu ukazała się nowa wersja programu WINE, darmowej implementacji API Windows dla systemów bazujących na Uniksie.
W najnowszej wersji poprawiono wiele błędów związanych z obsługą zabezpieczonych przed kopiowaniem aplikacji, oraz błędy odpowiedzialne za wycieki pamięci. Oprócz tego GLSL (OpenGL Shading Language – język, służący do pisania aplikacji cieniujących w grafice 3D) stał się domyślnym językiem dla aplikacji wykorzystujących DirectX. Wstępnie zaimplementowano bibliotekę inetcomm.dll, udostępniającą API do przesyłania komunikatów w sieci, dodano obsługę opcji „okno zawsze na wierzchu”, oraz poprawiono wiele innych błędów.
Więcej informacji: http://www.winehq.org
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
75 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ile razy można… WINE = Wine Is Not Emulator.
Poprawione
To pewnie to zmęczenie, ufff…
Taa… Tak jak Linux to nie Unix. Ale kogo to obchodzi?
Definicja z Wikipedii:
Emulator – program komputerowy, który duplikuje funkcje jednego systemu informatycznego w innym,
Proszę bardzo. Wypisz-wymaluj opis tego, co robi WINE.
Czyli Firefox jest emulatorem Internet Explorera?
Niedługo dojdziemy do stwierdzenia, że premier jest emulatorem prezydenta :]
@gotar: Gdyby staral sie powielic wszystkie bledy MSIE i wygladac identycznie, to by byl.
Nie jest, tak samo jak vim nie jest emulatorem vi. Calosc rozbija sie o slowo "imitacja" – dwie rzeczy moga sluzyc do tego samego, ale nie oznacza to jeszcze, ze tylko jedna jest "prawdziwa" a reszta to "imitacja". Przyklad: sensowne przegladarki vs MSIE, vim vs vi, Golf vs. Clio, api systemowe Solarisa vs. api systemowe Linuksa.
W innych przypadkach sytuacja "prawdziwe/imitacja" zachodzi; jednym z nich jest wlasnie Wine, czyli "imitacja" API Windows pod uniksowatymi.
Wine powiela tylko te błędy które są konieczne z punktu widzenia kompatybilności.
Wine nie wygląda identycznie… Ot mały przykład rejestru w windzie nie da się edytować w edytorze tekstu pozostaje tylko regedit. Rejestr w Wine jest przechowywany w postaci 4 plików tekstowych zawartych w /.wine (user.reg, userdef.reg, system.reg)
Co więcej (proszę mnie poprawić jeśli jest inaczej) to Windows ma jeden wspólny rejestr dla wszystkich użytkowników … Tymczasem wine ma odzielne rejestry dla userów …
Windows z tego co pamiętam też ma oddzielne rejestry dla userów, ale nie wiem, czy w jednym pliku, czy w osobnych
HKEY_CURRENT_USER, coś takiego tam było…
@val-gaav: Tak czy inaczej Wine stara sie udawac Windows przed programami. _Udawac_ – jest imitacja, nie natywnym API.
Windows nie ma wspolnego rejestru. Czesc "systemowa" jest wspolna, ale HKCU lezy w pliku gdzies w profilu uzytkownika. Tylko API prezentuje to jako jedno drzewo.
"jest imitacja, nie natywnym API."
API Winelib jest tak samo natywne w Linuksie jak libc – jedynym natywnym API w systemach UNIX jest User API jądra. winelib niczego nie udaje, tylko ma swoją implementację napisaną od podstaw. Emulator działa w taki sposób, że proces emulatora tłumaczy rozkazy z obcego formatu na własny lub je bezpośrednio wykonuje (interpretuje). W WINE emulacja to tylko etap załadowania pliku EXE do pamięci, bo wtedy następuje jego tłumaczenie na format ELF, potem następuje skok do tego procesu i tyle – koniec emulacji. Wine nie jest emulatorem, bo twórcy o wiele więcej czasu musieli poświęcić na stworzenie implementacji WinAPI dla X Window i UNIX niż na zrobienie warstwy emulacji (tłumaczenia) plików EXE, ilość ta jest tak niewspółmierna, że nazywanie tego emulatorem jest bez sensu. Dodatkowo samo tłumaczenie nie jest konieczne, bo winelib możesz użyć do napisania programu dla UNIX od podstaw.
Samo WinAPI w Windowsach NT nie jest już natywne, tylko zaimplementowane w Api NT, więc WinAPI jest emulowane w Windowsach z jądrem NT? Bo natywne jest tylko w Windowsach klasy 9x.
implementacja != emulacja
Wine w jednej kwestii jest emulatorem: tłumaczy pliki EXE-PE na format Linuksowy (ELF) i ładuje przetłumaczone do pamięci. Drugi etap uruchamiania programów Windowsowych to jest skok do EntryPoint tego programu, więc emulacji już nie ma, program wykonuje się jak zwykły proces w Linuksie. Oczywiście programy Windowsowe używają WinAPI, które twórcy WINE musieli zaimplementować, aby miało jakiś sens ładowanie plików EXE. Więc nazywanie WINE emulatorem jest w pewnym sensie prawdą, ale o wiele większy nakład pracy twórcy poświęcają na tą część, która z emulacją nie ma wiele wspólnego.
czy to czyni go emulatorem? tlumaczenie?
tak ciezko zrozumiec dlaczego Wine Is Not an Emulator?
tak ciezko zrozumiec dlaczego Gnu is Not Unix?
nazwa w obu przypadkach wybrana "z jajem" ale i spora kryjaca sie za nim prawda. wine niczego nie emuluje, jest jedynie srodowiskiem uruchmieniowym dla winapi. podobnie mono nie emuluje dotneta, a jest jedynie srodowiskiem uruchomieniowym dla jego api. czy ktorykolwiek z linux/solaris/aix jest emulatorem unix/bsd? jasne chyba ze nie.
emulatorem moze byc np. winuae, atari800, stonx, basilisk, bochs. w duzej mierze (choc od tego juz sie odchodzi) emulatorami sa wirtualizery sprzetu jak vmware, qemu (ktory potrafi emulowac rowniez inne platformy sprzetowe), kvm, virtualbox. dlatego mozna je nazywac emulatorami, bo mimo wszystko nadal "udaja sprzet" (emuluja uklady sieciowe, karty graficzne, uklady dzwiekowe itd.) a nie tylko udostepniaja "api" zgodne z "udawanym pierwowzorem".
@jellonek
W takim razie Java też jest emulatorem – tak wynika z Twojego stwierdzenia…
No bo przecież piszemy jedną aplikację w języku Java, a uruchamiamy ją na wielu platformach, na wirtualnej maszynie Javy…
Obłęd!
Wirtualizacja to wirtualizacja, a nie emulacja… Wirtualizatory muszą udawać pewną partię sprzętu, to normalne… Nie można przecież wpuścić dwóch lwów do jednej klatki, bo się zagryzą, a mam tu na myśli np. podział karty graficznej pomiędzy dwa jednocześnie działające systemy operacyjne… Jak to sobie wyobrażasz? Przykładów jest wiele… RAM, procesor, płyta główna, itp. itd.
nie zupelnie
jestes blisko – ale jak zaglebisz sie w temacie (polecam zainteresowac sie tematyka
), zrozumiesz na czym na czym polega roznica.
btw. ktory wirtualizer "dzieli karty graficzne pomiedzy dwa jednoczesnie dzialajace systemy operacyjne"? ztcp nie ma takowego (choc przybliza sie do tego kazdy system zmudowany o mikrojadro z rodziny l4 – np. o pistachio).
wirtualizacja to sposob wykonywania instrukcji (instrukcje uprzywilejowane sa wlasnie emulowane
) – ale pozostala czesc sprzetu (moze nie ram, ale juz np. mmu, pci, siec) jest emulowana.
jak sobie wyobrazam? no wlasnie systemy uruchamiane na mikrojadrze (np. l4linux) ktore pelni role arbitra – w takim przypadku nie ma mowy o emulacji, ale i te systemy nie sa samodzielne, sa do tego celu "spreparowane"/przygotowane.
co do javy/dotnetow – vm tych srodowisk jest jak najbardziej emulowane (choc wiele osob zajmujacych sie zwiazanymi z tym technikami jit nie traktuje jako emulacji
). byly jakies proby stworzenia "sprzetowych" srodowisk pod jave/jvm, ale one i tak czesc rzeczy musialy robic przy uzyciu wirtualnej (emulowanej) maszyny, co zwiazane jest ze jej specyfikacja.
generalnie bardzo ciekawy temat jak i cale zagadnienie, dlatego tez do dalszej dyskusji na ten temat polecam przeniesc ja np. na jabbera (piotr.skamruk@chrome.pl) coby tu wiecej nie smiecic
@jellonek: Rozumiem, ze taki ShapeShifter uruchomiony na Amidze celem emulacji Maka emulatorem, wedlug ciebie, nie jest. W koncu nie emuluje sprzetu, podmienia tylko kawalek ROM-u – ot, "warstwa kompatybilnosci".
@likemandrake: tak JavaVM jest w pewnym sensie emulatorem, bo interpretuje lub tłumaczy bytecode Javy na język natywny. Z drugiej strony trudno to nazwać emulatorem, skoro nie ma implementacji natywnej.
@trasz: skoro podmieniasz ROM (software, z którego startuje maszyna) + ew. kilka innych układów, to nie jest to emulacja. Urządzenie to nazwano emulatorem, bo łatwiej to skojarzyć potencjalnym nabywcom (łatwiej dojść do czego to służy). Emulacja zawsze wiąże się ze spadkiem wydajności, jeśli żaden element nie musi być emulowany to spadku wydajności nie ma i nie ma też emulacji.
Bla, bla, bla. Wine pasuje do praktycznie kazdej definicji emulacji.
Wiesz, jakoś twórcy projektu mają na ten temat inne zdanie. A to oni wiedzą najlepiej. kropka.
a jakby twórcy twierdzili, że wine jest programem do grafiki wektorowej, to też by wiedzieli najlepiej?
W takim razie Windows jest najlepszym systemem operacyjnym ever – w koncu tak twierdza jego tworcy.
Sorry, opinia tworcy naprawde nie ma znaczenia – kazdy widzi, co robi Wine i ze idealnie pasuje to do definicji emulatora. Wniosek: Wine to emulator. Kropka.
Chodzi o zakwalifikowanie do pewnej kategorii, a nie ocenę. Wine to Linuksowa implementacja WinAPI. A może emulatorem jest GTK pod Windowsa, co ?
@Jolly Roger: GTK+ pod Windows jest portem. Jeszcze cos innego
Interix, czyli implementacja uniksowego API pod Windows – taki Cygwin, tylko lepiej dzialajacy – to owszem, emulator. Chociazby dlatego, ze to nie jest API natywne dla Windows, tylko dodatek, dla zgodnosci z innymi systemami. Podobnie fribzdowy linuxulator, "udajacy" interfejs wywolan systemowych Linuksa pod FreeBSD.
trasz skoro Interix to emulator, to z jakiego unixa binarki uruchamia? Nie czasem pliki exe windowsowe? Jak WINE ma choć trochę z emulacji to Interix nie ma NIC!
Implementacja API Linuksa w FreeBSD ma już coś wspólnego z emulacją, bo musi symulować wiele rzeczy typowych dla jądra Linux, np. system plików /proc i symulacja ta jest trwała – ciągła podczas całego procesu działania programu, choć nie jest to czysta emulacja – generalnie dyskusyjne jest czy to emulator, czy też nie – raczej coś pomiędzy, czyli wirtualizacja OSu.
Zgodnie z Twoim tokiem rozumowania to reimplementacja jakiegoś natywnego API jednego systemu w innym natywnym API innego systemu jest emulacją? Czyli samo Windows API jest emulowane w Windowsach NT, bo jest zaimplementowane w API NT (API NT jest jedynym natywnym API jądra WindowsNT). Windows API jest natywne tylko w Windowsach 9x, choć i to jest dyskusyjne, bo odwołuje się w wielu miejscach do funkcji DOS, co MS starał się skrupulatnie ukryć. Wiele wywołań WinAPI w Win9x ląduje bodajże w pliku vmm.vxd, który w środku ma DOSa (co ciekawe plik jest zaszyfrowany).
Zrozum że pewnych elementów nie da się do końca zdefiniować. To nie jest tak, że: "czarne jest czarne, a białe jest białe" – zawsze jest coś pomiędzy, co nie pasuje w całości do jednej definicji ani do drugiej, tylko do obu po troszkę. WINE jest głównie implementacją WindowsAPI, a troszkę emulatorem plików EXE, bo potrafi je przetłumaczyć na format ELF, ale nie jest to nawet konieczne. Świat idzie do przodu i miesza rozwiązania, tworząc lepsze. Dzięki takiemu podejściu WINE ma szansę stać się pełną implementacją, która pozwala uruchamiać programy z Windows z pełną prędkością. Wine ułatwia też portowanie programów z Windows na UNIX – tutaj już nie ma tej drobnostki – emulacji tłumaczącej pliki EXE-PE, a pozostaje ogromna implementacja WindowsAPI.
Równie dobrze można powiedzieć, że Mono emuluje .NETa.
-Wine zawiera też coś takiego jak winelib co pozwala na przeportowanie windowsowych aplikacji na systemy uniksopodobne … To już raczej z emulacją ma mało wspólnego.
Nie twierdzę, że wine z emulatorem nie ma nic wspólnego chociażby odwzorowanie dysków C: Z: itd, czy też panelu sterowania dla aplikacji pakujących tam swoje skróŧy … no ale nie do końca jednak pod tą definicję pasuje…
BTW to jest określenie, które najbardziej do Wine pasuje:
http://en.wikipedia.org/wiki/Compatibility_layer
trasz: kazdej definicji ludzi nie znajacych sie na zagadnieniu, ewentualnie uzytkownikow (ktorych poprostu nie obchodzi "jak to sie dzieje")
dla uzytkownika "linux jest emulatorem uniksa", a "kde jest emulatorem windows/macosx".
to ze ktos nie obeznany powtarza ze "wine to emulator" – nie znajac tematu – nie oznacza ze nagle wpasuje sie on w definicje emulatora.
@jellonek: Wine pasuje do kazdej definicji emulatora, takze tych pisanych przez/dla ludzi znajacych sie na zagadnieniu.
To, ze ktos nieobeznany powtarza "Wine Is Not An Emulator" nie oznacza, ze nagle Wine przestaje pasowac do definicji emulatora.
no i co? bezsensowny komentarz w stylu: debian to nie linux, czy komputer to nie PC
Mam że na nim cs 1, będzie chodził… na 0.9.48 chodzi jak porażka :/
Sprawdź i wyślij info do AppDB.
Skompilowałem i zainstalowałem nową wersję na Debianie. Steam się uruchamia bez problemu, niestety Counter-Strike ani drgnie.
PS: Nie szukałem rozwiązania tego problemu.
moze zacznij.
w przypadku wine w zaleznosci od aplikacjii sporo trzeba konfigurowac (np. czy biblioteki windziane, czy "natywne" tj. z wine dostarczane). niestety sporo trzeba wygooglac by dojsc jak konkretna aplikacje uruchomic, mimo ze jest ona w appdb oznaczona jako "dzialajaca" – to jest wlasnie bardzo duzy minus tego ze brak w jednym miejscu konkretnych opisow w jaki sposob dokonfigurowac, by cos uruchomic…
Plik -> Ustawienia -> Podczas Gry -> Odznacz "Włącz dostęp do społecznośći Steam podczas gry"
U mnie dziala
"9-go" Jak się to czyta? Dziewiećgo czy dziewiątegogo? Paskudny błąd…
W sumie racja
Przynajmniej to skłoniło mnie do odszukania tego: Poprawna odmiana liczebników. Napisałem tak, bo niestety, wszędzie gdzie tylko zajrzałem okiem spotykałem się z formą właśnie "9-go", a poprawnie jest "9.", a jeszcze bardziej poprawnie po prostu "9".
Dzięki
Ej likemandrake (teraz to juz chyba likeubuntu powinno być ;p) czemu mnie nie poinformowałeś o tym wydaniu – już by paczuszka dla Debiana 4.0 była a tak musicie poczekac jeszcze jakieś 2h 30m ;p
A tak na poważnie – dobrze że utrzymują 2 tygodniowe tempo wydawnicze – mam tylko nadzieję że GLSL nie spowoduje spadku prędkości w niektórych grach.
@Plichu:
Jeżeli chodzi ci o "skokowe" sterownie, albo o myszkę poza ekranem – to raczej będzie to samo – jeżeli chcesz pograc pożadnie w gry na silniczku HL1 – polecam zrobić coś takiego:
-zassaj paczkę starszego wine – taki wine-0.9.15 powinien ładnie śmigać
-rozpakuj do jakiegos folderu (np /home/user/wine_0.9.15)
-teraz zassaj i zainstaluj najnowsze wine (lub jakąś starszą wersję w której poprawiono juz obsługę Dsound)
-przekopiuj dsound.dll.so z nowszego wine do starszego (cp /usr/lib/wine/dsound.dll.so /home/user/wine_0.9.15/lib/wine/ lub /usr/local/lib/wine/dsound.dll.so /home/user/wine_0.9.15/lib/wine/)
-teraz uruchom sobie CS'a używając wine_0.9.15 (w folderze z grą wpisz: WINEDEBUG=-all /home/user/wine_0.9.15/bin/wine CS.exe (czy jak się zwie exec tej gry).
To pomogło mi na gry oparte o silnik HL1 – na nowszym wine nie dało sie w nie grać – CS'a nie testowałem ale myślę ze tez powinien działać.
Taka mała rada – polecam wam abyscie trzymali kilka wersji wine (ja u siebie mam 0.9.15 0.9.27 0.9.41 i najnowszą) – a uda się wam uruchomic znacznie więcej aplikacji.
Paczka dla Debiana 4.0 juz się buduje – jak skończy to wrzucę na rapida (niestety Scot chyba porzucił Debiana – najnowsza paczka dla tego systemu to 0.9.47 – czyli 2 wersje do tyłu)
Wczoraj wyszło nowe wydanie, a dziś już mogłem aktualizować z repozytoriów dla ubuntu
Jak czytam takie rzeczy, to mnie śmiech bierze, bo przypominają mi się te ściemniania apologetów Linuxa, jak to oni nie potrzebują Windows bo gierki sobie odpalą pod Wine.
Ja mam nadzieję, że w końcu winscp się nie będzie wysypywać..
a fish:// nie łaska? nawet mc ten protokół obsługuje, nie mówiąc o konquerorach i innych takich
Dokładnie tak, pod Konquerorem piszesz fish://user@maszyna/ a pod nautilusem sftp://user@maszyna/, w MC jest shell link (Połączenie po powłoce), więc nie wiem po co WinSCP userowi Linuksa?
Od biedy zawsze zostaje komenda scp
A może przyda się osobny formularz do zgłaszania ortów? *Niedawno* pisze się RAZEM!
Sorry za błędy, ale newsa pisałem bardzo późno, już mi się oczy kleiły… Normalnie nie mam większych problemów z ortami, no ale cóż… Wpadłem
czy ktoś wymyślil może jakiś sposób głosowania nad danymi programami funkcjami?
Wyobrazam sobie to tak. Uruchamiam Wine i mój program (np. ekspressivo) i wywala mi sie na jakis funkcjach. glosuje na te funkcje wysylajac specyficzny plik, ktory mi wine generuje.
Jak by sie znalo całkowita ilosc funkcji do napisania to nawet mozna by było zasponsorowac dopisanie tych funkcji. nie działa mi chessmaster 10 edycja. chetnie zapłacę za to by działało to normalnie. w tym wypadku nawet wiecej niz kosztuje sam program
Coś takiego mają odłamy WINE – komercyjna Cedega i CrossOver Office… Głosuje się na konkretne tytuły, a deweloperzy robią swoje… Przyznam, że przydałoby się i w WINE
ale mało realistyczne, oni jadą swoim tokiem, rozwijają aplikacje w wolnym czasie…
ale jak płacisz to nie jest to wolne?
Pytam bo brakuje mi szczególnie expressivo a raczej nie doczekamy sie szybko wersji pod linux-a choc syntezator sam juz dawno jest.
ztcp jest to wolne, ale trafia do repozytoriow wine z opoznieniem, czasem chyba nawet polrocznym. najwazniejsze ze w ogole trafia…
@Gf: pod linux-a to nie wiem, pod linux-b też nie, wiem tylko o wersji pod Linuksa :p
nie ma głosowania w WINE? dziwne bo ostatnio ludzie głosowali na grę Wiedźmin i twórcy nią się zainteresowali. Następnym razem upewnij się zanim piszesz informacje które wprowadzają innych w błąd. w Cedega głosowanie daje tyle co nic, obecnie zajmują się tylko grami które oczywiście przynoszą im więcej kabony. A ich "support" to coś takiego jak stabilność systemu windows – wszyscy słyszeli o tym a tak naprawdę nie istnieje.
Tak samo te dzwine stereotypy, że na Cedega wszytko chodzi lepiej niż WINE… że coś jest płatne nie oznacza że lepsze.
Nie mówię, że Cedega jest lepsza od Wine, jeśli o mnie chodzi, wiadome jest też, że nie wszystko co komercyjne jest lepsze niż darmowe – to stwierdzenie więc mnie nie dotyczy…
Co do Cedegi, to rzeczywiście tylko grami się interesują, takie założenie mieli od początku swojego istnienia, w końcu w swoim projekcie implementują DirectXa, który w znacznym stopniu jest wykorzystywany właśnie w grach.
Z tego co wiem, jeśli ma się pełną, opłaconą edycję, jest się zarejestrowany, można oddać swój głos na konkretny tytuł gry, a tytuły które mają największą ilość głosów brane są w pierwszej kolejności pod uwagę.
Co do głosowanie w WINE, OK zwracam honor, jednak po kolejnych wydaniach nie widzę wielkich różnic… Całość jednak skupia się nad zaimplementowaniem samego API Windowsa, myślę, że DirectX jest trochę na niższym planie, takie są moje przypuszczenia
WIne DirecX (biorąc pod uwagę wiek projektu) implementuje od dość niedawna …. Dlaczego? Częściową winę ponosi za to Cedega, gdyż programiści Wine czekali na ich patche (które było obiecane czy jakoś tak)… Nie doczekali się i dlatego też nastąpiła zmiana licencji z MIT na LGPL, by już nikt nie żerował na ich pracy.
Spoko likemandrake, nie zarzucam tobie tych rzeczy wymieniłem OGÓLNE stereotypy
a Cedega ma tą wadę właśnie że w sumie o tak wiele lepiej nie chodzi, (co prawda są tytuły które działają tylko na Cedega ale tak samo są tytuły które tylko działają na WINE, więc remis) a bawienie się w szukanie odpowiedniego silnika na jakim gra chodzi bez problemów mnie nie bawi, zwłaszcza że tyle ich było.
Ja tam nie jestem przeciwnikiem Cedegi ale po prostu takie jest moje odczucie – naciągają ludzie na $$$.
Chessmaster 10 zdaje się, że działa:
http://appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=…
Przynajmniej z tych raportów wynika, że ludziom się udało
Witam
Mam Xubuntu 7.10 i wlasnie zainstalowalem wine, wersja "tylko" 0.9.46, a dlaczego nie 0.9.49?
Szkoda ze chessmaster nie działa. Mam oryginalnego CM 8000 i z checia pograł bym sobie z nim pod GNU/Linuksem… mam nadzieje ze niedlugo to sie zmieni. Jak na razie pozostaje darmowy Fritz 5.32
Masz starszą wersję, bo masz repozytoria Cannoncial'a, na stronie WINE'a są repozytoria dla niego samego… Co do Chessmastera proponuję przeszukać google, a jak nie to próbować uruchamiać z konsoli i czytać wywalone błędy, np. brakujące funkcje, szukać jaka biblioteka je implementuje i spróbować użyć biblioteki windowsowej.
wiesz co? ja tez chce uruchomic CMastera
powiedz jak to zrobic. moze jakis przyklad stronke napisz. to nie dziala dodajemy ten dll itp.
Możecie spróbować się ze mną skontaktować e-mailowo, a ja jak będę miał chwilę czasu, to spróbuję coś pomóc
Nie obiecuję, że będzie działało
login@o2.pl
http://rapidshare.com/files/68747777/wine_0.9.49-…
wersja dla Debiana 4.0 – bez żadnych łat (standardowa – ze źródła).
Huk może byś się zgłosił na zastępstwo Scota
???
Pod jaki CPU optymalizowales zrodla i jakie przelaczniki zastosowales do ./configure ?
Kompilacja polegała na wpisaniu:
./configure && make depend && make
nic ponadto – nie stosuję żadnych specjalnych flag – ponieważ zbyt mało wiem na ten temat. W moim kompie drzemie Dureń 1200 więc automatyczna optymalizacja (o ile taka miała tu wogóle miejsce) nastąpiła pod ten procek (czyli pod K7).
Domyślnie wszystko wg. mnie jest optymalizowane pod 1386, z resztą nawet w nazwie paczki to pisze, dopiero zmiana ustawień optymalizuje rozkazy procesora, pod to, co chcemy.
Gdyby z nazwy paczki *.deb wynikało pod jaki CPU jest optymalizowana to bym nie zadawał pytań. Z tworzeniem paczek pod distro Debian sytuacja wygląda tak, że końcówka: _i386.deb dodawana jest do większości CPU x86. Nieistotne czy to bedzie
i486, i586 (PentiumPRO/I), i686 (PII,PIII,PIV wzwyż / K7,K8 wzwyż oraz kilka innych CPU np VIA). Istotne jest natomiast jakie flagi wpisalismy w debian/rules – tam piszemy jaką optymalizację pod CPU wykonać gdy tworzymy paczkę *.deb
Mam nadzieję, że teraz rozumiesz dlaczego zadałem powyższe pytanie.
Rozumiem to co piszesz, a w sumie to troszkę więcej teraz wiem o tym temacie
Nie zmienia to faktu, że standardowo wszystko jest kompilowane z optymalizacją pod i386
Tak jak MR @Huk to skompilowal, mnie mowi, ze tak wlasnie jest jak mowilem
Nic innego nie robił, po za samą kompilacją
Pozdrawiam
Czy optymalizacja dla i686 daje jakieś zauważalne wyniki w przypadku Wine w porównaniu z kompilacją dla ogółu i386?
Jest się o co bić?
A tu news, który pod względem treści sam mówi za siebie, że powstał po niewielkiej edycji tego mojego…. Autor nie raczył podać linku do serwisu jakilinux.org, skąd napewno wziął treść… Jestem zadowolony tym faktem, że mój pierwszy news zyskał takie uznanie, ale też zły, bo tam nie ma żadnego info o pierwszym autorze, czyli mnie
Może Twoja treść była na licencji BSD ?
Jakby byla na licencji BSD, to by musial o tobie wspomniec.
A widzicie, nie wspomniał
Trzeba mu coś napisać
Na tym wine po raz pierwszy uruchomiłem Counter Strike Source
Tak, tak , wiem, opisów instalacji css jest od groma, z tym, że css którego posiadam uruchamiany jest z pliku .bat i ma taką samą licencję jak windows którego jestem w trakcie pozbywania się z dysku
Z dwojga złego, lepszy css
cs source i 1.6 już dawno chodził bez problemów pod wine. Do tego stopnia że na wiki napisane jest że gra jest przeznaczona też pod linuxa ;]
ble ble ble bla bla bla
Wszystkich którzy narzekają że coś im pod Wine nie chodzi: uprasza się o używanie oryginałów (widoczna różnica).
Co ciekawego udało się Wam uruchomić z użyciem Wine? U mnie (Fedora 7/64bit) bardzo ładnie i stabilnie działają Pajączek 5.6.2, Google Picasa (sama sobie ściągnęła i zainstalowała upgrade
) tudzież MS Power Point Viewer plus kilka "drobiazgów". To oczywiście niewiele i nadal z pewnych powodów nie zrezygnuję z Win, jednak niewątpliwie "kierunek jest słuszny"
.