Windows XP umrze 30 lipca czerwca. Reinkarnacja na tanich laptopach.
- Dodano: 4 kwietnia 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 32
Microsoft potwierdził wcześniejsze zapowiedzi, że sprzedaż Windows XP, poprzednika Visty, zakończy zgodnie z planem, 30 lipca czerwca 2008 roku. Dotyczy to zarówno wersji pudełkowej oraz OEM. Są jednak wyjątki.
Microsoft nie odpowiedział jednak tym wcale na petycję Uratuj Windows XP, w której użytkownicy domagali się przedłużenie wsparcia i sprzedaży poprzednika Visty. Po prostu nowy system Microsoftu jest zbyt ciężki na małe i tanie laptopy, a to ciekawy i rozwijający się rynek na którym Microsoft chce zainstnieć.
Przypomnijmy, że końcówka zeszłego roku została zdominowana przez Linuksa na tanim sprzęcie typu Asus Eee czy komputery firmy Everex. Microsoft wszedł do gry wraz z informacją o rozpoczęciu instalowania Windows na komputerach Eee na początku tego roku. Walka będzie na pewno zacięta.
Więcej informacji: http://www.eweek.com/prestitial.php?type...Planned%2F
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
32 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Tu: http://pclab.pl/news32083.html Piszą coś przeciwnego czyli sprzedaż windows xp przedłużona do 30 czerwca 2010 r.(o 2 lata) 30 lipca skończy się sprzedaż windows xp profesional.
Komu mam wierzyć?
Wszystkim
pclab pisze właśnie o tych tanich laptopach.
Sytuacja rynkowa związana z tymi "lekkimi" komputerami pozwala mieć nadzieję, że w końcu będą powstawać "lekkie" programy.
Teoretycznie jest postęp, powstają nowe technologie, ale responsywność współczesnych systemów i programów na współczesnych maszynach jest, w najlepszym przypadku, nie lepsza niż kiedyś. Programiści wpadli w pułapkę NoweWydajneKomptery->WspaniałeMorefeatures(AleŻrąceZasoby)Programy->NoweWydajneKomptery…
Sytuacja z wydajnością dotyczy także sieci (irytuje mnie zwłaszcza międzymordzie usług pocztowych (vide: gmail, inbox, nowy tlen vs. stary tlen czy stara gazeta.pl)). Czemu dzięki nowym wspaniałym technologiom w poczcie ze wspaniałym/"user friendly" (?) interfejsem muszę czekać na głupią komendę (typu "wróć", "przejdź do"), a w technologii starej reakcja była niemal natychmiastowa? To jest postęp?
Dlatego mam nadzieję, że potencjalny rynkowy sukces małowydajnych komputerów odwróci ten chory trend, a nowoczesne technologie będą pracowały w służbie wydajności i NIE BĘDĄ KRADŁY MOJEGO CZASU!!!
Niech im ziemia lekką będzie i niech odpoczywają w pokoju!
Linux zawdzięcza windows dużo jeśli chodzi o jakość hardware'u. Absurdalnie wysokie wymagania każdej kolejnej wersji windowsowej pozwalają pingwinom cieszyć się coraz lepszym sprzętem w dobrych cenach (bo można poczekać z zakupem). Inna rzecz że z Vistą M$ przegiął i gdyby sytuacja się powtórzyła zapewne byłby to gwóźdź do trumny jak powiada klasyk.
Czy ja wiem? GNU/Linux (a raczej przodujące dystrybucje) wcale wiele windowsom nie ustępują… Tak, wiem. Niektórzy odpalają sobie te ubuntu z gnome na pII 400 mhz, ale na upartego też kiedyś używałem win xp na celeronie 333…
Wyżej wspomniana pułapka nie dotyczy wyłącznie ludzi, którzy programują dla windows, niestety.
Chyba wokół tego tematu obracały się patche pewnego Pana, który zrezygnował ze swojej działalności przy rozwoju kernela?
I żeby nie było – wiem, że są jakieś fluxboksy i inne takie.
Nie zmienia to faktu, że gdy kopiowałem muzykę z cd na dysk twardy, z jednoczesną konwersją na ogg (kocham konquerora
), to robienie czegoś innego graniczyło z cudem. :/
Mi się wydaje że Linux znacznie lepiej rządzi się zasobami. Zazwyczaj przy aktualizacjach z wersji na wersję jest z tym coraz lepiej, no chyba że coś popsują ale to szybko jest naprawiane. Co więcej, można wybrać mniej lub bardziej oszczędne środowisko okienkowe i programy. Na moim laptopie 3 lata temu mogłem wygodnie używać Eclipse w konfiguracji średnio rozbudowanej a w bardzo rozbudowanej było z tym gorzej, i tak samo jest dziś. Tyle że dziś sobie kupiłem rakietowy komputer za równowartość 1500 USD (dzięki dolarze że jesteś wart tak mało), producenci sprzętu musieli naprawdę się wysilić by ratować system operacyjny dla zwykłych użytkowników, dzięki Ci Micro$ofcie i Visto!
Też mam nadzieję na uzdrowienie tej chorej sytuacji gdzie Office95 na p75 chodzi tak samo wolno jak OfficeXP na współczesnym sprzęcie
W pracy mam uruchomiony program pocztowy, przeglądarkę WWW, parę programów "firmowych", jakiegoś Excelka i całkiem współczesny (jakiś intel core2 3.5 GHz+1GB RAM) jak na komputer biurowy prosi o litość
Ale dotyczy to też Linuxa- Firefox co prawda przyśpiesza, KDE4 też, ale czekam na ciąg dalszy:) Popatrzcie np na wymagania pingwinków opartych na kernelu 2.4.x i 2.6.x a zauważycie różnicę:)
ja zauważyłem coś wręcz przeciwnego a mianowicie jakiś czas temu gdy zamiast domysłnego kernela linux 2.4.20 użyłem własnoręcznie skonfigurowanego i skompilowanego kernela linux 2.6.20 w moim wysłużonym slackware wtedy dało się odczyć *wyraźną* różnicę na plus
respondensyswność systemu wyrażnie wzrosła i system sprawiał wrażenie bardziej *lekkiego*
bo sam przyciales kernela, to daje bardzo duzo.
Prosze nie uzywac słowa reinkarnacja bo nie ma to konotacji komputerowej a religijną. Jest to w złym guscie.
wolisz "zmartwychwstanie"? XD
BTW, uważasz, że wikipedia powinna usunąć fotkę gęby podpisanej jako Mahomet? pytanie retoryczne.
Czy powiedzialem usunac cos z zapisow historycznych? Po prostu wazam, ze terminologia hinduistyczna nie pasuje do tresci technicznej.
Tak samo jak kraj rad, socjalistyczna sieć i inne potworki językowe. I czy to bedzie komunistyczne, hinduistyczne nie ma znaczenia.
Cokolwiek bierzesz, odstaw!
A jaką konotację ma słowo "avatar"? Czy już komputerową?
Sam termin „avatar" nosi w sobie religijny kontekst i pochodzi od hinduskiego słowa avatâra, oznaczającego wcielenie boga Wisznu, który pozostaje na stałe w swoim boskim królestwie, ale czasowo i w sposób ograniczony może się równolegle objawiać na ziemi.
Cóż… jak dla mnie Windows może zostać albo nie, mi to jest obojętne. Moja Fedora chodzi na każdym sprzęcie i mam wszystko czego potrzebuje. Instalacja kodeków i sterowników do grafiki to chwilka. Wszystko u mnie działa i nie narzekam. Używam różnych dystrybucji Linuksa już od dwóch lat i poprostu jestem zadowolony. Nie obawiam się że coś nie zadziała na moim starym sprzęcie, a nie np. to co z Vistą która potrzebuje 2GB RAM, 2 rdzenie po 2,66Ghz i superwydajną karte graficzną żeby "jakoś" działała.
Tego bym akurat nie był taki pewny. Ja na swoim EEE co prawda mam Linuksa (Debiana), ale na pewnym forum o EEE w ankiecie, w której pytano o zainstalowany system na EEE większość podała XP.
Po prostu jeśli ktoś nie chce Linuksa, to i tak, nawet na tak słabym sprzęcie (na którym był już Linux), zainstaluje XP.
Z tym "kto chce" jest taki haczyk, że nie we wszystkich minilaptopach jest szufladka CD, do tego trzeba potem samemu doinstalować sterowniki dla Windows. Jeśli spojrzeć po forach Eee to sporo użytkowników nawet chcących Windows albo zostaje przy Xandrosie, albo Windowsa instalują "w serwisie" (co by to nie znaczyło).
:
Preinstalowany system ma spore szanse zostać na komputerze z tak prozaicznego powodu jak brak chęci / czasu / wiedzy / sterowników i innych rzeczy potrzebnych żeby zainstalować coś innego.
W serwisie -u znajomego, który ma DVD-ROM na USB.
Jeśli ktoś chce się męczyć, żeby mieć gorszej jakości sprzęt to proszę bardzo
Część jednak zostanie przy nowoczesnym systemie i to cieszy.
XP nie zginie póki my żyjemy albo znajdzie się godny jego następca z rodziny Windows
Mhm, a słyszałeś o tym, że UFO wylądowało we Wrocławiu?
Nie sil się na oryginalność z tym UFO. Od razu mu napisz że jest trolem, albo że ma sobie poszukać w Google.
Co do tego z ^G, to się zgadzam.
Jakoś nie wydaje mi się żeby Xandros z KDE był sporo żwawszy od XP. Dobrze skonfigurowany XP'ek może cechować się znacznie lepszą respnsywnością niż niejeden Linux – w szczególności dystrybujce oprate na Gnome/KDE.
Dobrze skonfigurowany windows (czytaj wymagana jest spora widza i czas) > domyślny Linux.
Natomiast
domyślny windows
Przesadziłeś. Mam porównanie, bo na tym samym leciwym sprzęcie (PIII 800 MHZ, 256 MB RAM) instalowałem Windowsa XP i Ubuntu z Gnome, później z KDE, a teraz stoi z XFCE. Szybkość działania jest nieporównywalnie lepsza pod Windowsem. System uruchamia się szybciej, wyłącza się szybciej, te same programy (OpenOffice, Firefox) startują szybciej pod Windows, responsywność jest lepsza, itd. To na domyślnej instalacji. O optymalizacji (która pod Linuksem jest bardziej skomplikowana) można przyspieszyć, ale Linux jak na razie nie dogania XP. Sprawdzone empirycznie. Takie są fakty.
Ja nie rozumiem postępowania Microsoftu. Oddaje część rynku związanego z tanim, słabszym sprzętem. No bo od sierpnia nie będzie można kupić żadnego komputera z WinXP. To może źle się dla niego skończyć, oczywiście na korzyść GNU/Linuksa.
Przeczytaj jeszcze raz tekst
Na tanich komputerach XP, niestety, będzie
Ale on miał na myśli nie TE słabsze komputery o których mowa w komunikacie Microsoftu, tylko słabsze komputery w ogólności – np. te które nie mają 8 procesorów , 4 GB pamięci – lub odwrotnie.
To u nas pomyłka czy w http://osnews.com/story/19572/Microsoft_Windows_X… bo mi sie wydaje że 30 June to 30 czewca a nie lipca.
I co to za różnica w naszym pięknym kraju i tak zdecydowana większość użytkowników komputerów ma windowsa nie ze sklepu, tylko "za darmo".
Poza tym sądząc po ilości spamu wysyłanego przez komputery podpięte do neostrady, gro z nich nie instaluje uaktualnień, więc tak naprawdę na razie wiele się nie zmieni. Dopiero jak zaczną się pojawiać gry niekompatybilne z XP zacznie się wymiana.
Używam od dawna wyłącznie Linuksa, jednak dawniej używałem Win98,98SE,2000,XP. Windows XP, wbrew temu jak źle by o nim nie mówić, nie był jednak sam w sobie tragicznym systemem.Fakt, z obecnej pozycji "pingwiniarza", używanie teraz jakiegokolwiek produktu Microsoft, wydaje się niemożliwe (Mało aktualizacji,wirusy,małe możliwości modyfikacji,mała stabilność itd). Microsoft nie poprzestanie tak szybko z zakończeniem sprzedaży eXPerience'a. Wszakże może sprzedawany na słabszych maszynach, ale cały czas zarabia na nim. Popatrzcie zresztą na tą monopolistyczną politykę – Na słabszych maszynach preinstalowany XP(bo Visty już nie pociągną), a na mocnych Vista. Gdzie tu wolność wyboru ? Chcesz coś kupić i wszędzie Windows. Nie wiem, ile osób to przeczyta, ale naprawdę zachęcam, do przetestowania choćby w postaci LiveCd, lub wirtualizując go, jakąś dystrybucje Linuksa (np. Ubuntu, Debian lub Mandriva). Rozumiem Microsoft, bo żyje on ze sprzedaży Windows, jednak Linuks potrafi już to samo i więcej. Jeśli już ktoś koniecznie upiera się prze Win, to najprawdopodobniej jest na tyle zapalonym graczem, że jeśli wychodzi jakaś nowa gra, to nazajutrz ma już ją ściągniętą z sieci (no bo kto kupuje oryginały…). Jednak co do Windowsa XP, to jeśli naprawdę o niego bardzo dbać, to całkiem porządny system.