Windows 3.x odchodzi na emeryturę
- Dodano: 6 listopada 2008
- Wprowadził: Mamuts
- Komentarze: 29
Osiemnaście lat temu, a dokładniej 22 maja 1990 roku, Microsoft zaprezentował graficzną nakładkę na DOSa – Windows 3.x. 1 listopada firma z Redmond przestała wydawać licencje na ten system.
Pierwszymi systemami graficznymi Microsoftu, które zdobyły bardzo dużą popularność, były właśnie systemy DOS z GUI 3.x
Dzięki obsłudze, wprowadzonej w 1991 roku w dodatku Multimedia Extensions, stosunkowo dużej palety kolorów oraz takich elementów jak karty dźwiękowe i napędy CD-ROM Microsoft mógł konkurować z Apple.
Systemy Windows 3.x wymagały procesora 8086/8088 lub lepszego, taktowanego zegarem minimum 10 MHz, 7 MB miejsca na dysku oraz 640 kB RAMu. Karta graficzna musiała obsługiwać tryby CGA, EGA i VGA.
Windows 3.x pojawił się nie tylko w wielu domach ale także w urządzeniach wbudowanych. Można go było spotkać w kasach fiskalnych oraz systemach rozrywkowych w samolotach. Ogólne Wsparcie dla Windows 3.x zakończyło się wraz z końcem roku 2001, wsparcie dla zastosowań wbudowanych zakończyło się 1 listopada br.
Więcej szczegółowych informacji – TUTAJ
Więcej informacji: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&...indows+3.x
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
29 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Nie wiem jak inni ale ja pracowałem pod Win 3.0 z kartą graficzną hercules (pamięta ktoś jeszcze te cacko?)
no… pieknie wygladał windows w odcieniach szarości
…albo kolor zielony lub bursztynowy (w zależności od monitora)
Do tego na "IBM PC XT" też dało się uruchomić (8086 4MHz)
Hercules był monochromatyczny – nie miał odcieni szarości.
Co według Ciebie oznacza monochromatyczny?
Skala szarości to też skala z jednym kolorem, ale wieloma poziomami jasności.
Monochromatyczny nie oznacza czarno-biały (2 kolorowy)!
Nie chce być bezczelny ale chyba wręcz przeciwnie. Mono(jeden) kolor. Tam nie ma odcieni szarości. Kolor albo jest (piksel wlaczony) albo koloru brak (piksel wyłączony) Polecam wikipedie albo wstrzemięzliwość w komentowaniu. I tak Gnoma wszyscy wyminusowali a ma racie. Brawo panowie brawo…
kolega zle sie wyrazil – hercules poprostu to karta jednokolorowa (a wlasciwie jeden kolor, o 2 poziomach jasnosci).
zibi220 – monochromatyczna – tu nie ma informacji o ilosci poziomow jasnosci, tak wiec slusznie mozna sie przyczepic do uzycia tego okreslenia.
monochromatyczny – czyli jednobarwny, nie oznacza ze sa tylko 2 poziomy jasnosci (jak w przypadku herculesa) – moze byc ich cala gama
btw. wikipedia to nie ostateczny wyznacznik rzeczywistosci.
OK… o ile mnie pamięć nie myli, to 'jasność' należy kojarzyć z luminancją.
Nazwa 'monochromatyczny' oznacza jeden kolor, ale nic nie mówi o ilości poziomów jasności. Przesyłanym kolorem jest czarny (chrominancja) ale możemy 'sterować' jasnością (luminancja) i otrzymujemy całą paletę od czarnego, przez szary, aż do białego.
Ale daaaawno o tym czytałem
(uzupełnienie)
@zibi220: Wspomniana przez Ciebie Wikipedia powiedziała mi:
"Jeśli wartościami obrazu są różne odcienie szarości, mamy do czynienia z obrazem monochromatycznym"
Więcej tutaj.
Ja niestety zaczynałem przygodę z komputerem w 2001 roku, na Windows ME… pamiętam, że strasznie się zawieszał… ; ]
A Hercules nie był przypadkiem kartą pracującą tylko w trybie znakowym? Nie mówisz przypadkem o CGA/EGA w wersji bursztynowej?
Zdecydowanie Hercules był kartą GRAFICZNĄ.
Hercules miał poza znakowym również tryb graficzny (dwukolorowy – kolor czarny i biały, szary był mieszany ("kratka")). Później wyszedł nawet emulator CGA na Herculesie.
Pamiętam, że zagrywałem się w Prince of Persia i Tetrisa na PC XT 4MHz 512kB RAM z Herculesem i DOS bodajże 3.0 lub 4.0 – dwie stacje dysków 5 i 1/4 cala DD (~320kB) – na jednej DOS, a na drugiej gra, a do tego monitor "bursztynowy"
Kartę CGA (z 4 kolorami) miałem dopiero w IBM PC/AT.
Kartą pracującą tylko w trybie znakowym był MDA (Monochrome Display Adapter). Tryb znakowy karty Hercules (HGC) jest zgodny z MDA. HGC obsługuje także tryb graficzny (a właściwie dwa – 720×348 i 720×360, przy czym ten drugi był bardzo rzadko używany). W 64kB pamięci mieszczą się dwie strony graficzne, między którymi można szybko przełączać poprzez wpis do rejestru sterującego, a to jest sprzętowe wsparcie dla tzw. podwójnego buforowania! Tak przy okazji, to na HGC daje się uruchomić X11, choć używana przeze mnie wersja Xserwera jest już baardzo stara
ostatnio na specjalizacji się instalowało dosa z 3 dyskietek (+NC i myszka) i 3.11 z 10 dyskietek ;]
To byly czasy system startowal szybciej niz bios
jeszcze mam gdzieś te dyskietki z win 3.11
"Mógł konkurować z apple" yyyyy chyba cos sie panu potentegowało.gdzie windows 3.xx do Gui apple? troche duuuuuzo brakowalo w3 do interfejsu chocby Apple Lisa.
Ale dla wielu ludzi wystarczyło.
Tobie się najwyrazniej potentegowało znaczenie słowa "konkurować". Produkt gorszy może konkurować z lepszym. W przypadku win3.1 atutem była platforma pociągająca wielkość rynku i możliwość uzyskiwania niższych cen za całą konfigurację. Poza tym daj już spokój z tym cholernytm funboystwem. Bez wnikania w starożytnego Maca i Win można na ślepo powiedzieć, że były to systemy porównywalne. Jak PzkpfvIV do T34 albo Pzkpfv do T34. W tym porównaniu nie chodzi o to, że ten jest szybszy, ten ma lepszy pancerz, a ten armatę albo żeby pokonać jednego potrzeba statystycznie 1,5 drugiego. Chodzi o samą możliwość podjęcia walki w której nie ma z góry przewidzianego zwycieztwy. Natomiast jak porównamy średniowieczną katapultę do T34 to wtedy można śmiało powiedzieć, że ona z nim nie konkuruje. Nie jest w tanie konkurować.
Pamietam instalacje DOS, zabawy memmakerem zeby gry chcialy chodzic, instalacje myszki, nortona, latanie z dyskietkami…. nostalgia.
Kiedys byla sytuacja gdy mialem 486 100Mhz (DX2?) i 8MB ramu. Tata kupil nam Settlersow 2 i nie chcialo sie uruchomic bo potrzebowaly 16MB ramu. W win3.11 byla fajna opcja pamieci wirtualnej. Przypisywalo sie odpowiednia wielkosc i dysk robil za pamiec. I Settlers2 zaczal smigac
Kiedys tez wykorzystalem ta wlasciwosc do uruchomienia Carmageddona. Ten wymagal nie dosc ze wiecej ramu to jeszcze szybszego procesora. Ale ruszyl. Predkosc to bylo okolo 1 klatki na 4 sekundy w oknie 50% wielkosci
:):)
w DOS tez mozna bylo uzywac pamieci wirtualnej (pamietam znalazlem odpowiedni skrypt w jednej z gazet o grach) – odpalilem sobie mortal kombat, gra wymagla 4MB a ja mialem 2MB (strasznie przycinala jak musiala doczytywac z dysku dane w czasie walki ale przynajminej mialem czas pomyslec nad nastepnym ciosem)
100MHz to DX4. DX2 miał 66MHz.
Ja pamiętam uruchamianie tak gry Rise Of The Triad. Pierwsza mapa ładowała się jak na 8-bitówce – 5 minut. Druga nie załadowała mi się nigdy choć, pamiętam, zostawiłem włączonego kompa na dobre 3h :]
Ech to rzeźbienie w autoexex.bat i config.sys żeby jak najwięcej rezydentów upchnąć w pamięci wyższej (czy jak ona się tam wabiła) i mieć jak najwięcej legendarnych już 640kb wolnych
nie i, a lub
poza tymi kartami obsługiwany był jeszcze hercules mono.
Jeszcze raz – proszę autora o więcej samodzielności w pisaniu niusów. Nie interesują nas przeredagowane wersje cudzych niusów, kolejne takie próby będę usuwał.
Polecam prostą metodę: przeczytać, zamknąć źródło i dopiero wtedy napisać – żadnego kopiowania tekstu przez schowek.
może by tak od razu usuwać?
To były piękne czasy, łezka się kręci w oku. Najlepsze było oczarowanie grafiką VGA
to było coś niewiarygodnego tyle kolorów
a jak już wszedł SVGA to normalnie wydawało się że już prawie pikseli nie ma
Co do gier to trzeci wymiar nie istniał
nawet jak wszedł wydawało mi się iż to tylko przejściowy wybryk, jakoś nie mogłem wyobrazić sobie świata 3D na kompach, dla mnie mógł mieć tylko dwa wymiary.
Poza tym gry miały wtedy sens, miały świetną fabułę i grywalność. Teraz tylko efekty się liczą, zaś kiedyś wszystko miało dusze.
Ze niby taki HL2 albo Far Cry nie maja fabuly, grywalnosci albo 'duszy'? Czym sie wiec ta 'dusza' w starych grach wyrazala?