Sąd: Microsoft nie może sprzedawać Worda w USA
- Dodano: 12 sierpnia 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 78
W kuriozalnym wyroku, sąd w Teksasie orzekł, że Microsoft nie może dalej sprzedawać programu MS Word na terenie Stanów Zjednoczonych ze względu na łamanie patentu na otwieranie plików XML w edytorze firmy i4i Inc.
O sprawie ixi vs Microsoft pisaliśmy w maju, kiedy to sąd nałożył na tę drugą firmę karę w wysokości 200 milionów dolarów. Teraz dodatkowo zakazał gigantowi z Redmond sprzedaży swojego sztandarowego produktu w Stanach.
iXi Inc. posiada patent numer 5.787.449 na dość enigmatyczną technologię odczytu plików „z dodatkowym kodem XML” (ang. custom XML). Ten patent łamie Microsoft umożliwiając w Wordzie odczyt plików z rozszerzeniami DOCX i DOCM.
Microsoft nie zamierza podporządkować się decyzji sądu. Spekuluje się, że najprawdopodobniej dojdzie do ugody i przekazania odpowiedniego worka z pieniędzmi do kieszeni technologicznych innowatorów z firmy iXi.
W świetle tych informacji nie dziwi specjalnie niedawne opatentowanie przez Microsoft przetwarzania dokumentów XML.
Informacja podlinkowana została w serwisie Mashable.
Więcej informacji: http://blog.seattlepi.com/microsoft/arch...176223.asp
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
78 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Już lepiej jak MS coś patentuje po tym jak zapowiedział że projektów OS nie będzie skarżył, jak jakaś mała firemka o nie znanych zamiarach.
no proszę tak ms szasta patentami w stronę kenrela linuksowego. A zapomnieli że każdy miecz jest obosieczny
nie każdy miecz jest obosieczny
Wracając do patentów dobre czy złe zostały wykorzystane zgodnie z prawem i tyle.
"Wracając do patentów dobre czy złe zostały wykorzystane zgodnie z prawem i tyle."
Zgodnie ze ZŁYM PRAWEM, dodajmy, które na całe szczęście w EU nie obowiązuje.
Na całe szczęście obywateli UE, dodajmy.
Co nie znaczy, że osoby lobbujące na rzecz patentów nie wpłyną na UE i nie wprowadzą (już kilka lat temu się prawie im to udało).
Nie wiem kto to jest obywatel UE i gdzie takiego można spotkać.
"Obywatel UE" to skrót myślowy oznaczający "obywatela kraju należącego do UE". Poręczny
@mby7930 złym nie złym jakie jest każdy widzi mi już znudziło się ocenianie prawa, które mnie bezpośrednio nie dotyczy.
Wg. polskiego prawa można mieć tylko podwójne obywatelstwo. Skoro jestem obywatelem Polski i UE, to nie mogę zostać obywatelem Chin?
@Sławek: Według polskiego prawa nie można posiadać podwójnego obywatelstwa. Jednakże każdy polak posiada podwójne obywatelstwo na mocy prawa UE (obywatel Unii Europejskiej), bo jest ono nadrzędne w tej kwestii. Jeśli ktoś przyjął by obywatelstwo jeszcze innego kraju (jeśli prawo tamtego kraju by na to zezwoliło) to z godnie z tu obowiązującym prawem dalej byłby obywatelem Polski i UE, a tamto obywatelstwo było by ignorowane.
Nie ma takiego kraju jak UE, więc i obywatelstwa UE uzyskać nie można. Widział ktoś paszport Uni Europejskiej?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Obywatelstwo_Unii_Eu…
Tak mam taki, jednocześnie jest to Polski paszport. I co z tego, że to nie kraj. To co napisałem jest zaczerpnięte z najlepszego jakie znam forum prawniczego.
@karakar "dalej byłby obywatelem Polski i UE, a tamto obywatelstwo było by ignorowane"
Tak nie jest. Jezeli wkroczysz na teren UE jako obywatel kraju spoza UE np. brazylijski, to jestes traktowany jako brazylijczyk.
Moze Cie w zwiazku z tym obejmowac obowiazek wizowy i ograniczenia w pobycie na terenie Polski.
Znane sa przypadki, kiedy Straz Graniczna czynila trudnosci z wpuszczeniem takiego delikwenta, ale telefon do ambasady brazylijskiej zawsze pomaga.
Jezeli wjedziesz do Polski jako obywatel polski, to jestes traktowany jako polak.
Wobec powyzszego nie wiem, jak sie odniesc do "To co napisałem jest zaczerpnięte z najlepszego jakie znam forum prawniczego".
Na pewno rozumiesz interpretacje i ich zakres jakie tam sa rozwazane?
@mby7930 "Zgodnie ze ZŁYM PRAWEM"
Dzieki temu zlemu prawu w USA startupy sa zakladane i rosna jak grzyby po deszczu. Inne rozwiniete gospodarki jak chinska czy UE tylko korzystaja z rozwiazan tychze startupow, nie dorzucajac zbyt wiele do tego ogrodka. Ciekawe jak wygladalby postep technologiczny na swiecie gdyby nie to ZLE PRAWO. Moim zdaniem zwolnilby "3 razy".
"Dzieki temu zlemu prawu w USA startupy sa zakladane i rosna jak grzyby po deszczu. Inne rozwiniete gospodarki jak chinska czy UE tylko korzystaja z rozwiazan tychze startupow, nie dorzucajac zbyt wiele do tego ogrodka. Ciekawe jak wygladalby postep technologiczny na swiecie gdyby nie to ZLE PRAWO. Moim zdaniem zwolnilby “3 razy”."
No, to chyba oczywiste, że prawo ustanawiające monopol służy monopoliście.
Mnie jednak interesuje los tzw. zwykłego człowieka, który na istnieniu monopoli ZAWSZE traci.
@marcinsud: jak dla mnie to każdy miecz jest obosieczny.
obosiecznymi są miecze tylko i wyłącznie zaostrzone z obu stron, czyli większość używanych w Europie w czasach średniowiecza, ale np takie katany, czy szable już są jednosieczne. Myślę, że każdy może sobie poczytać w Internecie i nie am sensu ciągnąc offtopu
Sprawa jest bardziej skomplikowana niż wam się wydaje. Co na przykład z takim mieczem, który z jednej strony jest zaostrzony tylko do połowy, a z drugiej strony zaostrzony tylko od połowy? A co, jeśli miecz wcale nie jest zaostrzony? Albo nie jest zaostrzony i na dodatek rękojeść jest zaostrzona? Mało tego! A jeśli miecz nie jest zaostrzony, a rękojeść z jednej strony zaostrzona jest do połowy, a z drugiej strony jest zaostrzona tylko od połowy?
Jak widzicie, na mieczach się nie znacie. Znam się ja, a wy nie. Więc proszę, nie piszcie na tematy, o których nie macie pojęcia, bo się kompromitujecie.
To co, ktoś chętny na flejmik w stylu Aegisa?
"Miecz jednosieczny" to po prostu tasak, szabla nie jest mieczem.
@ech: Katana jest mieczem i jest jednosieczna.
Katana konstrukcyjnie jest szabla (ma wygiete ostrze i jest jednosieczna) i jest nazywana mieczem ze wzgledow historycznych. Z powodu niewielkiej krzywizny klingi i dwurecznego ostrza technika walki przypomina miecz. Np. w typologii francuskiej katana jest szabla.
No nareszcie zakazali! Wreszcie wszyscy będą edytować pliki w midnight commanderze tworząc nowe przez
> nazwa pliku.txt
i edytując jest przez podświetlenie i naciśnięcie F4 – zapis później przez F-2.
Pod Formulą 1 – HELP.
Jesteś pewien że Norton nie zgłosi patentu?
Po 20 latach?
@groszek:
faktycznie – zapomniałem o Piotrze N.
wolę przy zapisie nazywać
Tylko żebyś potem wiedział gdzie plik jest jak padnie prąd.
pusty jest niezbyt przydatny, chyba mam odruch warunkowany częstego zapisywania
Wśród newsów związanych z M$ które miałyby się pojawić w sieci w najbliższym czasie tego typu nowina była gdzieś na końcu mojej listy: "MS ma zakaz sprzedaży swojego sztandarowego produktu na terenie USA".
Podejrzewam że skończy się łapówce która zatka firmie ixi dziób.
Bosz… jakiej łapówce? Łapówkę to można dać urzędnikowi (choć nie powinno się
). Firmy mogą podpisać porozumienie o zrzeczeniu się dochodzenia praw z patentu w zamian za określoną sumę.
Tyle że ja to pisałem w lekkiej przenośni a wy tu wszystko traktujecie b. dosłownie. Oj widzę że muszę częściej stosować znaczniki w stylu "ironia on" albo "joke mode on".
Od kiedy przekupić można tylko urzędników?
to roszczenia i to roszczenia, co za różnica jak się nazywa ich zaspokajanie?
Czy wykup prawa do korzystania z jakiejś technologii też nazwałbyś łapówką? Bo tak w tym wypadku to wygląda, tyle że po fakcie jakby:)
jeśli ktoś sobie rości wyłączność na coś, co kto inny mógłby również opracować, ale mu prawo nie pozwala, to przynajmniej w jednej sprawie nie widzę różnicy, to uzurpacja i to uzurpacja
roszczenia urzędnika też mogą być dobrze uzasadnione nakładem pracy jaką musiał wykonać, by objąć wystarczająco wysokie stanowisko
oczywiście z punktu widzenia prawa różnica jest zasadnicza, ale kto by się przejmował czymś tak z definicji arbitralnym, jak prawo
Po co im się bawić w łapówkę, kupią za grosze tę firemkę ;] i będzie po krzyku. BTW ale wydaje mi się, że sąd w Teksasie może wydać tylko zakaz obowiązujący na terenie stanu.
nie dziwcie sie wiec, ze microsoft patentuje rozne rzeczy – sprawdzcie teraz ile razy MS byl pozywany w ten sposob, a ile razy MS pozwal inne firmy. Ale flejmowac trzeba; o. w tych komentarzach nie powinno pozostac suchej nitki z iXi. Chyba, ze niektorzy maja schrizofrenie lub nie lubia MS bo nie lubia jako fanatycy religijni.
ja się pionkami zajmować nie będę, od tego mają być regulacje, a jak nie potrafią tak ważnych spraw sensownie uregulować, to ja już nic nie poradzę
Niech MS pokaże źródła swoich produktów urządowi/organizacji, która sprawdzi ich kod, czy nie łamie patentów. Później wystarczą tylko drobne poprawki (jeśli będą potrzebne) i będą mieli spokój:)
to jak teraz będzie z otwieraniem tego typu plików przez OpenOffice ?!
Wystarczy chyba, żeby na serwerach w USA nie było wersji, która ma obsługę tego formatu. Nie wiem, jak to jest obecnie realizowane, ale wystarczyłoby przenieść tę funkcję do pluginu, który można pobrać po instalacji, ale zaznaczyć, że w USA instalacja dodatku jest nielegalna
Jeżeli gadam bzdury, to przepraszam, z Open Office korzystam rzadko, a z formatów M$ na szczęście nie muszę
będzie dupa za przeproszeniem
tylko wtedy jeśli i4i widziałoby interes w pozywaniu twórców oo.o
Nie sądze, OO jest za darmo a M$ jak wiadomo niezłą kase kosi za Offic'a.
Bo MS Office po prostu działa, a OO to wielkie …, ehm, prawie działa.
„Bo MS Office po prostu działa, a OO to wielkie …, ehm, prawie działa.”
I vice versa.
Będzie boleć, dodatkowo sąd podwyższył karę dla MS z 200 na 290 mln $. MS na 2 miesiące na wstrzymanie sprzedaży. Jednak ze względu na odwołanie, które ma zamiar złożyć prawdopodobnie do tego nie dojdzie.
Akurat kara pieniężna boleć będzie jedynie klientów microsoftu. Produkty tej firmy od razu obłożone są dodatkową marżą przeznaczoną na płacenie przez nich kar i fundusz "innych wydatków" (np. łapówek)*.
Inna sprawa, że w tym przypadku karę powinni ponieść wyłącznie twórcy tego śmiesznego patentu. Najlepiej za to, że się urodzili.
* pochodzi to z cytatu byłego pracownika microsoftu, jak znajdę źródło to wkleję
*jak znajdziesz to dostaniesz +1
ixi, i4i czy iXi? To jak w końcu brzmi nazwa tej firmy?
Cytat z pracownika Microsoftu:
“While the issue is still pending an appeal, the injunction does not affect inventory already sold into channels, nor does it impact the release timing of Word 2010 as part of Office 2010, which is currently in Technical Preview. Next month, we plan to re-release Word 2007 with a patch, which we have already developed, that will disable the functionality upon installation. We anticipate limited impact to our customers and partners, as well as our business during the transition.”
Po polsku:
"Pomimo że złożyliśmy odwołanie, wyrok nie ma wpływu na sprzedane egzemplarze, ani na czas premiery Worda 2010 jako części Office 2010 (..). W pszyszłym miesiącu wypuścimy łatkę, którą już napisaliśmy, która usunie funkcjonalność przy instalacji. Przewidujemy niewielki wpływ na naszych partnerów i klientów (…)".
Po sprawie.
Uch, błąd w tłumaczeniu – "W przyszłym miesiącu wypuścimy ponownie Word 2007 razem z patchem", powinno być.
"The invention does not use embedded metacoding to differentiate the content of the document, but rather, the metacodes of the document are separated from the content and held in distinct storage in a structure called a metacode map, whereas document content is held in a mapped content area."
Drodzy Państwo, proszę zwrócić na słówko "invention". W tym wypadku oznacza ono odkrycie tablic asocjacyjnych, które miało miejsce historycznego dnia 28 czerwca 1998 oczywiście w USA! Brawo! Brawo! Brawo! Po trzykroć brawo! Myśl naukowców amerykańskich wzorem postępowania dla ludów pracujący miast i wsi Europy!
Patent nie opisuje tablic asocjacyjnych. Z zawiłego opisu patentu zrozumiałem, że dotyczy to rozdzielenia treści dokumentu od kodów go formatujących np. <title>Tytuł</title>paragraf z wykorzystaniem omawianej technologi wyglądało by mniej więcej tak:
<code>0 1<title>5 2</title>5 313 4__________Tytułparagraf</code>
Czyli [pozycja w surowym tekście][indeks kodu][kod]…n i surowe dane po "placeholderze".
Plus algorytmy do przetworzenia dokumentu z kodami na ten format i z powrotem.
Nie specjalnie to odkrywcze, ale ułatwia prace grupową nad jednym dokumentem.
<code>0 1[title]5 2[/title]5 3[p]13 4[/p]__________Tytułparagraf</code>
Zamieniłem nawiasy trójkątne na kwadratowe, bo wycieło
i oryginalny tekst
przed przetworzeniem przez opatentowaną technologię:
<code>[title]Tytuł[/title][p]paragraf[/p]</code>
Ja tam widzę w tym prostą tablicę asocjacyjną łączącą mechanizm prezentacji z treścią. No ale tak to jest, jak się dzieli ludzi na 10 grupy
Widzę ze niestety większość ludzi nie za bardzo wie co pisze. Widzą Microsoft i już go nie nawiedzą. A prawda jest taka ze ODF działa dokładnie tak samo jak Word. Łamie ten sam patent.
ODF nie jest XMLowym formatem zapisu plików więc nie łamie tego patentu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Specyfikacja_technic…
Tu nie chodzi o wykorzystanie XML tylko o przekształcenie danych ze struktury drzewiastej np.: zapisanej w pliku do postaci zlinearyzowanej przetwarzanej w pamięci.
Ten patent przypomina mi patent na RLE – "innowacja" pokryta kurzem w chwili wysunięcia roszczeń, ale jednak sprawiło to kłopoty.
Ja się tam ciesze. Gdyby takie sytuacje się nie zdarzały to jeszcze ktoś w europie mógłby wpaść na szalony pomysł mówiący, że patenty to dobry pomysł.
Niech opatentują koło i niech zaczną się nawzajem pozywać i krzyczeć, by było słychać za oceanem:D
Wystarczyło choćby sprawdzić na Wikipedii:
A tak jest kompromitacja;)
@aaa
Nie bardzo rozumiem logikę twojej wypowiedzi.
Że nienawidzą microsoftu, to się nie dziwię.
A co do tego mają inne programy powiązane z tym (durnym) patentem?
prosze prosze, bila zabraklo i malomiekki zaczyna coraz bardziej leciec w dol
Czyli i4i Inc. ma patent na odczyt plików XML, Microsoft na patent na przetwarzanie plików XML…
Właśnie wymyśliłem zapisywanie plików XML i chyba swój rewolucyjny pomysł opatentuję i będą mnie mogli prezesi obu tych firm w dolną partię pleców pocałować
Wtedy niestety technologia przestanie być używana.
Dlaczego kuriozalnym? Jak problem patentów zabija małe firmy, to słychać tylko nieliczne głosy sprzeciwu. Jak uderzyło to Microsoft, to od razu wszyscy się dziwią i oburzają na sąd. Po prostu spotkało ich to samo co innych. Ni mniej ni więcej.
Bądźmy konsekwentni. Albo każdy wyrok związany z patentami na oprogramowanie jest "kuriozalny", albo żaden.
"Bądźmy konsekwentni. Albo każdy wyrok związany z patentami na oprogramowanie jest “kuriozalny”, albo żaden."
Ja konsekwentnie opowiadam się za zniesieniem monopolu ustanowionego przez prawo autorskie i patentowe.
Jak zniesiesz prawo autorskie i patentowe, to ciekawe, kto ci nowe leki wymyśli.
"Jak zniesiesz prawo autorskie i patentowe, to ciekawe, kto ci nowe leki wymyśli."
[irony mode]
A jak nie byłoby TP S.A., to nie byłoby w Polsce telefonu ani Internetu.
Tylko dlaczego ci "bezmyślni" Niemcy postanowili rozbić monopol swojego Deutsche Telekom? Internet im nie miły czy co?
[/irony mode]
Twoje rozumowanie to albo wynik dziecięcej naiwności albo efekt mocnego (chyba w temp. 90 stopni, bo wymazało całe dziesięciolecia negatywnych doświadczeń z istnieniem i wypływem na rynki) prania mózgownicy propagandą koncernów.
Dobrze, a merytorycznie co byś odpowiedział?
W sumie można się zgodzić z tym, że każdy wyrok związany z patentami na oprogramowanie jest kuriozalny, tak jak w ogóle cały pomysł patentów na oprogramowanie jest kuriozalny ;P
dokładnie, wiedział o tym Stallman i zrobił Wolne Oprogramowanie
Kuriozalna to jest odpowiedz ms – nie zastosujemy sie do wyroku….
Heh, myślę że wszytkie sieci w USA mają szansę poprzez irytację zastanowić się nad tym, jaki inny pakiet biurowy proponować. Niezly prezent dla antymonopolizmu.
"Heh, myślę że wszytkie sieci w USA mają szansę poprzez irytację zastanowić się nad tym, jaki inny pakiet biurowy proponować. Niezly prezent dla antymonopolizmu."
Wiesz, ale jeżeli ta firma uzna, że OpenOffice też narusza rzeczony patent, to może nie być różowo.
Generalnie bowiem patenty NIE SŁUŻĄ walce z monopolami, gdyż są jednym z ich rodzajów.