RIAA do uniwersytetów: płaćcie nam albo nie dostaniecie funduszy!
- Dodano: 13 listopada 2007
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 7
Nowy projekt amerykańskiej ustawy o szkolnictwie wyższym [PDF] nakazuje uniwersytetom, aby uniemożliwiły swoim studentom korzystanie z wszystkich sieci P2P oraz zapewniły każdemu studentowi dostęp do legalnych materiałów przez wykupienie subskrypcji w serwisach Napster lub Rhapsody. W przeciwnym razie uczelnie stracą całe finansowanie federalne.
Prace nad ustawą są sponsorowane przez RIAA oraz dwóch republikańskich senatorów: George’a Millera (z Kalifornii) i Rubena Hinojosa (z Teksasu).
Podobne prawo RIAA próbowała wprowadzić w lipcu tego roku, ale — krytykowana przez uniwersytety — poprawka do ustawy przepadła i prace nad nią ustały. Jak widać nie na długo. Jeśli chcecie sami zapoznać się z treścią proponowanej ustawy, polecamy sekcje 487 i 494, które definiują działania związane z „prewencją kradzieży cyfrowej na kampusach uniwersyteckich”.
A czy można inaczej? Jak pokazują północni sąsiedzi Jankesów — da się. Wystarczy pomyśleć.
Więcej informacji: http://www.bizorigin.com/2007/riaa_nucle...ear_option
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
7 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


nawet w stanach taka glupota nie powinna przejsc… toz to jawne ograniczanie (tak przez nich kochanej) wolnosci, przy jednoczesnym ustawowym obowiazku wspierania jednej, konkretnej grupy interesantow, ktora w dodatku trudni sie posrednictwem.
w Polsce, gdzie az tak sie "prawa do wolnosci" nie wywyzsza, gdzie finansowe naciski pomagaja przepchnac ustawy wspierajace wybranych, kosztem ogolu – moze wlasnie w tej Polsce by taka ustawa miala szanse przejsc…
Najlepsze jest to, że począwszy od 2001-09-11 spora część Amerykanów powiedzie: "Zabierzcie mi tą całą wolność. Chcę być tylko bezpieczny
".
W Polsce też mamy coś takiego – nazywa się OFE – ustawowo należy oddawać im procent oszczędzanych pieniędzy. Tu i tam mamy prywatną firmę finansowaną z nakazu państwa przez obywateli. Tyle że u nas stosunkowo jest to znacznie więcej.
Dodatkowo mamy wersję 'sprawiedliwości obywatelskiej' (sponsoruje wino żulom spod bloku) i 'sprawiedliwości kapitalistycznej' (sponsoruję firmy prywatne). Tylko normalnej sprawiedliwości gdzie wydaję na co chcę własne zarobione pieniądze jakoś brak.
już lepszy ofe niż ZUS (który ciągle wiekszość skłądki sobie przywłaszcza) czy inne pańswowe molochy (firma prywatna przynajmniej dobrze o tą kasę zadba, a państwo roztrwoni). ale ogólnie zgadzam się żę obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne powinno być zniesione, zwłaszcza że jak by zamiast do zusu (który niewielką część przekazuje ofe) wpłacać na konto, to odsetki były by wyższe niż emerytura (bo jednak trochę by tej kasy się nazbierało przez te lata).
W przypadku Polski, przykład już jest: Politechnika Poznańska. W akademikach został poblokowany dostęp przez torrenty, nie działa wszelkiego rodzaju emule, edonkey czy DC (w przypadku tego ostatniego można się łączyć tylko do wewnętrznego huba, który po nalocie policji jest bardzo radykalnie sprawdzany przed piractwem – albo się teraz wszyscy po prostu boją cokolwiek zamieszczać). Również transfer po http został ograniczony (zapewne by uniknąć ściągania nielegalnego oprogramowania z SensSpace czy GigaSpace itp.)
Jaki jest teraz problem? Jeżeli nie korzystasz z żadnego z powyższych programów, cierpisz za innych. Jeśli chcesz obejrzeć zwykły teledysk na youtube – cierpisz bo http ssie. itd., itp.
Podsumowując:
Coś, co kiedyś dawało możliwość na bardzo szybki dostęp do Internetu – akademik, w tym momencie jest tylko cieniem. Szybsze łącze mam korzystając z prywatnego dostarczyciela sieci.
PS. Wewnętrzna sieć Politechniki osiąga do 10MB/s (nie Mb – żeby nie było :p)
PPS. Kumpel ma Ubuntu – żeby ściągnąć update męczy się niemiłosiernie z tym łączem. Pozostaje mi tylko 'niepozazdrościć' mu
Przepiśca nie podał adekwatnego przykładu z Polski.
Uczelnia z Poznania nie płaci żadnemu pośrednikowi za udostępnienie studentom koszyka multimediów zaspokajających (powiedzmy) 99% gustów studenckich[1].
Takoż Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie grozi uczelni sankcjami finansowymi.
Rozwiązanie proponowane w omawianej ustawie wydaje się _dużo_ bardziej bzdurne niż zapędy administratorów z Poznania. W Poznaniu brak przymusowego przepływu pieniążków podatników do ZPAVu czy ZAIKSu.
[1] (istnienie pozostałego 1% które słucha wynalazków niedostępnych na Napsterach i Rhapsody'ach to insza inszość, ale też potencjalny skandal dla Supreme Court).
Prewencja.. automatycznie przed oczami stanal mi Raport mniejszosci; czasem mam naprawde ochote spuscic jakas bombe atomowa na ten kraj albo dokonac jego rozbioru.