Reuters pozywa do sądu twórców konkurującego z EndNote rozszerzenia dla Firefoksa
- Dodano: 15 października 2008
- Wprowadził: init.d
- Komentarze: 80
Koncern medialny Thomson Reuters złożył w sądzie pozew przeciwko dwóm naukowcom z działającego w mieście Fairfax (stan Wirginia) Uniwersytetu George’a Masona, żądając odszkodowania 10 mln dolarów rocznie. Przyczyną pozwu było stworzenie przez obu badaczy opensource’owej aplikacji bibliograficznej, która konkurowała z komercyjnym rozwiązaniem Reutersa.
Zotero jest wolnym i darmowym programem, z którego korzysta obecnie około miliona osób. Bardzo nie podoba się to firmie Thomson Reuters – gigantowi informacyjnemu, który prowadzi agencję prasową, zajmuje się także branżą zdrowotną, prawną oraz doradztwem podatkowym. Korporacja zarzuca obu badaczom wyrządzenie firmie „nieodwracalnych szkód” poprzez „niszczenie bazy użytkowników”.
Thomson udostępnia bowiem własne rozwiązanie katalogujące i bibliograficzne – aplikację o nazwie EndNote. Najnowsza beta rozszerzenia Zotero pozwala na konwersję komercyjnego formatu EndNote do darmowego standardu obsługiwanego przez program Cohena i Takatsa. Thomson domaga się wstrzymania dystrybucji programu. Twierdzi, że uniwersytet rozłożył na czynniki pierwsze płatny program, a następnie – metodą odwrotnej inżynierii – stworzył własne rozwiązanie. W Stanach Zjednoczonych używanie metod odwrotnej inżynierii jest nielegalne na mocy ustawy DMCA.
Więcej informacji: http://webhosting.pl/Thomson.Reuters.poz....Firefoksa
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
80 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Całkiem się już w dupach poprzewracało tym zaśmierdziałym korporacjom.
Mam cichą nadzieję że ten krach tak popieprzy ten ich chory korporacyjny system, że USA z supermocarstwa stanie się nic nie znaczącym zadupiem na drugim końcu świata.
Jakieś logiczne uzasadnienie tego poprzewracania? Jak dla mnie normalna sprawa. Jeśli udowodnią, że aplikacja Cohena i Takatsa została stworzona w sposób nielegalny, to im się to zgodnie z prawem neleży. Jakby korporacja przez przypadek zamknęła kod gpl, to pewnie reakcja by była całkiem odwrotna ("Jak śmią kraść kod!").
Ale odwrotna inżynieria nie jest niczym złym. Przecież nie kopiujesz kodu, a jedynie sprawdzasz jak działa.
Pozwala ona po prostu na stworzenie konkurencyjnego programu. Na zrozumienie zamkniętego formatu wymiany INFORMACJI. Taki format nie ma w sobie nic innowacyjnego, co wymagałoby ochrony. Jednak producenci chcą ją mieć, aby zachować niekompatybilność! Abyś do SWOICH DANYCH mógł dostać się tylko przez ich program.
Nie chcą konkurować jakością z innymi programami w danej klasie, ale przez niekompatybilność utrzymywać raz zdobyty monopol. Gdy ktoś próbuje tę niekompatybilność usunąć tworząc konwertery, próbują go zamknąć w więzieniu. To jest po prostu żałosne.
W usa dzisiaj ma nie być konkurencji, tylko monopol. Wszystko do tego zmierza: patenty, prawa autorskie i takie bzdurne zakazy.
Również mam nadzieję, że to wszystko im się na łeb zawali i przestaną zniewalać resztę świata.
xd – chyba nie rozumiesz o co tutaj chodzi, bo nie chodzi o jakiś zakichany format danych, ale właśnie o te dane. Jeśli firma Thomson stworzyła jakieś bazy danych, które udostępnia swoim klientom odpłatnie, to chcą żeby tylko ich klienci mogli z nich korzystać to proste.
Co masz przeciwko prawu autorskiemu? Stworzyłeś coś kiedyś? Jak jesteś taki mądry to nagraj płytę, napisz książkę, albo nowy system operacyjny i rozdaj to setkom milionów za darmo. Potem będziesz mógł mówić, ze prawo autorskie to samo zło.
Mam bardzo wiele do ludzi, którzy sami wyrośli na tym, że lekceważyli sobie i prawo autorskie i patentowe, a dzisiaj dla obchrony swojej pozycji zamiast konkurowania jakością produktów chcą prawnej monopolu.
@sqrll
A nie jest moze tak ze import dotyczy danych, ktore wprowadzil uzytkownik EndNote i trzyma je na swoim komputerze i chcialby ja przeniesc na inny system?
Zgodnie z prawem, nie zawsze znaczy zgodnie z moralnością.
Jeżeli prawo w jakimś kraju będzie zezwalać na mordowanie ludzi w swetrach w paski bez żadnych konsekwencji, zgodzisz się z takim prawem ?
Jeżeli prawo nie jest zgodne z logiką i szeroko pojętą moralnością (tzn. karze tylko tych którzy FAKTYCZNIE i BEZSPRZECZNIE robią innym krzywdę), to o kant dupy rozbić takie prawo.
Miejsce "prawa" które służy KATOM zamiast OFIAROM jest w śmietniku.
Taka sytuacja powinna doprowadzić do rewolucji.
Ale dzisiaj mamy przecież (pseudo)demokrację, a władcy są nimi z woli ludu, a więc to lud jest odpowiedzialny za ich błędy (funkcjonowanie tego bardzo dobrze widać w Polsce).
Więc rewolucji być nie może, a jedynie kolejne wybory. I wybieraj dalej, niewolniku. Może będzie lepiej. A rządzącym przestępcom włos z głowy nie spadnie. Co najwyżej zakończą karierę, ale i tak z milionami na kontach.
Moralność to jest takie słowo klucz, które niewiele znaczy (ekstremista islamski zabije dla religii, prostytucja nie jest niczym niegodziwym w Azji itd.). Prawo jest zawsze pewnym wyrazem pragnień społecznych. Oczywiście nie w całości, ale akurat to tak.
Kiedyś zrobiono badania ankietowe wśród europejczyków i amerykanów pod tytułem "Czego pragniesz w życiu?". Europejczycy odpowiedzieli "pragnę szczęścia", amerykanie odpowiedzieli "pragnę bogactwa". Czyż to się pięknie nie przekłada na absurdalne prawo broniące własności intelektualnych i czerpanych z nich korzyści?
PS. Porównywanie praw typu DMCA do sankcjonowania ludobójstwa jest straaasznie naciąganą argumentacją.
> Europejczycy odpowiedzieli “pragnę szczęścia”, amerykanie
> odpowiedzieli “pragnę bogactwa”. Czyż to się pięknie nie
> przekłada na absurdalne prawo broniące własności
> intelektualnych i czerpanych z nich korzyści?
Dzięki temu zacnemu podejściu do życia średnia długość życia Amerykanina od ponad 20 lat skraca się, podczas gdy w większości cywilizowanych krajów Europy rośnie.
Wracając do naszych baranów – uważam że wykorzystywanie sądu w obronie sztucznie ustawionych barier wejścia na rynek winno być karalne z mocy prawa antymonopolowego.
"uważam że wykorzystywanie sądu w obronie sztucznie ustawionych barier wejścia na rynek winno być karalne z mocy prawa antymonopolowego."
uh… kompletny brak logiki. Jak bronienie swoich praw może być karane? Jak już sobie czego życzysz, to życz sobie usunięcia zapisów o odwrotnej inżynierii z DMCA itp.
"Jeżeli prawo w jakimś kraju będzie zezwalać na mordowanie ludzi w swetrach w paski bez żadnych konsekwencji, zgodzisz się z takim prawem ?"
po prostu nie będę chodził w swetrze w paski !
"Jak bronienie swoich praw może być karane? "
Jeżeli są to prawa zbrodnicze, to jak najbardziej.
Prawnie zagwarantowany monopol nie jest natomiast niczym innym niż przykładem "rozboju w biały dzień".
> Jak bronienie swoich praw może być karane?
Jakich "swoich praw" ? Wolna konkurencja ! Przystosowujesz się albo giniesz. Nawet najbardziej wypasiona korporacja nie ma z góry danego prawa do gwarantowanych zysków. Za to wszyscy (razem z rzeczoną korporacją) mają prawo do tego aby PRÓBOWAĆ zarobić (bez gwarancji że im się uda). Jeżeli nadal twierdzisz tego nie rozumiesz to albo jesteś naiwny albo kłamiesz.
"Prawo jest zawsze pewnym wyrazem pragnień społecznych. Oczywiście nie w całości, ale akurat to tak."
Prawo w tego typu krajach jest raczej wyrazem pragnień nielicznej grupy łaknących łapówek urzędasów państwowych. Nie widzę powodu dla którego ogół społeczeństwa miałby pragnąć zakazania swobodnej konkurencji.
"Jakby korporacja przez przypadek zamknęła kod gpl, to pewnie reakcja by była całkiem odwrotna (”Jak śmią kraść kod!”)."
I prawidłowo! Nie ma nic zabawniejszego niż wróg wpadający do dołu, który sam wykopał.
"Nie widzę powodu dla którego ogół społeczeństwa miałby pragnąć zakazania swobodnej konkurencji."
Tak się dzieje, kiedy każdy ma ambicje być bogatym. Nietrudno zbić bogactwo na monopolu. Aczkolwiek w tej sytuacji do monopolu jeszcze daleko.
Nie, patent to przecież prawnie zagwarantowany monopol.
Monopol jest wtedy, gdy jest się jedynym na rynku (albo posiada się tak duży udział, ze pozostali gracze przestają sie liczyć). Patent nie zawsze daje ci taki komfort.
A prawo tworzą krasnoludki?
dla niektórych USA już jest "zadupiem" ;]
Stany to kraj straszący terroryzmem swych obywateli, którzy dali się zamknąć w klatkę "dla własnego dobra". Żeby nie było, że aż taki zły kraj to udała im się motoryzacja tak do roku 73
Czekamy na "ostateczny krach systemu korporacji".
Nie ,,czekamy'', ,,wizualizujemy sobie''.
Widzę, że fani Kultu są również na linuxnews
A ja mam nadzieję, że twoja nadzieja się nie ziści, bo przy następnych w kolejce do bycia głównym mocarstwem, USA ciągle wygląda jak anioł.
George Orwell Młodszy – Folwark Spekulantów (2008)
Imbecyle z TR chyba nie wiedzieli, jaką dobrą reklamą dla Zotero będzie wstręcie tej sprawy sądowej ! Ja bynajmniej ściągam.
http://www.sjp.pwn.pl
Ciekawe, czy TR widzi, że jego "baza użytkowników" odchodzi nie bez powodu. Bo Endnote to obecnie produkt dla masochistów, totalnych fanów, bądź posiadaczy jednego z komputerów z listy top 500 jeśli chodzi o wydajność.
Ciekawe czy widzą, że uśmiercając Procite'a też zawiedli wielu userów (miałem legalną i nietanią! kopię tego programu), którzy z wściekłością przestali należeć do ich "bazy"…
Obecnie TR jest w posiadaniu programów Procite, Reference Manager i Endnote, z których praktycznie żaden nie nadaje się do użytku dla normalnego człowieka.
Można podać konkretnie jak się nazywa ta usługa Reutersa, bo ma ich dużo ?!
Reuters płacze z powodu EndNote.
Wolność, sprawiedliwość, konkurencja – chłe chłe chłe
NIech socjalistyczna Unia Europejska ma nas w swojej opiece ;D
Dopóki socjaliści w trosce o nas (bo przecież wiedzą lepiej od nas co dobre) nie wprowadzą tego samego faszystowskiego prawa. Dobrze, że nowy Macbook jest 'environmental conscious' (czy jakoś tak), bo niedługo za zbyt dużą emisję CO2 będzie się szło do więzienia. Eh, dokąd zmierza ten świat?
Twoim zdaniem trzeba dotruć tę planetę do końca?
Na pewno nie kosztem naszego PKB. Zauważ, że to Polska gospodarka ucierpi najbardziej na dyrektywie klimatycznej proponowanej przez Komisję Europejską, gdyż węgiel jest motorem naszego przemysłu. To było luźne nawiązanie do tego problemu, przepraszam za zbytni skrót myślowy.
Co do trucia: CO2 nie jest gazem trującym. Pominę kwestię globalnego ocieplenia, gdyż ja mam w tej kwestii swoje zdanie, niekoniecznie zgodne z poglądami klimatystów.
Natomiast ochrona środowiska to co innego. Dlaczego nikt nie pomyśli o np. efektywnym recyklingu foliówek (punkty skupu, kaucja, specjalne śmietniki, kampanie społeczne) zamiast wprowadzać 'ekologiczne' torby, których koszt produkcji (a co za tym idzie – zużycie energii) jest nieporównywalnie większy.
Już w latach 80-tych Polska miała okazję pozbyć się uzależniania od węgla, ale to oznaczało by zwolnienia w kopalniach, więc górnicy się nie dali i mamy to co mamy (w tym emerytury górnicze).
Polskiego odpowiednika Tatcher u nas nie było. Był za to Kiszczak.
@spinnaker – Po pierwsze, to nie od klimatystów tylko klimatologów, a po drugie, to np. od onkologów też masz zupełnie odmienne zdanie nt. nowotworów? Może nie istnieją tak jak wg niektórych nie istnieje sztuczny efekt cieplarniany? LOL – śmieszy mnie to jak ludzie, którzy przeczytali kilka artykułów w wyborczej i obejżeli godzinny program na jakimś discovery próbują się wypowiadać na tematy, które są tak skomplikowane, że nawet naukowcy z omawianej dziedziny wąsko się specjalizują żeby być w stanie ogarnąć to co robią.
G**no o mnie wiesz, więc nie wypowiadaj się na temat moich kompetencji.
Klimatyzm != klimatologia. Klimatyzm to ideologia, pewien ruch społeczny mający na celu zmianę rzeczywistości. Podobnie jak np. marksizm, neokonserwatyzm. Dlatego to słówko kończy się na "-yzm".
Co do reszty Twojego bełkotu nie będę się wypowiadał. Jak zaznaczyłem wyżej nie chce się wdawać w jałowy spór. Przeczytaj o teorii oddziaływań słonecznych na klimat, zapoznaj się z ONZ-owskim raportem IPCC (wygodnym dla Ciebie), bo wątpie byś o nim w ogóle słyszał i z raportem NIPCC (przeciwnicy teorii sztucznego globalnego ocieplenia). Wyrób sobie ugruntowaną opinię, powyciągaj wnioski, a nie becz za resztą stada owiec, OK?
To że oddziaływanie Homo (ledwo)sapiens jest nieistotne to bajki.
Porównaj tylko biomasę ssaków o podobnej wielkości z biomasa 6,6 mld HLS.
Wiesz ile dymu produkują palacze tytoniu ?? nie mówiąc o ich kremacji
)
Wolę "socjalistyczną" EU, gdzie nie ma patentów na algorytmy i metody biznesowe niż "kapitalistyczne" USA, gdzie ustanowiony jest prawny monopol na tego typu rozwiązania.
Kiedyś była taka strona thankpoland.org, albo podobnie. Tam internauci dziękowali rządowi RP za zablokowanie dyrektywy wprowadzającej patenty na oprogramowanie. Niewiele brakowało. Na wolnościowych stronach roiło się od bannerów typu "no software patents in EU".
W USA rządzi duopol w republikańsko-demokratyczny namaszczony przez korporacyjny biznes, więc nie dziwi mnie ustawa DMCA, która jest dowodem wdzięczności za wpłaty na kampanie wyborcze.
"Kapitalistyczne" – dobrze to ująłeś zwłaszcza po uchwaleniu planu Paulsona
Jeżeli chodzi o EU to jedynym powodem braku euro-DMCA jest nadal niedostateczny (według eurokratów) poziom "integracji" europejskiej. Jak tylko Unia poczuje się osobowością prawną nic nie będzie stać na przeszkodzie, by jakiś MS, czy Apple posmarowało jakiemuś Wysokiemu Komisarzowi ds. praw autorskich łapkę.
Hehe, miło widzieć, że są jeszcze ludzie mający oleum w głowie.
@spinnaker
W EU scierają się ze sobą różne interesy i korporacji i tzw. zwykłych ludzi. Jednak dopóki ci zwykli ludzie mają głos, jest zawsze szansa obronić wolność. W USA nastała "republika korporacyjna", a ichni parlament ciągle się zastanawia, jak by tu zagwarantować "przyjazny klimat dla biznesu".
No zwykli ludzie mają głos, to prawda. W Irlandii zwykli ludzie wyrazili swoją opinię nt. Traktatu Reformującego i jeszcze zostali za to połajani na forum PE przez prezydenta Francji. Teraz kombinują jak przepchnąć traktat za plecami Irlandczyków.
@mby7930
Kapitalizm to podobno wspólne interesy przedsiębiorców i konsumentów. Chyba coś nawaliło w tym systemie.
Tylko czemu za swoje błędu komunizm był gnojony, a kapitalizm (w takiej niekontrolowanej formie) nadal jest wychwalany? Pomimo, że widać jak źle działa i już dawno przestał się pokrywać z założeniami.
Może czas na reformy i doprecyzowanie zasad systemu? Czy też wszyscy zdolni do reformowania są już opłaceni przez korporacje?
@spinnaker
Niestety taka jest rzeczywistość. Polska powinna (konstruktywnie i kulturalnie) zmieszać z błotem Francję i resztę tego towarzystwa za krytykowanie Irlandii, bo być może w przyszłości nasz głos będzie podobnie potraktowany. Ale jak zwykle nasi politycy to tchórze i jeszcze krytykują prezydenta, dlaczego jeszcze nie podpisał (traktatu, który po vecie Irlandii prawnie już nie istnieje!).
@mby7930: Ale zdajesz sobie sprawe, ze m.in. wlasnie z tego powodu informatyczne startupy tworza sie – i nierzadko przynosza tworcom fortuny – w USA, a nie w Europie? Brak patentow najbardziej szkodzi tym, ktorzy chca ograniczac sie do kopiowania cudzych pomyslow.
Fortuny? W tych dolarach, których wartość spada "na łeb na szyję". Dziękuję postoję.
Majątek zbity na prawnie zagwarantowanym monopol nie jest żadnym powodem do dumy. Zresztą akurat amerykańska rzeczywistość prawna jest tak, że szybko taki zarobek można utracić, jeżeli tylko druga strona ma lepiej opłacanych prawników.
Amerykańskie prawo jest stworzone dla korporacji, a nie startupów.
@mby7930: Poki co wartosc dolara rosnie. Poza tym, jakie znaczenie ma kurs dolara? Wazne, ze tam firmy informatyczne odnosza potezne sukcesy, a w krajach nie posiadajacych patentow na oprogramowanie i DMCA – nie.
Poza tym – nie raz bylo tu tlumaczone, ze dla startupow patenty sa krytyczne, bo to jedyna rzecz, ktora powstrzymuje duze korporacje od wziecia sobie wynalazkow startupa bez placenia mu ani grosza.
"Twierdzi, że uniwersytet rozłożył na czynniki pierwsze płatny program, a następnie – metodą odwrotnej inżynierii – stworzył własne rozwiązanie."
Zawsze myślałem, że rozkładanie na czynniki pierwsze to właśnie owa odwrotna inżynieria, po niej następuje zwykle inżyniera w zupełnie już naturalnym kierunku
Cytat z oryginalu: "Thomson claims that Zotero "reverse engineered or decompiled" not only the format, but also the EndNote software itself."
Ktos to po prostu zle przetlumaczyl, a pozniej nastepna osoba przekopiowala na linuxnews…
Wiec nie "Thomson domaga się wstrzymania dystrybucji programu. Twierdzi, że uniwersytet rozłożył na czynniki pierwsze płatny program, a następnie – metodą odwrotnej inżynierii – stworzył własne rozwiązanie." ale jak juz:
"Twierdzi, ze uniwersytet dokonal odwrotnej inzynierii lub de-kompilacji nie tylko formatu, ale rowniez i wlasciwego programu."
Poza tym
The company is seeking a minimum of US$10 million in damages annually until GMU halts distribution of Zotero's new feature. It also demands that GMU "terminate" the ability of each Zotero user to use or distribute any open-source files converted from EndNote's own data format.
Wiec nie chca wstrzymania dystrybucji calego Zotero, a jedynie tej funkcji oraz zablokowania mozliwosci uzywania lub kopiowania plikow w formacie otwartym, pochodzacym z konwersji z formatu EndNote.
Dla mnie analogią byłby Microsoft, który nagle zechciałby wytoczyć proces Sunowi za to, że OpenOffice.Org otwiera ich zamknięte formaty. Mam nadzieję, że naukowcy się obronią.
Dokładnie tak to wygląda. W końcu MS "potencjalnie" traci kasę na każdej zainstalowanej kopii OpenOffice.
MS traci tez kase na kazdym zainstalowanym Linuksie a MPK traci pieniądze gdy idziesz piechotą Wszyscy jesteśmy złodziejami.
Coz
Accolade vs Sega i wystarczy. Jezeli chlopaki nie skopiowali kodu tylko przygotowali dokumentacje wystarczajaca do niezaleznego stworzenia wtyczki czytajacej pliki to reuters nie ma zadnych szans
Teoretycznie tak.
A praktycznie:
1) Kto zapłaci za dobrych prawników dla naukowców? W usa można wygrać przegraną sprawę mając tylko dobrych prawników, a Reuters na pewno takich opłaca w ramach funduszu przeznaczonego na walkę z prawem.
2) Ile lat będzie trwał proces? Każda sprawa będzie przeciągana, a potem będą odwołania.
3) Czy uważasz, że ci naukowcy wytrzymają to psychicznie?
A ty myślisz że uniwersytet nie ma prawników?
To Ameryka. Tam pozwy sądowe to chleb powszedni.
Owszem, ja też uważam, że akurat amerykańskie uniwersytety stać na dobrych prawników. Muszą takowych utrzymywać, bo pewnie nie raz już różni studenci próbowali wykorzystywać przeciw nim możliwości, jakie stwarza prawo precedensowe.
Dokładnie tak jak jak piszesz. Co ciekawe import biblioteki z EndNote nie wymaga odwrotnej inzynierii ani softu ani formatu enl i twrocy EndNote doskonale to wiedzą. W całej sprawie chodzi tylko i wyłacznie o stłamszenie darmowej aplikacji. Mam nadzieje, że sie to nie stanie bo Zotero bije EndNote na głowe. Takiego własnie narzędzia brakowało mi do OpenOffice.
Ja tak się podepnę pod wątek
. Czy nie muszą przypadkiem udowodnić, że disasemblacja była wykonana na terytorium stanów? Wystarczy, że disasemblacji (o ile w ogóle miała miejsce) dokonali polacy, po czym stworzyli dokumentację formatu, na podstawie, której naukowcy stworzyli swój soft.
Chryste, chyba na glowe upadli!
Tak przeciez bedzie zawsze, gdy jakis idiotyczny bezrefleksyjny gigant zechce stworzyc cos platnego … OpenSource MA BYC i BEDZIE alternatywa i nie widze w tym NIC dziwnego. Jakos komercyjnych firm sie nie pozywa! A brak argumentow zrodzil pseudoargument o reversee engineeringu … ZENADA i SKANDAL!
O, i to jest tzw "kapitalizm", ktory z prawdziwym kapitalizmem oczywiscie nie ma nic wspolnego. Zapamietajcie mlodziaki, gdy jedna firma wymaga na panstwu, aby ono ja chronilo przed konkurencja to nie jest to wolny rynek, tylko zwykly socjalizm. W dzisiejszych czasach wielkie firmy zbyt czesto lobbuja wlasnie za tym, oczywiscie nie powinny, ale to wina panstwa, ze uchwala takie prawo.
Tyle, że ta wina państwa w usa jest jak najbardziej świadoma i rząd razem z korporacjami buduje światową mafię gospodarczą.
Pod przykrywką prawa ściągają haracze z całego świata. Ci, którzy nie chcą płacić są wrogami społeczeństwa, kapitalizmu albo terrorystami. W słabszych krajach sami zmieniają prawo, na silniejszych (UE) wywierają presję albo próbują sztuczek prawnych.
Żałosne dno.
@xd: Zauwaz, ze prawie caly research – w sensie, prawie caly postep – idzie z USA. Wiec to nie "haracz", tylko zwyczajne domaganie sie pieniedzy za _ich_ wynalazki i _ich_ prace za _ich_ zainwestowane pieniadze.
"Postęp" "idzie" z USA, podobnie jak "kultura" w postaci filmów z Hollywood, dlatego bo został tam stworzony sprawny mechanizm biznesowy pozwalający wyciągać kasę. Mechanizm, którego jedynym z elementów są patenty na algorytmy i metody biznesowe.
@mby7930: Znaczy, wszystkie te telefony komorkowe, komputery, karty graficzne i wieksza czesc oprogramowania, w szczegolnosci Linux – ktorego wieksza czesc zostala napisana w USA za pieniadze firm z USA – sa wedlug ciebie kompletnie zbedne?
"Normalne" wykańczanie konkurencji.
Biedni Ci amerykanie Nawet pohakować na uniwerku nie można Współczuję
"Korporacja zarzuca obu badaczom wyrządzenie firmie „nieodwracalnych szkód” poprzez „niszczenie bazy użytkowników”."
[irony]
Normalnie popłaczę się!
Jak oni śmieli stworzyć KONKURENCYJNĄ aplikację!
Przecież każdy wie, że fundamentem wszelkiego rozwoju jest zagwarantowany przez państwo monopol, a nie marnująca zasoby rozlicznych firm konkurencja!
[/irony]
A tak na poważnie, ciekawi mnie, czy sąd wyśle tych bezczelnych gości na drzewo?
A czy nie powinno być "- metodą inżynierii wstecznej -"?
Tak chyba było by bardziej po polsku.
Proces to sobie każdy może wytoczyć…
I w tym też jest problem.
Bo wytaczająca proces korporacja ma przeznaczone fundusze na sądzenie się i opłacanie ewentualnych kar. Mniejsze konkurencyjne firmy czy osoby prywatne nie przetrzymają finansowo takiego procesu, a na pewno nie mają szans go wygrać bez opłacenia odpowiednio drogich prawników czy biegłych.
Witamy w kapitaliźmie (C) 2000-∞ USA.
Za wytoczenie i przegranie bezsensownego procesu zahaczającego o praktyki monopolistyczne powinny być ogromne kary plus odszkodowania dla pozwanej firmy/osoby.
"Za wytoczenie i przegranie bezsensownego procesu zahaczającego o praktyki monopolistyczne powinny być ogromne kary plus odszkodowania dla pozwanej firmy/osoby."
Tego nie zdefiniujesz prawnie (abstrahując od tej typowej dla tego tego portalu niezrozumiałości słowa monopol). A gdyby skarżący miał płacić gigantyczne odszkodowania, bo przegrał sprawę doprowadzi to do tego, że trudno będzie dochodzić własnych praw. Inna sprawa, to opłacenie kosztów procesowania się i ewentualne odszkodowanie za szkody moralne.
Jak powiedziałem: "Za wytoczenie i przegranie bezsensownego procesu zahaczającego o praktyki monopolistyczne" – czyli nie każdego.
Nie mówię, że miałoby to dziać się automatycznie po przegranej sprawie. Ale sąd orzekałby dodatkowo, czy proces nie był wytoczony w złej wierze – tak, aby konkurencja finansowo lub czasowo go nie wytrzymała.
Wtedy powinno to być traktowane jako zwykła działalność przestępcza przeciwko drugiej stronie (bo w istocie nią jest). To nie podchodzi pod odszkodowanie za "straty moralne".
Co do dochodzenia własnych praw, to i tak mogą tego robić jedynie duże korporacje. Z wcześniej wspomnianych powodów. Mała firma lub osoba prywatna nie ma większych szans. Wspaniałe równość wobec prawa.
@xd: Pozew nie może być uznany za praktykę monoplolistyczną (już abstrahując od tego, co jest praktyką monopolistyczną, a co nie – bo tu jest tyle kosztownych pozwów, że głowa boli). Dlaczego? Bo musi mieć zaczepienie prawne. Dlatego takie rozwiązanie, jakie ty proponujesz nigdy nie dojdzie do skutku. Prawo nie może być bezprawne.
Niestety już w czasach, gdy wynaleziono telefon nie było lepiej. Bell zwyciężył, bo Meucci nie dożył końca batalii prawnej przed Sądem Najwyższym USA.
Czym się tu przejmować? Że USA to pop***ony kraj? Ale to wiadomo od dawna (z resztą nie tylko USA, niektóre kraje Europy są równie, albo nawet bardziej pop***one). Że jakiś uniwersytet może zapłacić odszkodowanie? No i co z tego — nie moja klatka, nie moje małpy.
A może boicie się, że wartościowy program zniknie? Nie ma szans, to jest opensource — ktoś zrobi forka.
1) Boimy się, że usa rozniesie tę zarazę po całym świecie. I niedługo będzie to także nasz problem.
2) Wyraźnie jest napisane, że Reuters chce zakazania rozpowszechniania programu, a więc i jego zmodyfikowane opensourceowe wersję będą łamały prawo.
Prawo USA. Git.or.cz jest w Czechach. Libdecss też pewno łamie jakieś prawo — i co to zmienia w `rpm -qi libdecss` w moim systemie?
Libdvdcss dokładniej.
"1) Boimy się, że usa rozniesie tę zarazę po całym świecie. I niedługo będzie to także nasz problem."
Podpisuję się pod tym obiema rękami i nogami.
Problemem jest USA jako takie dla tych, co mieszkają poza nimi, ale tendencja do lobbystycznego nacisku na inne kraje (zwłaszcza EU), aby oni także zaszczepili sobie zarazę (tzn. wprowadzili u siebie analogiczne rozwiązania prawne jak te obowiązujące u nich).