Przyszłość exFAT na wolnych systemach operacyjnych
- Dodano: 31 sierpnia 2009
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 73
Zapewne nie znacie firmy Tuxera, ale jeśli powiem, że stoją za nią deweloperzy sterownika NTFS-3G, za pomocą którego można zapisywać dane na partycjach NTFS np. pod Linuksem, to może was zainteresować fakt, że firma zawarła porozumienie z Microsoftem na temat nowego systemu plików exFAT.
exFAT to kolejny system plików Microsoftu, wprowadzony w MS Windows Vista SP1 i już samo to powoduje, że trudno będzie ignorować jego istnienie. Sytuację dodatkowo komplikuje jednak fakt, że SD Card Association przyjęła go jako standardowy system plików dla kart pamięci SDXC — następcy popularnych kart SD, o zawrotnej pojemności do 2 TB (na razie tylko w specyfikacji, bo obecnym kartom SDXC jeszcze daleko do tej granicy).
Tuxera jako pierwszy niezależny producent ma dostęp do wzorcowej implementacji Microsoftu oraz ich narzędzi do testowania, ale w tej chwili nie ma mowy o wydaniu sterownika na wolnej licencji. Rozmowy w tej kwestii między zainteresowanymi podobno trwają — miejmy nadzieję, że uda się je pomyślnie sfinalizować zanim exFAT stanie się powszechny.
Do nowego sterownika Tuxera planuje nadal wykorzystywać FUSE, które przy NTFS-3G okazało się zadziwiająco wydajnym rozwiązaniem, a przy okazji bardzo przenośnym.
Więcej informacji: http://blog.linuxtoday.com/blog/2009/08/...rs-fr.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
73 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Jakim cudem można przyjmować zamknięty sterownik do urządzeń których karty można (powinno się również) odczytywać na dowolnym systemie?
Przyjmijcie ten nasz fajny format zapisu, bo jest rewolucyjny, a że przypadkiem mamy na zbyciu kilka fajnych mercedesów, to wiecie jak jest…
PS. A na poważne: co innego poza exFAT można było użyć? Windows obsługuje tylko FAT, NTFS i exFAT. Wybierz.
Zapomniałeś o ISO 9660, oraz UDF. I dało by się UDF zastosować, chociaż lepiej by było jakby MS przyjął obsługę innych systemów plików.
@Magnes
Myślałem, że standardy działają w drugą stronę. Wybiera się standard, producenci sprzętu go używają, a producenci softwaru implementują.
Widzę, że się myliłem. Standardem jest to co obsługuje święta-krowa-windows, microsoftu nie ma co prosić o implementację czegokolwiek innego, bo nie umieją tego zrobić. Więc producenci sprzętu używają archaizmów, byleby tylko windows je obsługiwał.
Wiesz, że to błędne koło? Prowadzące do obecnego zacofania informatycznego i sporego bałaganu w formatach i standardach (oraz pseudostandardach za łapówki).
A czego mają użyć? Np. ext2. Świetny system. Przyjazny dla pamięci flash. Z bardzo dużymi możliwościami. Implementacji jest pełno.
A zresztą przecież największa i najlepsza firma komputerowa na świecie z siedzibą w redmond poradzi sobie chyba z implementacją takiej błahostki, nie?
nil2, jffs2, …
Ekhm tylko prosze panstwa. Czy ZU widzi roznice miedzy ext2 a ntfs na pamieci flash? Poza tym ze aby czytac te pierwsze, musi doinstalowac sterowniki? To nie producenci sprzetu dobieraja sobie standardy. To rybek decyduje. A 90% rynku desktopow ma MS, w zwiazku z czym to on dyktuje warunki, na ktorych beda dzialac pamieci flash u ZU, bo to ZU za to zaplaci.
System plikow to jest cos, co jest niewidoczne. Dla wszystkich konsumentow koncowych, nie ma znaczenia co tam jest, to ma po prostu dzialac i tyle. Jezeli latwiej zaimplementowac extFAT, i ejszcze sie za to cos dostaje, niz ext2, do ktorego pewnie trzeba by doplacac, to po co sie tam pchac? Nie wspominajac, ze ewentualnie gotowy kod jest na licencji nieprzyjaznej biznesowi…
Producent sprzętu tylko teoretycznie może sobie wybrać stosowany system plików. MS ma ponad 90% rynku i to MS decyduje, co zaimplementuje w Windowsie i producent nie ma wielkiego wyjścia jak tylko wprowadzić to rozwiązanie.
Tak naprawdę tu Linux ma największy problem, bo w jego wypadku trzeba wydać sterownik na wolnej licencji. Reszcie będzie się łatwiej dogadać z MS.
Karta z dwoma partycjami. Na małej tylko sterownik z systemem plików dla Windowsa i po sprawie.
To rozwiązanie ma jedną podstawową wadę. Będzie niewygodne dla 90% użytkowników.
Poza tym mimo wszytko coś się tam od czasu do czasu zmienia się w Windowsie i wypadałoby sterownik aktualizować. Wtedy takie rozwiązanie zawiedzie (nie wspominam już o nowych wersjach win). Kolejna kwestia to napisanie sterownika. To będzie kosztować i w sumie nikt nie robił dotąd niczego takiego. Innymi słowy związane z tym będzie duże ryzyko biznesowe.
No tak, żeby podpiąć jakąś zabawkę to mam iść po admina żeby się na roota zalogował i te dodatkowe drivery doinstalował, tak? Wyobraź sobie taką 'Krystynę z gazowni' z taką kartą…
nie wszystkie stery w standardzie sa normalnie w windzie rowniez, dlatego albo ster jest albo i tak trzeba go zainstalowac. Przed win XP sp2 za kazdym razem swiezy system przy wlozeniu usb musial dogrywac sobie stery. Rozwiazanie jak rozwiazanie. Ms zawsze moze z jakims updatem dograc obsluge fsa i po problemie. Co do tego ze duzo caly czas sie zmienia w windzie to chcialbym, zeby linux byl tak kompatybilny wstecz jak windows. Tutaj akurat nie mam im prawie nic do zarzucenia a linux moglby troszke sie poprawic na tej plaszczyznie.
Może też cofnąć obsługę wszystkiego co im nie po mysli, "użytkownik mógł paść ofiarą zakupienia karty błędnego producenta… jeszcze możesz ją oddać i kupić inną"
Tak naprawdę to problem ma nie tylko linuks ale również producenci urządzeń przenośnych (odtwarzacze MP3/MP4, aparaty cyfrowe itp). Dotychczas stosowano FAT16 z implementacją którego nie było problemów. Natomiast exFAT jest zamknięty (przynajmniej na razie) i jeśli jakiś producent będzie chciał dodać obsługę tego systemu plików do swojego urządzenia będzie musiał prosić o błogosławieństwo M$ (czytaj: zapłacić odpowiednią sumę). Oczywiście będzie się to również wiązało z wyższą ceną urządzenia ponieważ wzrosną ceny stworzenia firmware.
od kazdej karty producent bedzie bulił haracz dla M$ …
tak na prawdę, to mówimy o systemie plików do aparatów fotograficznych, a tu microsoft nie ma 90% rynku. problem polega na tym, że stary fat z 2gb ograniczeniem rozmiaru pliku w dzisiejszych czasach się nie sprawdza, a brakuje innego uniwersalnego systemu plików do wszystkich OSów, bo albo to będzie zamknięty exfat albo coś wolnego, ale nieobsługiwanego w windowsie.
Fotki i tak musisz zrzucić na kompa, więc rynek aparatów (na którym nie ma jakiegoś większego hegemona) nie ma takiego znaczenia.
Tak naprawdę jest jeszcze jedna opcja – obsługa ext2 przez urządzenia wykorzystujące SDXC. Wtedy użytkownik linuksa miałby pole manewru. Oczywiście zwiększy to koszt wytworzenia urządzenia i pewnie low-end tego nie wprowadzi.
fotki zawsze można zrzucać "po kablu", tylko powstała by kwestia oprogramowania do obsługi takiego czegoś, które zapewne nie wyszło by na linuksa i mielibyśmy ten sam problem tylko pod inną nazwą. z obsługą ext2 pod windowsem mógłby być problem, chyba że producenci aparatów dodawali by jakiegoś EXTdlaWINDOWS w pakiecie sterowników aparatu.
foty zazwyczaj można zrzucać np przez PTP, w przypadku którego nie ma znaczenia ani system operacyjny, ani system plików. Podłączasz kabel i działa
Elegantsze rozwiązanie: sterownik w postaci kodu dla maszyny wirtualnej. System operacyjny implementują takową, odpala na niej sterownik z karty i po sprawie. Producent karty może sobie dowolne filesystemy stosować.
Ale to oczywiście uniemożliwiłoby stosowanie vendor lock-in…
Obecnie rozwija się JavaUSB. Jeżeli jednak chodzi o urządzenia do magazynowania informacji, to działa tylko na Linuksie(korzysta z FUSE).
FUSE działa akurat nie tylko z Linuksem – wedle angielskiej Wikipedii także z "FreeBSD, NetBSD (as PUFFS), OpenSolaris, and Mac OS X", a istnieje także port na Win32:
http://fuse4win.4host.ru/
Dlatego napisałem, że FUSE jest bardzo przenośne.
Dowolnym systemie? Przecież Vista go obsługuje, Seven też, XP już odchodzi do lamusa (zresztą MS na pewno wyda sterownik do XP póki jest popularny). Czyli wszystkie systemy są obsługiwane, nie?
A bardziej serio to lobby MS najwidoczniej sprawnie działa. Przy okazji: jest jakiś system plików, który mógłby zastąpić exFAT na kartach pamięci? Musi być otwarty, żeby każdy mógł go implementować do woli, prosty, wydajny, mało obciążać pamięci flash (jak najmniej operacji odczytu/zapisu indeksowane systemy z miejsca odpadają). Jakoś żaden nie przychodzi mi na myśl… A MS dał na srebrnej tacy gotowe rozwiązanie i w SDCA mogą dalej pierdzieć w stołki
Sterownik exFAT do Windows XP nawet jest już dostępny, od początku tego roku gdzieś.
Otwarty sterownik będzie prędzej czy później (lepiej prędzej).
Ja byłbym za tym aby powstał otwarty system plików… dostępny dla wszystkich, wtedy było by sprawiedliwie.
PS. To że windows jest to już wszystkie systemy ? Masz braki chłopie.
Odsyłam do lektury
http://pl.wikipedia.org/wiki/System_operacyjny#Sy…
http://pl.wikipedia.org/wiki/UDF_%28system_plik%C…
ext4 bez dziennika
czyli ext2?
nie.
@Marek: a skąd pomysł, że karty mają być odczytywane na dowolnym systemie? Nie spełniają Twoich wymagań, bo nie umiesz ich odczytać, to ich nie kupuj.
@ufoludek: nie przesadzaj, zawsze można sobie taką kartę sformatować w jakimś sensownym systemie – ja np używam xfs, ext2 (staroć, ale działa i nie ma ograniczeń FAT32), no a polecany powyżej UDF wydaje się ciekawym rozwiązaniem.
@JG: tym bardziej — gdzie więc jest problem?
@ufoludek: gdzie problem? pewnie w jakimś dziwnym zacietrzewieniu; w kontekscie zaś samego problemu (nowy FS od M$) zapewne w durnych ograniczeniach prawnych – fajnie by było gdyby dla GNU dało się bez głupich ograniczeń zrobić własny sterownik. Takie własne wyroby, choć zwykle o nieco innej funkcjonalności niż zakładał producent (czasem ograniczonej – stery do grafiki np.), działają niekiedy równie dobrze, albo i lepiej niż oryginał (tak chyba było ze sterownikiem vfat).
Kiedyś otworzą. Problemów na razie nie widzę.
Zapomniałeś widać jak było z NTFS kiedyś. Tym razem implementacja będzie prostsza, bo system to pewnie zmodyfikowany FAT32 (nazywany jest FAT64 zresztą), ale problemem może być licencja lub patenty.
niestety, z tego co kojarzę to fat64 był dość mocno błędną nazwą, bo różnice były znacznie większe niż tylko większe rozmiary partycji/plików. ale może coś źle pamiętam
mogłeś dodać że ogólnie obie firmy zawarły jeszcze porozumienie patentowe. Nie tylko na exFat
Nie zauważyliście, że system plików ma obsługiwać nie tylko komputer, ale także np. aparat fotograficzny. Obecnie lustrzanki sporych firm Canon, Nikon, Fuji, Samsung, Leica i Pentax obsługują właśnie rodzaj pamięci SD/HC. Myślę, że oni także mają co nieco do powiedzenia w tej kwestii, zwłaszcza jak ma przyjść im płacić.
Na heise-online pisza ze "Sterownik dla exFAT dla osadzonych systemów Linuksa, przeznaczony dla producentów OEM, jest już w przygotowaniu. Tuxera nie chce się wypowiadać na temat ewentualnej wersji otwartoźródłowej."
Czy to oznacza ze ich driver bedzie dostepny _tylko_ na systemach wbudowanych? Mam szanse na sterownik exFAT na moim desktopie?
Z tego linka, który podałem:
Wiec szansę masz. =} Poza tym możliwe, że jak nie Tuxera, to kto inny to zrobi.
Jak poszukałem, to znalazłem udane próby napisania sterownika exFAT tylko do odczytu już od stycznia – Hirofumi Ogawa się pochwalił:
http://lkml.indiana.edu/hypermail/linux/kernel/09…
Link z paczką nie istnieje, ale ktoś zrobił z tego sterownika ro zrobił paczkę deb (nie wiem czy ona jest nadal dostępna):
http://ubuntuforums.org/showthread.php?t=958476&p…
Tutaj z kolei mowa o innym miejscu (nie wiem czy ten sam kod), ale też jeden link nieczynny:
https://bugs.launchpad.net/ubuntu/+source/linux/+…
za to ten link podany w tym wątku coś daje:
http://launchpadlibrarian.net/29950684/exfat.2009…
A jest jakas sensowna, otwarta alternatywa? Bo "ext4 bez dziennika" nie jest sensowna. Przydaloby sie cos, co mozna by reklamwoac jako "otwarty filesystem dla kart pamieci i flash-dyskow".
Tak to jest, gdy za wyznaczanie standardów zabierają się korporacje.
W takim wypadku kierują się one tylko i wyłącznie swoimi partykularnymi interesami, dobro wspólne mając w d…
Gdzie się podziały te supermeny z KE, aaaaaa….. zostały zahipnotyzowane przez żarówki
I od kolejny przykład na to, jak nasza władza zaniedbuje swoje obowiązki, jednocześnie wykazują hiperaktywność na poletkach na których jej nikt nie potrzebuje !!!!
Akurat KE nie ma tu nic do powiedzenia, bo MS może ci sprzedać prawa do wykorzystania systemu plików (na określonych przez nich zasadach, ale jednak). Dodatkowo, jak można w newsie przeczytać, udostępniają narzędzia. Nie można wymagać od producenta (nawet, gdy jest monopolistą), by wszytko otwierał na wolnych licencjach.
Nie możesz również mówić o braku powszechności, bo problem dotknie maksimum 10% użytkowników. Osobiście jednak wątpię, by Apple nie wdrożył exFAT w swoich produktach, co zostawia wąski margines nieobsługiwanych systemów (patrz: otwarte systemy). A fakt, że Linux jest problematyczny, gdy chodzi o takie rozwiązania, to problem Linuksa.
Zresztą nie ma jeszcze za bardzo praktycznych implementacji nowych kart więc nie ma się czym przejmować.
Oczywiście twoja odpowiedź mnie nie zaskoczyła w jakimkolwiek stopniu, wręcz przeciwnie spodziewałem się takiej komunistycznej riposty .
Dlaczego komunistycznej, no rzeczywiście mógłbym napisać kapitalistycznej, ale powoli dochodzę do wniosku że między tymi dwoma słowami na K nie ma zasadniczej różnicy .
I wcale nie bredzę, co prawda te systemy ·rzekomo znajdują się na różnych końcach ideologicznego kija .
Jednak części wspólne są aż nad to widoczne, jedną z nich jest dążenie do przejęcia pełnej kontroli nad zasobami naszej cywilizacji, a czy to się robi poprzez monopole czy centralne planowanie, nie gra większej roli bo liczy się efekt końcowy, a ten jest z gubsza identyczny.
Wracając do meritum, całe szczęście że jednostki układu SI zostały ustalone gdy koncerny jeszcze nie istniały, a państwowość na tym poletku robiła to co do niej należało .
Gdy by tym miał się teraz zajmować M$, to strach się bać .
Standardy, jednostki i normy są podstawą funkcjonowania państwowości, a najdłużej istniejąca czyli Chiny od tego właśnie zaczynały, więcej to był najistotniejszy element sukcesu pierwszego cesarza Chin.
Tym powinno się zajmować ciało, które ma na względzie tylko interes ogółu, a w takim kontekście jest nim ujednolicenie i interoperacyjność .
Interesy i rzekome prawa pojedyńczych podmiotów powinny być po prostu ignorowane .
Czyli w praktyce, zostaje ustalony standardowy system plików dla pamięci zewnętrznych i każdy producent chcący oferować na rynku swoje produkty musi go stosować-implementować, w przeciwnym razie takie coś nie zostaje dopuszczone do sprzedaży .
W myśl zasady "twarde prawo ale prawo" i w brew pozorom to się nie kłoci zasadami wolnego rynku .
Wystarczy że wszystkich aktorów na nim, obawiązują te same zasady, a jakieś zasady muszą być .
W przeciwnym razie, zamiast wolnego rynku będziemy mieli prawo dżungli – silniejszy ma rację i w istocie rzeczy obecny system jest bardziej zbliżony do takiego schematu.
Mafie też stawiają ( stawiały ) szafy grające w lokalach swych ofiar i kazały im za nie płacić , M$ robi mniej więcej to samo bo exFAT to nie żaden produkt .
A gdyby państwo robiło to co do niego należy, to ten wspaniały M$ niczego by nie musiał produkować czy udostępniać za darmo, mógłby se po prostu wziąć i używać .
Dlaczego tego obecnie nie robi i nie zaimplementuje jakiegoś otwartego FS, przecież nic nie stoi na przeszkodzie .
Tym retorycznym pytaniem zakończę, abyś nie musiał udawać że nie rozumiesz gdzie jest tak na prawdę pies pogrzebany !
"całe szczęście że jednostki układu SI zostały ustalone gdy koncerny jeszcze nie istniały"
Dawno nie kupowałeś nowego dysku, prawda?
"które ma na względzie tylko interes ogółu"
Mylisz tu pojęcia. Interes ogółu nie oznacza tu tyle, że wszystkim ma być dobrze. Chodzi o to, by nie blokować konkurencyjności.
"Interesy i rzekome prawa pojedynczych podmiotów powinny być po prostu ignorowane."
Wszystko jest fajne, póki nie zabiorą ci wszystkiego w imieniu ogółu.
"zamiast wolnego rynku będziemy mieli prawo dżungli "
Nie ma czegoś takiego jak wolny rynek. Wolny rynek to model ekonomiczny, który nie ma zastosowania w rzeczywistym świecie (w którym królują oligopole i monopole). Prawo dżungli za to świetnie się sprawdza w kapitalizmie. Słabi przegrywają, mocni wygrywają. Ale siły nie zdobywa się bez powodu. W tym wypadku nie było dużo lepszej alternatywy od nowego wynalazku MS, więc nie było za bardzo o czym dyskutować.
"Mafie też stawiają ( stawiały ) szafy grające w lokalach swych ofiar i kazały im za nie płacić ,M$ robi mniej więcej to samo bo exFAT to nie żaden produkt ."
Napisz coś lepszego…
Porównanie do mafii jest nawet dobre, ale mafie używały trochę innych argumentów. Tym samym producenci mogli użyć np ext2 i pognębić trochę użytkowników i ms (który prędzej, czy później by się ugiął i wprowadził wsparcie). Jednak wybrali współpracę z Microsoftem.
"Dlaczego tego obecnie nie robi i nie zaimplementuje jakiegoś otwartego FS, przecież nic nie stoi na przeszkodzie ."
Bo to się im nie opłaca. A stoją na drodze np. akcjonariusze, których nie obchodzi dobro ogółu. Oni zainwestowali w firmę pieniądze i firma ma przynosić im z tego tytułu zyski.
A to argument za i czy przeciw, bo z tego co wiem to w układzie SI jednostek informatycznych nie ma .
No tak to już prawie wszystko wiem, tylko należało by jeszcze zaznaczyć że ci "słabsi" to nie słabsze firmy bo nie na tej płaszczyźnie mamy konflikt , tylko 99,9% procent populacji tej planety.
A w takim kontekście dobro ogółu jest dość dobrze definiowalne
Jak ma przynosić zyski to niech się zajmą handlem ludźmi, ponoć na tym też można zarobić, aaa…. prawo tego zabrania .
I w naszym przykładzie też powinno tego zabraniać ( i teoretycznie tak jest ) poprzez odgórne wymuszenie stosowania standardów i norm ( bajzel z pojemnościami dysków też by się przy okazji … ).
Bo to jeden ważnych elementów walki z monopolami i stosowanymi przez nie praktykami .
No chyba że uważasz że są one ok
Tylko uważaj bo w dżungli jeden tygrys przypada na wiele antylop i wcale nie znaczy że ty nim zostaniesz.
P.S
Tak nawiasem teraz to już nie jestem pewien że tylko udajesz niezrozumienie
Nie ma mowy o monopolu bo to, że SD Card Association wybrała exFAT nie znaczy jeszcze, że wybiorze go ich konkurencja.
@xpio:"A to argument za i czy przeciw, bo z tego co wiem to w układzie SI jednostek informatycznych nie ma."
Argument za tym, że nie ma na świecie rzeczy niepodważalnej. Aczkolwiek trudno powiedzieć, kto jest tu winien. programiści, którzy pragnęli ułatwić sobie życie, czy producenci sprzętu.
"No tak to już prawie wszystko wiem, tylko należało by jeszcze zaznaczyć że ci “słabsi” to nie słabsze firmy bo nie na tej płaszczyźnie mamy konflikt , tylko 99,9% procent populacji tej planety.
A w takim kontekście dobro ogółu jest dość dobrze definiowalne"
A czym jest dobro ogółu? Oddawaniem ludziom rzeczy za darmo? Narzucaniem firmom własnej woli bezzasadnie? Ale patrząc na to z perspektywy linux-windows, to trzeba podkreślić fakt, że za tym pierwszym również stoją firmy – konkurencja Microsoftu. Więc może działamy dla dobra zarządów i właścicieli tych firm? Trzeba się zastanowić jak daleko można się posuwać ingerując w wewnętrzne sprawy firm.
Poza tym wytłumacz mi w jaki sposób obecna sytuacja dotyczy 99,9% populacji tej planety.
"Jak ma przynosić zyski to niech się zajmą handlem ludźmi, ponoć na tym też można zarobić, aaa…. prawo tego zabrania." Jest różnica miedzy handlem ludźmi, żądaniami mafii a polityką MS. Grupy zajmujące się handlem ludźmi, czy działalnością mafijną zwyczajnie przystawią ludziom lufę pistoletu do głowy i nie masz wyjścia, musisz podjąć z nimi współpracę. W świecie biznesu jest inaczej – istnieje wybór. Najlepszym tego przykładem są różne uniksy, dystrybucje linuksa, czy OSX.
"odgórne wymuszenie stosowania standardów i norm"
A są jakieś? Pytam, bo na wikipedii nie ma mowy o standardzie przy ext2, więc może systemy plików nie są zestandaryzowane.
" bajzel z pojemnościami dysków też by się przy okazji …"
Firmy są zobowiązane zamieszczać informację, która tłumaczy sytuację.
@Edi: "Nie ma mowy o monopolu bo to, że SD Card Association wybrała exFAT nie znaczy jeszcze, że wybiorze go ich konkurencja."
Nie ma co się łudzić… Gdy fat32 przestanie być wystarczający, przejdą na exFAT.
@vries
Co do tych dysków i ich pojemności, to o ile pamiętam, była to świadoma i celowa sztuczka merketingowa ( a właściwie oszustwo ) jednego z producentów , a nie żaden błąd .
Natomiast jeśli chodzi o dobro ogółu, to między innymi jest nim ochrona społeczeństwa przed czynnikami dla niego szkodliwymi, a takimi są bez wątpienia monopole.
I nie ma mowy o zmuszaniu jako takim firm do czegokolwiek, tylko o obowiązku stosowania się do zasad i reguł, a te muszą być .
Dalej mówisz coś " W świecie biznesu jest inaczej – istnieje wybór " to jest nie prawda ,
jeśli np: chcesz produkować np: aparaty, to ze względu na faktyczny monopol ( albo pozycję dominującą ) M$ musisz zaimplementować w nim obsługę systemu FAT, a co zatym idzie układać się z M$ .
Natomiast gdyby istniał, państwowy standard to nikogo byś nie musiał pytać o zdanie etc. i byłoby to lepsze dla małych producentów, a przede wszystkim konsumentów.
Z tego co wiem nie ma, bo politycy jak zwykle nie robią tego co do nich należy.
Ale wszędzie tam gdzie wchodzi w grę interoperacyjność, standardy są wysoce wskazane, bo inaczej zaczynają się gierki podjazdowe .
Tak było z DVD i jego niebieskimi następcami i w paru innych sprawach, istotne jest to że co prawda któraś ze stron w końcu zwycięża, ale koszty tej wojny jak zwykle ponosi konsument .
Tak ogólnie, to zauważam że wielu dało sobie wyprać mózgi i mysłi że gospodarka jest po to aby generować zyski, wzrost gospodarczy i itd. , ale w takim układzie stajemy się przedmiotem a nie podmiotem .
A powinno być tak że to ona ma służyć nam i ma być tylko narzędziem do osiągnięcia celi.
Narzędziem które mamy prawo kształtować według własnej woli i dla naszej korzyści .
A w tym konkretnym przypadku ustandaryzowanie FS dla nośników wymiennych, albo zastąpienie go ( bo defakto FAT jest nim obecnie ) innym nie własnościowym .
Było by korzystne pzedewszystkim dla konsumenta, a to przecież chodzi .
A że M$ by się to nie spodobało, a kogo to obchodzi oni są od przestrzegania prawa i zasad jeśli zostałyby ustalone.
"Czyli w praktyce, zostaje ustalony standardowy system plików dla pamięci zewnętrznych i każdy producent chcący oferować na rynku swoje produkty musi go stosować-implementować, w przeciwnym razie takie coś nie zostaje dopuszczone do sprzedaży ."
Jeżeli tak wygląda twoje pojęcie wolności to zaczynam się bać.
Wolność w tym wypadku polega na tym, że każdy może sobie stworzyć FSa.
A ten kto opracowuje swoje rozwiązanie dotyczące jakiegoś urządzenia może zrobić swój nowy FS lub wykorzystać istniejący. Wybrali istniejący i to w dodatku obsługiwany przez ~90% rynku, fanboye oczywiście automatycznie widzą zamach na linuksa – bo ten go nie obsługuje – wiecie co ? to jest tylko i wyłącznie jego problem.
Coś mi się wydaje ze niektórzy tutaj żyją mocno oderwani od rzeczywistości.
Produkuje, znaczy chce to sprzedać – całkowicie logicznym posunięciem jest wybranie możliwie największego rynku zbytu.
W tym wypadku standard SD/XC z obsługą ext2 czy innego FSa który obsługuje max 5% komputerów byłby strzałem w stopę – konkurencja nie śpi
Ja oderwany od rzeczywistości .
Człowieku standardy i normy są jedną z podstaw funkcjonowania cywilizacji i gospodarki .
Bez nich mielibyśmy niezły burd… i na dobrą sprawę jest go coraz więcej odkąd to koncerny (monopoliści) zaczynają decydować w tej materii .
Odgórne wymuszenie takiego rozwiązania było by korzystne dla wszystkich oprócz pewnego monopolisty .
Bo stracił by on możliwość wykorzystywania swojej pozycji .
I z łaski swojej przestań farmazonić o "fanbojach" wolności, bo tutaj chodzi o monopol i błędne koło w które łapie on gospodarkę, odbierając właśnie wolność np: sprawa z TomTom .
exFAT istniejący wolne żarty, chyba że ci chodziło o produkty M$ które zmonopolizowały 90% rynku.
W ogóle to jest fandzolenie do potęgi, bo co bardziej rozgarnięci doskonale wiedzą że M$ stworzył ten format i potem go wypromował ( przez podstawionych gogusiów) tylko po to aby chronić to co ma najcenniejszego czyli swój monopol.
Jak ci się nie podoba, to nie kupuj kart SDXC.
Jest wiele konkurencyjnych rodzajów.
Wyobraź sobie sytuacje, że na 99% stacji benzynowych mamy paliwo yprodukowane w standardzie X .
A producenci samochodów A,B,C wykupili prawa do tegoż "wynalazku" , natomiast ty masz samochód marki D który niema licencji na standard X .
Gdy się zaczynasz żalić, to pewien "inteligentny" odpowiada, że nikt ci nie każe kupować samochodów marek A,B lub C.
Całe szczęście, że na rynku paliwowym obowiązują państwowe standardy, a nie własnościowe .
Problem w tym, że tam gdzie jest konieczna interoperacyjność, a w naszym przypadku jest konieczna, bo przecież tą kartę wyprodukowaną przez producenta A będziemy chcieli włożyć do aparatu marki B i odczytać w OS-ie firmy C.
Własnościowe normy są korzystne w pierwszej kolejności dla ich właścicieli,bo pozwalają ima na kreowanie i podtrzymywanie monopoli, natomiast dla nas konsumentów to będzie zawsze złe jak każdy monopol .
Dlatego należało by powiedzieć , że jak jakiemuś koncernowi nie podobają się normy ustalane przez państwo to niech wypie….. ze swoimi produktami na marsa tam im nikt nie zabroni tego sprzedawać .
Natomiast na ziemi powinny obowiązywać zasady które w pierwszym rzędzie są korzystne dla konsumentów.
Wyobraż sobie, że mnie nie interesuje jakie paliwo jest na 99% stacji benzynowych, bo tankuję na jednej ulubionej.
exFAT się nie upowszechni jeśli WinXP nie zniknie z rynku.
XP od stycznia ma latke, ktora dodaje obsluge exFAT do niego… XP od stycznia obsluguje exFAT wiec…
exFAT jest skazany na sukces. Żaden z systemów uniksowych dziś istniejących się nie sprawdzi, ze względu na prawa dostępu. FAT żyje, bo jest od nich wolny, a tego oczekuję od syst6emu plików na karcie w moim aparacie.
W takich sytuacjach prawa dostępu są zawsze problemem: a to nie uda mi się odczytać karty zamontowanej przez fuse, a to po wrzuceniu obrazka na kartę nie obejrzę go w aparacie…. itd.
Z tych samych powodów ciągle mam w komputerze partycję na FAT, mimo, że nie mam windowsów.
@abec "Z tych samych powodów ciągle mam w komputerze partycję na FAT, mimo, że nie mam windowsów":
pewnie masz DOS, a tu pech – nie ma sterownika do FS skazanego na sukces
co do uprawnien, to nie potrafię sobie wyobrazić w czym miałyby przeszkadzać. Uzywam OS badającego uprawnienia przy każdej akcji i nie miałem problemów z kartami i pamięciami flash – po prostu trzeba nadać odpowiednie uprawnienia, jeżeli OS sam tego nie zrobił. W uniksopodobnych nawet partycje FAT mają określone uprawnienia, choc sam FAT tego nie przewiduje.
Mam linuksa – i wyobraź sobie, potrzebuję na dysku obszaru, do którego ma dostęp KAŻDY użytkownik mojego komputera – i to dostęp całkowity. Kilka lat temu polecano mi – zamiast FAT – jedynie sambę, ale jakoś mnie ona nie przekonała. Znasz inne rozwiązanie?
Czy coś poza FAT pozwoli mi wrzucić plik na dysk, tak, zeby moja Żona mogła go usuną, czy zmienić? I to tak, żeby nie trzeba było wykonywać żadnej operacji poza przeciągnięciem myszą?
Co do DOS – do żywych dosów być może sterownik się pojawi – jeżeli będzie jakikolwiek otwarty. Poza tym to się odnosiło do mojego przypadku.
Jeśli chodzi o karty itp: jak ma nadać odpowiednie uprawnienia moja Żona, która potrafi obsługiwać jedynie myszowe środowiska graficzne?
Tak, mam w domu ZU i wiem, jakie problemy mogą mu przeszkodzić w używaniu komputera.
chyba coś dziwnego chciałeś zrobić – FAT to FS a samba to serwer sieciowy; po co ci samba, skoro z kontekstu wynika, ze chodzi o dostęp dla uzytkowników lokalnych?
skoro używasz linuksa, to powinieneś chyba wiedzieć, że standardowo jest już taki obszar, gdzie mogą pisać wszyscy: /tmp. A jak chcesz inny tak udostepnić (co niekoniecznie jest dobre), to nie można tego załatwić w sposób prosty, np. tak:
# chmod a+rwx "na dysku obszar" (jak ma podkatalogi to: chmod -R a+rwx "na dysku obszar") – jak masz prawa do tego "obszaru", to nie musisz nawet logować sie jako root.
1. Umask: przecież działa też z linuksowymi systemami plików.
2. Uprawnienia: Zmień wszystkim katalogom i plikom grupę na users (chown -R :users /dir/), zmień uprawnienia grupy na rwx (chmod -R g+rwX /dir/) i nadaj lepki gid (czy jak to zwać) – *tylko* dla grup katalogów – (find /dir/ -type d -exec chmod g+s {}
.. Masz pełny dostęp dla wszystkich users, wszystkie stare i nowe pliki/katalogi będą w grupie users i będą miały rwX dla tej grupy. Ja osobiście zabrałem w(rite) dla grup "muzyka", "wideo" i ustawiłem quotę.
3ED – spróbuję. Jeśli to działa tak jak piszesz, to o to mi chodzi.
JG – ja wiem, że samba to co innego, ale chodziło o zapewnienie dostępu dla wszystkich – przez sambę da się to zrobić. Ktoś na usenecie poddał mi taki pomysł, ale też byłem sceptyczny. Jednak było to jakieś rozwiązanie, choć mało wydajne.
Co do "na dysku obszar" – a co będzie, jeśli na taki "obszar" wgram plik, a moja żona (inny user) chciała by go skasować?
Jak napisałem nie chcę po każdym kopiowaniu wpisywać komend. Być może rozwiązaniem jest sposób 3ED – dla dysku. Ale nie chcę tego powtarzać dla każdej karty/pamięci flash.
Sposob 3ED jest dobry dla dysku – mam u siebie cos podobnego i na razie sie sprawdza.
Ale nie nadaje sie dla pamieci przenosnych. Nie chodzi o uciazliwosc, to po prostu nie zadziala na wiecej niz jednej maszynie. Musialbys miec taka grupe "users" na kazdym komputerze, w dodatku o tym samym GID. Od biedy sprawdziloby sie moze w firmie/domu, ale przeciez w takiej sytuacji lepiej uzyc serwera plikow. Pendrive/karta maja sluzyc wygodnemu przenoszeniu danych, bez znaczenia skad i dokad. W takiej sytuacji system uprawnien jest do niczego.
Jedyna sensowna alternatywa to jakis unixowy fs z mozliwoscia wylaczenia uprawnien + na penie dodatkowa mala partycja FAT z windowsowym driverem do tego fs-a. Niestety, nie widzialem nic takiego w okolicy
@abec:
w takim wypadku trzeba nieco bardziej zaawansowanej manipulacji uprawnieniami, pewnie to co proponuje 3ED, czyli użycie umask i umieszczenie wszystkich zainteresowanych w jednej grupie (BTW, ustawienie "bitu lepkości" (t) spowoduje raczej niemożność skasowania pliku przez nie-właściciela). Co do pendrive'ów, to chyba tylko DOS (czyli też jakiś win98, gbyby oczywiście obsługiwał takie urządzenia) daje możliwość takiego beztroskiego diostępu do danych "by default"; nowsze windy chyba już rozpoznają właściciela (czyli tego, kto montował), ale może jest inaczej – nie wiem, szczerze mówiąc. Kończ@ąc swój udział w tej dyskusji życzę owocnego używania FATu, exFAtu, czy czego tam jeszcze, skoro ci tak wygodnie
@abec Straszne komendy powpisywali koledzy… a czy dla tzw. ZU nie wystarczy coś takiego?
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b2db6e7…
Ja przyznałem prawa w najprostszy możliwy sposób… Sprawdza się
@Otaq – ale znowu: jeśli zapiszesz tam plik to czy każdy inny user będzie mógł go usunąć? Bo to co pokazałeś musiałby robić każdy po wgraniu tam danych.
@JG – ja się domyślam, że 3ED nie chodziło o bit lepkości (bo tu masz rację), ale o SGID nienajszczęśliwiej nazwany.
Zaznaczyłem żeby zawartość całej partycji miała prawa do odczytu i zapisu przez wszystkich (rekurencyjnie). Później stworzyłem tam plik, przelogowałem się na konto innego użytkownika i rzeczywiście miał oznaczenie, że nie można go nadpisać… Ale i tak się dał skasować wbrew temu co pokazywały właściwości… Dziwne
Pliki tworzone przez innych użytkowników oczywiście mogę kasować (domyślnie ja jestem właścicielem partycji).
Prawo zapisu do katalogu oznacza ze mozna dodawac i usuwac w nim wszystkie pliki (inaczej: masz prawo decydowac o tym co znajduje sie w katalogu). Prowadzi to do pozornych paradoksow: jezeli masz prawo zapisu w katalogu, ale nie masz praw do pliku wewnatrz, wowczas mozesz plik usunac, ale nie mozesz go odczytac/zapisac.
Zeby to obejsc musisz ustawic katalogowi "Set GID" – wtedy kazdy plik ktory tam trafi przejmie automatycznie z katalogu jego grupe i prawa grupy. Ustawiajac odpowiednio grupy sprawisz ze wszyscy uzystkownicy beda mogli dodawac/usuwac/czytac/zapisywac pliki w tym katalogu.
Użytkownik kopiując plik zmienia też jego przynależność do grupy i użytkownika na własne (w obie strony), a aparatowi czy windowsowi nie stanowi to różnicy ponieważ jest rootem dla FS i montuje go z maską wymuszającą 777 lub w ogóle tego nie rozpoznają przy odczycie. Co innego partycja na dysku, a co innego urządzenie wymienne.. Poza tym istnieją systemy plików bardziej odpowiednie dla tego typu urządzeń, jak np: "nil2, jffs2, …" (komentarz Macieja Piechotki).
A tak w ogóle to exFAT posiada możliwość obsługi ACL…
Nie ze bym sie czepiał, i peweni przez zwolenników tego zawrotnie działającego systemu (Windows) będę skrytykowany, ale powiem tylko tyle. Wszyscy normalni w IT dążą do tego żeby podstawa jaką jest system plików był w miarę normaly i dostepny. Nikt tu jeszcze nie wymyslił jakiegoś super stabilnego FS zeby się sprzeczać mocno dlatego kompletnie nie rozumiem po co takie gówno jak exfat powstało skoro nasz wszechobecny MS nie chce się tym dzielic. Znowu im się wydaje że mogą dużo zrobić a w rzeczywistości do te paranoiki Ms tylko kopiuja kod ubuntu i innych linuxów zmieniają standard graficzny zeby piekne okienka chodziły i tyle. Windows XP stabilny … no spoko w miare bo to pierwsza próba ściągniecia kernela z linuxa była. Vista… totalne gówno – próba napisania "Nowego" systemu przez developerów MS.(Nie wyszło) back to the beginning", czyli "skopiujmy jeszcze więcej" i będziemy mięli gotowy system. Windows 7 spoko system tylko szkoda że jeszcze czasem KERNEL PANIC na nim widać, jak się go mocniej przyciśnie…. no comments…
link for you on my blog here http://tinyurl.com/Convresources ,Some genuinely nice and utilitarian info on this web site , too I think the design contains good features.