Kategorie:
43

Poseł PO interpeluje w sprawie TOR i pedofilii

Poseł PO z Inowrocławia, Krzysztof Brejza, wysłał w listopadzie interpelację do MSWiA w sprawie „używanej przez pedofilów sieci TOR uniemożliwiającej wykrywanie przestępstw”.

O sprawie zrobiło się dziś głośno dzięki linkowi na Wykopie.

Chcieliśmy zacytować treść interpelacji ze strony posła. Niestety, nie jest ona dostępna. Zamiast tego znalazło się na stronie takie oto oświadczenie:

Poseł Krzysztof Brejza wystąpił w dniu wczorajszym z interpelacją do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji pana Jerzego Millera ws. przeciwdziałania rozpowszechniania dziecięcej pornografii w Internecie.

Poseł zwrócił uwagę na bezkarność pedofilów rozpowszechniających w Internecie dziecięcą pornografię, którzy do swojej przestępczej działalności używają ogólnoświatowej sieci o nazwie TOR, która zapewnia im anonimowość. TOR umożliwia pedofilom łączenie się z witrynami w sposób, który uniemożliwia identyfikację. Sieć TOR zapewnia bowiem taki sposób komunikacji, który powoduje, że nie ma możliwości ustalenia adresu IP komputera za pomocą którego dokonano przestępstwa.

Poseł Krzysztof Brejza stoi na stanowisku, że niezbędne byłoby podjęcie zdecydowanych i prowadzonych na dużą skalę działań, mających na celu likwidację tego bulwersującego procederu.

O sieci TOR pisał też niedawno serwis Policyjni.pl w tekście Jak dobrze gwałcić dzieci? Pedofil radzi.

Sprawa może wywołać ogólnopolską dyskusję na temat granic anonimowości w sieci. O ile wiemy, nie ma technicznej możliwości kontrolowania danych zamieszczanych w Internecie przy wykorzystaniu sieci takich jak TOR czy Freenet. Jedyna możliwość to całkowity zakaz korzystania z tego typu usług. Tą drogą poszły między innymi Chiny.

Aktualizacja: W środę rano wysłaliśmy do posła zapytanie z prośbą o przesłanie interpelacji oraz wyjaśnienie swoich poglądów na ściganie przestępców w Internecie. Na razie czekamy na odpowiedź.

Więcej informacji: http://www.krzysztofbrejza.pl/?id=209

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

233 komentarzy

zwiń wątek frk.openid.pl/  9 grudnia 2009 o godz. 13:19 #
Gravatar

Kononowicz mial racje, niech nie bedzie niczego

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Treo  9 grudnia 2009 o godz. 18:13 #
Gravatar

Proponuję napisać do Pana Krzysztofa i napisać mu czemu ten pomysł jest niedobry i jak można realnie przeciwdziałać pedofilii. krzysztof.brejza@sejm.pl

zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 18:53 #
Gravatar

Jak można przeciwdziałać realnie?

zwiń wątek Tomasz Woźniak  10 grudnia 2009 o godz. 10:50 #
Gravatar

@el.pescado: interesując się co dziecko robi.

 
 
 
zwiń wątek karol  9 grudnia 2009 o godz. 22:19 #
Gravatar

By żyło się lepiej

 
 
zwiń wątek norbert_ramzes  9 grudnia 2009 o godz. 13:21 #
Gravatar

IMHO "Mniej mądrych" w Polsce nie brakuje.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek spy000yps  9 grudnia 2009 o godz. 13:57 #
Gravatar

Parafrazując Shahida Alama – „Może być prawdą i pewnie nią jest, że nie wszyscy użytkownicy Tor'a to pedofile, ale również prawdą jest to, że prawie wszyscy pedofile to użytkownicy Tor'a”.

Musisz również pamiętać, że wolność jednego człowieka kończy się mniej więcej tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego.

Może twórcy takich anonimowych sieci mieli szczytne cele – może chcieli zapewnić anonimowość mieszkańcom krajów w których panują różne komunistyczne reżimy etc. Ale niestety mieszkańcy tych krajów jak nie mogli być, tak dalej nie mogą być anonimowi w swoich krajach. Za to anonimowi mogą być przestępcy u nas – w kraju w którym możesz bezkarnie po obrażać dowolnego polityka na onecie. My nie potrzebujemy anonimowości sieci tor – potrzebują ją przestępcy.

zwiń wątek norbert_ramzes  9 grudnia 2009 o godz. 14:07 #
Gravatar

Liczba mnoga. I nie miałem na myśli tylko polityków.

zwiń wątek spy000yps  9 grudnia 2009 o godz. 14:12 #
Gravatar

Cóż, jeśli jesteś za tym, żeby przestępcy mieli do dyspozycji narzędzia dzięki którym policja nie będzie ich mogla namierzyć, to muszę przyznać, że masz dość oryginalne poglądy. Może warto sprawdzić co masz na dysku?

 
zwiń wątek norbert_ramzes  9 grudnia 2009 o godz. 14:19 #
Gravatar

Heh. Miałem na myśli to jak się manipuluje słowami aby ukryć pewne fakty – mianowicie nie używam TORa (choć kiedyś testowałem) ale na pewno są ludzie którzy używają go do w pełni legalnych "rzeczy" ale chcą pozostać anonimowi. Znam jedną osobę która zrobiła wiele dobrego i On nie chce się tym chwalić (zwłaszcza w internecie). Może takich ludzi rozstrzelać?

 
zwiń wątek spy000yps  9 grudnia 2009 o godz. 14:25 #
Gravatar

Dlatego zacząłem od parafrazy cytatu Alama, bo on tu świetnie pasuje ;)

 
zwiń wątek janc  9 grudnia 2009 o godz. 16:29 #
Gravatar

@spy000yps

ja za to wolę cytować Franklina:

"They that can give up essential liberty to obtain a little safety deserve neither liberty nor safety."

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 17:18 #
Gravatar

@janc: Idac tym tropem nalezaloby zalegalizowac posiadanie (i noszenie!) broni bez zezwolenia i zabronic policji uzywania podsluchow, sledzenia korespondencji, bilingow oraz dokonywania aresztowan. Nadal uwazasz, ze to dobry pomysl? ;-)

 
zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 18:52 #
Gravatar

Wydaje mi się że tu nie ma mowy ani o "essential freedom" ani "little safety".

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 20:45 #
Gravatar

@el.pescado: Uzywanie Tora tym bardziej nie stanowi essential freedom.

 
zwiń wątek Miron  9 grudnia 2009 o godz. 21:33 #
Gravatar

@trash: reductio ad absurdum. Równie dobrze mogę napisać "Idąc tym tropem należałoby zdelegalizować noszenie broni przez każdego i zezwolić policji na używanie podsłuchów, śledzenia korespondencji, rozmów, oraz dokonywania aresztowań wg. własnego widzimisię. Nadal uważasz, że to dobry pomysł?"

 
zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 21:40 #
Gravatar

Właśnie o Torze mówiłem.

 
zwiń wątek Holden  9 grudnia 2009 o godz. 23:08 #
Gravatar

> My nie potrzebujemy anonimowości sieci tor – potrzebują ją przestępcy.

Potrzebujemy. Dlatego: http://www.rp.pl/artykul/16,395110_Scigani_za_kry

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:20 #
Gravatar

@Holden: To wlasnie przyklad przestepcow. A prosilem o przyklad, gdy Tor bylby potrzebny do _legalnej_ dzialalnosci.

 
zwiń wątek Led  10 grudnia 2009 o godz. 15:18 #
Gravatar

"Potrzebujemy. Dlatego: http://www.rp.pl/artykul/16,395110_Scigani_za_kry

To akurat jest przykład sugerujący konieczność ograniczenia anonimowości w sieci. Tak, aby nie można było kogoś obrażać i opluwać chowając się za klawiaturą. Bo w tej sprawie właśnie o to chodziło. Że siedząc sobie przy swoim komputerze możesz pisać o wszystkich co tylko przyjdzie ci do głowy i nie jesteś odpowiedzialny za swoje słowa. A to że jest wolność słowa nie znaczy, że można mówić wszystko.

 
 
zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 17:40 #
Gravatar

My nie potrzebujemy anonimowości sieci tor – potrzebują ją przestępcy.

Przepraszam, a dla czego za mnie decydujesz o moich potrzebach? Może nie życzę sobie, by każdy jeden admin z drugim mógł sobie zobaczć moje IP – nie mam do tego prawa? A na jakiej podstawie?

zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 17:56 #
Gravatar

nie mam do tego prawa?

A skąd masz mieć takie prawo? Czy wchodząc do sklepu masz prawo do tego, żeby obsługa nie mogła zobaczyć twojej twarzy?

Nie chcesz, by twój adres IP był znany – nie łączysz się z komputerami którym nie chcesz udostępniać swojego adresu IP. Proste.

 
zwiń wątek hiciu  9 grudnia 2009 o godz. 18:15 #
Gravatar

A skąd masz mieć takie prawo? Czy wchodząc do sklepu masz prawo do tego, żeby obsługa nie mogła zobaczyć twojej twarzy?

A dlaczego wchodzenie do sklepu w kominiarce ma być zabronione?

 
zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 18:56 #
Gravatar

Nie jest zabronione. Ale możliwość chodzenia w kominiarce wszędzie nie jest niezbywalnym prawem.

Do samolotu raczej nie wejdziesz w kominiarce.

 
zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 20:41 #
Gravatar

A skąd masz mieć takie prawo? Czy wchodząc do sklepu masz prawo do tego, żeby obsługa nie mogła zobaczyć twojej twarzy?

Nie, ale już podawać im imienia, nazwiska i adresu domowego przecież nie muszę?

 
zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 21:58 #
Gravatar

A co to ma do Tora?

 
zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 22:07 #
Gravatar

To, że w internecie moje dane osobowe to mój adres IP.

 
 
zwiń wątek R  9 grudnia 2009 o godz. 22:54 #
Gravatar

"Może warto sprawdzić co masz na dysku?"

Prawie jak groźba :D Ciekawe kto go tak wyszkolił… Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tatuś, okazał się jednym z tych, co za Jaruzela z pałami biegali.

zwiń wątek Holden  10 grudnia 2009 o godz. 12:18 #
Gravatar

No. "Panie Dopierała, Pan się interesuje polityką? Bo burmistrz się niepokoi… . Może sprawdzimy co Pan ma na dysku, albo rypniemy jakąś (oczywiście – zgodną z prawem i legalną) kontrolę w firmie? Po co to Panu? Pan to odwoła i burmistrz zapomni o sprawie."

 
 
 
 
zwiń wątek Sławek  9 grudnia 2009 o godz. 14:05 #
Gravatar

Głupie argumenty. Brak możliwości identyfikacji do niczego nie prowadzi. Równie dobrze witryna może nie gromadzić logów i wymagać połączenia szyfrowanego. Kto będzie wiedzieć, że łączyliśmy się z tą witryną w celu obejrzenia dziecięcej pornografii lub na nią przypadkiem trafiliśmy?

Oskarżanie sieci Tor o możliwość sprawienia, że stajemy się anonimowi jest bezzasadne!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Led  9 grudnia 2009 o godz. 16:24 #
Gravatar

"Oskarżanie sieci Tor o możliwość sprawienia, że stajemy się anonimowi jest bezzasadne!"

Dokładnie po to powstał Tor. Aby była możliwość bycia anonimowym. A taka możliwość nie daje samych pozytywnych efektów.

 
zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 17:41 #
Gravatar

Równie dobrze witryna może nie gromadzić logów

Ale ISP może.

zwiń wątek Sławek  9 grudnia 2009 o godz. 18:13 #
Gravatar

Jeżeli łączymy się przez https? To przecież nie przekazuje ISP, jakie zapytanie wysyłamy, lecz jedynie cel zapytania(adres). ISP chyba nie ma pojęcia, jakiego dokumentu/pliku żądamy, jakie dane przekazujemy, itd.

zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 18:58 #
Gravatar

Treści połączenia, oczywiście, się nie podsłucha (chyba że CIA bardzo zależy;p), ale czasami sam fakt zarejestrowania połączenia jest istotny.

 
zwiń wątek 3ED  9 grudnia 2009 o godz. 23:18 #
Gravatar

Wiesz ile razy tor zmienia cel w ciągu minuty? :o

 
zwiń wątek jellonek  10 grudnia 2009 o godz. 8:54 #
Gravatar

isp nie moze rejestrowac nawet zwyklego/nieszyfrowanego ruchu http, bo musialby zagladac do pakietow – na co mu prawo nie pozwala…

 
 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 20:44 #
Gravatar

@el.pescado: Nie moze, bo prawo telekomunikacyjne zabrania.

zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 21:58 #
Gravatar

s/może/ma techniczną możliwość/

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:27 #
Gravatar

@el.pescado: W przypadku operatorow innych niz osiedlowe sieci z routerkami na Linuksie, nie ma znaczenia, czy zabrania prawo, czy prawa fizyki.

 
zwiń wątek jellonek  10 grudnia 2009 o godz. 8:55 #
Gravatar

ma techniczna, ale prawnie ma zabronione z tego korzystanie.

 
 
 
 
zwiń wątek Plichu  9 grudnia 2009 o godz. 14:33 #
Gravatar

Wszystko pod pretekstem walki z terroryzmem, pedofilią itp zmierza do kontrolowania i inwigilowania taka prawda…

Mam nadzieje że takie "projekty" jak TOR nie dadzą się elicie i nadal będą rozwijane…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek skiter  9 grudnia 2009 o godz. 14:44 #
Gravatar

"Mam nadzieje że takie “projekty” jak TOR nie dadzą się elicie i nadal będą rozwijane…" po za granicami kraju w ktorym samo uzywanie jest/bedzie zabrionione!

zwiń wątek jellonek  10 grudnia 2009 o godz. 8:58 #
Gravatar

ztcp to nawet hitler mowil ze "w imie ochrony dzieci, ludzie potrafia gladko zniesc odbieranie im praw".

czyli chcesz odebrac kolejne prawa – odpowiednio umotywoj, np. ochrona dzieci…

zwiń wątek steelman  11 grudnia 2009 o godz. 12:11 #
Gravatar

>jellonek: z przykrością stwierdzam, że przegrałeś, a temat należy zamknąć ;-)

 
zwiń wątek mac  20 grudnia 2009 o godz. 0:23 #
Gravatar

steelman: Prawo Godwina stosuje się do porównań a nie do cytatów.

 
 
 
 
zwiń wątek BoBsoN  9 grudnia 2009 o godz. 15:17 #
Gravatar

Absolutnym prawem państwa jest nadzorowanie kształtowania się opinii publicznej.

Zagroźcie bezpieczeństwu ich dzieci a zgodzą się na wszystko… kto to powiedział? Zadaje się mistrz propagandy Dr Joseph Paul Goebbels. I widać PO ma swojego Goebbelsa ukrytego za twarzami różnych polityków składających różne interpelacje byle tylko przepchnąć nieskrępowane możliwości inwigilacji o których SB mogło tylko marzyć.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek spy000yps  9 grudnia 2009 o godz. 15:39 #
Gravatar

Porównujesz człowieka do Goebbelsa zupełnie go nie znając – gratuluję.

No ale pobawmy się w to samo z twoją osobą.

Jak widać przestępcy i pedofile mają swojego Goebbelsa w postaci pana BoBsoN'a, który zrobi wszystko, aby pod pozorem walki o wolność i prawa obywatelskie umożliwić przestępcom używanie technologii, która utrudni ich schwytanie.

zwiń wątek BoBsoN  9 grudnia 2009 o godz. 16:04 #
Gravatar

A żebyś wiedział – będę bronił prawa do prywatności i prawa do używania technologii przez każdego. Prawa obywatelskie i wolność stoi ponad pseudoprewencyjnymi działaniami polityków. Poza tym istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności, które notorycznie łamiesz nazywając użytkowników technologii pedofilami oraz przestępcami. Użytkowników – czyli mnie, michuka i wielu innych. Można by ci przytrzeć nosa procesem, ale po prostu mnie się nie chce.

Zaś personalny atak spy000yps na moją osobę jest dowodem, że trafiłem w czuły punkt agentury władzuchny, którą jak widać spy000yps dobrze zna, broni i reprezentuje.

I co – głupio ci?

zwiń wątek Led  9 grudnia 2009 o godz. 16:21 #
Gravatar

"A żebyś wiedział – będę bronił prawa do prywatności "

Łącząc się z siecią publiczną przestajesz być osobą prywatną.

 
zwiń wątek michuk  9 grudnia 2009 o godz. 16:23 #
Gravatar

Można by ci przytrzeć nosa procesem, ale po prostu mnie się nie chce.

Nie jeśli nadaje przez TOR.

 
zwiń wątek michuk  9 grudnia 2009 o godz. 16:24 #
Gravatar

Łącząc się z siecią publiczną przestajesz być osobą prywatną.

Że jak? A kim się staję, osobą publiczną? :>

 
zwiń wątek grz  9 grudnia 2009 o godz. 16:28 #
Gravatar

Gdy człowiek jest w miejscu publicznym nie ma prawa do prywatności?

A może to od razu pozwólmy, żeby policja zainstalowała trojany na naszych komputerach i szpiegowała nas, po co zabawa w ograniczanie prywatności?

Niech żyje państwo prawa!

 
zwiń wątek Led  9 grudnia 2009 o godz. 16:42 #
Gravatar

"Że jak? A kim się staję, osobą publiczną? :>"

Stajesz się członkiem sieci publicznej. I nie możesz już sobie robić tego co ci się żywnie podoba tylko musisz liczyć się z innymi użytkownikami tejże sieci. Bo to że jest wolność nie znaczy że wszystko wolno.

 
zwiń wątek michuk  9 grudnia 2009 o godz. 16:50 #
Gravatar

@Led oczywiście, że tak. Co nie zmienia faktu, że w sieci publicznej jestem nadal osobą prywatną i mam prawo do tej prywatności.

 
zwiń wątek Led  9 grudnia 2009 o godz. 16:53 #
Gravatar

"Gdy człowiek jest w miejscu publicznym nie ma prawa do prywatności?"

Czy tak samo się oburzasz na fakt, że jadąc samochodem nie możesz sobie zasłonić tablic rejestracyjnych? Przecież jest to naruszenie twojej prywatności.

 
zwiń wątek Led  9 grudnia 2009 o godz. 17:03 #
Gravatar

"@Led oczywiście, że tak. Co nie zmienia faktu, że w sieci publicznej jestem nadal osobą prywatną i mam prawo do tej prywatności."

Twoja prywatność zostaje wtedy ograniczona prawami innych osób. Ale masz rację. W dalszym ciągu przysługuje ci pewna doza prywatności. Pod warunkiem, że nie naraża to na szwank innych użytkowników.

 
zwiń wątek vries  9 grudnia 2009 o godz. 17:14 #
Gravatar

Tu istnieje pytanie o stopień prywatności. Poza siecią mówimy o prywatności, ale nie jesteśmy w stanie uzyskać jej w 100% i jednocześnie żyć w normalnym rytmie.

"Gdy człowiek jest w miejscu publicznym nie ma prawa do prywatności?"

W miejscu publicznym człowiek może zostać zarejestrowany przez kamery. W miejscu publicznym, człowiek może być rozpoznany przez inną osobę. Innymi słowy w miejscu publicznym prywatność jest ograniczona. Całkowitą prywatność można osiągnąć tylko w odpowiednio dostosowanych pomieszczeniach. Ale jakie to by było życie? Mimo że nasza prywatność nigdy nie będzie pełna to uznajemy, że nasza prywatność zostaje zachowana.

"Gdy człowiek jest w miejscu publicznym nie ma prawa do prywatności?"

Tylko czy masz prawo do całkowitej anonimowości?

 
 
zwiń wątek janc  9 grudnia 2009 o godz. 16:25 #
Gravatar

@spy000yps

nie rozumiesz jednego: przestępcy i tak beda tych zakazanych technologi uzywali.

zwiń wątek michuk  9 grudnia 2009 o godz. 16:53 #
Gravatar

@janc myślę, że to jasne. Tyle, że jeśli szyfrowanie będzie ogólnie zakazane, to łatwiej będzie policji namierzyć przestępców. W nowej definicji przestępcą będzie po prostu osoba używająca Tora, niekoniecznie mająca cokolwiek wspólnego z pedofilią. Statystyki pójdą na pewno w górę.

BTW, jako ewentualny następny ruch inny poseł zaproponuje zapewne nakazać wszystkim zamieszkanie w szklanych domach, w ramach walki z przemocą w rodzinie.

 
zwiń wątek Led  9 grudnia 2009 o godz. 17:07 #
Gravatar

"BTW, jako ewentualny następny ruch inny poseł zaproponuje zapewne nakazać wszystkim zamieszkanie w szklanych domach, w ramach walki z przemocą w rodzinie."

Nie każdy może śledzić ruch pakietów w sieci i nie każdy może teraz ot tak sobie zaglądać co robisz na swoim komputerze. A właśnie takiej sytuacji analogonem byłyby szklane domy. Każdy przypadkowy przechodzień mógłby sobie zaglądać. Odpowiednim porównaniem byłoby stwierdzenie, że następnym krokiem będzie możliwość kontroli przez jakieś tam służby twojego domu (w ramach walki z przemocą w rodzinie). I oto ciekawostka. Tak jest od zawsze.

 
zwiń wątek vries  9 grudnia 2009 o godz. 17:19 #
Gravatar

@michuk: przemoc w rodzinie to inny rodzaj przestępstwa. Tutaj mamy łatwą do zdefiniowania ofiarę, która może zgłosić się na policję. Mamy sąsiadów, którzy najczęściej "nic nie wiedzą". Czasem mamy namacalne ślady pobicia. Dlatego nie trzeba ludziom zakładać podsłuchów, by wiedzieć, że coś w danym domostwie jest nie tak.

@Led: Nie tylko nie każdy, ale również nie w każdej sytuacji.

 
zwiń wątek michuk  9 grudnia 2009 o godz. 17:50 #
Gravatar

Z analogiami świat rzeczywisty – świat wirtualny zawsze będą problemy, bo ciężko wymyślić coś przemawiającego do wyobraźni a jednocześnie w 100% odpowiadającego specyfice obu. Stąd uproszczenia.

 
zwiń wątek Silmethule  9 grudnia 2009 o godz. 19:33 #
Gravatar

Wstawią do domów kamery z zakazem ich wyłączania (wyłączysz – przestępca), wszystko będzie nagrywane, w razie podejrzeń – wgląd policji i prokuratury. Ot, i mamy analogię.

Do tego – w przypadku pedofilii też mamy łatwą do zidentyfikowania ofiarę. Tym bardziej, że zdjęcia/filmy z ofiarą są publikowane, w publicznej sieci. Ofiara/rodzice ofiary też może/mogą zgłosić się na policję.

Analogia: 'pedofil może grozić (karą cielesną, śmiercią, whatever) jak i stosujący przemoc w rodzinie może grozić' też działa.

Hej! Kiedy zaczynamy inicjatywę obywatelską z ustawą nakazującą posiadanie w każdym domu zamontowanej policyjnej kamery?

 
zwiń wątek Plichu  9 grudnia 2009 o godz. 19:46 #
Gravatar

Tego typu spory były nie raz poruszane i nie tylko w kontekście prywatności. Najprościej? Zakażmy używania TORa bo POTENCJALNIE mogą go wykorzystywać przestępcy, zakażmy używania noży bo potencjalnie możemy kogoś zabić, zakażmy prowadzenia aut i innych pojazdów bo w końcu istnieje i to nie małe ryzyko że komuś zrobimy krzywdę…

Profilaktyka jest dobra jeśli chodzi o choroby wywoływane przez pneumokoki u noworodków ale nie w 100% życia.

W sieci można znaleźć masę materiałów tłumaczących jak to właśnie władza pod pretekstami walki ze światowym terroryzmem czy jak w tym wypadku pedofilią wchodzi obywatelowi na głowę ską ma praktycznie nieograniczone pole do inwigilacji by wszystkie tryby chodziły tak jak sobie tego elita zażyczy…

 
zwiń wątek vries  9 grudnia 2009 o godz. 19:54 #
Gravatar

@Silmethule: ok, powiedzmy, że się zgadzam (aczkolwiek zidentyfikowanie ofiary może nie być łatwe, bo te często pochodzą z handlu żywym towarem). W wypadku przemocy w rodzinie można do tego łatwo zidentyfikować sprawcę. Do tego posiadanie materiałów pornograficznych jest nielegalne, więc trzeba zidentyfikować ściągających. Tu jest problem.

Smucą mnie dość marne porównania (michuk ma tu rację, dobrych porównań nie sposób znaleźć, bo internet jest nieporównywalny ze światem rzeczywistym). Argumenty o zakazywaniu sprzedaży kondonów, montowaniu kamer, wyłączaniu internetu są tak skrajne i nierealistyczne, że aż śmieszne. To świadczy o braku przygotowania do rozmowy na ten temat i świadczy o zwycięstwie strony, która chce zakazać użytkowania TORa. No chyba, że trasz ma rację i faktycznie nie ma żadnych argumentów "za".

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 20:43 #
Gravatar

@Plichu: Potrafisz podac sytuacje w Polsce, w ktorej Tor bylby przydatny do czegokolwiek zgodnego z prawem?

Tor nie jest jak noze albo samochody. Tor nie jest nawet jak bron palna – bron moze byc potrzebna do obrony wlasnej. Tor jest jak kastet.

 
zwiń wątek kocio  9 grudnia 2009 o godz. 22:22 #
Gravatar

Tor jest przydatny do anonimowego przeglądania treści jeśli się np. wstydzi, nie lubi zdradzać swojej tożsamości w obawie że ktoś go zlokalizuje i ew. zaszantażuje lub inaczej zaatakuje, albo profilaktycznie stara się nie zostawiać po sobie za dużo śladów, bo zdaje sobie sprawę, że w sieci rzeczy nie giną i ktoś może to wykorzystać.

Dla jednego to będą strony z erotyką (niekoniecznie nielegalną, a dla wielu wstydliwą mimo tego), dla innego strony z grami on-line (może je kontrolować jakaś mafia – niemiła perspektywa), a dla jeszcze innego – wszelkie strony, bo wie, że sieci będzie używać przez pewnie całe życie i ślady elektroniczne nie zatrą się latami (w przeciwieństwie do fizycznych – to więcej niż tylko szklane ściany, to szklane ściany z możliwym permanentnym nagrywaniem).

Nie wiadomo na kogo trafisz np. za 10 albo 25 lat – niekoniecznie wszyscy będą ci życzliwi, a ślady elektroniczne w sieci nadal mogą być dostępne. Przez ten czas zmienisz zainteresowania, poglądy i parę innych rzeczy, i może niekoniecznie będziesz chciał je powiązać z tym, kim byłeś lata wcześniej. A są duże szanse, że z czasem powstaną sprytne techniki hurtowej analizy takich danych, a rola sieci w życiu zacznie _znacznie_ przekraczać obecny, już znaczący stopień.

Nie słyszałem, żeby wstyd albo zapobiegliwość były w Polsce nielegalne.

***

Nie bardzo widzę tylko w jaki sposób ochrona prywatności i anonimowości (Torem czy ciemnymi okularami) jest podobna do broni. Po prostu tego nie widzę. W ciemnych okularach czy przez Tora można łatwiej zrobić coś złego jakąś bronią, ale samo to jeszcze nie jest broń.

 
zwiń wątek vshader  9 grudnia 2009 o godz. 22:31 #
Gravatar

Władza często również sama nie jest do końca świadoma co robi. Nie zastanowi się że tworzenie takich narzędzi kontroli obywateli, samoistnie spowoduje pojawienie się grupy ludzi z "chętką" wykorzystania takiego narzędzia do własnych celów. Tą grupą może być ktokolwiek: wpływowi biznesmeni, następna ekipa rządząca lub nawet ludzie we własnej partii.

Moim zdaniem sam fakt istnienia takich narzędzi prawnych jest groźny, bo prędzej czy później dorwie się do nich ktoś niewłaściwy. Nawet gdy obecna władza (na co liczę) chce dobrze.

 
zwiń wątek mby7930  9 grudnia 2009 o godz. 22:41 #
Gravatar

"@Plichu: Potrafisz podac sytuacje w Polsce, w ktorej Tor bylby przydatny do czegokolwiek zgodnego z prawem?"

Sorry, mentalny niewolniku, ale to działa W DRUGĄ stronę,

prawidłowe (z punktu widzenia obywatela, a nie szefa bezpieki) pytanie brzmi, DLACZEGO miałoby to być zakazane?

Używanie TORa samo z siebie NIE JEST niezgodne z prawem, działa tutaj zasada, że CO NIE JEST ZABRONIONE, JEST DOZWOLONE.

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:07 #
Gravatar

@mby7930: Mialoby byc zakazane dlatego, ze bardzo utrudnia sciganie przestepcow, a jednoczesnie nie jest potrzebne do zadnej legalnej dzialalnosci. Czyli z tego samego powodu, dla ktorego zakazany jest np. niekontrolowany obrot bronia.

 
zwiń wątek Holden  9 grudnia 2009 o godz. 23:17 #
Gravatar

@trasz: z całym szacunkiem, jeżeli nie jesteś w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji, to masz dość ograniczoną wyobraźnię.

http://www.informacjapubliczna.org.pl/13,75,sztyl

To wystarczy?

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:25 #
Gravatar

@Holden: Moze wystarczyloby, gdyby tylko mialo jakikolwiek zwiazek z tematem dyskusji.

 
zwiń wątek Plichu  10 grudnia 2009 o godz. 0:38 #
Gravatar

@Trasz

@Plichu: Potrafisz podac sytuacje w Polsce, w ktorej Tor bylby przydatny do czegokolwiek zgodnego z prawem?

Tor nie jest jak noze albo samochody. Tor nie jest nawet jak bron palna – bron moze byc potrzebna do obrony wlasnej. Tor jest jak kastet.

A powiem Ci szczerze że jakiś czas temu zastanawiałem się czy nie zacząć używać TORa dla wyłącznie satysfakcji anonimowości mojej osoby w internecie. Coś w tym złego? Nie można od razu zakładać że narzędzia typu TOR muszą być używane wyłącznie do nielegalnych celów ;)

 
zwiń wątek cutugno  10 grudnia 2009 o godz. 0:56 #
Gravatar

Plichu: "Zakażmy używania TORa bo POTENCJALNIE mogą go wykorzystywać przestępcy"

Nie potencjalnie mogą tylko korzystają.

"zakażmy prowadzenia aut i innych pojazdów bo w końcu istnieje i to nie małe ryzyko że komuś zrobimy krzywdę…"

A wiesz jak niemałe czy tylko tak sobie pobredzasz?

trasz: "Potrafisz podac sytuacje w Polsce, w ktorej Tor bylby przydatny do czegokolwiek zgodnego z prawem?"

Z łatwością. Choćby wysłanie anonimowego komentarza na OSNEWS tak żeby Michuk się nie połapał po IP kto to. Oczywiście do tego TOR nie jest _potrzebny_ bo wystarczy się połączyć przez komórkę, ale przydatny jednak jest.

"Używanie TORa samo z siebie NIE JEST niezgodne z prawem, działa tutaj zasada, że CO NIE JEST ZABRONIONE, JEST DOZWOLONE."

Jedna ustawa i może być.

"DLACZEGO miałoby to być zakazane?"

Najkrótszą odpowiedź mógłby tu dać monarchista twardokorwinowy i brzmiałaby ona "bo król tak powie", podobnie może dyktator. Poddaję to pod zastanowienie wcale nie tak nielicznym tu zwolennikom monarchii.

W państwie, które chce być demokratycznym jest podobnie, chociaż jest to bardziej zakręcone. Otóż, rozważając decyzję o zakazie, jakimkolwiek, powinno się rozważać koszty i zyski dla społeczeństwa jakie wynikną z zakazu i jego braku.

Dlatego na przykład dozwolone jest posiadanie noży kuchennych: ktoś czasem kogoś pewnie zabije, ale zyski z tego, że możemy sobie ukroić kiełbasę są póki co dużo większe niż straty z takich morderstw, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że w braku noża morderca zapewne sięgnąłby po inne narzędzie, które również okaże się skuteczne.

Dlatego na przykład zabronione jest kierowanie samochodem po alkoholu: może i Korwin po pijaku jeździ lepiej niż Kubica, ale z porównania odsetka osób wpadających na co jakiś czas robionych kontrolach na granicach miast z odsetkiem pijanych sprawców wypadków wychodzi, że kierowca na bani jest coś 15 razy groźniejszy niż trzeźwy. Bezpieczeństwo innych kierowców uznano za ważniejsze niż możliwość jazdy po kilku głębszych i zakazano.

Jak jest z TORem? Na pewno bardzo istotnym kosztem jego istnienia jest faktyczna, bardzo dobra ochrona, którą zapewnia korzystającym zeń przestępcom. Z drugiej strony taką samą ochronę zapewnia różnym whistleblowerom co jest akurat pozytywne.

Nie do końca wiemy na ile ochrona zapewniana whistleblowerom jest potrzebna i realna. O ile dla naszych rodzimych to działa, o tyle tam gdzie by była najbardziej potrzebna bo na za długim języku można zawisnąć, TOR często jest i tak zakazany, i filtrowany w całości, zatem dla najbardziej potrzebujących jest to ochrona raczej iluzoryczna.

Z drugiej strony dla rodzimych przeciekaczy TOR daje ochronę całkiem realną za to niekoniecznie potrzebną: wysłanie posta na wikileaks albo skorzystanie z zagranicznego otwartego proxy zgodnemu z prawem polskiemu przeciekaczowi IMO zapewni wystarczający poziom anonimowości. Dobrze też pamiętać o tym, że nieprzyjemności grożące naszym przeciekaczom są niczym wobec tego co grozi tam gdzie TORa i tak nie ma.

I tu pojawia się dylemat: czy za bardziej wartościową państwo uważa dostępność TORa i podobnych jego narzędzi, z całym dobrodziejstwem inwentarza czy też pozbycie się znakomitej większości tego inwentarza, niestety razem z dostępnością TORa.

Zamykanie się na jedną ze stron, nieważne czy jest to: "co mnie jakieś freetardy, tu childporno idzie", czy też "wolność wolność uber alles a pedofile to tam tylko potencjalnie mogą być" jest tak samo głupie.

Dlatego ja jestem, może niezbyt zdecydowanie, ale jednak za zablokowaniem TORa i podobnych: uważam pozytywne tego skutki za ważniejsze od negatywnych.

[Ciekawe czy jakiś głupek zacytuje tu Franklina.]

kocio: "Dla jednego to będą strony z erotyką (niekoniecznie nielegalną, a dla wielu wstydliwą mimo tego)"

Jest trochę pozytywnych stron TORa których można sensownie bronić nie wypierając istnienia tam całych stad naprawdę odrażających przestępców, ale wybacz, nie należy do nich wstyd nastolatka przy oglądaniu rozebranych panienek.

 
zwiń wątek cutugno  10 grudnia 2009 o godz. 0:59 #
Gravatar

Plichu: "W sieci można znaleźć masę materiałów tłumaczących jak to właśnie władza pod pretekstami walki ze światowym terroryzmem"

Gościu, w sieci można znaleźć masę materiałów tłumaczących, że Jezus jeździł na dinozaurach, Bush jest jaszczurem a najlepszym lekarstwem na raka są siki zmieszane z chlorynem sodu.

 
zwiń wątek Enlik  10 grudnia 2009 o godz. 8:12 #
Gravatar

Ale jemu nie chodziło o to, że sobie ktoś takie coś napisał na mało wiarygodnych serwisach (ew. mało wiarygodny tekst na "wiarygodnym" serwisie – bywa i tak), ale że na własne oczy można takie coś zobaczyć.

Niewyrwany z kontekstu cytat wygląda tak:

"W sieci można znaleźć masę materiałów tłumaczących jak to właśnie władza pod pretekstami walki ze światowym terroryzmem czy jak w tym wypadku pedofilią wchodzi obywatelowi na głowę ską ma praktycznie nieograniczone pole do inwigilacji by wszystkie tryby chodziły tak jak sobie tego elita zażyczy…"

 
zwiń wątek mby7930  10 grudnia 2009 o godz. 9:34 #
Gravatar

"Mialoby byc zakazane dlatego, ze bardzo utrudnia sciganie przestepcow,"

Jest BARDZO DUŻO przypadków, gdy instytucje społeczeństwa obywatelskiego utrudniają życie różnym "służbom".

Nie oznacza to jednak, jak proponujesz, że należy zlikwidować jego podstawę, czyli prawo do prywatności i przejść do ustroju państwa policyjnego.

" a jednoczesnie nie jest potrzebne do zadnej legalnej dzialalnosci. Czyli z tego samego powodu, dla ktorego zakazany jest np. niekontrolowany obrot bronia."

Fakt, iż akurat tobie nie jest potrzebny nie oznacza, że powinien być zakazany.

Dobrze, że nie jesteś jakimś zakonnikiem praktykującym ascezę, bo sprowadziłbyś nas do włosiennicy, worów pokutnych i ewentualnie jakiegoś słupa.

A zakazy dot. broni nie są w interesie "służb", ale zwykłych ludzi, którzy wolą, aby ich sfrustrowany sąsiad nie miał jednak w domu arsenału pozwalającego mu dokonać egzekucji wszystkich, którzy mu się jakoś "narazili".

Przestępcom takie zakazy (lub ich brak) W NICZYM nie przeszkadzają, oni i tak ZAWSZE mają swoje kanały zaopatrzenia, które (co powinno być dla ciebie oczywiste) są NIEOFICJALNE i takimi pozostaną BEZ WZGLĘDU na jakiekolwiek zmiany, jakie mogłyby zostać dokonane w prawie.

 
zwiń wątek cutugno  10 grudnia 2009 o godz. 10:24 #
Gravatar

"Przestępcom takie zakazy (lub ich brak) W NICZYM nie przeszkadzają, (…) BEZ WZGLĘDU na jakiekolwiek zmiany, jakie mogłyby zostać dokonane w prawie."

Bzdura, jest bardzo istotna różnica między "można kupić pistolet na różycu za trzy stówy" a "dziesięć tysięcy i musi ktoś zaufany przedstawić nabywcę" i to już bardzo zależy od kształtu i skuteczności egzekwowania prawa jaka będzie dostępność czarnego rynku.

 
zwiń wątek lazy_bum  10 grudnia 2009 o godz. 12:28 #
Gravatar

Pedofilia, terroryzm to takie fajne hasła, którymi można postraszyć i czegoś zakazać/wprowadzić kontrolę. Nadal czekam, aż ktoś stwierdzi, że przeciwdziałanie przemocy w rodzinie daje w obecnej formie mierne efekty, więc trzeba wprowadzić obowiązkowe kamery w każdym domu. Nikomu „czystemu” nie powinno to przecież przeszkadzać, a reszta na pewno ma coś na sumieniu, dlatego tak krzyczą, że to gwałcenie prywatności… (-;

 
zwiń wątek kocio  10 grudnia 2009 o godz. 14:37 #
Gravatar

@cutugno: Nie chciało mi się wysilać mózgownicy w poszukiwaniu szczegółowych przykładów. Wystarczyło mi tylko wykazać, że wstyd, strach, a nawet paranoja i wyobraźnia (w sensie planowania na długo naprzód) nie są w Polsce nielegalne, a mogą stanowić powód korzystania z sieci w dowolnych legalnych celach.

Inna sprawa, że zakładam, że człowiek ma moralne prawo dbać o swoją prywatność i anonimowość dowolnie mocno i nie musi się z tego tłumaczyć jako ogólna zasada. Delegalizacja TOR-a czy innych takich środków technicznych naruszałaby tę ogólną zasadę.

 
zwiń wątek cutugno  10 grudnia 2009 o godz. 14:57 #
Gravatar

kocio: "Nie chciało mi się wysilać mózgownicy"

Nie prowokuj, proszę.

"mogą stanowić powód korzystania z sieci w dowolnych legalnych celach."

Wiele rzeczy może stanowić powód, tylko pytanie czy wstyd jakiegoś chłopczyka albo czyjaś paranoja jest wystarczającym powodem żeby zwiększać i tak już duże szanse wielu naprawdę nieprzyjemnych osób na bezkarność.

"zakładam, że człowiek ma moralne prawo dbać o swoją prywatność i anonimowość dowolnie mocno i nie musi się z tego tłumaczyć jako ogólna zasada."

Nie istnieje coś takiego jak pełna prywatność czy anonimowość, tym bardziej taka zasada o czym się możesz przekonać jak tylko odwiedzisz ten świat. Ich ograniczenia wynikają mniej więcej z tych zasad o których pisałem wyżej, można co najwyżej się zastanawiać czy konkretne ograniczenia są korzystne czy nie.

 
zwiń wątek mini  10 grudnia 2009 o godz. 20:16 #
Gravatar

@cutugno

Od kiedy w NY pozwolono na posiadanie broni znacznie (o ile pamietam 80%) spadla ilosc napadow rabunkowych. Ilosc zamordowanych z broni palnej zreszta tez.

A jak ktos potrzebuje kupic bron to uczyni to bez wzgledu na koszty i legalnosc.

 
zwiń wątek kocio  10 grudnia 2009 o godz. 21:34 #
Gravatar

@cutugno: Mówię po prostu jak było – takie przykłady wystarczyły mi do ilustracji, a nawet w szkole miałem problemy żeby wymyślić zdanie do zadanej konstrukcji. Prowokowanie mnie nie nakręca, a ty co jakiś czas i tak tracisz kontrolę bez wyraźnej przyczyny w trakcie dyskusji – prowokuje cię wyraźnie samo to, że ktoś się z tobą nie zgadza i nie chce przyjąć twojego zdania. Ale to twoja sprawa.

Nie twierdzę, że istnieje pełna prywatność ani anonimowość – tu oczywiście zgoda. Uważam tylko, że internet stworzył nowego rodzaju przestrzeń publiczną, która ma nieco inną konstrukcję niż ta fizyczna, a w szczególności znacznie zwiększa możliwości rejestrowania i przechowywania danych o użytkownikach. W takim środowisku dbanie o pewien stopień prywatności i anonimowości wydaje mi się zachowaniem sensownym, uzasadnionym, rozsądnym i zrozumiałym, tak jak posiadanie skrzeli przez zwierzęta w środowisku wodnym.

 
zwiń wątek cutugno  10 grudnia 2009 o godz. 22:33 #
Gravatar

"Od kiedy w NY pozwolono na posiadanie broni znacznie (o ile pamietam 80%) spadla ilosc napadow rabunkowych."

A konkretnie w którym to roku było? Bo jakoś takiego roku nie widzę.

Czy może bezmyślnie powtarzasz jakąś korwinistyczną agitkę?

"A jak ktos potrzebuje kupic bron to uczyni to bez wzgledu na koszty i legalnosc."

Jak go nie stać, nie kupi. Jak handlarze boją się prowokacji a gość nie ma dojścia to też nie kupi. Ty chyba myślisz, że za każdym rogiem stoi gość i sprzedaje z ręki giwery.

 
zwiń wątek cutugno  10 grudnia 2009 o godz. 22:48 #
Gravatar

kocio: "Nie twierdzę, że istnieje pełna prywatność ani anonimowość – (…) internet stworzył nowego rodzaju przestrzeń publiczną, która (…) zwiększa możliwości rejestrowania i przechowywania danych o użytkownikach. W takim środowisku dbanie o pewien stopień prywatności i anonimowości wydaje mi się zachowaniem sensownym, uzasadnionym, rozsądnym i zrozumiałym"

W każdym środowisku dbanie o pewien stopień prywatności i anonimowości jest zachowaniem sensownym, to akurat truizm. Interesujące jest dopiero jaki to ma być stopień w konkretnym środowisku i czy, wracając do TORa, zyski z zezwolenia na taki stopień anonimowości przewyższają straty. Powyżej napisałem dlaczego uważam, że tak nie jest.

 
zwiń wątek kocio  11 grudnia 2009 o godz. 1:13 #
Gravatar

OK. Ja na razie uważam, że _każda_ próba zachowania anonimowości powinna być dozwolona (a "pewien stopień", bo raczej nie będzie w 100% skuteczna, a nie że powyżej pewnego stopnia nie wolno), ale wobec tego jaką granicę _próbowania_ jej zachowania ty uważasz za dopuszczalną i nie generującą więcej strat niż zysków?

Naprawdę jestem ciekawy w jaki sposób ty byś ją wytyczył.

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 10:00 #
Gravatar

kocio: "jaką granicę _próbowania_ jej zachowania ty uważasz za dopuszczalną i nie generującą więcej strat niż zysków?"

Granica nie jest dopuszczalna ani nie generuje strat czy kosztów, można pytać co najwyżej o metody dbania o anonimowość, a odpowiedź była powyżej: dopuszczalne są te, które nie generują więcej strat niż kosztów.

Oczywiście nie da podać algorytmu wyliczania strat i kosztów, musimy się tu zdać na często niepewne statystyki i oceny, ale tak czy inaczej nie da się od tego uciec. Jest to zresztą całkiem normalne w życiu, jak już się wstanie od klawiatury.

Do tego trzeba pamiętać, że wartość jaką nadajemy różnym abstrakcjom jest całkiem arbitralna i istnieje, na szczęście bardzo nieliczna poza forami internetowymi grupka ludzi absolutyzujących korwinistycznie wolność. Dla nich nawet gdyby w z TORa korzystali tylko przestępcy dla swoich paskudnych celów i nie byłoby żadnych możliwości wykorzystania go dla celów, które uważamy za dobre to i tak nie jest to argumentem za delegalizacją TORa. Ja takie absolutyzmy odrzucam a im proponuję przeprowadzkę do jedynego kraju gdzie korwinizm jest stosowany w praktyce.

 
zwiń wątek kocio  11 grudnia 2009 o godz. 10:16 #
Gravatar

Czyli nie ma żadnych ogólnych zasad, za każdym razem ktoś decyduje? To przesada w stronę skrajnego utylitaryzmu – zasady są po to, żeby ograniczać czyjeś widzimisię.

Jak miałaby zresztą wyglądać taka ustawa – "zakazuje się używania TOR-a"? A może "wszystkich programów służących do zachowania anonimowości"? Właśnie dlatego pytałem o wytyczenie granicy: prawo to reguły, chciałbym wiedzieć jak chciałbyś je sformułować. Poglądy trzeba przekuć w konkretny zapis, a w tej formie jak to wyżej napisałeś to się nie da.

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 10:50 #
Gravatar

kocio: "Czyli nie ma żadnych ogólnych zasad, za każdym razem ktoś decyduje? To przesada w stronę skrajnego utylitaryzmu – zasady są po to, żeby ograniczać czyjeś widzimisię."

Co to są "ogólne zasady"? Mamy w Europie kilka fajnych zasad europejsko-dwudziestowieczno-lewacko-liberalnych (dla korwinowców: faszystowskich), takich jak poszanowanie dla praw człowieka, w tym prawa do prywatności. Te zasady ograniczają naszego dzisiejszego europejskiego widzimisia i w takim sensie są ogólne, przynajmniej ogólnoeuropejskie.

Tylko że nie wynika z tego, że są "ogólne" w jakimkolwiek innym sensie, a już na pewno że są absolutne, ponadczasowe, niepodważalne i co tam jeszcze. Dwieście lat temu mógłbyś pójść na targ i se kupić innego człowieka na własność, dziś na samą myśl o tym dostajemy w Europie dreszczy, ale kto wie jak będzie za następne 200 lat?

"Jak miałaby zresztą wyglądać taka ustawa – “zakazuje się używania TOR-a”? A może “wszystkich programów służących do zachowania anonimowości”?"

Bliższe temu drugiemu oczywiście. O to jak miałby brzmieć konkretny zapis w ustawie to by trzeba zapytać kogoś, kto się na tworzeniu takich zapisów zna. Ja się nie znam.

 
zwiń wątek kocio  11 grudnia 2009 o godz. 17:22 #
Gravatar

No nie chodzi mi o precyzję prawniczą – chodzi mi o przyjrzenie się jakie konsekwencje by były z "chciejstwa" ograniczenia TOR-a. Robi się interesująco – mamy przynajmniej jedną pozytywną (w sensie "co zrobić" a nie "czego nie robić") propozycję. Więc moje pytania:

1. Czy to znaczy, że nie wolno by było korzystać z proxy dopóki się nie sprawdzi, czy ono loguje nasze wejścia?

2. Czy wystarczy, że proxy jest w stanie nas zidentyfikować (i czy identyfikacja IP to już jest identyfikacja, czy jeszcze anonimowość), czy może trzeba coś świadomie robić, żeby się identyfikować w serwisie docelowym (jak niby)?

3. Czy chodzi tylko o programy, czy także zachowania w których nie ujawniamy swojej tożsamości i unikamy jej zdradzenia?

 
zwiń wątek cutugno  12 grudnia 2009 o godz. 0:28 #
Gravatar

kocio:

"1. Czy to znaczy, że nie wolno by było korzystać z proxy dopóki się nie sprawdzi, czy ono loguje nasze wejścia? "

Nie, nie ukrywasz swojego IP przed proxy. Oczywiście jeśli to jest powszechnie znane anonimizujące proxy albo się okaże, że przed skorzystaniem delikwent specjalnie anonimizującego (tfu! co za słowo) proxy szukał to już wtedy tak.

"2. Czy wystarczy, że proxy jest w stanie nas zidentyfikować (i czy identyfikacja IP to już jest identyfikacja"

Na razie wydaje się, że adres IP powinien w zupełności wystarczyć.

"3. Czy chodzi tylko o programy, czy także zachowania w których nie ujawniamy swojej tożsamości i unikamy jej zdradzenia?"

Nie wiem jakie zachowania masz na myśli. Ja to widzę tak, że chwalenie się imieniem i nazwiskiem nie jest obowiązkowe natomiast podejmowanie działań obliczonych na uniemożliwienie dotarcia do źródła na podstawie analizy logów itp. powinno być zakazane.

 
zwiń wątek kocio  12 grudnia 2009 o godz. 16:39 #
Gravatar

Nie ukrywasz też swojego IP przed Torem. A ponieważ to ci wystarcza, to wychodzi, że Tor jest OK. On tylko nie przekazuje naszej tożsamości IP dalej – podobnie jak proxy (w szczególności także taki nie logujący). Bo faktycznie Tor to właśnie system proxy – ujawnia się samo, ale nie mówi nic o tym, z jakiego adresu się łączy użytkownik. Jeśli jednak według istnieją "dobre" proxy i "złe" proxy, to dobrze byłoby wiedzieć po czym mamy je rozróżniać. Kryterium "powszechnie znane" wydaje mi się zupełnie poniżej pasa wobec użytkowników.

Widzę, że chciałbyś prawa oceniającego intencje i to uważam za jeszcze gorsze rozwiązanie, bo prawo im bardziej jest uznaniowe tym bardziej nieprzyjazne dla obywatela. Zgadzam się, że używanie takich środków jest bardziej podejrzane niż ich nie używanie, ale z tym się godzę – niech będzie, włącznie z konsekwencjami (że ktoś może się czepiać a policja sprawdzać innymi metodami). Ale od "podejrzane" do "zabronione" jest długa droga i moim zdaniem to dobrze.

 
zwiń wątek cutugno  12 grudnia 2009 o godz. 21:43 #
Gravatar

kocio: "Nie ukrywasz też swojego IP przed Torem. A ponieważ to ci wystarcza, to wychodzi, że Tor jest OK. On tylko nie przekazuje naszej tożsamości IP dalej – podobnie jak proxy (w szczególności także taki nie logujący)"

Przecież właśnie o to chodzi. Podłączając się pod proxy mojego ISP ja wiem, że (pomijając admina pierdołę) moje połączenie zostanie zalogowane i jeżeli popełnię korzystając z tego połączenia przestępstwo to mogę się spodziewać wizyty smutnych panów. Podłączając się pod TORa oczekuję, że połączenie zalogowane nie zostanie.

"Jeśli jednak według istnieją “dobre” proxy i “złe” proxy, to dobrze byłoby wiedzieć po czym mamy je rozróżniać."

Po tak zwanych okolicznościach towarzyszących. Co w prawie jest bardzo często stosowane i czego zupełnie nie grokują linuksiarze.

"Kryterium “powszechnie znane” wydaje mi się zupełnie poniżej pasa wobec użytkowników."

Takie kryterium jest całkiem normalne, w języku prawnym nazywa się okolicznościami towarzyszącymi i bez niego nie da się zbudować działającego systemu prawnego.

"Widzę, że chciałbyś prawa oceniającego intencje i to uważam za jeszcze gorsze rozwiązanie, bo prawo im bardziej jest uznaniowe tym bardziej nieprzyjazne dla obywatela."

Witaj w życiu. Każde prawo ocenia intencje, do tego zajmuje się tym każdy sąd badając okoliczności każdej sprawy. I co jak co, ale prawo, które nie ocenia intencji dopiero by było nieprzyjazne, zastanów się nad tym chwilkę.

"Ale od “podejrzane” do “zabronione” jest długa droga i moim zdaniem to dobrze."

Krótsza niż myślisz. Wiele zachowań uznano za na tyle podejrzane i to nawet niekoniecznie o zamiar popełnienia przestępstwa umyślnego a o zwiększanie możliwości przestępstwa nieumyślnego, że zostały zabronione a niektóre są nawet zagrożone odsiadką. Jak się nieco głębiej zastanowisz to podasz kilka przykładów z życia codziennego.

 
 
zwiń wątek hering  10 grudnia 2009 o godz. 7:57 #
Gravatar

Nóż jest używany przez przestępców do zabijania. Zabrońmy używania noży będziemy kroić bułki łyżką!

 
zwiń wątek jellonek  10 grudnia 2009 o godz. 8:59 #
Gravatar

powinni zabronic uzywania nozy!

przeciez to potecjalne narzedzie zbrodni!

 
 
zwiń wątek jellonek  10 grudnia 2009 o godz. 9:00 #
Gravatar

o ile dobrze pamietam to byly raczej slowa hitlera…

 
 
zwiń wątek Sru  9 grudnia 2009 o godz. 15:32 #
Gravatar

POpaprani

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 17:22 #
Gravatar

Czy ktokolwiek z osob tak intensywnie broniacych tutaj "wolnosci" jest w stanie podac sensowny powod uzycia Tora w Polsce do dzialalnosci zgodnej z prawem? Bo przykladow uzycia do dzialalnosci niezgodnej z prawem jest od groma.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek szatox  9 grudnia 2009 o godz. 19:53 #
Gravatar

Zrezygnuj całkowicie z SSL/TLS. Po co Ci szyfrowanie, skoro żyjesz w państwie prawa i nie robisz nic złego?

zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 20:32 #
Gravatar

@szatox: Widziales gdzies, zeby ktos nawolywal do zdelegalizowania SSL, bo sluzy pedofilom? Nie sadze. Wiec, wracajac do dyskusji, mozesz odpowiedziec na moje pytanie o Tora?

 
zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 21:45 #
Gravatar

Zrezygnuj całkowicie z SSL/TLS. Po co Ci szyfrowanie, skoro żyjesz w państwie prawa i nie robisz nic złego?

Hmmm… e-commerce?

zwiń wątek mby7930  9 grudnia 2009 o godz. 22:43 #
Gravatar

"Widziales gdzies, zeby ktos nawolywal do zdelegalizowania SSL, bo sluzy pedofilom? Nie sadze."

No, jak to, przeiceż to jeden z PODSTAWOWYCH argumentów zwolenników delegalizacji kryptografii jako takiej.

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:14 #
Gravatar

@mby7930: Zwolennicy delegalizacji kryptografii istnieja glownie w glowach freetardow. Cos jak z zakazem mowienia "mama" i "tata", ktory powstal w glowach polskich prawicowcow. To ma nawet jakas fachowa nazwe w psychologii (projekcja?).

 
zwiń wątek mby7930  10 grudnia 2009 o godz. 9:39 #
Gravatar

"Zwolennicy delegalizacji kryptografii istnieja glownie w glowach freetardow."

Głównie istnieją tam, gdzie kryptografia jest praktycznie zdelegalizowana (jak UK czy Francja).

 
zwiń wątek trasz  10 grudnia 2009 o godz. 9:50 #
Gravatar

@mby7930: Wiec wedlug ciebie w UK i Francji nie mozna uzywac SSL-a? ;->

 
 
 
zwiń wątek zaramid  9 grudnia 2009 o godz. 19:56 #
Gravatar

Na przykład dzielenie się informacjami o ustawianych przetargach, branych łapówkach, "salonowych układach" i innych aspektach łamania prawa, a czasem nawet wprost łamania praw obywatelskich przez rządzących, ich służby, sądy i policję. Albo głoszenie poglądów niepoprawnych politycznie, np. antyunijnych. Sa przypadki prześladowań i łamania praw człowieka wobec dziennikarzy ujawniających korupcję w strukturach Unii. TOR i jemu podobne wynalazki będą potrzebne, dopóki władza nie będzie doskonała, czyli zawsze. Nie można zabraniać ludziom zaklejania kopert i szeptania w miejscach publicznych tylko dlatego, że wśród milionów obywateli jest paru pedofili i terrorystów.

zwiń wątek vries  9 grudnia 2009 o godz. 20:23 #
Gravatar

Tyle, że gdyby tacy dziennikarze pisali anonimowo, to nikt nie brałby ich na poważnie.

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 20:35 #
Gravatar

@zaramid: Jesli informacje nie sa wyssane z palca, to zaden Tor nie jest potrzebny. Jesli sa klamstwami, to ich rozpowszechnianie nie jest zgodne z prawem. Wiec znow – masa przykladow na przydatnosc Tora do lamania prawa i praktycznie nic z prawem zgodnego.

zwiń wątek Plichu  10 grudnia 2009 o godz. 0:42 #
Gravatar

Kwestia rzetelności dziennikarza ma tutaj drugo rzędne znaczenie…

Wystarczy popatrzeć na przypadek niejakiej Anny Politkowskiej. Jej rodzinie też powiesz (w kontekście tutejszej dyskusji) "Jesli informacje nie sa wyssane z palca, to zaden Tor nie jest potrzebny." ??

 
zwiń wątek cutugno  10 grudnia 2009 o godz. 1:22 #
Gravatar

Plichu: "Wystarczy popatrzeć na przypadek niejakiej Anny Politkowskiej. Jej rodzinie też powiesz"

To głupie jest. Politkowska miała możliwość używania TORa a publikowała pod nazwiskiem z wyboru. Poza tym TOR jest dobry jako ochrona jednorazowych whistleblowerów, w przypadku tak szerokiej działalności jak Politkowskiej TOR w ogóle by nie pomógł bo wykrycie jej metodami tradycyjnymi zajęłoby kilka godzin nawet najbardziej fajtłapowatej policji.

Oczywiście różnica jest: gdyby wszystko słała anonimowo przez TOR, także anonimowo by teraz leżała dwa metry pod ziemią a Ty byś nie miał o kim pisać takich głupot.

 
zwiń wątek trasz  10 grudnia 2009 o godz. 9:51 #
Gravatar

@Plichu: Nie wiem, czy zauwazyles, ale rozmawiamy o Polsce, nie o Rosji czy Chinach.

 
zwiń wątek Holden  10 grudnia 2009 o godz. 12:28 #
Gravatar

@cutugno: A jesteś w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której publikujesz pod nazwiskiem i/lub znanym pseudonimem, ale nie masz ochoty ujawniać swojej bieżącej lokalizacji?

 
zwiń wątek Holden  10 grudnia 2009 o godz. 12:36 #
Gravatar

> Jesli informacje nie sa wyssane z palca, to zaden Tor nie jest potrzebny

@trasz: kpisz sobie, prawda? WikiLeaks też nie jest potrzebne zapewne? W końcu gdyby informacje stamtąd były prawdziwe, można byłoby opublikować je pod nazwiskiem.

 
zwiń wątek cutugno  10 grudnia 2009 o godz. 14:21 #
Gravatar

@Holden: "A jesteś w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której publikujesz pod nazwiskiem i/lub znanym pseudonimem, ale nie masz ochoty ujawniać swojej bieżącej lokalizacji?"

Ej, ale co to ma do rzeczy, czy przez to tekst Plicha staje się mniej idiotyczny?

 
 
 
zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 20:47 #
Gravatar

Czy ktokolwiek z osob tak intensywnie broniacych tutaj “wolnosci” jest w stanie podac sensowny powod uzycia Tora w Polsce do dzialalnosci zgodnej z prawem?

Też mi coś. Zabezpieczenie przesyłu danych oczywiście…

zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 21:49 #
Gravatar

Nie wiem czy Tor zabezpiecza dane. Ostatni odcinek (od exit node do docelowej maszyny) nie jest w żaden sposób zabezpieczony. Dodatkowo, w ten sposób powierzasz swoje dane przypadkowej osobie (właścicielowi exit node), który niekoniecznie musi mieć czyste intencje.

zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 21:54 #
Gravatar

No właśnie, tylko ostatni. To więcej niż przy standardowym połączeniu. Technologia ma swoje wady, ale jednocześnie nie wymaga żadnego wsparcia po stronie serwera.

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:23 #
Gravatar

@Low Year: Podsumowujac twoj wywod: twoim zdaniem Tor stanowi zabezpieczenie, bo kazdy wezel moze sobie legalnie sniffowac przypadkowe kawalki dowolnych transmisji wewnatrz Tora. Bez tego zabezpieczenia sniffowac technicznie moglby (chociaz byloby to niezgodne z prawem) twoj ISP albo wlasciciel serwera. I twoim zdaniem jest to zabezpieczenie, chociaz 'ma swoje wady'. :-)

 
zwiń wątek Low Year  10 grudnia 2009 o godz. 19:08 #
Gravatar

Podsumowując, kolejny raz próbujesz grać eksperta w temacie w którym twoja wiedza jest bliska zeru.

Węzły mogą sobie sniffować ile dusza zapragnie – połączenie jest szyfrowane. Wyjątek stanowi exit node, gdzie odbywa się deszyfrowanie, aby docelowy komputer mógł otrzymać dane. Tam sniffowanie da efekty, ale dzięki routingowi właściciel i tak nie wie, skąd dane przyszły.

Zatem tak, jest to zabezpieczenie, i tak, posiadające wady. Jak każde dzieło rąk ludzkich.

 
zwiń wątek trasz  10 grudnia 2009 o godz. 21:16 #
Gravatar

@Low Year: Exit nodem moze byc kazdy wezel, ktory chce. Wiec w praktyce kazdy wezel moze sobie sniffowac. A niezaszyfrowanych danych jest tyle, ze w praktyce i tak czesc ruchu z wlascicielem skojarzysz. W przypadku nieuzywania Tora nie skojarzysz, bo nie posniffujesz – z przyczyn, powiedzialbym, fizycznych: malo kto moze wczepic sie w odpowiedni fragment infrastruktury.

 
zwiń wątek Low Year  11 grudnia 2009 o godz. 1:32 #
Gravatar

Exit nodem moze byc kazdy wezel, ktory chce. Wiec w praktyce kazdy wezel moze sobie sniffowac.

W każdym połączeniu jest 1 exit node. Słownie: jeden. Inne węzły mogą służyć za exit nodes dla innych połączeń (innych użytkowników) ale dla mojego połączenia nie gra to roli.

A niezaszyfrowanych danych jest tyle, ze w praktyce i tak czesc ruchu z wlascicielem skojarzysz.

Dowód?

 
zwiń wątek trasz  11 grudnia 2009 o godz. 9:56 #
Gravatar

@Low Year: Jakie wedlug ciebie znaczenie ma fakt, iz w przypadku uzywania Tora twoje dane moze sniffowac nie akurat ta osoba, ktora cie nie lubi, tylko kazdy inny? ;->

A co do ruchu – pomysl przez chwile, co leci przez exit node'a. Od cookies po jakas zablakana sesje ssh. Jesli danych jest duzo – a jest – to cos ciekawego na bank wygrzebiesz. Bez Tora tego zagrozenia nie ma.

 
zwiń wątek el.pescado  11 grudnia 2009 o godz. 18:00 #
Gravatar

Dowód?

Wcale nie trzeba dużo danych, wystarczy przechwycić głupie:

<code>POST /login HTTP/1.0

username=zbysiu666&password=dupa123</code>

 
zwiń wątek Low Year  12 grudnia 2009 o godz. 13:34 #
Gravatar

Jakie wedlug ciebie znaczenie ma fakt, iz w przypadku uzywania Tora twoje dane moze sniffowac nie akurat ta osoba, ktora cie nie lubi, tylko kazdy inny? ;->

No tak, lepiej żeby sniffował ktoś kto nie lubi niż ktoś kto mnie nie zna i nie ma do tego powodów. To ma sens ;>

A co do ruchu – pomysl przez chwile, co leci przez exit node’a. Od cookies po jakas zablakana sesje ssh.

Wcale nie trzeba dużo danych, wystarczy przechwycić głupie:

POST /login HTTP/1.0

username=zbysiu666&password=dupa123

Tor szyfruje cały puszczony przezeń protokół.

 
zwiń wątek el.pescado  12 grudnia 2009 o godz. 16:59 #
Gravatar

Noż przecież tłumaczone jest od początku że chodzi o exit nodes. Czytajcie ze zrozumieniem.

 
 
 
zwiń wątek Miron  9 grudnia 2009 o godz. 21:40 #
Gravatar

Możliwość pisania na osnews o tym, że BSD jest lepsze niż Linux bez możliwości zbanowania po IP.

 
zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 21:51 #
Gravatar

O, albo inny pomysł. Uruchomienie węzła dla internautów z krajów, gdzie za wyrażanie krytyki wobec władzy mogą im grozić represje.

zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 21:55 #
Gravatar

W ogóle należałoby zauważyć, że taka działalność często jest w tych krajach sprzeczna z prawem – zatem legalność nie stanowi sama w sobie argumentu w dyskusji na ten temat.

zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:16 #
Gravatar

Na tej zasadzie ktos w Republice Honto-Honto (gdzie nie ma prawa zakazujacego rozpowszechnianie dzieciecej pornografii) moglby uruchomic wezel dla internautow z krajow, gdzie za rozpowszechnianie dzieciecej pornografii moga im grozic represje. Bo w koncu legalnosc nie stanowi sama w sobie argumentu, prawda?

 
zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 23:53 #
Gravatar

Oczywiście, i właśnie podałeś tego dowód. Argumentacja, że to jest ok, bo w Honto-Honto jest legalne chyba nie wymaga nawet kontrargumentów, ośmiesza się sama. Ale równie głupie jest jej używanie w drugą stronę, tak jak ty to zrobiłeś. Nawiasem mówiąc zadałeś pytanie i wszędzie już piszesz że "nie ma powodów by używać tora" chociaż do wielu odpowiedzi się nie ustosunkowałeś. Co mnie specjalnie nie dziwi, mało znam osób w takim stopniu wyćwiczonych w zaklinaniu rzeczywistości ;)

 
zwiń wątek kocio  10 grudnia 2009 o godz. 14:28 #
Gravatar

@Low Year: głównie symbolicznego, bo Android jakoś nie dał mu się zakląć. =}

 
zwiń wątek trasz  10 grudnia 2009 o godz. 21:18 #
Gravatar

@kocio: Wedlug Gartnera Android ma jakies 2% rynku smartphone'ow. iPhone po roku mial, jesli dobrze pamietam, kilkanascie procent.

 
 
 
zwiń wątek Holden  9 grudnia 2009 o godz. 23:33 #
Gravatar

@trasz: podałem w wątku wyżej

 
zwiń wątek wd  10 grudnia 2009 o godz. 16:01 #
Gravatar

wyobrażam sobie, że TOR`a można użyć do przeglądania takich stron jak np.: http://www.rp.pl, http://www.onet.pl, http://www.osnews.pl itd. To chyba legalna działalność, co?

 
zwiń wątek Sant0n  14 grudnia 2009 o godz. 15:40 #
Gravatar

Witam.

W pracy: Blokuje Ci pracodawca porty i/lub strony. Odpalasz TORa – omijasz blokadę.

Jest to jak najbardziej zgodne z prawem. Mało który pracodawca wpisze Ci te blokady w regulamin stanowiska pracy.

W domu: Twój dostawca blokuje niektóre usługi i/lub strony uważane przez niego za niebezpieczne. Odpalaosz TORa – omijasz blokady.

W podróży: Hotspoty potrafią mieć bardzo dużo różnych blokad. Odpalaosz TORa – omijasz blokady.

Szukasz w google przez TORa – widzisz inne wyniki.

Chcesz zobaczyć czy Twoja strona jest widoczna z poza Twojej sieci – odpalasz TORa – sprawdzasz.

Generalnie TOR nie służył mi nigdy do ukrywania tożsamości – używam go w celu omijania blokad.

Pozdrawiam.

 
 
zwiń wątek jolsky  9 grudnia 2009 o godz. 17:30 #
Gravatar

Nóż się w kieszeni otwiera. Politycy i policja tak bardzo chcą chronić mnie i moje dzieci, że najchętniej wsadziliby wszystkich do klatki – tam będą mieli nas na oku i będą pewni, że nic nam nie zagraża.

A debile jeszcze klaszczą w łapki: "baldzo dobze, blawo! plec z anonimowymi pedofilami!". Tłuszcza pozostanie tłuszczą, historia jednak niczego nie uczy.

A kto mnie obroni przed politykami i policją?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Amadeusz Jasak  9 grudnia 2009 o godz. 18:07 #
Gravatar

Jasne, niech jeszcze poprosi o wyłączenie sieci Internet, gdyż umożliwia pedofilom dostęp do zdjęć i filmów nieletnich. Tak! Więcej cenzury, TP cenzuruje to niech jeszcze rząd cenzuruje… Jeżeli ta ustawa przejdzie, z chęcią podpiszę petycję do Trybunału Konstytucyjnego!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek groszek  9 grudnia 2009 o godz. 18:28 #
Gravatar

Ja bym zakazał stosowania prezerwatyw. Bo jak taki pedofil założy to nie zostawi żadnych śladów, no nie?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek oO  9 grudnia 2009 o godz. 18:49 #
Gravatar

To świetny POmysł! Myślę, że powinieneś o nim poinformować Brejzę.

Teraz zgodnie z logiką spy000yps-a, każdy kto kupi prezerwatywę automatycznie jest pedofilem. Eureka!

Od razu skoczą statystyki policji, a ich strony internetowe zapełnią się wpisami o kolejnych sukcesach (btw, czy takie wyliczanie sukcesów nie przypomina was pewnych minionych(?) czasów?)

A my będziemy wreszcie mogli czuć się bezpieczni pod okiem opiekuńczych POlityków.

 
zwiń wątek darn  9 grudnia 2009 o godz. 18:58 #
Gravatar

o i to jest dobry argument, bo przeciez prezerwatywy sa uzywane przez pedofili a to ze inni (nie pedofile) tez z nich korzystaja to nieistotne.

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 20:36 #
Gravatar

@groszek: Prezerwatywy maja zastosowania zgodne z prawem. Zgodnych z prawem zastosowan Tora w Polsce nie byles w stanie wskazac.

zwiń wątek Miron  9 grudnia 2009 o godz. 21:38 #
Gravatar

@trash: Wskaż mi zgodne z prawem zastosowanie dla szyfrowania danych. Bo to są dokładnie te same zastosowania.

Chodzi o to, że niektórzy *chcą mieć możliwość* pozostania anonimowymi. Choćby po to aby poflamemować sobie o wyższości BSD nad Linuksem.

zwiń wątek Memphis  9 grudnia 2009 o godz. 21:50 #
Gravatar

Nie zawsze można mieć wszystko, co się chce. Ja chcę do końca życia żarcie za darmo, na przykład.

 
zwiń wątek kocio  9 grudnia 2009 o godz. 22:28 #
Gravatar

To musiałby ci ktoś to dać i to czyimś sporym wysiłkiem. Tora (i anonimowość) już masz bez dużego cudzego wysiłku, ale niektórzy chcą to odebrać.

 
zwiń wątek el.pescado  9 grudnia 2009 o godz. 22:53 #
Gravatar

Właśnie się rozchodzi o to, że jest nie tyle wysiłek co cena, którą trzeba płacić – możliwość użycia tej technologii przez "złych" ludzi. Trzeba policzyć plusy i minusy i zastanowić się, czy jest to cena, którą warto płacić.

 
zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:10 #
Gravatar

@Miron: Szyfrowanie danych jest niezbedne chociazby do bezpiecznej bankowosci elektronicznej, bezpiecznego uwierzytelnienia w czymkolwiek i paru innych kwestii. Sa to rzeczywiste potrzeby, w przeciwienstwie do bajeczek o anonimowosci niezbednej do trollowania.

 
zwiń wątek Memphis  10 grudnia 2009 o godz. 1:20 #
Gravatar

@kocio: Nie o to mi chodziło. Problem w fantazji, jaką ma część użytkowników Internetu. Fantazji o tym, że ta sieć kiedykolwiek była, lub miała być anonimowa. To się po prostu nie kalkuluje – anonimowość, jaką zapewnia TOR to zwykły kaprys. No i oczywiście manifestacja buntowniczej postawy. Jednak ta technologia przyczynia się do dużej ilości zła, a do niewielkiej ilości dobra (można zaszpanować przed kolegami, jakim to się jest chaxiorem?).

 
zwiń wątek kocio  10 grudnia 2009 o godz. 14:25 #
Gravatar

@Memphis: Podałeś słaby (bo demagogiczny) przykład, to wytknąłem dlaczego jest słaby, ale rozumiem o co ci chodzi. Jednak nadal się nie zgadzam.

Wszystko mi jedno czego manifestacją może być TOR _obecnie_ i być może _dziś_ jest to dla większości kaprys. Ale uważam, że:

1) znaczenie sieci w naszym życiu szybko i nieodwracalnie rośnie,

2) a w związku z tym coraz bardziej złożone zachowania w niej przejawiamy,

3) dlatego jeśli to nowe środowisko życia samo nie zapewnia rzeczy, których oczekujemy (np. prywatności), to mamy prawo we własnym zakresie o nie zadbać.

Tempo zmian jest ogromne – gdy zaczynałem się bawić komputerami, kilkanaście lat temu, to samo posiadanie peceta było nie wiadomo jakim hakierstwem, dziś znajomi i rodzina potrafią sami zainstalować Windows, obsłużyć Linuksa, zainstalować nowy sprzęt itp. Z czasem organizowanie swojego cyfrowego życia (w tym twórcze, czyli "hakowanie" w pierwotnym sensie), obejmujące między innymi zarządzanie tożsamościami, będzie umiejętnością taką, jak czytanie i pisanie. Granica między używaniem, "hakowaniem" środowiska i programowaniem stanie się jeszcze bardziej płynna.

Można mówić, że programiści i hakerzy pozostaną elitą – na pewno będą takie elity, ale przeciętna umiejętność poruszania się w cyfrowej rzeczywistości będzie znacznie wyższa niż obecnie. Dlatego to, co na razie może być kaprysem, szybko może się okazać podstawową sprawą, żeby sprawnie sobie radzić w świecie.

Zarządzanie swoją tożsamością (a raczej tożsamościami) i prywatnością jest na razie dla elit, paranoików i "early adopters", ale nie mam wątpliwości, że środowisko umożliwiające totalną inwigilację spowoduje, że masy pójdą także w tym kierunku – tylko oczywiście później.

 
zwiń wątek Memphis  10 grudnia 2009 o godz. 15:20 #
Gravatar

kocio: masz rację, co do przykładu, ulegam dziwnej modzie i sypię nimi bez namysłu.

Co do reszty zgadzam się, ale uważam, że nie rozróżniamy tu dwóch spraw: prywatności i anonimowości. Każdy ma prawo do prywatności, czy to w sieci, czy poza nią. Jednak (prawie?) nikt nie jest anonimowy. Możliwość zachowania pełnej anonimowości stwarzałaby po prostu zbyt wiele zagrożeń, dużo więcej niż korzyści. I tak samo jak poza siecią, policja może (w uzasadnionym przypadku) uzyskać dostęp do Twojej korespondencji, danych osobowych czy założyć Ci podsłuch, tak i w sieci stanie się to rzeczywistością, bo cena pełnej anonimowości dla wszystkich byłaby zbyt wysoka.

Wydaje mi się, że osoby które przeczytały za dużo razy "Rok 1984" podchodzą do tematu nieco zbyt emocjonalnie. Brak anonimowości w sieci to nie żadna zmiana, ani nowość. Żadna też zapowiedź "nowych czasów". Sieć nigdy nie była anonimowa, takie złudzenie wzięło się być może stąd, że jeszcze parę lat Internet nie miał takiego znaczenia jak teraz, więc władza nie zwracała na niego takiej uwagi.

Inna sprawa, przyznaję, że odbiegam tu już od samego TOR-a. Nie wiem, czy zapewnia on stuprocentową anonimowość (gdzieś w komentarzach ktoś wspominał o jakiejś furtce?).

 
zwiń wątek Miron  10 grudnia 2009 o godz. 17:24 #
Gravatar

@trasz: Ale po co Ci szyfrowanie w bankowości? Na pewno chcesz robić przelewy na pedofilskie konta! I autoryzować się na pedofilskich stronach!

No bo przecież *NIKT* nie podsłuchuje ruchu – prawda? *NIKT* nie chce wiedzieć skąd piszesz – prawda?

Piszesz jakieś bajeczki o "rzeczywistych potrzebach".

 
zwiń wątek trasz  10 grudnia 2009 o godz. 21:20 #
Gravatar

@Miron: Informacja o tym, na jakie konta robie przelewy, lezy w logach w banku i odpowiednie sluzby moga miec do niej, w razie potrzeby, dostep. Likwidacja szyfrowania ruchu miedzy przegladarka a bankiem nic by wiec w kwestii zwalczania przestepczosci nie zmienila.

 
zwiń wątek kocio  10 grudnia 2009 o godz. 21:56 #
Gravatar

@Memphis: powoli dochodzimy do bardzo konkretnych i ważnych kwestii:

"policja może (w uzasadnionym przypadku) uzyskać dostęp do Twojej korespondencji, danych osobowych czy założyć Ci podsłuch, tak i w sieci stanie się to rzeczywistością, bo cena pełnej anonimowości dla wszystkich byłaby zbyt wysoka."

Nie wspominałem o "pełnej anonimowości" i zgadzam się z tym, co tu napisałeś i to dosłownie – w uzasadnionym przypadku można tę anonimowość naruszać, jednak ewentualne zdelegalizowanie Tora to ogólna odmowa dla całego narzędzia.

Innymi słowy zamiast sytuacji "każdy ma prawo dowolnie chronić swoją anonimowość, a w uzasadnionym przypadku policja może ją naruszać" będzie: "nie wolno próbować chronić swojej anonimowości na wypadek, gdyby akurat zaistniały jakieś podejrzenia". Delegalizacja Tora oznaczałaby więc moim zdaniem, że nie trzeba się wysilać z uzasadnianiem konkretnych podejrzeń, ergo domyślnie podejrzewamy wszystkich korzystających z niego.

Co o tym sądzisz?

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 0:00 #
Gravatar

kocio: "ewentualne zdelegalizowanie Tora to ogólna odmowa dla całego narzędzia. "

Oczywiście.

Teraz: czy uważasz, że państwo może narzędzie (jakiekolwiek, niekoniecznie TOR) objąć ścisłą kontrolą lub w ogóle jego zakazać jeśli z jego łatwej dostępności wynika dla społeczeństwa więcej strat niż zysków? Ja oczywiście uważam, że tak.

Drugie pytanie, to czy TOR rzeczywiście jest narzędziem, które przynosi społeczeństwu więcej strat niż zysków. Moim zdaniem tak, chociaż nie mam tu tak głębokiej pewności jak przy poprzednim pytaniu.

 
zwiń wątek Low Year  11 grudnia 2009 o godz. 1:10 #
Gravatar

Chińczycy już dawno doszli do wniosku, że np. z wolności słowa, poglądów politycznych czy prawa do pokojowej demonstracji więcej jest strat niż zysków. I mieli rację – proszę, jak pięknie się im gospodarka rozwija.

 
zwiń wątek Memphis  11 grudnia 2009 o godz. 1:44 #
Gravatar

kocio: zgadzam się z Tobą. Pytanie tylko, o ile TOR zapewnia pełną anonimowość (cały czas tego nie wiem), to w jaki sposób, w uzasadnionym przypadku, odpowiednie służby mogą uzyskać dostęp do tych danych? O ile TOR działa, to będzie to dla nich niemożliwe. Zastanawiam się, co jest ważniejsze. Fakt dobrego samopoczucia grupy geeków (nie oszukujmy się, ZU raczej TOR-a nie używają), którzy i tak TOR-a używają dla kaprysu (u nas sytuacja nie wygląda tak, jak w Chinach), czy możliwość złapania paru przestępców więcej? Oczywiście idealnie byłoby, gdyby anonimowość mogła być chroniona, a policja jednocześnie mogłaby uzyska dostęp do odpowiednich danych, ale czy to się nie wyklucza?

 
zwiń wątek Low Year  11 grudnia 2009 o godz. 3:23 #
Gravatar

@Memphis: o ile aresztowany faktycznie może zatajać informacje, to w jaki sposób, w uzasadnionym przypadku, odpowiednie służby mogą uzyskać do nich dostęp? O ile nie można użyć tortur, to będzie dla nich niemożliwe. Zastanawiam się, co jest ważniejsze. Fakt dobrego samopoczucia grupy liberałów (nie oszukujmy się, zwykli obywatele raczej nie są aresztowani), którzy i tak narzekają dla kaprysu (u nas sytuacja nie wygląda tak, jak w Chinach), czy możliwość postawienia pod sąd paru przestępców więcej? Oczywiście idealnie byłoby, gdyby nie trzeba było torturować, a policja jednocześnie mogłaby uzyskać odpowiednie informacje, ale czy to się nie wyklucza?

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 9:25 #
Gravatar

Low Year: "Chińczycy już dawno doszli do wniosku, że np. z wolności słowa, poglądów politycznych czy prawa do pokojowej demonstracji więcej jest strat niż zysków. I mieli rację – proszę, jak pięknie się im gospodarka rozwija."

Robisz postępy, naprawdę. Jeszcze trochę i odkryjesz, że przy ocenie zysków i strat wagi jakie nadajemy różnym abstrakcjom takim jak prawa człowieka, wolność słowa, rozwój gospodarczy, siła militarna i wiele innych są całkowicie arbitralne.

To że my w Europie sobie tak wysoko cenimy prawa człowieka i kilka innych abstrakcji, które gdzie indziej są uważane za fanaberie oczywiście mi się bardzo podoba ale to właściwie wszystko co można na ten temat powiedzieć.

 
zwiń wątek kocio  11 grudnia 2009 o godz. 11:20 #
Gravatar

@Memphis, @cutugno: OK, ja tu nie chcę festiwalu flejmów, a temat naprawdę jest interesujący i ta dyskusja idzie w sensownym kierunku, więc spróbuję jeszcze raz zadać pytanie, które pozwoli zjechać w kierunku konkretów – zakładając, że uznaliśmy, że TOR przynosi więcej szkód niż zysków i że chcemy go zdelegalizować, jak (ogólnie) sformułować odpowiednie prawo?

Czy np. czysto praktycznie (zabraniamy używania TOR-a), czy bardziej sieciowo (no właśnie jak – zabraniamy używania proxy, które nie zbierają danych o IP klientów?), czy ogólnie (zabraniamy "ukrywania swoich danych w sieci"?), czy jeszcze jakoś inaczej?

Moim zdaniem sposób sformułowania jest tu kluczowy.

 
zwiń wątek Low Year  11 grudnia 2009 o godz. 13:09 #
Gravatar

Robisz postępy, naprawdę. Jeszcze trochę i odkryjesz, że przy ocenie zysków i strat wagi jakie nadajemy różnym abstrakcjom takim jak prawa człowieka, wolność słowa, rozwój gospodarczy, siła militarna i wiele innych są całkowicie arbitralne.

Bynajmniej. Wagę można nadać tylko wartościom wymiernym – np. rozwojowi gospodarczemu. Praw człowieka nie da się obiektywnie i dokładnie wymierzyć. Dlatego rozpatrywanie ich według ekonomicznych pojęć zysków i straty nieuchronnie prowadzi do ich ograniczenia. Niewolnicy zawsze osiągną lepszą wydajność i łatwiej utrzymać ich w ryzach.

W krajach które chcą szanować swoich obywateli, przestępca ZAWSZE będzie o krok do przodu. Nie ogranicza go prawo, którego służby ścigania nie mogą przekroczyć. I jest to jeden z podstawowych dogmatów państwa prawa, cena jaką się płaci za wolności obywatelskie. Jeśli ty chcesz z nich zrezygnować w zamian za coś, co będzie dla ciebie bezpieczeństwem, jedź sobie do Chin a mi zostaw wybór.

 
zwiń wątek Low Year  11 grudnia 2009 o godz. 13:16 #
Gravatar

A w ogóle, to ta dyskusja od początku jest bezprzedmiotowa z uwagi na brak jakichkolwiek statystyk pokazujących, że faktycznie większość użytkowników Tora stanowią pedofile.

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 13:57 #
Gravatar

Low Year: "statystyk pokazujących, że faktycznie większość użytkowników Tora stanowią pedofile."

Ba, ja nawet nie wiem czy ktoś coś takiego powiedział i jest to dla mnie w sumie niezbyt istotne, bo uważam, że warto poświęcić anonimowość ze stu kociowych chłopaczków wstydliwie oglądających cycki.jpg dla przyskrzynienia jednego pedofila.

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 14:26 #
Gravatar

kocio: "czy bardziej sieciowo (no właśnie jak – zabraniamy używania proxy, które nie zbierają danych o IP klientów?), "

Może nawet jeszcze bardziej, czyli zamiast proxy oprogramowanie a zamiast IP dane pozwalające na identyfikację.

Jedną z wielu różnic między nami a ferajną pana Tuska jest ta, że jak oni już umyślą co chcą osiągnąć to mają do dyspozycji RCL a tam ludków, którzy biorą pieniądze za formułowanie takich przepisów. Ja nie mam ambicji z nimi konkurować.

 
zwiń wątek Low Year  11 grudnia 2009 o godz. 15:42 #
Gravatar

uważam, że warto poświęcić anonimowość ze stu kociowych chłopaczków wstydliwie oglądających cycki.jpg dla przyskrzynienia jednego pedofila

Witamy w państwie policyjnym. Wszystko co robimy jest dla twojego dobra.

Czemu akurat stu, a nie pięćdziesięciu czy pięciuset?

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 15:50 #
Gravatar

Low Year: "Witamy w państwie policyjnym. Wszystko co robimy jest dla twojego dobra."

Zapomniałeś jeszcze o cytatach z Franklina i Niemollera.

"Czemu akurat stu, a nie pięćdziesięciu czy pięciuset?"

Bo ładnie brzmi, oczywiście. Możesz w to wstawić i dwa tysiące dwieście sześćdziesiąt siedem, jeśli brzmi lepiej.

 
zwiń wątek Low Year  11 grudnia 2009 o godz. 16:00 #
Gravatar

Zapomniałeś jeszcze o cytatach z Franklina i Niemollera.

Pozwól, że sam będę decydował, o czym zapomniałem.

Bo ładnie brzmi, oczywiście. Możesz w to wstawić i dwa tysiące dwieście sześćdziesiąt siedem, jeśli brzmi lepiej.

Aha, a do ilu ludzi tracących anonimowośc pedofil jest wart tej ceny? Trzy tysiące? Pięć, dziesięć, sto? Milion? I czemu akurat tyle?

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 16:07 #
Gravatar

Low Year: "Aha, a do ilu ludzi tracących anonimowośc pedofil jest wart tej ceny? Trzy tysiące? Pięć, dziesięć, sto? Milion? I czemu akurat tyle?"

Już samo to pytanie świadczy, że nie starczyłoby ci potencjału intelektualnego żeby zrozumieć odpowiedź, która zresztą gdzieś tam wyżej jest. Z drugiej strony nie jestem pewien czy jesteś wystarczająco inteligentny żeby ją odnaleźć i jest mi z tego powodu bardzo wszystko jedno.

 
zwiń wątek Low Year  11 grudnia 2009 o godz. 17:22 #
Gravatar

Czyli znowu skończyły ci się argumenty i przechodzisz do wycieczek osobistych :>

 
zwiń wątek kocio  11 grudnia 2009 o godz. 17:50 #
Gravatar

No niestety – cutugno łatwo traci zimną krew w "wojnie pozycyjnej" i zaczyna obrażać (trafił na dyskutanta, któremu wystarcza zimnej krwi, i wyłącznie dlatego nie wkraczam z moderacją, choć już podpada pod łamanie regulaminu), ale niestety chętnie w takie wojny sam wchodzi, a nawet je prowokuje. A szkoda, bo generalnie umie dyskutować i ma inne zdanie niż większość.

Ja tam bym raczej szedł w kierunku rozważania jak niby miałoby wyglądać sformułowanie czego konkretnie nie wolno, bo wymiana zdań "TOR ma więcej zagrożeń niż zalet, precz" kontra "TOR jest jednym z narzędzi utrzymywania anonimowości, hura" stała się szybko miałka.

Łatwo jest rzucić "precz", ale prawnicy dopiero mogą to przekuć w prawo gdy się powie czego właściwie nie wolno tak, żeby nie popaść w absurdy techniczne i społeczne (sam język prawny na razie nie jest ważny). A moim zdaniem nie da się tego tak sformułować, żeby nie zagrozić zdrowemu rozsądkowi – bo podobnie jak przepis w rodzaju "narzędzia służące do włamania" może się okazać, że to zwykła przeglądarka (bo można wpisać w nią sprytny adres SQL, który nam ujawni hasła systemu – to nie jest fikcja: http://prawo.vagla.pl/node/8154). To grozi tym, że nagle np. połowa standardowych narzędzi informatycznych stanie się nielegalna.

Dlatego tak ważne jest, żeby to najpierw dobrze określić zanim pójdzie do legislacji w postaci "zróbcie tak, żeby nie wolno było ukrywać tożsamości" – wyniki wdrożenia takiego czegoś przez biegłych prawników, ale nie rozumiejących technicznych właściwości sieci, może być nbardzo groźne i uragające rozsądkowi.

 
zwiń wątek cutugno  12 grudnia 2009 o godz. 0:01 #
Gravatar

kocio: "No niestety – cutugno łatwo traci zimną krew w “wojnie pozycyjnej” i zaczyna obrażać (trafił na dyskutanta, któremu wystarcza zimnej krwi"

Cóż, nie jestem dobrym samarytaninem i jak mam gościa, który albo nie jest w stanie zrozumieć, albo zapamiętać słowa "arbitralnie" to nie widzę powodu pisać tego samego po raz nie wiem który. Jakby LY zamiast nad zimną krwią popracował nad umiejętnością czytania ze zrozumieniem, na pewno bym go nie "obrażał" :>

"prawnicy dopiero mogą to przekuć w prawo gdy się powie czego właściwie nie wolno tak, żeby nie popaść w absurdy techniczne i społeczne (sam język prawny na razie nie jest ważny). A moim zdaniem nie da się tego tak sformułować"

E tam się nie da. "przeznaczone do uniemożliwienia identyfikacji źródła połączenia" i powinno być dobrze. A jak się okaże, że ktoś da radę to ominąć to można przecież poprawić, więc jesli masz jakiś pomysł to może dojdziemy do czegoś lepszego.

"“narzędzia służące do włamania” może się okazać, że to zwykła przeglądarka"

Ciebie akurat posądzam o nieco wyższy poziom inteligencji niż "dlaczego nie zamkną youtube".

"bo można wpisać w nią sprytny adres SQL, który nam ujawni hasła systemu – to nie jest fikcja"

Ej, ale tu przecież nikt nie podważał wyjaśnienia oskarżonego, że nie używał programu służącego do łamania zabezpieczeń. A że przed sąd trafił to się nie dziwię, bo może i on miał dobre zamiary ale doskonale się wpisał w schemat działania hack-for-ransom.

 
zwiń wątek michuk  12 grudnia 2009 o godz. 3:02 #
Gravatar

Low Year: “Aha, a do ilu ludzi tracących anonimowośc pedofil jest wart tej ceny? Trzy tysiące? Pięć, dziesięć, sto? Milion? I czemu akurat tyle?”

Już samo to pytanie świadczy, że nie starczyłoby ci potencjału intelektualnego żeby zrozumieć odpowiedź

@cutugno: To pytanie jest akurat bardzo trafne i ładnie pokazuje absurd myślenia w stylu „poświęcimy tysiące dla milionów”.

A na obrażanie innych nigdy nie będzie tu pozwolenia. Zachowaj na przyszłość przemyślenia na temat inteligencji innych dla siebie.

 
zwiń wątek cutugno  12 grudnia 2009 o godz. 13:03 #
Gravatar

michuk: "To pytanie jest akurat bardzo trafne i ładnie pokazuje absurd myślenia w stylu “poświęcimy tysiące dla milionów”."

Tak samo "trafne" jak "dlaczego można głosować od 18 lat a nie od 17 i 11 miesięcy" i wszystkie inne, pokazuje jedynie głębokie niezrozumienie świata przez pytającego i/lub jego niski potencjał intelektualny.

 
zwiń wątek cutugno  12 grudnia 2009 o godz. 13:28 #
Gravatar

s/wszystkie inne/wszystkie inne tego rodzaju/

 
zwiń wątek kocio  12 grudnia 2009 o godz. 16:57 #
Gravatar

Tak samo “trafne” jak “dlaczego można głosować od 18 lat a nie od 17 i 11 miesięcy” i wszystkie inne, pokazuje jedynie głębokie niezrozumienie świata przez pytającego i/lub jego niski potencjał intelektualny.

Jeśli widzisz tę symetrię, to zauważ też, że ciebie nikt tu nie obraża z powodu twojego niezrozumienia argumentów adwersarzy. Gdyby było tak jak mówisz, to kto inny powinien ci choć raz zarzucać niski rozwój intelektualny itp. (i miałby prawo, skoro to "tak samo"), a do tej pory ani razu tego nie zauważyłem – za każdym razem to ty zaczynasz. Niezrozumienie to jedno, agresja to drugie.

Jest mi zupełnie obojętne co sądzisz o mojej inteligencji (i nie obchodzi mnie stan cudzej), natomiast tam, gdzie akurat znajdę na forum komentarze z zaczepkami, będę je nadal usuwał.

 
zwiń wątek cutugno  12 grudnia 2009 o godz. 21:08 #
Gravatar

kocio: "Jeśli widzisz tę symetrię"

Symetrii tu nie ma żadnej. Po prostu niektórzy wiedzą i rozumieją, że i dlaczego bardzo dużo przeróżnych zasad i wynikających z nich przepisów prawnych jest czysto arbitralna, a niektórzy pytają dlaczego sto a nie milion. Ci pierwsi są mądrzejsi/badziej intelingentni/lepiej rozwinięci umysłowo/nazwij sobie jak to chcesz niż ci drudzy.

 
zwiń wątek kocio  13 grudnia 2009 o godz. 1:52 #
Gravatar

Temat jak każdy, na forum wolno i to wałkować, dowolnie długo i dokładnie – to że akurat ty nie chcesz o tym dyskutować, to twoja sprawa. To co sobie o kim w związku z tym myślisz to też twoja własna sprawa i mnie to nie obchodzi.

Jeśli cię ktoś denerwuje, to zawsze możesz mu w ogóle nie odpisywać albo stwierdzić, że się nie zgadzasz, ale jeśli zaczniesz w odpowiedzi wylewać jaka ta osoba jest, jak myśli itp., to nie przywiązuj się za mocno do takiego wpisu – jest spora szansa że wyleci. Moim zdaniem to jest banalnie prosta zasada i każdy na forum powinien ją rozumieć.

 
zwiń wątek Memphis  13 grudnia 2009 o godz. 22:13 #
Gravatar

To ja może podejdę do kwestii od innej strony. Jak poza siecią wygląda prawo do zachowania anonimowości (wobec organów państwowych)? Czy (i jeśli tak, to dlaczego) w sieci powinno być inaczej?

 
zwiń wątek cutugno  14 grudnia 2009 o godz. 8:54 #
Gravatar

kocio: "Temat jak każdy, na forum wolno i to wałkować, dowolnie długo i dokładnie "

Internet jest cierpliwy, bardziej nawet niż papier, więc jeśli ktoś chce wałkować kwestie tak arbitralne ze śmiertelną powagą i myśląc, że pytanie "a dlaczego tyle a nie śmyle" jest bardzo sprytne to oczywiście mu wolno. A że co najwyżej dostarcza średniej klasy lolkontent dla gimnazjalistów…

"Jeśli cię ktoś denerwuje, to zawsze możesz mu w ogóle nie odpisywać"

Raczej bawi. Zdenerwować mnie całkiem trudno.

Memphis: "Jak poza siecią wygląda prawo do zachowania anonimowości (wobec organów państwowych)?"

Nijak, ale co to ma do rzeczy?

"Czy (i jeśli tak, to dlaczego) w sieci powinno być inaczej?"

Bo w sieci jest inaczej, jeśli tego nie zauważyłeś.

 
zwiń wątek Memphis  15 grudnia 2009 o godz. 1:39 #
Gravatar

Sieci używają ludzie i są w niej takimi samymi ludźmi. Dlatego właśnie nie widzę powodu do istnienia takiego dualizmu (i to ma do rzeczy moje poprzednie pytanie).

 
zwiń wątek cutugno  16 grudnia 2009 o godz. 0:36 #
Gravatar

Memphis: "Sieci używają ludzie i są w niej takimi samymi ludźmi. Dlatego właśnie nie widzę powodu do istnienia takiego dualizmu (i to ma do rzeczy moje poprzednie pytanie)."

O czym Ty w ogóle piszesz? Temat identyfikacji/anonimowości poza siecią jest cholernie złożony i nie ma jednego rozwiązania. Inaczej jest na meczu piłkarskim gdzie (już jest albo zaraz będzie) trzeba przedstawić się dokumentem imiennym, inaczej w samochodzie, który musi mieć przykręcone numery, inaczej na rowerze, który nie musi. Co byś chciał przenosić do sieci i dlaczego akurat to?

Sieć ma swoje specyficzne warunki, które prędzej czy później będzie trzeba uwzględnić.

 
zwiń wątek Memphis  16 grudnia 2009 o godz. 18:29 #
Gravatar

Ech, nie chodzi o sposób identyfikacji, a o samo podejście. Poza siecią nikt nie ma prawa do zachowania anonimowości wobec podejrzenia o popełnienie przestępstwa. Dlatego też nie ma powodu, żeby w sieci istniało takie prawo. Jeżeli istnieje technologia, która umożliwia 100% anonimowości, to znaczy, całkowicie uniemożliwia identyfikację użytkownika (nawet, kiedy jest to uzasadnione), to jest ona co najmniej niebezpieczna. Pytanie: jak umożliwić zidentyfikowanie każdego użytkownika sieci w razie potrzeby, nie narażając go jednocześnie na utratę prywatności, jest oczywiście złożone, ale odpowiedzi na nie nie wypracuje się w komentarzach na OSnews, nie czarujmy się.

 
 
zwiń wątek groszek  9 grudnia 2009 o godz. 22:07 #
Gravatar

trasz: przeglądanie internetu, czytanie maili, grup dyskusyjnych, rozmowy na irc, co tam jeszcze chcesz. Wszystko jest zgodne z prawem.

zwiń wątek trasz  9 grudnia 2009 o godz. 23:17 #
Gravatar

@groszek: I do zadnej z tych czynnosci Tor nie jest potrzebny.

 
zwiń wątek groszek  10 grudnia 2009 o godz. 0:25 #
Gravatar

No i co? A do krojenia chleba nie jest potrzebny nóż, skoro można kupić krojony chlebek. Do liczenia nie jest potrzebny excel, do pisania faktur nie jest potrzebny odpowiedni program, można ręcznie. Można też wypisać fałszywe faktury łamiąc prawo, a nożem zabić sąsiada.

Użyteczność i wygodę zostawiamy tym którzy to używają – widocznie dla nich jest to użyteczne i wygodne. Niektórzy nie potrafią kroić chleba i dlatego kupują krojony, rozumiesz analogię?

 
zwiń wątek jolsky  10 grudnia 2009 o godz. 0:25 #
Gravatar

Jest potrzebny. Nie chcę aby jakiś zboczony polityk lub jego klakier ślinił się czytając korespondencję moją i mojej dziewczyny. Jeśli potrzebujesz takiego pobudzenia – proszę bardzo, pooglądaj sobie strony pornograficzne, od tego są.

 
zwiń wątek el.pescado  10 grudnia 2009 o godz. 0:44 #
Gravatar

Ale co ma Tor do tego? Jak chcesz mieć poufność korespondencji, używasz kryptografii, np. PGP. Tor nie zapewnia poufności. Jeśli nie szyfrujesz poczty i używasz Tora, to pozwalasz zboczonemu operatorowi exit node ślinić się czytając twoją korespondencję.

W sumie wydaje mi się że ISP jest jednak bardziej godny zaufania od przeciętnego operatora exit node.

 
 
zwiń wątek Thorvard  10 grudnia 2009 o godz. 10:42 #
Gravatar

Ja stosuję TOR'a np do wyszukiwania na google (rzadko, ale…) oraz kilku (nastu?) innych stronach gdzie jest nałożone filtrowanie na nasze (i nie tylko) IP (Polska) ogólnie przy użyciu TOR'a można zobaczyć więcej bo że IP to nie "tylko" Twój adres komputera a także Twój kraj, miasto i plus minus skąd jesteś to chyba nikogo nie dziwi… . Czy to jest nielegalne, powiem szczerze nie wiem ale władza zawsze uważała/uważa że zbyt duża wiedza ludu nie jest dobra bo ciężej się nimi rządzi dlatego np: w Chinach jest takie a nie inne prawo. Co nie zmienia faktu, że obywatele sobie z tym radzą i to całkiem dobrze, akurat coś tam wiem bo koleżanka ma dobrego znajomego w Chinach ;)

Jedyne co zmieni ta regulacja to fakt, że zwiększa się nam coraz bardziej ilość nielegalnych "myśli" bo "mogą" być złe.

trasz ewidentnie uważa że tak jest dobrze bo państwo daje mu papu i troszczy się o niego najlepiej jak się da, ochroni go przed przestępcami przed złem całego świata… istny Matrix :)

trasz, nie chcę Cię tym w żaden sposób obrazić, może co najwyżej delikatnie szturchnąć, że nie ma świata idealnego i czym wcześniej się z tym pogodzisz tym szybciej życie stanie się prostsze :)

Jeszcze jedno tak na sam koniec, każda akcja powoduję reakcje i to nierzadko nie taką jakiej by chciał ten co wprowadził akcję.

Jeżeli coś wystarczająco długo ulepszasz, to na pewno to zepsujesz ;)

P.S. Ta akcja też pewnie wprowadzi reakcje ale ja już wszystko napisałem co chciałem, tzw. EOT ;)

Pozdrawiam

 
 
zwiń wątek Anonimowy  9 grudnia 2009 o godz. 21:36 #
Gravatar

A ja proponuję zdelegalizować firanki w oknach. Przecież jeśli ktoś zasłania okna firankami to znaczy, że ma coś do ukrycia. A co można mieć do ukrycia we współczesnym świecie? Prawy obywatel nie ma nic do ukrycia.

 
 
zwiń wątek Gunther  9 grudnia 2009 o godz. 20:19 #
Gravatar

Odnoszę wrażenie, że dochodzi tutaj do fetyszyzacji źle pojętej wolności. Jakieś odniesienia do Goebbelsa, połajanki dla rządu etc. Nie wiem, czy rozwiązaniem jest zakazanie używania sieci Tor i podobnych rozwiązań. Zapewne nie jest. Coś jednak zrobić należy. Bo problem istnieje i erystyczne odwołania do propagandy Goebbelsa tego nie zmienią. Pan poseł ma prawo do interpelacji w tym temacie (zwracam uwagę, że na podstawie dostępnych danych nie sposób stwierdzić, czy miał na myśli zakaz, czy inne działania: np. naciski na administratorów zagranicznych serwerów na których są przechowywanie dane).

Do tego jeszcze ta obsesja na punkcie kontroli państwa. Tak, tak – już widzę, jak montują wam te kamery i zakładają masowo podsłuchy. Aparat opresyjnego państwa PO jest na pewno niezwykle zainteresowany tym jak często drapiecie się po tyłkach i ile herbatek parzycie w kuchni. Za dużo filmów oglądacie.

Draństwo to jest wtedy, kiedy państwo namawia cię do łamania prawa (vide prowokacje CBA), a nie wtedy, kiedy poseł interpeluje u ministra, by wzięto się za zboczeńców. A wy nie bójcie się. Nie słyszałem jeszcze, żeby kogoś zamknęli za oglądanie zwykłych pornosów (bo jak znam życie to dla 99% wypowiadających się tutaj jest to jedyna internetowa działalność, którą chcieliby ukryć przed mamuśką/dziewczyną/żoną).

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 20:57 #
Gravatar

Sorry, mnie CBA do niczego nie namawiało. Namawiało polityków, co jest ze wszech miar słuszne.

A poseł nie interpeluje by wzięto się za zboczeńców, tylko by wzięto się za narzędzie z którego korzystają m.in. zboczeńcy. I w przeciwieństwie do prowokacji CBA będzie to bezpośrednio dotyczyło obywatela, więc tak, jest to mechanizm opresji.

zwiń wątek Gunther  9 grudnia 2009 o godz. 22:02 #
Gravatar

Pierwsze:

Polityk to nie obywatel?

Tacy są politycy, jakie społeczeństwo, które ich wybiera. Nie dziwię się, że niektórzy ulegają prowokacjom. Kto wie, może ja też bym uległ, gdyby ktoś zaprzyjaźnił się ze mną, zdobył zaufanie, a później sprytnie namawiał do łamania prawa. Ale to off topic.

Drugie:

Na stronie posła jest napisane:

Poseł zwrócił uwagę na bezkarność pedofilów rozpowszechniających w Internecie dziecięcą pornografię, którzy do swojej przestępczej działalności używają ogólnoświatowej sieci o nazwie TOR, która zapewnia im anonimowość. TOR umożliwia pedofilom łączenie się z witrynami w sposób, który uniemożliwia identyfikację. Sieć TOR zapewnia bowiem taki sposób komunikacji, który powoduje, że nie ma możliwości ustalenia adresu IP komputera za pomocą którego dokonano przestępstwa.

Poseł Krzysztof Brejza stoi na stanowisku, że niezbędne byłoby podjęcie zdecydowanych i prowadzonych na dużą skalę działań, mających na celu likwidację tego bulwersującego procederu.

Gdzie tutaj mowa o zakazaniu wykorzystywania TOR? Poseł zwraca uwagę na problem i żąda podjęcia "Zdecydowanych" działań. Nie wiem jakich? Ty już wiesz? Może poczekajmy aż ta interpelacja pojawi się w sieci.

Nawiasem mówiąc pan poseł ani mnie ziębi, ani parzy. Proponuję jedynie wyważenie opinii.

zwiń wątek vries  9 grudnia 2009 o godz. 22:12 #
Gravatar

@Gunther: Zwyczajnie ludzie nie widzą innych działań zaradczych (a w każdym razie takich, które nie kosztowałyby tryliardów złotych).

 
zwiń wątek Low Year  9 grudnia 2009 o godz. 22:24 #
Gravatar

Polityk to nie obywatel?

Błąd logiczny: nie chodzi o to czy polityk jest obywatelem, bo to nie podlega dyskusji. Chodzi o to, że nie każdy obywatel jest politykiem (co nawiasem mówiąc, też nie podlega dyskusji ;) )

Tacy są politycy, jakie społeczeństwo, które ich wybiera. Nie dziwię się, że niektórzy ulegają prowokacjom. Kto wie, może ja też bym uległ, gdyby ktoś zaprzyjaźnił się ze mną, zdobył zaufanie, a później sprytnie namawiał do łamania prawa.

W takim razie – nigdy nie powinieneś być politykiem. Bez złośliwości, po prostu ludzie stanowiący prawo nie powinni być podatni na namowy do jego łamania. Ale tak abstrahując od aspektu etyczno-moralnego: w nagraniach z prowokacji do której pijesz, posłanka Sawicka wcale nie brzmi jak kierowana chęcią pomocy komuś, do kogo ma zaufanie. Brzmi tak, jakby przyklepywała nadzwyczaj intratny – także dla niej – interes. Serio, żeby nie dostrzegać faktów (halo? przecież tam była łapówka?) trzeba mieć klapki na oczach. Ciebie o nie, dla jasności, nie posądzam. Jeszcze.

Gdzie tutaj mowa o zakazaniu wykorzystywania TOR? Poseł zwraca uwagę na problem i żąda podjęcia “Zdecydowanych” działań. Nie wiem jakich? Ty już wiesz? Może poczekajmy aż ta interpelacja pojawi się w sieci.

Nie wiem. Jak być może zauważyłeś, nigdzie do osoby p. posła się nie odnosiłem – raczej do idei. Lepiej dmuchać na zimne.

 
zwiń wątek cutugno  9 grudnia 2009 o godz. 23:38 #
Gravatar

"Polityk to nie obywatel?"

Polityk na pewnych stanowiskach jest obywatelem o bardzo ograniczonej prywatności, na przykład musi pochwalić się całym swoim majątkiem, wysokością zarobków itp. Są też inne ograniczenia, którym politycy właśnie z racji swej polityczności podlegają. Mają też oczywiście przywileje.

Zapisu, który wyodrębniałby pewną grupę stanowisk wobec osób na których prowokacja byłaby dozwolona "na wszelki wypadek" nie ma, ale nie sądzę by stało się coś strasznego gdyby się pojawił, zwłaszcza jeśliby to była grupa podobna do tej, której dotyczy obowiązek składania oświadczeń majątkowych.

 
zwiń wątek 3ED  9 grudnia 2009 o godz. 23:53 #
Gravatar

Przestań przyklejać łatki, ten agent za panią Sawicką chodził 2 (słownie dwa) lata. Gdyby dziewczyna co ci się podoba chodziła za tobą dwa lata i umówiłbyś się z nią w jakiejś sprawie, a ona by wręczyła ci walizkę (kto wie, niby z ubraniami or whatever jeśli nawet z pieniędzmi), a ty byłbyś w stanie nawet ją poślubić. Jakiś agent pociął taśmę – "nie nagrywali" to co oczyszcza z zarzutów.

Bardzo byłbym ostrożny z takim odgórnym oczernianiem, ponieważ ta służba nie wydaje mi się zaufana. (Zresztą wydaje mi się nawet bardzo głupia odnośnie sprawy np. państwa Kwaśniewskich).

 
zwiń wątek Low Year  10 grudnia 2009 o godz. 0:00 #
Gravatar

@3ED: szczerze mówiąc nie rozumiem tego fragmentu o umawianiu się i walizce. Sugerujesz, że spotkanie miało miejsce w zupełnie przypadkowej sprawie, a przypadkowa walizka z przypadkową zawartością przypadkiem została przez Sawicką przyjęta?

 
zwiń wątek 3ED  10 grudnia 2009 o godz. 0:04 #
Gravatar

Już nie wspominając np. o "wbijaniu" się komuś o 6 rano na "chatę" w barbarzyński sposób. Do jednej kobiety potrzebują aż 20 komandosów (pewnie mniejsza ilość np. dwóch panów po cywilu czy zwykły list nie wystarczą). Ich dochodzenia zazwyczaj w sądzie kończą się uniewinnieniem, a zdrowia człowiekowi nie zwrócą (nawet nie podejrzewanemu odnośnie np. pomylonych pięter i paraliżu informatyka).

Ale z siebie wylałem. :) Mniej telewizji sobie życzę, bo szkodzi..

 
zwiń wątek 3ED  10 grudnia 2009 o godz. 0:10 #
Gravatar

Low Year: Sugeruje że tak się nie robi, że ta cała sprawa jest bardzo źle przeprowadzona, że jej wciśnięto na siłę te pieniądze. Kto wie o co tam chodziło tak naprawdę ale sugeruje też że mogła wiedzieć co bierze (2 lata – może myślała o pierścionku i/albo ufała "bardzo mocno, mocno"). ;)

 
zwiń wątek Low Year  10 grudnia 2009 o godz. 0:37 #
Gravatar

Powiedz szczerze: czy na tych nagraniach cokolwiek skłania do stwierdzenia, że ta kasa była wepchnięta na siłę? Bo że wręcz przeciwnie to owszem, a żeby tak zmienić wymowę trzeba się już sporo naciąć…

Zresztą stary, przecież nawet Sawicka nie kwestionuje tych nagrań, a gdyby kwestionowała to były przeprowadzane fachowo, analogowym sprzętem (w przeciwieństwie np. do nagrania Leppera przez Ziobrę, chociaż na to też są sposoby) i wszystko można zbadać. Heh, pewnie właśnie dlatego nie kwestionuje ;)

Już nie wspominając np. o “wbijaniu” się komuś o 6 rano na “chatę” w barbarzyński sposób.

A jasne – przestępca potrzebuje swojego odpoczynku :P

 
zwiń wątek Gunther  10 grudnia 2009 o godz. 0:48 #
Gravatar

@Low Year

W takim razie – nigdy nie powinieneś być politykiem. Bez złośliwości, po prostu ludzie stanowiący prawo nie powinni być podatni na namowy do jego łamania.

Politykiem być nie zamierzam.

Pani Sawicka również mało zajmuje. Jej sprawą powinien zająć się sąd.

Ja tylko chcę zwrócić uwagę na inną sprawę:

Bądźmy szczerzy ze sobą – któż z nas jest kryształowy? Jeden po 2 latach zabiegów Agenta Tomka wpakuje się w łapówki, drugi się nie wpakuje, bo nie ma okazji. Za to ściągnie nielegalne oprogramowanie z sieci (nie zaczynajmy nowej dyskusji), przejedzie się tramwajem na gapę, zerżnie na egzaminie, albo gwizdnie batonika w markecie.

 
zwiń wątek vries  10 grudnia 2009 o godz. 11:55 #
Gravatar

U mnie osobiście bardziej budzi wątpliwości fakt, że nim osobie wręczy się łapówkę jest ona urabiana przez dłuższą ilość czasu.

Od Sawickiej bardziej zabawna była sprawa doktora G. tu agent urabiał jedną z pielęgniarek, by ta wynosiła dokumentację medyczną i zdobywała materiały mające obciążyć pana G. (nie jestem przekonany, by był to właściwy tok zdobywania materiałów dowodowych)

I co jeszcze bardziej mnie bulwersuje, że za takie akcje CBA muszą płacić podatnicy (bo zapewne CBA miało również mniej spektakularne i bardziej rozsądne interwencje).

 
zwiń wątek Miron  10 grudnia 2009 o godz. 17:17 #
Gravatar

@Gunther: I właśnie dlatego dążenie do zwiększania kontroli jest, w dłuższej perspektywie, zrobieniem ze *wszystkich* kryminalistów.

A ci, którzy nie zostaną na niczym złapani zostaną uznani za nienormalnych. Bo w końcu normą jest ogół, a nie margines.

 
 
 
zwiń wątek Miron  9 grudnia 2009 o godz. 21:30 #
Gravatar

Kamery już są. Na razie tylko na ulicach.

Podsłuchać można obecne w zasadzie każdego. To już nie jest problem techniczny.

Pedofile korzystają z TOR? No pewnie. Prawdopodobnie także korzystają z usług firm kurierskich i Poczty Polskiej. Czy jest to jednak argument za tym aby przeszukiwać każdą paczkę i każdy list? No i co ze skrytkami pocztowymi? Nadal istnieją! A dostęp do nich jest (o zgrozo!) *anonimowy*.

Pewnie – można uważać, że to "fetyszyzacja źle pojętej wolności". Tyle, że dzięki tej "technice salami" odbiera się nam po kawałeczku możliwość jakiegokolwiek wyboru.

zwiń wątek vries  9 grudnia 2009 o godz. 22:09 #
Gravatar

W mojej dzielnicy nie ma kamer, to bezpieczna dzielnica. Zresztą kamery nie szczególnie naruszają prywatność. Głównie dlatego, że chronione są twoje dane osobowe. Innymi słowy bez potrzeby nikt na nagraniach z kamer nie będzie cię identyfikował.

Z podsłuchami jest podobnie. Bez potrzeby nikt nie będzie cię podsłuchiwał. Raz, ze zabrania tego prawo. Dwa, byłaby to straszliwa strata kasy.

Poruszyłeś problem korzystania pedofilów z poczty. Zauważ, że istnieją możliwości przesyłania danych pomiędzy dwoma komputerami różnymi sposobami. Na tej samej zasadzie działa poczta. Nikt tego nie próbuje blokować. W wypadku tego typu komunikacji nawet jeśli treść jest nieznana, to znani są odbiorcy, co pozwala namierzyć policji przestępców.

zwiń wątek Holden  9 grudnia 2009 o godz. 23:31 #
Gravatar

> Bez potrzeby nikt nie będzie cię podsłuchiwał. Raz, ze zabrania tego prawo.

I jest oczywiście przestrzegane?

> Dwa, byłaby to straszliwa strata kasy

Być może dzisiaj. Za parę lat możliwości techniczne będą większe.

 
zwiń wątek trasz  10 grudnia 2009 o godz. 21:22 #
Gravatar

@Holden: Pewnie nie uwierzysz, ale tak, jest przestrzegane, nawet w Polsce.

NB duzo latwiej policji zorganizowac przeszukanie mieszkania niz podsluch.

 
 
zwiń wątek Gunther  9 grudnia 2009 o godz. 22:11 #
Gravatar

Teściowa ma sklep, a w nim kamery. Pewnie według Ciebie to część tej wszechogarniającej sieci inwigilacji obywateli. A ona jedynie chciała zabezpieczyć się przed złodziejami i nieuczciwymi pracownikami (wiedzą o kamerach).

Pan Ziutek ma parking w centrum miasta. Założył kamery, żebyś mógł zostawić tam samochód w miarę bezpiecznie. Na pytanie o inwigilację, Pan Ziutek odpowiada, żeby mu d***py nie zawracać.

Spytaj posterunkowego po co są kamery na skrzyżowaniach. Posterunkowy ma inwigilację w tym samym miejscu co Pan Ziutek. Chłopaki z komendy miejskiej wymyślili, że jak poinstalują kamery i fotoradary, to więcej kasy ściągną za mandaty, a do tego nie trzeba z suszarką stać w krzakach.

A ze skrzynki pocztowej to i tak ci wyjmą przesyłkę, prześwietlą, a Ty nawet nie zorientujesz się, że coś jest nie tak. Jak już będą prowadzić śledztwo, np. w sprawie karnej. Roboty przy tym jednak tyle (+ papierkologia stosowana i idiotyczne procedury), że chłopaki wolą po jej odwaleniu pójść na piwko, niż inwigilować Mirona (z całym szacunkiem dla Ciebie).

zwiń wątek Miron  10 grudnia 2009 o godz. 17:12 #
Gravatar

A Teściowa jest z ABW, a pan Ziutek reprezentuje Wywiad Wojskowy? Do tego naturalnie zarówno Teściowa, jak i pan Ziutek od każdej osoby pojawiającej się w kadrze wymaga podania pełnych namiarów? No bo przecież "nikt nie jest anonimowy w sferze publicznej" (pomijam zupełnie fakt, że każdy na *swoim* może sobie zamontować nawet miliard kamer – jego brocha)

Sądzę, że należałoby wnieść interpelację w temacie anonimowości ludzi na ulicach – przecież wśród nich są pedofile! Do tego, chciałbym zauważyć, niektórzy ludzie opuszczają mieszkania w celach przestępczych! Aby zapewnić wszystkim WIĘKSZE BEZPIECZEŃSTWO zdecydowanie należałoby wszystkim narzucić korzystanie z nieusuwalnych identyfikatorów, które byłyby widoczne dla każdego (nazywanych adresami Inteligentnego Pozycjonowania). Dzięki takiemu rozwiązaniu można by łatwo stwierdzić, kto robi coś nielegalnego. Naturalnie fałszowanie owych adresów należałoby uznać za co najmniej wykroczenie, bo w końcu UCZCIWI NIE MAJĄ SIĘ CZEGO BAĆ. A byle Mironem przecież służby nie będą się interesowały.

Prawda, jak to ładnie brzmi?

Bo przecież służbom nie będzie się chciało znaleźć na takiego Mirona haka. Masa z tym roboty. No chyba, że Zdzichu poprosi Mańka o przysługę. Bo Miron pracuje razem ze Zdzichem i ma dostać awans, który wg. Zdzicha mu się nie należy. A dla Mańka to przecież tylko chwila roboty. Koledze nie pomoże?

Dobrymi intencjami… no.

 
 
 
 
zwiń wątek v3  9 grudnia 2009 o godz. 21:43 #
Gravatar

Wystarczy przeczytac licencje TOR'a i nie wiem o co jest takie halo, program nie daje pelnej anonimowosci, i kazdego mozna przez niego znalezc, przez backdoora ktory w nim jest, wystarczy sprawe zglosic do tworcow i bez problemu delikwent zostanie namierzony. O sprawie juz bylo kiedys glosno w Niemczech po czym backdoor musial zostac wprowadzony do aplikacji przez tworcow. Gdyz za duzo pedofilii zaczelo z niej korzystac. Wiec caly apel posla jest do niczego, najpierw niech sie zainteresuje tematem za ktory sie bierze :) a pozniej niech pisze apele

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Holden  9 grudnia 2009 o godz. 23:20 #
Gravatar

Coś Ci się kompletnie pomieszało.

zwiń wątek Plichu  10 grudnia 2009 o godz. 0:49 #
Gravatar

Rozwiń…

 
 
zwiń wątek TheBlackMan  10 grudnia 2009 o godz. 3:51 #
Gravatar

@v3

[[[O sprawie juz bylo kiedys glosno w Niemczech]]]

[potrzebne źródło]

Skąd te rewelacje wytrzasnąłeś ? Nic podobnego nie miało miejsce.

Backdoor miał być, ale chyba w BitLockerze lub w Viście, a nie w TORze,

[[[po czym backdoor musial zostac wprowadzony do aplikacji przez tworcow]]]

Wprowadzanie backdoora do aplikacji Open Source mija się z celem. Każdy pedofil może sobie ją skompilować ze źródeł.

zwiń wątek ziemniak  10 grudnia 2009 o godz. 11:07 #
Gravatar

TheBlackMan: "Wprowadzanie backdoora do aplikacji Open Source mija się z celem. Każdy pedofil może sobie ją skompilować ze źródeł."

Czy to oznacza, że każdy pedofil jest programistą ? :)

Moim zdaniem blokowanie jakiejś sieci nic nie da. To tak jak walka z dopalaczami. Walka z pedofilami w internecie powinna być prowadzona na światową skale. Może powstać organizacja policyjna łącząca policjantów z całego świata walczących z pedofilią.

Mogli by zindeksować wszystkie sieci p2p odnoście plików dla pedofilów i łapać tych co je udostępniają.

zwiń wątek Programista  10 grudnia 2009 o godz. 13:52 #
Gravatar

"Czy to oznacza, że każdy pedofil jest programistą ? :) "

Odmawiam udzielenia odpowiedzi :)

A tak na poważnie, to całą walkę z pedofilią można sobie głęboko wsadzić. Tylko ludzie naiwni wierzą, że poprzez restrykcje wyeliminują pedofilię, terroryzm, korupcję, oszustów, morderców, etc.

Jak każdy człowiek:

1. Będę chciał zabić – zabiję.

2. Będą chciał dać w łapę – będzie chętny.

3. Będę chciał kogoś oszukać – oszukam.

4. Będę chciał zgwałcić dziecko – zgwałcę.

5. Będę chciał wysadzić cyrk na Wiejskiej – wysadzę.

Ludzie to ciągle zwierzęta – jedyne co nas wyróżnia od innych gatunków to wyobraźnia.

Kara śmierci dla pedofila?

Nie. Wolę aby dziecko mi zgwałcił, niż zgwałcił i zabił bojąc się identyfikacji.

Kastracja pedofilów?

Nie. Ponieważ osoba, która dokonuje gwałtu na dziecku odczuwa satysfakcję z cierpienia i strachu jakie wywołuje. Wolę aby czerpał przyjemność seksualną z gwałtu na moim dziecku, spuścił się i ochłonął, niżeby czerpał niczym niezaspokajalną psychiczną satysfakcję z fizycznego znęcania się nad moim dzieckiem, czego wynikiem miałby być zgon z wycieńczenia.

Nie mam zamiaru udawać nieskazitelnego. Jestem tak samo zryty jak reszta społeczeństwa. Bo normalnych wśród nas nie ma a jedynie nie zdiagnozowani.

 
zwiń wątek trasz  10 grudnia 2009 o godz. 21:24 #
Gravatar

@Programista: Prosze, bardzo, zabijaj, dawaj w lape, oszukuj, gwalc, wysadzaj, a nawet kandyduj. Byleby odpowiednie sluzby mialy mozliwosci techniczne, zeby cie zidentyfikowac.

 
zwiń wątek Programista  11 grudnia 2009 o godz. 11:25 #
Gravatar

Dojrzejesz Trash (tzn. osiągniesz wiek > 18) to może zrozumiesz co napisałem.

Jesteś naiwny jak małe dziecko. Gdyby ta banda oszustów i debilów z Wiejskiej na prawdę chciała cokolwiek zrobić dla dobra dzieci, to wystarczyłoby poświęcić 2 godziny na przygotowanie poprawek do już istniejących gniotów prawnych i przeprowadzić trzy czytania (ok. 3 tygodnie). 3 miesiące łącznie i 80% tych, których dziś ukarać nie można, dostałoby wyroki. Ani PiS ani PO nic nie zrobili, a gęby sobie wycierali dzieciakami.

No ale ja rozumiem, że banda idiotów (czyli większa część społeczeństwa) pieje z zachwytu jak ich wybrańcy podcierają sobie swoje zakłamane mordy dziećmi i hasłami traktującymi o ich bezpieczeństwie.

Tę bandę debili wybrali jeszcze więksi debile, bo zasadą jest wybieranie tych co są od nas mądrzejsi.

I tak. Głosowałem na PO. Czytaj zdanie powyżej. W następnych wyborach jak będzie trzeba to zagłosuję na siebie – dopiszę swoje nazwisko, zrobię kratkę i postawię krzyżyk wraz z subtelnym dopiskiem "pocałujcie mnie wszyscy w dupę". Jedynie czym się usprawiedliwiam, to faktem że miałem wtedy notabene nieco powyżej 18. Pierwsze wybory. Podnieta. Ale właśnie z wyborami jest jak z onanizacją. Najpierw radocha, potem trzeba wziąć ręcznik, przetrzeć brzuch, wymyć lustro i iść do roboty.

Zacytuję na koniec JKM: "Prawo tworzą idioci, którzy nie wiedzą jak rozwiązać problem". Prawo to nie ściana przez którą nie da się przebić, ścianą mogą być realne rozwiązania. I odpowiedz mi na pytania:

1. Gdzie jest system wsparcia ofiar nadużyć seksualnych?

2. Gdzie jest jakikolwiek plan przeciwdziałania seksualnym nadużyciom wobec nieletnich?

3. Gdzie jest system wspierania pedofilów, którzy szukają pomocy?

4. Nadal kwiczysz z radości trash?

 
 
 
zwiń wątek Holden  10 grudnia 2009 o godz. 8:56 #
Gravatar

> wystarczy sprawe zglosic do tworcow i bez problemu delikwent zostanie namierzony

[potrzebne źródło]. Przypuszczam że chodzi o pomieszanie spraw Alexandra Janssena i Dana Egerstada plus pomylenie programistów i operatorów exit-node'ów. Niech autor rozwinie co miał dokładnie na myśli, to ja też rozwinę :-) .

 
 
zwiń wątek Plazmonik  10 grudnia 2009 o godz. 1:20 #
Gravatar

Będzie bajeczka:

Dawno, dawno temu – 13 grudnia 1981 roku – w trosce o przyszłość Narodu – dzieci – Bladolicy Spawacz ukrócił coraz śmielej panoszących się pedofili. Starannie filtrował treści w gazetach, radiu i telewizji. Kontrolował zawartośc listów i rozmowy telefoniczne. Ograniczył, jakże sprzyjające pedofilom, bezsensowne podróże pomiędzy województwami. Do szkół wysłał swoich komisarzy, aby na zakusy zboczeńców mieli oko.

I odniósł wielkie zwycięstwo! Dzięki samej kontroli listów tysiące pedofili trafiło w miejsca odosobnienia (niekiedy wiecznego). Wściekłe zboczury były bezsilne: łączność radiowa została zakazana, telefony często nie działały (a gdy działały, to rozmówców musiało być conajmniej trzech), umyślni wpadali na granicach, obrona przeciwlotnicza skutecznie walczyła z gołębiami pocztowymi. Pedofilskie zloty gwiaździste (fuj!) i inne perwersyjne, dwuznaczne spotkania zostały zakazane. Kontrola dystrybucji benzyny i papieru dopełniła obrazu klęski odmieńców. Pozostawała tylko beznadziejna listowna wymiana chorych fantazmów – w nadziei, że czegoś cenzor nie doczyta, nie pojmie zboczonych, śliskich aluzyjek. Ale i tu się przeliczyli paskudni perwerci – wpadali jeden po drugim i sypali kumpli. Więzienia trzeszczały w szwach.

Dzieci wreszcie były bezpieczne!

Niestety, potężne światowe pedofilne lobbies i mafie wywarły potężny nacisk na Spawacza, poruszyły niebo i ziemię, by poluzował trochę… do dzisiaj nie dają mu spokoju!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek cnr..  10 grudnia 2009 o godz. 8:42 #
Gravatar

dobre! :)

zwiń wątek Memphis  10 grudnia 2009 o godz. 15:26 #
Gravatar

Żałosne.

zwiń wątek Plazmonik  10 grudnia 2009 o godz. 18:28 #
Gravatar

To rzeczywiście żałosne – kontrolując (bez ograniczeń prawnych) wszystkie kanały informacyjne i ruch osób fizycznych – nie mieć żadnych poważniejszych sukcesów w zwalczaniu przestępczości pospolitej…

 
 
 
 
zwiń wątek Cyber Killer  10 grudnia 2009 o godz. 8:34 #
Gravatar

No to wiem na jaką partię na pewno nie zagłosuję. Co gorsza, kończy się lista partii, na które można by zagłosować :-/. PiS, Samoobrona, LPR, SLD, PSL – to są Ci źli, Korwin Mikke skumał się z LPR – też zły, no i teraz PO odpadło z listy. Cała nadzieja w Partii Piratów.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek oO  10 grudnia 2009 o godz. 23:52 #
Gravatar

A PO kiedykolwiek było dobre? Chyba tylko dla tych co mieli klapki na oczach. Na szczęście coraz więcej ludzi zrzuca już te klapki.

 
 
zwiń wątek Otaq  10 grudnia 2009 o godz. 18:10 #
Gravatar

Abstrahując nieco od głównego tematu zastanawia mnie jedno.

Czy groźniejszy jest taki pedofil siedzący przed komputerem i podniecający się zdjęciami i filmami, czy taki odcięty od wszelkich możliwych wirtualnych źródeł podniet i zmuszony do zaspokajania swoich fantazji poza światem elektronicznym? Ot zagwozdka…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek marcinsud  10 grudnia 2009 o godz. 19:36 #
Gravatar

tu nie chodzi o zaspokajanie się przy komputerze, powstały ponoć całe fora z poradami, zachętami do działania w realu itd. to są chorzy ludzie, bo inaczej nie mogę tego określić.

W sumie trzeba by się zastanowić jak ich wykluczyć ze społeczeństwa, bo kastracja na zasadzie "sam musi brać tabletki" działa tylko wtedy, gdy taki ktoś chce się poprawić.

 
zwiń wątek cutugno  11 grudnia 2009 o godz. 0:15 #
Gravatar

Otaq: "pedofil siedzący przed komputerem i podniecający się zdjęciami i filmami"

A te zdjęcia i filmy to oczywiście formują się zimną fuzją z ciemnej materii.

zwiń wątek me  11 grudnia 2009 o godz. 13:11 #
Gravatar

też jestem karany za generowanie popytu na wyroby tytoniowe, przez co ci, którzy generują podaż też są pośrednio karani, bo mają mniejsze zyski.

kultura jak wszystko prócz zalet ma też wady, zwłaszcza subiektywne, np. w moim odczuciu niesprawiedliwie dystrybuuje strach

zwiń wątek me  11 grudnia 2009 o godz. 13:21 #
Gravatar

zapewne ma na celu tylko niezbędne korekty natury

 
 
zwiń wątek Otaq  11 grudnia 2009 o godz. 13:56 #
Gravatar

Oczywiście, że nie. Ale zdjęcie zrobione i film nakręcony to krzywda już wyrządzona. A skoro ktoś się nie może do takich materiałów dobrać to sam musi (jak taki pedofil czuje przymus) wyrządzić kolejną krzywdę kolejnemu dziecku.

Zresztą jakiś czas temu w ramach szumnej walki z pedofilią została wydana ustawa zakazująca tworzenia materiałów "sztucznych" czyli (mniej lub bardziej) realistycznie wyglądających animacji komputerowych, renderów, rysunków itp.

Nie jestem przekonany czy to było słuszne. Ciężko mi ocenić czy pedofil po obejrzeniu czegoś takiego będzie miał ochotę na więcej i zacznie polować na dzieci czy jednak się wyżyje wirtualnie i będzie siedział przed monitorem a reszta społeczeństwa będzie mieć spokój.

Inna sprawa to to, że trochę już tych ustaw mających zwalczać pedofilie jest i jakoś nie widzę efektów. Cały czas się pedofilami straszy, urządza "polowania na czarownice" i wprowadza coraz to nowe ograniczenia i coraz bardziej absurdalne pomysły a efektów brak…

zwiń wątek cutugno  12 grudnia 2009 o godz. 0:19 #
Gravatar

Otaq: "Oczywiście, że nie. Ale zdjęcie zrobione i film nakręcony to krzywda już wyrządzona."

I oczywiście uważasz, że chętni do oglądania zdjęć zadowolą się tylko "krzywdą już wyrządzoną", tak?

"Zresztą jakiś czas temu w ramach szumnej walki z pedofilią została wydana ustawa zakazująca tworzenia materiałów “sztucznych” czyli (mniej lub bardziej) realistycznie wyglądających animacji komputerowych, renderów, rysunków itp.

Nie jestem przekonany czy to było słuszne"

Celem takich regulacji jest przede wszystkim uniemożliwienie stosowania linii obrony "(myślałem, że) to jest generowane".

"Cały czas się pedofilami straszy, urządza “polowania na czarownice” i wprowadza coraz to nowe ograniczenia i coraz bardziej absurdalne pomysły a efektów brak…"

Jakie konkretnie statystyki, jakie badania na ten temat czytałeś? Czy może tak sobie napisałeś bo Ci się coś wydaje?

 
zwiń wątek Otaq  12 grudnia 2009 o godz. 16:32 #
Gravatar

I oczywiście uważasz, że chętni do oglądania zdjęć zadowolą się tylko “krzywdą już wyrządzoną”, tak?

100% pewności mieć nie można ale uważam, że część może na tym poprzestać. A każdy jeden, który się zadowolił zdjęciem/filmem/obrazkiem to jedno dziecko skrzywdzone mniej. A o to przecież cały czas chodzi, prawda?

Celem takich regulacji jest przede wszystkim uniemożliwienie stosowania linii obrony “(myślałem, że) to jest generowane”.

Taki był zamiar i intencja (także na Zachodzie, na czym wzorowali się polscy politycy). Ale w polskiej ustawie zabrakło jednego wyrazu – "realistyczne". Co prowadzi do oczywistych absurdów (przy odrobinie pecha można posłać człowieka za kratki za karykaturę z Joemonster.org bo biegły uzna, że rysunkowa postać jest nieletnia…).

Jakie konkretnie statystyki, jakie badania na ten temat czytałeś? Czy może tak sobie napisałeś bo Ci się coś wydaje?

Jakieś konkretne statystyki, jakieś badania na temat zwiększonej wykrywalności (i zapobieganiu) tego typu przestępstw czytałeś? Czy tak sobie napisałeś bo Ci się coś wydaje?

 
zwiń wątek cutugno  12 grudnia 2009 o godz. 21:20 #
Gravatar

Otaq: "100% pewności mieć nie można ale uważam, że część może na tym poprzestać. A każdy jeden, który się zadowolił zdjęciem/filmem/obrazkiem to jedno dziecko skrzywdzone mniej. A o to przecież cały czas chodzi, prawda?"

Nie zrozumiałeś. Ci, którzy się zadowalają zdjęciami też sięgają po jakimś czasie po nowe a te nowe skądś się muszą brać. Choć oczywiście można rozważyć udostępnianie takich zdjęć, które i tak istnieją i w policyjnych archiwach jest ich spory wybór, z jakoś przefotoszopowanymi twarzami itp zmianami, pedofilom na terapii. Nawet nie wiem czy tak się nie robi.

"Taki był zamiar i intencja (także na Zachodzie, na czym wzorowali się polscy politycy). Ale w polskiej ustawie zabrakło jednego wyrazu – “realistyczne”."

Sporo polskich przepisów jest spieprzonych. Ale owszem, powinno to dotyczyć tylko realistycznych obrazków.

"Czy tak sobie napisałeś bo Ci się coś wydaje?"

To Ty napisałeś, że "efektów brak", ja mówię "sprawdzam".

 
 
 
 
zwiń wątek Fucha  11 grudnia 2009 o godz. 12:50 #
Gravatar

Mam pytanie do fachowców. Jak ustawić tor by uzywać go nie wzbudzając podejrzeń. Chodzi o ustawienia by nawet provider nie wiedział czego się używa. Chodzi o Chiński mur. ew. mogę postawić serwer w Polsce dla tej osoby w Chinach.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Pahf7ceefich  11 grudnia 2009 o godz. 22:45 #
Gravatar

Zrezygnujmy z noży.

Nóż jak doskonale wiemy służy do zabijania drugiego człowieka.

Codziennie czytamy o tym w prasie, słyszymy w radiu, oglądamy w telewizji.

Nóże są także wykorzystywane przez pedofili do zastraszenia niepełnoletnich dzieci.

Stoję na stanowisku, że niezbędne byłoby podjęcie zdecydowanych i prowadzonych na dużą skalę działań, mających na celu likwidację tego bulwersującego procederu.

Przecież chleb można posmarować łyżką. Zamiast ukroić kromkę chelba możemy wrócić do jakże szczytnego zwyczaju łamania się chlebem. Nóż jest potrzebny tylko przestęcom! …

Swoją drogą łyżką też można komuś oko wydłubać.

Stoję na stanowisku, że niezbędne byłoby podjęcie zdecydowanych i prowadzonych na dużą skalę działań, mających na celu likwidację tego bulwersującego procederu.

Łyżki muszą zniknąć z ulic i domów nie można pozwolić

na to aby pedofile i inni przestępcy używali łyżek do terroryzowania nieletnich ofiar przestępstw na tle seksualnym.

Przecież zupę można wypić z miseczki. Rozbijając miseczkę na czyjejś głowie mozna mu zrobić krzywdę. Miseczką można zabić dziecko. Miseczek używają tylko pedofile i terroryści.

Stoję na stanowisku, że niezbędne byłoby podjęcie zdecydowanych i prowadzonych na dużą skalę działań, mających na celu likwidację tego bulwersującego procederu.

P.S.

Jakby ktoś nie zauważył ironii, to ta ironie może go kopnąć w … . :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia