OOXML standardem ISO — już oficjalnie
- Dodano: 1 kwietnia 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 94
Serwis The Open Sourcerer opublikował dane na temat głosowania ISO nad proponowaną normą DIS 29500. Wynika z nich, że format znany potocznie jako Office Open XML (lub OOXML) stanie się jutro międzynarodową normą ISO.
Aktualizacja: informacja potwiedzona już na stronie Microsoftu.
O rezultatach, które wyciekły i zostały opublikowane w internecie pisze też znany i lubiany bloger i lobbysta Microsoftu, Jason Matusow we wpisie IS29500 – Open XML Is An International Standard.
Według podanych danych, 24 z 32 państw (członków typu „P”) zagłosowało za zatwierdzeniem normy, co daje 75% (do zatwierdzenia wymagane są dwie trzecie głosów). Gdy podsumujemy wszystkie głosy (w tym członków typu „O”), z 71 głosów negatywnych było tylko 10, czyli 14% (do odrzucenia normy sprzeciwić musi się jej co najmniej 25%).
Tym samym jasne staje się powoli, że OOXML zostanie jutro międzynarodowym standardem ISO. Również dzięki ciężkiej pracy naszego komitetu KT 182 z panią Elżbietą Andrukiewicz na czele (serdeczne pozdrowienia!).
Więcej informacji: http://www.theopensourcerer.com/2008/04/...-approved/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
94 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


No tak, ale skoro nawet KDE głosuje za OOXML w zamian za hojne dotacje, to ciężko się dziwić.
A no żarcik się wkradł?
Malutki
ee? ale tam jest data 31 III, a nie 1 IV..
nie rozumiem już..
Timezones, tImezones, tiMezones, timEzones, timeZones, timezOnes, timezoNes, timezonEs, timezoneS.
1.04?
Ech, nie wiadomo, co fake, a co nie
to, niestety, nie jest fake…
Zrzutka na bomby?
glebinowe.
atomowe
Skoro to nie jest żart i rzeczywiście 'ości zostały rzucone', to mamy następującą sytuację:
Microsoft ze swoim:
zamknietym, niezgodnym z innymi normami ISO, potencjalnie trudnym do zaimplementowania i niespełniającym założeń normy technicznej, wciąż martwym formatem lecz olbrzymią plenipotencją finansową i wpływem na kształtowanie rynku a nawet polityki poszczególnych państw, z których niektóre umieściły OOXML w swoich unormowaniach prawnych, zanim on jeszcze powstał i wiadomo było nawet czym jest (!);
a z drugiej strony:
społeczność programistów opracowujących wdrożenia otwartego i spełniającego założenia interoperacyjności, już zaimplementowanego w różnych programach, i funkcjonującego standardu ODF, w ramach zatrudnienia w różnych firmach oraz 'pro publico bono' z własnej inicjatywy, lecz o mniejszym przebiciu marketingowym.
Moim zdaniem, poza płaczem nad rozlanym mlekiem (choć oczywiście od decyzji ISO można i trzeba się odwoływać) powinno się podjąć intensywne prace nad promocją i jak najszybszym upowszechnieniem ODF dopracowując już istniejące implementacje tego standardu, dostarczając porządnego narzędzia dla programistów, lekkiej, dobrej jakości przeglądarki oraz wtyczek do przeglądarek internetowych.
Rynek wymaga tego, aby ODF oprócz bycia standardem de jure stał się również standardem de facto. Moim zdaniem, w osiągnięciu tego celu ODF ma większe szanse – przede wszystkim przewagę czasową, już rozpoczęte projekty i wdrożenia, praktycznie zweryfikowaną jakość (co pozwala na prowadzenie prac nad następną wersją ODF) i przede wszystkim wynikającą z założenia niezależności od produktów jednego producenta potencjalną łatwość implementacji. Zakładając nawet podobne tempo wdrażania OOXML jak w przypadku ODF, minie kilka lat zanim OOXML stanie się praktycznie używalny poza MSOffice, a biorąc pod uwagę specyfikę OOXML zakładającą priorytet kompatybilności z aplikacjami Microsoftu, sądzę że nie zdoła osiągnąć takiego poziomu jakości pod względem praktycznej interoperacyjności, co ODF.
Tak więc sądzę, że czas na zdobycie rynku przez ODF jeszcze jest, tylko teraz nie wolno go już marnować.
ECMA dodawała zmiany w ramach procesu standaryzacji w ISO, wiec jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że format OOXML zaimplementowany w MS Office 2007 nie spełnia wymogów standardu ECMA/ISO OOXML, więc prawdopodobnie standard OOXML nie jest używalny nawet w MS Office. =}
Rzeczywiście, nie jest! Należy jednak oczekiwać, że Microsoft promując ten standard, jak najszybciej zaimplementuje go w swoim MSOffice (ciekawe jak go wtedy nazwie, skoro poprzedni format też promował pod nazwą OOXML i z jego MIME). Osobnym zagadnieniem jest, jak go zaimplementuje. Nie od dzisiaj znana jest skłonność MS do ignorowania własnych lub współtworzonych przez siebie norm i w tym przypadku też obawiam się takiego ich postępowania, zwłaszcza że skoro OOXML nie wyszedł poza laboratoria i nie został nigdzie zweryfikowany w praktyce to prawdopodobnie będzie wymagał poprawek. Ta okoliczność może znacznie opóźnić proces implementacji OOXML gdziekolwiek, zwłaszcza w aplikacjach innych producentów, którzy inwestując konkretne pieniądze w interoperacyjność swoich produktów, po prostu muszą wiedzieć 'na czym stoją'. Dla osiągnięcia interoperacyjności, znacznie łatwiej i taniej będzie im zaimplementować ODF. Czy, i jak ten fakt zostanie wykorzystany – czas pokaże.
Dlatego tak liczę na walidator OOXML. Test ACID znakomicie pokazał, że jak jest jakaś obiektywna miarka, to producenci/twórcy mają motywację żeby naprawić te brakujące kanciki.
W przypadku OOXML nawet jeśli nie zachęci to producenta, to prawdopodobnie będzie argumentem dla klientów, a to może w jakimś stopniu niwelować marketingowy efekt "pieczątki ISO". Wtedy może być tak, że jak któryś edytor będzie solidnie obsługiwał podzbiór ISO OOXML, to może i tak być bardziej atrakcyjny niż MS Office, który niby obsługuje cały format, ale za to niedokładnie ten…
Może MS zaimplementuje teraz komentarze warunkowe w Office, tak aby możliwym było stworzenie dokumentów poprawnych i zgodnych z Office, a w aplikacjach innych producentów trzeba będzie zaimplementować tryby zgodności z MS Office… Przypomina mi się coś i przy okazji mam wrażenie, że gdyby naprawdę chcieli obsługiwać standard, to nie wypuścili by Office z jego obsługą przed ostatecznym ustaleniem jego kształtu. Teraz za to spróbujcie tłumaczyć coś o interoperacyjnosci komuś udostępniającemu dane w OOXML, który przecież jest standardem ISO…
Walidator OOXML byłby rzeczywiście szczęściem w nieszczęściu (choć nie załatwia sprawy skoro OOXML z definicji nie zapewnia interoperacyjności), lecz istotne jest, aby jego autorem nie był Microsoft, bo wtedy dostosuje ten walidator do swoich odstępstw. Obawiam się ponadto, że nawet gdyby stworzono taki walidator w sposób niezależny, kierując się tylko poprawnością techniczną, to Microsoft jest w stanie przebić się ze swoim konkurencyjnym. Ciemny lud to kupi – zaufa walidatorowi microsoftowemu, bo przecież resztę oprogramowania też ma od tej firmy.
Ja dość nieśmiało liczę na Komisję Europejską. Toczy się już postępowanie antymonopolowe w sprawie OOXML mające na celu zbadanie rzekomej interoperacyjności. Myślę, że sposób "załatwienia sprawy" przez Microsoft i ISO dostarcza dodatkowych argumentów przeciwnikom OOXML. Mogłaby dopuścić MSOffice do stosowania na terenie UE pod warunkiem zaimplementowania ODF. Generalnie nie jestem zwolennikiem ingerowania polityki w technikę, ale jak widać, w tym przypadku gra się właśnie tymi kartami.
[komentarz usunięty ze względu na możliwość popełnienia przestępstwa przez autora]
To, że ktoś jest oszustem (a nawet nie wiadomo, czy nim jest) nie znaczy, że można go obrażać, w dodatku publicznie.
Tacy ludzie, jak "wstydnis" stanowią właśnie największe zagrożenie dla ruchu związanego z Open Source, Free Software, itd. Bo to właśnie głównie za sprawą ich wypowiedzi tak zwani "ważni" podchodzą z dużą rezerwą do poglądów i obaw, jakie wyrażacie. Czasem trudno uwierzyć, jak garstka chamów, czy też niedojrzałych dzieciaków może zniweczyć wysiłki ludzi takich, jak choćby michuk.
Po 2. stronie barykady jest podobnie
Dlatego trzeba pokazać klasę
.
Chyba kase… Kto ma kase ten ma ISO.
Ale jakby te kraje se policzyły ile wydadzą na nowego Offica 2008 bo 2007 nie ma OOXML to im sie to nie opłaca. Chyba że MS będzie sprzedawać 2008 tak jak 2007 czyli prawie za bezcen. Gratis do proszka "Dosia".
No tak, ale jak ktoś sprzedaje kogoś to co powiedzieć?
Dobrze że nie użył jakiegoś gorszego słowa…
Rozumiem podejrzenie (samo podejrzenie nie jest tutaj bezpodstawne) i frustrację, jaką powoduje. Bo mimo, że jestem raczej zwolennikiem standaryzacji OOXML (ale nie przyspieszonego jej trybu), to rozumiem frustrację. Chodzi o to, żeby starać się dać jej upust w jakiś kulturalny/mniej szkodliwy sposób. Na przykład odpalić sobie Kwaka i boty po nazywać odpowiednio. Kilka rundek i od razu humorek się poprawi (sposób jeszcze z czasów szkoły).
@Memphis
Może i byłoby to niezłe rozwiązanie, ale tylko gdyby Microsoft też fragował Free Software, ODF i resztę konkurencji w Quake'u. Ale to się dzieje w prawdziwym życiu (RL).
I udając, że nic się nie stało nie rozwiąże się problemu. o więcej: zachęci Microsoft i skorumpowanych zdrajców do podobnych akcji w przyszłości.
> Bo to właśnie głównie za sprawą ich wypowiedzi tak
> zwani "ważni" podchodzą z dużą rezerwą do poglądów i
> obaw, jakie wyrażacie.
Może gdyby przeprowadzano śledztwa w sprawie manipulacji (o którą nawet michuk jednoznacznie oskarżył przewodniczącą Komitetu p. Elżbietę Andrukiewicz: http://linuxnews.pl/polska-poprze-ooxml-w-iso/), to nikt własnych sądów by nie wygłaszał.
Ale skoro prawo tworzone jest tak, by było wygodne dla przestępców, a gdy nawet wtedy przeszkadza, to robi się wyjątek, to nie dziw się, że ludzie tak reagują (oryginalny komentarz został już usunięty, więc nie wiem jak dokładnie wyglądał – ale mówię ogólnie).
W RPG-u możnaby go było prawdziwiej przedstawić: jako podstępnego skrytobójcę, złodzieja i oszusta, a także szpiega.
a Linuk$a jako tanią prostytutkę – dorośnij, wyślil mózgownice zanim zaczniesz pisać takie niby żarty
Nie rozumiem, dlaczego w nazwę linux wpłatasz znak dolara ("Linuk$a")? Przecież większość dystrybucj linuksa jest darmowa, a i samo jądro (które, de facto, jest linuksem) jest udostępniane za darmo… Jeśli chodzi o takie zabiegi z nazwą Microsoft, to jeszcze jestem w stanie je zrozumieć, ponieważ jest to firma komercyjna, i w opinii wielu ludzi, przedkłada zyski nad dbałość o jakość produktów, i o satysfakcję klientów. Przecież nic z tego nie ma miejsca w szeroko pojętym ruchu Open Source…
Czyżby jakiś linuksiarz oszukał Cię finansowo, wciskając Ci za gruby szmal darmową dystrybucję linuksa
.
"Microsoft [...] przedkłada zyski nad dbałość o jakość produktów, i o satysfakcję klientów" – czy coś takiego jest w ogóle możliwe???
01.04
Sam już nie wiem
Jeśli to prawda, to chyba jedna z większych ironii losu od dłuższego czasu.
tak. "Zwalczaliśmy" format MS (propagandowo) gadając "bo nie jest standardem ISO"… no i standardem ISO został.
Bo nie jest zgodny z innymi standardami ISO…
W sumie jeśli OOXML byłby prawdziwie otwarty to nie miałbym nic przeciwko niemu.
OOXML jest otwarty. Ale format plików MSO to nie jest OOXML.
OOXML nie jest otwarty – zawiera odwołania do zamkniętego oprogramowania/specyfikacji oraz liczne błędy.
O formacie MS Office nie wspominając.
Tak na prawdę nie rozumiem całego głosowania – głosować można nad czymś, co na standard się nadaje. A nie nad bublem obiektywnie nadającym się do gruntownego remontu i niezgodnym z innymi normami ISO (!).
Po prostu żałosna parodia standaryzacji.
Zawierał. Zostały usunięte ze specyfikacji w trakcie procesu standaryzacyjnego.
gdzieś w necie natknąłem się na jakiś artykuł, którego autor udowadniał, że nawet po zmianach wprowadzonych przez ECMA format nadal zawiera błędy oraz odwołania do zamkniętego oprogramowania.
Można tylko powiedzieć na korzyść ISO, że pierwszy atak nie dał efektów i dopiero po drugim nagięciu zasad udało się przepchnąć ECMA OOXML jako międzynarodowy standard. "Przepchnąć" to właściwe słowo, bo podobno uzyskał najsłabszy wynik w historii głosowań – a OIP taki OpenDocument nie miał żadnego głosu sprzeciwu przy zatwierdzaniu…
Sprawa się na tym nie kończy – teraz ciekawe jakie będą protesty i jak ew. rozpatrywane, jak ISO będzie się zabezpieczać na przyszłość przed takimi nieprawidłowościami, no i jak dalece MS OOXML (czyli implementacja w MS Office) będzie zgodna (lub jak dalece niezgodna) z ISO OOXML. Czekam na walidator ISO OOXML, który będzie mógł to automatycznie testować – ciekawe kiedy pojawią się nagłówki, że ten standard nie ma… żadnej implementacji.
> jak ISO będzie się zabezpieczać na przyszłość przed takimi nieprawidłowościami
a na naszym własnym poletku PKN
Brak mi słów, chociaż spodziewałem się takiego wyniku ;-(. Co więcej… Zawsze powoływałem się na standardy ISO przy każdej okazji… że jak programować w C++ to w ISO C++, że jak pisać datę to zgodnie z ISO, że jak dokumenty to ODF albo PDF, bo to standardy ISO… I teraz wychodzi, że to wszystko można o kant d*** rozbić, bo dla ISO ważniejsze są $$ niż to co na prawdę jest dobre.
I niestety nie jestes jedynym, ktory czuje sie nabity w butelke i odarty z podstawowego poczucia sprawiedliwosci. Skoro tajemnica poliszynela jest, ze proces standaryzacji zostal zmanipulowany, to kto do jasnej anielki dopuszcza do ostatecznego glosowania (czyli de facto zatwierdzenia) OOXML?!
Ktory nota bene nie jest ani Open (a przynajmniej nie do konca, fakt, ze ma sie 6000 stron dokumentacji (czyt. makulatury) jeszcze o niczym nie swiadczy), ani Office (gdzie jakakolwiek poprawna implementacja? znow, pozostaje tylko papier), ani XML (tego juz mi sie nawet nie chce komentowac).
No i na koniec: Michuk, zaostrzyles apetyty wczoraj swoim dowcipasem, wiec dzisiejsze zderzenie z brutalna rzeczywistoscia bylo po prostu ponizej pasa. Serio, wypada tylko zacytowac: "I feel disturbance in the force…"
Najgorsze jest to, ze WSZYSCY doskonale wiedza ze MICROS~1 zaplacil za glosy w tych glosowaniach, przekupywal czlonkow komitetow glosujacych zeby glosowali za, zeby sposob glosowania byl tylko ZA albo wstrzymanie od glosu, a wszyscy udaja ze wszystko jest ok, moze tez dostali sporo $$$.
Bo technicznych ZA nie ma wcale, OOXML to jedno wielkie marketingowe GOWNO i tak po imieniu to trzeba nazywac, a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase, chociaz tutaj doskolane wiadomo ze chodzi o kase, wiadomo kto komu i za co.
Dodajmy dla uczciwości, że ODF to również gówno.
Czy koledzy nie słyszeli o tym, że standardy się poprawia i wydaje kolejne wersje?
Dobrze, że to prima aprilis.
where did you want to go today? : (
No… do Redmond z pistoletem.
z dwoma nabojami.
A tam pistoletem… Ja bym się czołgiem przejechał :]
ale wez Szarika
A wystarczyło, żeby 3 państwa z tych co były ZA zagłosowały inaczej, eeechh
*standardem formalnym* to owszem on może został ;-( ale do statusu *standard* to mu dużooooo brakuje
bo pod pojęciem *standard* kryje się *wielowiekowa* tradycja uznanych hackerskich organizacji standaryzacyjnych jak IETF (Internet Engineering Task Force) która stosuje *prawdziwe* zasady ustanawiania *prawdziwego stadardu*.
Tymi zasadami są:
1)zanim cokolwiek zostanie uznane za *standard* musi posiadać conajmniej kilka niezależnych implementacji niezależnych od siebie.
2)zanim zostanie podjęta procedura standaryzacyjna implementacje muszą zostać przetestowane aby upewnić się że nie kolidują w żaden sposób z już ustanowionymi standardami i nie posiadają przypadków brzegowych które by niosły ryzyko dowolnej interpretacji i mogłoby powodować niezgodności różnych implementacji które by były zgodne ze standardem.
3)zdrowy rozsądek który mówi że *zły standard* to najgorsza rzecz która może się zdarzyć i przez hackerów jest uznawana za początek końca świata ;-(
Akurat IETF nie wypuszcza standardów o jakiejś szczególnie wysokiej jakości. Tak w ogóle to nie są nawet standardy, tylko rfc. Fakt jednak, że jeżeli taki RFC pochodzi od dużej firmy, dajmy na to Cisco, to właściwie cały swiat musi się z nim liczyć.
W moim przekonaniu przykładem organizacji która publikuje naprawdę przemyslane standardy jest ITU. Tylko zeby je czytac, to trzeba byc nienormalnym
Nie do końca i nie wszystkie powstają tak jak napisałeś. Weź na przykład 3920.
Ciekaw gdzie jest teraz ABW i inne organizacje antykorupcyjne dbajace o prawo w polsce
Łapią sobie piratów.
No, w szeregach ABW
o kurcze, musze gdzies schowac plytki.. ; )
Lepiej zdejmę Rogera z masztu…
Zawiesiły działalność w październiku 2007
PS. "polsce"->"Polsce"
a ja sie ciesze, ciekawe czy faktycznie odda teraz ms ten format spolecznosci
*dziki i nieopanowany śmiech*
A chcesz zobaczyć mojego słonia? Mam go w lodówce
Siedzi tam razem z żyrafą
Dobra, a teraz na serio: dobry (choć niesmaczny) żart podczepiony pod podobne w kilku serwisach, czy powaga… Bo już na prawdę nie wiem…
Nie ważne jak, ważne że (jeśli art nie jest prima aprilisem) OOXML został formalnym standardem…. chociaż tak naprawdę dla mnie to jest :
"prawie jak standard"…
Nie smuci mnie to że sam OOXML nim został tylko że w dniu w którym zatwierdzono go jako standard upadło zaufanie do całego procesu standaryzacji. Po co się trzymać standardów skoro standardy można naginać do własnych potrzeb? Od dzisiaj będę mógł mówić jedynie że trzymam się "naprawdę otwartych standardów"
Pozdrawiam wszystkich którzy są przeciw OOXML i mają argumenty
Zaraz, zaraz…
Skoro w Office jest "stary" OOXML, który de facto nie jest Standardem ISO, to nowy OOXML nie ma żadnej implementacji.
Hej! Standardem zostało coś, czego NIE MA?
No dokładnie
Po prosu żałosne :/
Czyli C++ tez nie powinien byc standardem, bo w chwilu jego przyjmowania nie bylo zadnego kompilatora zgodnego z ISO C++?
BTW. gcc _chyba_ nadal jest niezgodne z ISO C++.
gcc to kompilator C, bez "++"
Gcc to przede wszystkim zestaw kompilatorow (GNU Compiler Collection). Wprawdzie teraz dla rozroznienia wszyscy pisza GCC dla zestawu kompilatorow oraz gcc dla kompilatora jezyka C, ale nie ma to jakiegos specjalnego uzasadnienia historycznego. Kiedys byl GNU C Compiler i przemianowano go na GNU Compiler Collection.
Ogolnie to sporo osob uzywa slowa gcc i wydaje mi sie, ze to jest ok.
Pytanie czy c++ jest dobre
Jest
. Szybkie, łatwe, wydajne, przenośne – co więcej można chcieć?
Standard to specyfikacja, a nie implementacja.
Tak. Był to jeden z głównych argumentów przeciw standaryzacji OOXML, a teraz jeden z głównych zarzutów pod adresem ISO oraz komitetów normalizacyjnych w poszczególnych krajach.
Jedna rzecz mnie jeszcze ciekawi… M$ wylansowało swój "standard', żeby nadal móc trzymć miliony urzędasów i firm przy swoim pakiecie biurowym. No to teraz taka akcja – co jeśli ktos inny (ot choćby OOo) by wypuścił poprawną implementację ich formatu zanim oni sami to poprawią w swoim pakiecie? Straciłaby ta cała ich akcja większy sens, bo możnaby używać ich "stadardu" nie będąc przywiązanym do ich produktów. Ciekawe co by wtedy zrobili? Przepchnęliby kolejny śmieciowy format?
Pewnie by zaczęli straszyć firmy rozwijające OpenOffice pozwem o naruszenie własności intelektualnej(czyli w zasadzie czego?), co byłoby dosyć paradoksalne i raczej nieuzasadnione. Patenty, tak jak prawo autorskie by im raczej nie wystarczyły, dlatego właśnie poszerzyli by pole manwewru. Według mnie wielu urzędników by się na to nabrało.
Ale przecież fakt otrzymania pieczątki "ISO" nie zmusza nikogo do stosowania jakiegoś formatu.
ale niestety dla niektórych jest wymówką żeby nie stosować prawdziwie otwartych formatów i nadal używać tylko MS Office… Nadal używać z różnych powodów – przyzwyczajenie, techniczne uzależnienie, partnerstwo z MS, otrzymanie pokaźnego wsparcia finansowego od darczyńcy z Redmond…
Komitet przyjął OOXML jako standart 1 kwietnia. Dobrze, chociaż, ze łapówki* nie wyprały im poczucia humoru
. A może to taka autoironia?
*Przypis: Zauważyłem, ze jeden koment został skasowany, więc zaznaczam, że podejrzenie o łapówkach jest wyłącznie moją subiektywną opinią, która może mijać się z prawdą
.
Informacje wziąłem stąd:
http://www.microsoft.com/presspass/press/2008/apr…
Na stronach MS chyba nie umieszczają żartów prima aprilisowych?
No niestety przez takie wypowiedzi jak na tym forum ludzie związani z open nie są brani na poważnie. Nie wolno wyzywać ludzi i mówić ze są złodziejami itd. … To nie zyskuje przychylnych opinii. Przecież można to napisać inaczej.
Również nie popieram wyzywania ludzi od złodziei. Ale może nie generalizujmy też za bardzo – w końcu większość osób dyskutuje na poziomie.
Pomijając wszystkie debilizmy zawarte w OOXML i brak jakich kolwiek symptomów standardu w OOXML, OOXML nie powinno stać się nigdy standardem z prozaicznej przyczyny: jest już jeden standard w tej samej kategorii i jest nim ODF, który rozwijany demokratycznie udowodnił, że dojrzał do roli standardu.
Ale niestety OOXML stało się "standardem", więc de facto nie ma już standardu dokumentów biurowych, bo czy mając ODF i OOXML, świat jednomyślnie używać będzie standardu, jednego jedynego i tego samego standardu ? … tylko którego ?
Standard powinien być jeden.
I don’t normally comment on blogs.. But nice post! I just bookmarked your site
This page seems to recieve a great deal of visitors. How do you advertise it? It gives a nice individual twist on things. I guess having something useful or substantial to give info on is the most important thing.
I find it very reassuring that most of the people who commented with different thoughts and opinions, did so in such a nice and well thought out way.
I just wanted to comment and say that I really enjoyed reading your blog post here. It was very informative and I also digg the way you write! Keep it up and I’ll be back to read more in the future
Your weblog is so educational, keep up the good work!!!!
Part of the most amazing articles I have ever seen on this forum. I did find this really useful for my future work. Thank you a lot.
Thanks for your post. I would also love to say that your health insurance dealer also works best for the benefit of the actual coordinators of your group insurance. The health broker is given a listing of benefits searched for by someone or a group coordinator. Such a broker really does is search for individuals as well as coordinators which often best fit those requirements. Then he provides his advice and if both sides agree, the broker formulates a contract between the 2 parties.
Thanks for the suggestions you are revealing on this weblog. Another thing I’d prefer to say is the fact getting hold of copies of your credit report in order to check out accuracy of each detail will be the first motion you have to perform in credit improvement. You are looking to clear your credit report from detrimental details faults that screw up your credit score.
Does anyone know how much this is?
The various comments here are really good and to the point. It is nice to see a lot people really read a article before they comment.
two words excellent, bravo!
Good read. You must have a Facebook group?