Kategorie:
46

ODF oficjalnym standardem w Wenezueli

Wenezuela to kraj, który jako jeden z nielicznych złożył skargę przeciwko standaryzacji Microsoft OfficeXML. Pomimo zignorowania głosu narodowego komitetu przez ISO, kraj ten dalej podtrzymuję politykę „niechcenia” rozwiązań firmy z Redmond i w styczniu tego roku zaadaptował OpenDocument jako oficjalny standard.

Rząd Wenezueli w udostępnionych dokumentach (w j. hiszpańskim) oznajmia:

Wszystkie jednostki i organizacje Krajowej Administracji Publicznej Boliwariańskiej Republiki Wenezueli do generowania, przetwarzania i przechowywania oficjalnych dokumentów elektronicznych, z chęcią możliwości modyfikowania informacji powinny stosować otwarte formaty dokumentów (ODF 1.0)

Dokumenty w języku hiszpańskim:
http://www.tsj.gov.ve/gaceta/enero/290109/290109-39109-27.html
http://www.tsj.gov.ve/gaceta/enero/290109/290109-39109-28.html

Więcej informacji: http://osnews.pl

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

97 komentarzy

zwiń wątek Vojtechjan  1 marca 2009 o godz. 15:19 #
Gravatar

I kto mówi że tam panuje reżim?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek MichalK  1 marca 2009 o godz. 15:22 #
Gravatar

Przeciez to polityczna decyzja na zlosc znienawidzonej przez Chaveca ameryce

zwiń wątek Vojtechjan  1 marca 2009 o godz. 15:33 #
Gravatar

ale jakże słuszna decyzja Tow. Chaveza.

 
zwiń wątek xpio  1 marca 2009 o godz. 16:07 #
Gravatar

A narzucanie przez polityków rozwiązań oferowanych przez M$, zapewne według ciebie nie jest decyzją polityczną co .

Ależ oczywiści to tylko biznes, w prawdzie "kopertowy" ale zawsze biznes, a biznes jest OK .

zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 16:35 #
Gravatar

@xpio: podeprzesz to jakimiś wyrokami sądowymi z procesów o korupcję? Czy tak sobie tylko stosujesz pomówienia dla podparcia swoich teorii?

 
zwiń wątek ó  1 marca 2009 o godz. 16:57 #
Gravatar

Nie jesteśmy tu na sali sądowej, więc nikt nie musi niczego "podpierać wyrokami".

xpio ma rację – a brak wyroków wcale nie przeczy ogólnie znanej prawdzie, że tzw. "III RP" nierządem stoi (a wręcz ją potwierdza, skoro ten nierząd objął także sądownictwo).

I nie tylko tam, gdzie chodzi o wdrażanie "rozwiązań firm przodujących".

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 17:10 #
Gravatar

@ó: nie, nie jesteśmy na sali sądowej, ale to nie oznacza, że można sobie wypowiadać dowolne oskarżenia bez żadnych dowodów oprócz "bo wszyscy wiedzą jak jest". Przynajmniej na razie mamy domniemanie niewinności.

A teoria, że tych wyroków na MS nie ma z powodu korupcji sądownictwa to już psychoza zbliżona do wiary w pętle sabotażowe i wszechobecnych ufonautów.

Poza tym oczywiście wszyscy wiedzą, że skorumpowany rząd Wenezueli wziął za przyjęcie ODF łapówkę od Suna, a za przejście administracji na Linuksa od Red Hata i od Shuttlewortha.

 
zwiń wątek ó  1 marca 2009 o godz. 17:18 #
Gravatar

Jeśli ktoś – mówię przykładowo – sprzedaje warszawskie Domy Handlowe "Centrum" za bezcen (sam grunt pod nimi jesty wart więcej), to ja nie potrzebuję potwierdzenia w postaci "wyroku sądowego", aby wiedzieć, o jaki rodzaj "prywatyzacji" tu chodzi.

To samo tyczy się sytuacji, gdy – inny przykład z życia wzięty – pewne znane osoby kupują od SGH w W-wie grunta, warte coś ok. 600 mln, za kwotę… kilku milionów zł. Tu też nie potrzebuję "podpórki" w postaci "wyroku sądowego", aby wiedzieć, o co chodzi. Analogicznie wygląda sprawa ze zmuszaniem ludzi do korzystania z różnych takich "Płatników" – i w konsekwencji do zakupów "produktów firm wiodących".

Takich przykładów w XX-leciu "III RP" są tysiące. Ale wcale nie wykluczam, że naprawdę chodzą po świecie takie matołki, które bez papierka z sądu będą "domniemywać niewinność".

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 17:27 #
Gravatar

@ó: Jak widzę, że sąsiadowi ukradli rower, a ze sklepu koło mojego domu wyniesiono dwie flaszki wódki, to ja nie potrzebuję potwierdzenia na to, że wszyscy w Polsce kradną. A Ó to już na pewno ukradł samochód, którym jeździ i tylko matołek by mógł domniemywać bez papierka z sądu, że jest niewinny.

a brak wyroków wcale nie przeczy ogólnie znanej prawdzie, że tzw. “III RP” nierządem stoi (a wręcz ją potwierdza, skoro ten nierząd objął także sądownictwo).

Brak zdjęć krasnoludków wcale nie przeczy prawdzie, że w tzw "III RP" rządzą krasnoludki (a wręcz ją potwierdza, skoro te krasnoludki przejęły media żeby ukryć swoje istnienie).

 
zwiń wątek ó  1 marca 2009 o godz. 17:39 #
Gravatar

…no i możesz dalej tak rozmydlać tę wymianę zdań, "odlatując" coraz bardziej.

Powiedz, co palisz – może się skuszę. Efekty, jak widzę, dość ciekawe. :D

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 17:48 #
Gravatar

Ech, jak mogłem się spodziewać, że zrozumiesz tak skomplikowane przykłady obalające Twój światły tok rozumowania.

Absolutnie nie ma takiej możliwości, żeby cokolwiek związanego z jakąkolwiek firmą mogło być załatwione bez łapówki. Oczywiście masz rację. Jedynymi uczciwymi przetargami są te, w których wybierany jest FLOSS, a jeżeli w przetargu MS lub dowolna inna firma zajęła miejsce inne niż ostatnie, to jest to najoczywistszy z oczywistych dowodów, że urzędnik wziął łapówkę.

 
zwiń wątek maciek  1 marca 2009 o godz. 17:50 #
Gravatar

Akurat Sun, RedHat czy Canonical to są uczciwe firmy, które swoje oprogramowanie wydają open source, a nie – jak Microsoft – zabraniają używania, kopiowania, modyfikowania i analizowania kodu :)

Wydawcy oprogramowania zamkniętego nie zasługują nawet na minimum zaufania.

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 17:55 #
Gravatar

@maciek: Zgadzam się. Dokładnie tak samo jak producenci samochodów nie dostarczający pełnej dokumentacji technicznej i producenci telewizorów nie dający pełnych schematów wraz ze źródłami softu.

 
zwiń wątek maciek  1 marca 2009 o godz. 18:04 #
Gravatar

- Kupując samochód mogę go komuś oddać/odsprzedać/wypożyczyć. Kupując CD z systemem Windows nie mogę go oddać/odsprzedać/wypożyczyć.

- Kupując samochód mogę go modyfikować i schematy tych modyfikacji udostępniać (płatnie lub bezpłatnie). Mogę też takie schematy używać. Kupując windows nie mogę nawet głupiego cracka zastosować.

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 18:12 #
Gravatar

Nie widzę związku z zaufaniem. Gdybyś nie mógł samochodu pożyczyć koledze, to nie był by on godny zaufania, bo..?

 
zwiń wątek maciek  1 marca 2009 o godz. 18:49 #
Gravatar

Firma, która mi daje samochód z zastrzeżeniem "nie pozwalaj nikomu nim jeźdżić, i na wszelki wypadek przy nim nie majstruj", wyraźnie sugeruje "ukryliśmy w nim bombę i chcemy cie nim w razie potrzeby ukatrupić".

Firma, która daje mi oprogramowanie z zastrzeżeniem, że nie wolno mi modyfikować, udostępniać i rozpowszechniać jego kodu wprost mówi mi "jak nam się przestaniesz podobać, to odmówimy supportu i wszystkie twoje dokumenty szlag trafi".

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 19:08 #
Gravatar

A nie jest aby tak, że jak sam w urządzeniu majstrujesz, to "tracisz support" w postaci gwarancji? Nie wiem, jak jest z samochodami, bo takowego nie posiadam, ale telewizory tak mają.

 
zwiń wątek krzychos7  1 marca 2009 o godz. 19:14 #
Gravatar

@ufoludek widzę że to właśnie dla Ciebie ważne są ogólniki. Dla Ciebie można wszystko porównać ze wszystkim. Samochód możesz bez problemu rozkręcić i poznać jego konstrukcje, możesz robić części zamienne do niego. Też nie raz bywały sytuacje że koncerny samochodowe chciały wybić konkurencje zabraniając produkcji części zamiennych, broniąc się prawami do ich projektów. Jednak zostało to na całe szczęście powstrzymane. Chodzi tu o wolny rynek. By jak najwięcej osób miało dostęp do każdej części rynku. By nie tworzyć firm kolosów niczym za komuny zabraniającym wszelkiej konkurencji.

Poza tym według Ciebie jeśli czegoś sąd nie ogłosił to nie istnieje? W takim razie współczuje Twojej naiwności. Wiadomo że paranoje aferowe są przesadne ale nie można przesadzać w drugą stronę. Korupcja była od zarania dziejów i nigdy jej się nie pozbędziemy, może być silniejsza lub słabsza, ale zawsze będzie, taka już jest natura człowieka. Jednak warto ją ograniczać, warto mówić i zwalczać ją by właśnie nie rosła. Oczywiście nie wszędzie przetargi są wygrywane łapówką, oczywiście takie oszustwa tak naprawdę są rzadsze niż legalne. Ale zdarzają się i zdarzać się będą, oraz powinno się z tym walczyć.

Co do domniemania niewinności, widzę że słabo rozumiesz ideologię jaka przyświeca temu. Nie chodzi by z góry twierdzić że każdy jest nie winny dopóki nie uzna inaczej sąd, gdyby tak było nigdy żadna rozprawa by się nie zaczęła, zawsze musi być oskarżyciel i prokurator, oni muszą domniemywać winę. W domniemaniu niewinności chodzi nie o to by nie posądzać bez dowodów. Lecz by bez dowodów nie wyciągać żadnych konsekwencji wobec podejrzanego.

 
zwiń wątek pendeho  1 marca 2009 o godz. 19:15 #
Gravatar

@ufoludek: Microsoft ma wiele wyroków w USA za praktyki monopolistyczne, nie widzę powodów dla których Chavez postąpił niesłusznie. Microsoft to jakiś chory twór, "w każdym domu komputer a w każdym windows" to jest chyba chore nie?

 
zwiń wątek krzychos7  1 marca 2009 o godz. 19:23 #
Gravatar

Poza tym dowodów jes wiele, jak ó powiedział gdy podstawowe warunki jakie powinien zapewnić zwycięzca przetargu nie są spełnione to jest coś nie tak. Nawet jeśli nie było korupcji (w co wątpię) to taki przetarg nie jest udany. Przetarg państwowy powinien być przede wszystkim korzystny dla państwa i obywateli. Zaś w takich przypadkach nie jest. Zaś to czy winą jest korupcja czy po prostu głupota urzędników to inna sprawa.

Co do standardów Microsoftu to dowodów an to dlaczego nie powinne być one przyjęte przez ISO było chyba więcej niż tekstu specyfikacji. Zaś za, prawie żadnego.

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 19:40 #
Gravatar

@krzychos7: Alleluja, ktoś się wypowiada rzeczowo!

widzę że to właśnie dla Ciebie ważne są ogólniki.

Wręcz przeciwnie. Dla mnie ważne są konkrety. Ogólnikiem jest "w Polsce jest korupcja, więc pewno dali łapówkę". Konkretem jest "dali łapówkę temu i temu i mogę to udowodnić".

Poza tym według Ciebie jeśli czegoś sąd nie ogłosił to nie istnieje?

Absolutnie nie. Nigdy nie przeczyłem, że korupcja istnieje.

Widzisz różnicę między takimi zdaniami:

a) "w Polsce istnieją złodzieje"

b) "krzychos7 to złodziej"?

Pierwsze zdanie jest niewątpliwie prawdziwe, tak samo jak "w Polsce istnieje korupcja", a nawet "w Polscie jest duża korupcja". Drugie to już oskarżenie konkretnej osoby nie podparte żadnymi konkretami. Może prawdziwe, może nie (mam nadzieję, że nie), ale wypadałoby je czymś podeprzeć. W przeciwnym razie nie mamy państwa prawa tylko oborę, w której ludzie mogą wobec siebie wysuwać dowolne insynuacje.

Korupcja była od zarania dziejów i nigdy jej się nie pozbędziemy, może być silniejsza lub słabsza, ale zawsze będzie, taka już jest natura człowieka. Jednak warto ją ograniczać, warto mówić i zwalczać ją by właśnie nie rosła. Oczywiście nie wszędzie przetargi są wygrywane łapówką, oczywiście takie oszustwa tak naprawdę są rzadsze niż legalne. Ale zdarzają się i zdarzać się będą, oraz powinno się z tym walczyć.

Tak! 1e+17% zgody. Ale walka nie może polegać na tym, że sobie ot tak po prostu wybieramy kogoś bez dowodów i mówimy "o, ten to na pewno jest winny!" i go odstrzeliwujemy.

W domniemaniu niewinności chodzi nie o to by nie posądzać bez dowodów.

Dokładnie! Dziękuję! Cieszę się, że się zgadzamy. A jakie dowody przedstawił na przykład "ó"?

A jeśli chodzi o związek niewinności z wyrokiem sądu, to, well, dopóki nie ma wyroku uznającego za winnego, to w świetle prawa człowiek winny nie jest. Może być oskarżony (jeśli prokurator uzna, że są podstawy do wniesienia oskarżenia), ale dopóki za winnego nie uzna go sąd, to winny nie jest. Mam nadzieję, że dostrzegasz subtelną różnicę.

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 19:42 #
Gravatar

@pendeho: sprzeciwiam się nie stwierdzeniu "Microsoft to monopolista" tylko "Microsoft wygrywa przetargi za pomocą łapówek". Jeżeli masz jakiś wyrok, który go za łapówki skazuje, to go podrzuć, a ja natychmiast przyznam rację "ó" i xpio.

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 19:48 #
Gravatar

@krzychos7

Poza tym dowodów jes wiele, jak ó powiedział gdy podstawowe warunki jakie powinien zapewnić zwycięzca przetargu nie są spełnione to jest coś nie tak.

Tak. To daje podstawy do podejrzeń i należy rozpocząć śledztwo, zebrać dowody, a następnie przekazać je do oceny instytucji do tego powołanej, czyli sądu.

Nawet jeśli nie było korupcji (w co wątpię) to taki przetarg nie jest udany. Przetarg państwowy powinien być przede wszystkim korzystny dla państwa i obywateli. Zaś w takich przypadkach nie jest.

Wszystko się zgadza.

Zaś to czy winą jest korupcja czy po prostu głupota urzędników to inna sprawa.

Exactly. I instytucją powołaną do ocenienia tego jest sąd. Prokurator przedstawia argumenty świadczące za korupcją, obrońca je próbuje obalić, a sąd ocenia.

Co do standardów Microsoftu to dowodów an to dlaczego nie powinne być one przyjęte przez ISO było chyba więcej niż tekstu specyfikacji. Zaś za, prawie żadnego.

Zgadza się. Microsoft grał tu nieczysto, niemoralnie itd. Nie przeczę. Ale czy złamał prawo?

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 20:07 #
Gravatar

@krzychos7: Sorry, nie zauważyłem "nie" i się trochę zagalopowałem.

W domniemaniu niewinności chodzi nie o to by nie posądzać bez dowodów. Lecz by bez dowodów nie wyciągać żadnych konsekwencji wobec podejrzanego.

OK, masz rację. Błędnie użyłem domniemania niewinności.

Natomiast podtrzymuję, że xpio i ó dopuszczają się pomówienia.

Nie popełnia przestępstwa zniesławienia, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.

Podkreślenie moje.

 
zwiń wątek maciek  1 marca 2009 o godz. 20:19 #
Gravatar

wyroku nie ma. dowodu nie ma. są poszlaki:

Wygrywa oprogramowanie nie dość że zamknięte, to jeszcze wymagające opłat za użytkowanie.

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 20:23 #
Gravatar

@maciek: sorry, to słabe poszlaki. Przy wyborze otwartość i cena nie są jedynymi kryteriami. Musiałbyś jeszcze wykazać, że otwarte i darmowe oprogramowanie było przynajmniej tak samo funkcjonalne, stabilne i z równie dobrym supportem jak to płatne.

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 20:26 #
Gravatar

Może inaczej: nie musiałbyś wykazać, ale musiałyby istnieć silne przesłanki, że.

A przynajmniej moim zdaniem nie istnieją.

 
zwiń wątek skiter  1 marca 2009 o godz. 20:40 #
Gravatar

Mnie ciekawi DALCZEGO! w komitecie OOXML bylo mniej wiecej tak:

- 10 ludzikow z M$

- 2 ludzikow z innej ekipy

Wytlumacz mi dlaczego i JAK! M$ zrobil tak ciekawie ze 80% 'glosów' bylo z samego M$ lub ludzmi z nim bezposrednio zwiaznym?

 
zwiń wątek Królik  1 marca 2009 o godz. 20:44 #
Gravatar

@maciek:

"Kupując samochód mogę go komuś oddać/odsprzedać/wypożyczyć. Kupując CD z systemem Windows nie mogę go oddać/odsprzedać/wypożyczyć."

Analogia do kupna samochodu jest błędna. Samochód kupujesz, oprogramowania NIE KUPUJESZ i NIE JEST TWOJĄ WŁASNOŚCIĄ. Kupujesz jedynie licencje na używanie. Poprawiona analogia byłaby taka: WYPOŻYCZASZ samochód z wypożyczalni. Pokaż mi wypożyczalnię, której regulamin zezwala Ci na oddanie/odsprzedanie/wypożyczenie samochodu koledze.

 
zwiń wątek maciek  1 marca 2009 o godz. 20:45 #
Gravatar

Moim zdaniem jakich funkcjonalności biznesowych zamknięte oprogramowanie by nie miało, nie powinno się go popierać, jako że zamykanie oprogramowania jest nieetyczne.

 
zwiń wątek maciek  1 marca 2009 o godz. 20:48 #
Gravatar

do nowych wiadomości :

Ależ owszem że kupuję. Idę do sklepu, ładuję pudełko z napisem "windows Vista" i płacę w kasie. Na wyciągu z karty stoi jak byk "ZAKUP przy użyciu karty". Na paragonie co czytam? a no "System operacyjny Microsoft", a nie "wypożyczenie systemu operacyjnego".

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 20:54 #
Gravatar

@skiter: Bo zgodnie z — być może zbyt luźnymi — regułami przyjmowania członków do komitetów ISO wprowadziło tam firmy zależne od siebie. Czy etycznie? Nie. Czy zgodnie z prawem? Niestety tak.

@Królik: dzięki. Rozpędziłem się i przegapiłem tak oczywistą analogię.

@maciek: a to już jest oddzielna sprawa, która się ma nijak do oskarżeń o korupcję. Na razie prawo nie zabrania wytwarzania ani kupowania zamkniętego oprogramowania. Możesz oczywiście zacząć zbierać podpisy pod odpowiednią propozycją.

 
zwiń wątek skiter  1 marca 2009 o godz. 21:08 #
Gravatar

http://www.heise-online.pl/news/OOXML-nie-uzyskal

A dziwnym trafem jakis krasnoludek wcisnol standarad :)

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 21:20 #
Gravatar

@skiter: w końcu jednak uzyskał: http://www.iso.org/iso/pressrelease.htm?refid=Ref
Zapewne nie pierwszy i nie ostatni przypadek, kiedy najpierw coś odrzucili a potem przyjęli. Może poczytaj najpierw o procesie standaryzacji w ISO, co?

 
zwiń wątek mini  1 marca 2009 o godz. 21:32 #
Gravatar

@maciek

Panie Macku,

prosze zwrocic sie do sklepu o skorygowanie opisu towaru ktory Pan zakupil.

 
zwiń wątek piotr  1 marca 2009 o godz. 21:40 #
 
zwiń wątek Gunther  1 marca 2009 o godz. 22:42 #
Gravatar

Drogi ufoludku. Ja nie wiem, czy MS kogos przekupuje bo nikogo za rękę ni złapałem, a dowodów nie ma. Ale poruszona została tutaj kwestia przetargów – sprawiedliwe maja być jedynie te w których wygrywają produkty OpenSource. otóż nie. Większość przetargów w administracji państwowej w Polsce jest ogłaszana na zasadzie "zamkniętej": nie ogłasza się przetargu na system komputerowy, spełniający określone wymagania i pakiet oprogramowania biurowego umożliwiający to lub owo. W Polsce ogłasza się przetargi na "zakup systemów operacyjnych Windows XP (lub Vista) i pakietów biurowych MS Office.

Nie jest to dowód na monopolistyczne praktyki. Ale jednocześnie to trochę nie fair. Nie sadzisz?

 
zwiń wątek krzychos7  2 marca 2009 o godz. 0:05 #
Gravatar

@ufoludek z tym zniesławieniem jest to dość przestarzałe prawo. Które de facto powinno zostać lepiej określone. Ponieważ mamy teraz wolność słowa. Teraz każdy może o każdym wszystko powiedzieć. Tak więc biorąc pod uwagę wolności jakie daje nam dzisiejszy świat można mówić a każdym co tylko zechcemy. Zniesławieniem nie jest już tylko oskarżenie kogoś, lecz oskarżenie prowadzące do tak zwanych przykrych konsekwencji. Na przykład można powiedzieć że przysłowiowy Kowalski jest mordercą/złodziejem/gwałcicielem i nie można nikomu zabronić takiego stwierdzenia, nawet publicznego. Momentem kiedy staje się to zniesławieniem jest sytuacja gdy przez to Kowalski nie dostanie pracy, zostanie zatrzymany na granicy, nie dostanie kredytu bądź dozna innych konsekwencji tego stwierdzenia.

 
zwiń wątek ufoludek  2 marca 2009 o godz. 7:21 #
Gravatar

@piotr: ależ to nadal nie dowodzi, że MS złamał prawo. To dowodzi tylko tego, że jakiemuś gościowi ostateczna decyzja się nie podobała i że złożył protest i dymisję.

@Gunther: Oczywiście że sądzę, że to jest nie fair. Ale w jaki sposób to dowodzi tego, że ktoś wziął łapówkę?

@krzychos7: no właśnie że wcale nie musi być tych przykrych konsekwencji. Wystarczy, że to, co się mówi może narazić na utratę zaufania, zawodu lub rodzaju działalności. http://pl.wikipedia.org/wiki/Zniesławienie
Jeżeli nazwiesz mnie publicznie złodziejem, to mam prawo Cię pozwać, i prawdopodobnie wygram, jeśli nie udowodnisz, że to prawda.

 
zwiń wątek trasz  2 marca 2009 o godz. 9:57 #
Gravatar

@Gunther: Wyobrazasz sobie, co by bylo, gdyby przetarg wygrala firma dostarczajaca maszyny z Linuksem, i okazaloby sie, ze kupionych komputerow nie da sie uzywac, bo nie dziala na nich niezbedne oprogramowanie? Wtedy dopiero bylaby afera.

 
zwiń wątek krzychos7  2 marca 2009 o godz. 10:44 #
Gravatar

@ufoludek jak mówiłem jest to przestarzałe prawo które powinno zostać zaktualizowane. Ponieważ koliduje z wolnością słowa i wolnością przekonań. Prawo to powstało za czasów kiedy to karano śmiercią ludzi zajmujących niższe miejsce w hierarchii społecznej którzy obrazili tych znajdujących się wyżej. W dzisiejszych czasach zgodnie z ogólnoświatowymi prawami człowieka nikt nie jest wyżej. Zarówno menel śpiący na dworcu w kartonach jak i profesor wyższej uczelni jak i premier, wszyscy są sobie równi.

De facto teraz właśnie jak się nazwie menela menelem można by było być skazanym za zniesławienie, bo gdzie dowody? To że ktoś jest brudny i pijany i leży na ulicy nie musi przecież oznaczać iż jest menelem, gdzie dowody? Podobnie nazwanie kogoś biednym, nawet jeśli mamy na myśli w danym momencie że ktoś jest biedny w danej sytuacji a nie w sensie finansowym, przez brak sprecyzowania tego i użycia stwierdzenia "ależ on biedny" można by bez problemu skazać taką osobę za zniesławienie, ponieważ właśnie naraziła na utratę zaufania, przez takie stwierdzenie bank może nie udzielić kredytu, wspólnik może stracić zaufanie itp. Ale czy to jest normalne? Nie przesadzajmy. Bo według Twojego rozumowania każdego można by skazać za zniesławienie. Prawa często są przestarzałe, na przykład w Angielskim prawie można pobić szkota bez konsekwencji o ile nie nastąpi to w święta (w tym w niedziele), prawo jest do teraz aktywne. Ale czy nie jest przestarzałe? Pomimo iż istnieje od kilkuset lat i nie zostało wycofane to wymiar sprawiedliwości nie bierze go pod uwagę, ponieważ koliduje z światowymi prawami człowieka. Poza tym, często by zdobyć dowody trzeba postawić zarzuty, dopiero w dochodzeniu w danej sprawie zdobywa się dowody. Tak więc i tutaj przepis o zniesławieniu koliduje z standardowymi procedurami postępowania karnego.

Prawo pełne jest paradoksów. Jednak pamiętajmy o logicznym myśleniu, oraz o randze danych przepisów. Ograniczanie wolności słowa jest przestępstwem zaś zniesławienie tylko występkiem.

Poza tym jak mówi art. 213 § 2 KK "Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu;". Oraz według ustaleń Trybunału konstytucyjnego: "gdy sprawca zniesławienia wypełni standard staranności i rzetelności przy zbieraniu informacji oraz ustalaniu ich prawdziwości, to nie poniesie odpowiedzialności karnej nawet wtedy, gdy podnoszone lub rozgłaszane zarzuty okażą się nieprawdziwe."

Tak więc przeciwko Microsoftowi jest wiele informacji z rzetelnych źródeł które wskazują na nieprawidłowości w przetargach. Gdyż podstawową zasadą przetargów państwowych jest dobro publiczne. Zaś gdy nie jest ono spełnione (dowodów na to jest mnóstwo) to pomimo iż może to nie być wina korupcji lecz nieznanych nam aktualnie (z powodu braku postępowania w tej sprawie) dowodów innych nieprawidłowości to można wysnuwać publiczne podejrzenia. Nie podlega to wtedy zniesławieniu gdyż są dowody że coś jest nie tak, lecz z powodu ograniczeń jakie są narzucone na zwykłych ludzi nie możemy zdobyć większej liczby dowodów, tym musiały by się zając odpowiednie organy. Ja w swoich oskarżeniach przeciwko Microsoftowi jestem pewien iż spełniłem standardy zbierania informacji. Od kilku lat szczegółowo śledzę ich postępowania rynkowe, i widać w nich wiele nieprawidłowości, na przeciw którym praktycznie nie ma korzyści publicznych.

 
zwiń wątek trasz  2 marca 2009 o godz. 15:54 #
Gravatar

@skiter: Dlatego, ze ISO probowalo naprawic blad, jakim bylo dopuszczenie do uzycia komitetu ISO jako narzedzia marketingowego w kilku przetargach przez przeforsowanie ODF-a.

 
 
zwiń wątek Artwi  1 marca 2009 o godz. 18:14 #
Gravatar

Każda decyzja władz jest polityczna… A czy "na złość znienawidzonej Ameryce"? Moim zdaniem nie – to wyraz rozsądku Wenezueli. Przypominam, że Wenezuela, z powodu embarga (wbrew umowie zakupowej!) na części do F-16 musiała je uziemić (dlatego kilka wysłała na Kubę, do Rosji i Iranu na przebadanie – to faktycznie było na złość USA) i kupić rosyjskie Su-30. Chciała kupić hiszpańskie transportowca CASA – z uwagi na amerykańską awionikę USA postawiły weto (jestem pewien, że następne modele Hiszpanie opracują np. z francuską awioniką, podobnie postąpią inne kraje… USA chyba strzeliły sobie w stopę!). Z podobnych przyczyn (amerykańskie silniki) już nie sprzedamy więcej M28 do Wenezueli… Wenezuela zamówiła więc 10 szt. Ił-76 w Rosji. Myślę, że Wenezuela przewidująco nie chce się znaleźć na amerykańskiej liście zakazu eksportowania oprogramowania (warto przeczytać zastrzeżenia w dowolnej licencji Microsoftu!) i użerać się potem z USA w WTO… Abstrahując od ustroju Wenezueli – jakikolwiek system w jakimś kraju nie jest zdrowy, jeśli administracja państwowa jest uzależniona od formatu danych i oprogramowania innego państwa. Nota bene: gdyby Wenezuela nienawidziła USA, nie wysyłałaby biednym w USA całkiem pokaźnych ilości oleju opałowego na zimę po mocno obniżonych cenach. A przeciwnikom Chaveza przypominam, że nim Chavez objął w Wenezueli władzę i znacjonalizował przemysł naftowy (za odszkodowaniem! Liczonym wg ogłaszanych przez amerykańskie firmy notowane na nowojorskiej giełdzie raportów. Czują się pokrzywdzone? Mogły nie oszukiwać na podatkach, zawyżając koszty, a zaniżając wartość księgową w raportach…), amerykańskie firmy naftowe w Wenezueli miały ulgę podatkową-płaciły 8% podatku dochodowego (wenezuelskie 3x wyższe – 24%!). 8% firmy z USA też nie płaciły – jak się uzbierało już parę miliardów $ zaległości, to co jakiś czas minister finansów "niepodległej" Wenezueli dekretem umarzał amerykańskim firmom zaległości podatkowe! Na rynek wenezuelski firmy z USA sprzedawały ropę o 1/3 drożej, niż eksportowały do USA. Może dlatego bogata w ropę Wenezuela należała do jednych z najbiedniejszych kraju w regionie, a Chavez wygrał już 8 razy z rzędu demokratyczne (co nadzorował były prezydent USA J.Carter!) plebiscyty typu wybory, referenda itp. Proszę nie wyciągać z tego wniosku, że ja (prywatnie politycznie bliski raczej UPR) popieram socjalizm – uważam tylko, że lepsza jest niepodległość, nawet socjalistyczna, niż zezwalanie na imperialistyczny, kapitalistyczny wyzysk swojego kraju. Stąd popieram otwarte, wolne formaty i decyzję Wenezueli.

zwiń wątek arag0rn  1 marca 2009 o godz. 18:40 #
Gravatar

Bardzo dziękuję za ten komentarz, też jeżeli można podpisuję się pod nim.

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 19:13 #
Gravatar

Wprawdzie ogólnie poglądy mam dokładnie odwrotne i bliżej mi do Chaveza niż do UPRu, ale pozwolę sobie też się podpisać.

Jedno pytanie:

gdyby Wenezuela nienawidziła USA, nie wysyłałaby biednym w USA całkiem pokaźnych ilości oleju opałowego na zimę po mocno obniżonych cenach.

A nie była to akcja w stylu Urbana wysyłającego "za komuny" bezdomnym w USA śpiwory, żeby pokazać, jaka tam bieda? Nie żebym coś sugerował. Pytam tylko. Szczerze.

 
zwiń wątek xpio  1 marca 2009 o godz. 21:01 #
Gravatar

Szanowny panie @ufoludek a niby to kogo ja pomówiłem, zastanów się :)

1. i co ja ci mam udowodnić, istnienie Płatnika ZUS-u i ustawowo wymuszonego obowiązku korzystania z systemu Windows .

A może i to że dla pewnej firmy jest to szalenie korzystne ?

2. domniemanie niewinności nie tyczy się ( w zasadzie nie powinno ) polityków w zakresie ich kompetencji i odpowiedzialności politycznej .

Tutaj powinna, obowiązywać zasada domniemania winy.

3. walki z korupcja, a szczególnie z tą na najwyższych szczytach władzy nie wygramy w sądach, a i policja czy inne organy nie znajdą winnych, to powinno być oczywiste.

Tak więc w przypadku gdy widzę nieprawidłowości, mam święte prawo dociekać ich przyczyn i snuć takie przypuszczenia jakie mi się spodobają .

Ty oczywiście możesz twierdzić że to z płatnikiem to tylko przypadek nie kompetencja itd.

Ale ja mam prawo przypuszczać, że to było z góry ukartowane i że ci urzędnicy chcieli do prowadzić do takiej sytuacji jaką mamy .

Co ważne taki tok rozumowania, nie powinien być traktowany jako sposobność do oskarżania kogokolwiek, ale jako bodziec do korygowania systemu, tak aby nie doochodziło do takich sytuacji.

Oczywiście to tylko gdybanie teoretyczne, bo rzeczywistość jest taka że zarówno ręka po jednej stronie koperty jak i po drugiej jest zainteresowana tym aby to trwało jak najdłużej .

Więc przestań mydlić oczy demokratycznym państwem prawa sądami itp. !

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 21:16 #
Gravatar

@xpio:

Pomówiłeś firmy biorące udział w przetargach, w których wybrano produkty MS o wręczenie łapówek.

ad 1. Nie. Masz udowodnić, że ktoś wziął za to w łapę.

ad 2. z domniemania niewinności się wycofałem, bo użyłem go w niewłaściwy sposób. Niemniej z Twoją propozycją się nie zgadzam, ponieważ łamie równość obywateli wobec prawa.

ad 3. Niech zgadnę — za wszystkim stoi Układ? Trust noone? Wybacz, ale to trąci paranoją.

Dociekać, snuć i przypuszczać możesz cokolwiek. Wypowiadać, zwłaszcza publicznie, kategorycznych sądów o czyjejś winie już nie bardzo. Ten ktoś, obojętne, czy firma czy osoba prywatna, ma prawo Cię pozwać o zniesławienie, i jeśli nie udowodnisz, że Twoje oskarżenie było prawdziwe, zostaniesz skazany.

Coś jak pan Ziobro i jego "ten pan już nikogo nie zabije". Chociaż to pewno zły przykład, bo skoro widzisz wszędzie układ, to pewno Ziobro jest Twoim idolem.

A już tak zupełnie pozamerytorycznie: popracuj nad interpunkcją. Możesz zacząć od tego, że spację się stawia po znaku przestankowym a nie przed, i że się jej nie wtyka do nawiasów.

 
zwiń wątek Artwi  1 marca 2009 o godz. 21:26 #
Gravatar

Nie ulega wątpliwości, że z pewnością była to polityczna pokazówka, ale w przeciwieństwie do akcji Urbana (bezdomnych w USA stać na śpiwór), pożyteczna. Bo zwracającą uwagę, że w USA, obok bogactwa, jest też autentyczna, prawdziwa nędza i całkiem sporo osób dzięki temu mogło ogrzewać domy zimą (a naprawdę tam ludzie zamarzają, z powodu braku pieniędzy na opał, zresztą w Polsce też…). Teraz już 1/6 amerykańskich rodzin mieszka w domu, który im może być w każdej chwili odebrany przez bank za niepłacone raty lub niedostateczne zabezpieczenie! A latem odbędzie się co 3 letnie ponowne wyznaczenie oprocentowania kredytów hipotecznych większości pożyczek (stopy najprawdopodobniej wzrosną, z uwagi na wzrost ryzyka kredytów hipotecznych i podwyżkę oprocentowania 10 letnich papierów skarbowych, będących benchmarkiem dla kredytów hipotecznych). Przy czym jestem przeciwny robieniu tego przez Chaveza na koszt swoich podatników. Uważam, że gdyby zaapelował do Wenezuelczyków o wpłaty i uczciwie się z nich rozliczał, z pewnością efekt byłby taki sam, a moralnie byłoby bez zarzutu.

Nota bene: 2 lata temu w brytyjskim parlamencie jeden z posłów złożył rządowi interpelację jak to jest, że z powodu cen ogrzewania, w Anglii emeryci masowo nie grzeją domów i rocznie z zimna umiera w Anglii, mimo cieplejszego klimatu, więcej osób niż łącznie w całej Skandynawii i Rosji… Niestety nie znam odpowiedzi. Przy okazji: Polska skarży się na ceny gazu Gazpromu: ok. 400$/1000m3. BP sprzedaje Anglikom gaz po 1200$/1000m3, a brytyjski rząd zablokował wejście Gazpromu do Anglii, który oferował gaz po 800$…

 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 21:38 #
Gravatar

@Artwi: dzięki. Że tam rzeźnia z kredytami jest, to wiedziałem, ale reszty już nie.

 
zwiń wątek Artwi  1 marca 2009 o godz. 21:49 #
Gravatar

dla zainteresowanych, coś więcej o kredytach i kryzysie:

Hiperinflacja w stylu Zimbabwe

 
zwiń wątek Gunther  1 marca 2009 o godz. 22:47 #
Gravatar

Artwi – brytyjski rząd ma swoje powody. Cena to nie wszystko. Brytyjski rząd doskonale wie, jak w Rosji załatwiono brytyjskie BP. Wie też, że rosyjskie firmy nie mają wiele wspólnego z wolnym rynkiem, niskimi cenami i działalnością biznesową, a są narzędziem nacisku politycznego w rękach Kremla.

 
zwiń wątek xpio  1 marca 2009 o godz. 23:30 #
Gravatar

@ufoludek jakie firmy i jakie przetargi, człowieku ( :) ) ja nie podałem żadnych konkretów nawet nie miałem takiego zamiaru, ja się odnosiłem do ogólnej sytuacji !

A że Płatnik, ZUS i że to jest korzystne dla M$ , to powszechnie znany fakt i tego udowadniać nie trzeba, a na pewno nie jest to pomówienie .

I co może teraz M$ oskarży mnie za twierdzenie, że płatnik działa tylko pod windowsem :)

I nie muszę udowadniać że ktoś wziął w łapę, bo nie mam zamiaru ani oskarżać ani karać, ja tylko twierdzę że jedną z przyczyn nieprawidłowości w różnych dziedzinach naszego życia jest korupcja, a do tego mam prawo.

A to, że ktos sobie sam w myślach połączy te fakty i dojdzie do pewnych wniosków, to już nie moja wina.

I przestań straszyć !!! bo o pewnych sprawach trzeba mówić, rozumiem że co niektórzy chcieli by żeby wszystko zostało pod dywanikiem, ale przykro mi ja się nie wystraszę !

Korupcja i rzeczy o wiele gorsze zżerają naszą cywilizację i to nie paranoja, nią jest niezachwiana wiara w Telewizyjną wersję rzeczywistości !

Co do interpunkcji, to ja nawet nie staram się pisać całkiem poprawnie, bo zauważyłem pewną prawidłowość .

Mianowicie, jak ktoś się czepia takich bzdur, to za razem reprezentuje pewien sposób … :)

 
zwiń wątek Artwi  2 marca 2009 o godz. 9:00 #
Gravatar

@Gunther:

Artwi – brytyjski rząd ma swoje powody. Cena to nie wszystko. Brytyjski rząd doskonale wie, jak w Rosji załatwiono brytyjskie BP. Wie też, że rosyjskie firmy nie mają wiele wspólnego z wolnym rynkiem, niskimi cenami i działalnością biznesową, a są narzędziem nacisku politycznego w rękach Kremla.

Ale BP w Rosji pierwszy załatwił, okradając, Chodorkowski:

Stulecie wojny

a mimo to Anglia popiera Chodorkowskiego… Przy czym BP, należące do Rothschildów, wpływowych przywódców Loży Bilderberg, ma akurat tyle wspólnego z wolnym rynkiem, niskimi cenami i działalnością biznesową, co rosyjski Gazprom…

 
zwiń wątek trasz  2 marca 2009 o godz. 10:02 #
Gravatar

Mam wrazenie, ze w Polsce prawo Godwina nalezaloby zmodyfikowac – predzej czy pozniej ktos powola sie nie na nazistow, tylko na Zydow i masonerie.

 
zwiń wątek Moarc  2 marca 2009 o godz. 13:55 #
Gravatar

@trasz: wszędzie się powołają na co innego+jest parę uniwersalnych teorii spiskowych/obelg ;p

 
zwiń wątek trasz  2 marca 2009 o godz. 15:52 #
Gravatar

@Moarc: Nawet nie o to chodzi. Zwrocilem po prostu uwage, ze o ile reszta swiata predzej czy pozniej schodzi na nazistow – czyli rzecz jak najbardziej rzeczywista i udokumentowana – o tyle w Polsce zwykle wczesniej schodzi sie na teorie spiskowe, ktore maja to do siebie, ze sa wziete z sufitu.

 
zwiń wątek maciek  2 marca 2009 o godz. 19:15 #
Gravatar

Wiadomo… w traszowym świecie masoneria nie istnieje, zaś naziści czają się za każdym rogiem.

 
 
 
zwiń wątek Bartek  1 marca 2009 o godz. 20:08 #
Gravatar

Ja mówię.

EOT

 
 
zwiń wątek yantar  1 marca 2009 o godz. 15:36 #
Gravatar

Abstrachujac od sytuacji politycznej w Wenezueli to ukazuje, ze na naszych oczach sprawdzaja sie przewidywania starych futurystow. Nowa era konfilktow panstwa vs korporacje. "Obys zyl w ciekawych czasach" ni to przeklenstwo ni blogoslawienstwo ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek xpio  1 marca 2009 o godz. 21:05 #
Gravatar

Nie ma żadnej wojny, a w zasadzie zostało przegrana dawno temu i korporacja już rządzą światem.

 
 
zwiń wątek ufoludek  1 marca 2009 o godz. 16:07 #
Gravatar

Ciekawe, jak im poszło przenoszenie na Linuksa całej administracji. W mieli przejść całkowicie w ciągu dwóch lat licząc od grudnia 2004 albo stycznia 2005.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek BS  1 marca 2009 o godz. 16:23 #
Gravatar

hurra! co z tego ze wojsko produkuje ryz, ludzie klepia biede a rzad nacjonalizuje prywatna wlasnosc. grunt ze uzywaja otwartych standardow!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek ó  1 marca 2009 o godz. 16:59 #
Gravatar

Idąc dalej tym tropem:

"Co z tego, że podoba nam się wdrażanie otwartych standardów – przecież wdraża je Chavez, więc go za to oplujmy, chociaż komuś innemu przyklasnęlibyśmy z uznaniem".

 
zwiń wątek quest  1 marca 2009 o godz. 17:48 #
Gravatar

Sprzedaj komputer a za zarobione pieniądze kup trzy worki ryżu i wyślij go Caritas Wenezuela.

zwiń wątek ó  1 marca 2009 o godz. 17:54 #
Gravatar

Zrobię ze swoim komputerem to, co ja będę chciał – a nie to, co Ty chcesz, żebym ja zrobił. Niezależnie od tego, czy będzie to sprzedaż do "Caritas Venezuela" – czy po prostu wyrzucenie przez okno.

A Ty możesz wydawać takie polecenia swemu ojcu, a nie mi.

zwiń wątek quest  1 marca 2009 o godz. 18:29 #
Gravatar

To była luźna propozycja skierowana do @BS.

 
zwiń wątek ó  1 marca 2009 o godz. 18:46 #
Gravatar

No, to sorry.

 
 
 
zwiń wątek jotte  1 marca 2009 o godz. 19:21 #
Gravatar

ludzie klepia biede

"W Wenezueli poprawiają się też wskaźniki społeczne. Od 2003 r. bezrobocie spadło aż o 8 proc. (z 18 do 10%). Rośnie płaca minimalna, która tylko w 2006 r. zwiększyła się o 10%. Od początku rządów Chaveza spadł też poziom biedy w Wenezueli. W 1998 r. poniżej progu ubóstwa żyło 55% Wenezuelczyków, a obecnie jest ich 44%."

a rzad nacjonalizuje prywatna wlasnosc

I bardzo dobrze, ze nacjonalizuje, dodajmy – glownie tych ktorzy rabunkowo i bezkarnie eksplatowali zasoby naturalne Wenezueli, nie dziwi mnie Twoje oburzenie, bo przeciez dla wyzyskiwacza i wolnorynkowca: " najgorsze jest to, że Chavez dolary uzyskane ze sprzedaży ropy rozdaje ubogim rodakom, a powinien klanowi Bushów, Cheneyów i Rockefellerów."

zwiń wątek BS  1 marca 2009 o godz. 19:59 #
Gravatar

proponuje zebys sie tam przeprowadzil. pewnie przymja cie z otwartymi rekoma

zwiń wątek jotte  1 marca 2009 o godz. 23:22 #
Gravatar

Dzieki za rade, moze kiedys, lecz na razie poki w Polsce sa balcerowiczowcy o Twoich pogladach, jest tu cos zrobienia.

 
zwiń wątek BS  2 marca 2009 o godz. 19:11 #
Gravatar

widzisz roznica miedzy nami jest taka ze ja nie widze niczego w tym ze ktos chce sobie zyc w komunie – wyprowadz sie do nich albo zaloz wlasna pod radomiem czy gdzie tam chcesz – ale tobie to nie wystarcza. ty chcesz zrobic porzadek z takimi jak ja i uszczesliwic mnie na sile. ale ja nie potrzebuje twojej pomocy wiec badz laskaw nie wciskac mi jej na sile. skoro twoja wizja jest taka dobra ludzie sami trafia do waszych oaz – chyba nie masz watpliwosci? wiec po co ci ten przymus? a moze od razu chcesz zaczac od starych dobrych wzorow – lagrow, obozow koncentracyjnych i osrodkow reedukacji? wszystkie powstawaly w imie twoich hasel, masz tego swiadomosc?

 
 
zwiń wątek R  1 marca 2009 o godz. 20:01 #
Gravatar

Pamiętasz może dzienniki z czasów PRL? Im także cały czas rosło. Niestety gospodarka chyba już nie mogła wytrzymać tego nadmiaru dobrobytu i w końcu system się komuchom wyłożył. :D

To, że Wenezuela nie chce wasalizować się wobec USA łatwo mogę zrozumieć, bo to byłby bardzo kiepski interes dla niej. Niestety utrzymywanie w kraju komunistycznego skansenu, tylko po to żeby zrobić na złość wujowi Samowi jest po prostu kretyńskie.

zwiń wątek jotte  1 marca 2009 o godz. 23:37 #
Gravatar

Sugerujesz, ze wskazniki ekonomiczne klamia? Progres w Wenezueli za rzadow Chaveza dla mnie jest czyms bezspornym. Co rozumiesz pod pojeciem "komunistycznego skansenu", bo jak na razie to do komunizmu Wenezueli jeszcze daleko. Powiedzialbym, ze skansenem to raczej byl kapitalizm, ktory doprowadzil w Wenezueli jaki i w calej Ameryce Pld. do wrecz kosmicznej polaryzacji i patologi ubostwa. Jak dotad droga Chaveza zdaje egzamin i wlasnie to jest sola w oku kapitalistow.

 
 
 
zwiń wątek Artwi  1 marca 2009 o godz. 21:39 #
Gravatar

A jak nie będą używać otwartego oprogramowania, tylko Microsoftu, to będą klepać mniejszą biedę? Polska 6 lat temu podawała, że oświata buli Microsoftowi 400 mln$/rok, a administracja państwowa kolejne 400 mln$/rok. Z samorządów "rząd nie miał danych". Potem już kwot nie podawano, bo "obowiązuje tajemnica handlowa"… I z tą biedą nie przesadzajmy: za Chaveza żyją lepiej niż wcześniej, dlatego na niego głosują. I można mieć socjalizm jak w Norwegii czy Szwecji, a można mieć jak w Korei Północnej… Kapitalizm można też mieć jak w Singapurze, a można mieć jak na Haiti, które w ciągu swojej historii było "wyzwalane" przez USA już 70 razy(!), w tym przy udziale Polski 2 razy (wcześnie raz "wyzwalaliśmy" z Napoleonem!), niezliczoną ilość razy USA pisały im konstytucję (jak najbardziej kapitalistyczną), dbały, by nie było nacjonalizacji i organizowały "demokratyczne" wybory. Mimo tego, Haiti jest najbiedniejszym krajem Karaibów…

zwiń wątek tom  2 marca 2009 o godz. 18:22 #
Gravatar

Człowieku skąd Ty wiozłeś te liczby. W tamtych czasach to MS zarabiał 50 mld$ rocznie. A Ty podajesz kwotę 0.8 mld$ tylko z Polski. Coś mi się wierzyć nie chce w te liczby.

zwiń wątek tom  2 marca 2009 o godz. 18:24 #
Gravatar

a sorry za te wiozłeś – wziąłeś

 
 
 
 
zwiń wątek aaa  1 marca 2009 o godz. 21:29 #
Gravatar

Jak na razie to IBM złapali za korupcje w stanach a jak by nie patrzeć to przecież ostoja open source. Czyli każdy może dawać.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek maciek  1 marca 2009 o godz. 22:47 #
Gravatar

ostoja czego?

 
 
zwiń wątek Linuksiarz  1 marca 2009 o godz. 21:52 #
Gravatar

Brawo!

Wolni ludzie używają wolnego oprogramowania!
:-) ))

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek strange unknown  1 marca 2009 o godz. 22:39 #
Gravatar

Teraz już wiem co łączy open source i komunistów :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek gromiz  2 marca 2009 o godz. 0:40 #
Gravatar

Zamiast się kłócić lepiej idźcie promować GNU/Linux, aby korporacje o których piszecie, zobaczyły, że użytkowników tego systemu jest coraz więcej i warto nieraz coś dla niego opracować, np. gry, które są głównym powodem tego, że dla domowego użytkownika istnieje tylko Windows. Nie żyjemy w Japonii czy USA, aby każdy człowiek co ma PC kupował sobie konsole.

Chyba nie wiecie co mówicie o komunie. Jak by dalej w Polsce była komuna, to nikt z was nie miałby komputerów a tymbardziej internetu. Rozwój internetu w Polsce praktycznie by nie istniał! Nikt z was nie miałby ani Windowsa ani GNU/Linuxa który pochodzi z internetu. Komuna to tylko szykanowanie ludzi, mordowanie i zabijanie. Wiele razy na uczelniach opowiadali profesorowie jak było, wpadali goście ze spluwami i co. Rozwój wszystkich technologii szedł tak kiepsko, że szok, nikt nie mógł za wiele nic zrobić, a niektórzy z was uważają że komuna ma jakiś urok. Swoje plusy miała, ale jak ktoś kompletnie nie mieszał się w nic, siedział cicho i codziennie chodził do pracy za marne pieniądze, a w sklepie nic nie mógł kupić, bo wszystko było na kartki i długie kolejki. Państwa totalitarne/reżim itp mają tylko kilku ludzi bogatych, ci co siedzą na górze, reszta ich nie obchodzi. Teraz macie mozliwości w Polsce demokratycznej. Zarabiacie kiepsko? Otwierajcie firmy i sprzedawajcie produkty. Możecie konkurować z korporacjami. McDonalds i inne firmy czemu wszędzie są, bo każdy do nich chodzi i kupuje. Czy myślicie ze taki McDonalds by w miastach Polskich istniał, jak by klientów nie miał. Olejcie je i będzie spokój, a do tego namawiajcie innych i kilka korporacji wyleci. Pytanie czy warto, wielu studentów którzy dorabiają na studia straci pracę, a w zwykłych zakładach ich nie wezmą na pracę dorywczą.

Nie mówcie że wolne oprogramowanie to komuna. To bzdura. Wolne programy dają wybór, albo je używacie, albo nie i kupujecie komercje. Nikt nikogo do tego nie zmusza. Każdy robi jak chce. Za komune nikt nie mógł robić co chce. był tylko jeden cel, pracować, a produkty zabierali ci z góry, którzy rządzili i sprzedawali lub pochłaniali zarządcy. Tak było w Polsce, kupa ludzi pracowała, a w sklepach pusto.

Nie wiecie jak korporacje są kruche. Każdy myśli, że to skała nie do przebicia. Przykład Google. Goście założyli firmę i zarabiają na tym, że mają głowe. Jak konkurować z Google i tworzyć lepszą historię bez przekupstwa itp? Otworzyć własną firmę i opracować lepszy produkt niż Google. Istnieje wiele możliwości. Nie stawiajcie wszystkiego, że korporacja rządzi i nikt jej nie przewyższy. To firma, która produkuje nic więcej, taką samą firmę można stworzyć, tylko trzeba chcieć i siedzieć, myśleć, tworzyć, a możliwości jest pełno.

Microsoft zanim powstał na rynku było wielu kolosów, takich jak IBM. Microsoft też walczył z wiatrakami, ale dlaczego teraz jest wielki, bo opracował lepszy produkt, który zaufaniem obdażyli klienci. Tak więc pracujmy nad lepszymi produktami, a zaufanie klientów będzie.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek maciek  2 marca 2009 o godz. 10:01 #
Gravatar

lepsze co? lepszy produkt?

zwiń wątek gromiz  2 marca 2009 o godz. 13:05 #
Gravatar

Czy chodzi Tobie o lepszy produkt MS? Według mnie Microsoft opracował lepszy produkt niż inni. Windows 95/NT był głównym kołem napędowym Microsoftu a później 98. Nikt wcześniej nie opracował na PC prostego dla użytkowników systemu. Wiadomo była Amiga i Apple z prostymi systemami, ale PC wygrał z tego względu, że rozbudowa sprzętu była szeroko pojęta. Każdy mógł PC składać, rozbudować, wymienić dany komponent. Amiga niestety nie dała rady konkurencji, a Apple był drogi. Przyjął się PC z Windows, bo wtedy na PC był to jedyny system prosty dla biur i domowego użytkownika. Do tego opracowywali proste rozwiązania np DirectX, który dla twórców gier był o niebo lepszym rozwiązaniem, bo szybciej szło cokolwiek robić. A Linux dopiero rozwijał się i nie miał tak szerokiej reklamy, zresztą do dziś tej reklamy Linuxa praktycznie brak.

 
 
zwiń wątek addos  2 marca 2009 o godz. 17:31 #
Gravatar

@gromiz – co ty pleciesz…. Jaka to różnica? Komunizm, kapitalizm czy jeszcze inne badziewie – to wszystko to pic na wodę. Nie ważne jak to nazwiesz – to i tak jeden wielki bzdet. Patrz na ludzi i co robią. Co z tego, że można to gdzieś zaszufladkować? Mi to nie robi różnicy jak to nazwiesz. Ważne jak to się przekłada na życie codzienne. Jedni narzekają na komunizm, inni na kapitalizm. A tak naprawdę, to w każdym takim "wynalazku" znajdzie się ktoś, kto myśli tylko o własnej kieszeni. Śmieszą mnie zawzięci zwolennicy każdego z tych chorych systemów. Cały ten system to jeden wielki chaos. Jeszcze trochę i się to wszystko rozsypie, bo ludzie są coraz dziwniejsi. I nic nie da zakładanie własnych firm i wygryzanie takich McDonalds'ów, Googli czy innych firm. Wszystko dąży do fuzji coraz większych firm. Czemu się łączą, skoro można by samemu? Szanse na to, że wymyślisz coś co zmieni diametralnie świat są nikłe. W to wierzą zazwyczaj ludzie bardzo młodzi, którym się wydaje, że oni coś zmienią jak tylko dorosną / założą własne firmy. Też tak kiedyś myślałem. Większość przez to przechodzi i w końcu dochodzi do niego, że jest to bardzo ulotna wizja (nie niemożliwa, ale ulotna). Dlatego zmiany przychodzą tak wolno Np. w takim Linuksie i jemu podobnym nie będzie jakiejś szybkiej rewolucji. Ludzie nie przerzucą się na to tłumem tylko dlatego, że to jest ciekawsze, bezpieczniejsze, otwarte itd. Ludzie robią się w większości przypadków bezmyślni (przepraszam wrażliwych – nie brać tego dosłownie i do siebie). Widać, że OS zyskuje sobie użytkowników w różnych krajach: i tych lepiej i tych gorzej stojących. I bardzo dobrze. Co to za różnica czy tam jest komunizm, czy jakieś inne badziewie. Ważne, że coś się zmienia.

"Tak więc pracujmy nad lepszymi produktami, a zaufanie klientów będzie." – Tendencja jest raczej odwrotna: na rynek wychodzi coraz większy szajs, w coraz niższych cenach a ludzie się jeszcze cieszą z tego. Kiedyś mogłeś więcej zapłacić i mieć pewność, że raczej masz coś solidnego. A teraz? Teraz to możesz nie dość, że zapłacić więcej niz zwykle, to jeszcze dostać towar tak samo kiepski jak ten tańszy.

Kibicuję otwartym standardom i dobrej jakości w wyższej cenie ale powiem szczerze, że marnie to widzę. Jeśli nie nastąpi jakiś wstrząs, to cały ten bajzel będzie się staczał coraz niżej i niżej…. heh… ciekawe jaka będzie dalsza historia tej planety :)

 
 
zwiń wątek piotr  2 marca 2009 o godz. 11:36 #
Gravatar

W Wenezueli byłem 4 lata temu. Piękny i wielki kraj, ludzie uśmiechnięci, ulice pełne ruchu.

Nic nie przypomina czasów "octu i denaturatu" u nas, różnorodność i dostępność "dóbr materialnych" jest w zasadzie taka jak u nas.

Paradoksem są fawele, z których owi "biedacy" nie chcą się przenosić do fundowanych przez Państwo mieszkań – cóż, żyją z szemranych interesów, i źródełko by im wyschło. A może to kwestia "przywiązania" ?

Może nie wszystkie samochody dostałyby u nas "pieczątkę" ;) w dowodzie rejestracyjnym, może i możnaby się czepić innych rzeczy… ale kraj piękny do mieszkania, tyle że wizę trzeba mieć.

Wenezuelki dostają najczęściej w posagu "cycki" (proszę wybaczyć iż użyłem sformułowania tak brutalnego… trudno, feministki muszą mi wybaczyć..) i cóż, ciekawi mnie – czy to oznacza że skrajna forma feudalnego socjalizmu kieruje nas ku społeczeństwu ukierunkowanemu na "cycki" ?

Chavez jest w sumie takim wyjątkiem, można by powiedzeć że "sprawiedliwy dyktator" :) – cały czas ma poparcie społeczeństwa, któremu zresztą daje to czego nie daje koncernom.

Ludzie z którymi miałem przyjemność tam rozmawiać byli zadowoleni z tego co działo się wtedy w kraju, szczęśliwi i uśmiechnięci. Naprawdę nie widziałem oznak "komunizmu stalinowskiego".

Dobre miejsce do życia, i serio bym tam chętnie zamieszkał kiedyś – chociaż na kilka lat

;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek gromiz  2 marca 2009 o godz. 13:13 #
Gravatar

Pytanie czy chciałbyś tam mieszkać od urodzenia, rozwijać się, układać swoje życie i żyć na zawsze. Chińczycy też zawsze są uśmiechnięci, radośni, zapytasz się ich o ustrój państwa, jak się żyje, to odpowiedzą że bardzo dobrze, albo nic nie odpowiedzą. W Polsce ludzie też bardzo dobrze żyli z sąsiadami, rozmawiali, były spotkania, więcej uśmiechu było niż teraz, tylko czy ta radość nie była sztuczna?

W Chinach przykładowo z punktu widzenia turysty też każdy by chciał mieszkać, ale układać życie to raczej już by się zastanowiłi. Wiadomo każdy powie że Hong Kong, tylko że to jest ogromna aglomeracja, która ma trochę inne prawa, a żyć w małym mieście, na wsi? Wielu Chińczyków walczy o swoją wolność i drogo za to płacą. Wielu z nich emigruje, nawet do Polski w poszukiwaniu stabilniejszego życia.

"Sprawiedliwy dyktator" zawsze ma poparcie, bo w państwie o takim ustroju nie istnieje demokratyczne głosowanie. Poza tym każdy obawia się cokolwiek powiedzieć, bo nigdy nie wiadomo co będzie jutro.

zwiń wątek Artwi  2 marca 2009 o godz. 15:06 #
Gravatar

Ale zauważ, że nawet najbardziej nieprzychylni swojej obecnej władzy Chińczycy przyznają, że poziom życia w ich kraju nigdy, w żadnych czasach nie był tak wysoki jak teraz! I zawdzięczają to kapitalizmowi: wolność gospodarcza jest tam nieporównanie większa niż w socjalistycznej UE, a demokracji czy jej braku nie należy mylić z ustrojem gospodarczym. Bo co to w Chinach za komunizm, jak nawet za Mao Tse Tunga trzeba było płacić za naukę, opiekę zdrowotną itp?…

I nawet studenci, a nawet byli uczestnicy wydarzeń na Placu Tiananmen(!) w miażdżącej większości przyznają, że reakcja władz była słuszna! Nie z uwagi na strach przed władzą, bo to samo mówią emigranci np. w USA. W Chinach panuje bowiem ogólne przekonanie, że uniknięto w ten sposób "wolności" jaka zapanowała w Rosji za Jelcyna, czy na Ukrainie, co doprowadziło do grabieży, rozpadu i katastrofy gospodarczej tych państw. Powszechnie uważa się w Chinach (długa tradycja konfucjanizmu!), że należy unikać zaburzających równowagę gwałtownych zmian, tylko wybrać powolną ewolucję. Tak bowiem się składa, że w czasie społecznych fermentów, na wierzch, do władzy, wypływają najgorsze szumowiny, na co przykładów nasz rejon świata dostarcza aż nadto…

zwiń wątek gromiz  2 marca 2009 o godz. 15:44 #
Gravatar

Tak tutaj masz rację i się zgadzam. Słyszałem już kiedyś takie opinie, że Chiny potrzebują powolnych zmian, ponieważ nagła zmiana doprowadziłaby do ucieczki masy ludzi i tego co właśnie piszesz.

 
zwiń wątek marcinsud  2 marca 2009 o godz. 18:30 #
Gravatar

masz rację w UE jest niewola nawet rolnik nie może sobie wyprodukować tyle mleka ile chce, bo ma limity narzucone przez centralnie planowana gospodarkę UE i jak je przekroczy to mu za kare limity zmniejszą, a nadwyżki nie kupią mleczarnie, gdyż UE boi się, że nasze mleko będzie tańsze i lepsze od ich mleka! :P Może trochę "przegłem pałke" ale mniej więcej tak wygląda sytuacja dzisiaj.

 
 
 
 
zwiń wątek szczerydobolu  2 marca 2009 o godz. 14:29 #
Gravatar

Wenezuela się rozwija ale chyba tylko w łbach lewicowych fanatyków.

Poziom biedy wcale nie spada – albo inaczej mniej jest głodnych ale nic się nie poprawia jeśli chodzi o warunki do mieszkania itp. Dali biedakom ryby zamiast wędki.

Wzrost gospodarczy wynika tylko i wyłączonie z ceny ropy a nie z geniuszu czerwonego grubaska.

Spadek bezrobocia – wynika głównie z zatrudniania w sektorze państwowym związanym z ropom jak i zakłamywaniu statystyk. Ropa stanieje – bezrobocie będzie znów duże. A jak się skończy to ta lewicowa utopia w ogóle padnie tak jak islandia.

Jak dane pokazały że za czasów Hugo bieda powiększyła się o 10% to ten kazał zmienić sposób liczenia :)

Nie wspominajmy o ogromnej korupcji i przestępczości (w ciągu kilku lat Caracas stało sie najniebezpieczniejszym miastem ameryki południowej.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Artwi  2 marca 2009 o godz. 15:26 #
Gravatar

W maju 2008 rząd Donalda Tuska zmienił w Polsce sposób liczenia bezrobocia (np. jak pracuje jedno z małżonków, drugie, bezrobotne, mimo rejestracji w urzędzie pacy i pobierania zasiłku, nie jest liczone jako bezrobotne! Osoba posiadająca lokal na wynajem, choć np. czynsz nie pokrywa kosztów, też nie jest już liczona jako bezrobotna, choć nie ma środków do życia. Osoba, która ma np. 1/1000 udziału w gospodarstwie rolnym > 3 ha też nie jest liczona jako bezrobotny. Osoba starsza niż 50 lat, może się zarejestrować, pobierać zasiłek, ale w statystykach bezrobocia nie jest uwzględniona…). Podobne kombinacje zastosowano w przypadku inflacji: obecnie przy jej liczeniu… nie bierze się pod uwagę: cen urzędowych, cen regulowanych, cen paliw i energii, żywności, "cen wykazujących dużą zmienność" (nie wiem, co to oznacza…) – pozostały, jak za tow. W. Gomułki szyny kolejowe i lokomotywy…

Co do korupcji, to nie chce mi się szukać danych TI, ale znając osiągnięcia Polski na miarę Afryki, obawiam się, że plasujemy się gorzej niż Wenezuela… Podobnie jest chyba z wolnością gospodarczą w Polsce…

Co do Caracas jako stolicy przestępczości Ameryki Południowej, to zwyczajnie kłamiesz… Powiem tylko, że krajem, gdzie sprzedaje się najwięcej opancerzonych samochodów osobowych, jest należący do NAFTY przyjaciel USA, czyli Meksyk (drugie jest RPA)… A i on pewnie nie jest na pierwszym miejscu, skoro u innego przyjaciela USA, czyli Kolumbii, w zeszłym roku wybuchła afera: ponieważ amerykańskie służby płaciły "po kapitalistycznemu" kolumbijskiej policji czy wojsku od "skalpu" zabitego "komunistycznego rebelianta lub producenta narkotyków", wojaki dorabiały sobie zabijając każdego wieśniaka, który nie zdążył umknąć im spod lufy i przedstawiając jego ciało Amerykanom do wypłaty nagrody… Kongres USA rozpoczął jesienią dochodzenie w sprawie tego masowego ludobójstwa.

 
 
zwiń wątek albert78  2 marca 2009 o godz. 15:13 #
Gravatar

Tak się zastanawiam, ilu z tych wielkich przeciwników zamkniętego oprogramowania, którzy się tutaj wypowiadają, napisało chociaż jedną linijkę kodu w jakimś otwartym projekcie.

Ok, rozumiem, nie każdy jest programistą. To ilu z nich wdrożyło oprogramowanie open source w jakiejkolwiek większej organizacji?

Echh… mam wrażenie że dla wielu ideologia jest ważniejsza niż rzeczywistość. A jeśli jedno nie współgra z drugim, to tym gorzej dla rzeczywistości…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek trasz  2 marca 2009 o godz. 18:09 #
Gravatar

@albert78: Witamy w OSNews. Na podstawie faktu, iz dopiero teraz to zauwazyles, wnosze, ze czytasz tutejsze komentarze dopiero od kilku dni :-)

 
 
zwiń wątek Odysseusz  2 marca 2009 o godz. 18:01 #
Gravatar

Trudno bronić Chaveza, ale nie zmienia to faktu, że zamknięte oprogramowanie przypomina znane z historii "zamykanie" technologii – średniowieczne Chiny z jedwabiem czy porcelaną, drzewa kauczukowe itp. I historia uczy, że nic z tego zamknięcia nie wychodziło, mimo drakońskich kar. Tak będzie prędzej czy później i "patentami" na systemy operacyjne, niezależnie od "hamulcowych".

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Gregi  2 marca 2009 o godz. 19:03 #
Gravatar

Widmo krazy po swiecie. Widmo OpenSource.

:]

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek garulf  2 marca 2009 o godz. 19:46 #
Gravatar

Hmmm, z jednej strony decyzja na pewno podyktowana jest polityką, z drugiej po prostu zdrowym rozsądkiem. Niedobrze by było, gdyby wolność wyboru została zastąpiona przymusem stosowania wyłącznie otwartych standardów. Mam nadzieje, że nie dotrą do nas pogłoski o wtrąceniach ludzi do więzienia za (nielegalne) używanie zamkniętych standartów giganta z Redmond ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek xpio  2 marca 2009 o godz. 23:02 #
Gravatar

Dziwne rozumowanie, mieszasz wolność wyboru z koniecznością tworzenia ram dla funkcjonowania społeczeństwa.

Standardy, normy są jednym z podstawowych fundamentów funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki.

Budowę najdłużej istniejąceco państwa na tej planecie zaczęto właśnie od ustandaryzowania jednostek objętości i masy.

A co istotne to o czym mówimy powinno leżeć w domenie własności publicznej i być kontrolowane, ustalane przez państwo czyli nas wszystkich.

W tej całej interoperacyjności promowanej ( wirtualnie :) ) przez KE właśnie o to chodzi, bo zachowanie jej w sytuacji w której standardy i normy są ustalane przez prywatne firmy ( koncerny ) jest nieosiągalne, ponieważ one będą używały tych narzędzi do monopolizowania rynku .

I to co zrobił Chavez tym właśnie jest, czyli ustanowieniem normy do której wszyscy powinni się stosować, na początku państwowości Chińskiej handlarze którzy stosowali własne miary byli karani i to było zasadne.

Tak jak tysiące lat temu, tak i dzisiaj tego typu praktyki nie służą ogółowi, ale są tylko narzędziem oszustów i krętaczy, gdyby państwo robiło to co do niego należy, nie było by MiB itp.

 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia