Kategorie:
26

Nowe wizje deweloperów GNOME

Zebrani na hackfeście zorganizowanym dzięki wsparciu ze strony Canonical w Wielkiej Brytanii eksperci od ergonomii ze społeczności środowiska graficznego GNOME przedstawili wyniki swojej pracy. Z udostępnionych dokumentów wyłania się wizja, na którą składa się kilka ciekawych pomysłów.

Jednym z pomysłów jest tak zwany Task Pooper, narzędzie ułatwiające zarządzanie zadaniami, a zainspirowane badaniami, z których wynika, że wielu ludzi używa swojej skrzynki pocztowej jako listy rzeczy do zrobienia. Narzędzie to miałoby funkcjonować jako strefa, na którą można upuszczać różne elementy (np. okna lub całe przestrzenie robocze), które byłyby po określonym czasie automatycznie przenoszone do archiwum.

Dokument opisuje także pomniejsze pomysły, takie jak zmiany w sposobie interakcji z panelami na pulpicie. Ulepszenie polega na sprawdzaniu przyśpieszenia kursora w celu uniknięcia przypadkowej aktywacji pokazywania automatycznie ukrytych paneli.

Zaprezentowane zostały także koncepcje nowego motywu, inspirowanego między innymi elementami interfejsu Moblina oraz przygotowanego dla openSUSE motywu Sonar.

Pojawiła się także idea stworzenia nowego narzędzia konfiguracyjnego, inspirowanego przez TweakUI, zawierającego zaawansowane i rzadko modyfikowane opcje.

Niestety w chwili obecnej są to jedynie wizje i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle zostaną zrealizowane. Prace nad niektórymi z nich mogą zostać rozpoczęte już wkrótce i być może zawitają już w wydaniu 3.0 (luźno planowane na wrzesień tego roku) i dołączą do dużej grupy poważnych zmian, które mają całkowicie odmienić oblicze GNOME, środowiska znanego z konserwatyzmu i stopniowego wprowadzania zmian. Polityka ta odpowiada wielu użytkownikom (w tym firmom, którym zależy na przewidywalności), ale według wielu ogranicza innowacyjność i przyczynia się do stagnacji.

Więcej informacji: http://arstechnica.com/open-source/news/...esktop.ars

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

94 komentarzy

zwiń wątek CeCeron  26 lutego 2010 o godz. 19:57 #
Gravatar

Nowe centrum konfiguracji – jestem bardzo za. Zarządzanie GNOME zawsze mnie odrzucało, może dlatego właśnie wybrałem kiedyś KDE.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Hagar  26 lutego 2010 o godz. 20:42 #
Gravatar

Ja KDE wybralem ostatnio gdy 4.X stalo sie uzywalne. Po prostu wyglada wspaniale :) tak jak oczekuje od nowoczesnego stylowego eleganckiego systemu okienkowego.

GNOME3 z mockupa wyglada lepiej niz to co pamietam kiedy uzywalem gnome.. ale wciaz bazujemy na prostokatach i kwadratach.. kanty kanty i kanty.. nie wiem jakim cudem samo okno ma zaokraglone narozniki:D (no i jeszcze w paru miejsach sa jakies zaokraglenia). Ale zobaczymy co z tego finalnie wyjdzie.. jakos watpie aby GNOME3 odbilo mnie KDE4..

Cenie KDE za:

- swietny wyglad

- wbudowane efekty C-F

- wbudowane plasmoidy (widgety, gadgety jak tam ktos to woli zwac)

- nowe podescie do pulpitu – widok pulpitu (zerwanie z obrazkiem na ktory zarzucamy mnostwem ikon)

- kliper w tray z ktorego mozna sobie latwo wybierac ostatnio zaznaczone fragmenty tekstu

- Dolphin – dzielenie okna, zakladki, dodawanie/usuwanie zaznaczonych klikajac myszka w ten maly +/-

- i z pare innych rzeczy o ktorych teraz nie pamietam;)

zwiń wątek garwol  26 lutego 2010 o godz. 21:09 #
Gravatar

ja próbowałem przesiąść na kde już chyba z 3 razy, raz na 3.5 ,raz na 4.1, teraz testuję 4.4… i owszem wygląda zaj..iście, ale co z tego skoro żeby cokolwiek tam zrobić trzeba się naklikać 3x tyle co w gnomie… do tej pory nie udało mi się rozgryźć jak w jakiś prosty sposób opróżnić kosz.. jak w prosty sposób zgromadzić w jednym miejscu zamontowane płyty cd i pendrivy.. coś na styl ikon na pulpicie w gnomie albo nawet ikonka "komputer".. denerwujące okienka pytające czy chcę skopiować czy przenieść przy każdej operacji drag&drop.. okienka wyskakujące przy każdej zmianie nazwy pliku lub torzeniu folderu… i to nowe menu w którym też trzeba się nieźle naklikać żeby znaleźć aplikację którą się szukało… kde jest ładny i tyle, po dłuższym czasie użytkowania po prostu męczy :/

zwiń wątek hind  26 lutego 2010 o godz. 21:34 #
Gravatar

Te nowe menu w kde4 jest chyba najgorsze (a standardowe z 3 w nie lepsze).

A co do menu kontekstowego drag&drop to nie jest takie złe (w gnome kopiuje się 3 klawiszem myszy -> scroll, ale na laptopie gdzie tylko tacka działa to trochę wnerwia)

Co do gromadzenia urządzeń… to w kde jest plazmoid taki co tym się zajmuje

 
zwiń wątek przemo_li  26 lutego 2010 o godz. 22:39 #
Gravatar

Wszystkie cd, pendrivy i inne robaki KDE pokazuje na dole po prawej. Po zamontowaniu pokazuje się nawet lista. Tam wybierasz od montowanie (przy cd wysuwa Ci nawet tackę) lub otwarcie Dolphina.

Ikony masz po dodaniu widoku folderu (oddzielny plazmoid) co jest o tyle dobre, że możesz mieć ich parę (każdy pokazujący co innego).

Z kosza nie korzystam : to Ci nie pomogę (usuwam przez Shift + Delete)

 
zwiń wątek bitels  26 lutego 2010 o godz. 22:47 #
Gravatar

"do tej pory nie udało mi się rozgryźć jak w jakiś prosty sposób opróżnić kosz" lol Prawy przycisk myszy na ikonce kosza i empty trash bin (kde 4.4 mam nie spolszczone), ale gdybyś jednak nia znalazł ikony na pulpicie to otwórz sobie dolphina (taki menadzer plików jak Nautilus w gnome) i tam po lewej stronie masz wszystkie dostępne dyski i uwaga ikonkę kosza (empty trash) o i w menu kde pod places powinien być również kosz. Ja rozumiem, że używanie gnome odmurzdźa ale żeby aż tak…

 
zwiń wątek Robert  26 lutego 2010 o godz. 23:05 #
Gravatar

Opróżnić kosz? może po prostu prawym przyciskiem i opróżnij kosz?

Wszystkie zamontowane płyty i pendivy w jednym miejscu? a powiadamianie urządzeń (panel-devel) do czego służy?

Używałeś kiedyś KDE? Bo z tego co wypisujesz to nie bardzo.

 
zwiń wątek AdeBe  27 lutego 2010 o godz. 12:30 #
Gravatar

@garwol: to wyskakujące pytanie czy chcę skopiować czy przenieść plik jest właśnie tym za co najbardziej cenię KDE, po prostu killer feature :-)

W domyślnej konfiguracji na panelu jest odpowiedni aplet służący do gromadzenia wszystkich zamontowanych CD i pendrive'ów, umożliwia też ich łatwe odmontowanie/otwarcie/zrobienie czegoś jeszcze.

Kosz opróżnia się standardowo: prawoklik -> opróżnij kosz. Czego tu szukać? Myślałem, że to jest standard wśród wszystkich środowisk(z windows włącznie).

Odnośnie nowego menu: ZNACZNIE przyspiesza znalezienie aplikacji względem starego, trzeba po prostu trochę się przestawić. Po kliknięciu na przycisk menu po prostu zacznij pisać nazwę programu – z reguły wystarczą 2-3 litery. Jeszcze szybciej można to osiągnąć przez Alt+F2. Ja osobiście wszystkie najczęściej używane programy (8) wrzuciłem do Ulubionych – czyli wystarczą 2 kliknięcia, szybciej to da się chyba tylko jeśli wrzucisz ikonę na panel lub pulpit. Oczywiście gdyby lista 8 ulubionych była dla Ciebie za mała, to nie ma problemu ze zmianą rozmiaru menu – przeciągasz za róg tak jak każde normalne okno.

Mam nadzieję, że wyjaśniłem wszelkie wątpliwości :-)

 
zwiń wątek eee  27 lutego 2010 o godz. 12:35 #
Gravatar

"denerwujące okienka pytające czy chcę skopiować czy przenieść przy każdej operacji drag&drop.. "

jak nie chcesz wybierać myszką to używaj ctrl, shift -> masz przecież podpowiedzi za każdym razem jak przeciągasz. nie wiem jak inaczej masz wybrac czy chesz kopiowac przy przeniesc?

"okienka wyskakujące przy każdej zmianie nazwy pliku lub torzeniu folderu…"

lol.. wolisz utworzyc folder "nowy folder" a potem prawoklikac, wybierac "Zmien nazwe" i dopiero nadac nazwe? jeśli to jest to słynne gnome'owe uproszczenie to ja nie mam pytań..

"i to nowe menu w którym też trzeba się nieźle naklikać żeby znaleźć aplikację którą się szukało… "

prawoklik na lizaka -> 'Zmień na menu klasyczne' czy jakoś tak. ja tam wole kickoffa bo ma więcej opcji – menu komputer i wieksze przyciski – łatwiej szybko trafić. do tego czesto korzystam z wyszukiwarki, której tradycyjne menu też nie mają.

 
zwiń wątek Marian  27 lutego 2010 o godz. 16:24 #
Gravatar

W Gnome tworzy się nowy katalog z domyślną nazwą, która jest aktywna do edycji. Czyli tworzymy "nowy katalog" i od razu wpisujemy nazwę, bez żadnych dodatkowych czynności czy okienek.

 
zwiń wątek eee  27 lutego 2010 o godz. 19:30 #
Gravatar

No właśnie, a zatem jaka jest różnica między edycją w okienku, a edycją pod plikiem? Enter/Ok i zatwierdzone.

 
zwiń wątek Hagar  28 lutego 2010 o godz. 12:52 #
Gravatar

@eee

Dokladnie. Co za roznica czy pojawia sie dodatkowe okienko czy nie? Na sile szukanie dziury w calym. Jak wpisujesz nazwe o i tak jestes "locked" na tej akcji i poki jej nie ukonczysz nic innego zrobic nie mozesz.. ogolnie wyglada to tak wyskoczylo mi okienko jestem zly..

 
 
zwiń wątek :P  26 lutego 2010 o godz. 21:29 #
Gravatar

O dziwo, mój monitor jest prostokątny.

zwiń wątek Hagar  28 lutego 2010 o godz. 13:16 #
Gravatar

Aby napewno? Nie ma zaokraglonych naroznikow (sama matryca LCD sie nie liczy)? Chcesz mi powiedziec ze mozesz wziac ekierke/katomierz i masz tam idealnie 90 stopni? Chodzi o kanty.. widzisz kanciaste samochody na ulicach? Czas kanciastych jelczow i fiatow juz minal.. tak jak czas kanciastych okienek przyciskow i menusow..

 
 
zwiń wątek yoda  26 lutego 2010 o godz. 23:26 #
Gravatar

- wygląd to rzecz względna i praktycznie w każdym DE w szeroko rozumianym stopniu konfigurowalna

- efekty są fajne… na 30minut lub żeby u kogoś niezaznajomionego wywołać efekt opadu szczęki (również to żadna szczególna cecha kde, compiz-fusion nie jest na wyłączność kde)

- plasmoidy kilka drogocennych, większość niepotrzebnych (widgety czy jakby tego nie nazwać to ostatnia cecha DE którą biorę pod uwagę przy wyborze, równie dobrze można używać screenlets na innym środowisku)

osobiście uwielbiam kde za zupełnie inne cechy, których nie opiszę by nie dawać argumentów do wojen środowiskowych

zwiń wątek Sławek  27 lutego 2010 o godz. 7:30 #
Gravatar

Nie masz racji. Efekt półprzezroczystości całych okien+zawsze na wierzchu, to jest świetna sprawa. Czasami obejrzę jakiś film, redagując dodatkowo tekst. Przybliżenie elementu też jest pomocne. Niektóre efekty świetnie nadają się do prezentacji. Co do używanie screenlest, to częściowo masz rację – pewnie i tak większość osób trzyma Plasmoidy głownie na pulpicie(nie na paskach, itd. ). Jednak Plazmoidy są o tyle ważne, że masz ten sam zestaw elementów do różnych miejsc, a programy takie, jak Amarok, są bardziej zintegrowane z systemem(np. mają lepiej wkomponowujący się wygląd).

 
zwiń wątek AdeBe  27 lutego 2010 o godz. 12:53 #
Gravatar

@yoda: o ile sporo efektów to faktycznie tylko bajer (vide "Spadający śnieg"), to niektóre IMHO są więcej niż przydatne.

Jeśli można to opiszę kilka moich faworytów:

1. Bezapelacyjnie najważniejszy: "Present Windows" vel "Ustawione okna", czyli tablica pokazująca wszystkie otwarte okna. O ile przy 2-3 programach nie wykazuje przewagi nad zwykłym klikaniem w pasek zadań, to pokazuje pazurki przy większej ilości okien – szczególnie jednej aplikacji.

2. Ulepszony Alt+Tab switcher. Ulepszony, czyli właśnie przezroczystości i podgląd na żywo okien przy przełączaniu.

3. Siatka pulpitu – coś jak punkt 1, tylko dotyczy wirtualnych pulpitów. Ale zgodzę się, że przydatne tylko dla tych którzy mają naraz otwarte milion okien na 4 pulpitach. Jednak czasami zdarzają się i takie sytuacje.

4. Wszelkiego rodzaju animacje minimalizacji/przełączania/zamknięcia. Wprawdzie bezpośrednio przydatne nie są, ale, przynajmniej dla mnie, wprowadzają jakąś taką spójność w to co się dzieje na pulpicie. Nic się nie pojawia znikąd i nie znika momentalnie, ale robi to w jakiś uporządkowany i jasny sposób który wpływa pozytywnie na odczucia przy pracy. Oczywiście muszą być odpowiednio szybkie, bo jeśli czekanie na koniec animacji spowalnia nas, to oczywiście nie ma to sensu (na szczęście szybkość można łatwo zmienić).

 
zwiń wątek marcinsud  27 lutego 2010 o godz. 13:16 #
Gravatar

@AdeBe Niestety w kwin można zmienić szybkość tylko dla wszystkich efektów od razu. CF ma tą zaletę, że można zmieniać długość trwania efektu w płynny sposób dla każdego z efektów osobno.

 
zwiń wątek Itachi  28 lutego 2010 o godz. 0:24 #
Gravatar

Eee… Jak nie można? Można ustawić czas trwania dla pewnych efektów, takich jak obrót kostki czy minimalizacja okienka.

 
zwiń wątek Bananikus  28 lutego 2010 o godz. 1:08 #
Gravatar

@marcinsud: Bzdury piszesz. Ustawianie szybkości dla wszystkich efektów to tylko opcja i tyczy się tylko tych efektów w których można osobno tą szybkość ustawić…

 
zwiń wątek addos  28 lutego 2010 o godz. 10:52 #
Gravatar

"obejrzę jakiś film, redagując dodatkowo tekst"

Zawsze mnie zastanawiało jaki jest tego sens?

 
zwiń wątek iron_irony  4 marca 2010 o godz. 12:26 #
Gravatar

@addos to zależy czy potrafisz myśleć wielowątkowo ? ;-)

Jeśli bardzo wielowątkowo to możesz nawet obejrzeć 2 filmy podczas redagowania tekstu ;-)

 
 
zwiń wątek sierran  27 lutego 2010 o godz. 0:40 #
Gravatar

To ja znowu napiszę swoje trzy grosze ;) Podchodzę do KDE już piąty raz.KDE 4.4.0. Testuje je dopiero chwile ale napiszę swoje odczucia.. Na codzień używam Gnoma.

- Szybko działa.. Ale czuję że to zasługa mojego sprzętu bo wentyl na procku przyśpiesza.. ale za wygląd się płaci :)

- Wygląda bardzo ładnie. Przyjemne animacje, przejścia.

- Na temat stabilności się nie wypowiem.. Używam nowe KDE dopiero godzinę.. ale wersja 4.3 była tragiczna.

-Panel sterowania.. Jak był taki został tragiczny. Ciężko się połapać 10 kliknięć na zmienienie czegokolwiek.

- Gdzie w KDE jest jakiś monitor systemu ? Znalazłem jedynie gnomowy..

- Podczas pisania tego komentarza KDE wysypało mi się tylko raz (około 20 sekund temu)

Ale muszę powiedzieć że deweloprzy robią postępy ;)

Pozdrawiam

zwiń wątek Sławek  27 lutego 2010 o godz. 7:33 #
Gravatar

Monitor systemu, to ksysgurard. W panelu sterowania, podobnie do panelu w GNOMIE, masz szukajkę.

 
zwiń wątek sierran  27 lutego 2010 o godz. 12:18 #
Gravatar

Jak KDE jest przyjazne to ja nie wiem.. Przykro mi ale szukajka nic nie znajduje po wpisaniu słów "Monitor, ksys, itd." W panelu sterowania też nie znalazłem. Jedynie udało mi się uruchomić spod konsoli..

 
zwiń wątek eee  27 lutego 2010 o godz. 12:42 #
Gravatar

@sierran, może w centrum sterowania przyda Ci się zmiana trybu na drzewko (taki jak był w kde3)?

Fakt, to jest bardzo słaby punkt KDE, ale sądzę że i tak lepszy niż Gnome, gdzie trzeba za każdym razem wybierać z menu kolejny dialog do konfiguracji, chyba że ja o czymś nie wiedziałem. Teraz w KDE starają się chyba trochę to uprościć (połączyli dwa narzędzia do konfiguracji sieci) ale i tak przestawienie się zajmuje trochę czasu.

jeśli chodzi o monitor systemu to powinieneś mieć pod ctrl+Esc oraz w KRunnerze (Alt+F2)

 
zwiń wątek sierran  27 lutego 2010 o godz. 12:48 #
Gravatar

O tym skrócie nie wiedziałem :) Specjalnie teraz sobie wypalam plyte z Kubuntu. Bo KDE instalowane na ubuntu coś strasznie się sypie.. Mam na myśli sporo małych błędów typu znikające ikony, czarne kwadraty, Brakujące plasmoidy.. Może poprostu czegoś nie doinstalowałem ;) Za 5 minut będe miał kubuntu to wtedy zobacze jak to naprawde wygląda.. Aha na + do KDE zalicze jeszcze integracje wszystkich aplikacji z rodziny K.. Z jednej strony KDE na starcie jest świetnym środowiskiem a z drugiej jak zamiast domyślnego komunikatora KDE będe chciał np. PSI to już tak pięknie nie będzie ;)

 
zwiń wątek marcinsud  27 lutego 2010 o godz. 13:19 #
Gravatar

@eee gnome, ma gnome-control-center instalowany chyba zawsze, ale nie zawsze tworzy sie wpis w menu (zależy od fanaberii opiekunów dystrybucji)

Wygląda mniej więcej tak
http://jakilinux.org/reviews/gutsy_vs_vista/gutsy

 
zwiń wątek eee  27 lutego 2010 o godz. 19:34 #
Gravatar

aaa faktycznie, biję się w pierś, gdzieś to widziałem. ale nie zawsze jest.

@sierran, ja generalnie odradzam wszelkie kubuntu/ubuntu. kde jest tam zabagowane i niestabilne. lepiej sięgnąć po mdv bądź suse.

 
 
zwiń wątek Sławek  27 lutego 2010 o godz. 7:25 #
Gravatar

Zaokrąglenia okien uzyskane zostaną przez obsługę ARGB przez menadżer okien. KDE 4.5 też ma mieć obsługę ARGB. Przy ARGB. to uzyskanie zaokrągleń nie jest trudne.

KDE nie ma efektów C-F ;-) .

Plasmoidy są czymś wspaniałym. Kiedyś miałem włączoną superkarambę, nawet na GNOMIE, dopóki nie przesiadałem się na GDesklets(w zupełności wystarczał).

Ja na swoim pulpicie(jednej z aktywności) mam kilka FolderView. Pomaga to w utrzymaniu porządku, zapewniając szybki dostęp do każdego miejsca.

Z tego ficzera klippera akurat nie często korzystam.

Mi najbardziej podoba się Nepomuk. Zawsze wolałem wprowadzić jakąś frazę, niż klikać setki razy, by coś włączyć/uruchomić. Tak jest szybciej i jakoś("bardziej intuicyjnie" – po prostu przy nawigacji przez katalogi musiałbym odtwarzać ścieżki dostępu, jak i wyszukiwać kolejne elementy składające się na ścieżkę). I jeszcze Nepomuk skanuje moje PDF-y. Wystarczy wprowadzić np. rozpiska/plan, by uzyskać rozpiskę zajęć(plik się dziwacznie nazywa, lecz nie przejmuję się tym).

zwiń wątek kuku  27 lutego 2010 o godz. 18:24 #
Gravatar

A słyszałeś kiedyś o czymś takim jak 'terminal'?:P

 
zwiń wątek Sławek  4 marca 2010 o godz. 19:38 #
Gravatar

Kto napisał, że z terminala nie korzystałem. Właśnie to miałem na myśli. Nepomuk, to coś pośredniego między terminalem, a GUI + super rzeczy.

 
zwiń wątek Sławek  4 marca 2010 o godz. 19:38 #
Gravatar

Miałem na myśli Krunner, a nie Nepomuk.

 
 
 
zwiń wątek hind  26 lutego 2010 o godz. 20:50 #
Gravatar

Z wersji na wersję w GNOME było mniej rzeczy do konfiguracji (wszystko jakoś ładnie poukrywane w gconfie). A co do GNOME 3, to oczekuję z niecierpliwością (gnome shell to prawie ideał przestrzeni pracy, brakuje tylko takiej warstwy jak w MACOSX gdzie widgety można rzucać i nie zasłaniać tapety)

zwiń wątek Sławek  27 lutego 2010 o godz. 7:34 #
Gravatar

Developerzy GNOME też nad tym pracują. Nawet zaproponowałem, by warstwa widżetów, to po prostu był inny obszar roboczy(coś w tym stylu), gdzie obowiązują nieco inne prawa zarządzania oknami(np. wszystkie są automatycznie jakoś ładnie poukładane, nie wolno ich przesuwać, itd.).

 
 
zwiń wątek sabby7890  27 lutego 2010 o godz. 15:38 #
Gravatar

Ja właśnie od czasu do czasu piszę sobie takie centrum konfiguracji – spójrzcie na http://www.alarm-clock.pl/media/gnome-system-pref…. Na razie niestety można co najwyżej wyłączyć tapetę :) Piszcie oceny na tsalacinski@gmail.com, jak ktoś chce pomóc to też się zgłaszać:)

 
 
zwiń wątek Artur Maciąg  26 lutego 2010 o godz. 20:34 #
Gravatar

Bardzo mi się podoba nowy motyw oraz pomysł z narzędziem konfiguracyjnym, tylko niech to zrobią cos a'la Preferencje systemowe z OSX'a.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Gen2  27 lutego 2010 o godz. 6:02 #
Gravatar

"a’la Preferencje systemowe z OSX’a" – czyli jak z KDE?

zwiń wątek Tomasz Torcz  27 lutego 2010 o godz. 12:40 #
Gravatar

Broń $DEITY, ludzie z KDE mają… specyficzne podejście do opcji konfiguracyjnych:

“[…] a slider with 256 entries (or 240 or whatever the number of non-weird ones is) looks quite sensible to me.”

http://www.mail-archive.com/devel@lists.fedorapro

 
 
zwiń wątek Michał Dzienisiewic  27 lutego 2010 o godz. 11:37 #
Gravatar

A gnome-control-center jest niemakowe?

zwiń wątek Artur Maciąg  27 lutego 2010 o godz. 17:19 #
Gravatar

Racja, zapomniałem o tym. Ale może wymyślą coś jeszcze lepszego.

 
 
 
zwiń wątek spy000yps  26 lutego 2010 o godz. 21:19 #
Gravatar

"eksperci od ergonomii ze społeczności środowiska graficznego GNOME"

Paru bloggerów z planet gnome onanizujących się przy animacjach pulpitu urosło do rangi grona ekspertów od ergonomii. Nieźle :)

Lubię Gnome (kiedyś lubiłem Gnome i KDE po równo, po wyjściu KDE 4 moja sympatia do tego środowiska uległa oziębieniu) – według mnie najlepsze biurko na Linuksa – ale nie przesadzajmy – nie ma ekspertów od ergonomii. Eksperci od ergonomii pracują w poważnych firmach nad poważnymi projektami, gdzie płacą ludziom za wykonaną pracę. Żaden szanujący się ekspert od ergonomii nie będzie się wykłócał na blogach z developerami open source.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Emdek  26 lutego 2010 o godz. 21:31 #
Gravatar

usability experts

Rozumiem, że niektórych może skręcać na widok słów GNOME i ergonomia w jednym zdaniu, ale inaczej to trudno przetłumaczyć. ;-)

Poza tym:

Seth Nickell—an interaction design consultant who previously worked at Red Hat and participated in the OLPC project

zwiń wątek spy000yps  26 lutego 2010 o godz. 21:37 #
Gravatar

"OLPC project"

No to mówi samo przez się. Ludzie, którzy zaprojektowali interfejs Sugar są bogami dla cieniasów z Apple w dziedzinie ergonomii :)

zwiń wątek Gunther  27 lutego 2010 o godz. 0:15 #
Gravatar

@spyOOOyps – używasz MacOSX w ogóle? Bo ja używam. I w ogóle nie mogę zrozumieć ludzi, którzy pieją z zachwytu nad jego ergonomią.

Mógłbym godzinami wymieniać mankamenty interfejsu tego systemu, począwszy od braku normalnego powiększania i zmniejszania okien (w MacOSX działa to zupełnie inaczej, moim zdaniem niepraktycznie), braku normalnego menu z aplikacjami (trzeba wpisać w spotlight nazwę, a co jak nie pamiętam? albo ładować się do katalogu Aplikacje, najłatwiej przez katalog dysku twardego), kompletnie niewygodnym Spaces (zwłaszcza w porównaniu z kostką Compiza), niepraktycznym Finderze (opcji konfiguracyjnych przeraźliwie mało, jak zobaczyć np. ukryte pliki?), albo idiotycznie działającego kosza (wiesz ile zajęło mi czasu, by się domyślić, że usunięcie zabezpieczonego pliku wymaga wciskania dodatkowego klawisza?). Cower Flow nie zastąpi aplikacji w rodzaju GwenView czy nawet przeglądarki z WinXP (domyślny Preview wymaga zaznaczenia wszystkich plików graficznych, by można było przeglądać je seryjnie, GwenView od razu daje dostęp do wszystkich grafik w danym katalogu). etc etc etc

Wielki plus za dock – zdecydowanie lepszy niż wszystkie jego opensource'owe klony.

 
zwiń wątek eee  27 lutego 2010 o godz. 12:49 #
Gravatar

Akurat Aplikacje to można było wrzucić jako ikonę na docka z tego co pamiętam. Ale fakt, interfejs maca jest mocno przereklamowany i jedynie przyzwoicie wygląda.

 
 
zwiń wątek Najek  26 lutego 2010 o godz. 22:00 #
Gravatar

Projektanci Gnome to te same osoby co interfejsu Apple już było setki razy wałowane.

zwiń wątek spy000yps  26 lutego 2010 o godz. 22:08 #
Gravatar

Tak, tak. To są ci sami ludzie, którzy w Gnome poprawiają to co zepsuli w MacOS ;)

 
 
 
zwiń wątek przemo_li  26 lutego 2010 o godz. 22:43 #
Gravatar

I po raz kolejny odpowiadamy, że niektóre firmy zarabiają miliony zielonych na czysto z FOSS, więc twój argument jest nie na miejscu.

PS wtf FOSS przyciąga tysiące programistów, grafików, muzyków więc czemu nie ekspertów od User Experience.

zwiń wątek przemo_li  26 lutego 2010 o godz. 22:45 #
Gravatar

Hmm z firm odnosiłem się do Red Hata.

A co do wolontariuszy odnosiłem się do hobbystów nieopłacanych (bo skoro ktoś zarabia na FOSS to na pewno zatrudnia całą gamę ekspertów)

zwiń wątek spy000yps  26 lutego 2010 o godz. 23:42 #
Gravatar

Przyjrzyj się na czym dokładnie zarabia RedHat – na tak zwanym supporcie.

Support dla systemu operacyjnego należy podzielić na dwie części:

- wsparcie użytkowników – konfiguracja, szkolenia, certyfikacja (podciągnijmy to pod support edukacyjny)

- utrzymywanie systemu operacyjnego w dobrej kondycji

O ile to pierwsze jest mało interesujące – o tyle drugi rodzaj supportu jest ciekawy.

Jak RedHat robi nową wersję systemu operacyjnego?

Fedora – poligon doświadczalny dla nowych technologii. Projekt jest otwarty, wprowadza innowacje, dostarcza kilka tysięcy darmowych testerów dla wersji rawhide, kilka milionów dla wersji stabilnej, kilkaset ludzi, którzy za darmo robią pakiety pod ten system. Wspaniale!

Aktualnie trwają prace nad systemem RHEL 6 (czekam z niecierpliwością więc śledzę postępy). Została wzięta Fedora 12, zmieniono nazwy pakietów z fc12 na el6. Wrzucono dużo aktualizacji, wzięto też trochę z Fedory 13.

Do czego bardzo poważnie podchodzą to jądro, gcc, glibc – praktycznie zawsze są to wersje bardzo mocno połatane z wieloma backportami – na tym polu widać wiele włożonej pracy. Ale inne sprawy? Wiele pakietów z Fedory – zmieniona tylko nazwa.

Oczywiście dla tego wszystkiego jest zapewniane wsparcie techniczne na 7 do 10 lat, więc ludzie za to dużo płacą.

Ile RedHat inwestuje, żeby zrobić nowego RHEL'a na którym będzie zarabiał duże pieniądze przez okres 7-10 lat? Dużą część pracy za darmo robią deweloperzy Fedory, więc największe koszty to backportowanie poprawek dla spraw związanych głównie z bezpieczeństwem z nowych programów do wersji dla RHEL. Do tego dochodzi dobrze zrobiony kernel.

Przy takim układzie nie dziwię się, dlaczego oni tak dobrze na tym zarabiają. Ale to jest jedna z dwóch firm, która oferuje support na wysokim poziomie.

RedHat robi dobry biznes, bo na rozwój systemu pracują dla niego tysiące ludzi z całego świata a płaci tylko kilku procentom z nich.

Ot cała tajemnica! (w dużym uproszczeniu, bo w rzeczywistości jest to trochę bardziej skomplikowane)

 
zwiń wątek atavus  27 lutego 2010 o godz. 3:11 #
Gravatar

ciezko sie nie zgodzic z calym postem, ale mam jedno zastrzezenie: z tego co wiem, to RHEL6 nie bedzie sie opieral na fedorze 12 (ani 13) tylko na starszej, oidp, F9. ale popraw mnie jesli sie myle :)

 
zwiń wątek atavus  27 lutego 2010 o godz. 3:53 #
Gravatar

a, dobra, posty do kasacji. jednak w bledzie bylem :|

 
zwiń wątek Tomasz Chiliński  27 lutego 2010 o godz. 8:37 #
Gravatar

"Ile RedHat inwestuje, żeby zrobić nowego RHEL’a na którym będzie zarabiał duże pieniądze przez okres 7-10 lat? Dużą część pracy za darmo robią deweloperzy Fedory, więc największe koszty to backportowanie poprawek dla spraw związanych głównie z bezpieczeństwem z nowych programów do wersji dla RHEL."

No jasneee… Wszyscy developerzy Fedory pracują za darmo, a większość z nich posiada maile w domenie redhat.com…

 
zwiń wątek spy000yps  27 lutego 2010 o godz. 12:03 #
Gravatar

"No jasneee… Wszyscy developerzy Fedory pracują za darmo, a większość z nich posiada maile w domenie redhat.com…"

Nie większość, tylko śmietanka.

Ludzie, którzy od dawna pracowali dla RH lub okazali się na tyle skutecznymi przywódcami Fedory, że RH ich zatrudnił.

RH kontrolował w 100% Fedorę, kontroluje i będzie kontrolował. Przecież nie może sobie pozwolić na utratę swojego poligonu, darmowych paczkujących, darmowych testerów.

 
zwiń wątek ak47  27 lutego 2010 o godz. 12:05 #
Gravatar

tja a rozwijane projekty przez redhat to pryszcz … jboss,kvm itd. backporting łatek to też nie praca.

 
zwiń wątek spy000yps  27 lutego 2010 o godz. 12:21 #
Gravatar

@ak47

Gdzie piszę, że nie pracują? Albo wyjątkowo perfidnie chcesz mi przypisać powiedzenie czegoś czego nie powiedziałem, albo nie rozumiesz w ogóle tego co napisałem.

W wypadku gdybyś nie rozumiał tego co poprzednio napisałem – przeczytaj powoli i uważnie.

RedHat _genialnie_ _wykorzystuje_ _darmową_ _pracę_ _wielu_ _ludzi_.

Bardzo ciekawe jest to, że większość z tych ludzi chce kontynuować swoją pracę za darmo i są z niej dumni. Bycie deweloperem Fedory to w końcu duże społeczne wyróżnienie.

 
zwiń wątek ak47  27 lutego 2010 o godz. 13:23 #
Gravatar

@spy000yps

Każda firma informatyczna _genialnie_ _wykorzystuje_ _darmową_ _pracę_ _wielu_ _ludzi_. Czy w sposób jawny (przyznawanie się do użytkowania projektów open source) lub ukryty (korzystanie z kodu na bardzo liberalnych licencjach nie obliguje cie do informowania o tym).

Więc jakieś żale do redhata że nie płaci każdemu pryszczersowi który znalazł literówkę w tłumaczeniu fetory nie są żadnym argumentem.

Nie rozumiem także płaczu o zmianę nazwy z pakietów z fxx na el6. Czy ty w ogóle wiesz jak działa paczkownie? i jakie są zasady stabilizacji oprogramowania? Nie łapiesz tego ze skoro pakiety fxx nie wymaga poprawek to można go wrzucić do stabilnej dystrybucji (po prostu został sprawdzony). Co mają z nim dodatkowego zrobić? prze kompilować z jakimiś fantazyjnymi cflags?

Red hat opłaca całą infrastrukturę serwerową, zatrudnia developerów którzy z jego punktu widzenia są potrzebni, sponsoruje rozwój projektów na których opiera swoje rozwiązania, itd.

 
zwiń wątek koniar  1 marca 2010 o godz. 16:56 #
Gravatar

@spy000yps

"Dużą część pracy za darmo robią deweloperzy Fedory" <- deweloperzy jedzą tylko to co znajda na ulicy i a ubrania robia z worków po kartoflach, zdecydowanie…

 
 
 
 
zwiń wątek dozorca zoo  26 lutego 2010 o godz. 23:11 #
Gravatar

Jedno mnie wkurza "ale według wielu ogranicza innowacyjność i przyczynia się do stagnacji".

Postęp musi być!

KDE już doświadczyło postępu.

Gapili się na tego enlightenementa i nie wytrzymali.

Też tak chcieli, ale lepiej.

A ja bym chciał, żeby gnoma raczej rozwijali, a nie przewalali (jak to zrobiono z KDE).

MacOSX jest tu akurat dobrym przykładem.

W kolejnych wersjach dochodzą nowe elementy (jak w 10.5 obsługa vnc i TimeMachine), a stare są poprawiane.

Ale bez dziwacw.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Sławek  27 lutego 2010 o godz. 7:41 #
Gravatar

E17 też mi się podoba(pod względem wyglądu i konfiguracyjności). Do tej pory jest jednak niestabilne.

zwiń wątek marcinsud  27 lutego 2010 o godz. 9:06 #
Gravatar

jest zbyt mało stabilne, bo odnoszę wrażenie, że zbyt mało osób się tym interesuje, poza tym nie ma chyba żadnego poważnego gracza wspierającego rozwój enlightement.

zwiń wątek Tomasz Woźniak  27 lutego 2010 o godz. 12:05 #
Gravatar

@marcinsud: no, a jest na BSD- tak podobno uwielbianej przez biznes.

 
zwiń wątek Marian  27 lutego 2010 o godz. 16:35 #
Gravatar

BSD może i w pewnych sytuacjach jest uwielbiane, ale raczej nie tam gdzie potrzebne jest środowisko graficzne.

 
zwiń wątek trasz  1 marca 2010 o godz. 12:47 #
Gravatar

@Tomasz Woźniak: Moze dlatego, ze licencja to tylko jeden z elementow. Poza tym spora czesc Enlightenment jest na GPL.

 
 
 
 
zwiń wątek vries  27 lutego 2010 o godz. 0:01 #
Gravatar

Co do nowej funkcji to raczej dość bezużyteczna według mnie (w każdym razie w kształcie który zaprezentowano). Styl mógłby być złamany jakimś bardziej kontrastującym kolorem, bo jest zbyt szary jak na mój gust (ale kierunek dobry).

Co do samego Gnome, nie podoba mi się z dziwnych powodów. Aczkolwiek w chwili obecnej żadne środowisko graficzne mi się do końca nie podoba (używam KDE). Czekam na lato i nowe xfce. Jeśli poprawią wrażenia wizualne, to pewnie skuszę się na zmianę.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek wini  27 lutego 2010 o godz. 0:18 #
Gravatar

Kilku gnomów się naćpało i miało wizje.

Musieli chyba ostro przedawkować bo coś kiepskie te wizje lub

mało z nich pamiętają.

Na potrzeby tego typu newsów warto by się może zastanowić nad

stworzeniem działu dotyczącego tematyki Sci-Fi.

W zasadzie to wszystkie ostatnie newsy dotyczące gnoma

bardzo dobrze by pasowały do takiego działu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Sławek  27 lutego 2010 o godz. 7:17 #
Gravatar

"… Narzędzie to miałoby funkcjonować jako strefa, na którą można upuszczać różne elementy (np. okna lub całe przestrzenie robocze), które byłyby po określonym czasie automatycznie przenoszone do archiwum"

O co chodzi z tym archiwum? Mam rozumieć, że jest to coś w stylu ReadItLater dla Firefoksa. W takim razie, to te archiwum, to rzeczy, które zostały pozostawione w odpowiedniej szufladzie, mimo iż czas ich realizacji minął?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek black  27 lutego 2010 o godz. 11:39 #
Gravatar

Mi Gnome najbardziej odpowiada, w Xfce żeby dodać program do panelu , trzeba się naszukać gorzej niż w fluxboksie, a i tak to nowe Xfce tyle zjada ramu co nowe Gnome. Mi na starcie Gnome 2.28-2 pobiera tylko coś koło 96mb ramu wiec tyle co XP:)A do KDE podchodziłem pare razy 3,5 jeszcze znośne było ale od wersji 4xx już nie. No i to całe KDE chce być takie jak Windows , przypomina mi go bardzo, pasek na dole, jeszcze zrobili wersje na Viste ,Windows7 zamiast dobracować całą tą plazme pod inne systemy z rodziny Unix,Linux…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek enkidu  27 lutego 2010 o godz. 20:44 #
Gravatar

co to za różnica, gdzie jest w domyśle pasek? KDE ma być używalne dla użytkownika oderwanego od windzianego cycka. Jak się użytkownik zaaklimatyzuje, może zrobić z wyglądem środowiska co chce. Użycie Qt4 pozwala na dość łatwe portowanie na Win32/Win64, więc czemu tego nie zrobić? robią to osoby, które niekoniecznie na stałe grzebią przy plasmie czy innych elementach KDE. A mi KDE4 po starcie również zajmuje 96MB ramu :)

zwiń wątek radek  27 lutego 2010 o godz. 21:20 #
Gravatar

Też zwróciłem uwagę na argument "pasek na dole" ;) Normalnie trzeba teraz dawać pasek po boku, bo jak na dole, to XP, jak na górze to OS X, jak na dole i na górze to też OS X, tylko jeden pasek udaje dock.

 
 
 
zwiń wątek peter.  27 lutego 2010 o godz. 12:59 #
Gravatar

KDE stawia na wygląd, żeby zadowolić pokolenie Windows XP users. Ma być kolorowo, ładnie i bezużytecznie. UX factor w KDE = ZERO. Począwszy od niespójnego wyglądu elementów interfejsu, skończywszy na braku sensownej organizacji aplikacji.

Podobnie jak ludzie wyżej, KDE testowałem wiele razy, a i tak zawsze wracałem do Gnome, bo jest 100x bardziej UŻYTECZNE.

Cieszy, że wreszcie tematyka UX jest traktowana przez developerów poważnie. Linux ma potencjał, ale wymaga jeszcze lat pracy i zaangażowania ekspertów UX, aby stał się w pełni użyteczny w domu, a nie tylko jako serwer w firmie.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek .  27 lutego 2010 o godz. 13:47 #
Gravatar

Można się z tym częściowo zgodzić (że może miejscami jest domyślnie zbyt kolorowo, a czasami trochę niespójnie, szczególnie jeśli się doliczy aplikacje spoza kdebase), ale jednak skoro tyle ludzi go używa, to znaczy, że jest dla nich wygodne. ;-)

To jest po prostu kwestia dyskusyjna. Z tego samego powodu są duże szanse na to, że sporo dotychczasowych użytkowników odwróci się od GNOME po wydaniu rewolucyjnej wersji 3.0, a przejdzie np. do bradziej klasycznego XFCE.

 
zwiń wątek tomekp  27 lutego 2010 o godz. 14:54 #
Gravatar

KDE testowałem wiele razy, a i tak zawsze wracałem do Gnome, bo jest 100x bardziej UŻYTECZNE.

Chyba kwestia gustu i potrzeb – ja z tych samych powodow wracam do KDE.

Mam wrazenie, ze GNOME dazy do upraszczania wszystkiego poprzez usuwanie, ukrywanie lub nieimplementowanie pewnych rzadziej uzywanych opcji. Z jednej strony to dobrze, bo nie zawala sie uzytkownika milionami rzeczy, z ktorych nie skorzysta. Ale z drugiej strony nie daje mozliwosci sprobowania czegos, co moze dzialac lepiej.

Tutaj moge przytoczyc historie kilku znajomych, ktorzy przesiedli sie z Windowsa na Linuksa – dzis dostaja szalu, gdy musza cos zrobic na Windowsie z tak prostego powodu, jak braku wirtualnych desktopow czy przycisku 'always on top'. Wiem, sa jakies nakladki dodajace te mozliwosci, ale glownie chodzi o to, ze dopoki nie dowiedzieli sie, ze istnieja desktopy, byli szczesliwi. Tylko, ze teraz sa szczesliwsi mogac z nich korzystac.

Powrocmy do GNOMA i KDE. Osobiscie nigdy nie narzekalem na zbyt duza mozliwosc konfiguracji czegokolwiek – podobnie ludzie, z ktorymi pracuje. Dodam, ze nie jestesmy administratorami, a grafikami – spedzamy przy komputerze przynajmniej 8 godzin dziennie. Aktualnie prawie wszyscy korzystamy z KDE. Jeden kolega trwa przy GNOMIE, choc lata brakujace temu srodowisku rzeczy np. za pomoca DevilsPie.

Moim zdaniem dobor srodowiska to rzecz bardzo osobista. Nie mozna stwierdzic, ze jedno jest bardziej uzyteczne od innego, nie okreslajac wymagan jemu stawianych.

zwiń wątek iron_irony  4 marca 2010 o godz. 12:48 #
Gravatar

hej jesteście grafikami i żyjecie bez Photoshopa ? ;-)

 
 
 
zwiń wątek macias  27 lutego 2010 o godz. 13:00 #
Gravatar

Obserwacja, ze skrzynka pocztowa stala sie lista to-do jest celna, ciekawe jak to przekuja w konkretne rozwiazanie.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek krzy3  27 lutego 2010 o godz. 13:17 #
Gravatar

Task Pooper? Task POOPER?

Nazwa programu mająca w nazwie tylną część ciała jasno dowodzi, że środowisko open source wzbiło się na nowe wyżyny odnośnie nazewnictwa programów. Jeśli ktoś jeszcze nie wie co oznacza słowo pooper, to odsyłam go do słownika:

http://www.urbandictionary.com/define.php?term=po

Poprzednim zwycięzcą w tej kategorii przez lata pozostawał program o wdzięcznej nazwie gimp, które to słowo oznacza oględnie mówiąc osobnika o skłonnościach masochistycznych:

http://www.urbandictionary.com/define.php?term=gi

Aby było konstruktywnie proponuję zrobić zrzutkę i kupić deweloperom GNOME słownik.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek radek  28 lutego 2010 o godz. 8:48 #
Gravatar

Poprostu chłopaki mają fantazję ;) Wolę takie nie nazwy niż np. Okna Ulitmate Enterprise Professional :)

zwiń wątek krzy3  28 lutego 2010 o godz. 11:23 #
Gravatar

W środowisku biznesowym fantazja jest bezcenna:

"Pani Stasiu, niech mi pani włoży ten mail od klienta do d.py jak wrócę z zebrania to sobie wyciągnę"

Zdanie to można interpretować na 3 różne sposoby:

1. Jako wyrażające stosunek szefa do klienta

2. Jako opisujące preferencje szefa

3. Jako dowód, że szef korzysta z oprogramowania GNOME

 
 
 
zwiń wątek krzy3  27 lutego 2010 o godz. 13:18 #
Gravatar

Czy moderator mógłby wyciągnąć z antyspamu mój komentarz zawierający tłumaczenie nazwy postulowanego ficzera? Uprzejmie dziękuję.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Nixxx  27 lutego 2010 o godz. 14:08 #
Gravatar

Z całym szacunkiem dla GNOME jednak na chwilę obecną archaizm bijący od tego środowiska zwala z nóg. Na co dzień korzystam z Archa+KDE. Z ciekawości zainstalowałem sobie GNOME, chcąc sprawdzić czy od czasów Ubuntu 7.10 (moje początki z linem) cokolwiek się zmieniło. Niestety środowisko od strony graficznej nie ma nawet co się równać z KDE. Szaro, buro, ikony niczym Windows 3.11 wg mnie tragedia. Owszem na Mincie wygląda trochę lepiej, jednak porównując to np. z Windowsem 7 czy wspomnianym wcześniej KDE w wersji 4 mam wrażenie, że dzielą je lata świetlne. Lepiej aby developerzy wzięli się do ostrej roboty bo przepaść się pogłębia. I nie mówcie mi, że decyzja o przejściu z KDE 3.4 na 4.x była chybiona. W tej chwili jest to jedyne wolne środowisko mogące konkurować z Windowsem 7.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek radek  27 lutego 2010 o godz. 16:20 #
Gravatar

1) Lin to taka ryba

2) GNOME z ładnym tematem IMO wygląda lepiej niż KDE. Jest inny, bardziej stonowany. Nie powiedziałbym, że brzydszy, ale to kwestia gustu. Mi się podoba bardziej. Chyba nie widziałeś Win 3.1 skoro porównujesz do tego GNOME.

3) Nawet jeśli uznamy, że KDE jednak jest ładniejsze, to i tak nie o tym jest ten wpis, a o user experience. To dwie oddzielne sprawy.

zwiń wątek Andy  27 lutego 2010 o godz. 20:34 #
Gravatar

No i znowu zrobiła się może nie wojna a przepychanka pomiędzy zwolennikami KDE a GNOME.

Myślę, że podstawą jest ustalenie co dla kogo jest ważne i potrzebne.

Wiele osób narzeka na prostotę (dla niektórych siermiężność) GNOME. Może dlatego że jestem elektronikiem (chociaż na razie od dłuższego czasu "w stanie częściowego spoczynku") mi akurat bardziej odpowiada prostota GNOME. Podobnie jak nie wyobrażam sobie przyrządów pomiarowych (mierników, oscyloskopów itd) z interfejsem KDE 4. One muszą posiadać prosty, przejrzysty i łatwy w obsłudze panel sterowania. Dla mnie przyrząd pomiarowy nie musi być ładny i napakowany bajerami. On musi być prosty i wygodny w obsłudze ale przede wszystkim musi podawać wiarygodne wyniki pomiarów. Podobnie z systemem operacyjnym – wolę program, który ma szarą, prostą ramkę ale działa poprawnie niż program udziwniony, pełen wymyślnych nie potrzebnych nikomu wodotrysków wywalający się na każdym kroku. Np. nie zmieniam "skórek" odtwarzaczy audio wideo – wystarczy mi jeśli poprawnie spełniają funkcje, do których są przeznaczone.

Ciągle mam przed oczyma Mandrivę Xtreme 2.1 – czarny pasek narzędzi, a na nim ciemnoczerwone litery (można było wzrok stracić), szata graficzna w stylu "black metal" no i KDE 4, którego nie dało się wtedy używać.

Poza tym jestem zwolennikiem minimalizmu.

zwiń wątek radek  27 lutego 2010 o godz. 20:44 #
Gravatar

Szczerze mówiąc, to nie jestem zwolennikiem KDE, czy GNOME. Jeszcze tydzień temu siedziałem na KDE 4.4, teraz siędze na GNOME. Oba środowiska są fajne, a ja się wciąż miotam między nimi :) Z tym, że jakoś nie sprawia mi trudności zrozumienie, że to są zupełnie inne podejścia do interfejsu. Tu nie chodzi o to, które dekoracje okien są bardziej okrągłe. To są dwa skrajnie różne podejścia. Oba tak samo złe, jak i dobre. Jak brunetki i blondynki – jeden lubi takie, drugi inne, ale przecież nikt się nie kłóci, który kolor włosów u kobiety jest "lepszy".

 
zwiń wątek koniar  1 marca 2010 o godz. 16:41 #
Gravatar

eee a może za duzy wybór, wyrzuc jedno z nich i problem sie skonczyl. Osobiscie malo mnie obchodza wodotrystki i inne duperele — dziewuchy na KDE czy GNOMA sie nie poderwie, jak kiedys na znaczki

 
 
 
 
zwiń wątek black  27 lutego 2010 o godz. 21:53 #
Gravatar

Skoro to KDE ma ułatwić użytkownikowi z windowsa przesiadke na Linux, to czemu w takich trudniejszych distrach jak Slackware też jest KDE a nie np fluxbox i xfce?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek radek  27 lutego 2010 o godz. 22:25 #
Gravatar

A kto mówi, że takie są założenia KDE? Moim zdaniem developerzy KDE (i GNOME też) raczej tak nie myślą. Poprostu niektórzy użytkownicy tak sobie wymyślają, że to, czy inne środowisko jest dla "przesiadających się".

 
zwiń wątek addos  28 lutego 2010 o godz. 14:42 #
Gravatar

A mnie coś trafia gdy słyszę, że używam KDE tylko dlatego, że łatwiej mi się było przenieść z Windowsa do Linuksa. NIE… nie było łatwiej, ponieważ nie miałem problemów z kolorkami, widżetami, paskami i opcjami ale z zupełnie innym podejściem do całości.

Gnome mi się nie podoba. Nie podoba mi się również to, że opcji jest 5 na krzyż, bo jak czegoś nie rozumiem lub nie potrzebuję to po prostu tego nie ruszam. A jak chcę mieć coś bardziej zaawansowanego w konfiguracji to wtedy zacznę się tym wszystkim bawić.

Ale dziwi mnie to, że walczycie pomiędzy sobą o to, czy lepsze KDE czy Gnome, XFCE czy inne. A co to was tak na prawdę obchodzi? Czy próbujecie ludziom wmawiać, że lepsze są koszule białe a nie czarne? Jak ktoś się ubiera na czarno, to też będziecie "walczyć" ?

Nie wystarczy, że ludzie się kłócą o to czy lepszy jest Windows / Linux / Mac / BSD to wy się kłócicie w obrębie samego Linuksa.

Czy każdy nie może sobie używać tego, co mu pasuje? Mi to bardzo odpowiada, że jest kilka różnych środowisk do wyboru i że każdy coś sobie może znaleźć dla siebie. A jak nic nie znajduje to niech używa czegoś zupełnie innego, np. Windows czy Mac.

 
zwiń wątek Iskast  28 lutego 2010 o godz. 14:56 #
Gravatar

A kto powiedział, że Slackware jest trudne? Bo brak mu graficznych konfiguratorów? Nonsens. Po prostu "ma" inne podejście do konfiguracji – w stylu *BSD… Poza tym – skoro jest trudniejszą dystrybucją, to jak ma ułatwić przesiadkę z systemów firmy Microsoft?

 
 
zwiń wątek artur  28 lutego 2010 o godz. 16:07 #
Gravatar

Cały ten news jak i wizja pijanych deweloperów GNOME to tylko takie pogaduchy do poduchy i nic więcej.

Gnome zostało strasznie w tyle za innymi systemami i proste zmiany

kosmetyczne niczego nie zmienią, a na poważne zmiany to gnoma

nie stać.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek burokZeWsiPolSko  28 lutego 2010 o godz. 19:43 #
Gravatar

Się niepotrzebnie kłócita….

Obydwa o nibo lepsze niż interfajs Windy7…

A z ich dwóch wola Gnoma… niby taki kurdupelek a jaki zabawny.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek artur  28 lutego 2010 o godz. 23:20 #
Gravatar

Woleć to so możesz i pomarzyć też so też możesz.

Jak jesteś pismaty to so możesz o swoim woleniu newsa nawet napisać.

Ja z sentymentem wspominam swojego pierwszego peceta wyposażonego

w DOSa i Nortona i może nawet wolałbym go do dziś używać, ale

zdrowy rozsądek kazał mi już dawno zrezygnować z tego co wolałem

a zacząć używać tego co potrzebowałem – czyli windowsa.

Nie wiem jak się prezentuje interfejs win7, bo na dzień dzisiejszy nie widzę potrzeby żeby odstawiać mojego

niezawodnego winXP.

Jednakże gdy zajdzie taka potrzeba to na pewno to zrobię

i wygląd interfejsu win7 nie będzie miał dla mnie najmniejszego

znaczenia.

Liczy się system na którym mogę wszystko i bezproblemowo uruchomić, a praca na nim jest lekka, łatwa i przyjemna.

Czyli linux do tego grona na pewno nie należy.

Gdybym jednak miał porównywać linuxa pod kontem zastosowanego środowiska graficznego, to system wyposażony w KDE stwarza przynajmniej profesjonalnie wrażenie, natomiast system wyposażony w GNOME to taki amatorski miszmasz.

 
 
zwiń wątek SeeM  1 marca 2010 o godz. 22:00 #
Gravatar

A ja jeszcze na się koniec dopiszę, może ktoś przeczyta.

Używam Gnoma – dlatego, że od około półtora roku jadę na tym samym konfigu, używam tych samych aplikacji, mam ta samą skórkę, te same ikonki, od pół roku "nową" tapetę i nie włączam Compiza.

I nic mnie nie obchodzi, że wychodzi nowa Fedora, bo po aktualizacji mam tak samo. NIC nowego, najwyżej poprawki w tłumaczeniu i kosmetyczne zmiany na 10 minut grzebania w gconfie. Nie trzymam kciuków przy aktualizacji systemu (no, chyba że kernel :) ) a nadchodzący RHEL 6 daje gwarancję, że jeszcze z 5 lat spokojnie sobie na tej samej konfiguracji popracuję.

To jest niesamowita wygoda. Co prawda tę samą wygodę oferuje WindowMaker, czy Fluxbox, ale przy nich zawsze miałem trochę kompilacji i nie ma kilku fajnych kreatorków.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek kamo  1 marca 2010 o godz. 22:37 #
Gravatar

Gnome jest ciekawym srodowiskiem,daje wiele mozliwosci i powiem szczerze ze całkiem szybko uruchamia sie. KDE jest bardzo eleganckim srodowiskiem,ma wiele motywów,ma nawet swoj dekorato okien z efektami dorównujący Compizowi.Ale co z tego?…

Kazde srodowisko ma jakies swoje minusy.Gnome jest troche powolne i czesto zdaza sie ze aplikacje zamarzają.KDE w moim odczuciu szybciej uruchamia firefoxa czy inne aplikacje ale zdaza sie ze plazma sie przewróci albo którys z programów nagle wyłaczy sie i wykarze błąd.

Idzie sie do tego przyzwyczaic,ale jakim kosztem?! Kosztem łądnego wyglądu?

Jesli pulpit bedzie wyglądał tak jak na prezentacji powyżej to z miłą checią przetestuje to gdyz dopiero to bedzie jakims dokonaniem.Gnome Schells to troszke niewypał/modyfikacja podobna do netbook remix ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia