Nie masz blaszaka? Damy ci Maka!
- Dodano: 17 lipca 2010
- Wprowadził: patyczak
- Komentarze: 255
Podkrakowskie Niepołomice walczą z wykluczeniem społecznym w bardzo niekonwencjonalny sposób: 100 gospodarstw domowych, zagrożonych wykluczeniem cyfrowym, otrzyma mini-komputery Apple z dostępem do internetu. To prawdziwa perełka wśród projektów „e-inclusion”.
Założenie projektów e-inclusion jest następujące: miasto/gmina bezpłatnie dzierżawi na kilka lat komputery z dostępem do internetu niemajętnym gospodarstwom domowym, zapobiegając w ten sposób wykluczeniu cyfrowemu (oznaczającemu dziś również wykluczenie społeczne) rodzin, których nie stać na zakup sprzętu, oprogramowania i opłacenie łączy internetowych. W artykułach Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu pod znakiem MS, Walka z wykluczeniem a komercyjne oprogramowanie czy Miasta, gminy, powiaty i “vendor lock-in” serwis PPP IT poddawał w wątpliwość, czy udostępnianie komputerów z komercyjnym oprogramowaniem (chodziło głównie o MS Windows) jest skuteczną strategią przeciwdziałania wykluczeniu cyfrowemu. Tym większą zagadką jest, jaka idea przyświeca władzom Niepołomic w przetargu Urzędu Miasta i Gminy Niepołomice pt. Dostęp do internetu szansą na lepszy start w przyszłość Przedmiotem zamówienia (realizowanego ze środków unijnych) jest m. in. dostawa i zainstalowanie komputerów w 100 gospodarstwach domowych i podłączenie ich do szerokopasmowego, bezprzewodowego internetu.
W szczegółowym opisie przedmiotu zamówienia (załącznik do SIWZ) czytamy:
Wymagane minimalne podstawowe parametry oraz warunki równoważności stawiane zamawianym komputerom:
a)Ma to być komputer w obudowie mini, (…)
l)Musi współpracować z systemem operacyjnym Mac OS X Snow Leopard
m)Musi być dostarczony z zainstalowanym standardowym oprogramowaniem odpowiednim dla systemu operacyjnego. (wytłuszczenie – red.)
Wiadomo, jakiej firmy komputery – jak to zgrabnie ujęto w punkcie l) – współpracują z systemem operacyjnym Mac OS X Snow Leopard. Mało tego, jeżeli wejdziemy na stronę producenta owych komputerów, z łatwością dowiemy się, że oferuje on obecnie sprzęt, którego parametry dokładnie zgadzają się z wymienionymi w specyfikacji: jest tam procesor Core2Duo 2,4GHz, pamięć RAM rozszerzalna do 8 GB, cztery porty USB itd. Powiedzmy wprost: specyfikacja zamówienia wygląda tak, jakby była żywcem przepisana z prospektu reklamowego komputera Mac Mini, i dla niepoznaki uzupełniona sformułowaniami typu “na przykład” lub “co najmniej”.
Ogłoszono więc przetarg, w którym Zamawiający, podając wymagania techniczne, wskazuje jeden konkretny produkt – zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie! Jest to sprzeczne z ustawą Prawo zamówień publicznych, która zakazuje zarówno wskazywania konkretnych produktów, jak i ograniczania konkurencji.
Jednak o wiele istotniejsza jest inna kwestia. Orientacyjna cena Maca Mini o podanych parametrach oscyluje wokół 3 tys. zł. Jest to o wiele, wiele więcej, niż kosztuje komputer PC o porównywalnej wydajności. Jaki cel przyświecał osobom odpowiedzialnym za ten projekt, gdy postanowiły zafundować tak drogie komputery rodzinom, które nie stać na zakup zwykłego “blaszaka” i opłacenie dostępu do internetu? Jeżeli gmina dysponuje funduszami na walkę z wykluczeniem, to czy nie lepiej byłoby przeznaczyć je na zakup większej ilości komputerów lub szkolenia dla ich użytkowników?
Pamiętajmy też, że Beneficjenci Ostateczni projektu, kiedy po upływie okresu dzierżawy zwrócą eleganckie mini-cacuszka firmy Apple, będą musieli zakupić sobie komputery i oprogramowanie już we własnym zakresie. Pewnie pójdą po kolejne generacje Mini Maca, gdyż w ramach projektu e-Inclusion nauczą się obsługiwać taki właśnie sprzęt. Ciekawe, ilu z nich będzie na niego stać?…
Na podstawie serwisu PPP IT, prowadzonego przez Fundację Wolnego i Otwartego Oprogramowania w ramach projektu pt. “Prawidłowe i transparentne przetargi publiczne na narzędzia informatyczne”. Projekt jest realizowany przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych.
Więcej informacji: http://pppit.org.pl/?a=83
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
255 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Jak Apple nie żąda za to od samorządu pieniędzy to OK .
Gorzej jak kosi pieniądze z Pastwa , które mogą iść na znacznie bardziej przydatne cele .
Ja osobiście zdecydowanie wolę, aby "kosiła" mnie jakaś firma niż Państwo.
a wolisz dostać w twarz od białego czy czarnego? bo dla normalnego człowieka różnicy nie ma. Liczy się to, że dostał w mordę i go boli.
TYlko, ze w przypadku firmy nie musze kupowac, a w przypadku panstwa nie moge nie kupowac.
@marcinsud
Sto razy bardziej wolałbym dostać w mordę od skinheada (sam wyglądam dość semicko – no cóż) raz na miesiąc niż codziennie oglądać w Polsce Arabów albo Murzynów. Więc nie mów mi, że nie ma różnicy.
Nic w tej kwestii nie osiągniemmy, jak i w przypadku pozostałych przetargów.
Dosyć dziwne jest natomiast wypożyczanie tych komputerów na okres jedynie paru lat. To raczej reklama konkrentej firmy w domach tych rodzin, a nie jakaś wędka. Oczywiście, że nic do programu nie mam, bo z drugiej strony rodzina będzie odpowiadać za sprzęt i np. zniszczenia. Założę się, że jakieś 80% z tych rodzin po tym okresie kupi sobie kompa, mimo iż nadal ich nie będzie stać. Pytanie tylko: czy to będzie komputer Apple czy z własnością Microsoft-u?
skoro kasa idzie z unii? Swoja drogą to nie jest tak jak z emakami lata temu za czasów ery powerów?
W sumie jestem przeciwny tej akcji, gdyż z założenia jestem przeciwny rozdawaniu w takiej formie. Lepiej by zrobili darmowy internet radiowy w tej gminie, czy tam mieście dla wszystkich, limitowany np 45 minutowa sesja, zablokowane p2p itd. Do tego komputer zdolny pokazywać internet to koszt ok. 120 zł! Na allegro pełnio jest poleasengowych delli np. gx240 1,6 GHz PIV i 256 ramu spokojnie ciągną xp i multimedialne encyklopedie, a do tego są w obudowie typu mini ;]. Poza tym taki komputer byłby już własnością danego gospodarstwa.
Tak przy okazji tylko mi uciekła kwestia monitora w tym przetargu?
"Z Unii" ? Nie, z kieszeni pracujących Polaków – za dwukrotnym(!) pośrednictwem ich Państwa, oraz jednokrotnym klubu snobów do ktorego Państwo się zapisało.
Dobry pomysł jest z tym Internetem.
Zresztą "walka z wykluczeniem" – dobra logika; najpierw obrabować z samodzielności, pracy a potem wybiórczo łagodzić skutki. Normalnie, jak z chowaniem biedy pod mundurki. Polityka "niech bedzie biednych jak najwięcej, byle nie było widać i byle można było zrobić sobie PR na 'pomaganiu' biednym"…
A wiesz chociaż, skąd się wzięli biedni w Niepołomicach? Dawniej bez mała połowa tej miejscowości żyła z Huty Lenina, którą zbudowano w okresie, gdy Polska nie była suwerennym państwem. Następnym razem gdy zaczniesz pitolić o "rabowaniu z samodzielności" to doczytaj historię Polski.
@eee
Zanim zaczniesz pitolić o doczytaniu historii, zastanów się najpierw nad współczesnością. A PRL to upadł 20 lat temu i co ? Tzn. upadł formalnie, bo poza zapisaniem się do kolejnego soc-obozu i utrzymującą się metnalnością (walczmy ze skutkami, nie przyczynami) – jeżeli już pomagac, to inwestować w miasto / gminę tak, aby rodzice sami zarobili na komputery dla siebie/dzieci itp.
Z jednej strony masz racje, z drugiej strony, pomyślałes, że Ci rodzice mogą już miec pracę? Jednak może nie dostają dostatecznie dużo, by móc sobie pozwolić na zakup komputera?
Wątpię, żeby gmina/miasto chciała wspierać bezrobotnych żerujących tylko na innych…
No sorry, ale to wciaz jest zerowanie. Czy to moja wina ze zarabiam tyle zeby sobie pozwolic na zakup komputera i zalozenie internetu? Dlaczego musze finansowac ten zakup innym ( posrednio, przez podatki )? Mi tez nikt tego nie podarowal, tylko sobie ZAPRACOWALEM! Jak ktos zaradny nie jest, to trzeba tej zaradnosci nauczyc, a nie utwierdzac w przekonaniu ze nie warto bo "i tak dostene".
Ps. Szkoda, ze zamiast tego maka, ktory najwidoczniej jest WYMAGANY zeby sobie przegladac strony internetowe, nie zrobili przetargu na jakiegos szesciordzeniowca, z karta przynajmniej HD5870x2 w koncu to rowniez wykluczenie, gdy dziecko takiego (nie)robotnika nie bedzie sobie moglo pograc w najnowsze gry przynajmniej w rozdzielczosci FULL HD.
pozdrawiam
Ja też jestem zaradny – dlatego nie mieszkam tam, skąd pochodzę.
G. do rzeczy ma zaradność w miejscowościach z 20-25% bezrobociem, gdzie ci, co pracują dymają w handlu lub jedynej fabryczce w promieniu 80 km za 800-1500 zł.
Do przerzucania żużla w odlewni żeliwa nie mogłem się swego czasu załapać.
A nie wszyscy mogą/chcą pakować plecak i spć do Warszawy/Wrocławia/Krakowa/Gdańska/Poznania.
Też bym już nie mógł, gdybym nie zrobił tego 15 lat temu.
Nie chrzań o zaradności. Proszę.
Zaradność w moim miasteczku, to albo cwaniactwo i chamstwo czystej wody albo wielki łut szczęścia, wielki fuks.
@morsik
Właśnie mówię, o "working poor" i o tym o czym pisze "mówiący do zwierząt" – o koncentracji jakiegokolwiek życia: zawodowego, kulturalnego w większych miastach i pustynnieniu całej reszty kraju.
@mówiący i @Budyń: A przepraszam bardzo – jak *inaczej* niż poprzez przywrócenie socjalizmu proponujecie rozwiązać ten problem?
I co złego jest w "pustynnieniu całej reszty kraju"? No poza tym, że spora grupa ludzi musi zmienić swoje nawyki i miejsce zamieszkania?
No wybaczcie, ale nie ma ekonomicznego uzasadnienia aby *wszędzie* była praca dla wszystkich i to z płacą na poziomie przynajmniej średniej europejskiej. No tak się po prostu NIE DA. Bo to jest *nieefektywne*. Sam, poza restauracją socjalizmu (gdzie efektywność nie ma znaczenia), nie widzę rozwiązania.
@mówiący do zwierząt: nie kazdy moze, nie kazdy chce … za to KAZDY ma placic? Popatrz np. na UK, gdzie system socjalny juz nie jest traktowany jako dorazna pomoc tylko CEL sam w sobie. Jak moze chciec sie pracowac, jak wystarczy sobie narobic dzieciakow i zyc "jak w niebie" w councilowskim domku z tygodniowymi swiadczeniami przekraczajacymi przecietna pensje, a pozniej zdziwienie ze deficyt budzetowy co roku rosnie w niebotycznym tempie, kraj jest swoista Mekka dla imigracji i wyjscia z sytuacji brak.
Dodam, ze wychowani w systemie "spolecznego rozdawnictwa" dokladnie tego samego naucza swojego potomstwa – tylko kto to wszystko bedzie mial utrzymywac?
Kazdy populistyczny pomysl, by rozdawac NIE SWOJE ( bo publiczne ) budzi we mnie odraze, tak samo jak kazdy kto pisze "ze sie nie da" bo wiem, ze ciezka praca – bez cwaniactwa, bez wlazenia komukolwiek w d* mozna zyc na przyzwoitym poziomie.
pozdrawiam
@Budyń , jeśli masz zamiar odpowiedzieć na moje argumenty, to chętnie posłucham, ale jeśli nie masz nic do powiedzenia w temacie, to wracaj na onet
@eee – żadnych argumentów nie przedstawiłeś, a że pracowali w Hucie Lenina to usprawiedliwia dzisiejszy socjalizm?
@miron
Bardzo prosto. Przez likwidację obecnie panujacego SOCJALIZMU firmowego.
Skończyć z dopłatami do hipermarketów, infrastruktury budowanej w miastach itp. Skończyć z hipokryzją finansowania miast przez prownincję. Na początek tylko tyle.
@Budyń: No to początek mi się podoba.
@Budyń, widzę że trzeba prościej do Ciebie:
"dobra logika; najpierw obrabować z samodzielności, pracy a potem wybiórczo łagodzić skutki." -> czyja logika, skoro kto inny "rabuje z samodzielności" a kto inny musi potem łagodizć skutki?
Jednakowoż nie widzi mi się finansowanie komuś komputera. Mi nikt nie "wydzierżawił" na parę lat żadnego. Na każdy swój komputer musiałem SAM zarobić. Płacę podatki, a więc i część moich pieniędzy idzie do Unii i nie podoba mi się takie rozdawnictwo. Mam proste myślenie: Jesteś nierobem = nie masz nic, pracujesz uczciwie = stać cię i bez wyjątków. Działając w ten sposób niczego się nierobów nie nauczy innego niż "Państwo mi da, więc po co mam cokolwiek zrobić". Powiedzmy, że wiem o czym mówię.
I znów, pod pozorem potrzebnej pomocy, mamy ingerencję. Ten sposób myślenia to generowanie posad urzędników i kontrolerów i ustalania wszelakich "norm" średnich, ocen itp. Jeśli już ktoś musi żyć z łaski innych (bo tego nie neguję! czasem tak jest…) to niech to będą fundacje, organizacje charytatywne, które będą się tym zajmować z pieniędzy, które wszyscy będziemy mogli sami, dobrowolnie na nie wpłacać. A skąd pieniądze? Oczywiście – z niższych podatków. Ale od 21 lat większość Polaków głosuje na soc-palantów… niestety. Więc lepiej być nie może, skoro PRL gospodarczo padł.
@Gen2: a ja ci powiem, że nie do końca masz rację. Państwo powinno nierobą dawać- i to znacznie więcej niż to robi- i na o wiele wyższym poziomie. Warunek- taka darowizna nie będzie bezinteresowna i obarczona wymogiem 'efektów'.
Dopłata do szkoły- ok, ale dziecko musi mieć wyniki.
Komputer dla rodziny- ok, wyniki w szkole, nowa lepsza praca i poprawa statusu społecznego.
Stała pensja dla samotnej matki- ok, ale dzieciaki mają zdobyć wykształcenie i być wychowane na dobrych obywateli (działanie w organizacjach społecznych, udzielanie się obywatelskie).
Stały zasiłek dla bezrobotnego- ok, ale w zamian za pracę na rzecz gminy- ścinanie trawników, naprawa krawężników, malowanie płotów, poprawa stronki www gminy, czy konsultacje prawne dla najbiedniejszych.
A jak masz pretensje, że biedna rodzina obok głoduje- to daj im chleba a nie psiocz na państwo, że z tym nic robi. Danie 5PLN raz w roku na Przenajświętszą, Nietykalna i Nieskalaną WOŚP Owsiaka nic nie znaczy. Pomoc doraźna potrzebującym w okolicy- jak najbardziej.
Co prawda adresowales odpowiedz do @Gen2, ale jak zauwazylem nasze posty sa praktycznie identyczne, wiec pozwole sobie odpowiedziec :
No jasne, ale kto ma to nadzorowac? Kto ma "bawic sie" w sprawdzanie wynikow, poprawe statusu spolecznego i w finale odzyskiwanie sprzetu?
A jesli wyksztalcenia nie zdobeda czy popelnia jakies przestepstwo, jak odzyskac pieniadze juz wlozone – w koncu to byl jeden z warunkow przyznania tego zasilku i nie zostal on spelniony.
Jesli taka praca jest, to po co zasilek – wystarczy tego bezrobotnego zatrudnic. W tym rzecz, ze bardzo czesto bezrobocie to po prostu stan umyslu.
I na koniec:
Zgadzam sie, ze 5ZL na WOSP raz do roku ( by uciszyc sumienie
to nic, sam bylem wolantariuszem PCK przez ponad 5 lat i po prostu wiem, ze bieda wyglada "troche" inaczej niz w TV. Rzadko mozna spotkac pracujace uczciwo malzenstwo/rodzica z dziecmi, ktorym po prostu nie starcza na zycie, najczesciej na nie nie starcza poniewaz oboje chleja/cpaja, dzieci gdzies "na dworze" kradna lub "sie ustawiaja", a przychodzac z pomoca ( paczki, kupony, ciuchy ) nie raz trzeba bylo sie tlumaczyc "no co tak malo"?
@Tomasz Wozniak: tez kiedys bylem takim idealista
, niestety rzeczywistosc to zweryfikowala.
pozdrawiam
@Tomasz Wozniak: myślałem podobnie jak Ty, że nie dać za darmo, ale pod pewnymi warunkami. Niestety, kiedy poznałem moją kobietę, okazało się że jej sąsiadami jest rodzina, która żyła (żerowała) na takich dotacjach. Patologia, bo nie chciało im się do pracy – "mamy dużo dzieci, państwo nam da na życie" i te dzieci wciąż tylko niszczyły: elewację budynku, klatkę schodową, z piwnicy zrobiły sobie toi-toi. Dlaczego? Wytłumaczenie miały proste: to nie nasze, dostaliśmy. W ten sposób wychowując kolejne pokolenie, że wszystko można mieć – wystarczy nic nie robić, nie zajdziemy daleko. Wszystko można mieć, ale dzięki własnej pracy. I więcej już się nie wypowiem w tym temacie, bo trochędygresję wprowadzam… Przepraszam za to.
@Tomasz Woźniak – myślisz jak socjalista, państwo nierobom nie powinno nic dawać, piszesz o warunkach w których by mogli dostać coś – a kto by miał to sprawdzać? następna armia urzędników specjalnych do tego celu? wystarczyło by alby państwo nie grabiło obywateli, nie nie musi dawać poza bezpieczeństwem od czego jest policja i wojsko
Coż za forum dla ekspertów od ekonomii i rozwiązywanie problemów społecznych. Przypomina mi się Malthus z jego koncepcję przeludnienia i biedy. Jak to możliwe, że nowa generacja społeczeństwa rzekomo wiedzy hołduje sloganom w stylu "daj wędkę", "państwo grabi","zasiłek za oceny dzieci" itp, nie odowołując się do żadnych argumentów poza swoim skromnym doświadczeniem z klatek schodowych tudzież chodników tudzież urobioną, płytką wyobraźnią. Życie jest dużo bardziej skomplikowane, a wolny rynek – sprawdza się idealnie na rynku podczas handlu pomidorami, nie da się jednak za jego pomocą zmierzyć i zważyć ludzkiego życia. Co do idealizmu – idealizmem jest sądzić, że w przypadku recesji (metodyczny wzrost Chin i Indii w perspektywie) wolny rynek nie pójdzie w niepamięć na rzecz mafijnych układów. No i na koniec – najpiękniejszym przykładem cudów kapitalizmu i rynku stają się obecnie autorytarne Chiny…
@Budyń: "Dobry pomysł jest z tym Internetem."
A kiedy darmowe bułki? I ubrania? I mieszkania? I samochody? I paliwo? I rowery?
Jedyną akceptowalną metodą wspomagania ludzi powinna być refundacja określonych świadczeń nabywanych na wolnym rynku. Bez pośrednika-urzędnika, który przepłaci i wygeneruje dodatkowe biurokratyczne koszty.
Ale czemu dostęp do wiedzy, w koncu ta tez sie w sieci znajduje, porownujesz do bulki czy auta? Dostep do telewizji tez masz w eterze, choc tutaj jest nieduza oplata RTV. Sa miejsca gdzie normalny ISP nie ustawi masztów, nie pociagnie miedzi czy swiatla bo sie nie bedzie oplacac dla 5 klientow. Stad budowa infrastruktury z srodkow panstwowych/unijnych jest jedynym rozwiazaniem zeby w takie miejsca dotarl dostep do internetu.
@qluk:
> Ale czemu dostęp do wiedzy, w koncu ta tez sie w sieci znajduje, porownujesz do bulki czy auta?
Internet is porn. Jeśli taka darmowa usługa będzie obejmowała JEDYNIE dostęp do wiedzy (tj. przepuszczać wyłącznie ruch HTTP z filtrującego proxy), to można to porównać do biblioteki. Natomiast w żadnej mierze nie zamierzam płacić ze swoich podatków na to, żeby ktoś mógł sobie siedzieć na NK, GG czy innym facebooku.
I nie, nie porównuję Internetu do bułki – bułka jest NIEPORÓWNYWALNIE ważniejsza, bo jest elementem koniecznym do życia. Auto jest także znacznie ważniejsze, bo umożliwia dojazd do szkoły czy pracy z regionów 'wykluczonych gospodarczo'. Mieszkanie jest natomiast najważniejsze z obu tych rzeczy łącznie – umożliwia zarówno podjęcie pracy w miejscu, gdzie taka się znajduje, naukę na odpowiednim poziomie oraz – (uwaga) dostęp do bibliotek (z dostępem do książek oraz Internetu) i uczelni z wiedzą!
To co, może projekt 'mieszkanie w mieście dla każdego dziecka z obszarów post-PGR-owskich'?
> Dostep do telewizji tez masz w eterze, choc tutaj jest nieduza oplata RTV.
Chyba nigdy nie byłeś na wsi. To, co jest dostępne, utrzymuje się z reklam. I – uwaga, są to komercyjne stacje!
Natomiast telewizja pub(poli)tyczna spełnia zupełnie inne funkcje. Najważniejsza z nich to promowanie władzy (tej, której udało się zdobyć ów bastion) – nic dziwnego, w PRL-u też była propaganda. Oficjalnie jest to 'wypełnianie misji'; abstrahując od tego, że misji w TVP nie widziałem od 15 lat, pokaż mi tę misję w Internecie.
> Sa miejsca gdzie normalny ISP nie ustawi masztów, nie pociagnie miedzi czy swiatla bo sie nie bedzie oplacac dla 5 klientow.
Absurdalny argument: przecież gmina takich masztów też nie postawi ani nie zostanie sama ISP, żeby świadczyć usługę 30 wybranym mieszkańcom, tylko skorzysta z usług istniejącego operatora.
> Stad budowa infrastruktury z srodkow panstwowych/unijnych jest jedynym rozwiazaniem zeby w takie miejsca dotarl dostep do internetu.
Ehhh, że też musiałeś to napisać na końcu – otóż kolego mylisz temat. Co innego jest w artykule (dawanie komuś dostępnych obecnie usług z moich podatków), a co innego piszesz o podłączaniu gminy (za pieniądze gminy, czyli jej mieszkańców) do sieci jako takiej.
Oczywiście – tam gdzie żaden operator nie wybuduje sieci szkieletowej, powinna wziąć to na siebie gmina, a wybudowaną sieć dzierżawić operatorom na równych warunkach. Różnice w cenie kabla światłowodowego 12J a nawet 96J jest pomijalnie mała w stosunku do pozostałych kosztów takiej inwestycji, czyli teoretycznie można świadczyć na takiej trasie usługi nawet kilkuset alternatywnym operatorom (mało komu będzie potrzebne ciemne włókno do takiej gminy).
To, o czym piszesz, realizowane jest wbrew pozorom nie tylko na wsiach. Ot poczytaj sobie http://www.sosnowiec.pl/urzad_miejski/artykuly/k1…
Zasadniczą zaletą tego rozwiązania jest fakt, że sam będę mógł wydzierżawić takie włókna bądź wykupić transmisję i świadczyć usługi konkurencyjnie do innych firm, na normalnych zasadach rynkowych. Nie ma tutaj ani faworyzowania jakiegoś ISP, ani tworzenia dziwnych monopoli na lokalnych rynkach. Projekt zakłada wykorzystanie istniejącej sieci, stąd mnie również pytano o warunki dzierżawy na zasadach IRU posiadanych tras (w takich projektach wymaga się, aby nie powielać infrastruktury, jeśli jest możliwość skorzystania z istniejącej na dogodnych warunkach).
Ale takim poleasingowym PC-tem dziecko nie będzie się mogło pochwalić w szkole.
No i nie będzie to "profesjonalne", "zaawansowane", "objęte gwarancją" i w ogóle tanie mięso to psy jedzą, a dzieciom trzeba dać "porządne".
Jak ma być porządne i z gwarancja … hym duzo tansze sa np Asusy eeebox itp
@Tomasz Woźniak – "Stały zasiłek dla bezrobotnego- ok, ale w zamian za pracę na rzecz gminy- ścinanie trawników, naprawa krawężników, malowanie płotów, poprawa stronki www gminy," <- Ogromna bzdura, dawanie kasy za wykonanie jakiś czynności to… UWAGA… to praca ! Poza tym najmując "bezrobotnych" do takich prac to zabieranie pracy innym, którzy pracują w firmach które się tym zajmują. I Ci zasilają rzesze bezrobotnych….
Poza tym nie uważam, że posiadnie komputera przez biedniejsza rodzinę w modelu – "całe życie wyrzucałem koks z huty" spowoduje
a) poprawę status życia
b) samoistne zdobycie nowych umiejętności
c) samoistne przekwalifikowanie się z robotnika na umysłowego
d) gwarantuje/pomaga w znalezieniu pracy
Uważam natomiast że,
a) nie ma nic za darmo i apple będzie chciał kasę za udostępnie tych kompów, albo jakaś umowa na wymianę sprzętu w gminie
b) mimo że, Maki wyglądają smakowicie, są nie jadalne wiec na black market możemy spodziewać się promocji
c) tą kasę należało raczej władować w kogoś kto otworzy swój biznes i zatrudni kilka osob
d) wykluczenie społecznie nie bierze się z braku dostępu do informacji tylko "z biedy". Fakty pożyczenia na 3 godziny od kogoś czerwonego "Lambo", nie implikuje – Jestem w elicie. Co najwyżej "przez 3 godziny czułem się jak w elicie".
krzabr, ale przecież kupili ogólnie drogi sprzęt, a mogli tańszy. Już pomijając to czy Apple jako firma dodatkowo coś "ugrała".
Wygląda po prostu, jakby jabłkofil redagował przetarg :>
Akurat ten punkt l) nie wyklucza ([1] [2]) Apple'a
.
Ciekawi mnie co by zrobili jakby taka firma wystartowala w przetargu spelniajac wszystkie wymagania i oferujac duuzo korzystniejsza cene
Złożyliby zawiadomienie do prokuratury.
3 tysiące? wykluczenie cyfrowe? To nie-lepiej było po netboku ? było by ich z 2 razy tyle. I do tego wspomniane Wi-fi zamiast kabli. bezprzewodowe routery można przecież umieścić w budynkach użyteczności publicznej (urzędy, szkoły, przedszkola, itp, kawiarnie oferujące takowe też nie należą do rzadkości. Tak wiec net dla tych "mobilnych" kompów by był.
Mac? Za darmo tego nie chcę.
Debiana na tym postawisz, więc nie widzę problemu
To, że jest brzydki? Można schować do szafy, w końcu jest w "obudowie typu mini"
tak, nie ma to jak standardowy polak, jak nie zna – to głupie, dopiero jak pozna zmienia zdanie… porażka człowieku
@jakisMEN: Po pierwsze. Nie jestem "standardowy polak". Po drugie. Z "produktami" firmy apple miałem do czynienia i na tej podstawie napisałem swój komentarz. Jak ktoś wyżej napisał- brzydkie. To tylko jeden z powodów. Do tego drogie (powiedziałbym nawet bardzo drogie), przereklamowane i _tandetne_. W sam raz dla uczestników ruchu EUROPRIDE.
Widać jesteś z tych wykluczonych cyfrowo.
@Edi: a to napisał kto? przydupas jobsa? uczestnik europride? (hint: edziu pedziu). wykluczony cyfrowo bo nie używam tandety od apple? lecz się, standardowy polaczku.
Wbrew temu co napisano w niusie komputery klasy PC w obudowie wielkości mac-a mini są raczej droższe od samego mac-a mini.
Niech to nawet będzie prawdą. Nie zmienia to faktu, że to jest koszt 3k PLN. Powiedz mi teraz czy rodzina "wykluczona cyfrowo" potrzebuje koniecznie komputera w "obudowie typu mini"? Mogliby równie dobrze dostać normalny stacjonarny komputer, który można złożyć za 1k PLN z monitorem (albo za 1.5-1.7k jak chcesz koniecznie podobne parametry co ten mac mini, ale chyba te rodziny wcale nie potrzebują tyle mocy? I tak nie stać i na oprogramowanie, które jest w stanie wykorzystać taką moc…).
A na upartego – Asus Eee Box można dostać za 1000zł z monitorem. W małej obudowie
A Atom powinien spokojnie wystarczyć do typowych zastosowań przeglądarkowo-gadugadowych.
To jakie wymagania postawiono przed tymi komputerami, że muszą spełniać takie a nie inne parametry techniczne należałoby już zapytać osoby, które formułowały te wymagania.
Jakie wymagania? Spokojnie – w Polsce nie tak się pisze przetargi. Najpierw jest producent, potem specyfikacja (z katalogu producenta) i potem przetarg. Określanie wymagań oznaczałoby, że organizujący przetarg musieliby WIEDZIEĆ do czego ten komputer (czy ten monitor, serwer, whatever) jest potrzebny. Konkretnie.
Tylko tu chodzi o walkę z wykluczeniem cyfrowym Windowsiarzy
Czepianie się i tyle. W końcu to zamawiający decyduje co chce mieć za sprzęt i tak go opisuje – aby w SIWZ było maksymalnie określone to co chce uzyskać. To samo marudzenie Wasze można zarzucić od wielu wielu lat (od 10 co najmniej) Min. Edukacji, że oferuje szkołom pracownie Mac/ Win / Linux. I co z tego? Każdy wybiera i decyduje co chce mieć i tyle.
O nieee… Nie każdy. To „pan urzędnik” decyduje za podatników.
I nie rozstrząsajcie i nie piszczcie bzdur, że to drogo, że można było kupić za to więcej. TO NIE MA ZNACZENIA! W projektach z wykluczeniem cyfrowym NAJPIERW robi się badanie lokalnej społeczności i TYLKO ściśle określona ilość Rodzin może się zakwalifikować. Więc to nie ma znaczenia, że można by kupić więcej, bo nie ma takiej potrzeby. Widocznie tam określono i założono już na etapie wstępnym projektu – że kwalifikuje się X Rodzin, czyli potrzeba X komputerów. A skoro budżet projektu zakłada X pieniędzy na pojedynczy zestaw komputerowy, to w czym problem? Nowe mac mini są bardzo ładne. A monitor, cóż – można podłączyć do TV (mini ma port HDMI)
A rodzina ktorej nie stac nawet na tani komputer ma TV z HDMI
@marcinsud @D3X – ale w SIWZ wyraźnie jest napisane, że mają to być zestawy z monitorem (min. 18"), klawiaturą, myszą, etc…
no tak a ja głupi myślałem że można na ~4 calowym ekranie przeglądać Internet a tu trzeba przynajmniej 18. Nic idę wyrzucić laptopa, bo niestety ma mniejszy ekran i nie mogę już przeglądać internetu.
Szczerze mówiąc czuję, że to nawet nie urzędnik pisał ten przetarg tylko ktoś dostał gotowca od znajomego importera, nie jedna firemka w naszym kraju w ten sposób się rozkręciła.
Urzednicza walka z czymkolwiek, to jeden wielki przekret. Raz, ze urzednicy biora za to kase, stanowiac ciagle obciazenie dla wszystkich mieszkancow. To wlasnie samo istnienie urzednikow (i koniecznosc ich oplacania) powoduje zapasc finansowa polskich rodzin. I z pola innych walk — 90% finansow przeznaczonych na walke z bezrobociem pochlaniaja urzedy, natomiast 10% idzie na bezrobotnych.
Przypomne, ze urzednicy stanowia az 6% wszystkich osob pracujacych w Polsce. A przeciez ta liczba nie uwzglednia innych na cieplych panstwowych posadkach — lekarzy, nauczycieli, pielegniarki, kolejarzy oraz tych, ktorzy zyja na ustawowych monopolistycznych synekurkach — klania sie poczta polska.
Po drugie, komputery z nieba nie spadaja. Sa oplacone z pieniedzy polakow, ktorzy sa okradani, Przecietny Polak jest okradany z polowy owocow swojej pracy. Biorac pod uwage, ze odruch serca nie ginie w Polakach, takie administracyjne "walki" sa po prostu i zlodziejstwem i obelga (a juz zwlaszcza, ze urzednicy niszcza wolontariuszy, swieza sprawa to warszawska apteka prowadzona przez wolontariuszy, wlasciciele byli nekani przez policje, bo jest akurat taki paragraf, wiec mozna przywalic, a co).
I po trzecie — sens merytoryczny? Czy nie lepiej po prostu wydac pieniadze na jakis lunapark? Przynajmniej bedzie bez hipokryzji. Darowane komputery w glownej mierze sluza grania! Wiecej:
http://kultura20.blog.polityka.pl/?p=852
Jezeli ktos chce panstwa, ktore duzo moze (dac), powinien zdac sobie sprawe, ze takie panstwo jest w stanie duzo zabrac. A to POlska wlasnie realizuje — zdusic postawy obywatelskie, pro-spoleczne i kanalizowac wszystkie akcje via urzedy.
To ja w takim razie chce samochód! Komputer mam jest cyfrowy ale nie jestem mechaniczny.
Ha! Walczmy z wykluczeniem mechanicznym!
Ta sprawa pachnie klientyzmem, a to sprzeciwia się godności człowieka. Jeszcze kilka takich akcji, a stanę się randystą:)
No, to mi nie grozi.
Ale na serio jest to napychanie kasy prywatnym firmom za społeczne pieniądze. Nie ma nic, ale to NIC wspólnego z solidarnością społeczną. Jest to raczej umacnianie mentalności fornalskiej w słabszej części naszego społeczeństwa (no, jak nie zagłosujesz na Józia, czy Wiesia, skoro oni ci dali kompiutera, że ani Fedek Kiepski takiego nie ma). Za cudze pieniądze kupują sobie przyjaciół w plebsie i wśród biznesu. Dwie pieczenie na jednym ogniu
"… czy nie lepiej byłoby przeznaczyć je na zakup większej ilości komputerów lub szkolenia dla ich użytkowników?"
Nie, nie lepiej byłoby marnować dodatkowe pieniądze i czas na szkolenia obsługi konkurencyjnych systemów, które co tu dużo mówić IMHO są gorsze i mniej zaawansowane technologicznie.
Jest to bardzo mądre, jeśli dzieciom gorszej szansy dostarcza się niewątpliwie LEPSZY SPRZĘT, który dzięki miniaturyzacji przyczynia się także do zmniejszenia kosztów jego używania – energii elektrycznej, a także większej swobody użytkowania poprzez łatwe jego przenoszenie poza obręb miejsca zamieszkania.
Jest on prawie bezgłośny i w przeciwieństwie do większości PC przyjazny dla osób z chorobami płuc np. astmą.
Niestety niektóre osoby (tj. jak ta która pisała powyższy tekst) bezwzględnie zapominają, iż mac to nie PC i pojęcie komputer jest diametralnie inne, gdyż mac przychodzi wraz z systemem operacyjnym i zestawem oprogramowania, gotowy do użycia jest od zaraz. System działa świetnie, jest intuicyjny, więc szkolenia raczej nie są niezbędne. Nie ma sensu marnować, więc czasu, pieniędzy i życia na inne rozwiązania. Używanie gorszego argumentując tylko tym iż może być pozornie "tańsze" jest irracjonalne. Krótko mówiąc sprowadza się do biadolenia podobnego z innymi wypowiedzeniami użytkowników Linuksa typu mogę używać Linuksa/OpenOffice…. , zamiast Windows/Microsoft Office… jest za darmo. Można też używać kosy zamiast kombajnów – "będzie taniej".
Poki co to OSX jest konkurencyjnym i alternatywnym systemem, a Windowsa zna kazdy, biedne dzieci chociazby ze szkoly. Wiec nie wiem skad wytrzasneles potrzebe szkolen na Windows, a na OSX nie.
Mac sklada sie z tych samych komponentow co PC, wiec zuzycie energii moze byc takie samo. Poza obreb mieszkania niewatpliwie latwiej wyjsc z netbookiem czy chociazby z mniejszym laptopem jezeli juz jest potrzebna wieksza wydajnosc. No ale na noszenie laptopa potrzeba szkolenia, a z umiejetnoscia podlaczenia peryferiow takich jak mysz, glosniki, klawiatura, monitor (ktory nosilby sie sam poza dom) pod Maca ludzie sie rodza.
PC tez mozna kupic bezglosny i przyjazny osobom z chorobami pluc.
Komputery nie-apple rowniez sa sprzedawane z preinstalowanym systemem, a czasami takze pakietem biurowym. Nie wspominajac, ze firmy biorace udzial w przetargu bez problemu moglyby zainstalowac wymagane w przetargu oprogramowanie.
Jeśli dzieci były na tyle rozgarnięte aby poznać Windows-a, to system MacOS X będzie dla nich jak pikuś. Tutaj wszystko sprowadza się do tak prostych czynności jak "przetrzyj biurko", "idź na obiad", zrób kupę". Nie ma żadnej filozofii jak pod Windows, przykładowo z instalowaniem programów (nie wspominam o Linuksie, bo Linux przy Windowsie to NIESAMOWITE WYZWANIE).
Mac sklada sie z tych samych komponentow co PC, wiec zuzycie energii moze byc takie samo [...] PC tez mozna kupic bezglosny i przyjazny osobom z chorobami pluc.
Teoretycznie może, ale nawet jeśli założymy że taki PC powstanie to będzie podobny cenowo jak nie droższy (przy okazji wytykam głupotę autorowi artykuły/newsa, który postrzega parametry komputera tylko przez pryzmat jego mocy/wydajności). Nie ukrywam, iż uważam system MacOS X jako coś znacznie lepszego od systemu Windows (nie znam osoby, która po zmianie na Apple twierdziłaby inaczej). Pod Windows możesz mieć sprzęt, ale go nie wykorzystasz, stwierdzam więc, iż wybór inny niż Apple byłby marnotrawieniem pieniędzy.
PC nie wyszedl by drozej. Ba, za 3 tys. kupisz laptopa w tej konfiguracji, z systemem. Chyba, ze chodzi Ci poza wydajnoscia takze o jakosc calej konstrukcji itp, ale nie przesadzajmy, w ramach pomagania biednym nie kupuje sie im najdrozszych mozliwych produktow za pieniadze obywateli. Co gorsza, taka rodzina chcac kupic sobie komputer po okresie dzierzawy wspomnianych komputerow, byc moze z gory wykluczy zwyklego PC (chociazby z powodu niewiedzy), co bedzie poteznym ciosem finansowym, jezeli w ogole bedzie mozliwe do zrealizowania.
Windows mialby tu zalete taka jak wspomnialem – dziecko uruchomi bez problemu wszelakie oprogramowanie uzywane w szkole, dolaczane do podrecznikow itp.
btw. Programow pod Linuksem widac nie instalowales, skoro wpisanie slowa w wyszukiwarce pakietow a pozniej klikniecie "instaluj" to wielka filozofia
PC z Windowsem pogłębiałby wykluczenie cyfrowe tych rodzin.
Identyczne z grubsza bzdury paplał sprzedawca chcący wcisnąć mi maca (przypadek?). Niestety po sprawdzeniu faktów nie znalazłem w nich ani krzty prawdy. Całkiem cichy, sporo "mocniejszy" i dość energooszczędny laptop kosztował mnie 50% ceny makówki (laptopa), sporo taniej nawet niż ten Mac Mini (choć mocniejszy i co najmniej równie energooszczędny)
Jesli porownujesz z tandeta produkcji Asusa, to pewnie. Ale to jak porownywanie Daewoo z Audi – moc silnika, jak sobie odpowiednio dobierzesz, to taka sama, liczba miejsc dla pasazerow tez, wiec w przypadku Audi – idac twoim tokiem myslenia – przeplacamy o 70% za znaczek na masce.
Nie neguję, ale podziel się może: jaki to miał być mac i jakiego wziąłeś laptopa ostatecznie: każdy sobie wtedy może sam ocenić, nie polegając na Twoich super precyzyjnych kwantyfikatorach "całkiem", "sporo" i "dość".
Pewnie jakiś plastikowy i działający na baterii 2 godziny.
@ktoś
To może od razu kupić im Maca Pro za 20 tys. zł? Z choinki się urwałeś. W dzisiejszym świecie, zwłaszcza w Polsce dominuje Windows. Jeśli chcesz pomóc ubogiej rodzinie w edukacji komputerowej, musisz im dać szansę na obcowanie z Windowsem, nie Mac OS X. Wymyślasz fanaberie na o wiele wyższym poziomie, niż rodziny, o których rozmawiamy. Dla nich najlepszy byłby taniutki pecet z Windowsem lub Linuksem na pokładzie.
Windows pogłębiałby wykluczenie cyfrowe.
Mam wrażenie, że czytam tekst "copy-paste" z broszury marketingowej Apple'a.
Heh, Maci, fajnie!
"za moich czasow" to byly 386 z Optimusa z preinstalowanym Nortonem
Ciekawe, czy tutejsze lino-towarzycho by tak piszczalo jak w warunkach
przetergu by bylo: "dostarczyc sprzet z preinstalowanym linuxem"
Jest tylko jeden problem w Twoim toku myślenia… Linux jest darmowy i nie pochodzi od żadnej firmy, więc nie trzeba by było płacić i nie było by kłótni tutaj o publiczne pieniądze.
Oczywiście, jedni mogą lubic linuksa, a inni nie, ale w tym momencie rozchodzi się o pieniądze i o to, że w przetargu zarządali konkretnie jednej firmy i jednego modelu.
Ale czy obdarowani chcieliby Linuxa?
Mimo, ze Linux jest za darmo, to tylko 1% ludzi go chce. Prosze sie do tego przyzwyczaic, albo zaczac pracowac na ulepszeniem Linuxa.
I prosze nie pieprzyc o wyzszosci Linuxa. Administruje serwerami i uzywam w domu, ale zonie kupilem Maca, bo w domu sprawdza sie lepiej i taniej. Moj czas poswiecony na instalowanie, konfiguracje i uczenie mojej zony tez kosztuje, a nawet jakby byl za darmo, to wole go spedzic z corka, niz Linuxem.
Jestem przeciwny jakiemukolwiek rozdawnictwu.
Dokładnie. Nic nie jest za darmo i Linux także nie jest za darmo. Wyceniając ujarzmienie Linux-a można z całym przekonaniem stwierdzić, iż jest to najdroższy system z całej tej najpopularniejszej trójki. Najgorsze jest to iż nawet poznając go w jakimś tam stopniu i nadal tracimy na nim sporo cennego czasu – pieniędzy – używając go (jest ono co najmniej niekomfortowe dla normalnych osób, których nie fascynuje to że umieją kompilować, konfigurować, hakować etc.). Nie wspominając już że wielu rzeczy na Linuksie po prostu nie ma, nie działa lub działa opłakanie.
Podsumuję dwa poprzednie posty (mini i ktoś): OSX i Windows instalują się same, nic w nich nie trzeba konfigurować, są gotowe do pracy bezpośrednio po instalacji, większość populacji wyssała z mlekiem matki ich obsługę, a i żadnych problemów z nimi nie ma, raz zainstalowane działają latami.
Wiecie co chyba wam upały zaszkodziły…
@mini: jak narazie to Ty zacząłes pieprzenie.
@ktoś: a słyszałeś o teście w którym wzieło udział 10 starszych osób, którzy nigdy nie mieli kontaktu z komputerem?
5 posadzono przed Windowsem, a 5 przed jakąś dystrybucją Linuksa (Ubuntu zdaje się). Mieli wysłać mejla, napisać tekst i inne podstawowe rzeczy.
Ku zdziwieniu (zapewne Twojego też) większa efektywnośc tego była gdzie? Na Linuksie własnie… Tak. Może i Linux ma wiele niedociągnięć (używam Linuksa i jestem tego świadom!) ale jednak jest wygodniejszy w obsłudze i prostszy.
Ale dzieci mogłyby się czegoś nowego nauczyć
> Ale dzieci mogłyby się czegoś nowego nauczyć
Nauczyc czego nowego? 99.9% ludzi opuszczajacych szkoly nie zostaje
adminami czy programistami. Im potrzebna jest umiejetnosc obslugi
komputera na poziomie przegladarki i poczty, a to zapewnia kazdy OS.
@betasystem
"OSX i Windows instalują się same, nic w nich nie trzeba konfigurować, są gotowe do pracy bezpośrednio po instalacji"
Bingo.
Tak dokladnie jest, sa gotowe do pracy po wyjeciu komputera z pudelka. I jezeli chodzi o instalacje, to moja zona umie to robic po jednokrotnej prezentacji na OSX. Wczesniej "zmuszalem" ja przez 5 lat do uzywania Linuxa i kazdy soft musialem znalezc, instalowac (i czasem konfigurowac) ja i zadne Centrum Aplikacji czy jakkolwiek sie nazywalo nie spelnilo oczekiwan.
Kiedys obudzisz sie ze swojego snu geeka i zapewne zrozumiesz…
Współczuję ci. Mój 6-cio letni chrześniak nie potrzebował więcej niż 0,5h by nauczyć się synaptika i korzystania z getdeb-a (dodałem mu do paska firefoxa). Polski remiks Ubuntu okazał się całkiem gotowy do natychmiastowej pracy, a ewentualna konfiguracja wyjątkowo prosta nawet dla 6-cio latka (bystry ale wcale nie genialny).
A co umie robic poza instalowaniem aplikacji?
Nawet jeśli nic – to więcej niż twoja żona
Powiem ci, że oprócz filmów, muzyki, jakichś gierek z getdeba byłem zaskoczony, że poradził sobie z empathy&gg (zapomniałem mu skonfigurować i pokazać) i poradził sobie z jakimiś gierkami windowsowymi od kolegów przez wine (dostał opieprz za piracenie :S)
@Reddie
Moja zona tez potrafi wybrac pakiet i zainstalowac i co z tego. Potrafi tez zrobic raport finansowy dla jednej z najwiekszych korporacji na swiecie i to bez komputera.
@arme
Gratuluje!
Twoj chrzesniak wlasnie dolaczyl do ekluzywnego 1% klubu tych ktorzy lubia uzywac Linuxa. Tylko sie domyslam jakiej marki laptopa kupi kiedy juz osiagnie Linuksowe wyzyny…
Della albo HP z preinstalowanym Linuksem.
"Della albo HP z preinstalowanym Linuksem."
Patrzac po konferencjach dla Linuksowych guru i na sprzet ktorego uzywa wierhuszka to na 90% bedzie to macbook.
@Reddie
Zainstalowuj Srware Iron na Ubuntu 8.04, najlepiej przy uzyciu Synaptica. Zmierz czas.
Moja zona robi to w 5 sek na OSX nie liczac czasu sciagania softu.
Czyzby to oznaczalo, ze ona umie wiecej?
@arme
Nie sadze, ze Twoj chrzesniak bedzie powyzsze w ogole umial zrobic.
> Linux jest darmowy i nie pochodzi od żadnej firmy
Nie misiu, to w Twoim toku myslenia jest blad.
Nie ma czegos takiego jak darmowy lunch.
Wdrazasz linucha, placisz firmom za support przynajmniej, i moze
sie to okazac na koniec drozsze i bardziej problematyczne niz winda
i jej support – o czym zreszta chyba przekonuja sie powoli tu i owdzie.
> Oczywiście, jedni mogą lubic linuksa, a inni nie, ale w tym momencie
> rozchodzi się o pieniądze i o to, że w przetargu zarządali konkretnie
> jednej firmy i jednego modelu.
Czyli jak by w warunku przetargu bylo
„komputery z preinstalowanym RHEL i wsparciem”?
Do mini:
Co za pytanie, czy obdarowani by chcieli? Nie chcesz – nie bierz. Jaki ja mam interes w prezentowaniu im takiego zestawu? I to na siłę?
Do ktośa:
To rzeczywiście nie do pomyślenia, żeby oni marnowali swój "cenny czas" i pieniądze używając Linuksa. Przecież to ich "cenny czas" jest, mój nie.
Co to za pomoc, ktorej sie nie chce?
Wepchniesz ludziom Linuksa, to sami wgraja pirackiego Windows. Na tym ma polegac walka z wykluczeniem?
Jestem przeciwny jakiemukolwiek rozdawnictwu.
Akurat mam okazję obserwować od czasu do czasu komputery (10 szt. z SuSE Linuksem) w pewnej wiejskiej bibliotece w pewnej ubogiej gminie, więc wiem, jak ta walka z cyfrowym wykluczeniem będzie wyglądać.
Nie szperałem po historii, ale w chwili, gdy tam właziłem, komputery w 100% były wykorzystywane przez dzieciarnię do:
- naszej klasy
- czatów ew. webgadu
- gier plemionopodobnych
natomiast przez panie bibliotekarki do oglądania horrorów(!).
No sorry, ale czy cyfrowe wykluczenie polega na braku konta na nk? Czy podatnicy mają dopłacać do takich pierdół?
@joahim
Oczywiście. Zresztą, unijne pomysły dopłat siegają znacznie dalej (nie tylko pomysły).
Tak na mój gust, to znacznie lepszym rozwiązaniem byłby zakup (w hurtowych ilościach, z negocjowanym per transza cenami) czytników elektronicznych oraz dostęp dla wskazanych egzemplarzy do lektur, podręczników itp. Po pierwsze, będzie to tańsze niż laptopy i netbooki, po drugie lżejsze – nie będzie niszczyć kręgosłupów, po trzecie – ebook reader będzie użyteczny i sprawny dużo dłużej niż laptop czy komputer stacjonarny.
Acha, i byłoby to bardziej powszechne, niż obdarowywanie wybranych drogim niepotrzebnym sprzętem. No, ale do likwidacji biedy przez rozdawanie za publiczne pieniądze Mercedesów to trzeba co najmniej socjalistów
Dell z Linuksem kosztuje dwa razy więcej niż te Maki.
Osobiście uważam, że Mac Mini w gospodarstwie domowym to naprawdę dobry pomysł, zwłaszcza dla niezbyt obytych informatycznie użytkowników. Ba, sam bym się nawet nie obraził, gdyby mi ktoś takiego dostarczył i jeszcze szybki internet podłączył.
Ale, kurcze, dlaczego to się ma odbywać za publiczne pieniądze?
Bo za prywatne jakoś nikt jeszcze nie dostarczył.
No. To ponieważ społeczeństwo nie dorosło do wymagań XXI wieku, to państwo wszystkich (także tych "wykluczonych cyfrowo") zmusi do tego aby zapobiegali cyfrowemu wykluczeniu.
"Najlepsze interesy robi się na dużych, słomianych inwestycjach"
@Miron: bez pomocy, część społeczeństwa – w Polsce całkiem spora, przypomnę, że 40% mieszkańców żyje na granicy ubóstwa lub poniżej – nigdy nie dorośnie. Pieniądz robi pieniądz: ktoś, kto nie ma pieniędzy nie zrobi wykształcenia, w związku z czym nie dostanie pracy, więc nie będzie miał pieniędzy, nie zrobi wykształcenia etc. Podobne „zaklęte kręgi ubóstwa” można wskazać w innych obszarach.
Chociaż osobiście wolałbym, żeby państwo w ramach wyrównywania poziomu życia nie walczyło z jakimś „cyfrowym wykluczeniem” a skupiło się na bardziej przyziemnych potrzebach, jak chociażby wyżywienie.
@Reddie
Jak uważasz co jest większym problemem dla ludzi żyjących na granicy ubóstwa:
1. odbieranie przez państwo około połowy zarobków na "cele socjalne",
czy
2. rozdawanie za małej ilości pieniędzy wcześniej odebranych z zarobków?
Moim skromnym zdaniem gdyby zmniejszyć obciążenie na "pomoc" socjalną to ludzie dużo lepiej by na tym wyszli… zwłaszcza ci najbiedniejsi.
Oczywiście, że 2). Ludzie ci dostają z systemu więcej niż do niego wpłacają.
Wiem, że to co mówi Korwin brzmi sensownie – ale jakoś nikt z najbiedniejszych nie podziela twoich (i jego) poglądów
Ciekawe dlaczego ktoś nie podziela poglądów kolesia, który mówi "nic wam nie dam" i woli kogoś kto mówi "no wam trzeba pomóc"?
Widziałeś kiedyś grabie, które grabią *od* siebie?
Mam do wyboru – mogę postawić krzyżyk (który mnie nic nie kosztuje), przy kolesiu, który mówi, że "biednym trzeba pomóc", albo przy kolesiu, który mówi, że "każdy ma płacić za siebie". A teraz przejdź się po ulicy i popytaj ludzi ilu z nich uważa się za bogatych. A jak dorzucisz do tego "efekt gapowicza" i generalne przekonanie, że "gdy partia mówi, że weźmie to bierze, gdy mówi, że da to mówi"…
Niestety – Naomi Klein ma rację pisząc w "Doktrynie szoku", że liberalne reformy przeprowadza się po gwałtownych zmianach (gospodarczych, politycznych). Tyle tylko, że nie zauważa, że zmiany te są podyktowane wtedy tym, że po prostu *nie ma innego wyjścia*. No jak wszystko inne zawiedzie to dopiero wtedy zwycięża zdrowy rozsądek.
Co do granicy ubóstwa. Zawsze frapowały mnie te statystyki – o ile dobrze pamiętam to coś koło 15% żyje poniżej poziomu przetrwania biologicznego. I tylko zawsze się zastanawiałem, skoro tylu ich jest to jakim cudem nie mamy masowych przypadków kanibalizmu i umierających z głodu tysięcy ludzi miesięcznie. Tak – kwestionuję poprawność metodologii. Bo ustal próg ubóstwa na milion euro dziennie i wyjdzie Ci, że zasadniczo 99,99% Polaków żyje na granicy ubóstwa lub poniżej.
To po pierwsze. Po drugie – wykształcenie jako remedium na biedę to PRZESĄD. Mit. Masowa scholaryzacja powoduje jedynie "inflację tytułów". Już dziś tytuł magistra niewiele znaczy, a matura kompletnie się zdewaluowała – nawet nie świadczy o umiejętności posługiwania się językiem polskim.
I tak mi się skojarzyło. Scena z "Akwarium". Rozmawia dwóch żołnierzy opróżniających latryny:
- I Ty wierzysz, że jak komunizm zwycięży to wszystkim będzie dobrze?
- No tak! Ludzie się wykształcą i będą mogli lżej pracować.
- Mhm. A kto będzie latryny opróżniał?
Po trzecie. System opierający się na redystrybucji dóbr przez państwo *musi* być obciążony stratami tym większymi z im większą ilością zadań urzędnicy muszą się zmagać.
I po czwarte. Naprawdę uważasz, że dobroczynność, jeśli jest dokonywana pod przymusem, nadal jest szlachetna?
Ziew. I jak tu można dyskutować z korwinistą, który podaje argumenty z księżyca? Próg ubóstwa jest sztywny i wynosi 50% przeciętnego dochodu. W zeszłym roku dochód ten wynosił w przybliżeniu 1114 zł:
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_wz_s…
Pewnie, wykształcenie nie daje gwarancji wyjścia z biedy. Ale jego brak gwarantuje, że z biedy się nie wyjdzie.
Opróżniacze latryn są niewątpliwie potrzebni, ale mimo mało chwalebnego fachu powinni dostawać godziwą zapłatę. Tymczasem brak wykształcenia sprawia, że na lepszą pracę nie mogą liczyć, są więc skazani na warunki jakie dyktuje im pracodawca. A jeśli jeszcze zgodnie z życzeniami korwinistów usuniętoby płacę minimalną…
Co w niczym nie umniejsza tego, że system ów jest potrzebny – patrz wyżej.
A kto mówi o dobroczynności? Płacisz na biedniejszych od siebie, czy ci się to podoba czy nie.
1. Skąd przekonanie o moich przekonaniach? Bo "szufladki" się dobrze sprawdzają?
2. Dlaczego nie 40 albo 80%. Bo 50% leży w połowie? To równie sensowne jak świętowanie 100 rocznicy czegośtam bo wybraliśmy system dziesiętny. Przecież ta miara "nędzy" to nic innego jak miara rozpiętości zarobków. I z nędzą jako-taką nie ma nic wspólnego.
3. No popatrz – a takie niewykształcone tłuki jak Gates, czy Jobs? To tak ze skrajnych przypadków. W zasadzie wszystkie obecne majątki mają w korzeniach jakiegoś niewykształconego tłuka, który miast "zdobywać wiedzę" wychodził z biedy. Z polskich tłuków polecam Banacha. Gość został profesorem choć magistra nie miał (no przed wojną takie "niedorzeczności" były możliwe).
4. Usunięcie płacy minimalnej jest postulatem libertarian (nic mi nie wiadomo aby UPR coś na ten temat twierdziło), bo jej wymóg wywołuje bezrobocie i pojawienie się pojęcia "nielegalna praca". I jest równie sensowna jak "cena maksymalna" (co by nie być skazanym na warunki jakie dyktuje sprzedawca :>). To jak – wprowadzamy ceny maksymalne? To może od razu wprowadźmy ceny urzędowe?
5. "A kto mówi o dobroczynności? Płacisz na biedniejszych od siebie, czy ci się to podoba czy nie." no właśnie – czyli jestem *zmuszany* do dawania jałmużny (z odpalaniem działki urzędnikom, którzy ustalą komu tę jałmużnę mam dać).
@Miron:
1) Znaczy, twoje przekonania nie są leseferystyczne? To czemu to głosisz?
2) Tak, dlatego, że leży w połowie. Z jakiegoś powodu uznano, że gdy ktoś zarabia DWA RAZY MNIEJ od przeciętnej to jest ubogi. I wiesz co? To ma sens.
3) W zasadzie wszystkie obecne majątki mają w korzeniach jakiegoś niekoniecznie inteligentnego człowieka, ale posiadającemu tzw. spryt i potrafiącemu nawiązać dobre układy z odpowiednimi ludźmi. Faktycznie, cechy godne pochwały i naśladowania. BTW, Gates nie był ani biedny, ani niewykształcony – nie wiem jak pozostałych dwóch:
http://en.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates#Early_lif…
4) A likwidacja kodeksu karnego sprawi, że przestępczość spadnie do zera
5) Dokładnie tak. Nie podoba się? Wolny kraj, granice otwarte, skrzyknij innych fanów JKM i jedźcie zakładać sobie liberalną monarchię gdzie indziej.
1. A rozumiem! Leseferyzm = korwinizm? Interesujące. Znaczy się, że mogę uważać Cię za stalinistę? No w końcu głosisz pochwałę rozwiązań socjalnych tak samo jak staliniści.
2. No właśnie mnie interesuje dlaczego uznano, że ktoś zarabiający połowę tego co średnia to ubogi. Bo wiesz co? Wg mnie to nie ma sensu. Wyobraź sobie, że taki Gates (który dyplom uzyskał bodaj "już" w 2007, czyli jakieś 20 lat po rozpoczęciu studiów) przeniósłby się z obywatelstwem do np. Andory. I oto w magiczny sposób z dnia na dzień ilość nędzarzy wzrosłaby tam w niesamowity sposób. Już wyczuwasz brak korelacji pomiędzy rozpiętością zarobków a poziomem nędzy?
A teraz bonus – ponieważ największymi płatnikami podatków jest klasa średnia (bogacze po prostu mogą przerzucić koszt podatku na innych), to "walka z biedą" poprzez zwiększanie obciążeń powoduje jej ubożenie. A wtedy wystarczy mniejsza ilość "Gatesów" aby "wskaźnik nędzy" szedł do góry.
3. Dokładnie – a ani sprytu, ani inteligencji, ani nawet umiejętności nawiązywania dobrych układów z odpowiednimi ludźmi w szkole się nie nauczysz. I ja rozumiem, że mamy niedzielę i niektórym zbiera się z tej okazji na moralizowanie, tudzież na dyktowanie innym jakie cechy są godne pochwały, ale jako agnostyk na kazania nie mam ochoty.
4. A niby nie? Tyle, że różnica pomiędzy prawem karnym, a płacą minimalną jest taka, że w pierwszym wypadku państwo chroni wolność jednostek, a w drugim wolność ogranicza. Przecież płaca minimalna to nic innego jak arbitralne stwierdzenie: "Za mniej niż X *NIE WOLNO* Ci pracować".
5. No – to skoro "dokładnie tak" to wracamy do poprzedniego pytania: "Naprawdę uważasz, że dobroczynność, jeśli jest dokonywana pod przymusem, nadal jest szlachetna?"
I jak miło. To może ja powiem "to wolny kraj – wyp* na Kubę?". Z jakiej niby okazji Twoje poglądy mają być obowiązującymi w Polsce? Doznałeś jakiegoś objawienia?
A tak gwoli ścisłości – jestem minarchistą, nie monarchistą. Jedna literka, a robi różnicę.
Jak na zamówienie:
http://wyborcza.pl/1,75480,8130317,Dyskretny_urok…
Piękny pokaz jak dobrze funkcjonuje "zapobieganie nędzy" za zachodnią granicą. Dla mnie hitem było:
"Praca jest piękną rzeczą – gdy pracują inni. Ja się do pracy nie nadaję"
Tak trzymać! Niech pracują inni. Tylko kurcze skąd brać wciąż to nowych innych?
1) Staliniści? Pierwsze słyszę. No, komuniści może, jeszcze w czasach śp. Marksa, potem mienszewicy. Głoszenie socjalu skończyło się jakoś tak wraz z nastaniem NEP-u, ale nie wróciło już gdy NEP się skończył. Ale ja nie o tym
Twoje porównanie różni się tym, że stalinizm jest wypaczeniem socjalizmu, natomiast Korwin leseferyzmu nie odrzuca – AFAIK, być może się mylę, nie śledzę jego wypowiedzi z wielkim zaangażowaniem.
2) Człowiek ubogi charakteryzuje się tym, że na niewiele go stać. Wzrost zarobków w danym kraju pociąga za sobą wzrost cen. Dlatego uzależnienie progu ubóstwa od tychże zarobków ma sens. "Nędza" nie wszędzie oznacza to samo – w Meksyku to slums z blachy falistej, u nas ciasna klitka 3 osoby / pokój…
3) Ależ kochany, to żaden moralitet. Za godne pochwały uważam te cechy, które nas, ludzi, odróżniają od zwierząt. Oczywiście ty możesz mieć inne zdanie.
4) Nie wątpię, że lepiej jest iść na opróżniacza latryn za marne grosze niż nie mieć pracy i środków do życia. Z drugiej jednak strony mamy opróżniaczy, którym po zniesieniu płacy minimalnej zarobki spadają poniżej poziomu zasiłku (też zniesionego). Co na to niewidzialna ręka rynku?
Dodam dla porządku, że podobne wątki w każdej mojej dyskusji z korwinistą/upeerowcem/neoliberałem/libertarianem/leseferystą/etc kończyły się – po długim słowotoku – przyznaniem, że w ich mniemaniu jednostki dzielą się na silne, które przetrwają w warunkach pełnej WOLNOŚCI i słabe, które powinny odpaść aby nie zanieczyszczać puli genów. Jeśli twoje odczucia są podobne, napisz to już teraz, a zaoszczędzisz nam obu czasu
5) Z okazji wygranych wyborów, oczywiście. Fakt, że obecna władza jest daleka od wymarzonej, ale jej wizja jest mi mimo wszystko bliższa niż twoja.
Podnieść płace.
@Reddie
W jaki sposób chcesz to osiągnać ? POZA dużymi miastami ? Hm ? Drukowaniem pieniędzy ?
@Budyń: chcesz powiedzieć, że płace są najwyższe jakie tylko mogą być, a ewentualne przychody nie idą w pierwszej kolejności na gaże prezesów? No sorry, ale pierwszy kwietnia był jakiś czas temu
@Reddie:
> Z drugiej jednak strony mamy opróżniaczy, którym po zniesieniu płacy minimalnej zarobki spadają poniżej poziomu zasiłku (też zniesionego). Co na to niewidzialna ręka rynku?
Głupie pytanie – pójdą kraść albo zbierać śmieci, nie będzie miał kto latryn czyścić, to wzrosną płace.
Przecież obecnie jest masa ludzi niepracujących, "bo im się nie opłaca za tyle". Uważasz, że podniesienie płacy minimalnej coś zmieni? To wtedy pracodawcom się "nie będzie opłacało zatrudniać" – zamkną firmę i dołączą do grupy wyciągającej rękę.
@Reddie:
> 2) Tak, dlatego, że leży w połowie. Z jakiegoś powodu uznano, że gdy ktoś zarabia DWA RAZY MNIEJ od przeciętnej to jest ubogi. I wiesz co? To ma sens.
To nie ma żadnego sensu z prostej przyczyny – liczenie ŚREDNIEJ wartość płacy jest tak absurdalnym pomysłem, jak liczenie średniej wady wzroku (no ma pan co prawda -20 dioptri w lewym oku, ale w prawym +20D, więc zdrów jak ryba, na pilota pan idź!). Ta 'średnia' poza propagandowym nie ma żadnego znaczenia, wskaźnikiem właściwym do tego typu porównań jest MEDIANA.
Jeśli ktoś tego nie rozumie, to najprostszy przykład: 1 tys. osób zarabia po 1000 zł, jedna osoba zarabia 1 mln zł. Średnia: blisko 2 tys., mediana: 1 tys. I ta ostatnia wartość jest logiczna, gdyż ów milioner nie podniesie swoimi działaniami ani wartości chleba (nie zacznie nagle zjadać 200 bochenków dziennie), ani ceny paliwa (bo śmigłowca nie tankuje na stacji).
Posługiwanie się natomiast pierwszą wartością jak żywo przypomina związkowe żądania: "wszyscy chcemy zarabiać powyżej średniej".
@1. Zgadza się. Nie zmienia to faktu, że zgodnie z głoszoną propagandą w ZSRR żyło się lepiej niż pod uciskiem kapitalistów (gdzie robotnik jest wyzyskiwany), a socjalizm został uznany za drogę do komunizmu. Nigdy go oficjalnie nie potępiono, a jego postulaty uznano za słuszne, choć osłabiające rewolucyjny zapał.
Zresztą tam to musiało być pięknie! Pomyśl sam – brak bezrobocia, wszelkie "wskaźniki nędzy" bankowo pokazywały mniej niż 40%. W papierach wszystko grało!
@2. Tak, tak. Oczywiście. Najlepiej widać to na rynku elektroniki użytkowej, gdzie (gdyby wyłącznie go brać pod uwagę) od paru dekad mamy nieopanowany spadek płac i pewnie ze 180% nędzarzy w społeczeństwie.
I cieszę się, że odkryłeś iż nędza jest *subiektywnym odczuciem*. Właśnie dlatego uzależnianie jej od jakiejś arbitralnej wartości typu 50% średniej (lub od koszyka dóbr) to *bezsens*, bo *nic* nie mówi o faktycznej zamożności (bo ta też jest *subiektywna*).
@3. Ależ brawo! Brnijmy dalej! Taki np. altruizm występuje u zwierząt. Zatem przyjmując Twoje kryteria nie jest wart pochwały. Nie wiem tylko dlaczego zatem upaństwowiony altruizm *jest* godzien pochwały?
@4 Tak – opróżniaczom latryn zarobki spadną, gdy ci, którzy mają takie same kwalifikacje, zgodzą się pracować za mniej.
I tylko w Twoim rozumowaniu pojawia się jedna malusieńka luka – bezpodstawnie zakładasz, że *ilość* etatów pozostałaby taka sama. A zapewniam Cię, że nawet obecnie jest niemała grupa ludzi, która chętnie by zatrudniła i ogrodnika i gosposię i kucharza i w cholerę innych osób, tyle, że ich najnormalniej w świecie na to *NIE STAĆ*.
A nie stać ich, bo najpierw zabierana jest im połowa zarobku, a później ewentualnie "legalnie" zatrudnieni pracobiorcy też muszą odprowadzić podatki. A ponieważ muszą jeść to odpowiednio windują ceny. Niestety, tak się składa, że podniesienie cen nie wpływa zachęcająco na klientów.
Znakomita większość ludzi dałaby sobie radę na wolnym rynku. Tyle, że u kilku ucierpiałoby ich "poczucie godności", bo zamiast pierdzieć w urzędniczy stołek musieliby robić coś pożytecznego (np. oczyszczać latryny).
W ramach dygresji – fascynuje mnie też ta niewypowiedziana i skrzętnie ukrywana *pogarda* ze strony znakomitej większości "walczących o prawa ludzi pracy" dla tych, którzy zarabiają na życie pracą swoich rąk. To tłuczone w mediach "ucz się albo zostaniesz śmieciarzem/sprzątaczką/whatever", albo zasłyszane "nie pójdę do pracy na kasie – to poniżej mojej godności". Jakby te zawody były czymś gorszym, wstydliwym. Jakby praca mogła kogoś upodlić. Doszło do tego, że nie jest wstydem *ŻEBRAĆ* w urzędzie, ale wstydem jest *UCZCIWIE* pracować.
Ci zaś, którzy nie poradziliby sobie mogliby liczyć na rodzinę, przyjaciół, znajomych (Niemożliwe! Trzeba by żyć dobrze z ludźmi, a nie z urzędnikiem? Skandal!)
A ten promil, który by sobie nie poradził, do tego miał ch*wy charakter i pożarł się z całą rodziną (lub jej nie miał) mógłby spokojnie wyżyć z tego jakże zwierzęcego altruizmu.
Tylko widzisz… Jest pewien problem. Ani rodzina, ani znajomi, ani nawet organizacje charytatywne zwykle nie dają szmalu do rączki, więc nie da się tego wymienić na bełta i może się okazać, że nie wszyscy obdarowywani będą zadowoleni ze zmiany. :>
5. O! To ciekawe. I to wg Ciebie daje Ci prawo mówić mi "wypad"? To ciekawe podejście.
No i prosiłbym, abyś raczył odpowiedzieć na pytanie: "Naprawdę uważasz, że dobroczynność, jeśli jest dokonywana pod przymusem, nadal jest szlachetna?”
Chyba z podłogi. Ty myślisz, że pieniądze się biorą z bankomatu czy może z mennicy? Im masz większą grupę ludzi, którzy nie produkują, a pobierają pieniądze (to dotyczy także urzędników!) i im wyższe owe pobory są, tym więcej potrzebujesz *pieniędzy*. A to oznacza, że musisz ich więcej zabrać tym co jeszcze coś wytwarzają.
Czyli "nagradzasz" bezproduktywność i "karzesz" produktywność. Człowiek szybko się adaptuje do wysyłanych sygnałów i potrafi się dostosować. Zauważ, że już obecnie, w powszechnym mniemaniu praca urzędnika jest *lepsza* niż praca fizyczna. "Bo się nie narobisz". I jak się poczyta Parkinsona – coś w tym jest.
Na koniec – nie wydaje Ci się ciekawym, że za "straszliwego, krwiożerczego kapitalizmu" robotnik mógł utrzymać wielodzietną rodzinę pracując sam, gdy obecnie jest to w zasadzie niemożliwe? I nie – nie chodzi mi o to, że "kobiety do garów". Chodzi mi o to, że obecnie to w wielu wypadkach nie jest możliwe z czysto finansowych powodów. Nawet jeśli jeden z rodziców *chciałby* zostać w domu z dzieckiem/dziećmi, to "nie da się". Jedna pensja na rachunki, druga na życie. Jak myślisz – ile rodzin tak żyje?
@gotar
Przecież przed chwilą ustaliliśmy z kol. Mironem, że zniesienie płacy minimalnej pozwoli opróżniać latryny wszystkim, którzy wcześniej tego robić nie mogli
Krótko mówiąc: zmniejszymy średnią płacę przy jednoczesnym pozbawieniu się przywilejów socjalnych. Świetna wymiana ;>
Masz absolutną rację. Dlatego właśnie próg ubóstwa jest ustalony względem PRZECIĘTNYCH dochodów, a nie średniej.
@Miron
1) A według propagandy neoliberalnej kapitalizm powoduje doskonałą dystrybucję dóbr przy wzorowej wydajności gospodarki… C'mon, w pewnym wieku człowiek dochodzi do wniosku że każdy radykalizm obiecuje gruszki na wierzbie.
2) Nie rozumiem tego o elektronice. 180% czego? Jak to się ma do wzrostu cen przy wzroście zarobków?
3) Skłonność do altruizmu jest obserwowana u zwierząt uznawanych za bardziej inteligentne od innych. Logiczny wniosek – altruizm jest efektem rozwoju ewolucyjnego.
4) Ależ ja nie twierdzę, że ilość etatów pozostanie niezmieniona. Ba, jestem pewien, że się zwiększy, bo pracodawcę będzie na to stać. A że przy odwrotnie proporcjonalnym spadku płac? Who cares!
Ideologie Friedmana, von Hayeka i innych Korwinów są świetne dla przedsiębiorców, i nigdy tego nie kwestionowałem. Nic dziwnego, że głoszą je głównie prywaciarze, którym obecne prawo nie pozwala jeszcze dość skutecznie wyzyskiwać pracowników oraz studenci, którzy jeszcze nie mieli okazji pracować u prywaciarzy i doświadczyć dobrodziejstw wolnego rynku. Na przykład możliwości łatwej i szybkiej zmiany pracy, gdy obecna nam nie pasuje. To tak w ramach dygresji
5) Ja nie mówię ci "wypad". Ja mówię, że jak ci się tak bardzo nie podoba, że część dochodów musisz oddać państwu, to nikt cię tu na siłę nie trzyma. Hej, przecież jednym z koronnych argumentów gospodarczych liberałów jest to, że jak nie masz pracy w miejscu zamieszkania to możesz się przeprowadzić ;>
Na pytanie już odpowiedziałem, nie mam ochoty się powtarzać.
Myślisz, że prezes firmy faktycznie pracuje 50x ciężej od pracownika, żeby dostawać odpowiednio wyższą pensję?
O, super – uwielbiam dyskutować na podstawie faktów, a nie jakichś abstrakcyjnych teorii ekonomicznych. A przecież wszystko to już było, jeszcze 100 lat temu. Cały XIX wiek i początek XX to okres nieregulowanego kapitalizmu, który tak ci się podoba.
Więc, odpowiadając na twój argument – nie wiem, kto ci takich bzdur naopowiadał, ale w rodzinach robotników przemysłowych często do pracy musiały chodzić nawet dzieci:
http://en.wikipedia.org/wiki/Child_labour#Histori…
Poza tym, oczywiście, warunki pracy były ciężkie i niebezpieczne a płace marne. Doprawdy zdumiewające, że robotnikom tak bardzo się to nie podobało żeby organizować rewolucje. Najwidoczniej nie czytali Friedmana. Skoro mowa o lekturze, polecam Żeromskiego i Prusa – doskonałe, wierne opisy rzeczywistości wilczego kapitalizmu.
@Reddie:
Znosząc płacę minimalną powodujesz obniżenie średniej płacy. W zamian otrzymujesz bezrobocie na poziomie naturalnym. Tyle tylko, że gdyby średnia płaca uwzględniała to, że jest X osób z zarobkiem 0 to byłaby ona znacznie niższa, a wtedy zniesienie płacy minimalnej wcale nie musiałoby jej obniżyć.
@1. Nie. Nie doskonałą. I nie wzorcową. Po prostu mniej zj*ną niż w przypadku gdy do tego mieszają się "czerwoni gnostycy".
@2. 180% nędzarzy. Cały czas chodzi mi o aberrację używania wskaźnika odnoszącego się do przeciętnej płacy. A tak swoją drogą – czym różni się przeciętna od średniej? Bo, podobnie jak gotar, sądziłem, że piszesz o średniej. No bo przecież nie o medianie. Zresztą nie mogłeś o medianie, bo wtedy krzyczałbyś, że 50% zarabia mniej niż "przeciętna".
@3. To nie ma znaczenia – altruizm nie odróżnia nas od zwierząt. A zatem wg Twoich słów nie należy mu się żadne pozytywne nacechowanie.
@4. Chodzi o to, że osiągasz *ten sam rezultat* co w wypadku zinstytucjonalizowanej "walki z bezrobociem". Różnica jest tylko taka, że nie ma do tego dorzuconej żadnej "czapy administracyjnej".
Nie jestem ani prywaciarzem, ani studentem. W swoim życiu kładłem już kafelki, malowałem mieszkania, sprzedawałem w sklepie, byłem nauczycielem, składałem pecety i pisałem programy. Jestem pracownikiem najemnym. I tylko moja godność pozwala mi pobrudzić sobie ręce.
@5. Ale widzisz różnicę przed "przeprowadzić", a "wynieść"?
I byłbym rad, gdybyś wskazał gdzie odpowiedziałeś na owo pytanie o dobroczynność. Stwierdziłeś, że nie jest to dobroczynność na co Ci napisałem, że jest to wymuszona jałmużna z czym się zgodziłeś. Jałmużna jest rodzajem dobroczynności. Chciałbym zatem wiedzieć czy uważasz, że wymuszona dobroczynność nadal jest szlachetna. Proste?
A co do pracy dzieci. Jak ja lubię dyskutować na podstawie oceny dawnych zjawisk z dzisiejszej perspektywy. To może tak – praca dzieci wówczas nie była tak oceniania jak dziś. Z tej prostej przyczyny, że przed owym krwiożerczym kapitalizmem istniał feudalizm, gdy nawet handel dziećmi nie był uważany za coś dziwnego. Pisałem jednakże o pracy kobiet. Masz może link w którym jest opisane w jakich to skandalicznych warunkach kobiety *MUSIAŁY* pracować?
A warunki oczywiście były ciężkie i niebezpiecznie, a płace marne. Z dzisiejszej perspektywy.
Powiedz mi jednak *dlaczego* daje się wówczas zaobserwować migrację ze wsi do miast? Co powodowało, że ludzie garnęli się do owych krwiopijców? Ba. XIXw. to też fale migracji do kraju gdzie dziki kapitalizm wręcz taplał się w robotniczej krwi czyli USA.
I kurcze… Dlaczego rewolucja wybuchła w Rosji (gdzie etatyzm i biurokracja nie ustępowała najlepszym europejskim standardom), a nie w USA (tylko proszę – nie pisz o Niemcach, czy pojedynczych strajkach w USA)?
@Miron
W ekonomii za "naturalny" poziom bezrobocia uważa się 5%. Wiele krajów utrzymuje ten lub przynajmniej zbliżony pułap przy utrzymaniu płacy minimalnej:
http://en.wikipedia.org/wiki/Unemployment_by_coun…
1) Nijak nie mniej, po prostu zj…ną w drugą stronę.
2) Przeciętna to właśnie mediana.
3) Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem.
4) Rezultat nie jest *ten sam*, bo zinstytucjonalizowana walka z bezrobociem nie powoduje obniżenia płac.
5) Nie widzę. Jak coś mi się nie podoba to mogę się wynieść/przeprowadzić
Ok, nazywaj sobie "opłatą" jeśli semantyka jest dla ciebie tak istotna. To chyba nie nosi powiązań z dobroczynnością?
No, a z ówczesnej perspektywy były tak świetne że aż powstały partie socjalistyczne, ruchy rewolucyjne i związki zawodowe
Gwoli ścisłości to pisałeś o tym, że robotnik mógł pracować _sam_, co w kontekście pracy dzieci jest wierutną bzdurą.
Głównie to, że na wsi zaczęło brakować miejsca. Dopiero reformy rolne nieco poprawiły sytuację, ale nikt by ich nie przeprowadził gdyby nie… Żądania socjalistów
Dlaczego mam nie pisać? Nie pasują do światopoglądu? W większości Europejskich krajów rządy dysponowały silną armią i aparatem policyjnym. W takich np. Niemczech, gdy po I Wojnie Światowej ich zabrakło, wybuchła nieomal wojna domowa. A słyszałeś może o komunie paryskiej?
Efektem obaw przed rewolucją – także w USA – jest to, że dzisiaj istnieje prawo pracy.
@Reddie
> Przecież przed chwilą ustaliliśmy z kol. Mironem, że zniesienie płacy minimalnej pozwoli opróżniać latryny wszystkim, którzy wcześniej tego robić nie mogli
Przecież w zdaniu, które zacytowałeś, wyraźnie napisałem, że jak się nie będzie ludziom opłacało robić, to pójdą kraść albo zbierać śmieci. Mam pisać krótszymi zdaniami, żeby nie musieć się powtarzać, czy jak?
> Krótko mówiąc: zmniejszymy średnią płacę przy jednoczesnym pozbawieniu się przywilejów socjalnych. Świetna wymiana ;>
Mam pomysł: zwiększmy średnią liczbę kończyn w kraju przez rozmnożenie miliona psów albo jeszcze lepiej jakiś owadów. Będzie więcej rąk do pracy (bo ręka to kończyna), to nam urośnie PKB. A jaki przyrost naturalny będzie!
Zatem raz jeszcze: średnia to jakiśtam wskaźnik statystyczny, który jest trzecią 'prawdą' z góralskiego kawału. Ta mityczna średnia nie uwzględnia ani pracujących na czarno (właśnie tam są najniższe zarobki, bo przecież chodzi żeby …nie dopłacać właśnie do socjalu z postaci ZUS), ani bezrobotnych. Rozpatrywanie dowolnej statystyki bez ujęcia kontekstu oraz innych wskaźników jest błędem grubym, kwalifikującym osobę robiącą na podstawie tego analizę do wywalenia z roboty na zbity pysk.
Pomijając już fakt, że bez obciążeń socjalnych zapewne zarazem wzrosłaby wartość złotówki, więc relatywnie tańsze byłyby towary sprowadzane z zagranicy (w tym takie, których u nas się tak czy inaczej nie produkuje), czyli za te same pieniądze dostałbyś więcej (to się nazywa siła nabywcza, ale będę unikał takich terminów, żebyś ich nie skorygował jakąś własną definicją). Dla kontrastu w PRL zarabiało się miesięcznie ile, równowartość 20$? a dało się przeżyć. Czy może wyznajesz zasadę Leppera i jeśli pieniędzy z banków braknie, to należy dodrukować?
> Masz absolutną rację. Dlatego właśnie próg ubóstwa jest ustalony względem PRZECIĘTNYCH dochodów, a nie średniej.
Buahahah. No toś kolego mnie na prawdę zmiażdżył. A masz jakąś definicję tej przeciętnej może, co?
> 2) Przeciętna to właśnie mediana.
Chyba w 'małym słowniku pojęć Reddiego'. GUS liczy średnią arytmetyczną płac, ale jak nie wierzysz to zajrzyj do googla – kilka trafień z brzegu masz w prezencie:
http://praca.money.pl/wiadomosci/artykul/srednia;… http://sapiens.salon24.pl/58083,srednia-mediana-i… http://www.stat.gov.pl/gus/definicje_PLK_HTML.htm… http://www.stat.gov.pl/gus/definicje_PLK_HTML.htm…
@Reddie:
> 2) Przeciętna to właśnie mediana.
To masz jeszcze dwa cytaty:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Warto%C5%9B%C4%87_oc…
"Wartość oczekiwana (wartość średnia, przeciętna, dawniej nadzieja matematyczna) [...] Estymatorem wartości oczekiwanej rozkładu cechy w populacji jest średnia arytmetyczna."
http://pl.wiktionary.org/wiki/przeci%C4%99tny
"(1.4) mat. matematyka, matematyczny będący wynikiem średniej arytmetycznej, czyli podzielenia sumy wartości przez ich liczbę".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Przeci%C4%99tny_kosz… http://pl.wikipedia.org/wiki/Koszty_przeci%C4%99t…
Przykro mi, ale absolutnie każdy kontekst, jaki znalazłem do słowa 'przeciętny', mówi o średniej arytmetycznej, a nie żadnym kwantylu. Ale czekam na jakieś linki na poparcie Twojej tezy.
@gotar: jeśli miałaby to być średnia, to zdaje się powinna utrzymywać się na mniej więcej tym samym poziomie, tak? A wyszukiwanie w googlach zwraca totalnie inne kwoty.
Na resztę odpowiem później, mam mało czasu.
@Reddie:
> jeśli miałaby to być średnia, to zdaje się powinna utrzymywać się na mniej więcej tym samym poziomie, tak?
!?
Nie..!
W miarę stała w społeczeństwie (w okresie krótszym niż sekularny) to może być co najwyżej dystrybuanta płac i to wyłącznie co do kształtu (bo przecież nie wartości liczbowych na osi odciętych, chyba że po normalizacji z jakimś zakresem górnym), ale żeby średnia? Nie słyszałeś nigdy choćby o takiej inflacji?
Wybacz, ale rozmowa staje się chyba bezcelowa, zachęcam do zapoznania się z jakąś książką do statystyki.
@Reddie, heretique
Zrozumcie, że podział pieniędzy na "publiczne" i "prywatne" to fikcja.
Jedno i drugie pochodzi od OBYWATELI.
"Państwo da", "Unia da"… da. Jak WAM OBU, niezależnie od WASZYCH POGLADÓW zabierze (o ile oczywiście legalnie pracujecie :>).
Jedni lubią makówki, inni pc z windows, a jeszcze inni nixy ale tak naprawdę to co wybrali ma marginalne znaczenie, tym bardziej, że w sytuacji realnej konkurencji w takich przetargach da się wynegocjować korzystne ceny nawet na drogi sprzęt. Bulwersujące jest to, że warunki przetargu sugerują brak realnej konkurencji. Świadczą, że przetarg był ustawiony i wybrano Apple nie dla tego, że złożyła najkorzystniejszą ofertę cenowo-jakościową ale dlatego, że "posmarowała gdzie trzeba" i za normalną, wysoką (moim zdaniem znacznie zawyżoną) cenę upchała towar, za który zapłacili podatnicy polscy i europejscy (budżet Unii nie składa się wyłącznie z wpłat Niemców…) ponieważ żadna inna firma nie była w stanie spełnić warunków tych warunków przetargu, które nie miły żadnego wpływu na jakość oferty.,
Państwo na taki cel mogło by skupować sprzęt używany.
Dokładnie. Tak jak to robi biedna Norwegia na przykład…
Taa, a potem bulić za ich serwisowanie.
Moze niech rodziny same sobie kupia komputer (taki jaki spelni ich oczekiwania, czy potrzeby) w okreslonym limicie np.2.5k i dostana zwrot pieniedzy w ciagu 30 dni za okazaniem faktury VAT.
Jestem przeciwny jakiemukolwiek rozdawnictwu.
Pierwszego dnia by przepili
Hej, a co się stało z artykułem: http://linuxnews.pl/popieranie-patologii-przetargowej-w-it/ ? Jest w RSS, a strona nie istnieje?
Cenzura!
Żadna cenzura tylko "malutki" błąd w jednym pluginie.
Jest na liście najważniejszych rzeczy do zrobienia.
EDIT: http://osblog.pl/popieranie-patologii-przetargowej-w-it/
@jarek
Nauczyc czego nowego? 99.9% ludzi opuszczajacych szkoly nie zostaje
adminami czy programistami. Im potrzebna jest umiejetnosc obslugi
komputera na poziomie przegladarki i poczty, a to zapewnia kazdy OS.
Ja zakładam, że powinniśmy wymagać czegoś więcej niż tego co robi 99,9% ludzi
A niby jak wyglądają przetargi? Wymagania wyglądają zazwyczaj tak: system operacyjny Microsoft Windows W Tej A W Tej Wersji, program Microsoft Office W Tej A W Tej Wersji, brana pod uwagę tylko najniższa cena.
W wymaganiach przetargów jest oprogramowanie, gdyż inaczej wygrywałyby tylko firmy promujące linuksa.
A MacMini wcale taki drogi nie jest. Owszem, można "złożyć" coś taniej, ale:
1) W przetargu musi być sprzęt markowy, z fabryki, nie składak z manufaktury. Chodzi o Deklarację Zgodności, m.in. z normami CE (bezpieczeństwo użytkowania, ochrona przed porażeniem), EMC (kompatybilności elektromagnetycznej) czy ROHS (brak ołowiu). Bez tego sprzęt nie może być w oficjalnej sprzedaży.
2) Przy masowych zakupach dystrybutor może coś spuścić z ceny, będzie kosztować np. 2,5 tyś zamiast 3 tyś zł/szt.
3) Na Macintosha jest (w Polsce) mniej gier. Czyli komputer będzie używany do internetu, a nie jako konsola do gier. Ma przecież służyć edukacji, a nie wzrostowi ilości uzależnionych od gier i zaniedbujących naukę.
4) Niższe koszty używania, np. energii elektrycznej.
5) Brak przestojów związanych z rozwaleniem się systemu czy infekcjami.
6)Prostota użytkowania.
@Reddie – walka z cyfrowym wykluczeniem jest jak najbardziej potrzebna. Dzieci poznają świat i będą mieć perspektywy. Jeśli będą zamknięte w lokalnym środowisku, często patologicznym, to będą uważać, że świat tak wygląda, że nie mają żadnych perspektyw, zmarnują sobie życie.
@MaRa
Zapychanie komputerami luki w więziach społecznych jest niepoważne. Dzieci o których piszesz, potrzebuję przykładu, całego środowiska odmiennego od tego które znają, opieki, uwagi, mentoringu… komputer to tylko jedna z wędek i wisienka na torcie.
Grosz do grosza…
Niby tak, ale jest kupa durnych gierek we flashu.
Flash wiesza się na Makach.
@Edi: nie.
Flash wiesza się wszędzie.
Ośmielę się wyrazić opinię, że talerz zupy jest ważniejszy niż cyfrowe wykluczenie.
Dożywianie już jest, teraz czas nauczyć czegoś co zaprocentuje w przyszłości dobrą pracą.
Kolejny przykład ustawionego przetargu, gdzie wcale nie chodzi o "wykluczonych", ale najnormalniej ma ktoś na tym zarobić i/lub już ktoś wziął w łapę.
Taka paranoja kraju gdzie była możliwość nakręcenia "Misia" – wcale nie komedii a filmu społecznego o polskich realiach życia codziennego.
wszyscy tylko narzekają (ja też:) ) ,
ale przed chwilą mi wpadła myśl:
przeca można zarobić:)czy nie??? inaczej nie było by tyle komentarzy…- ale jak :
czyli: może ktoś podpowie ( wszyscy tacy "mondrzy" ), da wzór: jak zrobić |odpowiedni|taki jak trzeba|właściwy| przetarg
wynik:
zkładam kompa za 800zł (albo mniej – z nowych części bez znajomości) instaluje cokolwiek z netu – jakiegokolwiek linuxa /(ostatnio zaskoczyl mnie ubuntu= polaczylem sie z netem za pomocą samsun..a polaczonego przez kabel usb za pomocą prostego "wizarda" bylem pod wrazeniem) i jest git- źle mówie?????
A teraz odpal na nim pakiet programów w rodaju iLife
Rany… tylko nie MacOS.
Wolałbym juz DOS'a
Czyli z wykluczeniem cyfrowym można walczyć tak zwyczajnie, a można i tak "z fasonem".
Z jednej strony, dług publiczny, kryzys finansów potęgowany przez problemy demograficzne, państwa zagrożone bankructwem, a z drugiej Ci sobie tak walczą z wykluczeniem cyfrowym.
Wielka szkoda ze po raz kolejny marnuje sie dobra inicjatywe by nabijac kabze cwaniakom…
za te same pieniadze mozna byloby powstrzymac wykluczenie nie 100 ale 500 rodzin – zwlaszcza ze do wiekszosc zastosowan moc oferowanego sprzetu jest za duza…
Just wanted to give you a shout from the valley of the sun, great information. Much appreciated.
I’d come to grant with you here. Which is not something I typically do! I really like reading a post that will make people think. Also, thanks for allowing me to speak my mind!
Superb post, I have book marked this web page so ideally I will see a lot more on this subject in the future!
Sometimes, blogging is a bit tiresome specially if you need to update more topics.”.:*.
RSS Feeds on your blog sometimes does not work.**;,~
Your blog is one of a kind, i love the way you organize the topics.;;„.
I’m a blog crazed person and i love to read cool blog like yours.’,'*:
Your blog has the same post as another author but i like your better.`:’.;
I was also reading a topic like this one from another site..’”~.
I love blogging and i can say that you also love blogging.-**::
I’m new to your blog and i really appreciate the nice posts and great layout.*~*~;
I just added your RSS Feed on my RSS reader, it is so nice to read your blog.;,,*’
Sometimes, blogging is a bit tiresome specially if you need to update more topics.:;;;~
Well, another blogger already posted a topic like this.:;,;-
Sometimes, blogging is a bit tiresome specially if you need to update more topics.,~`.;
Well, another blogger already posted a topic like this..;”~.
The thing i like about your blog is that you always post direct to the point info.;:’~:
Perhaps you should update the php server on your webhost, WordPress is kinda slow.**”..
I always visit your blog everyday to read new topics…`.~
I think your blog is getting more and more visitors..;,*~
Perhaps you should update the php server on your webhost, WordPress is kinda slow.**-”-
You seem to be very professional in the way you write.:.**;
I always visit new blog everyday and i found your blog.;;`;’
Judging by the way you write, you seem like a professional writer.”"‘:`
I love blogging and i can say that you also love blogging.,.*.-
Judging by the way you write, you seem like a professional writer.`.,*:
Have you tried twitterfeed on your blog, i think it would be cool.,,*’-
I’m new to your blog and i really appreciate the nice posts and great layout.;.:~-
Judging by the way you write, you seem like a professional writer.:”;.,
I’d come to clinch the deal with you on this. Which is not something I usually do! I love reading a post that will make people think. Also, thanks for allowing me to comment!
The color of your blog is quite great. i would love to have those colors too on my blog.,,.,’
I really love the way you discuss this kind of topic.”.’~:
I just put the link of your blog on my Facebook Wall. very nice blog indeed.:.*”.
Very well said, your blog says it all about that particular topic.:`~’*
Your blog would increase in ranking if you post more often.”~,*”
I just added your RSS Feed on my RSS reader, it is so nice to read your blog.;-.”,
Man that was very entertaining and at the same time informative.,;`:.
I just love to read new topics from you blog.*.`.:
I love reading your blog because it has very interesting topics.*-`;`
The color of your blog is quite great. i would love to have those colors too on my blog.*~’-;
Sometimes, blogging is a bit tiresome specially if you need to update more topics.*„:`
I just love to read new topics from you blog.,*”`-
Wow, you seem to be very knowledgable about this kind of topics.;*-;;
I was also reading a topic like this one from another site.;*,,`
Last month, when i visited your blog i got an error on the mysql server of yours..*’~’
You can also put a chatbox on your blog for more interactivity among readers.’,;.:
I always visit new blog everyday and i found your blog.’*,;”
Have you tried twitterfeed on your blog, i think it would be cool.,~`~:
Thanks for the write-up. I have generally observed that the majority of people are desirous to lose weight simply because wish to look slim in addition to looking attractive. Nevertheless, they do not constantly realize that there are many benefits for losing weight additionally. Doctors claim that fat people have problems with a variety of disorders that can be perfectely attributed to their excess weight. The great thing is that people who sadly are overweight plus suffering from numerous diseases are able to reduce the severity of the illnesses simply by losing weight. You possibly can see a progressive but marked improvement in health as soon as even a negligible amount of weight reduction is attained.
While I tend to agree with the post I strongly believe that car insurance has become too complex for the average car insurance policy holder. Just like any important purchase however you must perform due diligence and research the companies before you purchase.
My partner and I stumbled over here different web page and thought I might check things out. I like what I see so i am just following you. Look forward to exploring your web page again.
Only a few blogger would discuss this topic the way you do.,–:*
Way cool, some valid points! I appreciate you making this article available, the rest of the blog is also well done. I hope you have a wonderful day.
There is definitely a ton to know about this. I think you made some wonderful points in this post.
Good day! I just want to give an enormous thumbs up for the great data you could have right here on this post. I will be coming again to your weblog for more soon.
The color of your blog is quite great. i would love to have those colors too on my blog.;-:`-
This is my initial visit to this blog.
Your blog would increase in ranking if you post more often.~`*:.
Thanks for your personal marvelous posting! I certainly enjoyed reading it, you will be a great author.I will remember to bookmark your blog and may come back in the future. I want to encourage yourself to continue your great writing, have a nice afternoon!
You have some helpful ideas! Maybe I should consider doing this by myself.
I really enjoyed your post, thanks for sharing. — Thayne Wyoming Passport Offices
Have you already setup a fan page on Facebook ?*’,~~
I’m new to your blog and i really appreciate the nice posts and great layout.::-:;
Hullo, perhaps this is not on topic but anyhow, I have been browsing about your web site and it looks truly neat. impassioned about your writing. I’m building a new blog and hard put to make it appear great, and provide really good content. I have discovered a lot on your website and I look forward to more updates and will be coming back.
The way you write, you are really a professional blogger.:*-’;
Oh i really envy the way you post topics, how i wish i could write like that.-”".”
It opens with a steady camera zooming through Manhatten, through streets and taxi cab windows, it sets a good tone for the rest of the film.
Have you already setup a fan page on Facebook ?”:”`’
Due to time and stress, metabolism slows down plus the skin produces less sebum, components that give skin its youthful attributes.
How can I use translations with VLC Player?
Thanks bro
Good to know
More of this drug to help him focus to not only finish his book, but learn languages, play the piano, score more girls, play the stock market, and whatever else he wants.
You know, if I listened to Michael Dukakis lengthy enough, I might be convinced we’re in an financial downturn and persons are homeless and going without food and medical consideration and that we have to do something concerning the unemployed.
קידום דפי גלישה מקוונת עושים רק בחברת קידום אתרים מקצועית כמו חברת נט-סטייל . צרו עמנו קשר על מנת לרכוש שרות של קידום אתרים בגוגל בדרך הטובה ביותר.
In the event that you’ve been recently following the blogging along with social media scene during the last several years, you recognize that there’s one particular very hot discussion that continues showing up: and that is the actual controversy related to remarks on weblogs. Should blogs include remarks? Should these kind of comments be moderated?
Wonderful post, I just bookmarked your site and I’ll definitely return again. -Tyrone Bhatia
Hey, what kind of anti-spam plugin do you use for your blog.~~:.:
Now you have your new website and also you’re eager to begin making some gross sales! But, how will you make gross sales if you happen to do not have excessive volumes of holiday makers to your web site?
After examine just a few of the weblog posts in your website now, and I really like your manner of blogging. I bookmarked it to my bookmark web site listing and might be checking back soon. Pls check out my web page as effectively and let me know what you think.
Good to know
Great Stuff, do you have a twitter profile?
Congratulations on possessing certainly certainly one of one of the most refined blogs Ive arrive across in some time! Its simply wonderful how much you’ll be capable to take into account away from a factor mainly merely because of how visually gorgeous it is. Youve place collectively a fantastic weblog web site area –great graphics, movies, layout. This is definitely a must-see web site!
Have you tried twitterfeed on your blog, i think it would be cool.,’„-
Hey! This is my 1st comment here so I just wanted to give a quick shout out and say I genuinely enjoy reading through your posts. Can you suggest any other blogs/websites/forums that go over the same subjects? Thank you so much!coach outlet
I see that you are using WordPress on your blog, wordpress is the best.’”;`”
How do you fancy being your personal boss, deciding on your individual functioning hours and meeting new men and women every day? Would you prefer to make beneficial dollars and have the satisfaction of helping persons understand some thing new? It’s effortless to determine why so many folks from each walk of life would like to be a driving instructor.
My companion and i in fact just like the article with your current web site all in all!
I usually don’t leave blog comments but your blog forced me to, great work.
Thanks for the good writeup. It actually used to be a leisure account it. Glance advanced to more brought agreeable from you! By the way, how can we keep up a correspondence?
I thought it was going to be some boring old post, but it really compensated for my time. I will post a link to this page on my blog. I am sure my visitors will find that very useful. Technology has contributed much to our world beyond doubt, but its influence on our sleep has been singularly destructive.
I much prefer a place where I could take all muscle building information from one source. Don’t get me wrong, this article is great. I’m going to link this on my site and refer it to others.
Good to know
Searching more to be able to something like this kind of…
Thanks for taking the time to debate this, I really feel strongly about it and love learning more on this topic. If attainable, as you achieve expertise, would you thoughts updating your blog with extra info? This can be very helpful for me.
I really enjoyed your post, thanks for sharing. — Tameka Weist
The next time I read a blog, I hope that it doesnt disappoint me as much as this one. I mean, I know it was my choice to read, but I actually thought youd have something interesting to say. All I hear is a bunch of whining about something that you could fix if you werent too busy looking for attention.
What i discover tough is to find a blog that can seize me for a minute however your weblog is different. Bravo.
Spot on with this write-up, I truly think this web site wants way more consideration. I’ll in all probability be again to learn way more, thanks for that info.
British Sovereign coins were very first minted in 1489 by King Henry VII regarding England.
I really liked your blog! It helped me alot…
I would really like you to become a guest poster on my blog.~;-;:
Now you may have your new web page and you’re keen to begin making some sales! However, how will you make gross sales in case you would not have excessive volumes of visitors to your website?
Its name is derived from commercial,[1] indicating its original intended purpose for networks of general commercial character. Due to its popularity, some have started to refer to it as the „common” domain, especially with the more recent advent of the „.biz” domain name.
My neighbor and I were just debating this particular topic, he is usually looking for to show me incorrect. Your view on this is nice and precisely how I actually feel. I just now mailed him this web site to point out him your individual view. After trying over your website I book marked and might be coming again to learn your new posts!
A formidable share, I simply given this onto a colleague who was doing somewhat evaluation on this. And he the truth is purchased me breakfast as a result of I discovered it for him.. smile. So let me reword that: Thnx for the deal with! But yeah Thnkx for spending the time to debate this, I really feel strongly about it and love studying more on this topic. If attainable, as you become experience, would you mind updating your weblog with extra details? It is extremely helpful for me. Large thumb up for this blog publish!
I’m just commenting to make you understand of the extraordinary experience my cousin’s princess encountered visiting yuor web blog. She came to find a good number of details, which included what it is like to have a marvelous giving style to have men and women very easily grasp specific complex issues. You really surpassed people’s expectations. I appreciate you for showing those insightful, healthy, edifying and cool guidance on this topic to Mary.
I like this web site very much, Its a rattling nice spot to read and obtain info .