Kategorie:
40

Netbook z Windowsem – jak odzyskać pieniądze?

Większość netbooków jest dostępna z Windowsem jak i z Linuksem. Niestety Linuksowe modele nie sprzedają się tak jak te z starym XP-kiem. Co jeśli są perełki które są tylko z Windowsem? Chcę kupić MSI Wind u100plus (dostępny tylko z Windowsem).

Zachęcony sukcesem pana Piotra Karczemskiego specjalnie ze względu na tą sprawę założyłem bloga, w którym będę relacjonować krok po korku co robię oraz jak wygląda aktualna sytuacja.

I tu prośba skierowana do braci linuksiarzy: czy moglibyście dać jakieś rady? Na co się powoływać?

Teoretycznie sprawa jest wygrana, ponieważ w samej licencji MS Windows jest zastrzeżenie o tym, że jeżeli nie zaakceptuję licencji, należy mi się zwrot pieniędzy za licencję.

Pozdrawiam
Leonard Krajewski
http://linuksiarz.blogspot.com/

Więcej informacji: http://linuksiarz.blogspot.com/

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

175 komentarzy

zwiń wątek michuk  18 sierpnia 2009 o godz. 13:16 #
Gravatar

Co powiecie, żeby wzorem Slashdota wprowadzić specjalną kategorię "Zapytaj OSnews?" — takie "niusy" idealnie by do niej pasowały.

A co do odzyskania, to może nie być tak pięknie, patrz przypadek z Danii: Lenovo pozwane w Danii za haracz dla Redmond.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Phoenx  18 sierpnia 2009 o godz. 15:52 #
Gravatar

Powiem szczerze, że to głupota i szukanie dziury w całym… Też używam Linuksa, nie lubię windy i jakbym kupował notka to wolałbym wersje BSY, ale niestety nie wszystkie się da kupić z systemem. Moim zdaniem to jest TYLKO I WYŁĄCZNIE kwestia producenta czy wypuszcza modele z systemem czy bez, pomyśl sam, czy jakbyś coś produkował to wolałbyś sam o tym decydować, czy żeby ktoś (klient) narzucał Ci swoją wolę? Tym bardziej, że dostawałbyś kupę kasy od jakiejś firmy żeby dołączyć ich produkt do Twojego i sprzedawać w zestawie? Nie lubię polityki ani licencji firmy z Redmond, ale nie walczę z wiatrakami i nie próbuję zmieniać całego świata w imię… No właśnie, w imię czego? Przecież każdy używa to co mu pasuje… Nie chcesz modelu z Windowsem, to go nie kupuj a jak podoba Ci się tylko taki co ma system to kup go ale nie narzucaj producentowi swojej woli, bo znalazłeś czepliwe zdanie w licencji… Jak będziesz kupował auto to będziesz prosił o licencję na katalizator i domagał się zwrotu kosztów za niego, bo nie będziesz go używał? Pokazuj znajomym, że Linux jest lepszy i go używaj, ale takie podejście IMHO to czysta nienawiść i obsesja.

zwiń wątek szatox  18 sierpnia 2009 o godz. 20:32 #
Gravatar

"czy jakbyś coś produkował to wolałbyś sam o tym decydować, czy żeby ktoś (klient) narzucał Ci swoją wolę"

Oczywiste, że gdyby produkował, to wolałby sam decydować. Ale narzucanie swojej woli to akurat święte prawo klienta. Jeżeli produkując coś nie weźmiesz pod uwagę woli klienta, to zwyczajnie nie zarobisz.

zwiń wątek bob_er  18 sierpnia 2009 o godz. 20:50 #
Gravatar

hp, dell, lenovo i wielu innych sa przykladem tego, jak nie zarabiaja bo klientow zlewaja.

 
zwiń wątek Ster  18 sierpnia 2009 o godz. 21:35 #
Gravatar

Po co się mają męczyć z gównem dla ok. 1% odbiorców ?

 
zwiń wątek DeBill  19 sierpnia 2009 o godz. 0:32 #
Gravatar

Do czego to doszło… Nieinstalowanie żadnego systemu nazywać 'męczeniem się z gównem'…

BTW brawa za spostrzegawczość… Nie tylko sympatycy OS i Linuksa nie mają ochoty płacić za coś, czego nie będą używać, albo już kiedyś zapłacili (tudzież dostali na uczelni…) baranie.

 
 
zwiń wątek Neonique  18 sierpnia 2009 o godz. 23:04 #
Gravatar

Moim zdaniem to jest TYLKO I WYŁĄCZNIE kwestia producenta czy wypuszcza modele z systemem czy bez, pomyśl sam, czy jakbyś coś produkował to wolałbyś sam o tym decydować, czy żeby ktoś (klient) narzucał Ci swoją wolę? (…)Nie chcesz modelu z Windowsem, to go nie kupuj a jak podoba Ci się tylko taki co ma system to kup go ale nie narzucaj producentowi swojej woli, bo znalazłeś czepliwe zdanie w licencji…

Skoro producent zdecydował się na instalację systemu na licencji z "czepliwym zdaniem" to niech się liczy z tym, że znajdzie się klient, który skorzysta z prawa które on (producent) sam mu przyznał!

Tym bardziej, że dostawałbyś kupę kasy od jakiejś firmy żeby dołączyć ich produkt do Twojego i sprzedawać w zestawie?

Czyli klient ma zapłacić producentowi komputera, za system którego nie chce ponieważ wcześniej ów producent wziął pieniądze za dołączenie go do zestawu? I mówi to klient?

Dla ciebie jest to "głupota", "walka z wiatrakami", a nawet "nienawiść i obsesja" bo patrzysz na to jak na "walkę z MS". Dla mnie to zwykłe egzekwowanie swoich praw.

 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2009 o godz. 6:13 #
Gravatar

Ten sam producent, który ponoć rzuca kupę kasy sprzedawcom laptopów nie omieszkał w licencji zamieścić zapisu: "Kup nasz produkt, a jeśli go nie będziesz potrzebować, sprzedawca lub my zwrócimy Ci pieniądze". Jeżeli producent wybiera produkt, który ma gwarantować zwrot pieniędzy za niechciany zakup, do powinien się do tego dostosować. Chyba logiczne, że jak kupuję samochód, to producent nie wciśnie mi tego samego modelu, lecz bez opon! Później będzie się tłumaczyć: przecież w umowie zakupu nie zostało napisane, że kupuje Pan go do jazdy, a my dorzuciliśmy ozdobny bryloczek. Na tym samym cała sytuacja się opiera. W licencji jest napisane o możliwości zwrotu pieniędzy, producent wiedział o tym, a mimo to nie uprzedził klienta o braku takiej możliwości. Co gorsza – zrobił to z pełną premetydacją. Mógł przecież nie sprzedawać Windowsa – nikt mu tego nie narzucał.

zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2009 o godz. 6:19 #
Gravatar

Właściwie, to zgodnie z opinią przedmówcy, producent powinien narzucić swój wybór klientowi. Ooo… Wiedzie… Sprzedajemy wam komputer z preinstalowanym Ubuntu, bo to taki super system ;-) . Tak naprawdę, to się obawiamy, że będziecie chcieli zwrotu pieniędzy za Windows, a w miejsce jego zainstalujecie coś podobnego do Ubuntu. I znowu wybierze klient. Tak naprawdę, to ta cała obietnica możliwości zwrotu pieniędzy była tylko ucieczką przed bataliami sądowymi o nieuczciwą konkurencję(czyt. wciskanie ludziom Windowsa). Microsoft faktycznie wiele razy płacił dostawcom za zerwanie umów z producentami innych systemów. Zapisek miał pokazać, jacy to oni są szczodrzy i prorynkowi. Tak naprawdę, to bardzo szybko na tereni USA okazało się, że zwrotu pieniędzy nie będzie(były nawet protesty klientów pod siedzibą Microsoft-u).

 
zwiń wątek wilq  19 sierpnia 2009 o godz. 9:36 #
Gravatar

@Sławek

wreszcie celna uwaga :) po postępowaniu antytrustowym w 2001r MS został zmuszony do zmian w licencji EULA… i teraz można z tego korzystać…

@Phoenx kolego lub koleżanko… ufffff ręce opadają!!!!

 
 
 
zwiń wątek Noctivivans  18 sierpnia 2009 o godz. 16:26 #
Gravatar

Co powiecie, żeby wzorem Slashdota wprowadzić specjalną kategorię “Zapytaj OSnews?”

Dobry temat następnej ankiety, ja osobiście jestem za

zwiń wątek D3X  19 sierpnia 2009 o godz. 21:14 #
Gravatar

wynik ankiety i tak będzie 'niebieski'… :)

 
 
zwiń wątek hans  18 sierpnia 2009 o godz. 19:27 #
Gravatar

Mi w Komputroniku na pytanie takie pytanie ("czy mozna kupić bez sytstemu ? Czy można zwrócić? ").

Odpowiedzieli "Jak pan sobie to załatwi z Microsoftem, to tak" i musiałem kupić latpop z Windows Vista ;/

zwiń wątek Adam  18 sierpnia 2009 o godz. 20:48 #
Gravatar

Nie musiałeś, bo mogłeś iść do konkurencyjnego sklepu.

zwiń wątek krzychoocpp  18 sierpnia 2009 o godz. 21:09 #
Gravatar

Jak znam ceny Komputronika, to w innym sklepie kupiłbyś ten komputer taniej i zaoszczędziłbyś nawet na kilka Windowsów :p

 
zwiń wątek hans  18 sierpnia 2009 o godz. 22:17 #
Gravatar

Nie.Porównywałem ich ofertę z tymi ze skąpca.

 
 
zwiń wątek yantar  19 sierpnia 2009 o godz. 0:32 #
Gravatar

Komputronik powołał się na Microsoft, a nie na swoje wewnętrzne zasady. Nie akceptujesz licencji i wszystko. I to jest całe "załatwienie z Microsoftem". W każdym razie kasa za system do odzyskania.

 
 
zwiń wątek hans  19 sierpnia 2009 o godz. 19:50 #
Gravatar

Ja proponuje żeby masowo zadawać pytania o zwort/zrzeknięcie się licencji Windows

Vista.

Tutaj są dane kontaktowe do Microsoftu:

Telefon

0 801 308 801 lub 22 594 19 99 w godzinach 8-20 w dni robocze oraz w soboty 9-16.

Mail

plinfo@microsoft.com

Microsoft Sp. z o.o.

Al.. Jerozolimskie 195 A

02-222 Warszawa

http://www.microsoft.com/poland/licencje/menu/kon

zwiń wątek vries  19 sierpnia 2009 o godz. 20:13 #
Gravatar

I co ci to da, skoro i tak kwestię musisz rozwiązywać z producentem sprzętu?

 
 
 
zwiń wątek hering  18 sierpnia 2009 o godz. 13:35 #
Gravatar

Ja trzymam kciuki.

Co zrobić jak Windows już w sklepie na półce ma zaakceptowaną licencję?!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek marcinsud  18 sierpnia 2009 o godz. 13:42 #
Gravatar

pozwać sklep, bo stajesz się nielegalnym użytkownikiem windows. Z tego co się orientuję jeśli sklep akceptuje licencję to obowiązuje ona sklep i microsoft, a nie ciebie w końcu przy akceptacji ciebie nie było.

zwiń wątek skiter  18 sierpnia 2009 o godz. 17:31 #
Gravatar

Tez sie nad tym pytaniem kiedys zastanawialem, dzieki za informacje!

 
 
zwiń wątek Adam  18 sierpnia 2009 o godz. 20:52 #
Gravatar

Wynegocjować duży rabat, bo sprzęt jest wystawowy.

 
 
zwiń wątek Fazer  18 sierpnia 2009 o godz. 14:17 #
Gravatar
(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek The Wallar  18 sierpnia 2009 o godz. 16:23 #
Gravatar

To są przypadki z zagranicy :)

a u nas Ci inne prawo :)

@przemysław, Szczerze to jakby mi kostke ramu 1gb dorzucili za ten windows byłbym szczęśliwy. Cena odzyskana nie gra roli. Chce żeby każdy mógł zrezygnować z windowsa.

zwiń wątek Fazer  18 sierpnia 2009 o godz. 22:10 #
Gravatar

Licencja Windowsa jest taka sama, niezależnie od kraju.

zwiń wątek The Wallar  19 sierpnia 2009 o godz. 8:01 #
Gravatar

Hmm, Licencja ale UOKiK już nie czy inne łże instutucje w tym kraju.

Np. licencja MAC Os'a w niemczech jest tylko w fragmentach legalana. np. zapis że tylko na kompach apple jest nie ma mocy prawnej w niemczech :)

 
zwiń wątek wilq  19 sierpnia 2009 o godz. 9:42 #
Gravatar

w Niemczech kilka lat temu administracyjny sąd federalny orzekł że licencja oem jest licencją przemysłową i zachowuje się tak jak box czyli można ją instalować na każdym sprzęcie bez ograniczeń!!!… różne są jedynie zakresy wsparcia technicznego ;) … ślicznie?

 
 
zwiń wątek lol  19 sierpnia 2009 o godz. 6:49 #
Gravatar

czemu nie oprotestujesz noki, ze sprzedaje fony tylko ze swoim systemem i nie mozesz zainstalowac g1 na przyklad? ;]

zwiń wątek DIM  19 sierpnia 2009 o godz. 7:24 #
Gravatar

Bo Nokia nie daje gwarancji zwrotu kosztów niewykorzystanej licencji, a MS i producenci OEM (przynajmniej teoretycznie) tak.

To jest taka sytuacja jak z kupowaniem ubrania na prezent gdy nie jesteś pewien rozmiaru/fasonu. Sprzedawca na Twoją prośbę może wyrazić zgodę na późniejszą wymianę/zwrot. Zapewne jednak byś się mocno zdenerwował gdyby później okazało się, że obiecana możliwość zamiany/zwrotu jest tylko teoretyczna.

 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  19 sierpnia 2009 o godz. 7:48 #
Gravatar

bo to bardziej skomplikowana sprawa- system jest często uzależniony nawet od operatora. Jak kupujesz bez simlocka to masz lekko lepiej, ale ponownie trafisz na szereg problemów- bo sof jest tez silnie uzależniony od sprzętu- acha i może to niepojęte, ale w komórkach systemy są DEDYKOWANE. Wyjaśnię to trudne słowo- system pisany pod konkretną platformę sprzętową- czyli raczej nie zadziała na innej.

Podsumuję- G1 da radę tam gdzie da radę kernel linuksa, czyli na 99% nokii rady nie da. Czyli nie ma co pozywać Nokii bo po prostu nie ma i póki co nie będzie alternatywy w OS dla komórek. Chyba, że dla ciebie komórka=smartfon.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 11:14 #
Gravatar

lol, bo jak by wywalil juz soft ze swojej nokii, to mialby problem z tym zeby jej uzywac nie sadzisz? Alternatyw brak… A skoro jest tylko jedna wersja systemu, na dany telefon, i bez niej jest bezuzyteczny, to oco ci wlasciwie chodzi ?:D

 
zwiń wątek NDyA  20 sierpnia 2009 o godz. 20:49 #
Gravatar

Do tego nokia nie sprzedaje samego systemu (nie jest to ich produkt rynkowy), tylko telefon. Oprogramowanie w nim jest częścią składową całości.

Producenci komputerów sprzedają kilka produktów, które są razem połączone. System również jest takim produktem, a klient niekoniecznie może chcieć za niego płacić, jeżeli jest mu zbędny.

 
 
 
 
zwiń wątek przemysław  18 sierpnia 2009 o godz. 14:33 #
Gravatar

Zabrakło w tym "newsie", jednego zapisu z bloga:

Ile pieniędzy chciałbym zwrotu? Tyle ile kosztuje w ich sklepie: 299zł

Przy absurdalnej wysokości Twoich roszczeń, zażądaj jeszcze odszkodowania za straty moralne, z uwagi na sam kontakt z Windows. Może wtedy skrobniesz niusa Netbook całkiem za darmo.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mario  18 sierpnia 2009 o godz. 14:43 #
Gravatar

Dokładnie 299 to kosztuje wersja OEM, którą mogę zainstalować na dowolnie wybranej maszynie, a wersja powiązana ze sprzętem jest sprzedawana znacznie taniej. Licencja dla MSI Wind ogranicza kupującego tylko do takiej maszyny, nie można go zainstalować na dowolnym PC, więc żądanie 299zł jest absurdem.

zwiń wątek SlashBeast  18 sierpnia 2009 o godz. 15:05 #
Gravatar

@mario, znawco, OEM to wlasnie licencja powiazana ze sprzetem.

A co do zwrotu… jak od HP dostalem taka odpowiedz http://bit.ly/872Cb

zwiń wątek infested  18 sierpnia 2009 o godz. 15:11 #
Gravatar

Czyli odpowiedź brzmi: nie da się odzyskać pieniędzy.

 
zwiń wątek Rafal  18 sierpnia 2009 o godz. 15:18 #
Gravatar

A ciekawe co na to urząd ochrony konkurencji i konsumentów. Uważam, że to najpierw tam należy skierować się z pytaniem, czy taki zwrot w ogóle się należy. A dopiero później walczyć o to ze sprzedawcą.

 
zwiń wątek Otaq  18 sierpnia 2009 o godz. 15:48 #
Gravatar

@SlashBeast

Nie wydaje mi się żeby HP mogło stawiać takie wymagania. Windows jest produktem Microsoftu i zgodnie z ich licencją powinieneś dostać zwrot kosztów systemu. Od Asusa dostałem coś takiego:

http://docs.google.com/Doc?docid=0ARQj8ySnXHN3ZGZ

Wychodzi więc na to, że to zależy od dobrej (złej) woli producenta sprzętu, chociaż zwrotów powinni dokonywać wszyscy.

 
zwiń wątek The Wallar  18 sierpnia 2009 o godz. 16:29 #
Gravatar

To super że Asus przyjmuje zwroty! :)

Ciekawe ile mnie to zajmie zanim dostane zwrot pieniążków :)

 
zwiń wątek Hagar  18 sierpnia 2009 o godz. 18:07 #
Gravatar

Hahaha;D Dzieki za linki. Napisze maila do HP wkleje im oba linki i spytam sie czy zechca zgadnoc czyjej firmy sprzet kupie w niedalekiej przyszlosci:D:D:D

 
zwiń wątek Hagar  18 sierpnia 2009 o godz. 18:11 #
Gravatar

zgadnąć* >.

 
zwiń wątek mario  18 sierpnia 2009 o godz. 23:08 #
Gravatar

@SlashBeast: Windows sprzedawany z komputerami HP, można instalować tylko na komputerach HP, z MSI tylko na MSI …. itd. Windows OEM jest przywiązany do konkretnego komputera, ale nie ważne jakiej firmy, może to być Twój składak, a tego Windowsa z netbooka MSI właściciel sklepu już nie sprzeda, bo musiał by kupić go ktoś kto ma komputer firmy MSI i to w dodatku netbooka, bo licencje na netbooki są inne. Wartość tego Windowsa jest znacznie mniejsza niż zwykłego OEMa, którego kupujesz z dowolną częścią komputerową i instalujesz na dowolnie wybranej maszynie.

Zamiast krzyczeć i się wymądrzać radzę przeczytać licencję!

@Rafał: a co zrobi UOP? NIC – to jest banda krzykaczy, którzy dorzucają producentom kary, za które my płacimy, bo producent odbija sobie to podniesieniem cen. Państwo niech zacznie od dostosowywania swoich systemów do działania pod każdym OSem, tak aby obywatela nie zmuszać do zakupu Windows, bo łatwo gadać i szukać dziury u kogoś, podczas gdy największa dziura jest w Twoim ogródku.

 
zwiń wątek mario  18 sierpnia 2009 o godz. 23:13 #
Gravatar

@SlashBeast: jak widzisz w dokumencie podlinkowanym przed Otaq, ASUS wycenia Windowsa na ok 140zł, a nie prawie 300zł (cena OEMa).

Życzę fanatykom przyjemnego klikanie w –

 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2009 o godz. 6:27 #
Gravatar

@The Wallar: Spokojna głowa. Pewnie w tym czasie cena twojego laptopa tak bardzo skoczy(w dół) ;-) , że odbijesz sobie na nim jeszcze drugiego Windowsa. Kup nowego laptopa, a drugi Windows dostaniesz, gdy Ci się za mocno zakurzy ;-) .

 
zwiń wątek LM  19 sierpnia 2009 o godz. 7:39 #
Gravatar

Najbardziej podoba mi się to:

Zasady przyjmowania zwrotów HP są zgodne z zasadami obowiązującymi w branży.

Innymi słowy: "mamy w d…. prawo, jesteśmy taka mafia, że nam nie podskoczycie"

 
zwiń wątek The Wallar  19 sierpnia 2009 o godz. 8:05 #
Gravatar

@Mario choćby to miało być 50zł to i tak sam fakt że oddałem im będzie mnie satysfakcjonować.

@Sławek ;-) Po co mi windowsy jak i tak nie palę :P

@LM coś w ten deseń :)

 
zwiń wątek mario  19 sierpnia 2009 o godz. 8:57 #
Gravatar

@The Wallar: nie mam pretensji o to, że jest to 140zł. Zresztą to dobrze, że ASUS na to pozwala i chwała im za to. Sprzeciwiam się tylko chorym fanatykom, którzy traktują Windowsa z laptopem identycznie jak OEMa i chcieli by za niego 299zł. Jak tak to niech go sprzedadzą komuś za taką cenę, a ten ktoś niech sobie go zainstaluje na swoim składaku…

 
 
zwiń wątek Artwi  18 sierpnia 2009 o godz. 16:12 #
Gravatar

A co mnie obchodzi czy stanowi lepszy czy gorszy produkt? Mnie na przykład nie odpowiada LICENCJA Windows i jej nie akceptuję! Nikomu normalnemu nie może podobać się licencja, która np. zezwala Microsoftowi na przeglądanie (bez wiedzy i zgody użytkownika!) zasobów komputera i kasowanie(!) "treści uznanych przez Microsoft za sprzeczne z prawem", usuniecie (też bez zgody użytkownika) całego lub części oprogramowania Microsoftu w razie stwierdzenia naruszenia licencji czy też "dodawania i usuwania części oprogramowania" też bez zgody użytkownika? Nie podoba mi się nawet to, że muszę się rejestrować i podawać swoje dane personalne! Dlaczego jak kupuję np. głośniki, to producentowi nic do tego, jak się nazywam, a jak nabywam licencję, to muszę Microsoftowi to podawać? Nie podoba mi się też to, że jak sprzedam swój komputer z Windows, a nabywca był np. Irańczykiem czy Libijczykiem, to łamię amerykańskie prawo federalne dotyczące zakazu eksportu technologii ("normalne" Windows mają np. w IE obsługę szyfrowania 256 bitowego, którego USA zakazuje eksportowania do Iranu czy Libii, a nawet, przynajmniej do niedawna, do… Izraela!) i grozi mi wieloletnie więzienie! Przypuszczam, że HP w cytowanej odpowiedzi łamie prawo, bo z tego co wiem, sprzedaż wiązana ("setka tylko pod zakąskę") jest w Polsce zabroniona. Firmy opierają się zwrotom rękami i nogami, bo nie chcą płacić tyle, ile kosztuje OEM w detalu, bo sami mają je dużo taniej i nie wolno im ujawniać ile ich OEM kosztował (podobno w przypadku niektórych netbooków Linux zmusił Microsoft do sprzedaży Win XP Home OEM po 10$!!! Dlatego Ballmer przekonuje, że "netbooki nie mają przyszłości", "konsumenci chcą mocniejszych maszyn", "biznesu nie można opierać na zabawkach" itp.). Kiedyś czytałem o przypadku w USA i tam sprawa była prosta: sprzedawca reklamował, że notebook jest z "oprogramowaniem wartym 300$". Użytkownik go nie chciał i zażądał zwrotu 300$. Producent odmówił, twierdząc, że nie jest warte 300$, tylko 100$. użytkownik podał sprawę do sądu. W czasie rozprawy użytkownik wyłożył swoje racje, przedstawił ulotkę, sędzia spytał co na to przeciwna strona, strona przeciwna… nie była obecna, stuknięcie młotkiem, koniec rozprawy i nakaz zapłaty 300$…

zwiń wątek Plichu  18 sierpnia 2009 o godz. 17:12 #
Gravatar

"Dlaczego jak kupuję np. głośniki, to producentowi nic do tego, jak się nazywam, a jak nabywam licencję, to muszę Microsoftowi to podawać?"

bo kupując głośniki kupujesz głośniki a kupując windowsa kupujesz jedynie licencje na użytkowanie.

 
zwiń wątek Marcin "Ktos&qu  18 sierpnia 2009 o godz. 17:33 #
Gravatar

Nikomu normalnemu nie może podobać się licencja, która np. zezwala Microsoftowi na przeglądanie (bez wiedzy i zgody użytkownika!) zasobów komputera i kasowanie(!) “treści uznanych przez Microsoft za sprzeczne z prawem”, usuniecie (też bez zgody użytkownika) całego lub części oprogramowania Microsoftu w razie stwierdzenia naruszenia licencji czy też “dodawania i usuwania części oprogramowania” też bez zgody użytkownika?

Możesz pokazać źródło? Ja właśnie przejrzałem licencję dla Visty i nie ma tam ani słowa o przeglądaniu zasobów, kasowaniu treści czy oprogramowania.

Nie podoba mi się nawet to, że muszę się rejestrować i podawać swoje dane personalne!

Rejestracja nie jest obowiązkowa, w odróżnieniu od aktywacji systemu.

 
zwiń wątek morsik  20 sierpnia 2009 o godz. 9:17 #
Gravatar

Widocznie w Viście to usunęli, ale w XP Pro chyba do SP2 był taki zapis.

Był też, że nie wolno podłączać więcej niż 10 urządzeń elektronicznych do komputera (skanery, drukarki, monitory, głośniki itp.)

 
zwiń wątek karafior  21 sierpnia 2009 o godz. 15:46 #
Gravatar

Źródło proszę, bo póki co to wygląda na sianie FUD.

 
 
zwiń wątek Marcin  18 sierpnia 2009 o godz. 18:14 #
Gravatar

Może i się da odzyskać pieniądze, ale nie wiem czy warto?

tzn dla idei warto, dla kwoty nie. Z powodu zagrożenia linuxem w segmencie netbooków Microsoft sprzedaje licencje na XP śmiesznie tanio. Coś rzędu 10$ albo 30$. Ale są tam warunki, typu że przekątna ekranu ma być mniejsza niż coś tam, RAMu najwyżej 1GB, dysku nie wiecej niż kilkadziesiąt GB. Sorry za chaotyczny komentarz ale wiem, zę tak jest, kiedyś o tym czytałem, a nie chce mi się pogóglować.

zwiń wątek TSr  18 sierpnia 2009 o godz. 21:19 #
Gravatar

W przypadku zwrotu pieniędzy muszą zwrócić tyle ile kosztuje wersja pudełkowa, a nie OEM.

 
zwiń wątek Adam  18 sierpnia 2009 o godz. 21:32 #
Gravatar

Niby na jakiej podstawie mają zwrócić 1500 zł?

 
zwiń wątek skiter  19 sierpnia 2009 o godz. 5:29 #
Gravatar

Na takiej jaka posiadasz wersje systemu, ze niby skada ja mam wiedziec ze to jest OEM, za 20zł, czy to jest pirat z stadionu? Czy to w koncu jest BOX za 1500zł? Ja czytma licencje, tam pisze: "jak masz mnie w dupie to nie akceptuj", wic mam ja w dupie i chce zwrotu, bo nie moge uzywac tej wersji.

 
zwiń wątek Marcin  19 sierpnia 2009 o godz. 8:57 #
Gravatar

A jak kupujesz telewizor i w promocji masz odtwarzacz DVD za złotówkę, to jak nie chcesz tego DVD to będziesz się domagał zwrotu pełnej ceny DVD? A jak się rozmyślisz i nie będziesz chciał telewizora to będziesz oczekiwał samego DVD za złotówkę ?

 
zwiń wątek Zzz  19 sierpnia 2009 o godz. 9:50 #
Gravatar

MS OS nie kosztuje zlotowke…

 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  19 sierpnia 2009 o godz. 10:39 #
Gravatar

W promocji nie oznacza w stałej sprzedarzy.

 
zwiń wątek Otaq  19 sierpnia 2009 o godz. 12:23 #
Gravatar

@Tomasz Woźniak Ale w stałej sprzedaży masz system w wersji BOX. A kupując nowy komputer dostajesz przy okazji system w wersji OEM po "promocyjnej" cenie. Z tym, że producent zobowiązuje się do zwrotu kosztów systemu (tego "promocyjnego") na życzenie klienta.

Cała sprawa nie rozchodzi się o to ile kosztuje Windows tylko o to, że producenci komputerów mają w dupie postanowienia licencji, które sprzedają. Jak to się teraz ma do "piractwa"? W końcu ściągając "pirata" tylko łamię licencję. Czy HP jest teraz "piratem" skoro też łamie licencję? Przecież ja nie kupuję Windowsa tylko tą licencję właśnie.

Czy ktoś bardziej obeznany z prawem mógłby mi powiedzieć, czy licencja na oprogramowanie nie ma przypadkiem mocy prawnej takiej jak umowa cywilna? W końcu jest to umowa pomiędzy użytkownikiem a producentem. A skoro producent(!) nie chce jej przestrzegać, to nie grożą mu za to jakieś sankcje?

 
 
 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2009 o godz. 6:23 #
Gravatar

Jeżeli nie podali ceny Windowsa na paragonie(rachunku)/fakturze, to klient ma prawo rządać zwrotu ceny rynkowej. Jeżeli producent dostaje zniżkę na Windows, to na półkach też mógłby sprzedawać po obniżonej cenie. Prawdą jest, że OEM pozostały nie równy, ale cóż – winę za niesprecyzowanie ceny ponosi sklep, a nie klient.

Co do odszkodowania, to się zgadzam – każdemu użytkownikowi Windows się powinno należeć ;-) .

 
 
zwiń wątek APropos  18 sierpnia 2009 o godz. 16:04 #
Gravatar

Powinniśmy monitować UOKiK o wprowadzenie obowiązku wyszczególnienia na fakturze kosztu oprogramowania. Osobno sprzęt, osobno soft.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  18 sierpnia 2009 o godz. 20:55 #
Gravatar

Jak ktoś kupuje je osobno to ma dwie pozycje na fakturze.

zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 18:02 #
Gravatar

Windows w wersji OEM to tez osobny produkt (zbudowal go inny producent, jest firmowany inna marka, aktualizacje pobierane sa od zupelnie innej firmy, niz tej, ktora zbudowala komputer). Na rachunku Windows OEM zawsze powinien byc wyszczegolniony.

zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 21:45 #
Gravatar

Jeśli jest preinstalowany to stanowi integralny element zestawu.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 22:48 #
Gravatar

Element owszem – ale nie integralny (bo moge go wywalic i wszystko dziala), i nadal jest to zupelnie inny produkt.

 
zwiń wątek Adam  20 sierpnia 2009 o godz. 0:32 #
Gravatar

To spróbuj go użyć w takim stanie do przeglądania tego forum.

 
zwiń wątek skiter  20 sierpnia 2009 o godz. 5:05 #
Gravatar

Wkladam LiveCD, jako inny element i przegladam forum …

 
zwiń wątek Adam  20 sierpnia 2009 o godz. 13:41 #
Gravatar

Gdzie wkładasz? Przecież netbooki nie mają napędów optycznych :)

 
zwiń wątek NDyA  20 sierpnia 2009 o godz. 21:00 #
Gravatar

Wkłada liveCD na pendrivie =)

 
zwiń wątek Adam  21 sierpnia 2009 o godz. 16:13 #
Gravatar

Czyli bez Live Linuksa nie działa do celu w jakim jest przeznaczony.

 
 
 
 
zwiń wątek niedzwiedz  18 sierpnia 2009 o godz. 16:20 #
Gravatar

Jak się nie da grzecznie – pozew zbiorowy. Na forach spokojnie powinieneś zebrać odpowiednio dużą liczbę osób ;) Takie pozwy – przynajmniej w teorii – mają dużo większą moc i większe szanse na powodzenie :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek The Wallar  18 sierpnia 2009 o godz. 20:56 #
Gravatar

Tak, tylko wiesz.. Ile mamy prawników za sobą? A Producenci czy M$… Oni to mają wiesz oddział :-)

Ale pomysł niezły! Może coś zaproponujesz? np. jakaś stronka gdzie by zebrać osoby takie które zostały zmuszone do windy;)

 
zwiń wątek Emil  19 sierpnia 2009 o godz. 11:11 #
Gravatar

Pozwy zbiorowe to tylko w USA.

Rodzime prawo wyglada troche inaczej.

 
 
zwiń wątek skiter  18 sierpnia 2009 o godz. 18:00 #
Gravatar

Jestem kolega z toba! Wlasnie naklepalem mail do MSI, bo mam zamiar zakupic laptopa niebawem: MSI GT627, co za tym idzie jest tam Vista, jakas, nie wnikam jaka, bo co sklep to inna, w kazdym razie mam BOX, i z racji tego nie potrzebuje kolejnego OEM'a.

Czekam na odpowiedz, jak doleci sie pochwale co i jak, a tym czasem zapinam zakladke w FF, by nie zgubic newsa, a jak ogrzeje kotleta to sorki, ale nie ja zawinie tylko MSI, ktore to moze miec … chym dlugi czas oczekiwania na odpowiedz ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  18 sierpnia 2009 o godz. 20:56 #
Gravatar

Nie warto go kupować tuż przed premierą Core i7 QM i GeForce 280M.

zwiń wątek skiter  19 sierpnia 2009 o godz. 5:31 #
Gravatar

O dzieki za informacje ;) , w sumie to i tak planuje sobie prezent zrobic na swieta ;)

 
zwiń wątek skiter  19 sierpnia 2009 o godz. 18:02 #
Gravatar

Kolgo mozesz podac linka, do tego lapka, bo szuka mjuz sporo i nie moge znalezdz, byl bym wdzieczy ;)

Szkam malego i lekkiego do 16' max. jak w/w GT627.

zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 21:50 #
 
 
 
 
zwiń wątek Adam  18 sierpnia 2009 o godz. 21:00 #
Gravatar

Smiać i płakać mi się chce gdy słyszę gdy Linuksiarz kupił komputer z Windowsem mając do dyspozycji modele z Linuksem (MSI U100X, Aristo i300, Della Mini 10, HP 2140, Acera 250, Asusa EeePC 1000).

A potem się dziwi, że producenci preinstalują głównie Windowsa.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek The Wallar  18 sierpnia 2009 o godz. 21:48 #
Gravatar

Adam, Mistrzu kochany Znajdź mi MSI WIND U100Plus (atom 1,66ghz!)

Jakbym chciał zwykłego u100 to bym se już go dawno kupił. EEE pc nie chce bo mi się nie podoba.

Zresztą co ci się będe tłumaczyć chce Winda i tyle.

zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 0:45 #
Gravatar

Tylko dlaczego uparłeś się akurat na tego z Windowsem?

zwiń wątek LM  19 sierpnia 2009 o godz. 7:45 #
Gravatar

On chce kupić komputer. Komputer i system stanowią dobra rozłączne i niezależne. Połączenie ich w sprzedaży to upór sprzedawcy.

 
zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 21:53 #
Gravatar

Na tym polega promocja, ze zestaw kosztuje mniej niż oba produkty osobno.

Jak komuś się nie podoba, to niech z niej nie korzysta.

 
zwiń wątek dos  20 sierpnia 2009 o godz. 14:34 #
Gravatar

W takim razie kup produkt osobno.

 
zwiń wątek NDyA  20 sierpnia 2009 o godz. 21:14 #
Gravatar

Problem jest taki, że osobno nawet nie sprzedają. Dlatego, aby pokazać producentowi, że jego oferta nie jest dopasowana do potrzeb niektórych klientów można żądać zwrotu kosztu systemu na podstawie licencji.

 
zwiń wątek Adam  21 sierpnia 2009 o godz. 16:17 #
Gravatar

Lepiej jest wybrać producenta, który ma w ofercie model spełniający Twoje wymagania.

 
zwiń wątek LM  21 sierpnia 2009 o godz. 23:07 #
Gravatar

@Adam: pamiętasz czasy sklepów "Społem"?

Oczywiście, była pełna wolność i możliwość wyboru: zamiast "Społem" – "Pewex", zamiast nowych "Relaksów" – "Relaksy" noszone w zeszłym roku, zamiast piosenki radzieckiej – festiwal piosenki żołnierskiej, zamiast Junaka – WSK, zamiast talonu na 125p – talon na Poloneza…

Dziś też możesz "wybrać" producenta laptopów.

 
 
 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2009 o godz. 6:35 #
Gravatar

Czyli preinstalują głównie Windowsa, bo my(Linuksiarze) go kupujemy? W takim razie trzeba pokazać, że tak być nie musi! Nie chcemy Windowsa, a chcemy wybrać sobie model odpowiadający nam, który w dodatku dobrze się sprawuje z Linuksem. Niektóre laptopy/netbooki sprzedawane z Linuksem są źle skonfigurowane lub mają nie dokońca obsługiwany przez pingwinka sprzęt. Jednak klient nie ma mieć prawa wyboru.

 
 
zwiń wątek BigBen  18 sierpnia 2009 o godz. 21:03 #
Gravatar

Tak to już jest że kiedy dystrybutorzy oprogramowania chcą od nas wyciągnąć pieniądze to powołują się na jakiś zapomniany przez większość świata zapis w licencji. Natomiast kiedy to zwykli ludzie chcą odzyskać pieniądze albo skorzystać z jakieś usługi i powołują się na konkretny zapis w licencji który o tym mówi to dystrybutor piszę jakiś długi list który można skrócić do słów: "Spadaj na drzewo. Pieniądze zobaczysz od nas jak świnia niebo". No ale cóż life is brutal.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek gumbas  18 sierpnia 2009 o godz. 21:46 #
Gravatar

Mi sie taka akcja udala, z tym ze w Dublinie. Kupilem desktopa HP, zerwalem z niego nalepke z licencja, napisalem list, ze nie akceptuje umowy licencyjnej, ze nie zamierzam uzywac systemu Windows na moim komputerze, jednak nie bylem go w stanie kupic bez preinstalki. Do listu zalaczylem rachunek ze sklepu i calosc z numerem konta i informacja, ze usunalem partycje recovery i zainstalowalem inny os wyslalem do Microsoftu. Nie robili problemu :) dostalem na konto rownowartosc OEM'ki :) Powodzenia i takiej samej zyczliwosci zycze.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek gumbas  18 sierpnia 2009 o godz. 21:55 #
Gravatar

eehh, oczywiscie zalaczylem kopie rachunku, rachunek jest podstawa gwarancji i Microsoftowi bym go nie poslal, edit by sie przydal :)

 
 
zwiń wątek kamo  18 sierpnia 2009 o godz. 22:00 #
Gravatar

OD pewnego czasu interesuje sie tego typu zagadnieniami jednakże bardziej od strony socjologicznej.

Okazuje sie ze ludzie coraz czesciej rozpoznają znaczek kolorowej dachówki (MS WIN).

Coraz czesciej też słyszy sie o teoriach typu -po co zmieniać , -to dobrze działa tylko czasem sie wiesza .

Jeszcze gorszym faktem jest przecież ludzka sprawa kojarzenia obrazków/loga .

Teraz przykłądowy urzytkownik uważa ze jesli komputer to Windows.

Jeśli chce grać na PC,korzystac z pakietu MS Office i korzystac z sieci to jest tylko jeden system …

Co ciekawsze przeprowadziłem małą sąde w śród znajomych, okazuje sie ze agresywny marketing M$ działa, dosłownie wszedzie widoczne logo windowsa i odpowiedni marketing+pranie mózgu powoduje myslenie macOS lub Linux to zło , na te systemy kompletnie nie ma zadnych programów i to systemy jedynie dla programistów.

No dobrze, zatem jeśli prosty urzytkownik wie ze po zakupie komputera nie bedzie musiał ganiac za systemem, wie ze na pewno działa i z zamknietymi oczami moze włączyc START->Programy->Kalkulator …to prawdopodobnie wybierze opcje z M$ WIN niż z jaka kolwiek dystrybucją linuksa.

Ludzie z działu marketingu z Redmond doskonale wiedza o tym fakcie jak też o zagrożeniach jakie wiązą sie z wprowadzaniem systemów linuksa ze sprzedawanymi komputerami.

Moja opinnia brzmi: Czemu mam biedz tam gdzie wszyscy biegną? Ja wybieram OpenSource i nie zamierzam płacic za licencje, dla tego też nie widze najmniejszego sensu w strajkowaniu i udawaniu bochatera.Zwyczajnie kupię netbooka z zainstalowanym Linuksem i dosyc sporą iloscią ramu co w zupełnosci mi wystarczy do działań jakie ma reprezentować tego typu sprzet.

Dziękuje

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek EeeTam  18 sierpnia 2009 o godz. 22:31 #
Gravatar

Człowieku, kupuj co chcesz, ale zadbaj aby to, co kupisz poprawiało Ci przynajmniej pisownię.

 
 
zwiń wątek groszek  18 sierpnia 2009 o godz. 22:11 #
Gravatar

O, ja mam netbooka MSI Wind u100, kupiłem z linuksem (SLED) – jak komuś nie pasuje że dostał windowsa to chętnie się zamienię, oddam ładną nieużywaną płytę SLED w zamian za windowsową :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek LM  19 sierpnia 2009 o godz. 7:48 #
Gravatar

Wolno Ci? AFAIK licencja na wersję OEM jest niezbywalna, chyba, że razem z kompem :)

zwiń wątek groszek  19 sierpnia 2009 o godz. 16:04 #
Gravatar

No ale komputery są dokładnie takie same, więc dodatkowo zamienimy się naklejkami z obudowy i będzie zupełnie jakbyśmy się całymi zestawami zamienili, a tego nikt zabronić nie może ;-)

Mi w ramach podatku wcisnęli tego komercyjnego SLEDa którego nie używam…

 
 
 
zwiń wątek solo/ng  18 sierpnia 2009 o godz. 23:47 #
Gravatar

Ale co odzyskac? Moze niebawem beda podobne dymy,bo ktos bedzie chcial kupic komorke nie z Windows CE ale z Androidem lub Symbianem? Dla mnie jest to ciagle do dzis herezja. Kupujesz produkt jako calosc, w tym przypadku jest to hardware z takim i takim systemem. Nie chcesz? Kupujesz inny produkt jako calosc, a niez achowujesz sie jak jakas placzaca krolewna.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 0:21 #
Gravatar

To znaczy ze nie masz po prostu odpowiedniej wiedzy. Komputer to nie jest software a hardware. Kupujac komputer, nie potrzebuje do jego dzialania oprogramowania Windows. Podobnie kupujac drukarke moge korzystac z dowolnych tuszy, dowolnego papieru itd. itp. Nastepuje tu niezgodna z reszta z prawem sprzedaz wiazana to po pierwsze. Po drugie korzystajac z windows musisz wyrazic zgode na uzywanie go zgodnie z licencja, ktorej NIE WIDZISZ zanim nie zakupisz sprzetu. Wiec znowu mamy element niezgodny z prawem (nie mozna sobie sprzedawac czegos na zasadach, ktore pozna sie dopiero po zakupie). W wypadku kiedy z licencja sie nie zgadzamy, trefne oprogramowanie powinno zostac usuniete, a pieniazki zwrocone. Szkoda ze takich rzeczy nie rozumiesz…

zwiń wątek lol  19 sierpnia 2009 o godz. 7:01 #
Gravatar

nie masz racji, niektore firmy uzywanie innych tuszy niz ich wlasne traktuja jako naruszenie warunków gwarancyjnych

zwiń wątek MiL  19 sierpnia 2009 o godz. 8:05 #
Gravatar

Właśnie że ma rację. Możesz kupić drukarkę i od razu używać innych tuszy a producent tej drukarki może tylko wzdychać i straszyć że nie będziesz miał gwarancji.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 11:21 #
Gravatar

A ja traktuje, ze jako firma sprzedajaca zestawy komputerowe, akceptuje tylko nagrywanie plyt CD/DVD za ich pomoca, na nosnikach zakupionych u mnie, gdyz nieautoryzowane powoduja zerwanie gwarancji… I co z tego?

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 14:25 #
Gravatar

Dodaj to tego jeszcze jeden fakt. W ktorym momencie dostajesz informacje ze tusze nieoryginalne zrywaja gwarancje? Przed czy po zakupie? Nawet gdyby taki zapis mial sens (a zupelnie nie ma), to i tak sprawa lezy, bi licencje masz dopiero w pudelku, ktore otwierasz w domu z woreczka, tym samym nie mozna respektowac takich zapisow (bo o nich nie wiedziales przed zakupem).

 
zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 21:56 #
Gravatar

A co ma licencja do warunków gwarancji?

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 22:50 #
Gravatar

W sumie czesto licencja stanowi warunki gwarancji. Z reszta to i tak bez znaczenia. Warunki zawsze musze poznac przed, a nie po.

 
zwiń wątek Adam  20 sierpnia 2009 o godz. 0:34 #
Gravatar

No i masz je opisane na stronie producenta.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  20 sierpnia 2009 o godz. 13:29 #
Gravatar

Wg polskiego prawa musza mi zostac przedstawione przed zakupem przez sprzedajacego. To ze sa gdzies tam, w czelusciach sieci mnie nie obowiazuje do zapoznania sie z nimi.

 
zwiń wątek Adam  21 sierpnia 2009 o godz. 16:19 #
Gravatar

Ciekawe, że wszyscy producenci elektroniki umieszczają karty gwarancyjne w środku opakowania i jakoś nikt się z nimi o to nie procesuje.

 
 
 
zwiń wątek trux  19 sierpnia 2009 o godz. 0:25 #
Gravatar

Co nie zmienia faktu, że używanie Windowsa wiąże się z akceptacją licencji M$. Sami się w to wmanewrowali, to niech płacą.

 
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2009 o godz. 6:43 #
Gravatar

Kto jest tutaj płaczącą królewną? Klient, który chce skorzystać z przysługujących(nadanych jemu praw przez producenta) czy integrator OEM/Microsoft, którzy z tego powodu płaczą. Gramy w końcu uczciwie czy się bawimy: a może nikt nie zażąda zwrotu, jednak wszyscy pomyślą, że nikt go nie chce, bo Windows jest super za*#**(wyczesany). Skoro obiecali zwrot pieniędzy, to klient ma go prawo dostać.

zwiń wątek LM  19 sierpnia 2009 o godz. 7:51 #
Gravatar

Właśnie o to chodzi. Skoro 95% nowych komputerów ma OEMową wersję Windows, to statystycznie rzecz biorąc, nikt go nie zwraca – "wszyscy chcą Windows".

W kolejnym kroku przy niszowym (na razie) rynku Linuksa łatwo MSFT jest siać FUD, że "netbooki z Linuksem są zwracane x razy częściej" (co było oczywistym kłamstwem dementowanym przez Della)

 
 
zwiń wątek dos  20 sierpnia 2009 o godz. 14:45 #
Gravatar

Ja tam kupiłem swój telefon właśnie ze względu na to, że mogę bez problemu wybrać na niego system jaki chce, i jakoś nie uważam tego za coś dziwnego.

 
 
zwiń wątek anasfer  19 sierpnia 2009 o godz. 2:50 #
Gravatar

Jak wyglądają innowacje technologiczne sektora IT w Microsoft.

Pod koniec pierwszej dekady dwudziestego pierwszego wieku 70% komputerów świata pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Windows XP z roku 2001.

O co więc chodzi?

Wiele razy Microsoft dawał do zrozumienia że systemy inne ( no może po za Mac OS X ) są technologicznie zacofane i wstrzymują rozwój sektora informatycznego, czyżby miała tu miejsce typowa projekcja własnego podejścia, rozciągnięta na konkurencje. Najprawdopodobniej tak, a nawet na pewno tak!

Najważniejsza jest wizja:

Wyobraźmy sobie że jedyną firmą informatyczną świata jest Microsoft. Pokonało całkowicie konkurencje i wyznaczyło własne korporacyjne standardy.

W takiej sytuacji nie ma potrzeby cokolwiek zmieniać, jedyne na czym skupia się firma to, działania kanalizujące wszelkie odstępstwa od normy.

Wolność znika z sieci, i nie chodzi tu jedynie o bulenie kasy za programy i dostęp, ale o całkowity brak wyboru i niezależnego komunikowania się między sobą.

Okazuje się że korporacyjny kapitalizm szybko zamienia się w korporacyjny totalitaryzm, nie różniący się od totalitaryzmu komunistycznego.

Na szczycie władzy współczesny odpowiednik (komitetu centralnego)- zarząd korporacji, służby do walki z piractwem komputerowym i hakerami czyli odpowiednik dawnych służb bezpieczeństwa, zwalczający inny niż wyznaczony przez korporację sposób myślenia i działania.

Oto wolność w wydaniu monopolistycznym.

Pojawia się krytyka, ale brak alternatywy zmusza wszystkich do posłuszeństwa wbrew woli.

Jeden system, jeden procesor, jeden telefon, jeden kolor, jeden model postępowania.

Wszystko co indywidualne znika, niszczone jest w zarodku ,odcięte i kontrolowane.

Patenty w technologii IT mają do takiej sytuacji doprowadzić. Jest to narzędzie zabijające wszelką inicjatywę i konkurencyjność.

Tam gdzie sięga prawo patentowe, tam kończy się wolność jednostki.

Opisana sytuacja jest tylko hipotetyczna, ale czy w przyszłości nie może się spełnić?

Natura ludzka jest ułomna, a o wolność trzeba walczyć każdego dnia, bo każdego dnia próbuje się ją ograniczać.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 11:26 #
Gravatar

Widzisz problemem sa przede wszystkim wladze, ktore mimo ze przez nas wybrane, ti nie reprezentuja naszych interesow w dobry sposob. Byla juz sprawa ta poruszana, UOKiK zabralo glos, ze analizuje sprawe, wyniki przekazali komisji UE i… I tyle, pozniej sam wysylalem do nich maile, w odpowiedzi dowiedzialem sie ze mi sie wydaje ze nic nie robia, bo przeciez komisja dostala od nich informacje no i… No i oni siedza, i zamiast starac sie o wywaleczenie poszanowania praw klienta u nas, to nic nie robia. Wnioski nasuwaja sie same.

 
zwiń wątek JG  20 sierpnia 2009 o godz. 14:56 #
Gravatar

Oto wolność w wydaniu monopolistycznym.

… Jeden system, jeden procesor, jeden telefon, …

To nie jest fantazja – a propos tematu tu poruszanego i konkretnie świetnej i postępowej technologii Wielkiej Firmy z Redmond w postaci M$ Vista, polecam bardzo ciekawy materiał o dźwięku w pecetach:

http://pclab.pl/art17707.html

jako nieużywający tego softu w ogóle nie byłem świadomy, że są tak poważne problemy.

Tam gdzie sięga prawo patentowe, tam kończy się wolność jednostki.

Nie popadajmy w przesadę. Mimo DRM, kasaty Pirate Bay, patentu na XML (jak się okazało jest ich wiele) itp. problem nie leży w samych patentach, tylko sposobie ich przydzielania (tymczasem głównie w USA), który jest ewidentnie chory. Jest to nieco OOT, ale warto sobie uświadomić, że tzw. "własność inetelektualna" w imię której gnębią drobnych piratów, to nie jest mrzonka, a patenty też bywają pożyteczne, bo mogą chronić autorów nowatorskich pomysłów. Warto pamiętać, że sławny Gutenberg umarł w przytułku, m.in. dlatego, że w jego czasach patentów nie było. Tylko ochrona "własności intelektualnej" nie powinna odnosić się do byle czego, zwłaszcza nie powinno się przyznawać patentów na pomysły oczywiste i już funkcjonujące "w naturze", czyli będące de facto częścią public domain, bo wtedy dochodzi do patologii i zamiast wspierać rozwój technologii daje się pokarm patentowym trollom.

 
 
zwiń wątek Odysseusz  19 sierpnia 2009 o godz. 6:05 #
Gravatar

10 mies. temu kupiłem laptopa i troszkę się naszukałem, by był bez systemu – byłem zmuszony kupić na Allegro, bo w takim mieście jak Ełk właściwie nie było wyboru (i konkurencji cenowej). Chodzi bez najmniejszych problemów pod Linuxem, włącznie z usypianiem przez zamkniecie klapy czy wi-fi.

Nawiasem, każdy, kto chce mieć Linuxa na pokładzie, sam zainstaluje swoją ulubioną dystrybucję i preinstalowanie Linuxa w sklepie mija się (moim zdaniem) kompletnie z celem – na dodatek z reguły jest to taka dystrybucja "na niby, na aby-aby i byle jak", bo natychmiast z przymrużeniem oka sprzedawca sugeruje zainstalowanie pirackiego Windowsa.

Warto to wiedzieć, bo nielicznych, którzy naiwnie chcą spróbować Linuxa mając laptopa z jakimś preinstalowanym "linuchem", z reguły spotyka rozczarowanie i pozostają tylko negatywne skojarzenia…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Sławek  19 sierpnia 2009 o godz. 6:47 #
Gravatar

Znajomy kupił komputer z Linuksem. Nawiasem mówiąc otrzymał: zainstalowaną wersję jakiegoś systemu bez X-ów czy czegokolwiek, płytkę ze sterownikami pod Windows(SIC!), jedną płytkę recovery tego umyślnie popsutego Linuksa. Tak często wygląda kupowanie komputera z czymś innym niż Windows.

zwiń wątek Tomasz Woźniak  19 sierpnia 2009 o godz. 8:10 #
Gravatar

Dokładnie tak miałem ze znajomą. Odpaliłem jej Ubuntu 9.04 i działa bez zgrzytu. Zakładałem iż wróci do mnie po tygodniu prosząc o Windowsa (jest totalnie zielona). Zadzwoniła najpierw raz, bo jej braciak nie umiał odpalić sieci, a po miesiącu zadzwoniła z pytaniem jakie hasło ma podać przy instalacji skype! Nic więcej jej do szczęścia ja widać nie potrzeba, a póki co Linuks jej po prostu działa.

 
zwiń wątek BigBen  19 sierpnia 2009 o godz. 11:21 #
Gravatar

Ja z kolei pamiętam jak mój wuja kupił sobie komputer stacjonarny z zainstalowanym linuksem (była to chyba Mandriva). Jak zobaczyłem co tam jest nawyrabiane to aż się w myślach przeżegnałem. Komputer ma naklejkę z logiem Mandrivy ale i tak połowa urządzeń nie była skonfigurowana, a płytki ze sterownikami były wyłącznie dla windowsa. W kompie była karta graficzna firmy ATI, oczywiście sterowniki nie były zainstalowane. W kompie było pięć środowisk graficznych (z czego tylko jedno było jako tako skonfigurowane) oraz 3 menadżery logowanie. Oczywiście była również cała kupa softu z czego połowa niepotrzebnie dublowała swoje opcje. Padłem kiedy zobaczyłem ustawienia partycji. W kompie był dysk 200GB z czego tylko 5GB przeznaczone na /home (cała reszta poszła na /). Do tego dochodziła jeszcze "stabilność" tego systemu. Wywaliłem tego linuksa i na jego miejsce zainstalowałem i skonfigurowałem Ubuntu, dopiero wtedy dało się używać tego komputera. Jeśli wszystkie linuksy preinstalowane na komputerach tak wyglądają to nie dziwię się że ludzie zniechęcają się do tego systemu.

zwiń wątek Cyber Killer  19 sierpnia 2009 o godz. 12:06 #
Gravatar

Nie chcesz w takim razie wiedzieć jak wyglądał SLED instalowany na pierwszej partii MSI Wind'ów…

 
zwiń wątek JG  21 sierpnia 2009 o godz. 8:04 #
Gravatar

@Cyber Killer: SLED na MSI Wind (nie mylić z M$ Win) to profesjonalna robota, tak powinny wyglądać komputery "z linuksem". Ale z punktu widzenia ZU też można się przyczepić – jak kto jest mało spostrzegawczy (jak ja z.B.) to mógł się nieźle wkurzyć odkrywszy w tej maszynie Gnome alla Novell (używam KDE na codzień). Wkurzenie jeszcze bardziej utrudnia dostrzeżenie tego fajnego multimedialnego podręcznika obsługi na pulpicie, bo w papierowych ulotkach dołączonych do maszyny nie ma ten temat (o ile pamiętam) żadnej informacji. No i jak nie znasz angielskiego to ów fajny manuał sprawić może czasem problem. Ale to jednak było chyba w ogóle pionierskie przedsięwzięcie, tylko wybór SLED to rzecz dyskusyjna.

 
 
 
 
zwiń wątek kamo  19 sierpnia 2009 o godz. 8:19 #
Gravatar

Racja, zgadzam sie z przedmówcą , ale patrząc na oferty allegro śmiało można znaleźć netbooka który z powodzeniem będzie spełniał swoje zadanie oczywiscie z Linuksem.

Wystarczy dosłownie przejrzeć kilka ofert i cała sytuacja się wyjaśnia.

Oferowana dystrubucja wg. mnie jest przejrzysta z intuicyjnym interface bardzo podobnym do Linpus'a a i też wikipedia nie gryzie zeby dowiedziec sie czegos nowego.

Reasumując: Domagać sie zwrotu 100zł za licencje której nie zamierzamy uzywac to swego rodzaju dziecinada w momencie gdy producent dołącza ową w komplecie.Wg prawa o ile sie nie myle ważna jest licencja a nie płyta,a to bardzo upraszcza sprawe. W dodatku na allegro widnieje kilka dobrych stron ofert netbooków na których juz mamy dobrą dystrybucje linuxa.

Zatem , jeśli nie pasuje wam licencja to kupujcie bez, nie widze sensu w opisywaniu swoich rozczarowan w tym temacie bo czesto konczy sie tylko i wyłacznie na wyrażeniu włąsnych opinni.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek skiter  19 sierpnia 2009 o godz. 13:44 #
Gravatar

"Racja, zgadzam sie z przedmówcą , ale patrząc na oferty allegro śmiało można znaleźć netbooka który z powodzeniem będzie spełniał swoje zadanie oczywiscie z Linuksem."

Allegro wystawia teraz gwarancje na rok? Patrz nie wiedzialem ;)

 
 
zwiń wątek bartmarian  19 sierpnia 2009 o godz. 8:27 #
Gravatar

dlaczego win-user zapewniają mnie o potrzebie posiadania licencji na windows ? nie mam pojęcia… dlaczego, nie chcę tej licencji ? bo nie jest mi potrzebna, nie rozumiem co w tym trudnego, aby nie móc zrozumieć :D powstrzymać się nie mogłem: ogórków też nie jecie, bo się głowa do słoika nie mieści ?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek lkjgsklgjk  19 sierpnia 2009 o godz. 9:18 #
Gravatar

Krótko mówiąc:

TRANSAKCJE WIĄZANE SĄ NIEZGODNE Z POLSKIM PRAWEM

Tzn. sprzedawca nie może uzależnić sprzedania nam jakiegoś towaru od tego czy kupimy drugi towar.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 9:40 #
Gravatar

Transakcje wiazane w stylu MS i partnerzy OEM, z ktorych nie moge rezygnowac w trakcie zakupu w ogole sa niezgodne z prawem UE (Dyrektywa 2005/29/WE – Nieuczciwe praktyki handlowe – Przepisy krajowe zakazujące składnia konsumentom ofert wiązanych.

Artykuł 54 ustawy z dnia 14 lipca 1991 r. o praktykach handlowych oraz informowaniu i ochronie konsumentów (Moniteur belge z dnia 29 sierpnia 1991 r.).

Dokladnio to samo mamy z Apple, ktory nie chce by MacOS X byl instalowany na maszynach innych niz Apple, ale mimo to na tych maszynach Windows mozna instalowac bez problemu. Roznica jest taka ze Apple probuje zablokowac nam taka mozliwosc, a MS wpycha na sile (Apple tym samym tez wpycha nasile, poprzez wymuszenie zakupu ich komputera, MS natomiast wymusza bym kupil Windows mimo ze nie jest mi potrzebny).

zwiń wątek JG  19 sierpnia 2009 o godz. 10:21 #
Gravatar

Dokladnio to samo mamy z Apple, ktory nie chce by MacOS X byl instalowany na maszynach innych niz Apple, ale mimo to na tych maszynach Windows mozna instalowac bez problemu.

Wcale nie jest dokładnie tak samo, bo maki to nie pecety. Firma utrzymuje, i ma to spore oparcie w realiach, że sprzedaje produkt, na który składa się konkretny sprzęt i obsługujący go soft. Dokładnie rzecz biorąc, tak powinna argumentować – bliżej produktami Apple się nie interesuję, więc nie wiem jak sam firma to ujmuje; taka argumentacja jest słuszna nawet teraz, kiedy Apple przeszło na procesory Intela i sam komputer składa się z grubsza z takich samych komponentów jak zwykły pecet. Tylko, że pecet (tj. klon IBM PC), to dość wyjątkowe (choć nie da się ukryć – masowe) zjawisko w branży IT, bo oprócz niego występują przeważnie – a dawniej była to reguła – firmowe maszyny w rodzaju P.M. amigi, commodore, Next, czy innych. Z tego, że na każdej maszynie z procesorem i pamięcią da się zainstalować jakiś inny soft niż przewidział producent nic specjalnie nie wynika. Pecet jest standardem, ale nie znalazło to jeszcze (o ile wiem) umocowania w ustawodawstwie, zatem Apple pewnie obroni się ze swoimi makami, może nawet przed producentami klonów.

zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 11:36 #
Gravatar

Mialbys racje, gdyby stan faktyczy to odzwierciedlal. Ale nie odzwierciedla. A wiesz dlaczego? Glownym powodem jest fakt, ze Apple sprzedaje MacOS X osobno, bez zestawu komputerowego… Mozna go czasem kupic w sklepach, gdzie nie spredaje sie w ogole komputerow Apple… A skoro sam Apple stworzyl taki kanal dystrybucji oprogramowania… To chyba cos jest na rzeczy, nie uwazasz? Kolejna sprawa. Stan faktyczne Apple = zwykle piece w obudowach z jablkiem. To, ze oni sobie to nazwa "komputer Apple" i stwierdza ze to nei jest PC nie oznacza, ze taki jest stan faktyczny. Czy sprzedajac komputery z Linuxem, i nazywaja je LC (LinuxComputer) bede mial racje, mowiaz ze to ine PC? Mimo ze jedyna roznica to inna obudowa? Slowem – Apple sprzedaje MacOSa bez komputera. Ale kaze mi dokupic do niego komputer, mimo, ze nie jest mi do jego dzialania potrzebny. Takie wymuszenie jest nielegalne. Nie bylo by problemu, gdyby Apple MacOS X sprzedawal wylacznie jako firmware preinstalowany na swoich piecach, ale tak nie jest…

 
zwiń wątek JG  19 sierpnia 2009 o godz. 12:26 #
Gravatar

@Marcin Wilk: zawsze możesz to sprawdzić sam – kup se maka, zainstaluj tam jakiś super win7 lub Vistę i zażądaj od Apple wsparcia technicznego. A potem wytocz im proces, jak odmówią, co pewnie się stanie. Kupując maka lub MacOS (obojętnie razem, czy osobno) zawierasz pewną umowę ze sprzedawcą i producentem. I obowiązuje ona nie tylko ich ale i ciebie. ponadto jeszcze raz warto sobie to uświadomić – pecet nie jest jakoś prawnie "ubezpieczony" – kupujesz zawsze konkretny wyrób – cały komputer lub części – i gwarancje obowiązaują w takim zakresie, w jakim to sprzedawca i prawo przewiduje. A Apple nie sprzedaje – o ile wiem – swoich komputerów bez softu i nie możesz ich do tego zmusić.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 14:18 #
Gravatar

JG ale ja nie mowie o sprzedazy piecow w wypadku Apple, ale o sprzedazy samych kopii systemu, pomineles ten fakt bo zle zrozumiales czy po prostu glupka udajesz? Umowa ze sprzedawca czy producentem owszem, pod warunkiem ze a)zostane poinformowany o tych warunkach zanim dokonam zakupu b)warunki te nie beda niezgodne z prawem, jezeli sa, to sa po prostu nie wazne. Kwestii gwarancji nie rozpatrywalem wyzej, wiec tez nie rozumiem do czego sie odnosisz. Przeczytaj jeszcze raz o czym pisalem. Najlepiej pare razy.

 
zwiń wątek JG  19 sierpnia 2009 o godz. 16:42 #
Gravatar

@Marcin Wilk:

Nie wiem o jakich piecach piszesz, Apple chyba czegoś takiego nie sprzedaje, ale mniejsza z tym.

"Kwestii gwarancji nie rozpatrywalem wyzej, wiec tez nie rozumiem do czego sie odnosisz"

Gwarancja na sprzęt i ew. wsparcie techniczne, to wszystko – poza samym sprzętem – co dostajesz. W kontekscie kupowania osobno sprzętu lub softu od Aplle, to sprawy kluczowe, bo zdaje się, że osobno, bez złamania umowy z Apple, nie możesz z tego korzystać (jak pisałem nigdy bliżej makami się nie intyeresowałem, więc głowy za to nie dam). W praktyce możesz oczywiście zrobić co chcesz z kupionym przez siebie makiem. MOżesz go rozwalić młotkiem, albo czym innym, możesz też zainstalować sobie SuperVistę, albo cokolwiek. Twój komp, twój problem. Przypuszczam jednak, że po takim zabiegu nie będzie to maszyna, którą Apple będzie w jakikolwiek sposób wspierać. Poza gwarancją pozostaje tylko odpowiedzialność z tytułu rękojmi, ale podejrzewam nie obejmuje ono sprzętu zmodyfikowanego przez nabywcę po zakupie. Jest wolny rynek, Apple nie jest monopolistą i może swoje wyroby sprzedawć jak chce w granicach prawa.

Może więc sam spróbuj przemyśleć problem o którym dyskutujemy. "Najlepiej pare razy".

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 17:35 #
Gravatar

"może swoje wyroby sprzedawć jak chce w granicach prawa" – ale lamie je. Kupujac MacOS X w pudelku, informacje dotyczace licencji (tego ze moge go uzywac tylko z komputerami brandowanymi przez Apple) dostaje dopiero po rozpakowaniu – tym samym sa one "nie wazne" poniewaz tak stanowi polskie prawo, ktore zostaje tu zlaman i praktycznie koniec dyskusji. Naprawde tak ciezko to pojac? Kupujac PC marki Apple moge dokupic do niego system Windows osobno, i wtedy to MS bedzie moim gwarantem pracy tego systemu na tym komputerze. Samie PCty od Apple mnie w tym momencie nie interesuja, i pragne przypomniec ze nie o nich toczy sie dyskusja, do czego Ty w kolko wracasz do tego mylac fakty. A sa one takie ze instalowanie Windows XP czy Vista, dalej nie ujmuje gwarancji w wypadku maszyn od Apple, gdyz sam producent proponuje instalowanie owych OS na swoich komputerach poprzez Boot Camp, lub poprzez VMWare.

 
zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 22:10 #
Gravatar

Kupujac MacOS X w pudelku, informacje dotyczace licencji (tego ze moge go uzywac tylko z komputerami brandowanymi przez Apple) dostaje dopiero po rozpakowaniu – tym samym sa one “nie wazne” poniewaz tak stanowi polskie prawo, ktore zostaje tu zlaman i praktycznie koniec dyskusji.

Nie wprowadzaj ludzi w błąd, bo licencja Mac OSa jest wydrukowana na jego pudełku.

A sa one takie ze instalowanie Windows XP czy Vista, dalej nie ujmuje gwarancji w wypadku maszyn od Apple, gdyz sam producent proponuje instalowanie owych OS na swoich komputerach poprzez Boot Camp, lub poprzez VMWare.

Apple nie zabrania instalowania Windowsa, ale jego użytkownikom nie zapewnia wsparcia technicznego i nie bierze odpowiedzialności za ewentualne uszkodzenia sprzętu (np. z powodu przegrzania).

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 22:59 #
Gravatar

To ciekawe bo ostatnio ogladalem pudelko MacOS-a i nie widzialem na nim licencji… Przykladzik: http://iuseapple.com/blog/apple-how-to/beginner-o

Zeby dostac sie do srodka, nalezy naruszyc opakowanie zrywajac folie. Tym samym aby dostac sie do licencji, musze jednak go kupic. No chyba ze jakis sprzedawca oferuje mozliwosc otwarcia opakowania ale sie z tym nie spotkalem co ma uzasadnienie (klucz mozna by sobei wykorzystac a kopie systemu nadal sprzedac).

Co do kwestii gwarancji komputerow Apple to nie wnikam nawet w szczegoly odnosnie tego czy bierze odpowiedzialnosc czy nie, watek dotyczy oprogramowania. Natomiast mozesz podac, ktory element licencji mowi ze nie bierze odpowiedzialnosci za normalne uzywanie produktu, zgodnie z ich zaleceniami (bo instalacja systemu Windows jest prezentowana jako feature na stronach apple, wiec jestem ciekawy po czym wnosisz).

 
zwiń wątek Adam  20 sierpnia 2009 o godz. 0:44 #
Gravatar

To ciekawe bo ostatnio ogladalem pudelko MacOS-a i nie widzialem na nim licencji…

Widać nie patrzyłeś na dolną ściankę pudełka.

Natomiast mozesz podac, ktory element licencji mowi ze nie bierze odpowiedzialnosci za normalne uzywanie produktu, zgodnie z ich zaleceniami (bo instalacja systemu Windows jest prezentowana jako feature na stronach apple, wiec jestem ciekawy po czym wnosisz).

Po warunkach gwarancji.

 
zwiń wątek JG  20 sierpnia 2009 o godz. 8:06 #
Gravatar

Samie PCty od Apple mnie w tym momencie nie interesuja, i pragne przypomniec ze nie o nich toczy sie dyskusja, do czego Ty w kolko wracasz do tego mylac fakty.

wątek firmy Apple sam tu wprowadziłeś, twierdząc, że to taka sama sprzedaż wiązana, jak przypadki opisywane w wiadomości, którą komentujemy. Ale tak nie jest – komputer firmy Apple – obojętnie jak go nazwiesz – to nie to samo co notebook IBM/Lenovo, czy pecet od Della. Mnie maszyny Apple też nic nie obchodzą, nigdy nie posiadałem żadnego wyrobu tej firmy, trzeba jednak przyzanć, że produkuje ona wyroby wyróżniające się. M. in. produkuje komputery z własnym OS i tak je sprzedaje. Hardware i software tworzy całość, w takiej formie powinno się sprzedawać komputery osobiste tzw. ZU (zważ, że nawet poskładanie maszyny z gotowych klocków, to nie jest banalna sprawa). Zupełnie inny praypadek to firmy produkujące pecety i zmuszające klientów do kupowania ich z OS innej firmy, tej którą one, nie klienci,wybrały. To jest temat komentowanego artykułu. Te firmy produkują tylko hardware, więc nie powinny narzucać wyboru softu klientowi, skoro taki wybór istnieje. Zauważ, nie jest to przypadek Apple, oni robią komputery po staremu – z własnym softem. Chyba bardziej łopatologicznie w krótkiej formie nie potrafię tego wyłożyć.

 
 
zwiń wątek The Wallar  19 sierpnia 2009 o godz. 10:55 #
Gravatar

Wreszcie coś naprawdę ciekawego!

Właśnie prawdopobnie będę rozmawiał z prawnikiem żeby zbadał prawnie cała sytuacje i ew. doradził jakby pokojowo się nie dało. Bo raczej nikt nie chce zapłacić mi tych 300zł (choćby tak jak asus daje 40Ł czy $)

 
zwiń wątek skiter  19 sierpnia 2009 o godz. 17:44 #
zwiń wątek skiter  19 sierpnia 2009 o godz. 17:46 #
Gravatar

Kurde jeszcze drugi mi dlecial ;) :

http://prawo.vagla.pl/node/8031

Bedzie wprowadzona edycja czy nie? :)

 
 
 
zwiń wątek Noctivivans  19 sierpnia 2009 o godz. 14:11 #
Gravatar

@lkjgsklgjk: mógłbyś podać konkretny paragraf/ustawę? szukam już dość długo, i nie potrafię namierzyć tego przepisu…

zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 17:43 #
Gravatar

Powiem Ci ze u nas to nie jest takie konkretne, znaczy dzieki dyrektywie UE jest, ale prawo w Polsce jest niedopracowane. Bo np. czy promocja to sprzedaz wiazana? Albo gratis? Mysle jednak ze spokojnie batalie mozna by wygrac, poniewaz sa to dzialania na szkode konkurencji (ktora nie ma takiej sily przebicia) i na szkode klienta (ktory nie moze wybrac sprzetu bez oprogramowania, ktore wcale nie jest mu potrzebne do jego dzialania a i tak musi za nie placic).

 
 
 
zwiń wątek lkghdogsf  19 sierpnia 2009 o godz. 10:46 #
Gravatar

> Wcale nie jest dokładnie tak samo, bo maki to nie pecety.

To jest twoje filozofowanie.

Prawo jest prawem.

Sprawa jest jasna system w komputerze to nie mąka w chlebie.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek kotek  19 sierpnia 2009 o godz. 11:28 #
Gravatar

dwie kwestie:

1) czy licencję windows oem akceptujesz ty czy dystrybutor oem ? bo jeśli dystrybutor to nijak na punkt o rekompensacie powołać się nie można

2) założenie że rekompensata wyniesie 300 zł jest naiwne – cena windowsa xp oem dla procucentów netbooków to jakaś drobna kwota 15$ czy coś w tych okolicach – stąd też pytanie czy nie chodzi tu o czyste pieniactwo

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek MiL  19 sierpnia 2009 o godz. 11:54 #
Gravatar

1. Gdyby akceptował ją dystrybutor to nie mógłby dalej sprzedać.

2. Nikogo tu nie obchodzi ile producent komputera płaci za licencję. Ważne ile płaci za to klient końcowy. Gdy ja kupowałem laptopa 2 lata temu to ten sam z WinXP był droższy o 250zł od tego bez.

 
zwiń wątek The Wallar  19 sierpnia 2009 o godz. 11:58 #
Gravatar

Kotek, Ciekawy który producent powie że ma MS'y za 15$? hmm żaden bo zaraz urząd antymonopolowy by wszedł. Nie piszą ceny więc cene dałem taką za jaką sprzedają w tym sklepie.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 17:47 #
Gravatar

1) dystrybutor OEM nie ma prawa akceptowac licencji za uzytkownika, ktory bedzie go uzywal. Przeciez to uzytkownik decyduje. Jezeli dystrybutor to robi, to po prostu, lamie prawo

2) kwestia ceny jest sporna, nie wiem jaki system wyliczania ceny przyjac za sluszny, wydaje sie ze powinny byc to koszta maszyny bez OS (czyli odjac tyle, ile OEM dodaje do ceny sprzetu ze wzgledu na dodatkowy koszt windy).

zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 22:14 #
Gravatar

Dowcip będzie, gdy komputer bez Windowsa jest droższy niż z nim.

zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 23:06 #
Gravatar

Nie wiem czy dowcip, wtedy chyba latwo rozpoczac proces o dzialania monopolistyczne przeciwko MS. Samo zagranie bylo by tez nie fair i warto o czyms takim informowac inspekcje handlowa. Ona bardzo czesto prostuje sprzedawcow, ktorzy mysla ze mozna z klientow robic idiotow.

 
zwiń wątek Adam  20 sierpnia 2009 o godz. 0:38 #
Gravatar

Ceny reguluje podaż i popyt, więc nie ma nic dziwnego, że towar niszowy jest droższy od masowego.

 
 
 
 
zwiń wątek Cyber Killer  19 sierpnia 2009 o godz. 11:37 #
Gravatar

Ogólnie sprawa z klapkami bez systemu nie jest aż taka beznadziejna (ale ogólnie jest zła tak czy owak), jeśli nie chce się kupić sprzętu "teraz zaraz prosto z półki albo magazynu". Parę tygodni temu kupowałem klapka dla ciotki mojej dziewczyny. Ciotka chciała windę, ale już mniejsza o to, bo licencji mam i ja i moja dziewczyna w opór z uczelni. Jednego dnia przeszliśmy się po kilku sklepach mówiąc jaki sprzęt nas interesuje, zaznaczając że ma być bez windowsa, i że wrócimy za 2 dni, żeby była gotowa oferta. Po 2 dniach wróciliśmy i z kilku miejsc mieliśmy całkiem spory wybór wcale nienajgorszych sprzętów bez windy. A ostatecznie padło na ten: http://ur1.ca/9o5r (wtedy był ze 100 zł tańszy) i po kolejnych 3 dniach, które trwało ściągnięcie klapka sprzęcik był w domu.

Bez pośpiechu i da radę. Niemniej popieram absolutnie walkę o preinstalowane windy. Sprzęt pownien być zawsze sprzedawany bez OS – współcześnie procedury instalacji większości systemów sprowadzają się do włożenia płytki do napędu i kliknięcia kilka razy next – każda lama sobie z tym poradzi bez najmniejszych problemów.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek MiL  19 sierpnia 2009 o godz. 11:56 #
Gravatar

No jeżeli licencję z uczelni instalujesz ciotce dziewczyny to zbyt legalne to nie jest.

zwiń wątek Cyber Killer  19 sierpnia 2009 o godz. 12:03 #
Gravatar

Przechodzi testy WGA? Przechodzi. Więcej mnie nie interesuje. Ja chciałem jej postawić Kubuntu, w zupełności by wystarczyło, bo klapek miał być tylko do przeglądania sieci, ale się obie uparły, a kłócić się ze swoją kobietą o takie rzeczy mi się nie chce.

zwiń wątek MiL  19 sierpnia 2009 o godz. 13:45 #
Gravatar

A jak niby WGA ma sprawdzic ze korzysta z niego ciotka dziewczyny? :)

Moj piracki XP tez nie ma problemów z WGA a mimo to legalny nie jest.

 
zwiń wątek skiter  19 sierpnia 2009 o godz. 17:33 #
Gravatar

Ty jeszcze nie wiesz? M$ wlacza kamere, jak jest, robi zdjecie i wysyla do CBA, a oni juz cie znajda ;) … przepraszam nie moglem sie powstrymac :D

 
 
 
 
zwiń wątek JG  19 sierpnia 2009 o godz. 12:35 #
Gravatar

Sprzęt pownien być zawsze sprzedawany bez OS – współcześnie procedury instalacji większości systemów sprowadzają się do włożenia płytki do napędu i kliknięcia kilka razy next – każda lama sobie z tym poradzi bez najmniejszych problemów.

Bardzo przesadzony optymizm, zwłaszcza w odniesieniu do notebooków jest to wizja mało realistyczna, nawet jak jest to płytka z Najbardziej Popularnym OS.

Ponadto sprzęt bez OS i reszty softu jest bezużyteczny i taki wymóg jako ogólna zasada jest bez sensu. Większość, założę się że z jakieś 99,9% klientów będzie się domagało sprzętu z softem. Ważne, żeby dać klientowi wybór, w tym – jak wytwórca ma taką ofertę – także sprzęt bez OS.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Cyber Killer  19 sierpnia 2009 o godz. 12:59 #
Gravatar

O rly? Zdarzyło mi się kilka razy widzieć instalkę viśty – tam tak na serio jedyny wybór jaki jest to jaka tapeta ma być na pulpicie po odpaleniu, nad resztą nie trzeba się zastanawiać jeśli ktoś nie chce. Z *buntu jest podobnie – wybrać język, przeklikać ekrany po drodze i na końcu login. Sterowniki są w większości samościągalne z netu automatycznie przez system operacyjny, więc nie ma wiele kombinacji.

No chyba, że masz na myśli winxp, ale o przestarzałych systemach nie mówiłem. Z koleji jeśli ktoś wybierze Gentoo to też raczej wie na co się decyduje.

Moim zdaniem nie ma żadnej realnej konieczności preinstalowania systemów na kompach. Wystarczy stosowne info przy zakupie i rzut okiem na półkę w sklepie z systemami i ew darmowymi płytkami z jakąś dystrybucją Linuksa. A dla leniwych klientów zawsze pozostaje opcja instalacji na życzenie za dodatkową opłatą.

Tak samo jak po przywiezieniu lodówki do domu przez ileśtam godzin je nie ruszysz, bo musi odstać swoje po transporcie tak samo z kompem trzeba by było porobić drobną wstępną konfigurację (czyt: instalkę systemu) przed właściwą pracą.

Komp to nie łopata.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 17:56 #
Gravatar

Sprzet bez OS jest bezuzyteczny, chyba ze masz plytke LiveCD, wtedy moge Ci udowodnic ze bardzos ie mylisz, i an sprzecie nawet bez HDD podzialac. I nie koniecznie musi to byc Linux, z powodzenie moze to byc srodowisko WinPE.

Kwestia instalacji oprogramowania to tez bardzo latwa opcja. Wystarczylo by przygotowac gotowy obraz najczesciej uzywanych OS, wspieranych przez producenta sprzetu i oferowac jego uruchomienie jezeli klient chce z niego korzystac. Trwa to 3 minuty, a klient mial by mozliwosc zapoznania sie z licencja.

Niedopuszczalna sytuacje mamy obecnie, kiedy producent na sile wciska kod do maszyny, ktorego nie chcem, i zmusza mnie jako klienta, zebym za niego na sile placil.

zwiń wątek hans  19 sierpnia 2009 o godz. 20:01 #
Gravatar

Wg.mnie powinien być przepis regulujący to np. że producenci sprzetu/dystrybutorzy nie mają prawa robić sprzedaży łączonej (komputer+system operacyjny) jęśli w swojej ofercie nie mają tego samego sprzętu (np. modelu komputera bez oprogramowania.

PS.Nie jestem prawnikiem – niech prawnicy główkują na nam POZWOLĄ KUPOWAĆ SPRZĘT BEZ WINDOWSA!

zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 21:13 #
Gravatar

Rzecz w tym ze odpowiednie regulacje prawne juz sa dzieki UE, tylko nikt nie dziala zgodnie z nimi, i nie jest to egzekwowane.

 
zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 22:18 #
Gravatar

Ale przecież pecety z definicji mają system operacyjny Microsoftu, bo są klonami IBMa PC.

 
zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 23:07 #
Gravatar

Kompatybilny nie oznacza kopii czy klonu :)

 
zwiń wątek Adam  20 sierpnia 2009 o godz. 0:37 #
Gravatar

Wszystkie pecety są klonami IBMa PC.

 
 
 
 
zwiń wątek nomenon  19 sierpnia 2009 o godz. 15:23 #
Gravatar

w sumie można by się zastanowić nad zgłoszeniem tego sprzedawcy na zasadzie niezgodności z umową, bo w chwili gdy kliknę "nie zgadzam się", to windows nie zadziała, a przecież za niego zapłaciłem…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek dez  19 sierpnia 2009 o godz. 16:31 #
Gravatar

proponuje komuś spróbować wymienić zepsutą baterie Lenovo poprzez program "Battery recall" bez systemu Windows :)

Życzę powodzenia :)

(Lenovo polska dostał BSOD po pytaniu jak mam wymienić baterie bez systemu Windows)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek skiter  19 sierpnia 2009 o godz. 17:36 #
Gravatar

Ale jak bateria jest zepsuta, a masz juz zainstalowany Linux, to w czym problem? Bo mnie sie wydaje ze bateria to bateria, wymienia sie i juz, powinna dzialac, ja jak nie dziala bo jest "wymuszone" dzialanie Windows, to w takim ukladzie Lenovo lamie tyle paragrafow, ze nie mam nawet ochoty szukac … z drugiej strony, flash bios, i masz problem z glowy … albo dobry prawnik ;)

zwiń wątek hans  19 sierpnia 2009 o godz. 20:02 #
Gravatar

na baterię chyba dają osobną gwaracje przynajmniej tak jest w ASUS'ie.

 
 
zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 22:21 #
Gravatar

Lenovo nie sprzedaje komputerów z Linuksem, więc trudno wymagać bo go wspierało.

 
 
zwiń wątek hans  19 sierpnia 2009 o godz. 20:05 #
Gravatar

"WAŻNE — PRZECZYTAĆ DOKŁADNIE: Niniejsza Umowa Licencyjna Użytkownika Oprogramowania („Umowa Licencyjna”) stanowi prawnie wiążącą umowę pomiędzy osobą fizyczną lub prawną („Licencjobiorca”) a firmą Microsoft Corporation lub jednym z jej podmiotów zależnych („Microsoft”). … JEŚLI LICENCJOBIORCA NIE ZGADZA SIĘ PRZESTRZEGAĆ TYCH POSTANOWIEŃ, … MOŻE JE ZWRÓCIĆ W MIEJSCU NABYCIA (JEŚLI TO MOŻLIWE) W ZAMIAN ZA ZWROT ZAPŁACONEJ KWOTY W PEŁNEJ WYSOKOŚCI."

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Adam  19 sierpnia 2009 o godz. 22:22 #
Gravatar

Czyli skoro nic nie zapłacił za Windowsa, to dostanie zwrot 0 zł.

zwiń wątek Marcin Wilk  19 sierpnia 2009 o godz. 23:09 #
Gravatar

No tak, jezeli przyjmiemy ze produkt kosztuje 0 to nie powinien nic dostac. ale jezeli sprzedawca za produkt zaplacil… Warto zapytac co MS mysli na temat ceny 0zl :)

 
 
zwiń wątek Kaczyński  20 sierpnia 2009 o godz. 14:00 #
Gravatar

Kluczowe jest tu: JEŚLI TO MOŻLIWE :D

 
zwiń wątek dos  20 sierpnia 2009 o godz. 15:05 #
Gravatar

Hmm… Czyli co? Kupuję Windowsa, spisuję klucz, kopiuję płytkę i oddaję ze względu na to, że nie zgadzam się z umową licencyjną? ;)

Chociaż osobiście żyję w świecie bez kluczy licencyjnych i nie chce mi się do sklepu fatygować po coś, co jest mi i tak niepotrzebne ;)

zwiń wątek habu  21 sierpnia 2009 o godz. 16:26 #
Gravatar

A to nie jest przypadkiem tak, że można zwrócić tylko cały zestaw i otrzymać za niego zwrot kasy?

 
 
 
zwiń wątek wariat  25 sierpnia 2009 o godz. 16:10 #
Gravatar

Zadzwoń po prostu do supportu i zapytaj jak załatwić zwrot opłaty i ile tego będzie. W przypadku Asusa (eeeBox) zwrot opłatyy za windows XP wynosi UWAGA!!!! 7Euro – normalnie majątek, ale na piwo wystarczy :D

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia