MPL wraca do łask Google Code
- Dodano: 29 sierpnia 2008
- Wprowadził: quest
- Komentarze: 6
Na początku sierpnia informowaliśmy o wykluczeniu licencji Mozilla Public Licence z Google Code, serwisu hostującego aplikacje Open Source. Teraz koncern Google wycofał swoje niedawne zastrzeżenia, a to przez…. Eclipse Public License.
Przesłanki, które stały za lipcową decyzją Google’a były wtedy niejasne – dziś Chris DiBona z działającego w ramach Google zespołu Open Source Team tłumaczy w swoim blogu: „Zrobiliśmy to, ponieważ chcieliśmy wyrazić nas sprzeciw przeciwko rozdrabnianiu i klonowaniu się licencji. Czuliśmy, że zjawisko to działa na niekorzyść świata open-source, ponieważ pojawia się w nim zbyt wiele zduplikowanych licencji„.
Dlaczego teraz zdecydowano się na przywrócenie do łask MPL? DiBona wyjaśnia, że stało się to za sprawą… kolejnej licencji – Eclipse Public Licence. Przedstawiciele Fundacji Eclipse od dłuższego czasu ubiegali się bowiem o dopuszczenie ich licencji – Eclipse Public License – jako opcjonalnej w Google Code (mimo tego, że zasady ELP są dość zbliżone do „zabronionej” MPL). Przedstawiciele Google uznali, że projekt ten jest na tyle istotny i wartościowy dla społeczności open-source, iż należy wyrazić na to zgodę.
Problem w tym, że w tej sytuacji wcześniejsza decyzja o wyłączeniu z Google Code MPL wydała im się – całkiem słusznie – nieco niesprawiedliwa i absurdalna. Dlatego też MPL ponownie może być wykorzystywana w nowych projektach w Google Code.
Więcej informacji: http://www.idg.pl/news/164632.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
6 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Cóż, podziwiam w tym przypadku umiejętność logicznego wyciągania wniosków, co – jak nauczył mnie już nie raz otaczający mnie świat – nie jest sztuką łatwą.
Natomiast zgadzam się z twierdzeniem, iż licencji open-source jest zbyt wiele w myśl zasadny nie mnożenia bytów ponad miarę.
> Cóż, podziwiam w tym przypadku umiejętność logicznego wyciągania
> wniosków, co – jak nauczył mnie już nie raz otaczający mnie świat
> – nie jest sztuką łatwą.
Raczej godne podziwu jest tu naginanie argumentacji do potrzeb
> Raczej godne podziwu jest tu naginanie argumentacji do potrzeb
Dilbert wiecznie żywy. A ja się zastanawiam co im strzeliło do łbów że "uwalili" licencję produktu którego rozwój leży w ich interesie (i w który sami pompują pokaźne pieniążki). I dlaczego odkręcają to jakimiś bajkami o EPL zamiast powiedzieć wprost że nie był to dobry pomysł.
Wynika z tego również, że jak produkt jest dobry, to można wydać go na ultra-zope-eclipse-mozilla-lesser-PL a użytkownicy i formy będą się na nią zgadzać. Komercyjnych licencji też są setki i z większością dobrze mi się żyje.
> Wynika z tego również, że jak produkt jest dobry, to można wydać go
> na ultra-zope-eclipse-mozilla-lesser-PL a użytkownicy i formy będą > się na nią zgadzać.
Zupelnie jak z windziana EULA.
@SeeM: W tym przypadku jest o tyle dobrze, ze MPL to licencja dosyc liberalna, bardziej niz GPL. Wiec latwiej sie wlasnie na nia zgodzic.