Linux na Woodstocku
- Dodano: 14 lipca 2009
- Wprowadził: rysiek
- Komentarze: 36
Od kilku lat co roku na Przystanku Woodstock Stowarzyszenie IEA Actus organizowało stoisko Linuksa i WiOO. W tym roku nie dało rady — ale od czego są przyjaciele! Linux w Bramie ma zaszczyt zaprosić wszystkich zwolenników WiOO, oraz wszystkich chętnych, by dowiedzieć się, czym WiOO jest, na stoisko w alejce NGO na Przystanku Woodstock 2009.
Będziemy rozdawać płytki i ulotki, ewangelizować, wyjaśniać, prezentować i zachęcać — oraz, rzecz jasna, świetnie się przy tym bawić! Każdy zainteresowany mile widziany.
Praktyka uczy, że ile by nie było „ewangelizatorów”, zawsze będzie ich za mało — od kilku lat regularnie tracimy głos na Woodstocku próbując odpowiedzieć wszystkim ciekawym na nurtujące ich pytania, więc jeżeli masz ochotę przyłączyć się do akcji i będziesz na Woodstocku, śmiało nawiedzaj stoisko z Pingwinem, powitamy Cię z otwartymi ramionami!
Jeżeli jedziesz na Woodstock, a masz w domu nieużywane płytki (zarówno tłoczone płytki, np. z Ubuntu, jak i czyste płytki CD-R), podziel się, jeżeli tylko możesz! Zainteresowanie co roku jest ogromne, każda pomoc i wsparcie się przyda!
Do zobaczenia na Przystanku!
Ogromne podziękowania za umożliwienie tej akcji należą się Fundacji WOŚP, FWiOO (za zajęcie się biurokracją) oraz Laboratorium BRAMA (za wspieranie inicjatyw związanych z WiOO we własnych szeregach — i poza nimi).
Więcej informacji: http://lwb.elka.pw.edu.pl/trac/lwb/wiki/...Woodstocku
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
36 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Nie mam nic przeciw linuksowi…
Nie jestem nawet wrogiem woodstocku…
Ale co u cholery ma linux do woodstocku?
to wydarzenie muzyczne jest, a nie targi oprogramowania!
Woodstock to nie jest wydarzenie tylko muzyczne. Jest to ogromne wydarzenie kulturowe, obejmujące w tej chwili już w zasadzie każdą kultury formę (wystarczy wspomnieć Akademię Sztuk Przepięknych).
Na Przystanku odbywają się dyskusje z ludźmi reprezentującymi najróżniejsze poglądy (był abp Życiński, był prof. Balcerowicz, byli i inni); jest Przystanek Jezus, Wioska Kriszny, Wioska Motocyklistów, namioty Czerwonego Krzyża, gdzie można oddać krew… Możesz zapytać, co one robią na Woodstocku, wszak nie jest on ani festiwalem religijnym, ani zlotem motocyklowym, ani sympozjum medycznym.
A możesz też tam pojechać, poczuć atmosferę, wyluzować się trochę i po prostu dobrze się bawić, jeżeli nie masz ochoty sam jakiejś pozytywnej inicjatywy na Przystanek wprowadzić.
Woodstock to tysiące różnych inicjatyw, pozytywnych inicjatyw, odbywających się w jednym miejscu i w jednym czasie. A stoisko Linuksa jest tylko jednym z wielu.
Z drugiej strony, OpenSource i Wolne Oprogramowanie już w nazwach mają otwartość, wolność – dwie z wielu pozytywnych wartości promowanych przez i na Przystanku Woodstock co roku. Nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na promowanie tej wolności i otwartości (tu: w oprogramowaniu), niż właśnie Woodstock.
Ach, polactwo! "Nie pytaj, co Ty możesz zrobić dla kogokolwiek; pytaj, co ktoś mógł zrobić źle"…
Zresztą jeśli komuś to tak bardzo przeszkadza to Patyczak może zawsze zaśpiewać.
Patyczak wymiata. Jeszcze pamiętam jego występ z 2005 roku na głownej scenie.
a jest jakas szansa, ze w tym roku Patyczak zaśpiewa? Beton punk zamiata.
Ufff
Spoko, nie ma to jak Linux pomiędzy jednym skrętem a drugim.
Było także Wojsko Polskie. W zeszłym roku.
A ja się u cholery pytam kiedy wreszcie zmieni się nastawienie Polaków do wszelkich inicjatyw, których nie są beneficjentami lub gwiazdorami i przestaną bleblać na wszystko co wymyślili inni.
Wydaje mi się, że posty piszą tutaj ludzie młodzi, którzy mają niby zmieniać ten świat, wprowadzać nasz kraj w erę oświecenia po ciemnych i zacofanych czasach komunizmu, a tu widzę po prostu, że nic się nie zmienia. Rodzice doskonale wpoili swoim dzieciom siły destrukcyjne, zawistne i generalną zasadę krytykowania i narzekania na wszystko co się tylko da.
Żal na to patrzeć.
Nie podoba ci się – nie idź. Masz lepszy pomysł – zadziałaj. Przebij ten pomys to nikt na WiOO na Woodstock nie spojrzy i sami zrezygnują. Wszyscy będą chwalić Ciebie.
Powodzenia.
ten festiwal jest ostatnim miejscem, które podejrzewałbym o krzewienie jakichkolwiek postaw obywatelskich.
a byłeś kiedykolwiek? bo wiesz, jednak bycie osobiście dużo pomaga w postrzeganiu wielu rzeczy, szczególnie festiwali.
"Nie słyszałem piosenki więc powiem parę słów na jej temat"
A od kiedy celem Woodstock'u jest propagowanie postaw obywatelskich ? To ma być podziękowanie dla zaangażowanych w WOŚP i tyle.
WOŚP wspieram finansowo (tylko i wyłacznie, bo od ideologi mi daleko) ale gdyby na Przystanku były kształtowane jakiekolwiek postawy, to dawno WOŚP nie byłaby potrzebna, bo Przystankowiczów jest dość aby przepchać inicjatywę ustawodawczą i naprawić służbe zdrowia, tak aby nie było sytuacji w której cudem jest zobaczenie karetki BEZ serduszka, mimo że WOŚP w całej swojej historii nie zebrała nawet 1% sumy którą z tytułu składek zdrowotnych NFZ dostaje CO ROKU.
A jednak to co się dzieje na Woodstock’u, to jest również propagowanie postaw obywatelskich. Lepszych lub gorszych (pamiętaj o Rydzyku i jego filmie, za który jeszcze nie przeprosił). Właśnie w takim tłumie się one kształtują i sprawdzają od razu w praktyce, czy kto tego chce, czy nie. Bo stosunek do tzw. bliźniego, to też postawa obywatelska.
"A od kiedy celem Woodstock’u jest propagowanie postaw obywatelskich? To ma być podziękowanie dla zaangażowanych w WOŚP i tyle."
To, że coś nie jest celem festiwalu, nie oznacza, że nie ma na nim miejsca. Na ten przykład celem festiwalu nie jest stworzenie wioski piwnej – co nie zmienia faktu, że ona tam jest, co roku (i to dość popularna!).
Celem Woodstocku nie jest krzewienie postaw obywatelskich, ale – zgadzam się z JG – to się po prostu tam dzieje. A my możemy w tym wziąć udział.
Jeszcze trochę a ludzie będą kojarzyć
Linuksa z hareharekriszna…
widzisz… trzeba siac, siac…
…, a potem płacić alimenty
Mam trochę płytek z różnych gazet i chętnie je komuś odstąpię, ale są już dość stare i nie wiem czy jest sens to dawać nowym użytkownikom.
Jasna sprawa, że płytek z Knoppixem z roku 2006 może lepiej nie dawać nowym juzerom, od tego będą płytki wypalane na miejscu. Podobnie płytek całych w reklamach/grafikach czasopisma, z którego je masz.
Jeżeli jednak masz np. Ubuntu 8.04 albo Fedorę 9 czy 10, czy jakiegoś susła z 2008, niespecjalnie obklejonego reklamami – bez krępacji, naprawdę, będziemy bardzo wdzięczni.
Chodzi o to, że o ile oczywiście zależy nam bardzo na rozdawaniu płytek jak najbardziej "świeżych", o tyle niektórzy z naszych gości mają wpojone, że na wypalonych ad-hoc płytkach to jakieś szemrane oprogramowanie jest, a jak płytka jest tłoczona i porządnie zapakowana, to już inna kwestia. Często trudno się przez to przebić.
Więc jeżeli płytki nie są starsze niż, powiedzmy, rocznik 2008, i nie są całe w reklamach i nazwie czasopisma, weź, przydadzą się.
Natomiast czy z płytkami, czy bez – na pewno odwiedź nas na Woodstocku!
Ja trochę z innej beczki – super, że jest taka inicjatywa, bardzo fajnie, że się ogłaszacie, tylko… pytanie czy na osnews znajdzie się wielu do zewangelizowania
tutaj raczej siedzą ludzie zaznajomieni z open source, linuksem, bsd i tymi klimatami. trzeba spróbować uderzyć do serwisów spoza branży!
Jak najbardziej prawdę prawisz! Ino widzisz, ażeby móc ewangelizować, potrzeba ewangelizatorów!
Doskonale zdaję sobie sprawę, że LinuxNews jest portalem "branżowym" – i o to właśnie chodzi. Dzięki temu może wpadnie ktoś, kto jest chętny, by pomóc? Może zapisze się na listę mailingową? Może pomoże w FWiOO?
Bez wolontariuszy nic się nie ruszy, stąd post na LN/OsNews. Poza tym, chyba spora część ludzi, będąca "w temacie", chciała by po prostu o Linuksie na Woodstocku wiedzieć. Od tego też są takie portale.
Inna sprawa, że oczywiście chciałbym, by ten news trafił do jak najszerszego grona ludzi. Ja mam konto na LN/ON. Masz konto gdzieś indziej? Masz bloga? Masz konto na wykopie? Wrzucaj, pisz, na pewno warto!
ewangelizowac inne serwisy – ewangelizatorow szukac tutaj
A pamięta ktoś flage z pingwinem w 1998?
hmm… ja bede na woodstocku w tym roku i chetnie pomoge z organizacja i ewangelizacja
Super, bo w tym roku się wybieram. Zapewne jak się napiję będę bardzo rozmowny w sprawach wolnego oprogramowania.
Tzn. że jeżeli mam płytki np. Ubuntu (tłoczone oryginalnie) to mogę je dotargać w swoim stelażu na stoisko pingwina i od tak po prostu oddać? Bo dziwnie, żaden z moich znajomych nie zainteresował się tym systemem po tygodniu moich namów (zamówiłem 40 sztuk i nawet w szkole informatycznej nikt tego nie chciał). Chętnie oddam, mi wystarczy jedna płytka.
Znaczy się brać te 40 sztuk Ubuntu którymi wbrew nadziei żaden z moich znajomych po szkole informatycznej się nie zainteresował i oddać w okienku z pingwinem?
jeżeli jest to cokolwiek nowszego, niż 7.10 – jasne!
8.04, więc Wam przytargam jak nie zapomnę i o ile mój stan na to pozwoli
Mogliby przyjechać na Festiwal Wikingów i Słowian na Wolinie, a nie na jakiś głupi Smroodstock.
nooo Linuks pasuje jak w mordę do klimatów średniowiecza. To ja proponuje iść za ciosem- na Grunwald, Opole, Sopot oraz SoundTropolis.
Forma wymienionych przez Ciebie imprez jest diametralnie różna od formy Przystanku Woodstock.
@http://sandbn.openid.pl/: bo to była ironia!
O, jak miło, że ktoś kontynuuje nasze dzieło. Jeśli uda mi się z żoną pojawić na Woodstock'u, to na pewno pomogę w ramach możliwości.
Powodzenia!
Byłem widziałem i trochę małe to stoisko było, robot dawał radę, szkoda tylko, że nie było komputerów z prezentacjami pingwina.