Linux na Woodstocku 2009 – podsumowanie
- Dodano: 12 października 2009
- Wprowadził: rysiek
- Komentarze: 11
Kto śledził LinuxNews w wakacje wie, że na Przystanku Woodstock było w tym roku stoisko WiOO. Jeżeli jesteście ciekawi, jak akcja wyglądała – dostępne jest już podsumowanie, a razem z nim oficjalny raport.
Są nawet zdjęcia, choć tylko kilka.
Przy okazji, zapraszamy na podstronę projektu Linux na Woodstocku, gdzie będziemy kombinować, co tu wymyślić na przyszły rok!
Więcej informacji: http://czytelnia.ubuntu.pl/index.php/200...sumowanie/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
11 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Trochę szkoda, że jak tamtędy przechodziłem to nie było żadnego kompa, ale robot chyba był ;]
racja, szkoda, też żałowaliśmy. niestety, stoisko było zbyt małe, a ludzi zajmujących się nim zbyt niewielu, by można było postawić kompa "dla chętnych".
jeżeli zaangażuje się w to jeszcze kilka osób (i uda się zdobyć większy namiot), jest spora szansa, że w przyszłym roku coś się wymyśli – więc jak ktoś jest chętny, zapraszam do współpracy!
I jeszcze nawilżacz do powietrza, bo jednego dnia kurz był niesamowity i komputer długo w tych warunkach by nie popracował. Myślę, że o ile za rok pojadę na przystanek to mógłbym w czymś pomóc, ale sam wyjazd nie jest pewny, więc jak na razie się wstrzymam.
Woodstock to nie są najlepsze okoliczności na propagowanie linuksa.
Lepsza jest szkoła czy uczelnia.
czemu?
pozwól, że odeślę do odpowiedzi na podobne komentarze przy poprzednich wpisach:
http://linuxnews.pl/linux-na-woodstocku/#comment-…
żeby nie duplikować niepotrzebnie, w telegraficznym skrócie:
– czemu tak uważasz?
– czy byłeś kiedykolwiek na woodstocku?
– czemu mamy się ograniczać tylko do szkół i uczelni, skoro i tak będziemy na woodstocku?
Napisałem już odpowiedź, ale nie wiem dlaczego się nie ukazała.
Ojej. Nie wiedziałem, że to jakaś grubsza akcja. Myślałem, że to jakiś solowy wybryk. Jak będzie potrzeba ludzi to w przyszłym roku mogę trochę posiedzieć (oczywiście nie ciągle, bo muszę się ponapawać woodstockiem ;p) bo jadę raczej na mur beton.
Myślę, że to fajny pomysł.
"- czemu tak uważasz?"
Dlatego, że ta sama energia, zaangażowanie, środki dałyby lepsze efekty w innych okolicznościach.
Nie mam nic p-ko Woodstockowi, a nawet tej akcji. Jest nawet heroiczna (wziąwszy pod uwagę warunki), ale chyba mało skuteczna.
- czy byłeś kiedykolwiek na woodstocku?
Nie, ale moja córka jeździ i zdaje relacje.
- czemu mamy się ograniczać tylko do szkół i uczelni, skoro i tak będziemy na Woodstocku?
Bo z tego może coś wyjść, kontakt z potencjalnym użytkownikiem Linuksa jest więcej niż raz, można mu pomóc w instalacji itp. Na Woodstocku są wszelkie możliwe kramy, dodatkowy z Linuksem niczego nie zmieni.
PS
Problemem Linuksa nie jest za słaby marketing, trudny dostęp do informacji o nim, tylko niedostatki samych dystrybucji. Jest ich za wiele, za szybko się zmieniają i dlatego są kiepsko dopracowane. Kuleją też mocno sterowniki.
Mimo, że jestem zdeklarowanym fanem Linuksa i idei, które za nim stoją wciąż nie mogę się pozbyć Windowsa z domu, a bardzo chciałbym.
Żadna relacja nie odda tego co się dzieje na Woodstocku.
Swoją drogą Linux i Woodstock mają trochę wspólnego jeśli chodzi o ideologię. Co do "kolejnego stoiska", jak patrzyłem nie było źle. Wprawdzie jak patrzyłem to przy stoisku był ktoś kto już używa Linuksa, ale ma problem, ale pewnie parę osób udało się przekonać.
Kolega Darmiros ma słuszną rację! Nie miejsce na takie sprawy, i jakoś nie chce mi się wierzyć żeby ktoś po odwiedzeniu stoiska (całkiem przypadkiem jadąc właśnie na Woodstock) wrócił do domu i instalował Linuxa niestety
Elwis tekst typu "ale pewnie parę osób udało się przekonać" i "Linux i Woodstock mają trochę wspólnego jeśli chodzi o ideologię" to szukanie argumentów "na siłę". Jeszcze raz powtarzam- to nie miejsce jeśli ktoś podchodzi poważnie do tematu.
Ja również jestem przekonany do Linuxa ale z wiadomych przyczyn Windows w Domu tez jest.