Kategorie:
21

Linaro – join venture wspierający Linuksa na smartfonach

Jak podaje agencja Reutera, ARM łączy siły z 5 firmami produkującymi kości dla urządzeń mobilnych. Nowy joint venture ma na celu przyspieszenie rozwoju systemów takich jak Android (Google) i MeeGo (Nokia i Intel).

Android, jako najpopularniejsza dystrybucja Linuksa na urządzeniach mobilnych, w krótkim czasie przegonił Windows Mobile i zajmuje obecnie czwarte miejsce na rynku systemów dla tzw. smartfonów (za Symbianem, Blackberry OS i iPhone OS).

Geoff Blaber (analityk CCS Insight) powiedział w czwartek, że:

Jest to potwierdzeniem postępu jaki dokonał Linux, a w szczególności Android, w tak krótkim okresie. [...] Linaro obiecuje uprościć i przyspieszyć rozwój Androida i MeeGo, co przyniesie korzyści obydwu społecznościom.

Do spółki, oprócz ARM, weszły następujące firmy: Texas Instruments, Freescale, IBM, Samsung i ST-Ericsson. Szef ARM, Warren East, spodziewa się, że w przyszłości do spółki dołączą kolejne firmy, nie podał jednak, o które konkretnie miałoby chodzić.

Więcej informacji: http://www.reuters.com/article/idUSLDE65...arketsNews

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

46 komentarzy

zwiń wątek kocio  4 czerwca 2010 o godz. 3:17 #
Gravatar

Wychodzi na to, że Canonical też maczał w tym partnerstwie łapy – kolejny punkt dla nich:

http://www.linuxuk.org/2010/06/towards-linaro-10-http://wiki.linaro.org/Linaro1011/

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek krzabr  4 czerwca 2010 o godz. 18:00 #
Gravatar

Łapy maczali ekonomiści tych korporacji którzy policzyli że bardziej im się opłaca dostosować linuxa do ich potrzeb niż tworzyć od nowa bądz wykupić zamknięte rozwiązanie . W tym nie ma żadnych ideologii Zwłaszcza że stratedzy firm to często czyści ekonomiści , którzy jedyne co widzą to koszta i wpływy finansowe .

Zresztą podobnie postępują inne firmy dostosowując otwarte rozwiązania do swoich potrzeb : Panasonic FreeBSD Do Swoich Telewizorów , Sailent Systems NetBSD do swoich kontrolerów kolejowych czy Raytheon Rtemsa do Swoich Radarów .

Mnie to ani troche nie dziwi , po prostu opensource w tym przypadku jest dużo tańsze .

zwiń wątek kocio  4 czerwca 2010 o godz. 17:59 #
Gravatar

Firmy mają swoją ideologię, przy czym uproszczeniem jest widzenie wszystkiego tylko przez pieniądze – czasem potrzebny jest katalizator i pewnie tę rolę właśnie odegrał Canonical (zresztą też firma z własnymi celami, zarówno finansowymi jak i pozafinansowymi).

zwiń wątek Sławek  5 czerwca 2010 o godz. 8:37 #
Gravatar

Inaczej: firmy głoszą swoją ideologię, by pracownikom, obserwatorom i klientom nie wydawało się, że robią wszystko dla kasy. Wyjątkiem może być parę firm.

Idealnym przykładem jest Microsoft czy inne firmy, które oficjalnie niczego nie robią dla własnego zysku, lecz jedynie, by programiści/artyści/ich programiści mieli za co jeść ;-) .

Developers, developers, developers….

 
zwiń wątek Sławek  5 czerwca 2010 o godz. 8:38 #
Gravatar

Tak samo jest z firmami lobbignowymi, które walczą niby z nieautoryzowanym użytkiem, a tak naprawdę starają się zniszczyć wolny rynek, tworząc hegemonię/oligopole firm członkowskich.

 
zwiń wątek krzabr  5 czerwca 2010 o godz. 14:16 #
Gravatar

Pomyłka głównie bym Wymienił Red Hata , IBM , ARM czy HP .

 
zwiń wątek kocio  5 czerwca 2010 o godz. 14:49 #
Gravatar

@Sławek: Mówisz o tych oficjalnych. Może źle się wyraziłem – chodzi mi o motywację, a że firmami rządzą ludzie, to i mają ludzkie motywacje.

Poza tym, żeby mieć pieniądze, to fajnie mieć też władzę, dobre imię, utrzeć komuś nosa, pokazać jakim jest się wspaniałym, coś komuś udowodnić itp. Na to czasem się wręcz wydaje pieniądze.

 
 
zwiń wątek bies  4 czerwca 2010 o godz. 19:19 #
Gravatar

Jak to jest, że za każdym razem jak jest jakiś nius o Linuksie to pojawia się ktoś z bsdziarzy i mówi: ,,a nas z CośtamBSD też ktoś chce''. Świetnie, wiemy, gratulujemy, cokolwiek… Ale to jest informacja o Linuksie nie BSD.

zwiń wątek kocio  4 czerwca 2010 o godz. 18:40 #
Gravatar

Żeby napisać niusa to trzeba by ruszyć tyłek, a skomentować zawsze łatwiej. Widać nie mają motywacji.

 
zwiń wątek krzabr  4 czerwca 2010 o godz. 21:15 #
Gravatar

Ja pisze Niusa o Boincu :) I ostatnio napisałem o OpenBSD więc źle nie jest :)

 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  5 czerwca 2010 o godz. 14:18 #
Gravatar

@bies: ;) bo to jest taki lekki sydrom małego- aby nie być pomijanym trzeba krzyczeć i dawać o sobie znać. ;)

Pominę fakt, że mają twardego fightera w postaci trasza któremu mało kto odskoczy- tym bardziej zeloci Linuksa. Może po prostu przyzwyczaili się, że pan Edward odwala za nich całą robotę o ile zostanie przywołany. Taki flamestarter ;)

Niemniej- faktycznie ostatnio zeloci BSD coraz mocniej napierają. Ciekawostką jest to, że typowemu Linuksiarzowi BSD nie przeszkadza, ale odwrotnego twierdzenie bałbym się użyć.

 
zwiń wątek D3X  5 czerwca 2010 o godz. 15:22 #
Gravatar

Pewnie dlatego, że BSD jest jeszcze mniej popularne niż Linux, więc linuksiarze nawet nie zauważają beesdowców, a wyznawcy BSD dokoła widzą tylko, że mówi się o Linuksie, więc im to się nie podoba ;)

[tak, lubię naginać fakty]

 
zwiń wątek krzabr  5 czerwca 2010 o godz. 18:54 #
Gravatar

@Tomasz Woźniak : Wbrew pozorom wiele osób z Kręgu Linuxa ma ciągle ale w stosunku do BSD

@D3X : Embeed to nie PC tam królują zupełnie inne systemy dopiero teraz wchodzi tam linux więc zwracam uwagę że ą już na niej co najmniej 4 otwarte systemy które znalazły swoją niszę .

 
zwiń wątek trasz  5 czerwca 2010 o godz. 19:07 #
Gravatar

@Tomasz Woźniak: Uzytkownikom Windows Linux nie przeszkadza, ale w druga strone juz bardzo. Ewidentnie syndrom malego. :-)

 
zwiń wątek kocio  5 czerwca 2010 o godz. 23:30 #
Gravatar

Zwykle windowsiarze albo się Linuksa boją, albo się śmieją, albo się ostrożnie interesują, albo mają jakieś inne wyraźne nastawienie. Natomiast linuksiarze (jestem na LinuxNews/OSNews od lat i czytam forum, więc mówię co widzę) niespecjalnie mają coś do rodziny BSD. To nie wygląda tak samo, więc się nie da wytłumaczyć tylko popularnością systemu.

Jeśli już to ludzie miewają silne sympatie/antypatie do liderów, ale tu każdy potrafi być kontrowersyjny – i Gates, i Torvalds, i de Raadt i parę innych osób, tudzież do napalonych adwokatów takich jak wy obaj, ale to się nie przekłada wprost na stosunek do samych systemów.

 
zwiń wątek marcinsud  6 czerwca 2010 o godz. 9:50 #
Gravatar

@tarsz nie gadaj windowsiarze mają dużo do innych systemów wystarczy wejść na dp, pewnie jest to uzasadnionym odbiciem piłeczki, ale co tam. Mi działa linux tobie freebsd i jest dobrze.

 
zwiń wątek krzabr  6 czerwca 2010 o godz. 15:38 #
Gravatar

Mi chodzi o praktyczne skuteczne wykorzystanie danych systemów do danych zastosowań a nie napinania się który system na desktop jest lepszy , bo to już stały element tego forum :D

A adwokatem Bsd , Rtemsa , MarteOS będę bo one nadają się do specjalistycznych zastosowań , tak samo będę bronił linuxa w superkomputerach i grid computingu bo tam jest on najlepszy :)

 
 
zwiń wątek Speaktrap  5 czerwca 2010 o godz. 18:11 #
Gravatar

Ale ja pytam: co w tym złego, jeśli wychodzi nam to na dobre?

 
 
 
zwiń wątek el.pescado  4 czerwca 2010 o godz. 21:32 #
Gravatar

Android, jako najpopularniejsza dystrybucja Linuksa

Nazywanie Androida "dystrybucją Linuksa" to, moim zdaniem, trochę przesada. Bardziej na miejscu byłby "system operacyjny oparty o (jądro) Linuksa".

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Gunther  5 czerwca 2010 o godz. 12:03 #
Gravatar

A czy "system operacyjny oparty o jądro linuksa" to nie jest właśnie "dystrybucja linuksa"?

zwiń wątek el.pescado  5 czerwca 2010 o godz. 12:50 #
Gravatar

Nie do końca. Przez "dystrybucję Linuksa" zwykło się uważać "dystrybucję systemu operacyjnego GNU z kernelem Linux, często z X.org i Gnome/KDE i czymś jeszcze".

Android pod to raczej nie podpada, tak samo jak np. Syllable Server, które też wykorzystuje kernel Linux.

zwiń wątek trasz  5 czerwca 2010 o godz. 13:07 #
Gravatar

@el.pescado: Problem w tym, ze ten "system operacyjny GNU" pozostaje w sferze marzen RMS-a. W rzeczywistosci istnieje tylko zestaw narzedzi GNU, do "systemu operacyjnego GNU" brakuje najwazniejszego elementu – GNU/kernela.

 
zwiń wątek D3X  5 czerwca 2010 o godz. 13:22 #
Gravatar

Feel free to change. IMO to jest dystrybucja Linuksa, tyle tylko, że definicja nieco zmienia znaczenie jak przechodzimy do świata komurkoputerów :)

 
zwiń wątek gidgnulur  5 czerwca 2010 o godz. 19:31 #
Gravatar

@el.pescado

"Nie do końca. Przez “dystrybucję Linuksa” zwykło się uważać “dystrybucję systemu operacyjnego GNU z kernelem Linux, często z X.org i Gnome/KDE i czymś jeszcze”"

Wtedy jest to dystrybucja Gnu/Linuksa ;) Android rozprowadza Linuksa, będąc o niego oparty, jest więc dystrybucją Linuksa.

 
zwiń wątek el.pescado  5 czerwca 2010 o godz. 22:45 #
Gravatar

@gidgnulur: jak zamontujesz sobie w krześle elektryczy system regulacji, nie staje się ono "krzesłem elektrycznym", mimo że jest "krzesłem" i działa na prąd.

@trasz: zgadzam się, że GNU brakuje trochę do bycia "systemem operacyjnym".

Ok, definicja druga, poprawiona: "dystrybucja Linuksa" jest kongolmeratem komponentów wziętych od różnych vendorów, który to sprawia, że całość zaczyna przypominać to, co rozumie się przez pojęcie systemu operacyjnego. Typowo, wchodzi w to:

- kernel od Linusa

- libc, Emacs i reszta userlandu od RMS-a

- X-y od X.org

- Gnome czy KDE

- Firefox od Mozilli

- OOOo od Oracle

Android to w zasadzie zupełnie odrębny twór, jednorodny i stworzony z grubsza w całości w Google, jedynie opierający się na kernelu Linux. Jasno podpada to samo w sobie pod "system operacyjny". Nie jest to żadna "dystrybucja".

 
zwiń wątek el.pescado  5 czerwca 2010 o godz. 22:50 #
Gravatar

EDIT: Uważam, że Android nie jest "dystrybucją Linuksa" dokładnie tak samo jak iPhoneOS nie jest "dystrybucją Mac OS X" czy "dystrybucją XNU".

PS. Ale jaja, naprawdę, jak się w komentarzu wpisze słowo t_r_a_s_z, komentarz ląduje w kolejce do moderacji. Więc to nie plotki;)

 
zwiń wątek krzabr  6 czerwca 2010 o godz. 15:41 #
Gravatar

@el.pescado : to już praktycznie odrębny system . Specyficzne api , model watków podchodzący pod rt , silnie okrojony i zmodyfikowany kernel .

To Coś jak Powstawanie nowych gatunków , czasem mogą się krzyżować mimo znacznych różnic w cechach .

 
zwiń wątek el.pescado  7 czerwca 2010 o godz. 12:04 #
Gravatar

Dokładnie o tym mówię: to nie jest "dystrybucja Linuksa", tylko "system operacyjny oparty o Linuksa".

 
 
 
zwiń wątek krzabr  5 czerwca 2010 o godz. 18:56 #
Gravatar

@El.pascado – właśnie nie , android ma mnóstwo własnych modułów i modyfikacji w jądrze że de facto powstaje zupełnie nowa linia która za kilka lat może stać się zupełnie odrębnym systemem , tak jak kiedyś Haiku i Syllabe czy FreeBSD i DflyBSD

zwiń wątek kocio  5 czerwca 2010 o godz. 19:50 #
Gravatar

Teoretycznie może, ale dopiero co była akcja z tym, że Android jednak ma zamiar wrócić bliżej Linuksa i chyba nawet w górę poszły jakieś istotne poprawki.

zwiń wątek kocio  5 czerwca 2010 o godz. 19:06 #
Gravatar

Dla Google też – gdyby nie, to pewnie sami by napisali jądro od zera.

 
zwiń wątek krzabr  5 czerwca 2010 o godz. 20:04 #
Gravatar

Zobaczymy za kilka lat czy będzie im się opłacało być blisko głównej gałęzią linuxa , czy nie też nie .

Dla devów jądra lepiej nich google będzie blisko , bo prawde mówiąc jest już za dużo jąder systemów Unixopodobnych .

 
zwiń wątek krzabr  5 czerwca 2010 o godz. 22:17 #
Gravatar

Dla takiej firmy jądro NIE JEST ŻADNYM problemem tym bardziej że można się posłużyć innymi systemami , problemem są lawinowo rosnące w ilości sterowniki różnych urządzeń i ich warianty , lepiej mieć w linuxie/bsd team który to zrobi za nas niż męczyć się z każdym od początku .

Zabiera to koszmarnie dużo czasu .

 
zwiń wątek kocio  5 czerwca 2010 o godz. 23:12 #
Gravatar

To co mówisz ma sens, ale ty to mówisz czysto teoretycznie, jakby ta decyzja dopiero była przed nimi, tymczasem Google zrobiło już inaczej.

A co będzie w przyszłości to nigdy nie wiadomo na pewno, ale na razie wygląda na to, że odejście nie było celowe i raczej wrócą bliżej "macierzy".

 
zwiń wątek MarianB  6 czerwca 2010 o godz. 3:29 #
Gravatar

@kocio: masz jakiś link na temat powrotu Androida do Linuksa? Bo jak już jakiś czas temu czytałem, to co wyczyniało Google z Androidem nie bardzo było przydatne deweloperom Linuksa, a wręcz przeciwnie.

Z chęcią bym sobie odświeżył temat.

 
zwiń wątek kocio  6 czerwca 2010 o godz. 10:42 #
Gravatar

Sprawa jest jeszcze całkiem świeża:

http://linuxnews.pl/android-powrot-do-macierzy/

 
zwiń wątek MarianB  6 czerwca 2010 o godz. 17:35 #
Gravatar

thx

 
zwiń wątek trasz  10 czerwca 2010 o godz. 13:54 #
Gravatar

Przy czym wspomniec nalezaloby, ze ow "powrot do macierzy" to po prostu marketingowy kit wciskany przez PR-owcow Google'a, za ktorym nie ida jak dotad zadne faktyczne dzialania.

 
 
 
 
zwiń wątek Tor  4 czerwca 2010 o godz. 23:20 #
Gravatar

Ciekawe, czy coś z tego wyniknie. Bo tych organizacji, mających promować (rozwijać?) rozwiązania linuksowo-mobilne trochę było i chyba niewiele z tego wynikło… Android przebił się dzięki Google, a MeeGo właściwie nie ma, więc trudno coś powiedzieć.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek kocio  5 czerwca 2010 o godz. 19:53 #
Gravatar

Tamte (np. LiMo) to jakieś egzotyczne specyfikacje i konsorcja tradycyjnego typu, chcą wszystko sami wymyślać. Natomiast MeeGo i Android są znacznie bardziej otwarte, a pod auspicjami Canonical pewnie także jakieś Ubuntu (np. UNR) będzie regularnie utrzymywane na ARM, więc tym razem ma to duże szanse.

zwiń wątek krzabr  5 czerwca 2010 o godz. 22:19 #
Gravatar

Mi się wydaje że bardziej im zależy bardziej na standardzie systemu dla SoC anieżeli innym celu . Po cholere dla embeedu portować po kolei programy na kilka osów dla różnych architektur skoro można tylko dla linuxa ?

zwiń wątek kocio  5 czerwca 2010 o godz. 23:18 #
Gravatar

Akurat zastanawialiśmy się nad szansami, a nie nad celami, ale to bardzo prawdopodobne. Cel Canonical jest tu zresztą bardzo jasny – mocniej wejść na smartfony i inne mobilne urządzenia.

 
 
 
 
zwiń wątek anasfer  5 czerwca 2010 o godz. 4:16 #
Gravatar

http://distrowatch.com/table.php?distribution=mee

Tor- bardzo proszę, podano na tacy.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Tor  5 czerwca 2010 o godz. 10:54 #
Gravatar

Chodziło mi o to, że nie ma tego jeszcze w sprzedaży. Zastanawiało mnie po prostu, czy to wejdzie na masowy rynek. :)

zwiń wątek bitels  5 czerwca 2010 o godz. 23:37 #
Gravatar

O ile interfejs na netbooki średnio mi się podobał o tyle na tablecie wygląda świetnie http://www.engadget.com/2010/06/01/meego-mooresto

 
 
 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  5 czerwca 2010 o godz. 14:11 #
Gravatar

Echh- najbardziej brakuje nVidi z ichną tegrą. Ciekawe, czy dołączą.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia