Kategorie:
22

NanoNote: Komputer w pełni open source

Firma Qi Hardware rozpoczęła sprzedaż swojego w pełni otwartego pod względem produkcji komputera NanoNote, o którym pisaliśmy już rok temu.

Ben NanoNote to komputer niezwykle mały, przypominający rozmiarami telefony pokroju DROID czy iPhone, posiadający też niezbyt wygórowane zaplecze obliczeniowe w postaci 366-megahercowego procesora MIPS (XBurst Jz4720), 32 megabajtów RAM, dwóch gigabajtów pamięci masowej typu flash. Waży zaledwie 126 gram, wliczając w to baterię, ma wymiary 9,9 x 7,5 x 1,75 cm, a pomimo ich – posiada pełną klawiaturę QWERTY.

Wyświetlacz zastosowany w NanoNote to trzycalowy TFT, wyświetlający obraz w rozdzielczości 320×240 pikseli. Ma też słuchawkowe gniazdo jack 3,5 mm. Więcej specyfikacji można szukać na stronie produktu.

Specyfikacja NanoNote nie jest zbyt imponująca, a mimo tego udało się na nim uruchomić takie gry jak Doom oraz Quake.

Najważniejszą informacją jest to, iż NanoNote jest w całości otwarty. Od schematów ideowych poszczególnych komponentów, aż do oprogramowania. Sam Richard Stallman przesiadł się na komputer OLPC XO, z racji tego, że miał BIOS w wersji open source, o czym pisaliśmy dwa lata temu. Być może zainteresuje się teraz produktem firmy Qi Hardware.

NanoNote jest już dostępny do kupienia w sklepie internetowym za 99 dolarów.

Więcej informacji: http://news.yahoo.com/s/zd/20100605/tc_zd/251502

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

43 komentarzy

zwiń wątek Sebastian Krzyszkowi  6 czerwca 2010 o godz. 19:12 #
Gravatar

Sprzedaż rozpoczęli już jakiś czas temu, po prostu dopiero teraz o nich na Slashdocie napisali ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek FreakSoap  6 czerwca 2010 o godz. 19:38 #
Gravatar

Widac ze jak Open Source to cos malego i nie potrzebnego…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Sławek  6 czerwca 2010 o godz. 23:02 #
Gravatar

Chyba długo w kwestii urządzeń się to nie zmieni.

 
zwiń wątek Silmethule  6 czerwca 2010 o godz. 23:19 #
Gravatar

free software zaczął się od kompilatora C na jedną architekturę, z którego i tak nikt nie musiał korzystać, bo każdy miał jakiś swój komercyjny.

zwiń wątek FreakSoap  6 czerwca 2010 o godz. 23:44 #
Gravatar

A Open Source zaczal od OpenMoko (mam openmoko;) najgorszy telefon jaki mialem:D).

zwiń wątek kocio  6 czerwca 2010 o godz. 23:22 #
Gravatar

Open Source to się zaczęło nie od sprzętu – masz chyba na myśli Open Hardware. Różnych przykładów już trochę jest, niestety który był pierwszy to nie widać:

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_open_source_

 
 
 
zwiń wątek maciek  8 czerwca 2010 o godz. 1:39 #
Gravatar

No jasne. Na przykład SPARC Enterprise T5240 ;-) (chociaż nie w pełni open source, mikroprocesor jest w pełni otwarty, system operacyjny i inne komponenty też w bardzo dużym stopniu).

 
 
zwiń wątek Marynarz z prostatą  6 czerwca 2010 o godz. 20:09 #
Gravatar

W czym on jest lepszy od pierwszego lepszego telefonu np. z Androidem? Moim zdaniem to tylko jakaś ciekawostka, która wyląduje na biurku fanatyków pokroju RMSa.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek azhag  6 czerwca 2010 o godz. 20:56 #
Gravatar

> Sam Richard Stallman przesiadł się na komputer OLPC XO

ZTCW używa(ł) Lemote Yeeloong.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Itachi  6 czerwca 2010 o godz. 21:12 #
Gravatar

99$ za takie coś ?!

Co w tym urządzeniu kosztuje 99$ ?!

Przecież za porównywalną cenę można kupić już ZNACZNIE lepszy sprzęt.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Marynarz z prostatą  6 czerwca 2010 o godz. 21:47 #
Gravatar

Jak to co jest takiego drogiego? Otwartość! Nie od dziś wiadomo, że za otwartość się płaci

 
zwiń wątek marcinsud  6 czerwca 2010 o godz. 22:40 #
Gravatar

Pewnie jednostkowa produkcja tyle kosztuje.

 
 
zwiń wątek Speaktrap  6 czerwca 2010 o godz. 21:32 #
Gravatar

Gdyby było tak za dwie stówy, z chęcią bym kupił, bo wiecie, i to byłoby dla mnie szastaniem forsą…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek sprae  6 czerwca 2010 o godz. 22:47 #
Gravatar

A nie fajniej już open pandora?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek FreakSoap  6 czerwca 2010 o godz. 23:46 #
Gravatar

Open Pandora – 330$

zwiń wątek sprae  7 czerwca 2010 o godz. 17:26 #
Gravatar

Tak dużo to to przecież nie jest. A zyskujesz o wiele więcej możliwości niż z tym z newsa. Nawet dla gimnazjalisty to miesiąc pracy w makdonaldzie albo na zleceniach.

zwiń wątek Speaktrap  9 czerwca 2010 o godz. 15:59 #
Gravatar

To chyba na stanowisku kierowniczym.

 
 
 
 
zwiń wątek cutugno  6 czerwca 2010 o godz. 22:53 #
Gravatar

No to mamy w końcu coś, co podbije rynek. Do spółki z Openmoko.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Marynarz z prostatą  6 czerwca 2010 o godz. 23:06 #
Gravatar

Wiesz, nie myślę, że to powstało w celu podbicia rynku. To powstało żeby było, bo ktoś tak chciał, bo chce się onanizować patrząc na całkiem otwarte coś, bo chce żeby było o nim głośno w Internecie. Przynajmniej tak sądzę.

zwiń wątek kocio  6 czerwca 2010 o godz. 23:31 #
Gravatar

Nie sądzę, żebyś miał rację z tą głośnością (specyfikacją nie ma się czym chwalić), ale tego typu sprzęt nie jest bynajmniej do patrzenia – raczej do zrobienia z niego czegoś w rodzaju szwajcarskiego scyzoryka:

When I first learned of the specifications on 本 NanoNote, I must admit I was not really impressed. [...] Many interesting things have happened since the 本 was released. A lot of great software has been or is being ported to it (Debian was just ported by the people from pyneo.org), it has been included among the devices officially supported by OpenWrt, and it has successfully been been hooked up with the Arduino board. This is also just the tip of the iceberg. Due to the Copyleft nature of the 本, projects like the SAKC (Swiss Army Knife Card) are underway. SAKC is basically the 本 NanoNote with an FPGA added and a lot of I/O available to do hardware hacks. To put it simply; it’s like an Arduino, but a lot more powerful.

[ http://blogs.fsfe.org/fellowship-interviews/david... ]

http://en.qi-hardware.com/wiki/Swiss_Army_Knife_C

 
zwiń wątek jacek2v  7 czerwca 2010 o godz. 9:50 #
Gravatar

Zgadzam się z Tobą, że nie powstało w celu podbicia rynku. Ale piszesz byzydury co do tego, że ma "podbić internet". Po co?

Myślę, że autorom bardziej chodziło o dopięcie biznesu do końca i pokazanie, że się da. Doprowadzenie do "fizycznej" realizacji pomysłu na rynku nie jest proste. Przez tę "akcję" przecierają szlak dla następnych.

Pzdr.

Jacek

zwiń wątek kocio  7 czerwca 2010 o godz. 19:42 #
Gravatar

Nie tylko dla innych – sami też nie zamierzają na tym poprzestać:

The Chinese character 本 signifies an origin or the beginning place; It signifies exactly what the first version of the NanoNote is: a beginning.

[ http://sharism.cc/specs/ ]

 
 
zwiń wątek Jorge  8 czerwca 2010 o godz. 7:50 #
Gravatar

"bo chce się onanizować patrząc na całkiem otwarte coś"

w psychologii to się nazywa projekcja, ale do prostaty nie prowadzi :p

 
 
 
zwiń wątek Troll z Bagien  7 czerwca 2010 o godz. 3:29 #
Gravatar

Hmm, czy mi się wydaje, czy to nie ma żadnej możliwości połączenia z netem ? Bez tego to jakaś kaszanka jest.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek krzyc  7 czerwca 2010 o godz. 8:54 #
Gravatar

Nie mogli tam dać bluetooth albo hosta USB – koszt by skoczył o kilka dolarów, a za taką cenę i z pełną dokumentacją miałoby to sens do niektórych projektów. No to nazwa jest w 100% uzasadniona – ma służyć do małych notatek.

zwiń wątek Itachi  7 czerwca 2010 o godz. 18:25 #
Gravatar

Troche drogi notatnik.

 
 
 
zwiń wątek zoompa  7 czerwca 2010 o godz. 7:05 #
Gravatar

No fajnie mieć mikro kompik z debiankiem. Ale moja Nokia E71 ma większy procek, 3x więcej ramu, 4x więcej miejsca dyskowego, furę przydatnego softu symbianowego i też ma klawiaturę qwerty.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek aaa  7 czerwca 2010 o godz. 8:27 #
Gravatar

A masz jej schematy i pełny projekt? To urządzenie dla zabawy dla osób, które lubią projektować podobne rzeczy albo uczą się projektować podobne rzeczy.

 
 
zwiń wątek joahim  7 czerwca 2010 o godz. 7:42 #
Gravatar

320×240 pikseli? Gdzie ja widziałem taką rozdzielczość? Aaa, już wiem, tryb hi-res w Commodore64! Jeżeli się uda na tym odpalić opensource'owy emulator VICE – sukces murowany, tabuny graczy będą się bić o to urządzenie w kolejkach…

A tak poważnie: za taką cenę, a nawet ciut taniej można kupić miniHT z klawiaturą i wyświetlaczem 7", procesorem ARM@400MHz, rozdzielczością 800×480 no i systemem WinCE.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek GrzegorzJZD  7 czerwca 2010 o godz. 9:23 #
Gravatar

Dopóki z internetu nie zniknie Flash to nawet netbooki z Atomem się nie będą nadawać do wygodnego przeglądania WWW.

zwiń wątek Tor  7 czerwca 2010 o godz. 11:47 #
Gravatar

Dlaczego? Mam eee pc 900 (procek 2x słabszy od atoma) i nie mam z flashem problemów.

 
 
 
zwiń wątek zeartul.openid.pl/  7 czerwca 2010 o godz. 9:40 #
Gravatar

To może wypowiem się jako posiadacz i użytkownik Bena NanoNote.

Jak to już zostało wypomniane we wcześniejszych komentarzach, NN nie zachwyca rozdzielczością i innymi parametrami sprzętu. Jednak nie o to w NN chodzi. To nigdy nie miał być w pełni funkcjonalny laptop, a raczej coś pokroju podręcznego słownika/kalendarza/notatnika/odtwarzacza muzyki.

Jest on w pełni binarnie kompatybilny z Dingoo A320 – przenośną konsolą do gier z linuksem na pokładzie. W związku z tym działa na nim większość gier i emulatorów z tego urządzenia (włącznie z emu C64, dosbox i SCUMMVM). Deweloperzy obydwu platform są ze sobą w stałym kontakcie co owocuje programami dedykowanymi na obie platformy (np. nupdf – czytnik pdf). Sama kompilacja skrośna na NN jest banalna, co zresztą widać po grach takich jak Doom czy Quake, których przeportowanie zajęło mi jakieś 2min :) ).

Jeśli chodzi o połączenie z internetem, to NN oferuje Ethernet-over-USB, czyli sieć dzięki połączeniu z hostem PC poprzez port USB i forwardowanie IP.

Urządzenie posiada również port SDIO, co umożliwia pracę z kartami SD wifi/bt, aczkolwiek są one drogie (porównywalne z ceną samego NN) i mało z nich ma otwarte sterowniki dla linuksa.

Podsumowując – Ben NanoNote to całkiem ciekawe urządzenie dla ludzi, którzy chcą mieć linuksa w kieszeni, natomiast nic wartego uwagi dla tych, którzy oczekują "full feature" laptopa.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Reddie  7 czerwca 2010 o godz. 18:05 #
Gravatar

To nigdy nie miał być w pełni funkcjonalny laptop, a raczej coś pokroju podręcznego słownika/kalendarza/notatnika/odtwarzacza muzyki.

I naprawdę wygoda korzystania jest w stosunku do papierowego notatnika tak samo wyższa co cena?

zwiń wątek zeartul.openid.pl/  7 czerwca 2010 o godz. 19:17 #
Gravatar

Taka a nie inna cena wynika z małej ilości sztuk wyprodukowanych w pierwszej partii. Qi-Hardware kokosów na tym nie zbija, raczej zwraca koszty produkcji.

A wygoda korzystania jest całkiem spora. Na klawiaturze najlepiej pisze się kciukami, trzymając urządzenie w dłoniach, dzięki czemu można z niego korzystać będąc w ruchu, np. idąc na uczelnie, co trudno dokonać na netbookach. A po użyciu można NN zwyczajnie schować do kieszeni ;)

Zdaje sobie sprawę, że koszt urządzenia nie jest najtańszy, ale Qi-Hardware to żadna wielka firma, a kilku zapaleńców z którymi można osobiście porozmawiać na IRCu, więc narzekanie na cenę w stosunku do parametrów nieco mija się z celem. Zresztą nikt nikogo nie namawia do zakupu ;)

Jeśli Ben dobrze się sprzeda i koszty produkcji się zwrócą, zespół planuje produkcje następnej generacji komputerka – Ya NanoNote, tym razem z hostem USB i kto wie czy nie jakimś środkiem komunikacji bezprzewodowej..

 
zwiń wątek kocio  7 czerwca 2010 o godz. 19:31 #
Gravatar

A choćby sama możliwość łatwego kopiowania tekstu zamiast OCR nie jest tego warta (a spróbuj na papierowym odtworzyć muzykę)?

 
 
zwiń wątek kocio  7 czerwca 2010 o godz. 22:11 #
Gravatar

A na ile wystarcza bateria? Bo tej informacji mi bardzo zabrakło.

zwiń wątek zeartul.openid.pl/  7 czerwca 2010 o godz. 21:21 #
Gravatar

Szczerze mówiąc to nigdy nie robiłem testów, ale trzyma zdecydowanie długo. Jeden z użytkowników przetestował to na zapętlonym demie quake, wyszło 5,5h grania. Podejrzewam, że było to na standardowym taktowaniu 336MHz, a do odtwarzania muzyki, czy notatek zawsze można zmniejszyć taktowanie, choćby do 150MHz.

Bateria dołączona do zestawu to 850mAh, natomiast NN obsługuje zwyczajne baterie jak od Nokii. Wystarczyłoby dokupić pojemniejszą baterię i czas pracy powinien się wydłużyć.

Jeśli kogoś to interesuje, to pod tym linkiem można obejrzeć listę przetestowanych baterii:
http://en.qi-hardware.com/wiki/Compatible_batteri

zwiń wątek kocio  7 czerwca 2010 o godz. 21:41 #
Gravatar

O, no to całkiem nieźle! Baterię Nokia BL-5C można kupić dosłownie za 20-40 złotych i ma się dodatkowo 1020 mAh, czyli 120% oryginalnej pojemności…

 
 
 
 
zwiń wątek szkoda_slow  7 czerwca 2010 o godz. 10:00 #
Gravatar

Eh… fanatycy OpenSource będą się zachwycać byle g*wnem, żeby tylko było "otwarte" (cokolwiek to znaczy).

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek el.pescado  7 czerwca 2010 o godz. 12:00 #
Gravatar

Specyfikacja NanoNote nie jest zbyt imponująca, a mimo tego udało się na nim uruchomić takie gry jak Doom oraz Quake.

Nie wiem czym się tu zachwycać. Doom działał na 486 66MHz i 4MB RAM, Quake wymagał już, o ile dobrze pamiętam, Pentium 90MHz i tak z dwa razy więcej pamięci – 8 MB.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Jjdjdjjdj  7 czerwca 2010 o godz. 19:03 #
Gravatar

Jedno zastosowanie mi przychodzi do głowy . Jakieś straszne szyfrowanie bo wiadomo ze Chiny instalujaback doory w sprzęcie zreszta USA tez

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek pdemb  9 czerwca 2010 o godz. 17:23 #
Gravatar

Chincyki cymajom siem mocno ;)

 
 
zwiń wątek SirDan  12 czerwca 2010 o godz. 11:16 #
Gravatar

hmm faktycznie słaby ja open source audio player z rockboxem na pokładzie – LYRE robią na 454Mhz.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia