IBM kupił Platform Solutions
- Dodano: 7 lipca 2008
- Wprowadził: queyas
- Komentarze: 27
Spodobał Ci się ten nius? Zagłosuj, a być może znajdzie się na stronie głównej! Więcej w FAQ. Jeśli ten nius nie powinien znaleźć się na stronie głównej napisz raport dla administracji!
IBM poinformował w środę o kupnie firmy Platform Solutions. Tym samym kończy się spór między nimi.
W grudniu 2006 IBM oskarżył Platform Solutions o naruszenie swoich patentów. W odpowiedzi Platform Solutions skierowało pozew przeciwko IBM, oskarżając go o nieuczciwą konkurencję. W tym samym roku Platform Solutions złożyło też skargę do Komisji Europejskiej.
W minioną środę, 2 lipca, IBM wygłosił oświadczenie o przejęciu Platform Solutions. Jednym z jego elementów jest wycofanie wzajemnych oskarżeń.
IBM nie podał wartości zakupu.
Więcej informacji: http://www.internetnews.com/breakingnews...hp/3757116
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
27 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Świetny chwyt na konkurencję
. Pytanie tylko czy oskarżenie Platform Solutions były słuszne? Jeżeli nawet tak, to chyba nic złego w kupnie jego patentów. Można mieć tylko nadzieję, że IBM je uwolni lub będzie udsotępniał innym podmiotą.
Patrz na komentarz trasza.
Widocznie bardziej im sie to opłacało
Typowe dla IBM zagranie – oskarzyc firme o naruszenie patentow, wpedzic ja w koszta zwiazane z procesem, a potem wykupic za bezcen, gdy wlasciciele firmy zorientuja sie, ze maja do wyboru albo to, albo bankructwo z powodu kosztow sadowych.
Zabawny swoja droga jest komentarz powyzej o uwolnieniu patentow. IBM afaik nigdy jeszcze nie uwolnil zadnego istotnego patentu. Jedyne, co uwolnili, to patenty ktore byly albo wyekspirowane, albo bezuzyteczne, bo latwe do uniewaznienia z powodu prior work.
Faktycznie nie dopatrzyłem, że to IBM oskarżył tę firmę o użycie patentów. Myślałem, że było odwrotnie
.
Ciekawe czy gdyby podmienić IBM na Ms napisałbyś to samo o tych 'bezużytecznych' patentach etc..
Dziwie sie ze IBM oskarza kogos o naruszenie patentow. Myslalem, ze oni sa przeciwnikami patentow a jak widac sami je wykorzystauja do walki z mniejszymy firmami. Zagranie nie fair ze strony IBMa, a chcialo by sie powiedziec, ze IBM juz nie stosuje praktyk z przeszlosci (kazdy chyba pamieta wojne o linuksa).
Microsoft też jest niby przeciwnikiem patentów. Nie winni są ludzie, ale system. Dopóki patenty będą istnieć, a będzie szansa na ich wykorzystanie, to pewnie to zrobią. W końcu konkurencja nie śpi i też szuka sposobów na szybkie dorobienie.
Ludzie nie są winni a system? o_O A kto ów system stworzył?
A kto stworzył życie?
A w co/kogo kto wierzy :p
W sumie to Bill Gates występował w kongresie za patentami na algorytmy i metody matematycznymi. To jest prawda. Problem jest taki, że obecnie trudno jest pozbyć się tych przepisów bez silnego Lobbingu,
Jakby to zrobił Microsoft, to by tutaj normalnie kipiało. Ale korporacji która jest GOOD wolno stosować wszelkie praktyki. Wystarczy być teoretycznie pro-open source (w praktyce, to różnie bywa).
Ale skąd wiesz "co by było gdyby"? Prorok?
Nie tak dawno wystarczylo byle oskarzenie ze strony Microsoftu, zeby zakipialo. Gdyby Microsoft zaczal robic to, co robi IBM, niektorzy czytelnicy tego serwisu wyszliby pewnie na orbite.
Kipiało, bo Microsoft oskarżał o łamanie patentów, nie mówiąc o które chodzi. Krótko mówiąc wykonywał swoją specjalność: sianie FUD-u.
IBM robi coś jeszcze gorszego. Mniejsza firma oskarża molocha o nieuczciwą konkurencję i ten moloch (IBM) ją wykupuje. Rzeczywiście. "Załatwili" swój problem. To ma być mniej szkodliwe, niż pogróżki Microsoftu pod adresem Linuksa (bo rozumiem, że o to Ci chodzi?).
Źle rozumiesz. IBM gra fair, bo jeśli ma patenty i ktoś je łamie – pozywa go i wygrywa lub nie (pomijam tu sprawę słuszności istnienia systemu patentowego…). Microsoft natomiast powtarza cały czas ile to jego patentów jest łamanych, bez nawet ich wskazania. Co sprawia wrażenie, że z ich strony jest to zwyczajny blef.
To Ty źle rozumujesz. IBM oskarżył Platform Solutions o łamanie patentów. Platform Solutions nie przyznało się i oskarżyło IBM o nieuczciwą konkurencję. Potem skierowali wniosek do Komisji Europejskiej. Sprawa jednak nie rozstrzygnęła się, ponieważ IBM sam niejako wymierzył sprawiedliwość wykupując firmę. Dzięki temu nie wiemy, jak było rzeczywiście. Do tego Wielki Niebieski wykończył mniejsze przedsiębiorstwo. Jest tu realna szkoda. Microsoft sobie gada o patentach, czasem kogoś pozywa (o konkretne). Ale z samego ich gadania, nie ważne, czy to blefowanie czy nie, nie wiele wynika. Daje tylko powody geekom do kłótni w komentarzach.
Eee… Od kiedy przejęcie to "wykończenie", lol?
@Thar: Zacznijmy od tego, ze lekka hipokryzja jest z jednej strony opowiadanie, jakie to patenty sa zle, a z drugiej, ze pozwanie o lamanie patentu jest sluszne.
Co do Microsoftu – z ich strony to prawie na pewno _jest_ blef. Tyle, ze to, co robi Microsoft, nie wyrzadza zadnych duzych szkod, a to, co robi IBM – owszem.
@Memphis: Potrafisz podac przyklad firmy, ktora Microsoft pozwal o lamanie patentow?
@Thar: Doprowadzenie na krawedz bankructwa z powodu kosztow sadowych to praktycznie wykonczenie. IBM robi to od lat. Pierwsza taka sprawa, o ktorej wiem, to wykonczenie (uscisle, zanim sie doczepisz – firma istniala nadal, tylko musiala lekko zmienic profil dzialalnosci oraz pozbyc sie Gene Amdahla) firmy Amdahl – firma osmielila sie produkowac sprzet kompatybilny z S/370, duzo wydajniejszy niz oryginal IBM-a, w dodatku za mniejsze pieniadze. Najpierw IBM podkopal ja FUD-em o rzekomym wprowadzaniu nowych modeli, co doszlo do skutku dopiero dwa lata pozniej, oraz wykorzystywaniem swojego monopolu do utrudniania zycia firmom, ktore mialy i sprzet IBM-a, i Amdahla – IBM po prostu odmawial im supportu. Na koniec pozwal firme, kiedy byla w slabej sytuacji finansowej, i wykopal ja z rynku.
Calkiem niedawno, moze z rok temu, firma, ktorej nazwy nigdy nie jestem w stanie spamietac, wypuscila na rynek cos w rodzaju "sprzetowego emulatora" mainframe'ow. Male, rakowalne, i szybsze od kilku modeli IBM-a przy kilkukrotnie nizszej cenie – pewnie malo kto wie, ale wydajnosc obliczeniowa mainframe'ow, per procesor, jest slabiutka, poniewaz musza emulowac zestaw instrukcji sprzed czterdziestu lat. Programisci rzeczonej firmy uzyli tanszego sprzetu (Itanium zamiast wariacji wokol PowerPC) i otrzymali lepszy stosunek wydajnosci do ceny. Oczywiscie efekt byl latwy do przewidzenia.
OMG, alez sie wyglupilem. Owszem, efekt byl latwy do przewidzenia – w/w artykul dotyczy wlasnie tej firmy. (Note to self: czytac komentowane linki przed napisaniem komentarza.)
@trasz
1) FUD Microsoftu wyrządza szkodę w postaci antyreklamy dla Linuksa. Kto wie, czy nie większą niż pozwy patentowe (na których SCO się przejechało).
2) Nie mówię, że pozywanie o patent JEST słuszne – tylko że z punktu widzenia użytkownika wolę takie zagranie niż powtarzanie w kółko tego samego (patrz wyżej). Masz jakieś zastrzeżenia? Złóż pozew. Nie złożyłeś? Stul dziób.
3) Każdy monopol – czy IBM, czy Microsoftu – jest zły.
@trasz: Alcatel-Lucent. Co prawda dołączył do istniejącego już spory, jednak pozwał. I przegrał, z tego co pamiętam.
@Thar: Odpowiem Ci nieco okrężnie. Kiedy pisze się o piractwie, jesteś jednym z komentujących, którzy piszą o tym, że to nie jest szkodliwe, bo nie można udowodnić, że ktoś kupiłby płytę, gdyby jej nie ściągnął. Odnieś to teraz do tego, co napisałeś przed chwilą. "Kto wie", to nie jest realna szkoda. A kto się przejmuje tym, że Microsoft pisze o Linuksie? Nie pisz, że "ktoś".
Żeby było jasne, nie sądzę, żeby taki FUD był fair. Ale środowisko open source też sieje masę FUDu (szczególnie na stronach takich, jak ta). Za to działania IBM wydają mi się dużo bardziej szkodliwe. I fakt, każdy monopol jest zły. Ale w komentarzu od którego rozpoczęła się ta dyskusja zauważyłem, że tylko monopol Microsoftu jest piętnowany. Inne są czasem niemal pożądane (na przykład Google i radość fanatyków z ich sukcesów, które mają zniszczyć "Wroga", czyli Microsoft).
Nie, nie – proszę, nie próbuj powrzucać każdego do odpowiedniego worka, bo nieuchronnie dojdzie do przekłamań. Nie ma dla mnie znaczenia, czy ktoś kupiłby płytę czy by nie kupił. Znaczenie ma dla mnie to, że gdy sam kupuję płytę nie mogę zrobić z nią czego chcę, chociaż za nią zapłaciłem.
Pytasz, kto się przejmuje? Novell, Xandros, Linspire i parę innych firm, które podpisały z Microsoftem umowy o wzajemnej ochronie patentowej. Ta z pozoru niewielka liczba staje się bardzo znacząca, gdy weźmiemy pod uwagę, że klientami tych firm są inne firmy i to im zależy na tego typu umowach.
Odnośnie monopolu: użyłem skrótu myślowego. Monopol z założenia nie musi być zły – zła jest sytuacja, gdy monopolista nadużywa swojej monopolistycznej pozycji. Ponieważ zazwyczaj ma to miejsce, skrót myślowy jest uzasadniony. Ale naprawdę nie zauważyłem, by Google które przytoczyłeś tak robiło. IBM kiedyś tak robił, ale teraz nie może, choćby chciał – bo stracił monopol.
Google nagminnie nadużywa swojej monopolistycznej pozycji. Jak Microsoft chciał kupić Yahoo to, kto pierwszy złożył wniosek anty-monopolowy nie kto inny jak Google. Bo mogło by to zachwiać interesy w Internecie czytaj interesy Google.