Google Chrome na wszystkich laptopach Sony Vaio
- Dodano: 1 września 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 97
Google podpisało umowę z Sony na mocy której na wszystkich nowych laptopach Vaio zainstalowana będzie domyślnie przeglądarka internetowa Chrome.
To pierwsza taka umowa Google, ale firma negocjuje obecnie z innymi producentami laptopów. Celem jest zwiększenie marnego udziału w rynku przeglądarki Google. Obecnie korzysta z niej jedynie 2,6% internautów (wśród czytelników OSnews.pl jest to 5,10%).
Brian Rakowski, menedżer produktu Chrome, w wywiadzie dla Financial Times dał upust swojej frustracji faktem, że mimo iż wszyscy Internauci polegają na przeglądarkach internetowych w codziennej pracy, większość z nich nie wie w ogóle czym jest przeglądarka i czym się ona różni od systemu operacyjnego czy wręcz „komputera”.
Więcej informacji: http://mashable.com/2009/08/31/chrome-sony/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
97 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ciekawe czy będzie po prostu zainstalowana, czy też skrót znajdzie się na pulpicie podpisany "Internet", a niebieskie E zniknie z pulpitu.
W innym wypadku nie wróże wielkiego sukcesu.
Myślę, że będzie domyślną przeglądarką, ale IE pozostanie zainstalowany.
to by było rozsądne.
ale gdy na pulpicie będą 2 skróty: jeden dobrze znany z ikonką IE, a drugi z Chrome to i tak wiadomo co przeciętny user wybierze…
Chociaż gdyby był podpisany Google Chrome, to już wybór nie jest taki oczywisty, bo o ile samo słowo "przeglądarka" nie każdemu coś mówi, to jednak Google zna prawie każdy.
Jak podpisza: "Internet" zamiast Chrome to ludziska beda uzywac.
Ja proponuję jak Firefox w menu ubuntu: "Przeglądarka WWW Mozilla Firefox". Przeglądarka WWW Google Chrome… może długie, ale może ktoś to jakoś poprawi =)
Przeciez na nowym Windows 7 ma niby nie byc IE o ile mnie pamiec nie myli!
pamięć Cie myli
Nie rozumiem postawy gościa, wszędzie się mówi, że obsługa komputera ma być prostsza od obsługi cepa, a potem narzeka, że ludzie nie odróżniają przeglądarki od systemu.
Wczoraj np. się dowiedziałem od przyjaciółki, że skrzynia biegów to ta "dźwignia z numerkami" i nie czuje z tego powodu frustracji
patrząc np. z punktu widzenie webdevelopera myśli się pewnie trochę inaczej. To, że użytkownik nie rozróżnia skrzyni biegów od dźwigni zmiany biegów nie przeszkadza projektantom dróg/samochodów w realizacji ich zamierzeń, webdesignerom natomiast było by dużo lżej gdyby IE6/7 zniknął z pulpitów.
A to nie jest ta dźwignia z numerkami?
Nie, to jest co innego, skrzynia jest "pod autem", a nie w srodku, chyba ze masz Fiat 126p, to tam mozna nawet placami zmieniac biegi, jak by sie uprarl …
Cholera to tam sa jakies numerki? Teraz rozumiem czemu potrzebny jest specjalny dyplom, zeby nim kierowac.
W niektórych automatach są tylko literki (D, N, R)
a w niektórych automatach (jak nie wszystkich?) i tak są jeszcze numerki 1 2 i 3
"a w niektórych automatach (jak nie wszystkich?)"
"jak nie wszystkich?"
U mnie akurat jest
P – Postój, Parking ?
, R – Runda do tyłu
, N – No możesz pchać, luz D – Do Dechy gaz
,
no i manualna M
M+ – bieg ma (7) UP'a , M- bieg ma Down'a
———————————-
Ogólnie hmm Jak dopracują to Chrome to może być dobra rzecz
Aczkolwiek wciąż mam obawy co do powierzania wszystkiego "jednej" firmie…
Może kiedyś uświadczymy się czasów, gdy Chrome będzie instalowany na każdym komputerze. Dość koszmarna wizja, moim zdaniem.
Zjednego balaganu w drugi? Nie sadze by tak sie stalo, musieli by ladnie wykrecic numer, by wywalic FF, IE, i kilka innych z cyrku.
Akurat FF jest zależne finansowo od Google, tak samo jak Opera. Dość łatwo będzie można im przetrącić kręgosłup (a czy będzie warto zależeć będzie od popularności Chrome). IE będzie się dość dobrze trzymać, lecz może w przyszłości pojechać po obecnej decyzji KE. Google w chwili obecnej wydaje sporo kasy na promocję swojej wyszukiwarki i parę milionów więcej, by była dostarczana z każdym komputerem jako domyślna wcale nie brzmi źle.
Co to jest FF? I czemu twierdzisz nieprawdę, że jakieś FF i Opera są zależne od Google?
Firefox praktycznie całe dofinansowanie ma od Google'a.
Co do Opery – to właściwie nie wiem, na czym oni zarabiają. Program za darmo, serwery za darmo (te od kompresji stron…)…
"Co do Opery – to właściwie nie wiem, na czym oni zarabiają. Program za darmo, serwery za darmo (te od kompresji stron…)…"
Na operze mobile (ta chyba ciągle jest płatna). Dofinansowanie od google (to Opera wymyśliła ten model biznesowy). Dofinansowanie od firmy, która implementuje wyszukiwarkę w speed dialu. Aczkolwiek zapewne google finansuje większość.
byznes is byznes. google ich dofinasowywuje, ale nie jest to dotacja, odcinajac to dofinansowywanie firefoksa i opery odcieli by sobie pewne źródło dochodu ( google płaci że jest domyślną wyszukiwarką i domyślną stroną startowa etc – czyli w skrócie – ruch ruch ruch )
@Ark: i tak byś używał googla, bo nie ma godnych konkurentów.
Ale wielu użytkowników używałoby tego co zastąpiłoby Google na stronie startowej Firefoksa na przykład.
Czemu nie, przeglądarka bardzo szybka zarówno w renderowaniu stron jak i w samym uruchamianiu się – bije na głowę Firefoksa. Mimo instalacji wg ich wskazówek flash nadal nie działa, no i brak paru dodatków to główne powody dla których Chrome nie jest moją domyślną przeglądarką.
Dlatego, że monopol niezależnie jak byś go uzasadniał na dłuższą metę jest szkodliwy.
I dlatego Chrome (od Googla, które zdominowało kilka rynków) bardzo pasuje do Sony (które prowadzi politykę ustanawiania supremacji – vide karta M2).
Flash już niestety działa. AdBlocka wciąż nie ma.
AdBlock jest i jest to: http://www.privoxy.org
Wiem, że flash niby jest, ale ja używam Chrome na linuksie od prawie pierwszej alfy. Aby działał flash niby trzeba było usunąć pliki konfiguracyjne, usunąłem przed instalacją, ale i tak nic to nie dało
w chromium (takie chrome bez googla) trzeba uruchamiac z –enable-plugins no i plugin musi być skopiowany do katalogu plugins chroma/chromium bo sam znaleźć zainstalowanego nie potrafi. Mi w chromim flasz dziala ale na yt przyciski odtwarzacza nie reaguja na klikanie
Ciekawe czy Komisja Europejska potrakuje tę sprawę jako praktyki monopolistyczne.
Jak Google Chrome OS będzie praktycznym monopolistą na rynku, podobnie jak teraz Windows, to na pewno.
Jak widać da się coś zdziałać, bez pomocy UE. Opera to może i dobra przeglądarka, ale marketingowo są nieporadni. Uciekanie się do interwencji urzędników uważam za totalny absurd.
Ten news na pewno nie będzie miał nic wspólnego z decyzją podjętą przez MS podczas procesu z Operą o nie robienie świństw wszelkim producentom, którzy zainstalują cokolwiek innego niż IE. Na pewno nie…
@mario: Google też uczestniczyło w pozwie do KE.
@Low Year: Mozilla też mimo, iż jej udział w rynku jest spory i co z tego? Uczestniczyli, bo była okazja na instytucjonalne osłabienie konkurenta. Oczywiście instytucjonalnie jest źle, weźmy dla przykładu:
w pracy Ty jesteś w czymś dobry a Twój kolega znacznie gorszy. Twój pracodawca daje dzięki temu Tobie więcej zarobić, ale Twojemu chciwemu i zazdrosnemu koledze to nie odpowiada i idzie do Urzędu Pracy poskarżyć się na brak równych wypłat dla ludzi pracujących na tym samym stanowisku. Twój pracodawca dostaje odgórny przykaz, że macie zarabiać po tyle samo, mimo, iż Ty pracujesz znacznie lepiej. Tutaj ingerencja urzędu jest niszcząca, bo pokazuje wszystkim, że nie opłaca się starać bo i tak się więcej nie dostanie. Podobnie ingerencja urzędu w MS, dzięki tj ingerencji ludzie, którzy chcieli by dokonać upgrejdu do 7, muszą kupić pełną wersję. Czyli kto zapłaci za proces z MS? Klienci MS! To wcale nie jest uczciwe, czyż nie?
Znacznie taniej, a tym samym lepiej dla nas konsumentów jest, gdy biurokraci nie wtrącają się w rynek.
A najlepiej gdy wtrącają się kiedy trzeba.
@me: problem w tym, że siedzi tam banda idiotów i złodziei, dlatego lepiej w ogóle im zakazać wtrącania się w rynek, bo istnieje ryzyko albo głupiego posunięcia albo posunięcia, dla własnych korzyści.
No właśnie, co z tego?
"Tutaj ingerencja urzędu jest niszcząca, bo pokazuje wszystkim, że nie opłaca się starać bo i tak się więcej nie dostanie. Podobnie ingerencja urzędu w MS, dzięki tj ingerencji ludzie, którzy chcieli by dokonać upgrejdu do 7, muszą kupić pełną wersję."
Z tego co wiem MS wycofało się z wersji E (zresztą to był ich pomysł, nie KE). Nie gadaj bzdur o lepszości IE nad czymkolwiek. Wiele korporacji i instytucji ma IE6 zainstalowane jako jedyną przeglądarkę. W IE6 nie ma nic lepszego od konkurencji, jeśli chodzi o chwilę obecną. IE sporo zawdzięcza temu, że jest zintegrowana z Windowsem. A jako, że MS jest monopolistą na rynku systemów operacyjnych to ich monopol uderza w rynek przeglądarek.
@vires: nie mówię o tym czy IE jest lepsze czy gorsze (gdzie tak napisałem?), mówię tylko o tym aby nie zmuszać firm do reklamowania produktów konkurencji, jest to po prostu nie fair. Sam nie używam programów od MS i nie bardzo lubię tę firmę, ale jeżeli sobie pomyślę, że mnie urzędnik każe reklamować konkurencję to nie bardzo mi się o podoba.
@Low Year: to było pytanie retoryczne, bo jak firma, która ma spory udział w rynku może skarżyć inną o monopol?
Generalnie cały ten euro-socjalizm jest do kitu i pełen absurdów. Np. żarówki i termometry rtęciowe. Czy ktoś kiedyś umarł z powodu rtęci z takiego termometru? NIE! A mimo to je zakazali, aby było mniej rtęci. Jednoczenie zakazują klasycznych żarówek aby wprowadzać energooszczędne, która zgadnijcie co zawierają? RTĘĆ!
Cała ta UE to banda socjalistycznych psychopatów, która za nasze pieniądze na siłę chce nam zrobić dobrze – nie wiem jak Wy ale ja sam za swoje pieniądze potrafię sobie zrobić dobrze i większość ludzi raczej też.
Oczywiście zapłacimy za to my, bo termometr elektroniczny kosztuje więcej niż rtęciowy, podobnie żarówka energooszczędna, której energooszczędność jest dyskusyjna. Świetlówka jest energooszczędna wtedy gdy świeci długo, jak się nagrzewa to pobiera więcej energii niż zwykła żarówka wolframowa. Czyli jak wchodzisz do kibla na chwilę to świecąc tracisz na tym, chyba że świecisz cały dzień, to Ci wychodzi mniej niż świecenie cały dzień wolframowej… ale chyba nie o to chodzi prawda?
Udział Google w rynku przeglądarek wynosi, jak można wyczytać z newsa, 2.6%, także porównanie do Mozilli to strzał kulą w płot.
Resztę pomijam, bo twoje wynurzenia w temacie UE 1) znam prawie na pamięć 2) nie mają nic wspólnego z tematem.
@mario
To właśnie żarówka w momencie włączenia pobiera większy prąd, bo włókno zimne, najczęściej właśnie wtedy siadają, więc świetlówka w kiblu też się opłaca, chyba że padnie zanim się zwróci jej wyższa cena. Problem to moim zdaniem to, że gwarancji na tak tani produkt może nie opłacać się dochodzić i tu byłoby pole do popisu dla polityków, żeby się opłacało.
@Low Year: Mówię o sporym udziale Mozilli, czytaj ze zrozumieniem.
Mają, bo UE pokazuje jak to dzielnie walczy za nasze pieniądze z monopolem, podczas gdy Google jednym ruchem bez pomocy UE zwiększy sobie udział. Oczywiście Google w procesie występowało bezzasadnie, bo dopiero co wystartowali, Mozilla też bo ma duży udział w rynku (w PL większy niż IE!). Opera po prostu nei zna się na biznesie i tyle w temacie.
@me: to jak wyjaśnisz wyeliminowanie termometrów rtęciowych?
Radzę zmierzyć pobór prądu przez żarówki oszczędnościowe, jest on znacznie większy przez kilkanaście minut od włączenia. Żarówka wolframowa może ma większy pobór, bo się nagrzewa, ale to trwa sekundy, więc w pomieszczeniach, gdzie często się gasi i zapala, bardziej oszczędna jest wolframowa… ale urzędnicy UE wiedzą lepiej … zapomnieli tylko, wycofując termometry rtęciowe, że żarówki świetlówkowe zawierają rtęć.
"nie mówię o tym czy IE jest lepsze czy gorsze (gdzie tak napisałem?)"
A analogia do gorszego i lepszego pracownika była o czym?
"Oczywiście Google w procesie występowało bezzasadnie, bo dopiero co
wystartowali, Mozilla też bo ma duży udział w rynku (w PL większy niż IE!). "
Co to ma do rzeczy? KE nie interesował fakt, kto jaki ma udział na rynku ale jaki wpływ ma dołączanie przeglądarki do systemu MS. I czy nie stanowi to zagrożenia dla konkurencyjności. Sam fakt, że instytucje korzystają z starych wersji IE, świadczy o fakcie, ze jest zjawisko niekorzystne.
W kwestiach ekologii UE ma swoje priorytety. Ekologia to równie trudny temat, co kwestie rynku oprogramowania. Raczej wątpię, byś był na tym polu ekspertem, by stawiać jakiekolwiek diagnozy, co do tego, co się opłaca, a co nie. Zresztą nie jestem lepszy.
Osobiście zgadzam się, że ludzi trzeba zmusić do oszczędzania energii, bo nasze możliwości jej wytwarzania powoli przestają wystarczać. Co do termometrów rtęciowych to chyba nie mają dziś żadnego zastosowania, więc w sumie decyzja organu mnie to ani swędzi, ani boli.
A ja mówię o porównywaniu Mozilli do Google, resztę sobie skopiuj ;>
@mario
"Radzę zmierzyć pobór prądu przez żarówki oszczędnościowe, jest on znacznie większy przez kilkanaście minut od włączenia. Żarówka wolframowa może ma większy pobór, bo się nagrzewa, ale to trwa sekundy, więc w pomieszczeniach, gdzie często się gasi i zapala, bardziej oszczędna jest wolframowa…
Jako inżynier elektrotechniki powiadam Ci… bredzisz!
Idź może wreszcie na jakieś studia, lub chociaż obejrzyj "Pogromców mitów".
@vires: analogia była do firmy, która lepiej i gorzej radzi sobie na rynku. Produkt może być super hiper odpicowany, ale jak ktoś nie umie tego sprzedać to się nie sprzeda.
Co do samego procesu, to dla mnie jest on niesprawiedliwy, nie można wobec prawa jednego traktować inaczej niż drugiego, w takim razie powinni taki sam nakaz postawić firmom Canonical, RedHat, Novell, Apple, Nokia (niech Symbian ma wybór), Google w Androidzie itp. W ogóle niech system niech nie tylko przeglądarki reklamuje, ale niech też producenci OSów mają obowiązek reklamować media playery, notatniki, kalkulatory, klientów poczty (dlaczego niby IE a nie Outlook?). Po prostu jest do durnota na kołach i kpina z prawa, to już nie jest prawo tylko lewo. Prawo jest równe wobec wszystkich w demokracji u lewaków prawo jest takie jak w danym momencie woli większość. Jak większość nie lubi MS to niech prawo karze MS, ale innych niech nie tyka – w takich warunkach to firmy się wycofają z rynku i zostaniemy z niczym. Bo każdy będzie się bał zostać tym nielubianym.
@Low Year: Google jeszcze będzie miało spory udział (widać idą dobrą drogą), dopiero co wystartowali. Jak Mozilla wystartowała z Firefoxem to też mieli 2% (ciekawe czemu wtedy pozwów nie składali). Czy to normalne aby każda dopiero co startująca z nowym produktem firma skarżyła tę doświadczoną, bo ich produkt ma za małą popularność?
@iria: ok może masz rację, nie będę się upierał i sprawdzę to dokładnie samemu.
"świetlówka w kiblu też się opłaca, chyba że padnie zanim się zwróci jej wyższa cena" – dobre świetlówki (a można je dostać nawet za 10-12zł, jak się dobrze poszuka) nie padają od włączeń, wyłączeń, tak jak stare – tak samo jak nie pada od tego podświetlenie monitorów LCD. Także aktualnie zwykła żarówka nie ma praktycznie żadnych zalet nad energooszczędną, chyba że ktoś chce użyć żarówko do ogrzewania domu.
@Magnes: ma – kosztuje grosze.
Przy upowszechnieniu się świetlówek ceny spadną.
Ciekawostka: http://www.tvn24.pl/-1,1617095,0,1,zarowki-energo…
Szybkość JavaScript w Google Chrome jest żenująco żałosna.
Oby coś z tym zrobili zanim będzie ta przeglądarka stanie się kolejną po IE zmorą webmasterów.
Mówisz o Google Chrome, który ma najszybszy silnik JS z wszystkich przeglądarek? Czy o jakimś innym Google Chrome?
Kolega uruchamial Java – konkretnie jakis apalet na wersji strzelam … 1.1.8?
, ale ze nie jest programista, to dla niego pewnie Java = JavaScript, jak dla wiekszosci ludzi nie technicznych.
W tym momencie ośmieszasz siebie, a nie mnie.
Programistą jestem pewnie lepszym od ciebie, i dobrze wiem o czym piszę. Zmiana src obrazka za pomocą JS w Google Chome trwa wieki. Obrazek oczywiście pobierany z lokalnego serwera, zresztą nawet po scachowaniu jest to samo. Podobnie zmiana stylów i rozmiarów elementów. Może z obróbką stringów czy tablic radzi sobie dobrze (nie wiem), ale reszta to tragedia.
Nie wiem która wersja, bo nie chce mi się odpalać windowsa na laptopie. Ale ściągałem ją jakieś 2 tygodnie temu.
Reszta? Wymieniłeś zaledwie parę problemów z jednej dziedziny, mogłeś przecież trafić na pluskwę, zwłaszcza jeśli to wersja nieoficjalna.
Specjalnie sprawdziłem: wersja 2.0.172.43 – czyli najnowsza.
A prędkość JS żenująca. Może nawet nie tyczy to tyle JS, co renderingu, bo w końcu z tym związana jest zmiana styli czy podmiana obrazka. To samo przezroczyste PNG.
Po prostu milowy krok wstecz. Nawet IE7 radzi sobie lepiej z renderingiem i strona działa znośnie. W Google Chrome user się powiesi zanim strona mu odpowie. Ale oczywiście winę zwali na webmastera.
Won z takim Google Chrome. Albo to będzie działać, albo leję na kolejny bubel do testowania na nim stron.
Ciekawe czy mogli by w zamian za swoje usługi pobierać moc obliczeniową…
..wlasnie! i spalic ja na stosie!!
Brian Rakowski jest z innej planety. Powszechnie wiadomo, że większość ZU utożsamia Internet z IE albo FF albo inną przeglądarką, nie wiedząc co to jest przeglądarka. Wcześniej Internet był utożsamiany z Netscape.
Zdecydowana większość mojej rodziny pytając ,,jaki masz zainstalowany program?'' myśli o systemie operacyjym (choć w zasadzie OS jest programem, ale specjalnym).
Już dawno przestałem z tym walczyć i poprawiać bo to walka z wiatrakami. W zasadzie to ich rozumiem, to są detale, których ZU nie musi je znać. Na tej samej zasadzie byłem zdziwiony różnicą pomiędzy zaliczką i zadatkiem – jak się dowiedziałem (dla mnie to były te same określenia, z tym że zadatek jakiś taki archaiczny).
Zwykli ludzie będą używać tego co im zainstaluje producent komputerów i nie zmienią nic w swoim OSie – to ich przerasta. Niewielu ma odwagę tapetę zmienić, a zmiana przeglądarki (pomijając kwestię po co – przecież działa) to jest wyzwanie jak podróż na księżyc.
Dlatego jedyna szansa na zmianę W na L albo G to preinstalacja tego systemu przez producenta sprzętu. Producent może powalczyć ceną a ZU pewnie nie zauważy różnicy pomiędzy W7 a KDE4@Linux. Dlatego preinstalacja CH na pewnych komputerach może nosić znamiona badania rynku przed GoogleOS. Tyle, że ociera się trochę monopol i transakcie wiązane.
Jeżeli jednak UE wymusiła na M okno wyboru przeglądarki, jest szansa na wymuszenie w przyszłości okna wyboru systemu. Odpalasz pierwszy raz laptopa, masz skonfigurowane powiedzy 4 systemy: W, Mac, L, CH i podczas pierwszego przechodzenia biosu wybierasz który będziesz używać. Powiedzmy po 30 dniach darmowych prób za pierwsze dwa będziesz zmuszony zapłacić licencję a pozostałe dwa nie. Opcji jest sporo (np. darmowe zostają jako alternatywne), według mnie jest na to szansa patrząc na okno wyboru przeglądarki – byłem zdziwiony że MS zaproponował takie rozwiązanie… To już nie ten wszechmocny MS co kiedyś
Nieznajomość prawa rzeczywiście może zaszkodzić. Komuś musiało być potrzebne takie rozróżnienie, skoro to wylądowało w kodeksie.
Nawet prawnicy nie znają prawy, Oni czasami dobrze znają wycinek w którym się specjalizują… A im większy prawnik tym większe ma wątpliwości… a jak się spotka dwóch prawników to wymyślą co najmniej 3 interpretacje jednego zapisu…
To tyle o znajomości prawa, przez grzeczność nie wpsomnę, że bez studiów prawniczych bardzo trudno czyta się ze zrozumieniem przepisy.
Takie "prawo" jest jak płot: tygrys przeskoczy, żmija się prześlizgnie, tylko bydło nie rozłazi się gdzie nie powinno…
>
czy potrfisz wymienić kogoś kto ,,zna prawo”? Współczesne
> przepisy prawne są zagmatwane, sprzeczne ze sobą, można je różnie
> interpretować i powstały chyba tylko po to, żeby prawnicy mieli
> uzasadnienie swojego istnienia
Czy znasz kogos kto "zna informatyke"? Wspolczesne technologie
IT sa zagmatwane, przeladowane, bardzo czesto wloka za soba
nieporeczny bagaz z przeszlosci no i notorycznie nie chca
ze soba wspolpracowac.
> Nawet prawnicy nie znają prawy, Oni czasami dobrze znają wycinek
> w którym się specjalizują… A im większy prawnik tym większe ma
> wątpliwości… a jak się spotka dwóch prawników to wymyślą co
> najmniej 3 interpretacje jednego zapisu…
Nawet informatycy nie znaja informatyki. Zazwyczaj sie specjalizuja
w jakims wycinku, sieci, programowania, systemy. Im wiekszy
informatyk tym wieksze problemy, licencje, mozdzenie i marudzenie
o prywatnosci danych. A jak spotka sie paru informatykow to
dyskusja i flejm gwarantowany.
> To tyle o znajomości prawa, przez grzeczność nie wpsomnę, że bez
> studiów prawniczych bardzo trudno czyta się ze zrozumieniem
> przepisy.
No i to by bylo tyle o znajomosci IT, przez grzecznosc nie
wspomne, ze bez studiow informatycznych bardzo trudno czyta
sie ze zrozumieniem kod.
ps. Jesli tylko zrzucisz klapy z oczu, to przerobisz sobie
powyzsze na dowolna specjalizowana profesje.
@jarek: o ile informatyka, wiedza o programowaniu i językach programowania jest potrzebna wąskiej liczbie ludzi i nikomu nie przeszkadza, że jest zagmatwana, o tyle prawo dotyczy każdego z nas. Dobre prawo to proste prawo, takie abyśmy wszyscy mogli to prawo rozumieć, skoro mamy go przestrzegać.
@jarek: jest różnica pomiędzy rozróżnianiem pętli do-while od while a wiedzą jaka jest różnica pomiędzy zaliczką a zadatkiem. W pierwszym przypadku ZU nic nie traci używając produktów informatycznych w drugim może mu ubyć trochę kasy żyjąc w państwie prawa.
@mario: informatyka to nauka o przetwarzaniu informacji a nie
o jezykach programowania. Informatyka dotyczny w dzisiejszych
czasach praktycznie kazdego z nas tak jak prawo, no chyba, ze
zyjesz w Burkina Faso. I co wiecej, jej wplyw bedzie coraz wiekszy.
A dobra informatyka to prosta i przystepna informatyka, w innym
przypadku pozostanie domena specjalistow i tylko niewielki
jest wycinek bedzie strawny dla mas – zupelnie tak jak z prawem.
@kwant: straszny przyklad, a co powiesz na to, ze ktos moze zostac
oskubany przez specow od phishingu tylko dlatego, ze nie zna podstaw
bezpiecznego surfowania?
Zgodnie z druga zasada termodynamiki, entropia cywilizacji rosnie,
w kazdym aspekcie, tym sie roznimy od prymitywnych plemion, ze
uzywamy bardziej skomplikowanych praw niz oko za oko i bardziej
skomplikowanych sposobow przesylania danych niz sygnaly dymne.
Cena za to jest wymog sporej wiedzy z rozleglego obszaru i coraz
dluzsza edukacja. Jak dorosniecie chlopcy, to w koncu przestaniecie
myslec komputero-centrycznie, mam przynajmniej taka nadzieje.
@jarek: obsługa dowolnego programu to nie jest informatyka, nie potrzeba być informatykiem aby używać programów – wg. Twojej definicji to informatykiem jest każdy, kto używa komputera. Informatyk to specjalista i ten specjalista powinien tworzyć system informatyczny tak aby był używalny przez zwykłych zjadaczy chleba – użytkowników komputera.
Podobnie powinno być z prawem – prawnik, czyli specjalista od prawa, powinien tak tworzyć prawo, aby było ono zrozumiała dla większości z nas – użytkowników prawa.
U nas jednak jest odwrotnie prawo tworzy banda matołów i jest ono zagmatwane, nie wspominając o przepisach, które się wzajemnie wykluczają.
Zgadza się, informatyka jest coraz bardziej skomplikowana, programy prawne jednak też są bardziej skomplikowane, ale zadaniem twórców prawa jest takie sformułowanie go, aby było ono przystępne dla nas i co najważniejsze, aby się je jednoznacznie interpretowało i wzajemnie się nie wykluczało.
"Hominum causa omne ius constitutum sit. – wszelkie prawo winno być stanowione dla ludzi."
"Zgadza się, informatyka jest coraz bardziej skomplikowana, programy prawne jednak też są bardziej skomplikowane"
Oczywiście miało być …problemy prawne…
1. OSX nie można instalować na każdym komputerze (wg. licencji oczywiście)
2. Takie cuś by wymagało zajęcia przez partycję Recovery chyba całego dysku (a coraz popularniejsze w wyższej klasy laptopach SSD zbyt pojemne jeszcze nie są)
ad1. no to MacOS odpada
ad2. żal Ci 2GB/system z dysku, który ma 120GB? – system przed instalacją może być skompresowany (nawet Vista na 2-5GB się zmieści), po rozkompresowaniu może zająć pozostałą partycję a współlokatorów można wykasować
Ja jednak również wolałbym te systemy na CD/DVD. Preinstalowany jedynie bootloader rozpoczynający instalację dowolnego z nich (lub kilku, jak tak user zdecyduje).
@ ab
Ad.1 można, ale tylko w Europie
-Jaki masz komputer?
-Windows
Jeśli już, to "XP", albo "vista", bo po co mówić "windows", skoro istnieje wyłącznie windows ?
No i tak to działa.
Normalne jest usłyszeć "nie mogę wejść w Internet/do Internetu" (np. Firefox pyta się, czy zainstalować nową wersję) albo "nie mogę wejść do pliku" (OpenOffice.org albo Word nie potrafi czytać starego formatu Worksa).
Powiem więcej – coraz mniej użytkowników komputerów będzie chciało i potrafiło cokolwiek przy nich robić.
Przypomnijcie sobie albo popytajcie się starszych, jakiej wiedzy kiedyś wymagano od posiadaczy i kierujących pojazdem mechanicznym i skonfrontujcie to ze stanem obecnym.
Niedługo instalacja prostych kodeków i wymiana tapety będą standardowymi usługami oferowanymi przez techników komputerowych.
@Kwant: Kto ma decydować jaki system ma się znaleźć na tej liście? Systemów jest od groma! Jutro napiszę mój system i też ma się tam znaleźć!
Kto zapłaci za zrobienie listy, przygotowanie odpowiednich instalatorów itp? Producent laptopa nie wytrzyma natłoku pytań o to który system wybrać, będzie chaos… albo będzie dodawał karteczkę, zalecany system to Windows. Ogólnie cena komputera wzrośnie … ale co tam cena … Więcej dla urzędników z VATu.
A która przeglądarka najbezpieczniejsza bo zależy mi na tym jak i na szybkośći.Kiedyś korzystałem z Opery teraz z Firefox lecz gdy teraz powychodziły te nowe przeglądarki Chrome,Opera10,Safari zastanawiam się czy nie skuśic sie na inną wpierw testowo a pózniej kto wie…
chyba opera, ze względu na małą popularność mało kto szuka w niej dziur.
Opera jest najszybsza i wygląda na najbezpieczniejszą. Ale brak wtyczek plus strasznie idiotyczne GUI ją przekreśla.
No, a alternatywą jest jedynie Firefox
GUI przecież możesz dowolnie poprzestawiać, a wtyczki… te najważniejsze z FF tylko replikują funkcjonalność którą opera ma sama z siebie
> A która przeglądarka najbezpieczniejsza bo zależy mi na tym jak i na szybkośći.
Jeśli zależy Ci właśnie na tym, korzystaj z przeglądarek tekstowych. Links i Lynx, np. =]
Jak jesteśmy przy temacie przeglądarek. Ostatnio testuje chromium w moim odczuciu jest wiele bardziej żwawa od firefoxa (nie wiem jakie składniki mają na to wpływ). Wiele osób zachwala arore i twierdzi, że jest także żwawsza od firefoxa ale ja tego nie odczułem. Najnowsza arora ma adblocka zgodnego z tym z firefoxa.
Java ma się do Javascriptu jak kot do kotary.
BPMSPANC
ups… miało być jako odpowiedz dla skitera…
No ja wiem, a pisalem do kolegi wyzej …
– faktycznie ucielo …
Miałem kuopić SONY, ale widzę, że nie ma sensu – przez pół godziny sie mordować by durne chrome wyjebać z systemu !
ja bym usunął, ale widzę, że kultura tu inna, skoro takie wpisy są publikowane to chyba czas się ewakuować i czytać coś na poziomie
Jak znajdziesz w polskim internecie – rzuć linkiem. Też mam tego dosyć.
A Sony Vaio ma na rynku laptopów udział jak Linux na dekstopach, czy mniejszy ?
Coś koło 4% – więc trochę większy
Kolega kiedyś do mnie:
- Lepiej kupić Asusa czy tego Windowsa (na ulotce były wielkie litery: WINDOWS XP GRATIS).
() > obecny procentowy udzial na ryku (za http://marketshare.hitslink.com/browser-market-sh…
————
chrome 2008 september (1) > 2.84%
ff 2004 november (5) > 22.98%
safari 2003 january (7) > 4.07%
opera 1996 ? (12-13) > 2.04%
IE 1995 august (13) > 66.97%
(x) = x lat na rynku
initial release za wikipedią
Skoro piszemy o przeglądarkach to zapytam jak zmienić ten biały pasek w Operze co pisze Pliki ,edycja bo zmieniam na inny motyw a ten pasek zawsze jest biały w Firefox to jest opcja kolory i wybierz kolor dla tekstu i tła? I skąd pobrać jakiś inny motyw do przeglądarki Midori na stronie głównej midori nie znalazłem motywów
Ciekawe kiedy tego typu praktykami zajmie się unia europejska? IE domyślnie – źle. Chrome – dobrze. Rodzi się nam nowy monopolista.