FWIOO w Radio Szczecin [nagranie]
- Dodano: 30 listopada 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 15
Można już odsłuchać nagrania audycji magazynu komputerowego „Trącić myszką”, które w eterze pojawiło się w zeszłym tygodniu w Radio Szczecin.
Gośćmi audycji byli Damian Wojsław z OpenSolaris, Robert Partyka z Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania (znany OSnewsowiczom jako BoBsoN), Marcin Weksznejder z Tieto, prawnik Rafał Malujda i Tomasz Woźniak ze Szluuga.
Rozmowa toczyła się wokół wykorzystania wolnego i otwartego oprogramowania w szkołach, firmach i w administracji publicznej. Było też nieco informacji o systemie OpenSolaris i konkursy dla słuchaczy.
Kto przeoczył audycję, może teraz odsłuchać jej na komputerze. Udostępniono nagranie w formacie MP3.
Więcej informacji: http://pub.myszka.org/pub/2009/Open_Sour....11.09.mp3
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
15 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


W sumie taka ciekawostka, ale czy przypadkiem mp3 nie jest formatem niewolnym i obciążonym patentami? Dziwne, że FWiOO udostępnia w nim jakiekolwiek materiały.
A od kiedy to FWiOO jest właścicielem Radia Szczecin, które to publikuje te podcasty? Zanim się coś chlapnie i kogoś pomówi warto się rozejrzeć czy się bzdur nie gada.
Racja, mój błąd, zwracam honor. Moja uwaga skupiła się na „nagranie w formacie MP3”, a nie na tym dokąd ten link prowadzi…
A mogli by tak po całej Polsce takie rozmowy poprowadzić
przemo_li idziesz do Radia Rzeszów, proponujesz audycje na taki temat, przygotowujesz ją, zapraszasz gości i masz
.
Staramy się gdy tylko jest możliwość – ale z możliwościami gorzej. Gdyby tak słuchacze wywarli pewien nacisk na radiostacje…
Wszystko fajnie, poza tym skupieniem się na darmowości WiOO (było można wspomnieć choćby o XChacie na Windows, choć kod wolny, to za binarkę się płaci; albo też o nowości – Wesnoth na iPoda, też płatne, choć z wolnym kodem).
No i jeszcze dochodzi to "MIT" czytane jako [mit] (nie [Em aI ti]), rozwijane jako "Minnesota Institute of Technology", poprawione co prawda na "Massachusetts Institute of Technology", ale… Massachusetts to *stan*, a nie miasto…
Wesnoth na iPhone'a & iPoda Touch*
My fault:) następnym razem powiem em aj ti albo po prostu bi es di
I zapamiętam to nieszczęsne Massachusetts (co ja mam z tą Minnesotą? ciągle tak mylę)
choć średnio lubię czytanie w obcym języku skrótów. bo czy "ce plus plus" czy "si plas plas"?:) bo "si plus plus" to już całkiem makabra.
A to fakt, chociaż na "ce plus plus" i "si plas plas" nie zwracam uwagi, a i mi się zdarza mówić i tak i tak
.
Zależy skąd się ją ściągnie.
Dobrze, że pan Rafał Malujda został poprawiony…
Nie wiem kim Pan Rafał jest, ale jeśli ktoś występuje w roli guru prawniczego i popełnia tak rażące błędy merytoryczne, żeby mówić 'Tak – jest to podstawowa cecha tego oprogramowania że licencja do posługiwania się tym oprogramowaniem jest nieodpłatna', to coś jest nie tak.
Witam, jestem radcą prawnym i świadomie mówiłem co mówiłem. Rozpocząłem opis od cechy podstawowej dla użytkownika przeciętnego (cena) a nie od cechy najważniejszej dla tego typu oprogramowania z perspektywy "osób zaangażowanych" (uwolniony kod źródłowy, możliwość modyfikacji i dalszej "wolnej" dystrybucji). Zapraszam do dyskusji merytorycznej a nie czepiania się – akurat w tym przypadku nic nie znaczących – słówek i wyrywania treści z kontekstu.
Bardzo fajnie poprowadzona audycja – dziennikarz nie miał "parcia na mikrofon", nie szukał szybkich konkluzji ani nie prowokował do zderzeń, a goście mieli dużo czasu i ponieważ było ich więcej, to się ładnie uzupełniali.
Nie żebym miał coś przeciw szybkim, błyskotliwym wywiadom (choć i łatwiej je uwalić – ot, więcej ryzyka i więcej zabawy), ale takich szerszych i spokojniejszych po prostu bardzo brak.
No i nie było czegoś w rodzaju "a można prostszymi słowami, bo ja nie rozumiem", tylko pozwolono gościom dokończyć myśl i wytłumaczyć ją "po swojemu". (przypomina się program z gorionem, gdzie praktycznie prowadzący uniemożliwiali mu użycie słowa "serwer" bo nie rozumieli…). Ogólnie wśród różnych dość słabej jakości programów radiowych i telewizyjnych na tematy IT, ten wydawał się całkiem interesujący i sensownie przeprowadzony. No, ale fakt, był dość długi
.