FreeBSD 6.4 już jest
- Dodano: 29 listopada 2008
- Wprowadził: czepol
- Komentarze: 3
Mimo, że w lutym 2008 roku programiści FreeBSD wydali wersję opatrzoną numerkiem wydania 7, nie zaprzestali pracy przy starszej wersji systemu.

Co nas czeka w nowym wydaniu FreeBSD?
- Nowy i znacznie poprawiony klient NFS Lock Manager
- Szyfrowanie Camellia
- Zmiany w programie rozruchowym umożliwiające start systemu z urządzeń USB
- Aktualizacja środowisk graficznych: KDE do wersji 3.5.10; Gnome do wersji 2.22.3
- Aktualizacje dla BIND, Sendmail, OpenPAM i innych
Wersja 6.4 będzie wspierana przez zespół bezpieczeństwa do 30 listopada 2010 roku.
Pobieranie na oficjalnej stronie FreeBSD.
Więcej informacji: http://osnews.com/story/20593/FreeBSD_6_...4_Released
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
3 komentarze
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Punkt trzeci (ładowanie z dysku USB) to dość duży postęp. Pytanie tylko: czy nie dało się tego uzyskać wcześniej, stosując np. GRUB… Mało tego – ludzie już jakiś czas temu potrafili to obejść:
Link
Trash, pytanie do osoby siedzącej w temacie: czy programiści FreeBSD robili ostatnio coś koło globalnie blokowanego podsystemu obsługi USB w jądrze?
Punkt drugi cieszy tym bardziej, że moduł GEOM jest jednolity a przez to łatwy w obsłudze. Jak dla mnie – jest on bardziej przejrzysty i czytelny niż np. linuksowe LVM. Do tego łączy więcej funkcji w jednym miejscu.
@kj: Tak. Tzw. 'USB2' jakis tydzien temu trafilo do -CURRENT. Ciezko powiedziec, kiedy stanie sie domyslnym stosem USB.
Co do GEOM-a – porownywanie z LVM jest o tyle nietrafione, ze LVM to kawalek kodu robiacy Volume Management, a GEOM to framework; cos w rodzaju linuksowego devmappera, tylko zastosowane do wiekszej ilosci rzeczy. We FreeBSD GEOM robi rzeczy tak podstawowe, jak obsluga tablicy partycji – ogolnie robi wszystko, co wiaze sie z przeksztalcaniem jednych urzadzen blokowych w inne, od partycji, przez szyfrowanie, RAID, multipathing, az po journalling (cos a'la JBD w Linuksie).
Mój błąd – porównanie GEOM do LVM było skrótem myślowym. Chodziło raczej o porównanie dwóch narzędzi: gmirror/gstripe. Jeśli chodzi o obsługę dysków, to faktycznie FreeBSD ma rewelacyjne rozwiązania. Z kolei brakuje mi w nim czegoś w stylu linuksowego iproute2 (miły szwajcarski scyzoryk).