Webmasterska encyklopedia od Google Inc.
- Dodano: 16 maja 2008
- Wprowadził: lamprez
- Komentarze: 18
Mark Pilgrim z Google Inc. ogłosił powstanie projektu Google Doctype hostowanego na stronach code.google.com. Google Doctype ma być z założenia encyklopedię dla webmasterów tworzoną przez webmasterów.
Mark Pilgrim z Google Inc. postanowił stworzyć wolną (wydana pod licencją Creative Commons) encyklopedią zawierającą „wiedzę” twórców stron WWW. Google Doctype nie wydaje się jakimś innowacyjnym projektem ale szczegółowe założenia co do prowadzenia projektu sprawiają, że może być on ciekawą alternatywą dla podobnych przedsięwzięć. Google Doctype ma:
- „propagować” technologie służącą do tworzenia „otwartych” stron WWW (wiedza ma przede wszystkim dotyczyć otwartych standardów, pozwalających tworzyć strony niezależnie od docelowej platformy programowej i sprzętowej)
- informacje z encyklopedii mają zawierać dane co do kompatybilności przeglądarek www
- wszystkie wpisy są oparte o silniki wiki, które jest stosowany w innych projektach hostowanych w ramach code.google.com
- encyklopedia ma być łatwa w redystrybucji
- informacje zawarte w encyklopedii mają być głównie oparte o więdzę praktyczną webmasterów; wiedza webmasterów ma być prezentowana głównie w postaci przewodników How-To oraz opisów przypadków użycia (case studies)
Więcej informacji: http://code.google.com/doctype/overview.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
18 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Bardzo dobry pomysł, czegoś takiego brakowało właśnie. Dzięki temu będzie wiadomo, gdzie co chodzi i jak działa. Znalezione błędy będą szybko naprawiane. Świetnie !!
Były takie projekty. Choćby kurs.browsehappy.pl. Są tam wyszczególnione również bugi w poszczególnych przeglądarkach i sposoby obejścia.
Google i taki projekt? Przy jego zacofanej stronie http://google.pl/ oraz ignoranckim podejściu do wszystkiego poza IE oraz Fx? Niezły przykład będą dawać…
a co jest zacofanego w tej wyszukiwarce? IMHO ona wlasnie dlatego jest najlepsza, ze jest prosta i szybka.
Widok → Żródło strony.
Choćby element center czy brak doctype.
w center nie widzę nic złego ale brak doctype to porażka albo tymczasowa prowizorka.
co w tej stronie jest zacofanego? to, ze nie ma rozpraszaczy uwagi? to, ze jest przejrzysta i funkcjonalna? to, ze bardzo dobrze wypelnia swoje zadanie?
Chodzi o brak spełniana standardów internetowych…
Standardy standardami. Ta strona przy takiej oglądalności musi być "lekka" tzn szybko się otwierać. W takim wypadku trzeba było ją trochę wykastrować ;D
Może i wykastrować, ale standardy jednak po coś istnieją. Nie przeczę, że taki projekt jest fajny
Mi się przyda i napiszę kilka rzeczy od siebie
Czy w jakikolwiek sposób umniejsza to funkcjonalności strony? Czy korzysta się z niej trudniej, niż gdyby przechodziła poprawnie walidację?
W końcu – czy dla przeciętnego użytkownika to ma znaczenie? Wyświetla się poprawnie w starszych i nowszych przeglądarkach – więcej nie potrzeba.
Standard to standard. To że przeglądarki poprawnie internpretuja storny niezgodne ze standardami to już inna bajka.
A gdyby panowie z Google chcieli odchudzić stronę to mogliby to zrobić po przez wywalenić np znaczników font i uzyć css, wyrzucienie kodu js do pliku js a kodu css do pliku css. Tak więc argument co do lekkości jest lekko chybiony.
A po co wrzucać js i css do oddzielnych plików? To spowoduje, że przeglądarka wykona dwa dodatkowe requesty. Pomnóż przez liczbę odsłon google.com w ciągu dnia to dostaniesz odpowiedź dlaczego wszystko jest inline w kodzie.
Wykona dodatkowe requesty raz, a potem wrzuci do cache.
Zgadza się, ale:
1. Google każdego dnia i tak ma wieeele unikalnych wizyt – pakując wszystko inline i tak redukują dużą część potencjalnego ruchu.
2. Jeden większy request wykona się szybciej niż trzy mniejsze w wyniku czego przeglądarka załaduje szybciej stronę.
Poprawcie stronę Google tak aby była zgodna. Kod będzie krótszy. Więc nie marudzić.
Standardy do czegoś powstały, ale stosowanie ich nie jest obowiązkowe. Warto samemu wiedzieć jak i dlaczego, bo nikt nie pomyśli i nie zrobi wszystkiego za nas. Sama wyszukiwarka internetowa jest niezbyt w zgodzie ze standardami zrobiona, ale sprawuje się dobrze. Zastanawiam się jednak, co z pozostałymi usługami Google, z których przynajmniej nie korzystam wiedząc o tym(mapy, iGoogle, itd.). Trzeba jeszcze dodać, że standardy internetowe powinny być stosowane, by starsze technologie mogły odejść, a przeglądarki internetowe nie musiały ich wspierać.