Clang kompiluje Boosta
- Dodano: 21 maja 2010
- Wprowadził: trasz
- Komentarze: 143
Według informacji podanej na oficjalnym blogu LLVM, clang jest w stanie poprawnie skompilować bibliotekę Boost. Jest to uważane za swego rodzaju test poprawności obsługi C++ i jej zgodności ze standardem.
Clang to frontend (część kompilatora odpowiedzialna za “przetłumaczenie” kodu w używanym przez programistę języku programowania na postać używaną wewnętrznie przez kompilator) dla LLVM, dostarczającego backend (część kompilatora odpowiedzialną za optymalizacje i wygenerowanie kodu dającego się uruchomić na procesorze). Razem tworzą alternatywę dla GCC, różniącą się od niego modularnością (dzięki której możliwe jest tworzenie opartych o niego narzędzi do statycznej analizy kodu lub modyfikujących kod źródłowy), lepszą organizacją kodu (co pozwala na optymalizacje, które w GCC byłyby dużo trudniejsze) oraz liberalną licencją BSD-like. Rozwój Clanga i LLVM jest finansowany głównie przez Apple, które zatrudnia w tym celu kilkanaście osób.
Clang od pewnego czasu w pełni wspiera języki C i Objective C. Możliwość skompilowania Boosta pokazuje, że wkrótce można oczekiwać także pełnego wsparcia dla C++ i, w dalszej perspektywie, C++0x. Warto podkreślić, że nie dość, że Boost skompilowany Clangiem przechodzi wszystkie testy regresji, to nie wymaga w tym celu stosowania obejść w jego kodzie źródłowym, w przeciwieństwie do innych kompilatorów.
Więcej informacji: http://blog.llvm.org/2010/05/clang-build...boost.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
143 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ha, wygrałem zakład.
Btw, rzecz, ktorej nie zawarlem w niusie, zeby mi nikt prywaty nie zarzucal: plan jest taki, ze 28. maja clang i llvm zostana wlaczone do FreeBSD; mozna bedzie wybrac, czym ma byc kompilowany system. Nie ma na razie konkretnego terminu zmiany domyslnego kompilatora z GCC na clang, ale w dalszej perspektywie na pewno to nastapi.
Jaki zakład i co w nim wygrałeś?
Poza tym oczywiście dobra wiadomości i dobry nius – proszę o więcej takich konkretnych wypowiedzi, z których można się czegoś faktycznie dowiedzieć.
http://linuxnews.pl/llvm-2-6/#comment-4802232
Swoja droga, piec miesiecy przed terminem. Jak tak dalej pojdzie, to do pazdziernika Apple uwolni nas tez od monopolu GNU na pozostale elementy toolchainu – libc++ i zamiennik as(1)-a sa w drodze; wlasciwie jedyny brakujacy element to linker, bo Google wtopilo i Gold jest na GPL-u ;-/
dziwne bo google większość swojego kodu wydaje na bsd
@krzabr: Wlasnie dlatego uzylem slowa „wtopilo”. Ktos nie dopilnowal i calkiem fajny kawalek oprogramowania wyszedl na prawdopodobnie najbardziej restrykcyjnej z licencji kwalifikujacych sie pod Open Source.
No, Google traktuje licencje po macoszemu i przydziela je jakiś pracownik z łapanki, najpewniej przez losowanie. Tak jak w każdej firmie tych rozmiarów.
Ja tam wolę monopol GNU od monopolu Apple.
Nawiasem mówiąc, godzi się tu przywołać pytanie postawione przez Tomka Woźniaka w innym wątku. Jak to jest, że użytkownikom GNU/GPL/Linuksa BSD w ogóle nie przeszkadza (kolejny kompilator do wyboru, super) a w drugą stronę tak często można zaobserwować prawdziwy zelotyzm, choćby twój?
@Reddie: W przypadku kodu na licencji BSD nie ma mowy o zadnym monopolu. Niezaleznie od tego, co sie stanie, kazdy moze z kodem robic, co mu sie spodoba.
Co do pytania w innym watku – nie wiem, czy zauwazyles, ale pod tamtym niusem watek BSD zaczal sie od wypowiedzi dwoch linuksiarzy na temat tego, ze ludziom od BSD GPL przeszkadza. Co pokazuje, ze jest na odwrot. ;->
Co do samych licencji – odpowiedz znalazla sie tuz pod pytaniem. GPL to licencja stworzona w celu wmuszania w ludzi dziwnie rozumianej "wolnosci", zdefiniowanej jako koniecznosc nakladania ograniczen w celu ochrony czyichs praw (?!). BSD to licencja umozliwiajaca dzielenie sie kodem, tak po prostu – dajesz komus kod i mowisz "masz tu kod, rob z nim co chcesz".
Co do zelotyzmu – zauwaz, ze w przypadku LLVM mamy do czynienia z czyms istotniejszym niz same licencje: z lamaniem monopolu. Dotychczas byl tylko jeden otwarty kompilator – GCC. W ciagu ostatnich lat kompilator zmienil licencje na bardziej restrykcyjna, co spowodowalo problemy wsrod pewnej czesci uzytkownikow. LLVM pozwala na przelamanie tego monopolu.
Dla mnie osobiscie GPL jest jak licencje Microsoftu. Jest oprogramowanie, moge go uzywac poruszajac sie w ramach restrykcji narzucanych przez licencje. W drugim przypadku licencja chroni interesy firmy Microsoft, w pierwszym – czyjas ideologie. Fajn baj mi, ale osobiscie wole projekty z kodem zrodlowym dystrybuowanym bez glupich zakazow i nakazow.
Z tego co mi wiadomo, za kompilowanie odpowiada kompilator, nie jego kod źródłowy. Licencja gcc utrudniała "robienie z nim co się podoba"?
Nielogiczna implikacja. Pokazuje najwyżej, że linuksiarzom przeszkadza, że GPL przeszkadza ludziom od BSD.
Bzdura. Tak działa nie BSD a public domain.
Ostatnie dwa akapity – fajnie, ale do twojego zelotyzmu ma się nijak. Napisałeś kiedyś cokolwiek dobrego o programie na GPL? Ale tak jednoznacznie, nie w stylu "program X na GPL ma wprawdzie to i to, ale odpowiednik BSD ma to, to, to i tamto".
Bo o programach Microsoftu, które ponoć traktujesz równoważnie, owszem pisałeś.
Z tego co mi wiadomo, za kompilowanie odpowiada kompilator, nie jego kod źródłowy. Licencja gcc utrudniała “robienie z nim co się podoba”?
Tak nie można go łączyć ani z zamkniętym kodem ani z gpl incopatible
@Reddie: Analogicznie licencja MSVS nie utrudnia "robienie z nim, co sie podoba". Chyba, ze sie chce do czegos wykorzystac kod zrodlowy kompilatora. Ale to juz jak z GPL, prawda?
Odnosnie roznicy miedzy BSD a Public Domain – wlasciwie jedyna istotna to ta, ze BSD wymaga zostawienia nazwiska autora w kodzie zrodlowym. Z praktycznego punktu widzenia roznica jest zadna, poza tym, ze Public Domain w niektorych krajach podobno nie jest calkiem w porzadku pod wzgledem prawnym.
A o fajnych programach na GPL rzadko pisze, bo robi to za mnie rzesza linuksowych zealotow. Nie mam z tym jednak zadnych problemow. Ardour jest fajny. Git jest fajny. Widzisz?
Problem w tym, że w niektórych krajach (trash trochę o tym wspomniał) domena publiczna po prostu nie działa. Jest tak w Polsce, gdzie autorskie prawa osobiste są niezbywalne. W innych krajach problemem mogą być prawa pokrewne etc.
Po drugie zadaj sobie pytanie czym jest copyleft i czemu FSF podniosło krzyk na wiadomość o planach Partii Piratów? Jakoś nie widzę, żeby ograniczenie działania prawa autorskiego do 5 lat zaszkodziło oprogramowaniu na licencji BSD. Co jednak się stanie, jeśli kod GPL skończy w Szwecji po tych 5 latach jako domena publiczna?
Po trzecie o domenę publiczną najlepiej zapytać osoby, które miały z nią do czynienia. Richard D. Hipp (twórca SQLite) sam przyznał, że gdyby wiedział o implikacjach public domain zdecydowałby się na jakąś liberalną licencję. Tak zrobił w przypadku drugiego projektu (Fossil SCM), po zabawie z GPL wybrał licencję BSD.
> Ktos nie dopilnowal i calkiem fajny kawalek oprogramowania
> wyszedl na prawdopodobnie najbardziej restrykcyjnej z licencji
> kwalifikujacych sie pod Open Source.
gdyby to był tak fajny kawałek, to byłby na BSD. Fajne programy są tylko na BSD. Ergo: Gold suxx.
Nieprawda. MSVS ma szereg obostrzeń dotyczących np. liczby maszyn na których można je zainstalować, gcc/GPL takowych nie ma.
No nie jest, dlatego powstały licencje w rodzaju CC0. A co do różnicy – wymóg pozostawienia nazwiska autora sprawia, że już nie mogę zrobić z tym kodem co zechcę. Nie żebym uważał ten wymóg za nielogiczny, podobnie jak nie uważam za głupie wymogów GPL
Wow, nie spodziewałem się. Serio
@krzabr:
W ogóle raczej się nie łączy skompilowanej binarki z kodem źródłowym, nie? ;>
@blinkkin: nie wiem, jak to co piszesz ma się do tematu. To, że ktoś wybrałby jedną licencję a ktoś inną nie wpływa na stan faktyczny, a ten wygląda tak, że BSD != public domain.
BSD nie jest domeną publiczną, ale większość osób wybierająca BSD w rzeczywistości chciałoby public domain. Tylko ze względu na implikacje mało kto decyduje się na domenę publiczną.
CC0 nie jest licencją, a znacznikiem to po pierwsze. Licencją staje się dopiero, kiedy pewnych praw nie można się zbyć – w Polsce dotyczy to "moral rights" (wspomniane wcześniej autorskie prawa osobiste). Co więcej, gdy dochodzi do takiej sytuacji to i tak nie można usunąć nazwiska autora – copyright zostaje. Chyba, że minie 70 lat od śmierci autora, wszystkich współautorów etc.
O CC0 wspominałem w jednej ze swoich publikacji.
krzabr zapewne mówił o przenoszeniu się zasad licencji GPL także na skompilowany kod – pliki binarne. Dla porównania copyleftowy EPL umożliwia re-licencjonowanie plików binarnych.
O ile mi wiadomo, kompilując program za pomocą GCC, nie musisz otwierać kodu tego programu. Czy też program nie musi być na tej samej licencji co GCC. Więc w czym problem?
@darek: Podaje garść odnośników, bo nie chce mi się już maglować tego tematu. Jeden z problemów to np. biblioteka uruchomieniowa GCC:
http://lwn.net/Articles/343608/ http://www.gnu.org/licenses/gcc-exception.html http://www.gnu.org/licenses/gcc-exception-faq.htm… http://www.mail-archive.com/elinks-dev@linuxfroms…
Niby problemu nie ma, ale krzabr mógłby powiedzieć więcej, do czego np. doprowadziła licencja GPL w przypadku kompilatora GNAT (język Ada).
Jak ja nie znoszę takiego dyskutowania obok tematu. Ktoś chciał, ktoś wybrał, ktoś nie mógł. Czy to w jakikolwiek sposób zmienia fakt, że BSD jednak nie pozwala na absolutnie wszystko?
Nie istnieje taka kategoria prawna jak "znacznik".
Czyli o czymś, co istnieje w jego wyobraźni a czemu FSF aktywnie zaprzecza.
To radzę przeczytać dokładnie zasady CC0. Jeśli prawo na to pozwala (zależnie od państwa) to zbywane są wszelkie prawa i utwór (oprogramowanie, dokument etc) staje się domeną publiczną (punkt 2). CC0 jest wtedy tylko oznakowaniem utworu dostępnego na zasadach domeny publicznej. Jeśli natomiast jest to niemożliwe (punkt 3), CC0 staje się bardzo liberalną licencją.
Fragment licencji GPL v2:
"(…)3. Możesz kopiować i rozprowadzać Program (lub opartą na nim pracę – zgodnie z pkt.2 w kodzie wynikowym lub w formie wykonywalnej w myśl postanowień pkt.1 i 2 powyżej, pod warunkiem zrealizowania również poniższych wymogów(…):"
Nawet mi się tego komentować nie chce.
W odniesieniu do polskiego prawa, BSD prawdopodobnie pozwala na wszystko co możliwe. Jednak ty chyba nie rozumiesz podstawowych kwestii – np. z jakiego powodu zostawiany jest "copyright".
"A valid copyright license applies to a body of work and must assert at least one restriction."
W tym artykule poruszone są te kwestie, także sprawa public domain.
@blinkkin : Odpowiadam odnośnie ady .
Sprawa jest skomplikowana , przez gpl w gnacie niektóre osoby muszą przepisywać CAŁY kompilator ady na licencji bsd , by było śmieszniej gnat pro jest komercyjny , do tego powstała cała masa komercyjnych implementacji ady .
niestety nie wiem jak jest ze sama specyfikacją ady czym ona jest objeta .
@reddie : a można rozpowszechiać binarki programów których kod jest na gplu nie mając go udostępionego albo nie dając go na prośbe klijenta ?
z tego co pamiętam trzeba upublicznić kod z którego skompilowaliśmy binarki , była zresztą afera na ten temat odośnie czytnika ebooków od kolportera .
No brawo Jasiu. Przypomnę, wyszliśmy od tego, że:
- na wszystko pozwala public domain,
- w niektórych krajach instytucja public domain nie funkcjonuje.
Mówiąc o jakichś znacznikach w końcu doszedłeś do tego, że w tych krajach CC0 to – działająca jak PD, ale jednak – licencja. Dziękuję za przyznanie mi racji.
Słusznie, skoro zrobiła to sama FSF, do czego nawet podałeś linki wyżej.
Nie – to ty nie rozumiesz, że nie rozmawiamy wyłącznie "w odniesieniu do polskiego prawa", zwłaszcza, iż żaden duży projekt BSD nie powstaje w Polsce.
Raczej tobie należą się gratulacje, skoro sądzisz, że public domain może być na jakiejś licencji.
Dokument, żeby był uważany za prawidłową licencję musi posiadać przynajmniej jedną restrykcję – z oczywistych względów wybrano zastrzeżenie copyrightów. Nie dotyczy to tylko Polski, ale widocznie nie robi ci to różnicy. Mając to na uwadze, łatwo zrozumieć czemu CC0 nie jest licencją (jeśli prawo na to pozwala), a swojego rodzaju oświadczeniem woli.
Z tych powodów nie da się stworzyć bardziej liberalnej licencji niż np. ISC.
Usunięcie warunku o zachowaniu zastrzeżenia i noty oznaczałoby, że nie mówimy już o licencji.
Czyli zgadzasz się co do tego, że zasady GPL przenoszą się także na pliki wykonywalne, zwane potocznie binarnymi? Nie tak dawno temu zaprzeczałeś.
btw. Nie wiem czy mój dalszy udział w tej dyskusji ma sens. Tomek, mimo odmiennego znania miał jakieś argumenty, potrafił podać konkretne przykłady.
Ty natomiast opierasz się na "gdzieś coś słyszałem, gdzieś coś widziałem", chociaż widocznie nie masz nawet pojęcia o podstawowych zasadach działania np. licencji open source.
Ze swojej strony podałem, aż nadto przykładów i odniesień. Zapewne mogłyby to uzupełnić wypowiedzi krzabra, ale z niewiadomych mi powodów, jego komentarze wylądowały w spamie (kochany Aksimet).
Ale o jakie argumenty ci chodzi? Że FSF uważa, iż licencja przenosi się na plik wygenerowany przez program tylko jeśli program kopiuje doń swoją część? Wejdź na gnu.org i to przeczytaj. Nie mam pojęcia skąd u fanów BSD ta tendencja do przypisywania sobie lepszej interpretacji licencji od jej autorów.
Erm… Pozwolisz że cię zacytuję?
n/c
I ponownie:
Za cholerę nie wiem, co próbujesz udowodnić. Wyszedłeś od tego że CC0 to nie licencja, po drodze przyznałeś że to jednak licencja (o ile w prawodawstwie nie ma instytucji public domain) a teraz starasz się dowieść… Czego właściwie?
@Reddie: Z lektury watku wynika, ze blinkkin probuje dowiesc, ze nie masz pojecia o temacie, na ktory sie wypowiadasz i zwyczajnie mylisz pojecia.
Aha. No to patrząc na ostatni cytat jaki przywołałem, wychodzi mu to tak sobie.
"lepszą organizacją kodu (co pozwala na optymalizacje, które w GCC byłyby dużo trudniejsze)"
Na phoroniksie był jakiś benchmark no i chyba coś spaprali, bo nie włączyli tych optymalizacji – część kompilowanych aplikacji było dużo wolniejsze niż te wyplute przez gcc.
http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&…
?
Pozwala w sensie: „mamy je w planach”.
Adamie: nie zupelnie – ztcp rok temu pokazywalem wyniki benchmarkow – i faktycznie w sporej czesci przypadkow kod kompilowany pod gcc4.3 byl wolniejszy nawet niz jitowany llvm, nie wspominajac juz kompilowanego…
@spy000yps: Musisz wziac poprawke na dwie rzeczy. Po pierwsze, fakt, iz architektura LLVM jest bardziej przemyslana i pozwala na latwiejsza implementacje optymalizacji nie oznacza, ze owe optymalizacje zostaly juz zaimplementowane. Po drugie, sporo kodu jest pisane z roznymi "#ifdef GNUC", co przeklamuje wyniki.
„architektura LLVM jest bardziej przemyslana”
Ja nie mówię, że nie. W zasadzie, to mnie to zarówno GCC jak i LLVM mnie słabo interesują więc nie znam szczegółów.
„implementacje optymalizacji nie oznacza, ze owe optymalizacje zostaly juz zaimplementowane”
No właśnie – bo słyszę dużo hura optymizmu, który jeszcze najwyraźniej nie ma solidnych podstaw.
„sporo kodu jest pisane z roznymi “#ifdef GNUC”,”
Ok, ale to są optymalizacje pod konkretny kompilator – więc są dwa rozwiązania – wspierać to co jest w ifdef GNUC lub zrobić ifdef LLVM dla własnych optymalizacji.
No wygrałeś, życzysz sobie whiskey czy piwo?
i taka postawe lubie
a moze cydra badz stara, dobra, szkocka whisky
?
@bies: Namyslam sie.
@trasz: hmm- o ile pamiętam to zakład był o kompilację „bez kompromisów”. Może tak bies wyjaśni co przez to rozumie i jak to sprawdzić. Chętnie podejmę się testu.
Panowie spokojnie- pojedynek musi być rozstrzygnięty poważnie i bez niedomówień.
1. Jakie warunki kompilacji uważamy za ‘bez kompromisów’
2. Jaka platforma testowa.
3. Jaki wynik kompilacji zadowala pana biesa.
Przypomnę- nieskompilowanie „bez kompromisów” nie oznacza porażki Edwarda, bo jak zaznaczył ma jeszcze 5 miesięcy.
Pod wpisem podpisał się Doug Gregor — to jest wystarczające potwierdzenie jak dla mnie.
@bies- skoro tak mówisz. OK.
gratuluje
btw. czyli kolejny powod dla ktorego pcc ponownie zostanie olany…
A tak swoją drogą, to o modułowości i optymalizacjach dotyczy zarówno LLVM jak i clanga?
@Reddie: Zademonstruje obrazkiem:
C -> clang -> LLVM -> CPU
a dokladniej c/c++/objc/objc++ -> clang
btw. poki nie zaczalem sie interesowac clangiem nawet nie wiedzialem ze jest cos takiego jak objc++…
Nie łapię tego obrazka.
To, że LLVM jest modułowe nie musi oznaczać modułowości clanga. AFAIK istnieje frontend gcc, który w odróżnieniu od clanga kompilował boosta od początku istnienia.
@Reddie: Za optymalizacje odpowiada LLVM, ktory jest "pod" clangiem. A frontend owszem, byl. Zreszta pewnie nadal bedzie utrzymywany, w razie gdyby ktos chcial LLVM-em skompilowac cos w Fortranie.
Czyli, popraw mnie jeśli się mylę:
Frontend GCC, podobnie jak clang, tłumaczy kod wejściowy na "postać pośrednią" dla LLVM. Dzięki temu można korzystać z optymalizacji LLVM od X czasu. Więc powstanie clanga nie wiąże się z jakąś istotną różnicą jakościową a tylko z tym, że środowisko BSD ze wstrętem patrzy na wszystko ze stajni GNU a używanie tych programów przyprawia was o mdłości, tak?
Monopole przyprawiają mnie o mdłości. Gdy ktoś stwierdza, że monopol Microsoftu jest zły, to zazwyczaj jego zdanie otrzymuje poklask. Natomiast jak ktoś mówi o sensownej alternatywie dla kilkunastoletniego monopolu GCC, to jest fanatykiem i krzykaczem?
Ty to napisałeś…
modulowosc optymalizacji odbywa sie w llvm.
clang tylko przygotowuje forme posrednia…
W llvm są też inne fontendy do ady , javy , haskella itd
@trasz : mam rozumieć że newlib również można skompilować clangiem ?
@krzabr: Nie wiem. Niekoniecznie, ze wzgledu na dwie rzeczy:
1. Wsparcie dla architektur innych niz x86, amd64 i ARM w LLVM nadal jest takie sobie. A to oznacza, ze clang ludziom od newliba specjalnie przydatny, na obecnym etapie, nie jest.
2. Newlib jest raz, ze na licencji GPL, a dwa, ze stricte pod Linuksa. A to oznacza, ze dla tworcow LLVM nie jest w zaden sposob przydatny.
cholera , to nie dobrze kilka systemów rt opiera się na tej zasranej bibliotece . szczegolnie silnie rtems . i szkoda by bylo aby mozna bylo kompilowac wylacznie za pomoca gcc .
w tym wszystkim tez rysuje sie powazna rysa na srodowisku floss na frakcje pro gpl i inne liberalniejsze licencje , ciekawe co z tego wszystkiego wyniknie
Pierwsze słyszę, że GPL powstało jako opozycja do BSDL. Zawsze słyszałem, że jako opozycja do własnościowej rewolucji i jako emanacja poglądów RMS-a.
Jakieś linki na ten temat?
@krzabr: Ta rysa byla od samego poczatku, jako ze GPL powstalo wlasnie jako opozycja do BSD. Teraz natomiast mamy do czynienia z sytuacja znacznie ciekawsza – ze stopniowym odwrotem od GPL na rzecz licencji liberalnych. Widac to w roznych miejscach, od gigantow software'owych jak Google czy Apple poczynajac, skonczywszy na producentach urzadzen w rodzaju Panasonica, ktory niedawno zaczal zastepowac Linuksa przez FreeBSD w swoich telewizorach. Co ciekawe, widac to nie tylko w przypadku firm, ktore od razu zalozyly, ze pewne restrykcje narzucane przez licencje GPL sa dla nich nieakceptowalne, ale takze w przypadku firm, ktore przez pewien czas z mniejszym lub lepszym sukcesem uzywaly kodu na GPL.
@kocio: Wystarczy kojarzyc fakty. Zauwaz, ze BSD i GNU organizowaly sie mniej wiecej w podobnym czasie. Roznica polegala na tym, ze na zachodnim wybrzezu wszystko "po prostu sie ukladalo" – ludzie pisali darmowy kod, darmowy kod bywal wykorzystywany jako podstawa kodu zamknietego, tworzonego przez firmy zakladane i zatrudniajace developerow wersji otwartej. Tymczasem na drugim koncu stanow koledzy RMS-a z AI Lab "got a life" i zaczeli robic kariere olewajac oryginalne projekty, miedzy innymi dlatego, ze nie bylo tam "kultury otwartosci"; uniksy i rozne takie byly domeny drugiego wybrzeza, podczas gdy kolesie z MIT zajmowali sie glownie jakimis TENEX-ami. Stallmanowi bardzo, ale to bardzo sie nie spodobalo. Dlatego doszedl do wniosku, ze zeby cos pozostalo "wolne", to trzeba ta "wolnosc" narzucic sila. Stad roznica – w BSD caly ekosystem funkcjonuje ot tak, po prostu, na zasadzie rachunku zyskow i strat przekladajacych sie na indywidualne wybory odnosnie rozdawania – lub nie – kodu, a GPL obraca sie wokol tylko jednej mozliwosci, narzucanej przez licencje.
@kocio: Co do "wlasnosciowej rewolucji" – to jedna z tych rzeczy, ktore RMS-a ominely. Nie to wybrzeze. W rodzinnych stronach RMS-a to wlasnie oprogramowanie wlasnosciowe bylo punktem wyjscia, nie otwarty kod, w ktorym kazdy mogl grzebac do woli.
@trasz: echh znowu o jakimś odwrocie od GPL…
Najlepiej to widać w dużych projektach jak środowisko graficzne. Taki np. E17
no nie?
Jeszcze lepiej to widać właśnie na wbudowanych urządzeniach- dlaczego to nie BSD jest najpopularniejsze w telefonach GSM? Co do telewizorów to nadal większość działa na Linuksie i produkuje się nowe działające.
Prawda jest taka, że obie licencje mają rację bytu w określonej konfiguracji oraz rachunku zysków i strat. Obie w jakimś tam stopniu się opłacają i obie są obecne w biznesie.
Osobiście uznaję zasadę, że GPL zmarginalizuje jeszcze bardziej BSD, ale jej nie uśmierci.
OK, czyli to są znowu zupełnie swobodne skojarzenia, czyli coś, czego nie lubię i co wylatuje mi drugim uchem, bo szkoda na to miejsca w głowie. Fajnie jakbyś czasem napisał "IMHO", albo nawet "IMNSHO", albo podał link jeśli ktoś jeszcze tak twierdzi, bo to brzmi jakby to naprawdę było intersubiektywnie potwierdzone. Osobiście zdecydowanie wolę jak piszesz takie niusy jak ten powyżej niż to.
ZTCMW iPhone w ostatnich miesiącach został już przeskoczony przez Androida.
Ale i tak uważam, że dramatycznie spłaszczasz sprawę, do poziomu gdzie można równie (bez)zasadnie twierdzić cokolwiek, czyli bezsensu. Konkretne licencje nie są najważniejszym powodem, tylko jednym z czynników wpływającym na udział w rynku. Może ktoś to zbada, ale na razie to jedynie puste zgadywanki.
@T.Woźniak GPL ma to do siebie że z racji nie możności zamknięcia jej dzieł pochodnych , wielkie firmy które mają wiele pieniędzy często zmuszają cały projekt do pójścia ich drogą w efekcie dochodzi do takich sytuacji że miaźdząca większość deweloperów działa na zlecenie danych firm i transformuje cały projekt na ich potrzeby . Oto świetny przykład :
http://www.benchmark.pl/aktualnosci/75_programist…
@Kocio wystarczy spojrzeć na wojenki trolli ewangelistów którzy ciągle ośmieszają i robią antyreklamę dla BSD , wystarczy spojrzeć na sporą część różnych for na których devowie szukają tylko okazji żeby "pojechać" po BSD z byle okazji , dzieje się tak przez sztuczne owijanie w ideologie .
Jednak mnie boli coś znacznie innego , wirusowość GPLu względem BSD , dochodzi do tego że GPL może do woli brać co zechce z BSD i włączać do projektu (głównie chodzi o sterowniki z NETBSD) jednak w drugą stronę programiści BSD muszą stawać na głowie aby przez "wirusowość" i włączenie kodu z GPL nie zmienili całej licencji .
Osobiście mnie to bardzo irytuje
Przykład :
http://osnews.pl/lvm-standardowo-dostepne-w-netbs…
@Tomasz Woźniak: Co do desktopow – obecnie w calosci otwartozrodlowy system (wiec i otwartozrodlowy desktop) i tak nie ma racji bytu, co widac po stojacym w miejscu od ladnych paru lat udziale rynkowym Linuksa. Po co ktos mialby zaczynac projekt na licencji BSD, skoro i tak nie odniesie sukcesu, tak samo jak nie odniosly (patrzac na calosc rynku desktopow) KDE i GNOME?
Co do telefonach – tak sie sklada, ze BSD jest popularniejsze niz GPL. iPhone, ktory zawiera mniej wiecej tyle kodu BSD, ile Android Linuksa – ma sporo wiekszy udzial.
Owszem, obie licencje maja jakiestam zastosowanie. Ladny przyklad zastosowan licencji GPL daly ostatnie rozgrywki MySQL-em. ;->
Osobiscie uwazam, ze popularnosc BSD bedzie sie zwiekszac kosztem GPL, ale GPL calkiem nie zginie, chociazby ze wzgledu na Linuksa, ktorego zastapienie wymagaloby nieoplacalnych nakladow.
Problem w tym, że GPL to nie jedyna licencja copyleftowa. Ale jako jedyna ma ogromne problemy z kompatybilnością. Co jeśli większą popularność zyska EPL, CDDL czy coś innego?
@kocio: Rozumiem, ze slepo wierzysz w cos, co przeczytasz w ksiazce, natomiast sensownie uargumentowane proby kojarzenia informacji z kilku zrodel sa dla ciebie tylko "zupelnie swobodnymi skojarzeniami". Nie obraz sie, ale nic dziwnego, ze z taka metodologia wierzysz w Wolna Kulture i inne takie. ;->
@kocio : "ZTCMW iPhone w ostatnich miesiącach został już przeskoczony przez Androida."
I co że został przeskoczony ? Na androidzie pracują setki modeli różnych urządzeń na Iphonie , wyłącznie Iphone , Ipod Touch i Ipad . Więc porównanie Imo bez sensu .
Co innego statystyka sprzedaży smartfonów Motorolli i Apple to akurat ma sens .
@trasz: "GPL powstalo wlasnie jako opozycja do BSD"
Stallman osobiście stwierdził, że nie jest fundamentalnie przeciwny BSD:
"I say that releasing free software under a non-copyleft free software license is basically good (i.e., not evil), but that using copyleft is better. " — RMS, openbsd-misc
Jednakże:
"It is easy to notice that his project was essentially a replication of Berkeley work of creating a BSD distribution, but, paradoxically, with a more radical then in Berkeley (which, unlike MIT, was the most well-known left university) political agenda [...]"
– Bezroukov, http://www.softpanorama.org/People/Stallman/progr…
"Later with [BSD] NET2 in June 1991 release they essentially achieved the goal of GNU project (please note that NET2 was released before Linux). Most people would formally end GNU project as other group essentially achieved Stallman's goals [...]" — ibid.
I jeszcze jeden cytat jako komentarz:
"We know more about your religion than you do" — Sharon Agathon
@trasz: na początek: desktopy- podałem je za przykład projektu dużego- nie popularnego. Projektów dużych (złożonych) raczej nie spotyka się na licencji liberalnej BSD-like, ale właśnie GPL-like. Poza tym spójrz na to obiektywnie E17 ze swoim BSD nie przyciągnął absolutnie nikogo- łącznie z jakąkolwiek firmą chcącą zainwestować. Gnome i KDE z tym strasznym GPL jak najbardziej.
Co do telefonów, to tak się składa że smartfony to margines rynku, więc nie rozumiem co ma do tego iPhone?
Co do zwycięstwa licencji- zobaczymy. Póki co to GPL-like jest dominująca i absolutnie nic nie wskazuje aby dziedziny jej stosowania miały przejść na BSD- odwrotnie… czemu nie
@blinkkin: trochę to złożone no nie? Przepraszam za skrót myślowy bo pisząc GPL myślałem GPL-like a BSD oczywiście BSD-like.
Sprecyzuję- licencja wirusowa uniemożliwiająca zamknięcie kodu- GPL-like.
Licencja umożliwiająca- BSD-like.
@Krzy3 : Prawda jest taka że stosowanie copyleftu w formie GPL , jest zabójstwem i ciosem w wiele projektów opartych na miej restrykcyjnych licencjach , czemu nie zrobią copyleftu ala CDDL który nie zmienia licencji otwartej a wirusuje wyłącznie zamknięte ?
Widać czas Stalmana już dobiegł końca przez fanatyków jak on ruch OpenSource może znacznie więcej stracić niż zyskać , należy odrzucić Idealizm na rzecz pragmatyzmu i efektywności .
Tym bardziej że wielu GNUGURU sam doprowadza do wojny z Liberalniejszym nurtem Floss chociażby brutalnie atakując OpenBSD które zrobiło milion razy więcej w walce z Blobem niż jego gównianie gnu-libre .
http://www.osnews.com/story/19057/Stallman_OpenBS…
http://en.wikipedia.org/wiki/Theo_de_Raadt http://kerneltrap.org/Theo_de_Raadt?page=1
)
(dla porównania dałem opis osiągnięć tego złego bloobera
@T.Wożniak są licencje Copyleft które umożliwiają zamknięcie dzieł pochodnych (bodajże EPL).
Powiem więcej Licencje GPL można równie dobrze nazwać BSD-UNLIKE , z racji takich ekscesów o których pisałem wcześniej :
http://osnews.pl/lvm-standardowo-dostepne-w-netbs…
@krzabr: "I co że został przeskoczony ?" – ano nic, tylko że trasz usiłował udowadniać, że BSDL się rozpowszechnia kosztem GPL na przykładzie iPhone i urządzeń androidowych, a rzeczywistość twierdzi co innego.
A co za różnica na ilu urządzeniach jest Android? Czy to powoduje, że jest go mniej? Trzymajmy się faktów, pliz.
@krzabr:
Jaja sobie robisz, prawda?
@Reddie : Mam poszukać linków i ci podesłać ? Bo sam ich nie chcesz znaleźć ?
@Tomasz Woźniak: Duzych projektow na BSD jest sporo – od Postgresa czy LLVM, przez Apache i BIND, po FreeBSD. Roznica miedzy nimi a desktopami polega na tym, ze w/w dzialaja i sa uzywane, a GNOME i KDE to, patrzac na calosc rynku, cokolwiek strata czasu, bo wersje otwarte probuja dogonic zamkniete od dekady i nic z tego nie wychodzi.
@kocio: Jesli nawet dane, na ktore sie powolujesz, sa prawdziwe (przypomne, ze przeciwstawiasz tekst, ktory CEO Google'a rzucil podczas wywiadu, twardym danym o sprzedazy), to nadal swiadczy to wylacznie o sprzedazy, a nie o aktualnym udziale w rynku. Dwie kompletnie rozne rzeczy.
Póki co, to oprogramowanie własnościowe jest dominujące, a nie open source. Taka informacja jest zazwyczaj deprecjonowana przez zwolenników GPL: "przecież ilość nie świadczy o jakości?". Kiedy natomiast porównuje się GPL do innej otwartej licencji, to statystyki są pierwszym argumentem.
Tak, jest to załażenie, ale chciałem przez nie pokazać, że nie żyjemy w czarno-białym świecie. Konkurencja nie ogranicza się do BSD i GPL. Jak widać dobrze mnie zrozumiałeś.
Sęk w tym, że jakoś społeczność BSD nie ma problemów z licencjami CDDL, EPL czy MPL. Zarówno we FreeBSD i NetBSD można znaleźć ZFS, DTrace etc. O ślepej nienawiści do copyleftu ciężko więc mówić. Problemy stwarza tylko GPL.
Co do Gnomów – pod Gnomem i KDE siedzi XOrg/XFree86, które *w ogóle* nie ma odpowiednika na licencji copyleft.
@krzabr: nie trzeba – akurat mam jeden pod ręką.
Wojenka trolli ewangelistów którzy ciągle ośmieszają i robią antyreklamę dla BSD, szukają tylko okazji by pojechać BSD, dzieje się tak przez sztucze owijanie w ideologię.
s/sztucze/sztuczne
W sumie blikkin powiedzial za mnie wszystko co mialem do powiedzenia odnoscie gpl/bsd
Rzeczywistość skrzeczy, co?
Wciskacie na siłę ludziom licencje BSD, a później zarzucacie to innym? Autor programu i tak wybierze licencje, która mu pasuje. Jeżeli znacie licencje która jest jak GPL z tym wyjątkiem że ludzie od *BSD będą mogli sobie używać kodu to podajcie nazwę zamiast flejmować..
@3ED: Licencji copyleftowych (czyli jeśli coś zmodyfikujesz i to rozpowszechniać to musisz oddać poprawki) jest pełno. Mnie osobiście najbardziej zainteresowała EPL (Eclipse Public License).
Wadą/zaletą EPL jest w pełni prawny język tej licencji. Trochę utrudnia to jej zrozumienie, ale daje bardzo małą przestrzeń na interpretacje (w szczególności przed sądem).
@trasz: duże projekty, ale nie złożone. Nawet Postgres jest mniej złożony od Gnome z którego drwisz, choć na drwiny nadaje się E17.
Poza tym zabij mnie, ale zawsze myślałem że licencja Apache jest kompatybilna z GPL-like, więc nie rozumiem skąd to nagle projekt na BSD-like.
No i wybacz…
* Bind- projekt uniwersytecki
* Postgres- projekt uniwersytecki
* LLVM- projekt uniwersytecki
* FreeBSD- projekt uniwersytecki
Wychodzi na to, że biznes ma się nijak do projektów na BSD poza tym, że łatwiej jest zamknąć kod i nie musieć go otwierać- co jest czasami niezbędne, przyznaje. Największe projekty BSD jakimi się chwalisz to projekty uniwersyteckie zaadoptowane prze biznes.
Oczywiście licencja BSD jest najodpowiedniejsza do projektów uniwersyteckich.
Nie przesadzasz z tym ?
@Reddie tak skrzeczy że można ci napisać milion razy że copyleft GPLu jest idiotyzmem w sensie wirusowania innych wolnych licencji oraz to że można sobie bezkarnie jeździć na tym portalu po zamkniętym kodzie i liberalnych licencjach .
To albo to przeoczysz , albo uznasz że nigdy nic takiego nie miało miejsca , albo uznasz że kto o tym głośno mówi sam jest przygłupem xD
@T.Woźniak : zrozum że nie chodzi o agresje do copyleftu , tylko o jego idiotyczną implementacje w GPLu która wirusuje otwarte projekty i robi niepotrzebne zamieszanie bo np. nie wolno łączyć kodu GPL z EPL bez "kombinacji"
@krzabr: no mam taką naturę że nawet jak milion razy napiszesz mi bzdurę to dalej będzie bzdura, sry. Czego z kolei nie można powiedzieć o otwartych na krytyczną, merytoryczną i spokojną dyskusję miłośnikach BSD, takich jak ty :*
łooo zaczyna się
@Reddie : tylko ciekawe czemu ani razu nie odniosłeś się ani razu do wirusowości gplu wobec wolnych licencji , tu tkwi cały problem , potem wychodzą absurdy że trzeba przepisywać cały sterownik liczący tysiące linie kodu tylko dlatego że włączając go żródeł trzeba zmienić licencje , gpl przez to hamuje cały rozwój środowiska floss .
I od razu mówie że jestem za copyleftem i patentleftem bo to dobre rozwiązania dla wielu projektów np. wine . Ale nie podoba mi się że przez źle przemyślaną licencje GPL trzeba przepisywać cały kod . Dlatego podobają się się rozwiązania jak CDDL .
A Stallmana osobiście nie lubiłem i nię polubie
@kocio : kolejny raz pisze że porównanie osów w tym przypadku nie ma sensu bo android może instalować na swoich urządzeniach niemal każdy producent , a Iphone OS tylko apple w efekcie urządzeń na androidzie będzie znacznie więcej, dlatego mówiłem o porównywaniu wyników sprzedaży poszczególnych producentów które są bardziej obiektywne
@e3d : Z copyleftowych niekompatybilnych z gpl : epl , cddl , Vita Nuova Liberal Source License , mpl . generalnie wszystko co bazowało na MPL .
Dodać należy do tego liberalne licencje które po złączaniu z gpl muszą zmienić licencje na gpl jak bsd , mit , x11 , zlib itd .
@trash : od niedawna licencja apache jest kompatybilna ale z gplv3 , nie doczytałem jeszcze czemu .
@Reddie w końcu ci przyznaje racje odnośnie LGPL konwersja licencji z GPL jest w tym przypadku swobodna
@Tomasz Woźniak: Zadne z powyzszych od dawna nie jest projektem uniwersyteckim. Licencja Apache to BSD-like. Biznes coraz czesciej wybiera wlasnie BSD-like, vide Google i Apple. Mimo ze, w przeciwienstwie do projektow na licencji GPL, licencje BSD mozna zmienic na jakas inna, gdyby im pasowalo.
kocio: "rzeczywistość twierdzi co innego."
Rzeczywistość akurat twierdzi, że iPhone'a jest sporo więcej. Co najwyżej jeden ośrodek badawczy z jednego rynku podał, że udała się dość agresywna promocja Droidów. Tylko że to oznacza większą sprzedaż w jednym kwartale a nie więcej urządzeń w ogóle. A do tego Gartner podał wyniki globalne za Q1 z których wynika, że sprzedaż Androida, owszem, przeskoczyła, ale dość paskudnie już śmierdzącego truposza pn. Windows Mobile.
krzabr: "Jednak mnie boli coś znacznie innego , wirusowość GPLu względem BSD , dochodzi do tego że GPL może do woli brać co zechce z BSD i włączać do projektu (głównie chodzi o sterowniki z NETBSD) jednak w drugą stronę programiści BSD muszą stawać na głowie aby przez “wirusowość” i włączenie kodu z GPL nie zmienili całej licencji . Osobiście mnie to bardzo irytuje"
Programiści BSD mają wybór: zmienić licencję na GPL albo zostać przy BSD. Jeśli chcą zostać przy BSD, to taka decyzja ma swoje konsekwencje – między innymi takie, że nie mogą włączać kodu na GPL, a w drugą stronę można. Nie wiem co tu może irytować, podobno BSD jest właśnie po to taka liberalna?
@norbert_ramzes: widocznie tak mi się nie domknął- przepraszam.
kodu zamkniętego też nie mogą włączać, nawet zmiana licencji nic nie da. czego oko nie widzi tego sercu nie żal?
@cutugno : Po pierwsze oni pisali kod na BSD przeszlo ćwierć wieku i nikt normalny nie będzie go z tego powodu zmieniał , tym bardziej że linux może bez żadnego ale brać sterowniki z netbsd do swojego jądra .
Po drugie w bsd zwłaszcza free i net znajduje się mnóśtwo kodu od apple , suna czy inych firm których licencje nie są zgodne z gpl przez co nikt nie będzie chciał usuwać takich ciekawych narzędzi jak GCD czy Dtrace .
Po trzecie jedynie z gplem jest ten problem spośród wolnych licencji , dlatego to go należy zmienić a nie wszystkie środowiska bsd,mit,x11,apl,epl,cddl.mpl itd . Jest wiele ciekawych propozycji copyleftowych a nawet patenleftowych które rozwiążą problem migracji z gpl np. cddl , epl , mpl , lgpl itd .
Zawsze istnieją inne możliwości jak podwójne licencjonowanie lub konwersja z gpl na lgpl ale jak widać istnieją jakieś komplikacje przez które nie mogą się takie praktyki umasowić .
@krzabr: odniosłem się, tutaj:
http://osnews.pl/clang-kompiluje-boosta/#comment-…
Ubzdurałeś sobie chyba, że cały świat chciałby być kompatybilny z BSD tylko zły Stallman nie pozwala
Jedyną "komplikacją" jest to, że autorzy GPL-owych programów tego z jakiegoś powodu nie chcą.
Chodzi o zapis dotyczący "patent retaliation" – wypowiedź Stallmana.
@trasz: przede wszystkim sprawdź licencję Apache. Ja sprawdziłem zanim napisałem, a to że ty tego nie zrobiłeś świadczy albo o ignorancji albo o tym, że jawnie mnie olewasz i lekceważysz. Zakładam z szacunku do dyskutanta, że to drugie.
Biznes stosuje obie licencje. Nie ma czegoś takiego jak odchodzenie od licencji GPL-like. Ja w każdym razie nie widzę.
"Ogromną" popularność BSD-like widzę za to w projektach klasy ERP i CRM czy POS. Znaczy przeciętnie na jeden projekt BSD przypada kilka GPL. Biorąc pod uwagę projekty komercyjne, czyli realizowane przez biznes… zestawienie wygląda jeszcze gorzej dla tak kochanej przez biznes licencji BSD.
Przyznam- szukałem chwilę i zestawienia sprzed roku dwóch, ale nie sądzę by coś się miało zmienić.
Podsumuję- biznes stosuje obie licencje i basta. Będzie to robił nadal.
Tu nie chodzi o bzduranie sobie czy też nie , chodzi o maksymalnie swobodną wymianę kodu między wolnymi licecjami , którą GPL blokuje .
@Reddie wybór gpl dla małych projektów jest podyktowany tym że w razie złamania ich copyleftu po prostu piszą o całej sprawie do FSF a oni zajmują się całą resztą , tak jak było chociażby z Win7 USB tool .
Natomiast w większych projektów jak Linux , środowiska graficzne , bazy danych czy kompilatorów to już jest kłopotliwe bo przepisywanie sterownika czy modułu liczą tysiące linii kodu kompletnie mija się z cele i jest również niekorzystne dla projektów GPLowych , bo fajnie by było widzieć w jądrze linuxa ZFS , Dtrace , GCD itd a tak tracą a tym wszystcy .
W tym wszystkim widzę jedno że na siłę unikasz tematu źle zoorganizowanego copyleftu w GPLu ale unikasz tego jak ognia a mi lubisz zarzucać jakieś pierdy zamiast podnieść ten temat .
Teraz dopiero popatrzyłem do źródła komentarza i poprawiłem.
@krzabr: rozumiem, że ten ton to tak a propos tego co pisałeś o fanatykach jeżdżących po BSD? ;>
@krzabr Co do copyleftu GPL, to istnieje możliwość zastosowania wyjątków. Wiem, że robi to GCC (o czym wspominałem w którymś z komentarzy). Jeden z ciekawszych przykładów to Syntext Serna Free (ciekawy edytor XML z obsługą formatów DocBook i DITA, pisałem o nim na swojej stronie), tam zastosowano takie rozwiązanie.
krzabr: "Po trzecie jedynie z gplem jest ten problem spośród wolnych licencji , dlatego to go należy zmienić "
Z GPLem nie ma problemu, przynajmniej takiego. Licencja powstała właśnie po to, żeby nie można było kodu na GPL włączać do projektów nie na GPL. I tyle. Jak się to komuś nie podoba, ma mnóstwo innych licencji do wyboru, ale wtedy od GPLowego kodu wara.
@Tomasz Woźniak: Znam licencje Apache. Nie jest copyleftowa i w zasadzie jest przegadaną wersją BSD. Poczytaj w wolnej chwili.
A co do licencji GPL w projektach ERP, CRM itd – wiekszosc GPL-owych wynalazkow w tej kategorii i tak jest w PHP, wiec GPL nie ma znaczenia, bo klient i tak dostaje zrodla. RMS chcialby, zeby odpowiednikiem GPL do uzytku w takich sytuacjach bylo AGPL – a popularnosc tegoz jest zadna.
@cutugno : w takim razie niech GPL się odpieprzy od innych wolnych licencji i przestanie się nazywać wolną licencją bo on narzuca swoją licencje.
@trasz: to może ty poczytaj:
@Tomasz Woźniak Jeśli chodzi o licencję Apache to rację ma trasz. Brak w niej copyleftu, czyli można zmodyfikować kod i go zamknąć, bez oddawania poprawek.
Niekompatybilność licencji Apache z GPL nie brała się z powodu zapisów dotyczących praw autorskich, a praw patentowych (bardziej poprawna nazwa to prawa własności przemysłowej, ale to oddzielny temat). Podałem nawet odnośnik, który tłumaczy jakie kroki podjęto w przypadku GPL v3.
@Tomasz Woźniak: Dyskutantow pomyliles. Nie pisalem nic na temat kompatybilnosci Apache z GPL, tylko o fakcie, iz Apache to przegadane BSD-like, wiec Google wybierajac Apache zbliza sie do BSD, oddalajac od GPL.
@blinkkin: true- doczytałem. Pozwala na zamknięcie kodu ale nie pozawala na patentowanie. Łączy więc cechy jakich oczekują ludzie od BSD i ochronę patentową jaką teoretycznie ma dawać GPL3. Jest jednak bardziej BSD-like.
Sorki za zamieszanie.
@trasz: tak, apache to bsd-like. Sorki.
Niemniej nadal nie widzę trendu odchodzenia od GPL-like, ty go widzisz i wiesz. Myślę że lepiej nie ciągnąć tej wymiany postów dalej.
Tak trochę a propos – co nowego w GCC 4.5:
http://lwn.net/Articles/387122/
Informacja o GCC 4.5 jest juz w linkach pod niusem. Przy okazji nowosci w nowym GCC wypadaloby wspomniec o kolejnym zaostrzeniu licencji, tym razem w zwiazku z pluginami.
Pod tym oryginalnym z LLVM nie sprawdzałem. A co do zaostrzeń – podrzuć linka jakiegoś, to sobie poczytam.
Akurat znalazłem jeszcze jeden nius o GCC – "Intel Core 2, Core i7 Optimizations For GCC 4.6":
http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&p…
@kocio: http://lwn.net/Articles/301959/
"o kolejnym zaostrzeniu licencji, tym razem w związku z pluginami" – ej, ale to przecież staroć sprzed 1,5 roku!
Myślałem, że mówisz naprawdę o czymś _kolejnym_, a nie wspominasz historię.
@kocio: Poltora roku to nie tak znowu duzo czasu, zwlaszcza gdy mowimy o kwestiach prawno-organizacyjnych.
To jest już zamierzchła historia w zestawieniu z tym, że informacja jest o tym, co _nowego_ w GCC. Równie dobrze można też wspomnieć, że królowa Bona umarła. Nawet i ważne wydarzenie, tylko nie ma nic wspólnego z tym, co się dzieje teraz.
@kocio: Jednoczesnie jest to dosyc istotne, bo jest jednym z powodow, dla ktorych wiele firm i organizacji utknelo na gcc 4.2.1 i nie moga zaczac uzywac nowszej wersji, co dla nowosci w GCC jest istotne, bo powoduje, ze nie maja znaczenia.
Dlaczego w twoim świecie jeśli coś nie ma znaczenia dla wielu (ilu? jakich?) firm, to nie ma znaczenia w ogóle? :]
A w twoim swiecie Reddie nie ma znaczenia jakos najwazniejszy fakt ze liberalne licencje OO maja problem jedynie z Copyleftem GPLu , jakos inne copyleftowe licencje nie wyzmuszaja po uzyciu fragmentow GPLu zmiany licencji .
Fakt wirusowosc jest dobra na zamkniete projekty , ale na liberalne licencje ma zgubny wplyw i tylko hamuje spowodne przenoszenie kodu miedzy projektami floss.
1) A co to ma?
2) Nie sposób zróżnicować projektu zamkniętego i projektu BSDL z którego kod w każdej chwili może wywędrować do projektu zamkniętego.
A jeśli chodzi tylko o używanie kodu na GPL to jest licencja która na to pozwala każdemu projektowi, nazywa się LGPL.
Ano tu jestem zmuszony ci przyznać rację
, LGPL można skutecznie rozwiązać ten problem , tylko nie wiem jak jest z konwersją licencji GPL > LGPL .
Jeśli się okaże że może to zrobić pochodny projekt , to ta licencja jest ok
@krzabr: mam wrażenie, że twoje pojęcie w materii o której się wypowiadasz jest dość nikłe.
Zmiana licencji z GPL wygląda tak jak w przypadku każdego innego copyleftu: zdobywasz zgodę autorów lub zastępujesz kod własnym. Koniec tematu.
Ciekawe kiedy OpenOffice i Firefox. Bo jak te dwie kobyły będą się kompilować do formy używalnej to reszta to kwestia krótkiego czasu.
@rkowal: O OOOo (Oracle Open Office.org) nic nie wiem, ale Firefox jest w kolejce, razem z m.in. cmake i qt.
Ale tak, wydaje mi sie, ze za pare miesiecy moze ruszyc lawina.
@trasz
Wydaje mi się że się z kimś zakładałeś o to że niedługo skompiluje boosta. Wychodzi na to, że wygrałeś.
oczywiście miałem na myśli że clang niedługo skompiluje boosta.
Komentarz nie umknął, tylko w link nie kliknąłem
@que_pasa: Umknal ci gdzies pierwszy komentarz pod niusem.
@trasz – ciekawe kiedy pcc wejdzie w wersje 1.0 i bedzie praktycznie uzywany do kompilacji osow .
w efekcie pęknie monopol gcc na systemy operacyjne . i moze ruszy jego tworcow w celu deblootowania ich kodu
ja tam bym cheteniej zobaczyl chromium przekompilowane clangiem
a moze androida? ciekaw jestem jak by na to popatrzylo apple
Pewnie się znajdą chętni na skompilowanie linuxa clangiem
@jellonek: Gdyby Apple nie chcialo, zeby ludzie robili co chca z clangiem, to by rozwijalo zamkniety kompilator zamiast rozdawac go na licencji BSD.
Tak jak robił to Sun ze Sun Studio
@krzabr: Albo dowolny inny producent zamknietego kompilatora ze swoim zamknietym kompilatorem, owszem.
trasz: czy ty na prawde nie widzisz polityki appla wzgledem iphone? czy ty nie widzisz tego ichniejszego "nasza piaskownica bedzie kontrolowana wylacznie przez nas!"?
btw. poza darwinem, llvm (w tym clangiem), wykupionym cupsem – ile mamy tak na prawde kodu oddanego przez apple na uzytek spolecznosci? no z tym cupsem to troche przesadzilem (w dodatku wredny gpl
)
> btw. poza darwinem, llvm (w tym clangiem), wykupionym cupsem – ile mamy
> tak na prawde kodu oddanego przez apple na uzytek spolecznosci?
To brzmi jak Pythonowskie: no dobra, poza drogami,
edukacja i prawem co takiego dali nam Rzymianie?
@jellonek: Widze. Dostrzegam tez naprawde swietny – z punktu widzenia konsumenta – efekt. Jesli przez utrate kontroli mialbym miec w telefonie taki cyrk na kolkach, jak w Symbianie czy Windows Mobile, to dziekuje, wole tak jak teraz.
A co do pytania – to, co wymieniles, to i tak duzo wiecej, niz to co wniosl na przyklad Red Hat.
…oraz OpenCL, libdispatch, WebKit, launchd, Calendar Server i kilkoma innymi, to w sumie niczego nie oddali na użytek społeczności…
Hmmm, WebKit (część co prawda jest na LGPL, ale reszta na BSD), Grand Central Dispatch (licencja Apache), Bonjour (Apache), MacRuby (ciekawostka, GPL), znalazłoby się jeszcze kilka przykładów…
Zwłaszcza niepotrzebne i zbędne okazały się Grand Computing Dispatch oraz OpenCL . Wogóle to nie jest przydatne o nie !
Co do PCC to bądzmy spokojni jest wiele platform sprzętowych i systemów operacyjnych (głównie RT) dla których GCC jest niewygodny z powodów licencyjnych , wsparcia , zbloatowania czy zawiłości rozwojowych .
PCC został stworzony jako kompilator języka C który miał być jak najbardziej przenośny i niezależny od architektury dzięki schemat przenoszenia osów miałbyć szybszy .
Teraz powraca jego pięć minut dla systemów wbudowanych na różnych często egzotycznych architekturach jak freescale , hitachi , blackin , ti czy leon które są stosowane w multum urządzeń przemysłowych . Tam nie ma zblootowanego linuxa tam jest rtems , netbsd czasem cotiki os czy ecos do tego kompilator ady , czasem minimalny stos sieciowy czy radiowy , oraz maks kilka procesów działających w trybie realtime .
Tam wymaga się niezawodności , przenośności i niewielkiego kodu . Temu zadaniu PCC powinno sprostać w przeciwieństwie do GCC.
btw. co to za architektura "freescale"? ztcp to nazwa firmy robiacej procesory w arch. powerpc, 68k, arm…
podobnie z ti…
btw. contiki jest juz kompilowanylne pod pcc?
jesli chodzi o niezawodnosc to pcc jest cale lata swietlne za gcc…
na procesorach freescale, ti, czy hitachi predzej znajdziesz linuksa niz bsd, czy wspomniane contiki… netbsd jesli chodzi o bloat ma bardzo podobny do kernela linuksowego, tak wiec prosze nie trollowac, trasza mamy tu od tego
ps. nie stawiaj spacji przed znakami interpunkcyjnymi
@trasz
Mam pytanie czy kompilowałeś jądro i świat FreeBSD? Jeśli tak to czy jest to już do użytku?
Jest do użytku , ja używam PcBSD jako zamiennika Windowsa
Fajnie, że jest alternatywa dla gcc i fajnie że ktoś wydaje ją na bardzo liberalnej licecji BSD.
Dziwią mnie tylko stwierdzenia o "złej" licencji GPL. Biznes najbardziej lubi licencje zamknięte jeżeli sam wydaje swoje programy, ale u innych najchętniej widziałby licencje typu BSD. GPL jest tu chyba najlepszym kompromisem i jest najbardziej fair.
Jeszcze bardziej dziwne, że komuś przeszkadza nazwisko autora kodu. To chyba jedno z podstawowych praw człowieka do własności. Mówienie, że wolność to pozbycie się możliwości podpisania własnej pracy przypomina mi idee Marksa.
Mi osobiście nie przeszkadza, że ktoś wydaje sobie coś na licencji typu BSD, ale sam raczej nie oddałbym napisanych przez siebie aplikacji na tej licencji (chyba, że chodziłoby o jakiś szczególny projekt ogólnie użyteczny). Nie chciałbym aby ktoś używał mojej pracy, rozwijał mój pomysł, ale sam zachował dla siebie (czyli zamknął kod). Czasem dam komuś prezent, ale większość swojego dobytku co najwyżej mogę pożyczyć